II FZ 451/09
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2009-10-29
Skład orzekający: Aleksandra Wrzesińska - Nowacka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy błąd pracownika kancelarii profesjonalnego pełnomocnika, polegający na nadaniu skargi do sądu zamiast do organu, stanowi podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia skargi?Ratio decidendi
Błąd pracownika kancelarii profesjonalnego pełnomocnika, polegający na nadaniu skargi do sądu zamiast do organu, nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia skargi, jeśli nie można uznać, że błędu tego nie można było uniknąć przy dołożeniu należytej staranności. Strona ma bowiem obiektywną możliwość nadania skargi na właściwy adres w terminie ustawowym, a błąd pracownika sekretariatu nie jest okolicznością uniemożliwiającą dokonanie czynności procesowej w terminie nawet przy największym wysiłku.Stan faktyczny
Skarżąca J. P. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie po terminie. Pełnomocnik skarżącej, będący adwokatem, nadając skargę bezpośrednio do Sądu w dniu 3 czerwca 2009 r., popełnił błąd, adresując ją do Sądu zamiast do organu odwoławczego. Wniosek o przywrócenie terminu został odrzucony przez WSA, ponieważ błąd pracownika kancelarii nie został uznany za brak winy strony. Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał zażalenie na to postanowienie.Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA : Aleksandra Wrzesińska - Nowacka po rozpoznaniu w dniu 29 października 2009 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia J. P. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 31 lipca 2009 r., o sygn. akt I SA/Lu 414/09 w przedmiocie przywrócenia terminu w sprawie ze skargi J. P. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w L. z dnia 29 kwietnia 2009 r., nr [...] w przedmiocie podatku od spadków i darowizn postanawia: oddalić zażalenie.
Postanowieniem z dnia 31 lipca 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w sprawie o sygn. akt I SA/Lu 414/09 odmówił skarżącej J. P. przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Jak wynika z uzasadnienia postanowienia decyzją z dnia 29 kwietnia 2009 r. Dyrektor Izby Skarbowej w L. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji ustalającą skarżącej zobowiązanie w podatku od spadków i darowizn. Decyzję tę doręczono pełnomocnikowi podatniczki w dniu 5 maja 2009 r.
Pełnomocnik skarżącej, będący adwokatem, złożył w jej imieniu skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, nadając ją bezpośrednio do Sądu w dniu 3 czerwca 2009 r. Sąd, do którego wpłynęła ona 8 czerwca 2009 r. w dniu następnym wysłał ją zgodnie z właściwością do Dyrektora Izby Skarbowej w L. 19 czerwca 2009 r. pełnomocnik skarżącej złożył do Sądu wniosek o przywrócenie terminu do złożenia skargi, uzasadniając uchybienie terminu nadzwyczajną pomyłką pracownika kancelarii pełnomocnika.
Oceniając zasadność wniosku Sąd I instancji wskazał, że bez wątpliwości skarga została złożona po terminie do jej wniesienia, za datę jej złożenia należy bowiem uznać dzień nadania jej przez Sąd na adres organu odwoławczego. Sąd przywołał dalej art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153,poz. 1270 ze zm., powoływanej dalej jako p.p.s.a.) i odwołując się do poglądów doktryny i judykatury wskazał, iż o braku winy w uchybieniu terminu można mówić wówczas, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Pojęcie winy strony obejmuje przy tym także winę osób trzecich, które strona upoważniła do dokonania czynności w jej imieniu. Tym samym stronę obciążają skutki działania pełnomocnika, którego ustanowiła do działania w postępowaniu sądowym oraz osób, którymi posługuje się tenże pełnomocnik przy wykonywaniu powierzonych mu czynności. Przy ocenie winy nie ma znaczenia ani staż pracy tych osób, ani nienaganny do tej pory sposób wykonywania przez nie obowiązków. Standardy rzetelności w stosunku do profesjonalnych pełnomocników są podwyższone. Oznacza to, że nawet w sytuacji zlecania przez nich pewnych czynności swoim pracownikom nie są oni zwolnieni z obowiązku starannego ich wykonania. Błędy i zaniechania pracowników, którymi się posługuje, obciążają samego pełnomocnika.
W tym przypadku wina spowodowana była zarówno brakiem staranności pracownika kancelarii, jak i pełnomocnika. Niezrozumiałe jest zatem tłumaczenie, że błąd nastąpił wskutek omyłki nadzwyczajnej, której nie da się racjonalnie wyjaśnić. Zaadresowanie przesyłki do sądu zamiast do organu można wytłumaczyć brakiem dbałości i staranności przy wykonywaniu czynności, co może oczywiście się zdarzyć, ale nie może automatycznie stanowić podstawy do przywrócenia terminu. Nie wystąpiła bowiem żadna nagła i nie do przezwyciężenia przeszkoda, której strona nie mogła usunąć przy dołożeniu największego w danych warunkach wysiłku.
W zażaleniu na to postanowienie strona skarżąca wniosła o jego uchylenie i ponowne rozpoznanie sprawy przez przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Pełnomocnik skarżącej zarzucił naruszenie art. 86 § 1 p.p.s.a. poprzez uznanie, że oczywista omyłka doświadczonego pracownika kancelarii w nadaniu prawidłowo sporządzonego przez adwokata pisma procesowego nie stanowi niedokonania czynności w terminie bez winy strony.
W uzasadnieniu zażalenia strona skarżąca wskazała, że podziela pogląd o odpowiedzialności profesjonalnego pełnomocnika za zaniedbania i zaniechania zatrudnionego w kancelarii personelu. Wskazała jednak, że człowiek ze swej natury jest istotą omylną, niezależnie od swej fachowości i doświadczenia. W tym przypadku taka była przyczyna nadania skargi na adres sądu, a nie adres organu. Nie naruszono obowiązujących w kancelarii procedur wysyłania korespondencji, działano zgodnie z instrukcją. Brak jest przy tym podstaw do wysnucia wniosku, iż każdą czynność doświadczonego pracownika kancelarii adwokat winien sprawdzać. W takim przypadku nie miałoby sensu zatrudnianie kogokolwiek. Wykładnia przepisów prawa nie może się opierać na założeniu o ludzkiej nieomylności, ponieważ zasada taka nie istnieje. Strona zwróciła także uwagę na konieczność interpretacji przepisów postępowania z uwzględnieniem konstytucyjnej zasady prawa do sądu. Zbytni rygoryzm nie powinien stronie zamykać drogi do rozpoznania sprawy przez niezawisły sąd.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. W judykaturze za utrwalony już można uznać pogląd, że kryterium braku winy jako przesłanki przywrócenia terminu wiąże się z obowiązkiem szczególnej staranności przy dokonywaniu tej czynności. Sąd winien zatem każdorazowo oceniać, czy przy dokonywaniu czynności zachowano staranność, jakiej można wymagać od każdej osoby należycie dbającej o swoje interesy (por. J.P. Tarno- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz- Warszawa 2006,s. 226 i powołana tam literatura oraz orzecznictwo). W orzecznictwie wskazuje się również, że o braku winy można mówić wówczas, gdy istniała jakaś przyczyna, która spowodowała uchybienie terminowi, a więc gdy dokonanie czynności w ogóle nie było możliwe (w sensie obiektywnym) lub zaistniały okoliczności, w których obiektywnie nie można było wymagać od strony zachowania terminu procesowego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2009 r., sygn. akt I UO 3/08, opubl. w Lex pod nr 599056). Musi to zatem w każdym przypadku być okoliczność o charakterze wyjątkowym, nagłym.
W tym przypadku, jak wynika z treści wniosku o przywrócenie terminu, niezachowanie terminu do wniesienia skargi wyniknęło z błędu pracownika kancelarii pełnomocnika skarżącej. Nie negując, że człowiek jest istotą omylną (co zauważył także Sąd I instancji) nie można jednak uznać, że omyłki takiej nie można było uniknąć przy dołożeniu należytej staranności . Prawidłowo zatem uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny, że strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Strona miała bowiem obiektywną możliwość nadania skargi na właściwy adres w terminie ustawowym. Błąd pracownika sekretariatu nie był spowodowany okolicznościami, które można uznać za uniemożliwiające, nawet przy dołożeniu największego wysiłku, dokonanie czynności procesowej w terminie.
Z tych względów na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło