II OSK 1981/10

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-01-10

Skład orzekający: Andrzej Jurkiewicz, Leszek Leszczyński, Tomasz Zbrojewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pozwolenie na budowę nadbudowy garażu i budynku gospodarczego o pomieszczenia mieszkalne, zlokalizowanej w granicy działki, może zostać wydane pomimo braku zgody sąsiada i istnienia w istniejącym budynku okna oraz komina, które nie zostały uwzględnione w projekcie budowlanym?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo zinterpretował przepisy Prawa budowlanego i rozporządzenia w sprawie warunków technicznych. Sąd podkreślił, że prawo budowlane nie wymaga zgody sąsiada na budowę w granicy działki, jeśli jest to zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Kwestie dotyczące istniejących wad w zabudowie, takie jak okno czy komin, powinny być rozpatrywane przez organy nadzoru budowlanego, a nie w postępowaniu o pozwolenie na budowę. Ponadto, sąd administracyjny nie przeprowadza postępowania dowodowego, a mapa geodezyjna z zasobu powiatowego korzysta z domniemania prawdziwości.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła pozwolenia na budowę nadbudowy garażu i budynku gospodarczego o pomieszczenia mieszkalne oraz dobudowy klatki schodowej, zlokalizowanych w granicy działki skarżącego. Organ pierwszej instancji wydał pozwolenie, a Wojewoda Śląski utrzymał decyzję w mocy. Skarżący zarzucał m.in. samowolę budowlaną istniejących obiektów, naruszenie granic działki, zacienienie jego budynku oraz zbyt szybkie postępowanie organów. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną skarżącego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz ( spr. ) Sędziowie Sędzia NSA Leszek Leszczyński Sędzia del. NSA Tomasz Zbrojewski Protokolant Elżbieta Maik po rozpoznaniu w dniu 10 stycznia 2012 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Z.D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 14 kwietnia 2010 r. sygn. akt II SA/Gl 958/09 w sprawie ze skargi Z.D. na decyzję Wojewody Śląskiego z dnia [...] sierpnia 2009 r. nr [...] w przedmiocie pozwolenia na budowę oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 14 kwietnia 2010 r., sygn. akt II SA/Gl 958/09, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę Z.D. na decyzję Wojewody Śląskiego z dnia [...] sierpnia 2009 r., nr [...], w przedmiocie pozwolenia na budowę. Wyrok ten został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Pismem z dnia 10 czerwca 2009 r. I. i G.B. wystąpili z wnioskiem o wydanie decyzji w przedmiocie pozwolenia na budowę tj.: przebudowę klatki schodowej, nadbudowę garażu i budynku gospodarczego położonego w D. przy ulicy X. W wyniku pozytywnego rozpatrzenia tego wniosku Prezydent Miasta Dąbrowa Górnicza decyzją z dnia [...] lipca 2009 r., nr [...], na podstawie art. 28, art. 29, art. 33 ust. 1, art. 34 ust. 4 i art. 36 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tj. Dz. U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118 ze zm.), zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na nadbudowę garażu i budynku gospodarczego o pomieszczenia mieszkalne oraz dobudowę klatki schodowej na działkach nr [...] i [...] położonych w D., przy ul. X. W krótkim uzasadnieniu organ stwierdził, że przedłożony projekt budowlany sprawdzony został pod względem zgodności z obowiązującym Prawem budowlanym, a przedmiotowa inwestycja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego Miasta Dąbrowa Górnicza "Centrum Strzemieszyce" (uchwała Rady Miejskiej w D.Nr XL/794/05 z dnia 31 maja 2005 r.). Na skutek wniesionego od powyższej decyzji odwołania przez J.P. i Z.D., Wojewoda Śląski decyzją z dnia [...] sierpnia 2009r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy stwierdził, że prowadząc postępowanie w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę organ architektoniczno-budowlany związany jest przepisami ustawy Prawo budowlane. Wskazał także, że przeprowadzona analiza wykazała, iż inwestor przedłożył kompletny projekt wraz z niezbędnymi oświadczeniami, który zgodny jest zarówno z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jak i obowiązującymi przepisami. Odnosząc się do zarzutu J.P., że naruszono granice jej działki, organ wyjaśnił, iż na obecnym etapie postępowania opierał się na przebiegu granicy przedstawionym na dołączonej do projektu mapie, która jest miarodajna i wystarczająca, nadto potwierdzona przez ośrodek dokumentacji geodezyjno-kartograficznej. Odnosząc się zaś do zarzutów podniesionych przez Z.D. dotyczących użytkowania pomieszczeń gospodarczych jako mieszkalnych, organ nie znalazł podstaw do ingerencji. Stwierdził, że dotychczasowe pomieszczenia gospodarcze - kotłownia i garaż nie zmieniają dotychczasowej funkcji, podobnie jak pomieszczenia na strychu budynku mieszkalnego, a kwestionowany istniejący komin w budynku gospodarczym znajduje się w odległości dopuszczonej przepisami rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690 ze zm.). Wyjaśniono również, że odległość pomiędzy planowaną dobudową, a budynkiem na sąsiedniej działce wynosi ok. 7,7m, co przy jej wysokości 7,2 m oznacza, że nie będzie wpływała na zacienienie, a tym samym zachowane zostały niezbędne warunki, nie ograniczając tym samym naturalnego oświetlenia pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi. Mając na uwadze, że spełnione zostały wymagania określone w art. 35 ust. 1 oraz art. 32 ust. 4 ustawy Prawo budowlane, zgodnie z art. 35 ust. 4 tej ustawy organ nie mógł odmówić wydania wnioskowanej decyzji. Od powyższej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wniósł Z.D. Zaskarżając decyzję Wojewody Śląskiego wniósł o uchylenie decyzji obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Podniósł, że dotychczas istniejące zabudowania oznaczone jako budynek gospodarczy, na których planowana jest nadbudowa stanowią faktycznie "samowolę budowlaną o zmienionych wcześniej funkcjach na pomieszczenia mieszkalne". Stąd problem nieopisanego komina oraz okna wybitego w ścianie pozostającej w granicy z jego nieruchomością. Nadto zauważył, że obecny plan nadbudowy istniejącej zabudowy o około 4,2 m, spowoduje zacienienie jego budynku przez ponad pół dnia. Dodał także, że zadziwiająca jest ekspresowa procedura w niniejszej sprawie, co wynika z porównania dat przeprowadzonych działań - dnia [...] lipca 2009 r. wydane zostało zawiadomienie o wszczęciu postępowania w sprawie, a już cztery dni później wydana była w tej sprawie decyzja zatwierdzająca przedłożony projekt i udzielająca pozwolenia na budowę. W dodatkowym piśmie procesowym z dnia 28 grudnia 2009 r. skarżący wyjaśnił, że z załączonej przez inwestorów do projektu mapki błędnie odczytano przebieg granicy między działkami, wskutek czego przedmiotowa decyzja dotyczy nadbudowy zabudowań przylegających jedną ścianą do jego działki. Mimo to wnioskodawcy, ani ich poprzednicy prawni nigdy nie uzyskali zgody na budowę lub rozbudowę budynków w granicy jego nieruchomości. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Wniosek o oddalenie skargi złożył także uczestnik postępowania G.B. podnosząc, że kwestionowana decyzja jest zgodna z prawem. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach wniesiona skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zarówno zaskarżona decyzja jak i decyzja ją poprzedzająca nie naruszają prawa. W uzasadnieniu Sąd wskazał na przepis art. 35 ust. 4 ustawy Prawo budowlane stwierdzając, że właściwy organ nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę w razie spełnienia wymagań wskazanych w ust. 1 tego przepisu i art. 32 ust. 4 tej ustawy. Podkreślił również, że inwestorzy przedłożyli organowi projekt budowlany dotyczący nadbudowy garażu i budynku gospodarczego o pomieszczenia mieszkalne oraz dobudowy klatki schodowej zlokalizowany w D. przy ulicy X. na działkach nr [...] oraz [...]. Wobec zastrzeżeń do kompletności projektu, postanowieniem z dnia [...] czerwca 2009 r., Prezydent Miasta wezwał inwestorów do jego uzupełnienia. Po uzupełnieniu dokumentów uznano, że przedmiotowa inwestycja jest zgodna z obowiązującym na tym terenie miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, a projekt kompletny i zgodny z przepisami. Zdaniem Sądu organy postąpiły prawidłowo. Sąd nie zgodził się bowiem z zarzutem strony skarżącej, iż organ działał zbyt szybko - "ekspresowo". Nawet gdyby tak ocenić sprawne działanie organu, to aby uznać je za wadliwe, strona skarżąca, zdaniem Sądu, powinna wskazać w jaki sposób działanie to wpłynęło na ograniczenie jej praw w postępowaniu, czego ani w odwołaniu, ani w skardze nie zrobiła. Nie uznano więc, by to działanie organu naruszało prawa strony skarżącej. Zauważono również, że skarżący upatruje wadliwego działania organu w tym, iż od dnia zawiadomienia o wszczęciu postępowania ([...] lipca 2009 r.) do dnia wydania kwestionowanej decyzji ([...] lipca 2009 r.) minęło tylko cztery dni, co niewątpliwie wynika z zestawienia wskazanych pism, jednakże organ procedował w tej sprawie już od dnia złożenia wniosku przez inwestorów, co nastąpiło w dniu [...] czerwca 2009 r., a potwierdza to wymienione już wcześniej postanowienie o uzupełnienie złożonego projektu. Nadto Sąd I instancji podkreślił, że nie każde naruszenie prawa przez organy administracji może być podstawą uchylenia decyzji, lecz tylko takie, które miało lub mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Z uwagi na szybkie działanie organu przyjęto, że skarżący nie został pozbawiony możliwości działania w sprawie, czyli nie zostały ograniczone jego prawa jako strony postępowania. Wyrażone to zostało w możliwości zajęcia stanowiska w sprawie, wypowiedzenia się czy złożenia odwołania. Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, a to udzielenia pozwolenia na planowaną nadbudowę w granicy działek, bez jego zgody wyjaśniono, iż żaden przepis Prawa budowlanego nie uzależnia możliwości prowadzenia robót budowlanych w granicy działek od zgody właścicieli tych działek. Kwestie te reguluje przepis § 12 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, w myśl którego sytuowanie ściany budynku bez otworów okiennych bezpośrednio przy granicy jest dopuszczalne, m.in. jeżeli wynika to z ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Taka sytuacja występuje w analizowanej sprawie, gdzie w miejscowym planie miasta Dąbrowy Górniczej - "Strzemieszyce - Centrum", w § 6 pkt 6 lit. h przewidziano "lokalizowanie nowych budynków oraz przebudowę i rozbudowę istniejących obiektów bezpośrednio przy granicy działek budowlanych lub w odległości nie mniejszej niż 1,5 m od tej granicy - przy zachowaniu wymogów obowiązujących przepisów w zakresie odległości pomiędzy projektowaną zabudową a istniejącymi lub projektowanymi elementami zagospodarowania działki sąsiedniej". W świetle tak sformułowanego przepisu, Sąd uznał, że nie ma przeciwwskazań dla wyrażenia zgodny na planowaną nadbudowę. W tych warunkach nie było nawet niezbędne pozwolenie na odstępstwo (na budowę w odległości mniejszej niż 1,5 m od granicy), o które w trakcie postępowania wystąpili inwestorzy - postanowienie Prezydenta Miasta Dąbrowa Górnicza z dnia [...] maja 2009 r. W dalszej części uzasadnienia Sąd zwrócił uwagę, że planowana nadbudowa dotyczy stanu już istniejącego, tj. istniejących już w granicy budynków. Oceniając zaś planowane zamierzenie pod względem spełnienia wymaganych przepisów, Sąd uznał, że organy rozpatrzyły sprawę także pod względem ewentualnego zacienienia budynku skarżącego, nie znajdując podstaw do zakwestionowania złożonego projektu. Jak wynika z przedłożonych dokumentów inwestorzy planują nadbudować istniejące pomieszczenia o 4,2 m, co w sumie da wysokość całej inwestycji - 7,2 m. W ocenie skarżącego spowoduje to zacienienie jego domu. Zdaniem Sądu przeprowadzona jednak przez organ odwoławczy analiza wykazała, że odległość pomiędzy budynkiem skarżącego, a planowanym obiektem wynosi 7,7 m, czyli jest większa niż przewidziana wysokość przesłaniania (dobudowy) - 7,2 m. Zgodnie zaś z przepisem § 13 cytowanego powyżej rozporządzenia warunek naturalnego oświetlenia pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi uznaje się za spełniony, jeżeli między ramionami kąta 60°, wyznaczonego w płaszczyźnie poziomej, z wierzchołkiem usytuowanym w wewnętrznym licu ściany na osi okna pomieszczenia przesłanianego, nie znajduje się przesłaniająca część tego budynku lub innego obiektu przesłaniającego w odległości mniejszej, niż wysokość przesłaniania. Zatem, zdaniem Sądu, z powyższego wynika, że projektowane zamierzenie nie spowoduje ograniczenia naturalnego oświetlenia pomieszczenia w odległości mniejszej niż wysokość przesłaniania. Także kwestia odległości wskazywanego komina z istniejących pomieszczeń gospodarczych, w ocenie Sądu, nie narusza przepisów, gdyż znajduje się on w przewidzianej w ust. 3 cytowanego § 13 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. odległości 10 m od otworów okiennych. Zdaniem Sądu nie można także podzielić wątpliwości skarżącego, co do prawidłowości mapy na której przedstawiony został projekt zagospodarowania działki dołączony do zgłoszonego projektu. Mapa ta została opatrzona pieczęciami Wydziału Geodezji i Kartografii i przyjęta do zasobu powiatowego. Nie może zatem być przez organ architektoniczno-budowlany kwestionowana. Także zarzuty dotyczące istniejących zabudowań i związanych z nimi nieprawidłowości, w ocenie Sądu, muszą pozostać poza sferą zainteresowania działających w sprawie organów architektoniczno-budowlanych, których zadaniem jest kontrola, rejestracja i zatwierdzanie przedkładanych projektów budowlanych, a nie kontrola istniejących obiektów budowlanych. W stosunku do tych ostatnich skarżący nie zgłaszał wcześniej żadnych zastrzeżeń, nie były prowadzone żadne działania przez organy nadzoru budowlanego. Podobnym zarzutem pozostaje twierdzenie, że w "starych" istniejących pomieszczeniach znajduje się okno w ścianie w granicy, czy zarzut wykorzystywania tych pomieszczeń nie jako gospodarcze, lecz jako części mieszkalnej. W tym zakresie skarżący może zgłosić swoje zastrzeżenia organowi nadzoru budowlanego. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wywiódł Z.D., zaskarżając go w całości i zarzucając mu naruszenie: I. prawa materialnego poprzez błędną wykładnię: - art. 4 oraz 35 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tj. Dz. U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118 ze zm.) poprzez nietrafne przyjęcie, że przedstawiony przez G.B. projekt budowlany jest zgodny z przepisami techniczno-budowlanymi, podczas gdy przedmiotowy budynek położony jest na granicy sąsiadujących ze sobą nieruchomości oraz w ścianie położonej na granicy wykute zostało okno nieopisane w ww. projekcie budowlanym, a także wybudowany został nieopisany komin, - art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2005 r. Nr 240, poz. 2027) poprzez przyjęcie, że dołączona do projektu budowlanego mapa jest bez wątpienia prawdziwa, o czym świadczy fakt, iż opatrzona została pieczęciami Wydziału Geodezji i Kartografii oraz przyjęta do zasobu powiatowego, podczas gdy nie jest ona zgodna z istniejącym stanem faktycznym, II. przepisów postępowania: - art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie p.p.s.a., w zw. z art. 7, 75 § 1, 77 § 1 i 80 k.p.a. przejawiające się w tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy okazał się być budzący wątpliwości, który przy uzupełnieniu materiału dowodowego, poprzez przesłuchanie biegłego sądowego geodety inż. J.G., który to sporządził mapę pomiędzy dwiema sąsiadującymi nieruchomościami opartą na istniejącym stanie faktycznym, mogły przechylić szalę na korzyść skarżącego. Sąd przyjął uzasadnienie organu oparte głównie o materiał dowody świadczący na niekorzyść skarżącego; III. przepisów kodeksu postępowania administracyjnego - art. 28 k.p.a. przejawiające się tym, że skarżący jako strona postępowania administracyjnego nie miał żadnej realnej możliwości działania, gdyż w chwili, gdy został zawiadomiony o toczącym się postępowaniu, decyzja przez Urząd Miasta w D. była już wydana. W związku z powyższym autor skargi kasacyjnej wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych. W motywach kasacji wskazano, że przedmiotowy projekt budowlany jest niezgodny z § 12 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. Zdaniem skarżącego kasacyjnie budynek posadowiony jest w granicy, a zgodnie z przepisami rozporządzenia niedopuszczalne jest, by w tak usytuowanej ścianie było okno. Wbudowany również został komin, którego brak w przedmiotowym planie. Nadto skarżący kasacyjnie wskazał, że organy wydały w sprawie decyzje opierając się na nieprawdziwym dokumencie, albowiem mapa ta błędnie wskazuje granice pomiędzy sąsiadującymi działkami (różnica pomiędzy jedną mapą, a drugą w pasie granicznym wynosi około 1,5 m przez co się wydaje, że budynek jest w odległości od granicy, podczas gdy w rzeczywistości znajduje się on w granicy). Powyższe zostało wykazane dołączoną do skargi mapą, jednakże Sąd I instancji nie zrobił nic, by tę informację zweryfikować. Oparł się jedynie na dokumentach zebranych przez organy. W dalszej części skargi kasacyjnej jej autor wskazał, że z uwagi na szybkie wydanie decyzji w sprawie – przed doręczeniem skarżącemu informacji – nie miał on realnej możliwości działania. W odpowiedzi na skargę kasacyjną uczestnik postępowania G.B. wniósł o jej odrzucenie, albowiem pełnomocnik skarżącego kasacyjnie sformułował podstawy skargi kasacyjnej w sposób nieprawidłowy, co uniemożliwia kontrolę kasacyjną, ewentualnie o jej oddalenie jako nieusprawiedliwionej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę jedynie przesłanki uzasadniające nieważność postępowania sądowego, określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. W tej sprawie przesłanki nieważności postępowania sądowego nie wystąpiły. Tym samym należało rozpoznać sprawę w ramach zgłoszonych zarzutów kasacji. Te zaś w okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie zasługiwały na uwzględnienie. W skardze kasacyjnej zgłoszono zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez błędną ich wykładnię oraz naruszenia norm dotyczących prawa procesowego, a zatem w tych okolicznościach należało rozpoznawanie kasacji rozpocząć od pierwszego z tych zarzutów. Wyjaśnić w tym miejscu należy, że naruszenie prawa materialnego może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu. Błędna wykładnia to mylne rozumienie treści przepisu, natomiast naruszenie prawa poprzez niewłaściwe zastosowanie to tzw. błąd w subsumcji, czyli wadliwe uznanie, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej, a więc są to niewątpliwie dwie różne formy naruszenia prawa materialnego. Skarżący podnosi w kasacji zarzut błędnej wykładni przepisów art. 4 oraz 35 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tj. Dz. U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118 ze zm.) polegający na nietrafnym przyjęciu przez Sąd, że projekt budowlany jest zgodny z przepisami techniczno-budowlanymi pomimo, że budynek położony jest na granicy sąsiadujących ze sobą nieruchomości, zaś w ścianie położonej na granicy wykute zostało okno nieopisane w projekcie budowlanym, a także wybudowany został nieopisany komin. Natomiast błędna wykładnia art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (tj. Dz. U. z 2005 r. Nr 240, poz. 2027 ze zm.) polega na wadliwym uznaniu, iż dołączona do projektu budowlanego mapa bez wątpienia jest prawidłowa (skoro została przyjęta do zasobu powiatowego i opatrzona była pieczęciami), podczas gdy - zdaniem skarżącego - nie jest ona zgodna z istniejącym stanem faktycznym. Mając na uwadze tak sformułowane zarzuty skargi kasacyjnej, w ramach rozpoznawanej sprawy dotyczącej przecież udzielenia pozwolenia na budowę, jak i uzasadnienie zaskarżonego wyroku, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie można uznać, że takiej błędnej wykładni w/w przepisów dokonał Sąd I instancji. Przede wszystkim przepis art. 29 ust. 1 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne odnosi się do rozgraniczenia nieruchomości, a skoro niniejsze postępowanie nie dotyczyło tej kwestii, tym samym przepis powyższy nie tylko, że nie mógł mieć zastosowania w rozpoznawanej sprawie, to przede wszystkim nie był wykładany przez Sąd w zaskarżonym wyroku. Aby uczynić taki zarzut Sądowi I instancji w uzasadnieniu wyroku musiałyby być zawarte stosowne rozważania co do interpretacji kwestionowanego przepisu, a takich rozważań z uwagi na jej przedmiot po prostu brak. To, że Sąd I instancji uznał, iż mapa geodezyjna, na której przedstawiony został projekt zagospodarowania działki nie może być skutecznie kwestionowana przez skarżącego nie oznacza, że Sąd I instancji dokonał niewłaściwej wykładni przepisu art. 29 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. Niezależnie jednak od powyższego, stanowisko Sądu I instancji o braku podstaw do kwestionowania prawidłowości tej mapy jest właściwe, albowiem skoro przedłożona mapa pochodziła z zasobu powiatowego, to była to mapa geodezyjna wynikająca z ewidencji gruntów, a jako taka stanowiła dokument urzędowy korzystający zgodnie z art. 76 k.p.a., z domniemania prawdziwości. Stanowiska tego nie jest w stanie zmienić przedstawiona przed Sądem I instancji mapa z projektem podziału działki z dnia 30 listopada 2009 r. jak i dokumenty złożone przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w postaci innych map, czy też postanowienie Sądu Rejonowego w D. z dnia [...] lutego 2010 r. o stwierdzeniu nabycia nieruchomości poprzez zasiedzenie, tym bardziej, że w większości dowody te: a to mapy z dnia 30 listopada/16 grudnia 2009 r. i z dnia 20 kwietnia 2010 r., czy wskazane wyżej postanowienie sądu powszechnego z dnia [...] lutego 2010 r., powstały po wydaniu zaskarżonej decyzji Wojewody Śląskiego z dnia [...] sierpnia 2009 r. Natomiast zasadą jest, że Sąd administracyjny dokonuje kontroli legalności zaskarżonych decyzji z uwzględnieniem stanu prawnego obowiązującego w dacie wydania decyzji i na podstawie materiału dowodowego zebranego do chwili jej wydania. Zmiana stanu prawnego powstała po wydaniu decyzji oraz zgłaszanie nowych żądań są okolicznościami, które nie mogą wpłynąć na wynik sądowej kontroli decyzji. Dlatego też twierdzenie skarżącego, że "wydano decyzję na nieprawdziwym dokumencie" nie może zostać w okolicznościach tej sprawy uwzględnione. Nie jest również usprawiedliwiony zarzut skargi kasacyjnej błędnej wykładni przepisów art. 4 i art. 35 ust. 1 ustawy Prawo budowlane. Niewątpliwie odniesienie naruszenia w/w przepisów do stanu faktycznego sprawy w sytuacji, gdy zarzucono nietrafne przyjęcie, że przedstawiony przez G.B. projekt budowlany jest zgodny z przepisami techniczno-budowlanymi, podczas gdy przedmiotowy budynek położony jest na granicy sąsiadujących ze sobą nieruchomości oraz w ścianie położonej na granicy wykute zostało okno nieopisane w projekcie budowlanym, a także wybudowany został nieopisany komin, nie uzasadnia wskazania w kasacji zarzutu błędnej wykładni, lecz stanowi zarzut niewłaściwego zastosowania tych przepisów. Również w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie przedstawiono w tym zakresie jakichkolwiek rozważań, które wskazywałyby w jaki sposób Sąd I instancji wadliwie wykładał te normy prawa materialnego. Natomiast generalnie nie można jednak przyjąć za skarżącym, że niewłaściwie zastosowano w ramach rozpoznawanej sprawy przepis art. 35 ust. 1 ustawy Prawo budowlane jak i przepis art. 4 tej ustawy. Przepis art. 4 omawianej ustawy stanowi o prawie do zabudowy jako publicznym prawie podmiotowym wskazując, że każdy ma prawo zabudowy nieruchomości gruntowej, jeżeli wykaże prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, pod warunkiem zgodności zamierzenia budowlanego z przepisami. Prawo zabudowy własnej nieruchomości gruntowej jest immanentnie związane z prawem własności i może być ograniczone wyłącznie w drodze odpowiednich przepisów powszechnie obowiązujących. Tymi przepisami są oczywiście przepisy ustaw (w tym Prawa budowlanego), ale również ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Inwestor w tej sprawie, co jest przecież niesporne, wykazał się prawem do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Wydane pozwolenie na budowę dotyczy, jak trafnie przyjęto to w zaskarżonym wyroku, nadbudowy istniejącego przecież w granicy z działką skarżącego budynku garażu i budynku gospodarczego o pomieszczenia mieszkalne oraz dobudowę klatki schodowej. Na zlokalizowanie w ostrej granicy z działką skarżącego obiektu planowanej inwestycji pozwala prawodawca lokalny, gdyż w przepisie prawa miejscowego jakim jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Miasta Dąbrowa Górnicza "Centrum - Strzemieszyce" (uchwała Rady Miejskiej w D. Nr XL/794/05 z dnia 31 maja 2005 r., Dz. Urz. Województwa Śląskiego Nr 80, poz. 2230) w § 6 pkt 6 lit. h przewidziano "lokalizowanie nowych budynków oraz przebudowę i rozbudowę istniejących obiektów bezpośrednio przy granicy działek budowlanych lub w odległości nie mniejszej niż 1,5 m od tej granicy - przy zachowaniu wymogów obowiązujących przepisów w zakresie odległości pomiędzy projektowaną zabudową a istniejącymi lub projektowanymi elementami zagospodarowania działki sąsiedniej". Takie działanie zgodne jest zatem z przepisem § 12 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, w myśl którego sytuowanie ściany budynku bez otworów okiennych bezpośrednio przy granicy jest dopuszczalne, m.in. jeżeli wynika to z ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Z taką sytuacją mamy do czynienia w analizowanej sprawie, gdzie w miejscowym planie miasta Dąbrowa Górnicza - "Centrum - Strzemieszyce" przewidziano taką możliwość. W świetle tak sformułowanego przepisu, prawidłowo Sąd I instancji uznał, że nie ma przeciwwskazań dla wyrażenia zgodny na planowaną nadbudowę w ostrej granicy działek. Ponadto prawidłowo Sąd I instancji uznał, że nie doszło w sprawie do naruszenia art. 35 ust. 1 oraz art. 32 ust. 4 ustawy Prawo budowlane, co uzasadniało w oparciu o przepis art. 35 ust. 4 wydanie zaskarżonych decyzji. Przepis art. 35 ust. 1 cyt. ustawy określa zakres obowiązków organu zawartych w fazie wyjaśniającej prowadzonego postępowania administracyjnego i obejmuje sprawdzenie rozwiązań projektowych planowanej inwestycji. Dlatego też zarzuty skarżącego koncentrujące się na istniejących zabudowaniach, które przecież nie są objęte przedmiotowym pozwoleniem (pozwolenie dotyczy ich nadbudowy), nie mogą w tym postępowaniu odnieść zamierzonego skutku. Bez znaczenia jest zatem podnoszony zarzut dotyczący wykutego okna w istniejącym budynku czy też wybudowanego komina, choć skarga kasacyjna pomija milczeniem fakt precyzyjnego odniesienia się do tych kwestii przez Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku (str. 7 uzasadnienia). Słusznie Sąd I instancji w motywach zaskarżonego wyroku zauważył, że kwestia odległości wykazywanego komina z istniejących pomieszczeń gospodarczych nie narusza warunków technicznych (§ 13 ust. 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r.), natomiast w kwestii istniejącego okna strona może swoje zastrzeżenia zgłosić organowi nadzoru budowlanego. Chybiony jest także zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisów art. 3 § 1, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 75 § 1, art. 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez dokonanie niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego kontrola ta została przeprowadzona w sposób prawidłowy, zaś zarzuty wskazywane w tym zakresie są całkowicie nieusprawiedliwione. Wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie nie było podstaw prawnych do dokonywania przesłuchania biegłego sądowego - geodety inż. J.G., który to sporządził dowód w postaci mapy określającej granice działki skarżącego i sąsiedniej nieruchomości, a który to dowód stanowił załącznik do pisma procesowego z dnia 28 grudnia 2009 r. złożonego przed Sądem I instancji w formie załącznika do skargi. Nawet gdyby Sąd I instancji powziął wątpliwości co do materiału dowodowego w tej sprawie, to nie mógłby dokonać przesłuchania biegłego, jak sugeruje to skarżący kasacyjnie, gdyż Sąd administracyjny nie przeprowadza postępowania dowodowego i nie dokonuje takich czynności jak przesłuchanie biegłego. Poza tym, co już wyżej wskazano, dołączona do akt mapa, na której przedstawiony został projekt zagospodarowania działki była dokumentem urzędowym, gdyż była sporządzona w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w zakresie ich działania, stąd też przedmiotowa mapa stanowiła dowód tego co zostało w niej urzędowo stwierdzone. Zatem w tych okolicznościach sprawy Sąd nie miał podstaw do zakwestionowania tak przedstawionego dokumentu. Nieusprawiedliwiony jest również zarzut naruszenia art. 28 k.p.a. z którym skarżący wiąże zarzut pozbawienia go realnej możliwości działania, gdyż w chwili, gdy został zawiadomiony o toczącym się postępowaniu, decyzja była już wydana. Przepis art. 28 k.p.a. statuuje pojęcie strony w postępowaniu administracyjnym wskazując, że stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie, albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawy lub obowiązek. Skoro planowana inwestycja znajduje się w obszarze oddziaływania obiektu, to skarżący zgodnie z art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane został uznany za stronę przedmiotowego postępowania. Przyznanie skarżącemu statusu strony pozwoliło na udział w tym postępowaniu, a więc w okolicznościach tej sprawy czynienie zarzutu naruszenia art. 28 k.p.a. pozostaje całkowicie chybione. Jeżeli skarżący uważał, że pozbawiono go czynnego udziału w tym postępowaniu winien zarzucić naruszenie art. 10 § 1 k.p.a., czego jednak skutecznie nie uczynił w skardze kasacyjnej, a Sąd I instancji nie stwierdził takich naruszeń procedury administracyjnej jednoznacznie przecież przesądzając, że z uwagi na "szybkie" działanie organu skarżący nie został ograniczony w prawach strony. Przedstawione wyżej rozważania wskazują jednoznacznie, że brak było podstaw do zastosowania przez Sąd I instancji, w tej sprawie, przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Zgodnie bowiem z dyspozycją powyższego przepisu Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naruszenie przepisów postępowania może polegać w szczególności na niedopełnieniu wynikających z tych przepisów obowiązków organu lub uniemożliwieniu stronie skorzystania z przysługujących jej uprawnień procesowych, albo błędnej wykładni tych przepisów. Warunkiem uwzględnienia skargi z tego powodu jest ustalenie, że stwierdzone naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naruszenie o jakim mowa w art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. nie pozostawia w zasadzie wątpliwości co do tego, że obejmuje ono wyłącznie przypadki, w których gdyby nie naruszono przepisów proceduralnych, to najprawdopodobniej zapadłaby decyzja o innej treści. Jak trafnie twierdzi się w doktrynie, w tej kategorii podstawy uchylenia decyzji i postanowienia mieści się brak należytej staranności wykazanej przez organ administracji publicznej w prowadzeniu sprawy, a wyrażający się w rozstrzygnięciu o niej bez pełnej znajomości stanu faktycznego oraz materiału dowodowego występującego w sprawie (por. Tadeusz Woś, Postępowanie sądowoadministracyjne, Warszawa 2000, str. 305-306). Stąd też regułą jest, że uchylenie decyzji lub postanowienia w oparciu o powołany przepis następuje wtedy, gdy naruszono kilka przepisów procesowych, a uchybienie im mogło w sposób istotny oddziaływać na treść decyzji lub postanowienia. W rozpoznawanej sprawie takich naruszeń nie ujawniono, dlatego też prawidłowo zastosowano normę art. 151 p.p.s.a., która stanowi, że w razie nieuwzględnienia skargi sąd skargę oddala. Podjęcie takiego rozstrzygnięcia może nastąpić jeżeli przeprowadzone postępowanie rozpoznawcze wykaże (brak związania granicami skargi) nieistnienie naruszenia prawa w działalności organu administracji, którego skarga dotyczy, albo wyłącznie takie uchybienia przepisom obowiązującego prawa, które nie dają podstaw do uwzględnienia skargi. Dlatego też, wobec przedstawienia nieusprawiedliwionych zarzutów, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że wniesioną skargę kasacyjną należało oddalić, co też uczyniono na podstawie przepisu art. 184 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło