IV SA/Wa 838/09
WyrokWSA w Warszawie2009-09-11
Skład orzekający: Łukasz Krzycki, Małgorzata Małaszewska-Litwiniec, Krystyna Napiórkowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o przejęciu gospodarstwa rolnego na rzecz Skarbu Państwa z 1980 r. była dotknięta wadą nieważności z powodu rażącego naruszenia prawa, w szczególności w zakresie oceny poziomu produkcji rolnej?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że decyzja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] kwietnia 2009 r. nie narusza prawa. W ocenie Sądu, decyzja Naczelnika Miasta Z. z 1980 r. o przejęciu gospodarstwa rolnego na rzecz Skarbu Państwa nie była dotknięta wadą nieważności z powodu rażącego naruszenia prawa. Brak było jednoznacznych dowodów na oczywistą sprzeczność ustaleń organu z materiałem dowodowym lub brak przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. Nawet jeśli decyzja z 1980 r. nie została doręczona, a małżonkowie A. byli świadomi jej wydania i pobierali rentę, nie podjęli kroków prawnych do jej zakwestionowania, co wyklucza uznanie jej za nieistniejącą lub nierozpoczęcie biegu terminów procesowych.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi H. B. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która utrzymała w mocy decyzję odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Miasta Z. z 1980 r. w przedmiocie przejęcia na rzecz Skarbu Państwa gospodarstwa rolnego. Skarżąca, jako spadkobierczyni właściciela, podnosiła zarzuty dotyczące wadliwości decyzji z 1980 r., w tym braku doręczenia, nieprawidłowego ustalenia stron, utraty własności oraz niespełnienia przesłanek do przejęcia gospodarstwa. Organ administracji i Sąd uznali, że decyzja z 1980 r. nie była dotknięta wadą nieważności.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Łukasz Krzycki (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Małaszewska-Litwiniec, Sędzia WSA Krystyna Napiórkowska, Protokolant Agnieszka Olszewska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 września 2009 r. sprawy ze skargi H. B. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] kwietnia 2009 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji - oddala skargę -
Zaskarżoną do Sądu Administracyjnego decyzją z [...] marca 2009 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na zasadzie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 K.p.a., utrzymał w mocy swoją decyzję z [...] lutego 2009 r., którą odmówiono stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Miasta Z. z [...] lutego 1980 r. w przedmiocie przejęcia na rzecz Skarbu Państwa gospodarstwa rolnego o powierzchni [...] ha położonego w Z., stanowiącego własność J. A.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Minister wskazał, iż postępowanie toczy się z wniosku H. B. - spadkobiercy dawnego właściciela gospodarstwa – H. A. W ocenie organu administracji decyzja Naczelnika Miasta Z. z 1980 roku nie jest dotknięta wadą nieważności. Organ wskazał, iż w myśl art. 9 ust. 2 ustawy z dnia 29 maja 1974 r. o przekazywaniu gospodarstw rolnych na własność Państwa za rentę i spłaty pieniężne (Dz.U. Nr 21, poz. 118), gospodarstwo mające więcej niż 2 ha, mogło być przejęte z urzędu w zamian za rentę o ile spełnione były następujące warunki:
- gospodarstwo wykazywało niski poziom produkcji rolnej,
- rolnik osiągnął stosowny wiek lub został zaliczony do grupy inwalidów.
Ustawa z 1974 roku o przekazywaniu gospodarstw rolnych na własność Państwa za rentę i spłaty pieniężne nie definiuje, co należy rozumieć pod pojęciem "niskiego poziomu produkcji rolnej". Należałoby uznać, iż pojęcie to odpowiada zdefiniowanemu w § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Rolnictwa z dnia 26 marca 1968 r. w sprawie zaliczania gospodarstw rolnych do kategorii wykazujących niski poziom produkcji wskutek zaniedbania i w sprawie ustalania wysokości nakładów niezbędnych do przywrócenia żyzności gruntów (Dz.U. Nr 11, poz. 58), zwanego dalej rozporządzeniem z 1968 roku. Stosowne ustalenia dokonywane były w protokołach lustracji gospodarstwa z ostatnich 3 lat przed przejęciem.
Z uzasadnienia decyzji z 1980 roku wynika, iż lustracja potwierdziła leżenie odłogiem gruntów gospodarstwa w latach 1977, 1978 i 1979.
J. A. został orzeczeniem z 9 stycznia 1980 roku uznany za inwalidę (I grupa).
Na podstawie decyzji z 1980 roku dokonano stosownego wpisu w księdze wieczystej (6 marca 1980 r.), o czym zawiadomiono J. A. (19 lipca 1980 r.). J. i J. A. przyznano rentę inwalidzką (decyzja z [...] marca 1980 r.). Na wniosek J. A. (z 10 listopada 1981 r.) renta była wypłacana odrębnie obojgu małżonkom.
Małżonkowie nigdy nie kwestionowali faktu przejęcia gospodarstwa ani wysokości przyznanej renty.
J. B. wyjaśniła do protokołu, że dzieci jej i jej męża były w 1980 roku pełnoletnie i nie były zainteresowane przejęciem gospodarstwa. Jej mąż chorował od 1969 roku a od 1974 był całkowicie niezdolny do pracy w gospodarstwie rolnym.
Odnosząc się do zarzutu odwołania, iż z pism wewnętrznej jednostki organizacyjnej urzędu z 1 i 22 marca 1980 r. wynika jakoby gospodarstwo zostało przekazane na rzecz Skarbu Państwa z dniem [...] lutego 1980 r., nie mogło więc być przejęte ponownie decyzją z [...] lutego 1980 r., organ administracji wskazał na brak dokumentów potwierdzających fakt przejęcia gospodarstwa na rzecz Skarbu Państwa [...] lutego, stąd należy uznać, iż nieruchomość w dniu [...] lutego stanowiła nadal własność Państwa.
Podstawą stwierdzenia nieważności orzeczenia nie może być nieprawidłowe ustalenie stron postępowania. Decyzja została skierowana do J. A. - będącego stroną postępowania (brak przesłanek z art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a.). Nawet gdyby przyjąć, iż nie odebrał on decyzji (w aktach brak dowodu doręczenia), nie uczestniczenie w postępowaniu przez Stronę stanowi przesłankę dla jego wznowienia nie zaś do stwierdzenia nieważności decyzji.
W skardze na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi H. B. podniosła następujące okoliczności:
- dokument z [...] lutego 1980 roku nie jest decyzją, gdyż nigdy nie został doręczony żadnej stronie postępowania (brak dowodu doręczenia J. A., przy czym pozostałe podmioty, wskazane w rozdzielniku nie były stronami postępowania); dla orzeczenia niedoręczonego nie zaczyna biec termin do wniesienia odwołania - organ pominął tę okoliczność procedując w przedmiocie stwierdzenia nieważności,
- pominięto, iż przedmiotem wniosku inicjującego postępowanie było żądanie nie tylko stwierdzenia nieważności orzeczenia, ale również zwrotu gospodarstwa,
- mylnie określa się następstwa prawne decyzji z 1980 (dokonanie wpisu do KW) - nie mogła ona spowodować skutków prawnych, utrata własności przez spadkobierców właściciela mogła nastąpić wyłącznie w wyniku wydania późniejszych orzeczeń (komunalizacja itd.),
- małż. A. nie sprzeciwiali się przejęciu gospodarstwa, wobec uznania takiego działania za bezcelowy - brak możliwości przeciwstawienia "machinie państwa",
- w decyzji nie odniesiono się do wywodów zawartych w środkach odwoławczych, w szczególności do tego, iż art. 9. ust. 2 ustawy z 1974 roku nie mógł stanowić samodzielnej podstawy do przejęcia gospodarstwa, musiały być dodatkowo spełnione przesłanki uzyskania emerytury lub renty wskazane w ustawie z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin (Dz.U. Nr 32 poz. 140), zwanej dalej ustawą z 1977 roku.
W odwołaniu podnoszono dodatkowo, iż przed przejęciem gospodarstwa nie wykazano przesłanek zakwalifikowania go jako wykazującego niski poziom produkcji rolnej. Bowiem w uzasadnieniu decyzji z 1980 roku wskazano, iż grunty są odłogowanie a w myśl rozporządzenia z 1968 roku chodzi o nie wykorzystywanie rolnicze gruntów ornych. W ocenie skarżącej odłogi mogą być rolniczo wykorzystywane np. dla wypasu zwierząt gospodarskich. Nie można wówczas uznać, iż grunty nie są rolniczo wykorzystywane.
W odpowiedzi na skargę Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie (k. 38) Pełnomocnik skarżącej podniósł, iż pismo z 14 maja 1980 nie spełnia wymagań minimalnych dla decyzji gdyż z treści pieczęci przy podpisie nie wynika precyzyjnie, jaki organ orzekał w sprawie. Zwrócono też uwagę, iż zaskarżone orzeczenie jak i poprzedzająca je decyzja z [...] lutego 2009 r. zostały podpisane przez tą samą osobę, co prowadzi do naruszenia przepisów dotyczących wyłączania pracowników.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sąd oddalił skargę, gdyż nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
W rozpoznawanej sprawie organ administracji orzekał w trybie przepisów dotyczących stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej.
Przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji określa enumeratywnie art. 156 §. 1 K.p.a. Przepisy dotyczące stwierdzania nieważności decyzji, jako stanowiące wyjątek od zasady trwałości decyzji administracyjnej (art. 16 § 1 K.p.a.), nie mogą być interpretowane rozszerzająco. W rozpatrywanym przypadku przywoływaną w kwestionowanej decyzji podstawą stwierdzania nieważności jest art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., w świetle którego wadą nieważności są dotknięte decyzje wydane z rażącym naruszeniem prawa. Koniecznym warunkiem dla ustalenia występowania tej przesłanki nieważności decyzji jest stwierdzenie oczywistego charakteru naruszenia normy prawa materialnego przez organ orzekający w sprawie lub dokonanie przez ten organ oceny materiału dowodowego w sposób oczywiście sprzeczny ze zgromadzoną w aktach dokumentacją sprawy lub innymi oczywistymi, znanymi temu organowi faktami.
Przedmiotem oceny w rozpoznawanej sprawie była decyzja wydana z odwołaniem do treści art. 9 ust. 2 ustawy o przekazywaniu gospodarstw rolnych na własność Państwa za rentę i spłaty pieniężne. W myśl tej regulacji przejęcie gospodarstwa rolnego mogło nastąpić także w razie spełnienia dwu warunków – zaliczenia do grupy inwalidów oraz wykazywania przez gospodarstwo niskiego poziomu produkcji.
W spawie nie jest kwestionowane, iż J. A. przed wydaniem decyzji z 1980 roku został zaliczony do I grupy inwalidzkiej.
W toku postępowania wywodzono natomiast, iż błędnie uznano w 1980 roku, iż przedmiotowe gospodarstwo wykazuje niski poziom produkcji rolnej.
W tym kontekście istotne znaczenie odgrywa okoliczność, iż rażące naruszenie prawa ma miejsce, gdy jako podstawę faktyczna orzeczenia przyjmowane są ustalenia odnośnie stanu rzeczywistego pozostające w oczywistej sprzeczności z wynikającymi z materiału dowodowego lub nie prowadzi się żadnego postępowania wyjaśniającego, pomimo istnienia przesłanek ku temu (pomimo konkretnych okoliczności podniesionych przez strony w trakcie postępowania). Ta ostania okoliczność może mieć znaczenie, o ile zostanie wykazane, iż w wyniku uchybienia wymaganiom procesowym ustalenia faktyczne odnośnie istotnych okoliczności są oczywiście błędne.
Jeżeli odnieść powyższe rozważania do realiów rozpoznawanej sprawy, trafnie wskazano w zaskarżonej decyzji, iż decyzja z 1980 roku nie narusza prawa w sposób rażący.
Przede wszystkim wskazać trzeba, iż przy orzekaniu w sprawie organ administracji nie dysponował aktami administracyjnymi sporządzonymi na potrzeby wydania orzeczenia z 1980 roku. Nie zostały one przekazane do Sądu a z korespondencji w aktach administracyjnych (k. 57, 60 i 66) wynika, iż zostały utracone w toku toczących się postępowań związanych z żądaniami zwrotu gospodarstwa należącego wcześniej do J. A.
Mając na uwadze, iż rażącej wadliwości decyzji nie można domniemywać, podstawą ustaleń w kontekście ewentualnego oczywistego naruszenia przepisów może być wyłącznie kopia orzeczenia oraz inne zachowane dokumenty związane ze sprawą.
Trafnie uznał organ administracji, iż podlegająca ocenie dokumentacja sprawy nie pozwala na sformułowanie poglądu, iż przy wydaniu decyzji rażąco naruszono prawo. Uzasadnienie decyzji z 1980 roku jest wprawdzie lakoniczne, jednak określa jedną z przesłanek, jakimi kierował się organ wydając orzeczenie (niski poziom produkcji rolnej), przy czym druga wymagana przesłanka niewątpliwie występowała (kwestia uprawnień rentowych jest bezsporna). Skarżący podnosi wprawdzie, iż w orzeczeniu nie posłużono się nomenklaturą stosowaną w rozporządzeniu z 1968 roku. Z faktu tego nie można jednak wywieść, iż decyzja ta jest oczywiście wadliwa. Bowiem pojęcie odłogowania gruntów potocznie rozumiane jest jako ich niewykorzystywanie. Podnoszone okoliczności, iż nie można wykluczyć wykorzystywania gruntów np. dla wypasu zwierząt gospodarczych, mają charakter wywodów hipotetycznych. Nie ma bowiem oczywistych dowodów, iż tak było, a wadliwość decyzji nie może być domniemana. W szczególności nie może mieć przesądzającego znaczenia oświadczenia zainteresowanych (czy też świadków) gdyż z uwagi na upływ czasu ustalenia oparte na tego rodzaju dowodach nie mogą być uznane za pewne, w konfrontacji z opisem stanu faktycznego zawartym w orzeczeniu administracyjnym, Aktualnie, przedmiotem postępowania nie jest tymczasem ustalanie, czy zachodziły przesłanki przejęcia gospodarstwa (w takim przypadku wszelkie przesłanki dla dowiedzenia okoliczności byłyby dopuszczalne), lecz ocena czy ówczesne ustalenia organu administracji były oczywiście wadliwe.
Trzeba podkreślić, iż ustawa o przekazywaniu gospodarstw rolnych na własność Państwa za rentę i spłaty pieniężne nie definiowała pojęcia "gospodarstwo wykazujące niski poziom produkcji". Wskazana w zaskarżonym orzeczeniu zasadność odwołania się do definicji zawartej w akcie wykonawczym do innego aktu normatywnego, w związku z zastosowaniem wykładni systemowej, może mieć charakter wyłącznie pomocniczy. Nawet gdyby procedujący ówcześnie organ pominął treść normatywną wskazanej regulacji, nie mogłoby to zostać potraktowane jako rażące naruszenie prawa, skoro naruszenie takie może dotyczyć wyłącznie kwestii regulowanych w sposób jednoznaczny i oczywisty, bez potrzeby sięgania do bardziej złożonych reguł wykładni. Nawet jednak gdyby przyjąć, iż ówcześnie orzekający organ był bezwzględnie związany treścią normatywna § 1 rozporządzenia z 1968 roku warto odnotować stosunkowo szerokie kryteria pozwalające uznać, iż gospodarstwo ma niski poziom produkcji rolnej (patrz powoływany wcześniej § 1 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia - przesłanką wystarczającą mogło być np. ustalenie, iż nie wszystkie grunty orne są rolniczo wykorzystane - jeden z warunków zawartych w ust. 1, jako alternatywa łączna).
Jedynie ujawnienie materiałów archiwalnych, znanych organowi administracji na etapie orzekania w 1980 roku (bądź o takim charakterze, iż powinny być one oczywiście znane), mogłaby stanowić obecnie podstawę dla uznania, iż wadliwie zakwalifikowano gospodarstwo za "wykazujące niski poziom produkcji". Oceniając kwestię ewentualnej oczywistości naruszenia przepisów prawa, w kontekście ustalenia stanu gospodarstwa rolnego, trzeba mieć również na uwadze wyjaśnienie żony J. A. – J. - złożone w 1997 roku, iż pełnoletnie dzieci nie były zainteresowane prowadzeniem tego gospodarstwa. Wobec braku perspektyw kontynuowania działalności mało prawdopodobnym jest, aby stan gospodarstwa był zadowalający (choć nie można tego wykluczyć). Istotną okolicznością sprawy jest także nie podejmowanie żadnych kroków prawnych przez małż. A. wobec przejęcia ich gospodarstwa na rzecz Skarbu Państwa. Nawet gdyby uznać, iż decyzja z 1980 roku nie została doręczona zainteresowanemu (kwestia ta zostanie podjęta w dalszej części uzasadnienia) małż. A. byli świadomi faktu jej wydania (kwestia pobierania renty, wpisów w KW). Zasady doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania sprzeciwiają się uznaniu, iż właściciel mógł zaaprobować przejęcie dobrze funkcjonującego, a więc (przy powierzchni ponad 8 ha) przynoszącego konkretne dochody, gospodarstwa w zamian za rentę rolniczą. Wywody skargi, iż nie przeciwdziałano przejęciu gospodarstwa z uwagi na poczucie bezsilności, wydają się dowolne, i są przede wszystkim nie możliwe do zweryfikowania (źródłem informacji mogą być w zasadzie wyłącznie osoby zainteresowane konkretnym rozstrzygnięciem). Jednocześnie ustalenie, jakie były faktycznie intencje rodziców skarżącej nie ma decydującego znaczenia, wobec faktu, iż są to tylko okoliczności uprawdopodobniające zaistnienie przesłanki przejęcia gospodarstwa za rentę. Istotne znaczenie odgrywać tu mogą jedynie dowody przesądzające.
Należy jeszcze raz podkreślić, iż prowadzone współcześnie przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi postępowanie nie dotyczy ustalenia, czy gospodarstwo J. A. powinno zostać przyjęte za rentę, lecz czy podjęta prawie 30 lat temu decyzja w tym przedmiocie nie jest dotknięta wadą nieważności – nie została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Okoliczności tej zdaje się nie uwzględnić Strona skarżąca.
Oceniając ówczesne regulacje w zakresie możliwości przejmowania gospodarstw rolnych z urzędu w zamian za rentę należy zauważyć, iż miały one dwojaki charakter – z jednej strony służyły z pewnością urzeczywistnianiu celów polityczno - gospodarczych ówczesnego państwa socjalistycznego (maksymalne wykorzystanie potencjału produkcyjnego nieruchomości rolnych czy budowa systemu gospodarczego opartego na własności kolektywistycznej - państwowej, spółdzielczej), z drugiej jednak regulacje miały charakter czysto socjalny. W przypadku braku możliwości utrzymania gospodarstwa we właściwym stanie (w tym osiągnięcia zadowalającej produkcji rolnej), co wiązało się z zapewnieniem źródła utrzymania rolnika, Państwo przejmując gospodarstwo, miało zapewnić jego właścicielowi (niekiedy osobom starym i nieporadnym, nieskładającym wniosku o przejęcie gospodarstwa) rentę, jako stałe i pewne źródło utrzymania. Mając to na uwadze należy wskazać, iż brak jest przekonywujących dowodów na to, aby ówcześni właściciele gospodarstwa, uposażeni rentą w wyniku jego przejęcia, ostatecznie kwestionowali ten stan rzeczy. Niedopuszczalne byłoby domniemywanie ich sprzeciwu, choć nie można wykluczyć, iż w zmienionych realiach gospodarczych (obecnie) takie rozwiązanie byłoby dla nich nie do przyjęcia (mając na uwadze aktualną wartość nieruchomości i wysokość świadczeń otrzymywanych w ramach ubezpieczenia społecznego). W tej sytuacji w sprawie niewyczerpana jest zarówno przesłanka rażącego naruszenia prawa w postaci oczywistości naruszenia normy prawnej jak i przesłanki, aby orzeczenie było nie do zaakceptowania w praworządnym państwie. Trzeba przy tym mieć na uwadze, iż od czasu przejęcia gospodarstwa minęło ponad 30 lat.
Nie trafne są zarzuty podnoszone przez stronę skarżącą.
W pierwszym rzędzie trzeba wskazać, iż nie można uznać jakoby dokument z [...] lutego 1980 r. nie stanowił decyzji administracyjnej. Samo twierdzenie Strony Skarżącej, iż decyzja nie została doręczona zainteresowanemu J. A. jest dowolne - nie zostało w żaden sposób uprawdopodobnione (zostało sformułowane przy tym dopiero na etapie postępowania odwoławczego, podczas gdy postępowania dotyczące sprawy toczą się od 1997 roku). Fakt nie zachowania stosownej dokumentacji nie pozwala domniemywać braku legalizmu w działaniu organu administracji, gdy chodzi o doręczanie decyzji stronie (w myśl art. 109 § 1 K.p.a. - wg obecnej numeracji), w sytuacji gdy J. A. znajduje się w rozdzielniku decyzji.
Jednocześnie nawet gdyby przyjąć za stroną, iż dokument nie został nigdy doręczony J. A., nie zasługuje na aprobatę, wyrażany w skardze pogląd, iż nie stanowi on decyzji i nie może powodować skutków prawnych. W pierwszym rzędzie należy wskazać, iż o ile grunty stanowiłyby nadal własność Skarbu Państwa, stroną w postępowaniu w przedmiocie nieważności orzeczenia z 1980 roku byliby uprzedni właściciel jak i Skarb Państwa (reprezentowany obecnie przez właściwy organ - starostę). Decyzja z 1980 roku dotyczyła bowiem praw i obowiązków dwu podmiotów - Skarbu Państwa i byłego właściciela. Skutkiem jej wydania nastąpiło przewłaszczenie prowadzące do zwiększenia zasobów nieruchomości stanowiących własność publiczną - Skarbu Państwa. Analogicznie ówcześnie stronami postępowania o dokonanie stosownych w wpisów w KW był zarówno były właściciel jak i Skarb Państwa. Z uwagi na przyjęty ówczesny podział zadań organów administracji państwowej jak i realizowaną zasadę jednolitości władzy państwowej, w ówczesnym postępowaniu interes Skarbu Państwa był reprezentowany przez organ prowadzący jednocześnie postępowaniu. W takim przypadku pozycja procesowa Skarbu Państwa w postępowaniu była szczególna, co rodziło określone skutki prawne (brak możliwości złożenia środków odwoławczych, nie doręczanie orzeczenia jako stronie a więc brak znaczenia czasu tego doręczenia dla biegu terminów procesowych dla innych stron np. złożenia środków odwoławczych itd.). Wobec tego rodzaju szczególnej sytuacji procesowej nie można jednak uznać, iż o ile inna strona postępowania (wywłaszczony), świadoma byłą wydania orzeczenia (jak bezsprzecznie w niniejszej sprawie), lecz nie podjęła stosownych czynności prawnych w celu jej zakwestionowania decyzja stanowi "nie akt" administracyjny, lub jako nieostateczna nie rodzi skutków prawnych (w myśl art. 130 § 1 K.p.a. - wg obecnej numeracji). Tego rodzaju interpretacja, z uwagi na późniejsze skutki prawne decyzji przewłaszczających (obrót nieruchomościami Skarbu Państwa) godziłaby w fundamentalną zasadę Państwa praworządnego, jaką jest pewność prawa.
Wprawdzie trafnie podnosi się w skardze, iż podmioty wskazane w rozdzielniku decyzji z 1980 roku, poza J. A., nie były stronami postępowania i doręczenie im decyzji nie rodziło skutków prawnych z punktu widzenia jej prawomocności. Jednak o ile J. A., mając świadomość wydania decyzji (co bezsprzecznie potwierdza zarówno otrzymanie zawiadomienia o dokonaniu wpisu w KW jak i fakt pobierania renty z tytułu przejęcia gospodarstwa na rzecz Skarbu Państwa) nie podjął środków procesowych tj. nie wniósł odwołania względnie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia środków odwoławczych czy też wniosku o wznowienie postępowania to po upływie ostatniego terminu dla dokonania tych czynności (w szczególności patrz art. 58 § 2 i art. 148 K.p.a - wg obecnej numeracji) nie można uznać, iż dokument nie stanowi decyzji wywołującej skutki prawne, (nie jest w ogóle decyzją lub nie ma waloru ostateczności).
Nie ma znaczenia dla oceny dokumentu z [...] lutego 1980 roku podniesiony na rozprawie brak precyzyjnego wskazania na pieczęci, iż orzeczenie podpisano z up. Naczelnika Miasta Z. (uchybienie wymaganiu art. 107 § 1 - wg obecnej numeracji - co do minimalnej treści decyzji). Wskazanie w treści decyzji (na pieczęci), iż podopis złożono z upoważnienia naczelnika w zestawieniu z innymi pieczęciami, którymi opatrzono dokument nie pozwala wątpić, iż organem upoważniającym był właśnie naczelnik tego Miasta.
Nie zasadne są zarzuty, iż brak było materialnoprawnych podstaw do orzekania w przedmiocie przejęcia gospodarstwa, skoro nie były spełnione warunki nabycia renty lub emerytury wskazane w ustawie z 1977 roku. W brew poglądom Skarżącej, z samej treści art. 9 ust. 2 ustawy o przekazywaniu gospodarstw rolnych na własność Państwa za rentę i spłaty pieniężne (wykładnia językowo-logiczna) również w zestawieniu z ówczesnymi regulacjami w tym zakresie (względy wykładni systemowej i logicznej) wynika, iż pozostawiony, na mocy art. 77 ust. 1 ustawy z 1977 r., przepis art. 9 ust. 2 ustawy o przekazywaniu gospodarstw rolnych na własność Państwa za rentę i spłaty pieniężne, wyznaczał odrębne od wskazanych w pozostałych przepisach dotyczących zapatrzenia emerytalnego i rentowego rolników przesłanki przejęcia gospodarstwa rolnego za rentę lub emeryturę. Przepisy ustawy z 1977 r. miały zastosowanie jedynie "odpowiednio" (patrz art. 77 ust. 2 tej ustawy) a więc wyłącznie w kwestiach nie objętych pozostawioną w mocy regulacją szczególną (np. problem wysokości emerytury czy renty, pozostawienie siedlisk itd.), nie dotyczyły zaś kwestii wyczerpująco regulowanych w art. 9 ust. 2 tj. przesłanek wydania decyzji.
Nie trafny jest zarzut skargi, jakoby organ administracji nie odniósł się do tej kwestii, jako podniesionej w środku odwoławczym. W uzasadnieniu orzeczenia wprawdzie nie wskazano expressis verbis, iż określony wywód stanowi polemikę z tezami odwołania, jednak prawidłowo wymieniono materialnoprawne przesłanki przejęcia gospodarstwa wynikające z ówczesnych przepisów.
Bez znaczenia w sprawie jest fakt, iż w pismach (z 1 i 22 marca 1980 r.) wskazywano, jako termin przejęcia gospodarstwa [...] luty 1980 r. Wobec braku jakichkolwiek dokumentów potwierdzających tą okoliczność można jedynie domniemywać, iż wskazanie takiej daty wynikało z oczywistego błędu.
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego nierozpatrzenia w całości wniosku Strony (kwestia orzeczenia o zwrocie gospodarstwa) należy uznać, iż przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie było rozpatrzenie żądanie stwierdzenia nieważności orzeczenia z 1980 roku. Nierozpatrzenie wniosku z 1997 roku w kontekście dodatkowych żądań nie ma wpływu na ocenę legalności niniejszego orzeczenia. O ile zdaniem strony dany organ administracji ma kompetencje (tzn. istnieje podstawa matrialnoprawna) do orzekania w przedmiocie zwrotu gospodarstwa, lecz zaniechał wydania w tym przedmiocie stosownego rozstrzygnięcia, właściwą drogą jest wniesienie skargi na bezczynność w myśl art. 3 § 2 pkt 8 w zw. z pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
Nie trafny jest w końcu zarzut wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem przepisów dotyczących wyłączenia pracownika. Przepis art. 24 § 1 pkt 5 K.p.a. dotyczy wyłącznie spraw załatwianych w postępowaniu międzyinstancyjnym. W judykaturze przyjęto, iż ma on także odpowiednie zastosowanie, gdy w sprawie ponownie orzeka ten sam organ o strukturze kolegialnej (patrz wyrok NSA sygn. akt II OPS 2/09). W takim przypadku poprzez stosowny dobór składu możliwe jest, co do zasady wyeliminowanie sytuacji ponownego orzekania przez te same osoby w tej samej spawie. Brak jest analogii przy orzekania, gdy role organów są piastowane jednoosobowo. Prawodawca w takich przypadkach, co do zasady dopuścił możliwości orzekania przez tą samą osobę piastującą funkcję organu, w związku z treścią art. 127 § 3 K.p.a., Dowolnym byłoby bowiem przyjęcie, iż w przypadku wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, organ zobligowany jest upoważnić inną osobę do orzekania we własnym imieniu, w myśl art. 268a K.p.a. W rozpoznawanej sprawie na etapie wydania decyzji z [...] lutego 2009 r., z upoważnienia organu orzekał ten sam pracownik, co przy wydaniu decyzji zaskarżonej. W ocenie Sądu brak jest podstaw do sformułowania wniosku, iż przy ponownym orzekaniu w sprawie orzeczenie musi podpisać osobiście osoba piastująca funkcje organu lub inna upoważniona - zasady takiej nie da się wywieść z K.p.a.
Jeszcze raz trzeba podkreślić, iż poza oceną Sądu muszą pozostać kwestie, czy regulacje funkcjonujące w ówczesnym autokratycznym systemie, gdzie organom administracji przyznano kompetencje do decydowania o faktycznym wywłaszczeniu rolnika w zamian za rentę, przy czym z uwagi na stosunkowo szeroką definicję pojęcia "gospodarstwo wykazujące niski poziom produkcji", zakres uznaniowości organu był bardzo szeroki, odpowiadają współczesnym standardom poszanowania własności. W gestii organu administracji orzekającego obecnie w przedmiocie nieważności decyzji z 1980 roku, jak i Sądu badającego legalność zaskarżonego orzeczenia pozostają wyłącznie kwestie ewentualnego rażącego naruszenia ówczesnego prawa nie zaś czy odpowiada ono obecnym standardom poczucia sprawiedliwości sukcesorki ówczesnego właściciela gospodarstwa.
Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło