VI SA/Wa 858/09

WyrokWSA w Warszawie2009-09-22

Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Grażyna Śliwińska, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy załadowca może ponosić odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli kierowca podpisał oświadczenie o przyjęciu odpowiedzialności za ewentualne przekroczenie masy całkowitej?
Ratio decidendi
Załadowca może ponosić odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Oświadczenie kierowcy o przyjęciu odpowiedzialności nie zwalnia załadowcy z tej odpowiedzialności, ponieważ przepisy prawa materialnego nakładają ją również na załadowcę, a odpowiedzialność ta ma charakter bezwzględnie obowiązujący i nie może być wyłączona przez działania stron.
Stan faktyczny
Spółka K. S.A. (załadowca) została ukarana karą pieniężną za przejazd pojazdu z przekroczeniem dopuszczalnej masy całkowitej (DMC). Organ I instancji i Główny Inspektor Transportu Drogowego uznali, że spółka miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia, mimo że kierowca podpisał oświadczenie o przyjęciu odpowiedzialności za ewentualne przekroczenie masy. Spółka zarzuciła naruszenie przepisów proceduralnych, w tym brak czynnego udziału w postępowaniu, oraz błędne zastosowanie prawa materialnego, twierdząc, że nie miała możliwości zapobieżenia wyjazdowi przeładowanego pojazdu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 września 2009 r. sprawy ze skargi K. S.A. z siedzibą w N. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2009 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę Decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2009 r., wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., art. 61 ust. 1 i 11, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, (Dz. U. Nr 98, poz. 602 ze zm.), art. 13 g ust. 1, ust. 1b, i ust. 2 oraz art. 40c ust. 1, ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. Nr 14, poz. 60 z późn. zm.), lp. 9 pkt 5 lit. b załącznika do ustawy o drogach publicznych, po rozpatrzeniu odwołania wniesionego od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, z dnia [...] października 2008 r. o nałożeniu na stronę – K. S.A., z siedzibą w N. (dalej; strony, skarżącej, Spółki), kary pieniężnej w wysokości 600 zł, utrzymano w mocy zaskarżoną decyzję. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej (DMC) pojazdu. W wyniku ważenia kontrolowanego pojazdu dokonanego na stanowisku ważenia pojazdów (co potwierdza protokół z dnia [...] września 2008 r.) stwierdzono, że całkowita masa kontrolowanego pojazdu wyniosła 40,65 t - przekroczenie o 0,65 t. Fakty te zostały ujawnione podczas kontroli pojazdu marki [...], o nr rej. [...] oraz przyczepy marki [...] o nr rej. [...], przeprowadzonej przez Inspekcję Transportu Drogowego w dniu [...] września 2008 r. Pojazd zatrzymano do kontroli na drodze krajowej nr [...] w O., natomiast kontrola odbyła się przy ulicy P. w O. Pojazdem kierował p. W. Z. W odwołaniu od niniejszej decyzji strona podniosła, że uniemożliwiono jej czynny udział w toczącym się postępowaniu, a także wypowiedzenie się co do całości zebranego materiału dowodowego przed wydaniem decyzji. Skarżący podnosi, że nie poinformowano strony o fakcie przeprowadzenia dowodu z wyjaśnień kierowcy. Według skarżącego, to kierowca ponosi odpowiedzialność za poruszanie się pojazdem nienormatywnym w związku z tym, że podpisał oświadczenie o tym, że załadowano towar zgodnie z jego dyspozycją i ponosi wszelką odpowiedzialność za ewentualne przekroczenie masy całkowitej pojazdu. Skarżący podniósł, że spółka nie ma żadnych prawnych możliwości zapobieżenia wyjazdowi pojazdu nienormatywnego. Główny Inspektor Transportu Drogowego odwołał się do powołanych w podstawie prawnej zaskarżonej decyzji przepisów prawnych, tj. art. 64 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych, a zwłaszcza do art. 13g ust. 1b. ww. ustawy, zgodnie z którym karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Wysokość nałożonej kary została ustalona zgodnie z art. 40c w/w. ustawy, w kwocie określonej w lp. 9 pkt 5 lit. a załącznika nr 1 do ustawy o drogach publicznych. Według Głównego Inspektora Transportu Drogowego, wprowadzając przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, ustawodawca uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Dał w ten sposób sygnał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i DMC. W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów; co więcej - decydującą rolę w tych czynnościach, które nie są obojętne dla kwestii wykonywania transportu drogowego, odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu. Nie sposób zatem przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha: załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Wszak to nie przewoźnik ustala warunki transakcji - ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony - o tym decydują przecież strony transakcji. Z punktu widzenia przepisów ustawy Prawo przewozowe z dnia 15 listopada 1984 r. (Dz. U. Nr 50 z 2000 r., poz. 601, z późn. zm.) przewoźnik jest obowiązany przewieźć przesyłkę w oznaczonym terminie (art. 49 ust. 1). Zgodnie z art. 48 ust. 1 może on też sprawdzić, czy przesyłka odpowiada oświadczeniom nadawcy zawartym w liście przewozowym oraz czy zachowane zostały przepisy dotyczące rzeczy dopuszczonych do przewozu na warunkach szczególnych. Jednakże same czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy lub odbiorcy (art. 43). Z istoty umowy przewozu wynika zatem określony okres obowiązków jej stron i nie wynika z nich konkluzja, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania załadowcy, w tym wypadku K. S.A., a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik. Oczywiście, z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych przewoźnik jest odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i DMC. Jednakże, jak chce ustawodawca, odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. Tym podmiotem jest właśnie skarżący - jako załadowca, który dopuścił do wyjazdu na drogi publiczne pojazd przekraczający dopuszczalne normy. W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W dniu kontroli przesłuchano kierowcę kontrolowanego pojazdu w charakterze świadka, który stwierdził, że "Za każdym razem wagowy mówi ile ładunku zostało załadowane, ale nie ma to dla niego żadnego znaczenia. Nie zwraca uwagi na to, że pojazd jest zbytnio załadowany. Teoretycznie wszystko zależy od kierowcy, czy zawróci i rozładuje część czy nie". Powyższe potwierdza podpisany przez kontrolowanego kierowcę protokół przesłuchania świadka z dnia [...] września 2008 r. Ponadto zebrany materiał dowodowy (w tym dokument wydania towaru) jednoznacznie wskazuje, że masa kontrolowanego pojazdu wynosiła 40,65 tony, a co za tym idzie przekraczała dopuszczalna masę całkowita kontrolowanego pojazdu o 0,65 t. Zdaniem organu II instancji, te okoliczności jednoznacznie dowodzą, że załadowca miał wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. W ten sposób załadowca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie nie tylko stanu technicznego dróg, ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Konkludując, organ odwoławczy uznał, iż lektura zarówno art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, w związku z przepisami Prawa przewozowego prowadzi do wniosku, że obowiązki załadowcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Jest on odpowiedzialny za dokonanie załadunku i to takiego, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Wszak podstawowe instrumenty do zbudowania odpowiedniego stanu prawnego pojazdu, na który dokonywany jest załadunek, spoczywają właśnie w rękach załadowcy, fizycznie obsługującego techniczne czynności załadunkowe, bądź przynajmniej odpowiedzialnego za ich właściwe użytkowanie. To on też de facto czuwa nad wykonaniem właściwego finału transakcji handlowej, poprzez wydanie towaru w takiej ilości, jaka była zamówiona (i opłacona przez nabywcę). Dlatego też wprowadzenie regulacji umożliwiającej nakładanie kar pieniężnych na załadowców za przyczynienie się do powstania na ich terenie naruszeń prawa miało jak najbardziej racjonalne uzasadnienie. Innymi słowy, obowiązujące prawo nakłada również na załadowcę pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych, więc w jego interesie jest zatem poznanie tych regulacji i zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Wobec powyższego organ odwoławczy stwierdził, że organ I instancji prawidłowo dokonał oceny stwierdzonego podczas kontroli stanu faktycznego i w związku z tym prawidłowo nałożył karę pieniężną w wysokości 600 zł. Główny Inspektor Transportu Drogowego nie podzielił również zarzutów procesowych podniesionych przez stronę w odwołaniu. W zawiadomieniu z dnia [...] września 2008 r. strona została poinformowana o prawie czynnego udziału w każdym stadium postępowania oraz wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Strona nie została poinformowana o terminie przesłuchania świadka z uwagi na fakt, że przesłuchanie odbyło się w dniu kontroli drogowej, w oparciu o art. 73 ust. 1 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym, który stwierdza, że w toku kontroli inspektor może przesłuchiwać świadków i zasięgać opinii biegłych. Według skarżącego, to kierowca ponosi odpowiedzialność za poruszanie się pojazdem nienormatywnym w związku z tym, że podpisał oświadczenie o tym, że załadowano towar zgodnie z jego dyspozycją i ponosi wszelką odpowiedzialność za ewentualne przekroczenie masy całkowitej pojazdu. Skarżący podnosi, że spółka nie ma żadnych prawnych możliwości zapobieżenia wyjazdowi pojazdu nienormatywnego. Główny Inspektor Transportu Drogowego nie podziela powyższych argumentów. Oświadczenie kierowcy, które miałoby zwalniać stronę z odpowiedzialności nie może zostać uznane, gdyż oświadczenie kierowcy nie może zmienić przepisów prawa, które to przepisy nakładają odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej także na załadowcę. Skarżący podnosi, że spółka nie ma żadnych prawnych możliwości zapobieżenia wyjazdowi pojazdu nienormatywnego. Główny Inspektor Transportu Drogowego nie podzielił powyższego argumentu. Dopuszczalne masy całkowitej poszczególnych rodzajów pojazdów zawarte są w powszechnie obowiązujących aktach prawnych. Wobec powyższego strona ma możliwości zdobyć odpowiednią wiedzę potrzebną do prawidłowego (zgodnego z przepisami prawa) załadunku pojazdów. Skargę na powyższą decyzję złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Spółka wnosząc do Głównego Inspektora Transportu Drogowego w [...], by w ramach przysługujących mu uprawnień i kompetencji - na podstawie art. 61 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz.1270, z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.), w związku z art. 154 K.p.a. uchylił zaskarżoną decyzję ostateczną uznając słuszne argumenty skarżącej Spółki i umorzył postępowanie. W przeciwnym przypadku przedsiębiorca wniósł o przekazanie sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, podnosząc zarzuty: - odstąpienia w toku obydwu instancji od ustawowego obowiązku wyjaśnienia wszelkich wątpliwości przed wydaniem decyzji; - oparcia decyzji o ukaraniu skarżącej Spółki - załadowcy na kłamliwych, jednostronnych i nieweryfikowalnych wyjaśnieniach kierowcy, złożonych w niewiadomych okolicznościach i nigdy nie konfrontowanych ze stanem faktycznym oraz ze stanowiskiem Spółki; - całkowicie bezpodstawnego i nieudokumentowanego przyjęcia, że załadowca "godzi się" z faktem wyjazdu z zakładu na drogi publiczne przez pojazd ponadgabarytowy, którego kierowca nie posiada stosownego zezwolenia; - w konsekwencji - ciężkiego naruszenia prawa materialnego w szczególności art. 65 k.c. oraz art. 10 i art. 108 K.p.a.; - braku wyjaśnienia kiedy, w jakich okolicznościach i na jakiej podstawie [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego ustalił jednoznacznie winę skarżącej Spółki, skoro sprawy faktycznie od strony załadowcy nie badał oraz nie miał i nadal nie ma żadnej udokumentowanej wiedzy o warunkach i procedurach przy załadowywaniu towaru na pojazdy odbiorców. Na tej podstawie skarżąca Spółka wniosła o uchylenie wadliwych decyzji w całości. W uzasadnieniu przypomniano m.in., że kierowca, powiadomiony o odczycie wagi, został też pouczony o skutkach ewentualnego przeładowania, podpisał dokument WZ, składając wówczas pisemne oświadczenie woli, że pojazd załadowano zgodnie z jego dyspozycją i ponosi wszelką odpowiedzialność za ewentualne przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, a następnie wyjechał. W wyniku kontroli drogowej wszczęto postępowanie, w którym organ I instancji przyjął, iż załadowca ponosi winę za wadliwy ciężar, dopuścił do wyjazdu pojazdu nienormatywnego - czyli "godził się" z ujawnionym przekroczeniem. Winę załadowcy organ kontrolujący ustalił "jednoznacznie" wyłącznie na podstawie wyjaśnienia kierowcy. Wyjaśnienie kierowcy jest niezgodne ze stanem faktycznym - po prostu kłamliwe. Zdaniem przedsiębiorcy, niedopuszczalne jest przyjęcie a priori tego oświadczenia bez jakiejkolwiek próby weryfikacji względnie konfrontacji ze stanem faktycznym, za podstawę (jedyną) decyzji o ukaraniu. W tej sytuacji - zdaniem Spółki - kluczowego znaczenia nabiera wyjaśnienie, czy organ I instancji w sposób właściwy rozumie i stosuje przepisy ustawy o drogach publicznych), w szczególności art.13 ust. 1b pkt 2 ustawy. Spółka kolejny raz podkreśliła, że po stwierdzeniu wyników ważenia nie miała wiedzy o przeładowaniu - kierowca nie okazał dokumentów, nie wykazał inicjatywy zrzucenia nadwagi o której wiedział, świadomie złożył oświadczenie woli o przejęciu odpowiedzialności za skutki ewentualnego przeładowania. Załadowca ma w takiej sytuacji jedynie możliwość perswazji i pouczenia, gdyż nie dysponuje żadną możliwością przymusu. Zdaniem skarżącej Spółki, organ I Instancji rażąco narusza przepisy obowiązującego prawa, w sposób nieuprawniony interpretuje przepis odstępując od ustawowego obowiązku zbadania przed wydaniem decyzji wszystkich okoliczności i dowodów w sprawie. "Jednoznaczność" ustalono wyłącznie na wyjaśnieniu najbardziej zainteresowanej osoby – kierowcy, który świadomie popełnił wykroczenie. Niedopuszczalne i nieuprawnione - zdaniem skarżącej - jest twierdzenie organu I instancji, że stosowany przez załadowcę zapis na dokumencie WZ o skutkach przeładowania, to próba przeniesienia odpowiedzialności na kierowcę i że takie oświadczenie jest sprzeczne z prawem. Art. 65 k.c. oraz związane z tym artykułem orzecznictwo nie dają organowi I instancji żadnych podstaw do zajęcia takiego stanowiska. Dokument WZ w swej treści jest dowodem wprost, że Spółka nie godzi się z tzw. naruszeniami, natomiast nie ma wpływu na zachowania kierującego pojazdem. Gdyby więc organ I instancji dołożył elementarnej staranności przy badaniu sprawy (praktycznie tego zaniechał), ustalone wnioski byłyby zapewne diametralnie odmienne. Zdaniem skarżącej Spółki, organ I instancji zobowiązany jest przepisem art. 10 K.p.a. do zapewnienia stronie postępowania możliwości czynnego udziału oraz wypowiedzenia się co do całego zebranego przed wydaniem decyzji materiału. O fakcie przeprowadzenia przez organ dowodu z wyjaśnień kierowcy - osoby najbardziej zainteresowanej w sprawie - Spółka powzięła wiadomość dopiero z treści uzasadnienia wydanej decyzji. W zawiadomieniu o wszczęciu postępowania z [...] września 2008 r. nie ma o tym żadnej wzmianki. Jedynym w tej sytuacji wnioskiem pozostaje, że organ - wbrew zapisom ustawy - uniemożliwił stronie uczestniczenie w wyjaśnieniu tej podstawowej sprawy. Ponadto Spółka zarzuciła, iż mimo że decyzja organu I instancji była decyzją nieostateczną, organ jednakże nadał jej rygor natychmiastowej wykonalności, wbrew przepisowi art. 108 K.p.a. W dodatkowym piśmie złożonym w toku postępowania sądowego skarżący złożył wniosek - z powołaniem art. 106 § 3 p.p.s.a. - o przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z przesłuchania świadka - pracownika Spółki sporządzającego w dniu [...] września 2008 r. dokument, podpisany przez w/w kierowcę. W ocenie skarżącej Spółki, zarówno organ I instancji i w konsekwencji - Główny Inspektor Transportu Drogowego, pomimo skrajnie rozbieżnych stanowisk stron, świadomie odstąpili od obowiązku wyjaśnienia tych rozbieżności, poprzestając na tzw. dowodzie z przesłuchania świadka, kierowcy - osoby najbardziej w przeprowadzonej kontroli zainteresowanej. Odstąpienie od obowiązku zweryfikowania zeznań kierowcy z wyjaśnieniami drugiej strony - zdaniem Spółki - czyni ten dowód bezprzedmiotowym Spółka podniosła, że Główny Inspektor Transportu Drogowego w [...] w innej sprawie o podobnym stanie faktycznym, w decyzji [...] z [...] kwietnia 2009 r., uchylając wcześniejszą decyzję organu I instancji i nakazującej ponowne rozpatrzenie sprawy, zajął odmienne stanowisko wskazując, że to organ nakładający karę ma obowiązek wykazać, iż była ona nałożona słusznie. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie. W ocenie Głównego Inspektora zarzuty podniesione w skardze nie zasługują na uwzględnienie. Strona nie podważa prawidłowości samego sposobu przeprowadzonego ważenia. Natomiast jej zdaniem odpowiedzialność za naruszenia stwierdzone podczas kontroli powinien ponieść wyłącznie przewoźnik, który wykonywał przedmiotowy przewóz. Organ ponownie podkreślił, że w jego ocenie spełnione zostały wszystkie przesłanki odpowiedzialności załadowcy przewidziane w art. 13 g ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych Organ wskazał nadto, że argumenty skargi odnoszące się do możliwości określenia DMC pojazdu na podstawie dowodu rejestracyjnego, którego kierowca nie okazał, nie mają znaczenia dla sprawy. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz ich niezbędnego wyposażenia, określa największą tolerancję dopuszczalnej masy całkowitej, tj. wyznacza jej górny zakres dla określonych pojazdów. Podane tam wartości są wielkościami granicznymi i określają czy dany pojazd spełnia warunki techniczne przewidziane w ruchu drogowym. Nie można odnosić tych wartości w odniesieniu do wartości maksymalnej dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu określonej w załączniku nr 2 do ustawy o drogach publicznych. W wyroku z dnia 27 października 2007 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał że pojazd " poruszając się w miejscach nie objętych regulacjami prawnymi np: po terenie prywatnym bądź innym nie normowanym przepisami prawa może być dociążony do opisanej w dowodzie rejestracyjnym masy całkowitej, natomiast na drogach publicznych masa całkowita pojazdu nie może przekraczać opisywanej wyżej wartości i to bez względu na zapisy dowodu rejestracyjnego" (VI SA/Wa 1422/07). Zarzut skargi naruszenia art. 108 Kpa jest bezzasadny. Decyzja administracyjna nakładająca karę pieniężną za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia, jest natychmiast wykonalna z mocy przepisu ustawy, tj. art. 13g ust. 3 ustawy o drogach publicznych. Już w toku postępowania sądowo-administracyjnego potwierdzono, że ważenie przedmiotowego pojazdu zostało dokonane wagą nieautomatyczną, dźwigowo-elektroniczną (hybrydową), posiadającą ważne świadectwo legalizacji ponownej; dla dokonywania pomiaru taką wagą posiadanie protokołu pomiaru równości ważenia terenu nie jest wymagane. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz.U Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie. Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2009 r., utrzymującą w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, z dnia [...] października 2008 r., którą nałożono na stronę karę pieniężną w kwocie 600,00 zł. Strona – w rozpatrywanym przypadku – K. S.A., z siedzibą w N., była załadowcą, a karę nałożono na podstawie art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. W rozpatrywanej sprawie, zwłaszcza w świetle zarzutów strony, istotne znaczenie ma wyjaśnienie dwóch kwestii, a mianowicie: 1) czy postępowanie poprzedzające nałożenie kary pieniężnej zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy, zgodny z zasadami określonymi w K.p.a., a w szczególności z art. 10 Kodeksu; 2) prawidłowości zastosowania przesłanek odpowiedzialności załadowcy określonych w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. W jednym z kolejnych pism procesowych (z dnia [...] września 2009 r.) strona złożyła do Sądu wniosek - z powołaniem art. 106 § 3 p.p.s.a. - o przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z przesłuchania świadka - pracownika Spółki sporządzającego w dniu [...] września 2008 r. dokument podpisany przez kierowcę (WZ wraz z oświadczeniem woli, że pojazd załadowano zgodnie z jego dyspozycją, co łączyć się miało z przejęciem wszelkiej odpowiedzialności za ewentualne przekroczenie DMC pojazdu). Wniosek taki powinien w sposób oczywisty zostać złożony (i rozpatrzony) w toku postępowania administracyjnego, gdyż na mocy powołanego przepisu sąd administracyjny może przeprowadzić wyłącznie dowody uzupełniające z dokumentów – jeśli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego postępowania w sprawie. Sąd nie ma możliwości – i nie widzi potrzeby - przesłuchania świadka na okoliczność wspomnianego dokumentu, o którego treści był wielokrotnie informowany, i okoliczności podpisania którego wielokrotnie w toku kontrolowanego postępowania wyjaśniano. W ocenie Sądu postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie zostało przeprowadzone przez organy obu instancji prawidłowo, zgodnie z przepisami K.p.a. Kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona prawidłowo, wagi miały świadectwo legalizacji, a kierowca nie kwestionował wyniku ważenia i nie wnosił o jego powtórzenie. Protokół kontroli został podpisany przez kierowcę bez uwag. Art. 73 ust. 1 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym daje inspektorowi możliwość przesłuchiwania świadków i zasięgania opinii biegłych w toku kontroli. Z możliwości tej skorzystano przesłuchując kierowcę kontrolowanego pojazdu w charakterze świadka. Protokół przesłuchania włączono do akt sprawy, w związku z czym strona mogła się z nim zapoznać. Stroną na podstawie art. 61 § 1 K.p.a. zawiadomiono pismem z dnia [...] października 2008 r. o wszczęciu postępowania informując ją o jej prawach i wzywając do złożenia wyjaśnień. Strona skorzystała z tej możliwości przesyłając przed wydaniem decyzji przez organ I instancji stosowne wyjaśnienia, w których podkreśliła, że kierowca pojazdu podpisując oświadczenie, o którym wyżej mowa, przyjął odpowiedzialność za ewentualne skutki i następstwa dokonanego wykroczenia i z tymi skutkami się godził. Powyższe stanowisko strony, podtrzymywane następnie w odwołaniu, skardze i szeregu pism procesowych, zdaje się świadczyć o niezrozumieniu istoty odpowiedzialności administracyjnej za naruszenia przepisów odnoszących się do transportu drogowego. Należy przede wszystkim zauważyć, że przepisy regulujące tę odpowiedzialność mają charakter bezwzględnie obowiązujący i ich obowiązywanie nie może być wyłączone przez działania stron, do których zalicza się również oświadczenie złożone w trybie art. 65 k.c. W tym miejscu należy również zwrócić uwagę na charakter decyzji związanych z przekroczeniem przepisów o transporcie drogowym. Decyzje administracyjne nakładające kary pieniężne za naruszenia przepisów prawnych regulujących sprawy transportu drogowego, w tym również przepisy unijne, mają charakter szczególny. Są to mianowicie decyzje wydawane w ramach tzw. uznania związanego, nie stwarzającego właściwym organom administracji praktycznie żadnych luzów interpretacyjnych. Odpowiedzialność administracyjna za popełnione wykroczenia drogowe, określone w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym i przepisach regulujących związane z tym zagadnienia, jest co do zasady oderwana od kwestii winy odpowiedzialnego, a także od zaistnienia szkody bądź stanu zagrożenia nią. Organ orzekający ma obowiązek stwierdzenia, czy nastąpiło wykroczenie określone powołanymi wyżej przepisami, bez wnikania jakie były jego przyczyny i kto ponosi za to winę. W postępowaniu administracyjnym w tego rodzaju sprawach istotne jest bowiem przede wszystkim stwierdzenie faktu popełnienia wykroczenia i stwierdzenie odpowiedzialności za ten czyn – przy założonej (obecnie już co do zasady) odpowiedzialności przedsiębiorcy, niezależnie od jego winy, możliwości przyczynienia się do jej powstania, czy ewentualnych żądań miarkowania wysokości kary. Ustawa nie określa jakichkolwiek przesłanek wyłączających odpowiedzialność (możliwość odstąpienia od wymierzenia kary) bądź prowadzących do jej ograniczenia. Organ inspekcji drogowej działa w takiej sytuacji w warunkach uznania związanego – stwierdzenie określonego ustawą wykroczenia musi spowodować jego odpowiednią, zgodną z przepisami ustawy kwalifikację, a następnie nałożenie kary w wymaganej tą ustawą wysokości. Zaistnienie określonych ustawą przesłanek odpowiedzialności zobowiązuje właściwy organ (wojewódzkiego inspektora transportu drogowego) do wymierzenia kary. W zarysowanym mechanizmie odpowiedzialności podstawowe znaczenie mają więc ustalenia dotyczące stanu faktycznego, stwierdzone w toku kontroli, w protokole kontroli. Zasadniczo bowiem jedynie na tym etapie postępowania strona ma możliwość wpływu na ocenę, czy nastąpiło określone naruszenie przepisów powołanej wyżej ustawy oraz na kwalifikację tego przekroczenia. Jak podkreśla się w orzecznictwie (por. m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 maja 2004 r., sygn. akt II SA 4151/02, LEX nr 148941) znaczenia dowodowego protokołu kontroli nie sposób przecenić, gdyż obrazuje on stan faktyczny, który później nie sposób jest już odtworzyć. Przyjęcie wykładni przeciwnej prowadziłoby do znacznego skomplikowania i przedłużenia postępowania w tego rodzaju sprawach, a także powodowałoby trudność – jeśli w ogóle nie niemożność – ustalenia (czy – lepiej – odtworzenia) stanu faktycznego istniejącego w momencie kontroli pojazdu na drodze publicznej. W kontekście przedstawionych uwag na temat zasad odpowiedzialności administracyjnej za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego istotne znaczenie ma wyjaśnienie przesłanek odpowiedzialności załadowcy określonych w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Zgodnie z art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie natomiast z art. 13g ust. 1b, Karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Jak wynika z powołanego wyżej przepisu, przesłanką odpowiedzialności nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, jest jednoznaczne wykazanie – poprzez wskazanie okoliczności sprawy bądź odpowiednich dowodów – że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Jak trafnie zauważył Główny Inspektor Transportu Drogowego, odpowiedzialność podmiotów, o których mowa w art. 13 g ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz; jest to odpowiedzialność równoległa w stosunku do przewoźnika Warunkiem jej poniesienia jest spełnienie przesłanek wymienionych w tym przepisie. W rozpatrywanej sprawie Sąd podziela ocenę organu odwoławczego, że zebrany w materiał dowodowy w sposób niebudzący wątpliwości wskazał na wpływ załadowcy - skarżącego na stwierdzone w sprawie naruszenia. Wbrew twierdzeniom skargi, organy wskazały dowody, które bezpośrednio świadczyły o wpływie, godzeniu się skarżącego na stwierdzone naruszenie. Są nimi nie tylko zeznania kierowcy, ale również dokumentacja fotograficzna oraz dokument wywozowy, stosownie do którego masa całkowita pojazdu zważonego przez załadowcę przed opuszczeniem miejsca załadunku wynosiła 41,58 tony. Wobec tak ukształtowanego, kompletnego materiału dowodowego organy prawidłowo ustaliły fakt wpływu organizacji pracy w przedsiębiorstwie załadowcy, tj. tolerowania załadunku o takim tonażu (w masie), która musi spowodować przekroczenie dopuszczalnych norm, na stwierdzone w sprawie naruszenie. Nałożona na skarżącą spółkę sankcja pieniężna ma charakter prewencyjny a jej celem jest wymuszenie właściwej organizacji pracy w przedsiębiorstwie skarżącej spółki, tak aby pojazdy nienormatywne nie wyjeżdżały z jej siedziby na drogi publiczne. W ocenie Sądu, zeznania kierowcy, do których skarżący przywiązuje tak znaczną wagę, miały w istocie charakter uzupełniający, wskazując, że w istocie nikt z pracowników załadowcy nie był zainteresowany faktem naruszenia przepisów o dopuszczalnym tonażu ładowanych pojazdów, uważając że załadowcę usprawiedliwi i zwolni od odpowiedzialności podpisane przez kierowcę oświadczenie. Tłumaczenie, że Spółka nie ma żadnej możliwości zapobieżenia wyjazdom z jej terenu pojazdów przeładowanych (nienormatywnych) jest w istocie przyznaniem się do niewłaściwej organizacji załadunku, którą ma usanować składanie przez kierowców przedmiotowych oświadczeń. Jak już wskazano, ich składanie nie ma żadnego znaczenia dla odpowiedzialności załadowcy. Skala prowadzonego przez Spółkę przedsiębiorstwa, skupiającego kilka kopalni surowców drogowych, jest niewątpliwie związana z masową skalą przewozów tych surowców, a co a tym idzie – z możliwością naruszeń przepisów zabraniających przeładowania pojazdów wykonujących transport drogowy. Pozostawienie wyłącznie uczciwości kierowców troski o właściwy, tzn. normatywny załadunek pojazdu, jest naruszeniem obowiązków załadowcy. Z obowiązków tych nie może zwolnić załadowcy wypełnianie przez kierowców przedmiotowych oświadczeń woli. Za oczywiste nieporozumienie, wystarczająco już wyjaśnione przez organ odwoławczy, uważa Sąd zarzut naruszenia art. 108 K.p.a. Art. 13g ust. 3 ustawy o drogach publicznych wręcz nakazuje organowi nadanie tego rodzaju decyzjom rygoru natychmiastowej wykonalności. Ponadto oceniając zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło