I OSK 702/09

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2009-09-24

Skład orzekający: Jan Kacprzak, Małgorzata Borowiec, Maria Werpachowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spożywanie alkoholu przez policjanta poza służbą, na terenie jednostki Policji, stanowi przewinienie dyscyplinarne skutkujące wydaleniem ze służby, nawet jeśli nie znaleziono bezpośrednich dowodów spożycia alkoholu na terenie jednostki?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż zgromadzony materiał dowodowy, w tym poszlaki dotyczące czasu zakupu alkoholu i wejścia na teren jednostki, pozwalał na ustalenie, że policjant spożywał alkohol na terenie Komendy Stołecznej Policji. Sąd podkreślił, że postępowanie dyscyplinarne jest niezależne od postępowania karnego, a uniewinniający wyrok w sprawie wykroczenia nie wiąże sądu administracyjnego. Wydalenie ze służby było uzasadnione, biorąc pod uwagę umyślne przedłożenie przez policjanta działania z niskich pobudek nad obowiązujące zasady i normy prawne, co podważa gwarancję podporządkowania się dyscyplinie służbowej.
Stan faktyczny
Policjant W. K. został znaleziony w stanie nietrzeźwości na terenie Komendy Stołecznej Policji. Postępowanie dyscyplinarne wykazało, że wniósł on i spożył alkohol na terenie jednostki, co stanowiło naruszenie dyscypliny służbowej. Pomimo jego wyjaśnień, organy dyscyplinarne oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały dowody (poszlaki) za wystarczające do stwierdzenia winy i wymierzenia kary wydalenia ze służby. Skarżący podnosił, że dowody opierają się na poszlakach, nie znaleziono bezpośrednich dowodów spożycia alkoholu na terenie KSP, a wyrok sądu karnego uniewinnił go od popełnienia wykroczenia.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Jan Kacprzak Sędziowie Sędzia NSA Małgorzata Borowiec Sędzia del. WSA Maria Werpachowska (spr.) Protokolant Tomasz Zieliński po rozpoznaniu w dniu 24 września 2009 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej W. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 lutego 2009r. sygn. akt II SA/Wa 1422/08 w sprawie ze skargi W. K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] sierpnia 2008r. nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 20 lutego 2009 r. sygn. akt II SA/Wa 1422/08 oddalił skargę W. K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] sierpnia 2008 r. nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby. Wyrok wydany został w następujących okolicznościach sprawy. Komendant Główny Policji orzeczeniem nr [...] z dnia [...] sierpnia 2008 roku, na podstawie art. 135n ust. 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 - ze zm.), utrzymał w mocy orzeczenie dyscyplinarne nr [...] z dnia [...] czerwca 2008 r. Komendanta Stołecznego Policji, uznające policjanta – W. K. winnym tego, że: "W dniu [...] listopada 2007 roku w Warszawie, około godziny [...], będąc w czasie wolnym od służby, wbrew obowiązującemu zakazowi, wniósł na teren Komendy Stołecznej Policji alkohol, a następnie spożywał go w bliżej nieustalonym pokoju służbowym, wprowadzając się w stan nietrzeźwości (I badanie 1,56 mg/l, II badanie 1,42 mg/l, III badanie 1,51 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu), czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji" i wymierzające mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. W uzasadnieniu orzeczenia organ wskazał, że w dniu [...] listopada 2007 roku W. K. pełnił służbę w godz. [...] w Wydziale [...] KSP z siedzibą przy ul. [...] w Warszawie. Za zgodą przełożonego zakończył służbę o godzinie [...]. W drodze do miejsca zamieszkania udał się do Komendy Stołecznej Policji przy ul. [...], celem doręczenia pilnej korespondencji służbowej. System kontroli dostępu do budynku KSP zaewidencjonował wejście obwinionego wejściem głównym o godzinie [...]. Od godziny [...] do [...] W. K. przebywał w strefie zamkniętej wydziałów operacyjnych, mieszczącej się na II piętrze. O godzinie [...] wymieniony opuścił budynek KSP wejściem głównym. Ponowne wejście obwinionego do budynku KSP system zaewidencjonował o godzinie [...], a o godzinie [...] wejście do strefy zamkniętej wydziałów operacyjnych. O godzinie [...] W. K. opuścił budynek KSP. Kolejne wejście do budynku KSP zostało zaewidencjonowane o godzinie [...]. Do strefy zamkniętej wydziałów operacyjnych obwiniony wszedł drzwiami nr [...] o godzinie [...]. Tego samego dnia około godziny [...], M. C. - policjantka z KSP, zauważyła w kabinie toalety Wydziału [...] KSP leżącego na podłodze nieprzytomnego mężczyznę, od którego wyczuwalna była intensywna woń alkoholu. Mężczyzną tym był W. K. Badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu (Alkosensor typ IV nr fabr. 074500) wykazało, że W. K. posiadał o godzinie [...] - 1,56 mg/l, o godzinie [...] - 1,42 mg/l i o godzinie [...] - 1,51 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. O godzinie [...] policjant został zabrany do miejsca zamieszkania przez swoją małżonkę. W. K. opisując przebieg zdarzenia podał, że w dniu [...] listopada 2007 roku przybył do KSP około godziny [...]. Po nadaniu korespondencji służbowej na poczcie specjalnej, odwiedził znajomych. Z gmachu komendy wyszedł około godziny [...]. Na [...] stwierdził, że nie posiada przy sobie telefonu komórkowego. Postanowił wrócić do KSP, gdzie odnalazł telefon, leżący na fotelu, w pomieszczeniu R. M. Po kilku minutach ponownie opuścił budynek KSP i udał się do sklepu "[...]" przy ul. [...] , w którym zakupił 0,5 l wódki "[...]". Dalej wyjaśnił, iż jego stan psychofizyczny był zły, a do tego spotęgowany niezażyciem leków przeciwbólowych, które przyjmuje od 2005 roku. Po wyjściu ze sklepu doznał bardzo silnego bólu w okolicy kręgosłupa. Celem uśmierzenia bólu wypił całą butelkę zakupionego alkoholu przy budynku dawnego kina "[...]". Po spożyciu alkoholu poczuł ból brzucha i musiał skorzystać z toalety. W związku z tym wrócił do KSP i udał się do toalety usytuowanej w strefie zamkniętej wydziałów operacyjnych na II piętrze. Tam stracił przytomność, którą odzyskał w chwili badania stanu jego trzeźwości. W ocenie organu o dopuszczeniu się popełnienia przez obwinionego zarzucanego czynu świadczy odtworzony przebieg jego pobytu na terenie Komendy Stołecznej Policji w dniu [...] listopada 2007 roku, a także zeznania świadków i dokumenty dołączone do materiału dowodowego. Wyjaśnienia, w których nie przyznaje się on do winy, nie znajdują odzwierciedlenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Komendant Główny Policji nie podzielił poglądu komisji, iż w przedmiotowej sprawie występują nieusuwalne wątpliwości, które winny skutkować uchyleniem zaskarżonego orzeczenia i umorzeniem postępowania dyscyplinarnego. W toku weryfikacji przebiegu zdarzenia, opisanego przez obwinionego ustalono, że w dniu [...] listopada 2007 roku w sklepie "[...]" przy ul. [...], o godzinie [...] odnotowano sprzedaż alkoholu w postaci wódki czystej w cenie [...]. (cena wskazuje, że była to wódka gatunkowa "[...]" lub "[...]"), jak wskazano wyżej W. K. o godzinie [...] wyszedł z gmachu KSP, by o godzinie [...] do niego powrócić. Następnej sprzedaży alkoholu w wymienionym sklepie dokonano o godzinie [...] (wódka "[...]" o poj. 0,75 l w cenie [...]) oraz o godzinie [...] (wódka czysta o poj. 200 ml w cenie [...] zł). W. K. wyszedł z gmachu KSP o godzinie [...], a o godzinie [...] do gmachu KSP wszedł ponownie. Z konfrontacji czasu przebywania obwinionego poza gmachem KSP i czasu zakupu alkoholu w sklepie "[...]" jednoznacznie wynika, że alkohol zastał zakupiony bezpośrednio po wyjściu i przed powrotem obwinionego do gmachu KSP. Organ stwierdził, że od godziny zakupu alkoholu ([...]) do chwili trzeciego wejścia obwinionego do gmachu KSP upłynęły 2 minuty. Za wątpliwe uznał wyjaśnienie W. K., iż w tym czasie zdołał wypić butelkę wódki przy byłym kinie "[...]", a także dojść do wejścia głównego KSP. Stwierdzono, że obwiniony zakupił w sklepie "[...]" alkohol, który następnie wniósł na teren KSP i spożył w nieustalonym pomieszczeniu. Taki przebieg zdarzenia potwierdzają zapisy systemu monitoringu wewnętrznego. Wyjaśnienia obwinionego nie zostały uznane za wiarygodne. Z zeznań S. K. i M. P., pracowników cywilnych Wydziału [...] KSP wynika, że w dniu [...] listopada 2007 roku, przed godziną [...] korzystały z toalety usytuowanej naprzeciwko sekretariatu i nie widziały w niej żadnego mężczyzny. Na poszczególnych kadrach monitoringu wewnętrznego widoczny jest W. K. przemieszczający się korytarzami KSP w kierunku drzwi nr 1 do strefy zamkniętej wydziałów operacyjnych na II piętrze. Sposób poruszania się obwinionego nie wskazywał w ocenie organu, że obwiniony zmuszony był do skorzystania z toalety. W. K. nie wszedł do toalety usytuowanej na parterze (niemal przy samym wejściu do gmachu, tj. za kioskiem), ale do toalety znajdującej się na II piętrze w strefie zamkniętej wydziałów operacyjnych, usytuowanej vis a vis sekretariatu Wydziału [...], w której ok. godziny [...] został znaleziony w stanie upojenia alkoholowego. Przywołując przepis art. 132 ust. 3 ustawy o Policji organ stwierdził, że inkryminowane jest spożywanie alkoholu w obiektach i na terenach zajmowanych przez Policję niezależnie od tego, czy sprawca w chwili popełnienia takiego deliktu dyscyplinarnego jest w służbie, czy też nie. Zachowanie kom. W. K. wypełniło wskazaną przesłankę, a zebrany materiał dowodowy potwierdza, że alkohol został przez niego zakupiony, wniesiony na teren Komendy Stołecznej Policji i spożyty w nieustalonym pomieszczeniu. W ocenie organu uznanie przez Komendanta Stołecznego Policji winy kom. W. K. i wymierzenie kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby jest rozstrzygnięciem prawidłowym, bowiem uwzględnia ono przesłanki wymienione w art. 134h ust. 1 ustawy o Policji tj. okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Do dnia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego przebieg służby W. K. był nienaganny, jednakże policjant jest oceniany nie tylko poprzez pryzmat posiadanych kwalifikacji zawodowych i osiągniętych wyników. Ocenie podlega również postawa policjanta, jego stosunek do obowiązujących przepisów pragmatyki służbowej. W przedmiotowej sprawie zostało wykazane, że obwiniony umyślnie przedłożył działanie z niskich pobudek nad obowiązujące go zasady i normy prawne. Za zasadne organ uznał stwierdzenie przez Komendanta Stołecznego Policji, iż obwiniony nie daje gwarancji podporządkowania się rygorom dyscypliny służbowej, co w konsekwencji stanowiło istotną przesłankę do wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby. Orzeczenie Komendanta Głównego Policji W. K. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie przepisów prawa materialnego tj: 1) przepisu art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji, polegające na uznaniu, że skarżący swoim postępowaniem wypełnił znamiona zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego, podczas gdy prawidłowa analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie prowadzi do wniosku, że postępowanie obwinionego nie wypełniło tych znamion; 2) przepisu art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, polegające na wymierzeniu skarżącemu najsurowszej kary wydalenia ze służby, podczas gdy całokształt okoliczności sprawy, a w szczególności jego dotychczasowa postawa, wskazuje jednoznacznie, że wymierzona kara jest rażąco surowa; 3) przepisu 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji, polegające na uwzględnieniu przez Komendanta Głównego Policji tylko okoliczności przemawiających na niekorzyść obwinionego, nawet tych, co do których istniały nie dające się usunąć wątpliwości, podczas gdy był on zobowiązany do uwzględnienia również tych okoliczności, które przemawiały na korzyść obwinionego; 4) przepisów postępowania administracyjnego, mających istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności poprzez naruszenie przepisu art. 6, art.7, art. 11 oraz art. 107 § 3 K.p.a. Skarżący wniósł o uchylenie orzeczenia Komendanta Głównego Policji oraz orzeczenia Komendanta Stołecznego Policji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu skargi podniósł, iż w sprawie oparto się na poszlakach. Niewątpliwym jest fakt, iż obwiniony został znaleziony w toalecie w budynku KSP w stanie nietrzeźwości. Jednak natychmiast wykonane przeszukanie pomieszczeń budynku KSP nie doprowadziło do odnalezienia pustych butelek po alkoholu ani żadnych innych przedmiotów wskazujących na to, że obwiniony spożywał alkohol na terenie KSP. Także żaden z przesłuchanych świadków - a trzeba podkreślić, że było ich ponad 100 - nie potwierdził, aby widział obwinionego, pijącego na terenie budynku KSP alkohol. Nie sposób też zgodzić się z wnioskiem, że obwiniony wniósł alkohol do Komendy w teczce. Wniosek ten wywiedziono na podstawie zdjęć z wewnętrznego monitoringu oraz ustalonym na tej podstawie zewnętrznym wyglądzie teczki, którą obwiniony w dniu zdarzenia miał ze sobą. Pomimo iż nie znaleziono żadnych bezpośrednich dowodów na to, że spożywał alkohol na terenie KSP, a priori założono, że jego wyjaśnienia nie są prawdziwe. W sprawie nie wykonano również badania krwi obwinionego, choć zgłaszał zażywanie leków, które mogły mieć wpływ na jego stan. Skarżący podał, że przyjeżdżając do Komendy Stołecznej Policji był już po służbie. Wypicie alkoholu, a następnie przyjście do Komendy Stołecznej Policji nie wyczerpuje znamion zarzuconego czynu. Nie zgodził się z twierdzeniem Komendanta Stołecznego Policji, że to zdarzenie skompromitowało go w oczach innych oficerów. W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, przytaczając argumenty zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Wskazywał, iż wyjaśnienia skarżącego, w których stwierdza wypicie pół litra alkoholu ok. godz. [...] przed kinem "[...]" są nieprawdopodobne. Kolidują one z zestawieniem czasu wyjścia skarżącego z Komendy i czasem jego powrotu. Podniósł, że zebrany materiał dowodowy stanowi łańcuch poszlak, ale poszlaki te wskazują na popełnienie przez skarżącego zarzucanego mu czynu, czyli wniesienie alkoholu na teren Komendy Stołecznej Policji i spożycie go w tej Komendzie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając wyrokiem z dnia 20 lutego 2009 r. skargę W. K. w uzasadnieniu stwierdził, że przy podejmowaniu przez organy orzeczeń nie doszło do naruszenia prawa, które mogłoby skutkować ich uchyleniem lub stwierdzeniem nieważności. Sąd podkreślił, że organ bardzo szczegółowo zgromadził materiał dowodowy i poddał go wszechstronnej oraz wnikliwej analizie, a wyciągnięte z niej wnioski są logiczne, spójne i przekonywające. W ocenie Sądu nie uchybiono zasadzie in dubio pro reo (art. 135g ust. 1 i 2, art. 135e ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji). Komendant Stołeczny Policji jak i Komendant Główny Policji w ocenie dowodów nie wykroczyli poza zasadę ich swobodnej oceny, co wynika z rzetelnego uargumentowania stanu faktycznego, także zbadania i oceny wersji przedstawionej przez skarżącego. Orzeczenie dyscyplinarne zawiera wszystkie niezbędne elementy, o których mowa w art. 135j ust. 2 ustawy, zaś zarówno uzasadnienie faktyczne, jak i prawne jest sporządzone poprawnie. Ustalony przez organ za pomocą monitoringu czas wejść W. K. do siedziby Komendy Stołecznej Policji w dniu [...] listopada 2007 r., jak i ustalony za pomocą wydruków z kasy fiskalnej okolicznego sklepu "[...]" czas zakupów alkoholu oraz zestawienie tak uzyskanych danych wskazują, iż skarżący zakupiony w sklepie alkohol mógł spożyć jedynie w chwili, gdy znajdował się w KSP. Okoliczność tę przesądza krótki czas pomiędzy zakupem alkoholu a odnotowanym wejściem na teren KSP. Czas ten w praktyce uniemożliwiał spożycie alkoholu w okolicach kina "[...]". Ustalenia te zostały szeroko omówione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i wskazują, że nie jest możliwe przyjęcie wersji przebiegu zdarzenia przedstawianej przez skarżącego, gdyż taki przebieg zdarzenia wskazywałby na niewspółmiernie dłuższy czas od zakupu alkoholu do wejścia na teren KSP, niż to wynika z zapisu kasy fiskalnej i zapisu monitoringu. Za niezrozumiałe Sąd uznał – wobec bezspornego ustalenia stanu nietrzeźwości skarżącego i przyznania przez niego samego faktu spożycia pół litra wódki – kwestionowanie w skardze stanu nietrzeźwości i tego, że obwiniony przebadany został jedynie trzykrotnie alkomatem, a nie przeprowadzono badania krwi. Sąd podkreślił, że w sprawie nie jest istotne jak znaczy był stopień nietrzeźwości skarżącego. Nie jest także istotne co się stało z butelką po alkoholu, ani w którym pomieszczeniu alkohol został spożyty, albowiem organowi nie udało się ustalić innych współsprawców zdarzenia. Sąd stwierdził, że opis zarzucanego czynu przyjęty w postępowaniu dyscyplinarnym jest wynikiem analizy dowodów i poszlak, jednakże jest on przekonywujący. Cech tych nie posiada wersja zdarzenia podana przez skarżącego. Za niezasadne Sąd uznał zarzuty skargi w tym zakresie. Sąd stwierdził, że rodzaj wymierzonej kary dyscyplinarnej oraz jej uzasadnienie, spełnia wymogi zawarte w art. 134h ust. 1 ustawy, i zarzuty skargi w tym zakresie są chybione. Organ trafnie określa przewinienie dyscyplinarne, jako uniemożliwiające dalszą służbę w Policji. Komendant w sposób dogłębny przeanalizował przebieg dotychczasowej służby ukaranego funkcjonariusza i pozytywne opinie na jego temat. Jednakże publiczny charakter występku dyscyplinarnego, lekceważący stosunek do honoru i godności policjanta widoczny zarówno w inkryminowanym zachowaniu policjanta, przedłożenie działania z niskich pobudek nad zasady etyki i honoru, jak i niezrozumienie do końca swojego nagannego zachowania, nie pozwalały organowi na wymierzenie łagodniejszej kary. Rodzaj wymierzonej kary dyscyplinarnej oraz jej uzasadnienie, spełniają wymogi zawarte w art. 134h ust. 1 ustawy o Policji. Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 lutego 2009 r. sygn. akt II SA/Wa 1422/08 skargę kasacyjną sporządzoną przez radcę prawnego wniósł W. K. Zaskarżając wyrok w całości pełnomocnik wniósł o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Autor skargi kasacyjnej zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: 1. naruszenie prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj. a. przepisu art. 132 ust. 3 pkt. 6 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji polegającą na uznaniu, że kom. W. K. swoim postępowaniem wypełnił znamiona tego przewinienia dyscyplinarnego, podczas gdy prawidłowa analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie prowadzi do wniosku, że postępowanie obwinionego nie wypełniło tych znamion, b. przepisu art. 132j ust. 2 pkt. 4 i pkt. 6 ustawy o Policji polegającą na przyjęciu niewłaściwego zastosowania kwalifikacji prawnej czego skutkiem było wyciągnięcie błędnych wniosków ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, c. przepisu 134h ustawy o Policji polegającą na wymierzeniu kom. W. K. najsurowszej kary wydalenia ze służby, podczas gdy całokształt okoliczności sprawy a w szczególności jego dotychczasowa postawa wskazuje jednoznacznie, że wymierzona kara jest rażąco surowa, d. przepisu 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji polegającą na uwzględnieniu przez Komendanta Głównego Policji tylko okoliczności przemawiających na niekorzyść obwinionego, nawet tych, co do których istniały niedające się usunąć wątpliwości, podczas gdy był on zobowiązany do uwzględnienia również tych okoliczności, które przemawiały na jego korzyść. 2. naruszenie przepisów prawa procesowego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj. a. przepisów postępowania administracyjnego mających istotny wpływ na wynik sprawy w szczególności poprzez naruszenie przepisu art. 6, 7, 11 oraz art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku Kodeks postępowania administracyjnego W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, po przytoczeniu obszernych fragmentów uzasadnienia wyroku, kasator podniósł, że w sprawie oparto się na poszlakach. Wskazał, że niewątpliwym jest, iż W. K. został znaleziony w toalecie budynku KSP w stanie nietrzeźwości. Natychmiast wykonane przeszukanie pomieszczeń budynku KSP nie doprowadziło do odnalezienia butelek po alkoholu ani żadnych innych rzeczy wskazujących na to, że obwiniony spożywał alkohol na terenie KSP. Także żaden z przesłuchanych świadków nie potwierdził, aby widział kom. W. K. pijącego na terenie budynku KSP alkohol. Pełnomocnik skarżącego nie zgodził się z twierdzeniem zawartym w uzasadnieniu decyzji, że obwiniony wniósł alkohol do Komendy w teczce. Podał, że wywiedziono je tylko na podstawie zdjęć z wewnętrznego monitoringu oraz ustalonym na tej podstawie zewnętrznym wyglądzie teczki, którą obwiniony w dniu zdarzenia miał ze sobą. Podkreślił, że zapis kamer przemysłowych nie daje możliwości dokładnego obejrzenia szczegółów postaci ubioru oraz przedmiotów. Nagrania są zamglone i niewyraźne. Wnioski są mało wiarygodne i oparte na przypuszczeniach a nie na faktach. Podał, że zgodnie z art. 135g ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są zobowiązani do rozstrzygnięcia niedających się usunąć wątpliwości tylko i wyłącznie na korzyść obwinionego. W niniejszej sprawie tak się nie stało. Pomimo, iż nie znaleziono żadnych bezpośrednich dowodów na to, że kom. W. K. spożywał alkohol na terenie KSP a priori założono, że jego wyjaśnienia nie są prawdziwe. W sprawie nie wykonano również badania krwi obwinionego. Pomimo, iż ten zgłaszał zażywanie leków, które mogły mieć wpływ na jego stan. Oparto się jedynie na badaniach alkomatem, a jak powszechnie wiadomo urządzenia te często wskazują na inną zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, niż zawartość alkoholu we krwi. W dalszej części uzasadnienia autor skargi kasacyjnej podkreślił, że W. K. przyjeżdżając do Komendy Stołecznej Policji był już po służbie, a więc miał czas wolny. Wypicie alkoholu a następnie przyjście do Komendy Stołecznej Policji nie wyczerpuje znamion zarzuconego obwinionemu czynu. Obwiniony swoim postępowaniem nie znieważył publicznie honoru policjanta. Całe zdarzenie odbyło się w zamkniętych murach budynku KSP, zaś świadkami zdarzenia byli tylko funkcjonariusze Policji. W końcowej części skargi kasacyjnej kasator wskazał, że Sąd Rejonowy dla Warszawy - [...] w Warszawie, [...] Wydział Grodzki wyrokiem z dnia [...] kwietnia 2009 r. sygn. akt [...] po rozpoznaniu sprawy przeciwko W. K. obwinionemu o to, że w dniu [...] listopada 2007 r. ok. godz. [...] w Warszawie przy ul. [...] w budynku Komendy Stołecznej Policji wbrew zakazowi spożywał alkohol tj. za wykroczenie z art. 431 ust 1 w zawiązku z art. 14 ust 1 pkt 6 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, orzekł w pkt. I, że obwinionego W. K. uniewinnia od popełnienia zarzucanego mu czynu. Kasator podkreślił, że dyspozycja przepisu art. 431 ust. 1 w związku z art. 14 ust. 1 pkt 6 ustawy o wychowaniu w trzeźwości, pokrywa się z dyspozycją sformułowaną w zarzucie w postępowaniu dyscyplinarnym, dlatego tak ważne jest orzeczenie Sądu Rejonowego, które w sposób obiektywny i zgodny z prawem ustaliło stan faktyczny. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie jest uzasadniona. Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając skargę kasacyjną, związany jest jej granicami. Z urzędu bierze pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie żadna z enumeratywnie wymienionych w art. 183 § 2 P.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania nie zachodzi, stąd NSA rozpoznał skargę kasacyjną w jej granicach. Zgodnie z art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1) oraz naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Przedstawione w podstawach kasacyjnych zarzuty dotyczą zarówno naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego. Zatem w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego. Postawiony przez kasatora zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 6,7,11 oraz 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) nie jest trafny i nie mógł odnieść zamierzonego skutku. Wskazania wymaga przede wszystkim, że sprawa odpowiedzialności dyscyplinarnej nie jest sprawą indywidualną rozstrzyganą w formie decyzji administracyjnej, a do postępowania dyscyplinarnego policjantów nie stosuje się przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Pogląd ten jest ugruntowany w orzecznictwie sądowoadministracyjnym. Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.) w rozdziale 10 "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów" zawiera regulację materialnoprawną odpowiedzialności policjantów i regulację procesową postępowania dyscyplinarnego. Powołany akt prawny stanowi pełną regulację w zakresie wszczęcia, przebiegu i formy zakończenia. Jedynie w art. 135p ust. 1 ustawy o Policji odsyła do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania karnego. Całkowicie chybiony jest zatem zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisów K.p.a. Przepisy te nie miały bowiem w ogóle zastosowania w sprawie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ich nie stosował i nie mógł ich naruszyć. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji stwierdzić należy, że również ten zarzut nie jest zasadny. Zgodnie z powołanym przepisem, naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności stawienie się do służby w stanie po spożyciu alkoholu lub podobnie działającego środka oraz spożywanie alkoholu lub podobnie działającego środka w czasie służby albo w obiektach lub na terenach zajmowanych przez Policję. Kasator podniósł, że błędna wykładnia i jednocześnie niewłaściwe zastosowanie tego przepisu polegało na uznaniu przez Sąd, że skarżący swoim działaniem wypełnił znamiona przewinienia dyscyplinarnego, w sytuacji, gdy prawidłowa analiza materiału dowodowego jednoznacznie prowadzi do wniosku, że postępowanie obwinionego znamion tych nie wypełniło. Autor skargi kasacyjnej podniósł, że W. K. przyjeżdżając do Komendy Stołecznej Policji był już po służbie, a więc miał czas wolny. Wypicie alkoholu i następnie przybycie do Komendy nie wyczerpuje zaś znamion zarzucanego obwinionemu czynu. Zarzut skargi kasacyjnej w tym zakresie sprowadza się w istocie do odmiennej oceny materiału dowodowego. W sprawie jest bezsporne, że organ zgromadził obszerny i szczegółowy materiał dowodowy oraz poddał go wnikliwej analizie. W stanie faktycznym ustalonym przez organ i przyjętym następnie przez Sąd I instancji, a niezakwestionowanym skutecznie przez kasatora – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dokonał prawidłowej wykładni i właściwie zastosował przepis art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji. Ocenie Sądu I instancji nie można zarzucić naruszenia powołanego przepisu, w sytuacji, gdy – w świetle zgromadzonego materiału dowodowego – brak było podstaw do przyjęcia za prawdopodobną wersję przebiegu zdarzenia przedstawioną przez skarżącego. Udokumentowany przez organ zarówno czas zakupu przez skarżącego alkoholu, w tym m.in. o godzinie [...], jak i czas wejścia następnie do Komendy Stołecznej Policji o godz. [...], zanim W.K. odnaleziono nieprzytomnego około godz. [...] w toalecie Komendy, pozwalał przyjąć, że skarżący spożywał alkohol na terenie KSP. W świetle poczynionych ustaleń brak było możliwości uznania za wiarygodny przebieg zdarzenia przedstawionego przez samego skarżącego. Fakt, iż nie znaleziono bezpośrednich dowodów na to, że skarżący spożywał alkohol na terenie KSP nie wykluczał, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, przyjęcia, że zdarzenie to miało miejsce i w konsekwencji wymierzenia kary dyscyplinarnej. Podkreślenia wymaga przy tym, że sąd administracyjny związany jest jedynie ustaleniami wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa (art. 11 P.p.s.a.). Wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy – [...] w Warszawie z dnia [...] kwietnia 2009 r. sygn. akt [...] uniewinniający W. K. od popełnienia wykroczenia z art. 431 ust. 1 w zw. z art. 14 ust. 1 pkt 6 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, nie wiąże sądu administracyjnego i nie stanowi podstawy do uwzględnienia z tego powodu skargi kasacyjnej. Niezasadne i nieznajdujące oparcia w przepisach prawa byłoby twierdzenie, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozstrzygając sprawę, jak w zaskarżonym wyroku, obowiązany był dokonać takiej samej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu dyscyplinarnym, jak Sąd Rejonowy, w później wydanym wyroku. Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem samodzielnym i niezależnym od postępowania karnego, a funkcjonariusz Policji podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej. Nietrafnie postawiony został przez kasatora zarzut naruszenia art. 132j ust. 2 pkt 4 i pkt 6 ustawy o Policji, bowiem powołany akt prawny przepisu takiego nie zawiera. Autor skargi kasacyjnej zarzucił, że jego naruszenie polega na przyjęciu niewłaściwego zastosowania kwalifikacji prawnej, czego skutkiem było wyciągnięcie błędnych wniosków ze zgromadzonego materiału. Tak postawiony zarzut wydaje się powtórzeniem treści zarzutu naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji. Niezależnie od powyższego NSA przyjął, że kasatorowi chodziło o art. 135j ust. 2 pkt 4 i pkt 6 ustawy o Policji. Powołane przepisy stanowią, że orzeczenie powinno zawierać opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z kwalifikacją prawną (pkt 4) oraz uzasadnienie faktyczne i prawne orzeczenia (pkt 6). Sąd I instancji prawidłowo stwierdził, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne zawiera wszystkie niezbędne elementy, a uzasadnienie faktyczne i prawne sporządzone zostało poprawnie. Sądowi I instancji nie można zarzucić też błędnej oceny kwalifikacji prawnej przewinienia dyscyplinarnego przyjętej przez organ. Jak wskazano już wyżej, zgromadzony materiał dowodowy pozwalał na zakwalifikowanie działania skarżącego jako naruszenia dyscypliny służbowej, o którym mowa w art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 134h ustawy o Policji, NSA na wstępie wskazuje, że artykuł ten składa się z czterech ustępów, zaś ustęp 2 i 4 dodatkowo z czterech punktów. Kasator podał, iż naruszenie art. 134h polegało na wymierzeniu W. K. najsurowszej kary, podczas gdy dotychczasowa postawa skarżącego jednoznacznie wskazuje, że wymierzona kara jest rażąco surowa. Można zatem przyjąć, że zarzut dotyczy naruszenia art. 134h ust. 1 ustawy o Policji. Zgodnie z tym przepisem, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Kasator w istocie nie wskazał na czym polegało naruszenie tego przepisu przez Sąd I instancji. Niezależnie od powyższego Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie nie można zarzucić błędnej oceny co do prawidłowości zastosowania tego przepisu przez organ. Sąd I instancji nie kwestionował, że do dnia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego przebieg służby W. K. był nienaganny, co organ wziął pod uwagę. Ocenie podlega jednak również postawa policjanta i stosunek do obowiązujących przepisów pragmatyki służbowej. Sąd I instancji słusznie przyjął, że umyślne przedłożenie przez skarżącego działania z niskich pobudek nad obowiązujące zasady i normy prawne nie daje gwarancji podporządkowania się rygorom dyscypliny służbowej, co stanowiło istotną przesłankę wymierzenia kary wydalenia ze służby w Policji. Argumenty kasatora, że skarżący swoim postępowaniem nie znieważył publicznie honoru policjanta, bowiem całe zdarzenie odbyło się w zamkniętych murach budynku KSP, zaś świadkami zdarzenia byli tylko funkcjonariusze Policji, nie mogą odnieść zamierzonego skutku. Nie można przy tym podzielić poglądu kasatora, że naruszenie dyscypliny służbowej miało charakter nieznaczny. W odniesieniu do ostatniego z postawionych przez kasatora zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji, przede wszystkim wskazania wymaga, że przepis ten stanowi zasadę procesową i jest przepisem prawa procesowego. Zgodnie z zasadą wyrażoną w tym przepisie, przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego (ust. 1). Obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego (ust. 2). Pełnomocnik skarżącego kasacyjnie zarzucił, że organ uwzględnił tylko okoliczności przemawiające na niekorzyść obwinionego, nawet te, co do których istniały niedające się usunąć wątpliwości. Nie podał jednak, na czym polegało naruszenie tego przepisu przez Sąd I instancji oraz nie wykazał, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Również z uzasadnienia skargi kasacyjnej powyższe nie wynika. Odnoszone m.in. do wyglądu zewnętrznego teczki, którą miał ze sobą w KSP skarżący, stwierdzenie, że zapis kamer przemysłowych nie daje możliwości dokładnego obejrzenia szczegółów postaci, ubioru oraz przedmiotów, bowiem nagrania są zamglone, nie pozwala na ustosunkowanie się do zarzutu naruszenia art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji. Samo stwierdzenie przez kasatora, że przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny nie zastosowali się do art. 135g ust. 1 powołanej ustawy, nie daje podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej, której zarzuty powinny odnosić się do wyroku Sądu I instancji i powinny jednoznacznie wskazywać na czym polegało ich uchybienie przez Sąd oraz jaki miało wpływ na wynik sprawy. Tak postawiony zarzut skargi kasacyjnej, nadto, bez uzasadnienia, które pozwalałoby na dokonanie oceny zaskarżonego wyroku w tym zakresie, czyni skargę kasacyjną nieuzasadnioną. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a, orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło