II SA/Ke 667/09

WyrokWSA w Kielcach2010-01-13

Skład orzekający: Renata Detka, Dorota Chobian, Dorota Pędziwilk-Moskal

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy projekt budowlany jest wadliwy i nie pozwala na jednoznaczne ustalenie usytuowania rozbudowywanego obiektu względem granicy działki sąsiedniej, istnieją podstawy do wstrzymania robót budowlanych na podstawie art. 50 ust. 1 pkt 4 Prawa budowlanego z powodu istotnego odstępstwa od projektu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że w sytuacji, gdy zatwierdzony projekt budowlany jest wadliwy i nie pozwala na jednoznaczne ustalenie usytuowania rozbudowywanego obiektu względem granicy działki sąsiedniej, nie można ocenić, czy prowadzone roboty budowlane stanowią istotne odstępstwo od projektu w rozumieniu art. 50 ust. 1 pkt 4 Prawa budowlanego. W związku z tym, brak jest podstaw do wstrzymania robót budowlanych.
Stan faktyczny
Skarżąca domagała się wstrzymania rozbudowy budynku mieszkalnego przez sąsiadów, twierdząc, że roboty budowlane są prowadzone z naruszeniem granicy działki i odbiegają od zatwierdzonego projektu budowlanego. Organy administracji obu instancji odmówiły wstrzymania robót, uznając, że projekt budowlany jest wadliwy i nie można jednoznacznie stwierdzić istotnych odstępstw od niego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organów.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Renata Detka (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Dorota Chobian, Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Sebastian Styczeń, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 13 stycznia 2010r. sprawy ze skargi W. W.- D. na postanowienie Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie odmowy wstrzymania rozbudowy budynku oddala skargę. II SA/Ke 667/09 UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia [...] Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, po rozpoznaniu zażalenia W.W. – D., utrzymał w mocy decyzję Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] odmawiającą skarżącej wstrzymania rozbudowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego, realizowanej przez B. i M.W., na działce położonej w S. oznaczonej Nr [...], w związku z nie stwierdzeniem istotnego odstępstwa od projektu budowlanego i warunków pozwolenia na rozbudowę budynku zatwierdzonego decyzją Starosty Powiatowego z dnia [...] znak: [...]. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ odwoławczy wskazał, że roboty budowlane wykonywane są na podstawie projektu budowlanego zatwierdzonego decyzją z dnia [...], udzielającą B. i M. W. pozwolenia na rozbudowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego polegającą na dobudowie pomieszczeń mieszkalnych wraz z wykonaniem wewnętrznej instalacji elektrycznej na działce Nr [...] w S. W trakcie przeprowadzonej przez organ I instancji w dniu 30 czerwca 2009 r. kontroli stwierdzono, że przystąpiono do rozbudowy istniejącego na działce budynku mieszkalnego jednorodzinnego od strony północnej i zachodniej. Wykonana została żelbetowa ława fundamentowa biegnąca na całej szerokości budynku (wschód-zachód), która została przesunięta w kierunku północnym o ok. 0,5m, tym samym wydłużona została ława biegnąca wzdłuż granicy wschodniej z 6,10 m do ok. 6,60 m. Powiększeniu (poszerzeniu) uległy ławy fundamentowe w wyniku wylewania betonu bez szalunków formujących, co mogło spowodować ich poszerzenie w kierunku działki sąsiedniej nawet o 10 cm. Do czasu wyjaśnienia powyższych wątpliwości w dniu 30 czerwca 2009 r. wstrzymano roboty budowlane. Organ odwoławczy wskazał, że w następstwie dalszych ustaleń zezwolono na kontynuacje robót budowlanych z uwagi na fakt, że odstępstwa od projektu budowlanego były nieistotne, natomiast wobec dalszych interwencji W.W. – D., po wszczęciu postępowania administracyjnego organ I instancji przeprowadził w dniu 16 lipca 2009 r. kontrolę rozbudowy budynku mieszkalnego, w trakcie której stwierdzono, że zostały wykonane ławy fundamentowe, ściany fundamentowe murowane z bloczka betonowego B3 oraz prowadzone są roboty murowane ścian kondygnacji parteru. Ściana zewnętrzna wschodnia wraz z obmurowaniem kanałów wykonana została do poziomu zwieńczenia nad kondygnacją parteru, ściany zewnętrzne północna i zachodnia wymurowane zostały do wysokości ok. 1,2 m. Wymurowana ściana wschodnia w odniesieniu do istniejącego budynku mieszkalnego została przesunięta o 25 cm w kierunku wschodnim w odniesieniu do domiarów zamieszczonych w projekcie. Organ odwoławczy wskazał, że w trakcie kontroli organ I instancji dokonał również sprawdzenia zgodności realizacji robót z projektem budowlanym w części realizowanej, jak również sprawdzenia wymiarów w pozostałej, nad częścią istniejącą budynku, w której w północną połać dachową włączona zostanie połać dachowa części dobudowanej. Ustalono, że ściana wschodnia rozbudowy budynku, w miejscu styku dobudowy budynku z częścią istniejącą, wskazuje na jej przesunięcie w kierunku wschodnim na około 25cm (30cm), w odniesieniu do wymiarów przedstawionych w zatwierdzonym projekcie budowlanym. Wobec wskazanych rozbieżności organ I instancji porównał północny zewnętrzny wymiar ściany części istniejącej niezabudowanej (pozwalającej na swobodny pomiar), który wynosi: 4,19 + 30 cm (wykonana ściana wschodnia) + 10cm (przyszłe jej docieplenie) = 4,59m, z wymiarem z projektu budowlanego w północnej części istniejącego budynku mieszkalnego, który wynosi: 50 + 120 + 12 + 235 + 12=4,29m. Różnica ta wynosi 4,59 - 4,29 = 0,30m. Natomiast w inwentaryzacji wchodzącej w skład projektu budowlanego widnieje zewnętrzny wymiar istniejącej ściany północnej wynoszący 4,34m, a więc różnica w miarach dokonanych w terenie, a podanych w projekcie stanowi: 4,59 - 4,34 = 0,25 m. Powyższe wyliczenia stanowiły podstawę do wstrzymania robót budowlanych obejmujących ścianę wschodnią budynku w części rozbudowy, dokonania jej zabezpieczenia, do czasu zajęcia stanowiska przez projektanta, w sprawie przedstawionych powyżej rozbieżności dotyczących projektu budowlanego w istniejącej części obiektu. Organ II instancji wskazał, że z ustaleń dokonanych przez organ I instancji wynika, że błąd tkwi w zatwierdzonym projekcie budowlanym, który wskazuje, że ściana wschodnia istniejącego na działce Nr 1539/2 budynku posiada grubość 12cm i przylega do ściany zachodniej budynku na działce Nr 1540, której grubość nie została określona w projekcie, co potwierdza, że w tej części obiektu i na tym etapie nie ma podstawy w świetle przepisu art. 50 ustawy Prawo budowlane do wstrzymania rozbudowy budynku, gdyż wprawdzie kontynuacja budowy w oparciu o pierwotny projekt budowlany nie jest możliwa, ale też nie można wykazać istotnych odstępstw od tego projektu, co mogłoby skutkować wstrzymaniem robót budowlanych. Roboty budowlane na tym etapie prowadzone są w sposób bezpieczny, nie stwarzają zagrożenia bezpieczeństwa ludzi lub mienia, zgodnie z zatwierdzonym projektem budowlanym (wykazane zmiany nie stanowią istotnego odstępstwa, o których mowa w art. 36a ust. 5 Prawa budowlanego), a wszelkie roszczenia z tytułu naruszenia własności mogą być egzekwowane w postępowaniu cywilno- prawnym. Mając na uwadze powyższe organ I instancji opisaną na wstępie decyzją z dnia [...] odmówił W. W.-D. wstrzymania rozbudowy powyższego budynku mieszkalnego. Odwołanie od powyższego rozstrzygnięcia złożyła W.W.-D., podnosząc, że ściana wschodnia rozbudowy od strony granicy wykonana została z naruszeniem granicy między działkami i jest przesunięta w kierunku wschodnim. Podniosła, że nie zgadza się z dokumentem wydanym przez geodetę i uważa, że bezzasadnie przyjmuje się oświadczenie projektanta, że ściana zachodnia jej budynku jest wspólna. Zarzuciła także, że wymiary w projekcie są sprzeczne ze stanem faktycznym, gdyż naruszony został jej stan posiadania. Rozpoznając powyższe odwołanie, organ II instancji przeprowadził w dniu 10 września 2009 r. oględziny w trakcie których ustalono, że zostały wykonane: ściany murowane parteru, płyta stropu nad parterem, konstrukcja dachu drewniana, pokrycie z blachodachówki i orynnowanie z rurą spustową od strony północnej. W dachu znajduje się okno połaciowe na wysokości komina. Brak jest posadzki betonowej w pomieszczeniach dobudowy oraz stolarki drzwiowej. W części poddasza od strony wschodniej, na długości ok. 2,62m od komina do zmiany nachylenia połaci dachu, brak jest wykonania ścianki ogniowej. Szerokość poddasza wynosi ok. 5,23 m, zaś szerokość poddasza od ściany W. W.-D. do ściany zachodniej istniejącego budynku wynosi ok. 4,6m. Z działki skarżącej (od podwórka) widoczna jest nieotynkowana ściana wschodnia rozbudowy małżonków W. Widoczny jest również słupek metalowy ogrodzenia w odległości (na dole) 18cm od w/w ściany do krawędzi słupka. Częściowo słupek jest zabetonowany w stopie betonowej, która jest naruszona w stosunku do podłoża. Do słupka zamocowana jest siatka. W odległości kilku metrów od w/w słupka leży słupek wyjęty razem ze stopą betonową. Zmierzono także szerokość domu W.W.D.: od ulicy wynosi ok. 9,00 m, a od podwórka 8,54 (do ściany rozbudowy).Dokonano również pomiarów celem ustalenia grubości ściany oddzielającej oba budynki. Przytaczając treść przepisu art. 50 ust. 1 pkt 4 oraz art. 36a ust. 5 i art. 28 ustawy Prawo budowlane organ odwoławczy wskazał, że w niniejszej sprawie roboty budowlane są wykonywane na podstawie pozwolenia na budowę oraz zatwierdzonego projektu budowlanego, przy czym zatwierdzony projekt budowlany odbiega od stanu faktycznego. Wątpliwości budzi kwestia wpływu rozbudowanego budynku na budynek W.W.-D. W obliczeniach brakuje odniesienia do oddziaływania rozbudowanego budynku na budynek skarżącej, zaś w projekcie budowlanym brak jest przekroju poprzecznego pionowego, który powinien przedstawiać przekrój budynku istniejącego należącego do skarżącej. Ponadto w projekcie elewacja południowa budynku nie pokrywa się ze stanem faktycznym, wątpliwości budzi również sposób wykonania brakującej ścianki ogniowej w poddaszu, gdyż brak jest takiego rozwiązania w projekcie. Istotne błędy projektu budowlanego uniemożliwiają zatem prawidłową kontynuację rozpoczętej budowy. Mając na uwadze powyższe organ odwoławczy, pismem z dnia 23 września 2009 r. zwrócił się do Starosty o wznowienie z urzędu postępowania w sprawie zakończonej decyzją ostateczną z dnia [...] udzielającą pozwolenia na rozbudowę i zatwierdzającą projekt budowlany oraz o wstrzymanie wykonania w/w decyzji zgodnie z art. 152 § 1 kpa. Analiza akt sprawy i ustalenia oględzin w/w rozbudowy budynku mieszkalnego małżonków W. wykazały, że pozwolenie na rozbudowę jest wadliwe, a zatwierdzony tą decyzją projekt budowlany nie odzwierciedlał stanu faktycznego na terenie działki inwestorów i obecnie nie może służyć do dokończenia budowy, szczególnie w obrębie styku tego budynku z budynkiem sąsiednim należącym do W. W.-D. Organ odwoławczy podkreślił, że w postępowaniu nadzorowym nie można stwierdzić jednoznacznie istotnych odstępstw od projektu budowlanego (który okazał się błędny), które mogłyby stanowić podstawę do wstrzymania budowy w trybie art. 50 ust. 1 pkt 4 Prawa budowlanego, dlatego należało "a contrario" zastosować przepis art. 50 ustawy Prawo budowlane i odmówić wstrzymania robót budowlanych. Na marginesie organ odwoławczy wskazał na uchybienia natury procesowej polegające na tym, że organ I instancji w niniejszej sprawie rozstrzygał w przedmiocie wstrzymania prowadzenia robót budowlanych decyzją administracyjną zamiast postanowieniem, dlatego też odwołanie W.W.-D. potraktowano jako zażalenie na rozstrzygnięcie organu I instancji, które powinno zapaść w formie postanowienia. Skargę na powyższe postanowienie złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach W. W.- D. wnosząc o jego uchylenie. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów art. 7 kpa, art. 8, art. 10 § 1 kpa w zw. z art. 36a § 1 i 5 pkt 2 i art. 50 § 1 pkt 2 i 4 ustawy Prawo budowlane poprzez utrzymanie w mocy decyzji Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] podczas gdy z materiału dowodowego, a w szczególności z protokołu oględzin dokonanych przez organ II instancji wynika, że gabaryty budynku, jego długość i szerokość odbiegają od wymiarów wskazanych w projekcie budowlanym, co pozostaje w sprzeczności z art. 36a § 5 pkt 2 ustawy Prawo budowlane. Skarżąca zarzuca, że zmiana projektu budowlanego dokonana przez projektanta w piśmie z dnia 23 lipca 2009 r. powoduje, że budynek inwestorów opierać się będzie na jej budynku, pomimo, że inwestorzy nie mają prawa dysponować jej budynkiem na cele budowlane. Ponadto oparcie budynku inwestorów na ścianie budynku skarżącej (objętego ochroną konserwatora zabytków) zostało dokonane bez opinii technicznych i zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków, do czego obliguje przepis art. 36 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, a tym samym odstępstwo od zatwierdzonego projektu budowlanego zostało dokonane bez wymaganych uzgodnień oraz opinii i bez prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, co stanowi naruszenie art. 36a § 5 pkt 7 Prawa budowlanego. Autorka skargi wskazała, że brak jest również badań geologicznych podłoża oraz oceny wytrzymałości konstrukcji ściany budynku skarżącej i możliwości przenoszenia dodatkowych obciążeń, co może zagrażać życiu i zdrowiu, a także może powodować zawalenie się nadmiernie obciążonej ściany budynku skarżącej. W.W.–D. wskazała również, że z pisma organu II instancji z dnia 23 września 2009 r. skierowanego do Starosty wynika, że stan prowadzonych prac budowlanych nie odpowiada projektowi i powoduje kolizję z budynkiem sąsiednim, co uniemożliwia kontynuowanie budowy. Skarżąca zarzuciła również naruszenie art. 10 § 2 kpa w zw. z art. 140 i art. 81 kpa poprzez pozbawienie jej prawa do wypowiedzenia się co do zgromadzonego w postępowaniu odwoławczym materiału dowodowego i nie zawiadomienie o możliwości zapoznania się z aktami postępowania przed wydaniem orzeczenia przez organ II instancji. W piśmie procesowym z dnia 15 grudnia 2009 r. autorka skargi dodatkowo wskazała na naruszenie przepisu art. 10 § 1 kpa i art. 79 § 1 i 2 kpa poprzez niezawiadomienie jej o terminie przeprowadzenia dowodu z oględzin w dniach 30 czerwca 2009 r. i w dniu 16 lipca 2009 r., co uniemożliwiło jej złożenie wyjaśnień i zadawanie pytań. Ponadto wskazała na naruszenie § 12 ust. 3 pkt 3 Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, bowiem w pasie o szerokości 3 m wzdłuż tej granicy nie zostały zachowane dotychczasowe wymiary budynku, lecz uległy zmianie poprzez faktyczne przesunięcie fundamentu i dobudowanej ściany w stosunku do ściany istniejącej o ok. 50 cm w kierunku granicy z działką skarżącej. W przekonaniu autorki skargi organy obu instancji wbrew art. 77 § 1 kpa nie dokonały należytej oceny znaczenia oświadczenia kierownika budowy L. Z. z dnia 10 lipca 2009 r., w którym stwierdził, że projektant na podstawie dokonanych ustaleń w terenie zadeklarował sporządzenie dokumentacji zamiennej na dalsze etapy robót, stwierdzając, że nieprawidłowości stanowią zmiany nieistotne, nie mające wpływu na kontynuację budowy. Skarżąca zarzuciła również, że organy lekceważą okoliczność, że zapisy w dzienniku budowy są prowadzone w sposób niejednoznaczny, niedbały i wewnętrznie sprzeczny. W. W.- D. wskazała, że uzasadnienie rozstrzygnięcia organu I instancji pozostaje w sprzeczności z jej uzasadnieniem, gdyż wskazane w uzasadnieniu okoliczności przemawiały za wstrzymaniem robót budowlanych, a nie za odmową wstrzymania, czego nie dostrzegł organ II instancji. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację przestawioną w pisemnych motywach zaskarżonego postanowienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego bądź przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 u.p.p.s.a.). Dokonując tak rozumianej kontroli zaskarżonego postanowienia Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się naruszenia prawa materialnego lub procesowego, które miały lub mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, powodując tym samym konieczność uchylenia rozstrzygnięcia objętego skargą. Inicjatorem postępowania w niniejszej sprawie była W.W.–D., która pismami z dnia 25 i 29 czerwca 2009r. skierowanymi do Inspektoratu Nadzoru Budowlanego domagała się kontroli i "zamknięcia" budowy prowadzonej przez B. i M.W. na sąsiedniej działce nr [...] w S. W uzasadnieniu skarżąca podała, że w jej ocenie "fundamenty jakie zostały wykopane nie pokrywają się z linią fundamentów wytyczonych na planach budowy jakie znajdują się w Starostwie Powiatowym". W toku prowadzonego postępowania administracyjnego W.W.-D. dowodziła, że ściana wschodnia realizowanego przez małżonków W. budynku narusza granicę z jej nieruchomością (oznaczoną nr ewidencyjnym [...]), co jest niezgodne z projektem budowlanym. Podnosiła także, iż nie wyrażała zgody na budowę na terenie jej działki, ani też na wspólnej granicy. W stanie faktycznym sprawy bezspornym jest, że inwestorzy realizują roboty budowlane na podstawie ostatecznej decyzji Starosty Powiatowego z dnia [...] nr [...] zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej B. i M.W. pozwolenia na rozbudowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego polegającą na dobudowie pomieszczeń mieszkalnych wraz z wykonaniem wewnętrznej instalacji elektrycznej na działce oznaczonej nr [...] w S. Mając na uwadze zakres i treść żądania W.W.-D. słusznie organy obu instancji przyjęły, że materialnoprawną podstawą rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie jest przepis art. 50 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U z 2006 r., Nr 156, poz. 1118 ze zm.), zwanej dalej ustawą, zgodnie z którym w przypadkach innych niż określone w art. 48 ust. 1 lub w art. 49b ust. 1 właściwy organ wstrzymuje postanowieniem prowadzenie robót budowlanych wykonywanych: 1) bez wymaganego pozwolenia na budowę albo zgłoszenia lub 2) w sposób mogący spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia bądź zagrożenie środowiska, lub 3) na podstawie zgłoszenia z naruszeniem art. 30 ust. 1, lub 4) w sposób istotnie odbiegający od ustaleń i warunków określonych w pozwoleniu na budowę bądź w przepisach. Nie ulega także wątpliwości, że stan faktyczny sprawy podlegał analizie przede wszystkim z punktu widzenia przesłanki wymienionej w pkt 4 cytowanego wyżej przepisu. Jeżeli zatem skarżąca opiera swoje zastrzeżenia do prowadzonej budowy na tym, że inwestorzy realizują ją odstępując w sposób istotny od ustaleń i warunków określonych w pozwoleniu na budowę, to zadaniem organów nadzoru budowlanego było zbadanie, jakie konkretnie usytuowanie rozbudowanego obiektu względem działki skarżącej zostało przewidziane w projekcie budowlanym zatwierdzonym w/w decyzją Starosty Powiatowego nr [...], następnie porównanie, czy w tym zakresie budowa realizowana jest zgodnie z projektem, a jeżeli nie – czy takie odstępstwo ma charakter istotny w rozumieniu art. 50 ust.1 pkt 4 ustawy. Odpowiadając na tak postawione pytania organy obu instancji uznały, że w zakresie prowadzonych robót budowlanych nie można jednoznacznie stwierdzić istotnych odstępstw od projektu budowlanego, gdyż projekt ten sporządzony został błędnie. Tym samym, nie ma podstaw do wstrzymania budowy na podstawie art. 50 ust.1 pkt 4 ustawy. Stanowisko to Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał za zasadne zauważając jednocześnie, że argumenty przedstawione w uzasadnieniach obu rozstrzygnięć mogą wydać się niejasne i wewnętrznie sprzeczne – co podnosi skarżąca w piśmie procesowym skierowanym do Sądu dnia 16 grudnia 2009r. Wnioski wysnute przez organy nadzoru budowlanego na podstawie przeprowadzonych dowodów należy jednak uznać za słuszne z następujących przyczyn: Z akt sprawy wynika, że dnia 7 lipca 2009r. przed rozpoczęciem robót budowlanych inwestor dokonał wytyczenia geodezyjnego obiektu w terenie zgodnie z art. 41 ust.2 pkt 1 ustawy, a geodeta stwierdził, że "lokalizacja projektu budynku nie narusza granic działki nr [...]" (załączniki nr 1 i 3 do protokołu z dnia 10 lipca 2009r. – akta organu I-szej instancji). Dokumenty znajdujące się w projekcie budowlanym wskazują także na to, że zamierzeniem projektanta nie była realizacja rozbudowanego obiektu z naruszeniem granicy z działką skarżącej. W stanie faktycznym sprawy można mówić jedynie o "zamierzeniach", gdyż analiza projektu budowlanego zatwierdzonego decyzją o pozwoleniu na budowę, nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, jak objęty nim rozbudowywany obiekt ma być usytuowany wobec sąsiedniej nieruchomości oznaczonej nr [...], a w szczególności, w którym miejscu ściana wschodnia tego obiektu ma przylegać do istniejącego na gruncie budynku należącego do małżonków W. Ustalenie to jest natomiast kluczowe dla odpowiedzi na pytanie, czy w stanie faktycznym sprawy można mówić o przypadku określonym w art. 50 ust.1 pkt 4 ustawy, a co za tym idzie, czy są podstawy do wstrzymania robót budowlanych zgodnie z żądaniem W.W.-D. Z "opisu do projektu zagospodarowania działki pod rozbudowę budynku mieszkalnego" wynika, że realizowany obiekt miał być dobudowany od strony północnej do istniejącego budynku mieszkalnego, "w granicy" z działką nr [...]. Oprócz tego opisu nie ma jednak w projekcie żadnych dokumentów (zwłaszcza geodezyjnych), które czytelnie przedstawiałyby rozbudowywany budynek w stosunku do granicy z działką nr [...]. Z kolei wytyczenie geodezyjne obiektu przed rozpoczęciem robót budowlanych wskazuje na to, że projekt nie przewidywał usytuowania go w granicy – jak by wynikało ze wspomnianego wyżej opisu – lecz w pewnej odległości od niej. Rozbieżność ta musi rodzić uzasadnione pytanie, co projektant miał na myśli używając w opisie usytuowania rozbudowy określenia "w granicy" oraz czy jest możliwe dokładne ustalenie wschodniej linii rozbudowy w oparciu o zatwierdzony decyzją o pozwoleniu na budowę projekt budowlany. Precyzja w oznaczeniu linii wschodniej zabudowy realizowanego obiektu jest zaś niezbędna, gdyż decyduje o zastosowaniu w sprawie art. 50 ust.1 pkt 4 ustawy. Miejsce styku istniejącej i projektowanej zabudowy przedstawiono w projekcie na "rzucie fundamentów" i "rzucie parteru", w których ujęto także część budynku skarżącej, z którym istniejący budynek inwestorów jest połączony. Ponieważ w projekcie budowlanym nie ma przekroju poprzecznego ściany pomiędzy tymi budynkami, nie wiadomo czy jest ona wspólna, czy też każdy z budynków ma własną ścianę i w związku z tym, w którym dokładnie miejscu dobudowany obiekt ma się stykać z istniejącym. Miejsca tego nie można także ustalić na podstawie miar przedstawionych na "rzucie parteru", który wskazuje, iż projektant przyjął dwunastocentymetrową grubość ściany istniejącego na działce inwestorów budynku od strony wschodniej, co sugeruje jednocześnie założenie, że każdy z tych budynków ma własną ścianę. Można się jedynie domyślać, że intencją autora projektu było usytuowanie dobudowy w miejscu połączenia istniejących budynków inwestorów i skarżącej, gdyż niewątpliwie w tym właśnie miejscu przebiega granica pomiędzy działkami [...] i [...]. Z oświadczenia projektanta złożonego dnia 23 lipca 2009r. w toku niniejszego postępowania wynika jednak, że oznaczona na 12 cm grubość ściany jest "pomyłką w zapisie", gdyż winno być 24 cm. "Nie wpływa to na istniejącą oś ściany (oczywista pomyłka). Ze względu na krzywizny w ścianie są rozbieżności w granicach 2-3 cm." Projektant twierdzi zatem, że miejsce dobudowy oznaczył nie na styku przylegających do siebie ścian obu budynków (co jest możliwe pod warunkiem, że każdy z nich ma własną ścianę), lecz w linii osi ściany, co wymaga z kolei założenia, że jest ona wspólna. W takim przypadku miara grubości ściany oznaczona w projekcie na 12 cm nie ma znaczenia dla określenie miejsca dobudowy rozbudowywanego obiektu. Rzecz jednak w tym, że - jak zauważyły słusznie organy obu instancji – z uwagi brak w projekcie przekroju poprzecznego tej ściany i pomiarów w zakresie grubości ściany budynku należącego do skarżącej, nie można ustalić, czy ściana pomiędzy budynkami jest wspólna czy też każdy z budynków ma własną ścianę. W tym zakresie projekt budowlany jest wadliwy i nie zawiera ustaleń i warunków, na podstawie których można oznaczyć miejsce dobudowy. Poza tym, okoliczność, o jakiej mowa wyżej jest sporna pomiędzy stronami. Skarżąca twierdzi, że jej dom pochodzący z XIX wieku ma własną ścianę z tzw. kamienia płaczącego, zaś istniejący budynek inwestorów dobudowany został później i ma własną ścianę z cegły. Miejsce styku obu budynków z widocznym różnicami co do użytych materiałów budulcowych mają przedstawiać złożone do akt sprawy zdjęcia. Niewątpliwie mogą one uprawdopodabniać wersję skarżącej, jednak nie stanowią dowodu w oparciu o który można w niniejszym postępowaniu ustalić przebieg granicy pomiędzy budynkami i ocenić, że w toku realizowanych prac została ona przekroczona w sposób istotnie odbiegający od projektu budowlanego. W ocenie stanu faktycznego sprawy należy mieć zawsze na uwadze dyspozycję art. 50 ust.1 pkt 4 ustawy, bo przesłanki zawarte w tym przepisie były przedmiotem badania w postępowaniu administracyjnym przez organy nadzoru budowlanego. Skarżąca argumentuje także, iż ściana wschodnia realizowanej budowy "wchodzi" w jej dach (obrazują to zdjęcia znajdujące się w aktach sprawy), co ma przemawiać za przekroczeniem granicy pomiędzy działkami [...] i [...]. Pomijając wartość dowodową zdjęć dla ustaleń, jakie są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy podkreślić jednak należy, że fotografia przedstawiająca oba budynki od strony ulicy, musi rodzić wątpliwości co do słuszności twierdzeń W.W.-D., bo z tej strony dach budynku małżonków W. wyraźnie zachodzi na dach budynku skarżącej. Fotokopie innych zdjęć przedstawiających początkową fazę budowy i drewniane wejście na strych do budynku inwestorów od strony podwórza (załączniki do protokołu z dnia 28 lipca 2009r. – akta I-szej instancji) wskazują natomiast, że dach budynku skarżącej od strony północnej styka się z drewnianą ścianą strychu sąsiedniego budynku, a co za tym idzie zachodzi w całości na ścianę łączącą oba budynki. Miejsce styku obu dachów nie musi zatem pokrywać się z miejscem złączenia obu budynków, co wykazuje skarżąca poprzez fotografie złożone do akt sprawy. Niezależnie od wniosków jakie mogą się nasunąć na podstawie wyników oględzin przeprowadzonych przez organ I-szej i II-giej instancji oraz dołączonych do akt zdjęć, nie można tracić z pola widzenia tego, że przedmiotem postępowania administracyjnego jakie zostało przeprowadzone w sprawie nie było ustalenie granicy prawnej pomiędzy działkami [...] i [...], lecz ocena, czy roboty budowlane realizowane są zgodnie z projektem budowlanym zatwierdzonym ostateczną decyzją o pozwoleniu na budowę i czy odstępstwa mają charakter istotny. Projekt budowlany, o jakim mowa wyżej, zawiera wiele innych błędów - poza już wskazanymi – co zauważają organy obu instancji. Były one powodem wstrzymania prac budowlanych przy realizowanym obiekcie na pierwszym etapie budowy. Z zapisów zawartych w dzienniku budowy z dnia 7 i 16 lipca 2009r. wynika, że w projekcie przyjęto niewłaściwie miarę kąta ustawienia istniejącego budynku mieszkalnego na działce [...], do którego przylegać miała rozbudowa. Wskutek tego stwierdzono "rozbieżność usytuowania ściany kondygnacji parteru wschodniej w odniesieniu do domiaru od zachodniego narożnika istniejącego budynku mieszkalnego, gdzie pomierzono 4,19m, podczas gdy wg projektu 3,94m. Według różnicy wynoszącej 25 cm ściana przesunięta została w kierunku wschodnim – działki sąsiedniej". Sytuacja ta spowodowała ponowną kontrolę geodezyjną w wyniku której geodeta uprawniony M.S. po wykonaniu pomiaru kontrolnego stwierdził, że "położenie ław fundamentowych nie narusza granic działki nr [...]" (zapis w dzienniku budowy z dnia 7 lipca 2009r.). Okoliczność ta potwierdza, że zawarte w opisie projektu budowlanego usytuowanie rozbudowy "w granicy" jest na tyle nieprecyzyjne, że na jego podstawie nie można ustalić przebiegu linii nowobudowanego obiektu od strony wschodniej. Wprawdzie z powyższego wynika, że w trakcie robót budowlanych linia zabudowy została przesunięta w stronę wschodnią, jednak fakt, że granica z sąsiadującą nieruchomością wynikająca z ewidencji gruntów nie została przekroczona nie powoduje w ocenie Sądu przyjęcia, że odstępstwo to ma charakter istotny w rozumieniu art. 50 ust.1 pkt 4 ustawy. W jednym z pism procesowych skierowanych do WINB (z dnia 14 września 2009r.) W.W.-D. kwestionuje pomiary przeprowadzone przez geodetę M.S. podnosząc, że "nie wytyczył granicy domu p. B. M.W. także w projekcie" oraz nie zawiadomił o fakcie wytyczenia granic zainteresowanych stron. Wyjaśnić jednak należy, że czynności geodety w tym postępowaniu nie polegały na ustaleniu granicy pomiędzy działkami [...] i [..] – jak interpretuje to skarżąca – lecz jedynie na jej wznowieniu w oparciu o dostępne materiały geodezyjne i ewidencyjne. Chodzi o granicę wynikającą z ewidencji gruntów i wskazanie, czy realizowany budynek ją narusza czy też nie. Organ nadzoru budowlanego musi odnieść swoje ustalenia właśnie do granicy ewidencyjnej i nie jest kompetentny do rozstrzygania sporów granicznych pomiędzy właścicielami sąsiadujących nieruchomości. Taki spór pomiędzy stronami istnieje i z akt sprawy wynika, że toczy się stosowne postępowanie rozgraniczeniowe mające na celu ustalenie granicy prawnej; jego wynik nie może mieć jednak wpływu na wynik niniejszej sprawy, w której podstawą orzekania są przepisy prawa budowlanego. Nie pozbawia to skarżącej możliwości dochodzenia ewentualnych roszczeń opartych o przepisy kodeksu cywilnego przed sądem powszechnym. Stosowne powództwo w tym zakresie przewiduje art. 151 kc, regulujący odpowiedzialność przy przekroczeniu granic sąsiedniej nieruchomości przy wznoszeniu budynku. Opisane wyżej okoliczności pozwalają wysnuć następujące wnioski: Zatwierdzony decyzją o pozwoleniu na budowę projekt budowlany zawiera znaczące wady w zakresie ustalenia przebiegu wschodniej ściany dobudowywanego obiektu oraz oznaczenia miejsca, w którym ma się on stykać z istniejącą zabudową. Jeśliby jednak przyjąć, że zgodnie z zamierzeniem projektanta rozbudowa miała nie przekraczać granicy pomiędzy działkami [...] i [...], to i tak linii tej zabudowy i jej usytuowania względem granicy ewidencyjnej nie sposób wskazać w oparciu o akta sprawy, a w szczególności projekt budowlany. Na podstawie akt sprawy nie można także jednoznacznie oznaczyć miejsca, w którym zatwierdzony decyzją o pozwoleniu na budowę projekt budowlany przewidywał złączenie nowej zabudowy z istniejącą. Oznaczenie to musiałoby być precyzyjne, gdyż spór pomiędzy stronami toczy się o wielkości rzędu kilkudziesięciu centymetrów. Wady projektu w postaci braku przekroju poprzecznego ściany pomiędzy istniejącymi budynkami inwestorów i skarżącej oraz stosownych pomiarów uniemożliwiają poczynienie ustaleń w tym zakresie. Skoro zatem nie można określić jednoznacznie ustaleń i warunków w zakresie linii zabudowy rozbudowywanego obiektu od strony wschodniej w oparciu o projekt budowlany zatwierdzony w pozwoleniu na budowę, to tym samym nie można ocenić, czy prowadzone przez inwestorów roboty budowlane naruszają te ustalenia w sposób istotny (art. 50 ust.1 pkt 4 ustawy). Słusznie przy tym organ II-giej instancji zauważając potrzebę wzruszenia ostatecznej, lecz wadliwej w sposób istotny decyzji o pozwoleniu na budowę, podjął stosowne kroki w celu wznowienia postępowania zakończonego tą decyzją. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, analiza okoliczności sprawy prowadzi do wniosku, że zaistniały pomiędzy stronami spór sprowadza się do odmiennych stanowisk w zakresie przebiegu wspólnej granicy należących do nich nieruchomości i ma przede wszystkim charakter cywilnoprawny. Nie może być on jednak rozstrzygnięty ani w toku postępowania prowadzonego przez organy nadzoru budowlanego ani w trakcie niniejszego postępowania sądowego. Organy nadzoru budowlanego kierować się muszą przesłankami określonymi w art. 50 ust.1 ustawy, a mając na uwadze stan faktyczny sprawy i przedstawioną wyżej analizę wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności Sąd uznał, że wyrażona przez organy obu instancji ocena, że w niniejszym przypadku nie zachodzą warunki umożliwiające wstrzymanie prowadzonych robót budowlanych, jest zgodna z prawem. Odnosząc się do zarzutów podniesionych w skardze podkreślić należy, że w piśmie z dnia 12 sierpnia 2009r., a więc już po wydaniu decyzji przez organ I-szej instancji, W.W.-D. podniosła dodatkowo, że nie wyraża zgody na "budowanie czegokolwiek" na ścianie nośnej jej zabytkowego domu, "który ma 160 lat i nie posiada fundamentów". Podała, że zachodnia ściana nośna jej domu pęka, a budowa na niej bez odpowiednich badań i pozwoleń, może spowodować zawalenie się domu, "katastrofę budowlaną, mogą być również ofiary w ludziach". W wyniku powyższego, wyjaśnienia na piśmie złożył dnia 21 sierpnia 2009r. projektant Z.D., z których wynika, że w czasie inwentaryzacji przed przystąpieniem do wykonywania projektu sprawdzał stan techniczny wszystkich ścian i stropu jak również ściany wspólnej łączącej oba budynki i nie stwierdził pęknięć i zarysowań. Ponadto w projekcie nie były planowane obciążenia dodatkowe na ścianach istniejących. Do oświadczenia dołączone zostały dodatkowe obliczenia konstrukcyjne muru zewnętrznego wykonane przez mgr inż. A.B. – uprawnionego w zakresie konstrukcyjno-budowlanej, według których obciążenia są znikome i nie mają wpływu na nośność ściany. W stanie faktycznym sprawy nie zachodzi zatem także przesłanka z art. 50 ust.1 pkt 2 ustawy, której zaistnienie mogłoby powodować ocenę, że zaskarżona decyzja jest niezgodna z prawem. Nie jest prawdą zawarte w skardze twierdzenie, że "w trakcie wydania decyzji pozwolenia na budowę dla pp. W. ściana w zatwierdzanym projekcie miała długość 6,10m, w trakcie prac zmieniono to na 7,50m bez zmiany decyzji pozwolenia na budowę". Wprawdzie nie wokół tego wymiaru toczył się spór w sprawie, niemniej jednak podkreślić należy, iż z oględzin przeprowadzonych dnia 30 czerwca 2009r. przez organ I-szej instancji wynika, że ława fundamentowa biegnąca na całej szerokości budynku w kierunku północnym wydłużona została wzdłuż granicy wschodniej z 6,10m na około 6,60m. Różnica w stosunku do projektu wynosi zatem ok.0,5m, a nie 1,40m – jak twierdzi skarżąca. Jest to oczywiście odstąpienie od projektu budowlanego, jednak mając na uwadze długość i gabaryty całego budynku nie można uznać, że ma ono charakter istotny w rozumieniu art. 50 ust.1 pkt 4 ustawy. Co do zarzutu dotyczącego niepowiadomienia W.W.-D. o zebraniu materiału dowodowego przed wydaniem postanowienia przez organ II-giej instancji, to istotnie organ naruszył w tym zakresie przepis art. 10 § 1 kpa, co jednak nie miało żadnego wpływu na wynik sprawy. Skarżąca uczestniczyła w oględzinach przeprowadzonych przez organ odwoławczy w dniu 10 września 2009r., a następnie dnia 21 września 2009r. złożyła obszerne pismo procesowe, w którym ustosunkowała się do wyników tych oględzin. Innych czynności po tej dacie organ odwoławczy nie przeprowadził, a dnia [...] zapadło zaskarżone postanowienie. Tak samo należy ocenić naruszenie art. 10 § 1 kpa przez organ I-szej instancji, który przeprowadził kontrolę w dniu 30 czerwca i 16 lipca 2009r. bez zawiadomienia skarżącej. We wszystkich pozostałych czynnościach i w toku całego postępowania skarżąca brała jednak czynny udział przedstawiając szeroko swoje stanowisko w sprawie i ustosunkowując się do zebranych dowodów. Poza sformułowaniem ogólnego zarzutu dotyczącego naruszenia art. 10 § 1 kpa W.W.-D. nie uzasadnia zresztą, jaki wpływ uchybienie to miało na wynik sprawy. Jeśli chodzi o naruszenie § 12 ust.3 pkt 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. 02.75.690 ze zm.), dotyczącego odległości projektowanego budynku od granicy z nieruchomością sąsiednią, to podkreślić należy, że zgodnie z § 2 ust.1 tego rozporządzenia, jego przepisy stosuje się przy projektowaniu, budowie i przebudowie oraz przy zmianie sposobu użytkowania budynków (z zastrzeżeniem § 207 ust. 2 regulującego bezpieczeństwo pożarowe). Oznacza to, że zarzut o jakim mowa wyżej można podnosić na etapie uzyskiwania przez inwestora pozwolenia na budowę, a nie w postępowaniu prowadzonym w oparciu o art. 50 ust.1 pkt 2 lub 4 ustawy, w którym przedmiotem badania są warunki i ustalenia ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę. Co do przedstawionej w piśmie procesowym z dnia 16 grudnia 2009r. oceny znaczenia oświadczenia kierownika budowy czy zapisów w dzienniku budowy, to pozostają one bez wpływu na podstawowe w sprawie ustalenie dotyczące takich wadliwości w projekcie budowlanym, które uniemożliwiają oznaczenie linii wschodniej zabudowy realizowanego budynku i usytuowanie go względem granicy z działką skarżącej. To z kolei powoduje, że nie można zakwalifikować przeprowadzonych robót budowlanych jako istotne odstępstwa od projektu budowlanego w rozumieniu art. 50 ust.1 pkt 4 ustawy. Skoro zatem podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło