II GSK 1145/10
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-11-17
Skład orzekający: Jan Bała, Joanna Kabat-Rembelska, Wojciech Kręcisz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy nadzór sprawowany przez pośrednika w obrocie nieruchomościami nad pracownikami wykonującymi czynności pomocnicze, w tym poprzez telekonferencje, może być uznany za wystarczający, a podpisywanie umów in blanco za dopuszczalne, w kontekście odpowiedzialności dyscyplinarnej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie uchylił decyzję Ministra Infrastruktury. Sąd pierwszej instancji nie wykazał w sposób wystarczający, w jaki sposób naruszenia przepisów postępowania miały istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto, NSA stwierdził, że nadzór sprawowany przez pośrednika powinien być stały i bezpośredni, a nie pośredni i doraźny przy użyciu środków technicznych, a renoma firmy nie ma wpływu na wymiar kary dyscyplinarnej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kary dyscyplinarnej zawieszenia licencji zawodowej pośrednika w obrocie nieruchomościami, P. D., na okres 6 miesięcy. Zarzuty obejmowały brak nadzoru nad pracownikami wykonującymi czynności pomocnicze w oddziałach firmy oraz podpisywanie umów pośrednictwa in blanco. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Ministra Infrastruktury, uznając, że nadzór sprawowany przez P. D. (w tym telekonferencje) był wystarczający, a renoma firmy powinna wpłynąć na wymiar kary. Minister Infrastruktury wniósł skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Jan Bała Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska (spr.) Sędzia del. WSA Wojciech Kręcisz Protokolant Patrycja Kozłowska po rozpoznaniu w dniu 17 listopada 2011 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Ministra Infrastruktury od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 26 maja 2010 r. sygn. akt I SA/Wa 1656/09 w sprawie ze skargi P. D. na decyzję Ministra Infrastruktury z dnia [...] lipca 2009 r. nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.; 2. zasądza od P. D. na rzecz Ministra Infrastruktury 280 (dwieście osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z 26 maja 2010 r., sygn. akt I SA/Wa 1656/09, po rozpoznaniu skargi P. D. na decyzję Ministra Infrastruktury z [...] lipca 2009 r., nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej: uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Ministra Infrastruktury z [...] marca 2008 r., nr [...].
Sąd orzekał w następującym stanie sprawy:
Minister Infrastruktury decyzją z [...] marca 2008 r., orzekł o zastosowaniu wobec pośrednika w obrocie nieruchomościami P. D. kary dyscyplinarnej w postaci zawieszenia licencji zawodowej na okres jednego roku.
P. D. od powyższej decyzji złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Minister Infrastruktury skierował sprawę P. D. do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej (dalej: Komisja) w celu przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego na okoliczność wypełniania przez pośrednika, przy wykonywaniu czynności pośrednictwa, obowiązków określonych w art. 181 ust. 1-3 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (tj.: Dz. U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm., dalej: u.g.n.).
Z ustaleń Komisji zawartych w protokole końcowym wynikało, że P. D. prowadził działalność zawodową w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami pod firmą "R. N. D.", która posiadała trzy oddziały w S. (B. S. P., P. R. 1-2 oraz G. W. T. S. przy ul. H. 13). Oddziały firmy znajdowały się także w M. (Hotel A. B.) i w W. (Pasaż E.). Jedyną osobą posiadającą licencję zawodową w firmie "R. N. D." był P. D. Pozostałe osoby pracujące w biurze w oparciu o umowy o pracę, bądź umowy cywilnoprawne ukończyły jedynie kursy kwalifikacyjne i dopiero przygotowywały się do zdobycia licencji pośrednika w obrocie nieruchomościami. Komisja stwierdziła, że pośrednik wykonywał działalność zawodową jednocześnie w S., M. i W. Ponadto ustalono, że skarżący podpisywał druki umów pośrednictwa in blanco, które następnie były wykorzystywane przez osoby pracujące w biurze w kontaktach z klientami. Osoby te faktycznie wykonywały czynności pośrednictwa. Większość z 34 umów pośrednictwa zawartych w okresie od [...] września do [...] października 2006 r. była parafowana przez P. D., ale na kilku z nich brakowało jego podpisu. Jedna z osób współpracująca z pośrednikiem oświadczyła, że P. D. nie uczestniczy w podpisywaniu umów z klientami, a w biurze wykorzystywano gotowe druki z jego podpisem.
Mając na uwadze powyższe okoliczności, Komisja uznała, że P. D., wykonując czynności zawodowe naruszył art. 181 w związku z art. 180 ust. 2 u.g.n., poprzez niezapewnienie właściwego nadzoru nad osobami wykonującymi czynności pomocnicze w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, wykonywanymi w oddziałach firmy "R. N. D.". Komisja podkreśliła, że wszystkie oddziały posługiwały się licencją zawodową P. D., a żaden z nich nie był objęty bezpośrednim nadzorem innego pośrednika. Komisja uznała za niemożliwe sprawowanie przez pośrednika P. D. właściwego nadzoru nad działalnością pięciu oddziałów jednocześnie. W szczególności pośrednik nie miał możliwości sprawowania właściwego nadzoru nad osobami zatrudnionymi w Warszawie z uwagi na znaczną odległość między Szczecinem a Warszawą. Właściwe funkcjonowanie oddziału firmy mogła zapewnić jedynie stała obecność pośrednika. Komisja nie dała wiary wyjaśnieniom P. D., który twierdził, że wszystkie czynności pośrednictwa w oddziale firmy w W. wykonywał sam. Komisja zauważyła, że oddział w W. w ciągu dwóch lat zawarł kilkadziesiąt umów pośrednictwa na wyłączność, a zatem niemożliwe aby czynności pośrednictwa wynikające tylko z tych umów były wykonywane wyłącznie przez P. D. Zdaniem Komisji, takim działaniem skarżący narażał klientów firmy "R. N. D." na niefachową obsługę.
Komisja uznała działania pośrednika polegające na podpisywaniu umów pośrednictwa in blanco za sprzeczne z zasadą stałego i bezpośredniego nadzoru nad działalnością osób wykonujących w firmie jedynie czynności pomocnicze. Ponadto ustalono, że umowy pośrednictwa zawierane w "R. N. D." nie zawierały danych pośrednika w obrocie nieruchomościami odpowiedzialnego zawodowo za wykonanie danej umowy, co stanowi naruszenie art. 180 ust. 3 u.g.n.
Minister Infrastruktury, na podstawie wyników postępowania wyjaśniającego przeprowadzonego przez Komisję, decyzją z [...] lipca 2009 r. uchylił własną decyzję z 31 marca 2008 r. i orzekł o zastosowaniu wobec do pośrednika P. D. kary dyscyplinarnej w postaci zawieszenia licencji zawodowej na okres 6 miesięcy.
W ocenie Ministra Infrastruktury, z akt sprawy wynika w sposób bezsporny, że pośrednik w obrocie nieruchomościami P. D. naruszył obowiązki określone w art. 181 ust. 1 w związku z art. 180 ust. 2 i ust. 3 ustawy u.g.n. w stopniu uzasadniającym zastosowanie kary dyscyplinarnej. Organ nie dopatrzył się w pracach Komisji uchybień mogących mieć wpływ na wynik postępowania z tytułu odpowiedzialności zawodowej. Jednocześnie przychylił się do wniosku Komisji i na podstawie art. 183 ust. 2 pkt 3 u.g.n., zastosował wobec P. D. karę dyscyplinarną w postaci zawieszenia licencji zawodowej na okres 6 miesięcy.
WSA w Warszawie uwzględniając skargę P. D., na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej: p.p.s.a.) podniósł, że wadliwość uchylonych przez ten Sąd decyzji polegała na bezwarunkowym zaakceptowaniu przez Ministra Infrastruktury ustaleń Komisji dotyczących zapewnienia przez skarżącego właściwego nadzoru nad czynnościami pośrednictwa wykonywanymi przez pracowników nieposiadających licencji zawodowej w oddziałach firmy "R. N. D.".
Sąd pierwszej instancji nie podzielił stanowiska organu, że nie jest możliwe nadzorowanie działalności pięciu oddziałów jednocześnie, ponieważ naraża to klientów firmy na niefachową obsługę, a podpisywanie umów pośrednictwa in blanco jest sprzeczne z zasadą bezpośredniego nadzoru nad pracownikami firmy. WSA zauważył przy tym, że firma "R. N." posiadała tylko dwa stałe oddziały z siedzibą w S. i W., natomiast pozostałe działały tylko sezonowo i miały za zadanie ułatwić kontakt P. D. z klientami unikając spotkań biznesowych w przypadkowych, nie zapewniających anonimowości miejscach publicznych. W ocenie Sądu, w dobie ogólnie dostępnego internetu i telefonii komórkowej bezpośredni nadzór należy rozumieć szerzej niż dosłowne osobiste nadzorowanie każdego pracownika przez osiem godzin dziennie. Jest to zdaniem Sądu, w obecnych czasach praktycznie niemożliwe nawet w firmie mającej tylko jeden oddział. Z akt sprawy wynika, że skarżący P. D. w razie jego nieobecności w konkretnym oddziale firmy regularnie prowadził z pracownikami telekonferencje. W ten sposób nadzorował bezpośrednio ich pracę i wydawał konieczne dyspozycje dotyczące konkretnych spraw, jednocześnie rozwiązując sygnalizowane przez pracowników problemy.
Dodatkowo zdaniem Sądu, ani Komisja Odpowiedzialności Zawodowej, ani organ nie udowodniły, że chociaż jeden druk umowy pośrednictwa podpisany in blanco przez P. D., posiadającego licencję zawodową w zakresie obrotu nieruchomościami, został uzupełniony przez pracownika treścią, która była nieuzgodniona uprzednio pomiędzy skarżącym a zainteresowaną stroną i pomiędzy pośrednikiem a jego pracownikiem. Co więcej, organ ani Komisja Odpowiedzialności Zawodowej prowadząc postępowanie wyjaśniające nie udowodniła bezspornie stopnia winy pośrednika, co ma istotny wpływ na wynik sprawy tj. może wpłynąć w sposób zasadniczy na rodzaj wymierzonej kary.
Sąd pierwszej instancji uznał, że Minister Infrastruktury nieprawidłowo ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy, w tym postępowanie przeprowadzone przez Komisję, które nie wyjaśniło w sposób bezsporny okoliczności związanych z dwoma zarzucanymi skarżącemu czynami tj. brakiem bezpośredniego nadzoru nad pracownikami wykonującymi czynności pośrednictwa oraz podpisami in blanco na kilku umowach pośrednictwa co stanowi naruszenie art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a.
WSA jednocześnie podkreślił, że organ wymierzając karę nie uwzględnił doskonałej renomy firmy prowadzonej przez P. D. o międzynarodowym zasięgu, braku jakichkolwiek skarg na jej działalność w okresie kilkunastu lat, a także natychmiastowego dostosowania się do wytycznych pokontrolnych i zatrudnienia kilku pośredników w obrocie nieruchomościami posiadających licencję oraz wpływu zastosowanej kary na dalsze istnienie firmy.
Minister Infrastruktury w skardze kasacyjnej domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W., a także zasądzenia kosztów postępowania.
Wyrokowi zarzucił naruszenie:
1. prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 180 ust. 2 w związku z art. 183 ust. 1 i 2 oraz art. 181 ust. 1 u.g.n. poprzez uznanie, że możliwe jest osobiste wykonywanie przez jednego pośrednika w obrocie nieruchomościami czynności zawodowych w kilku miejscach oddalonych od siebie o kilkaset kilometrów oraz jednoczesne sprawowanie bezpośredniego nadzoru nad pracownikami, wykonującymi jedynie czynności pomocnicze poprzez prowadzenie telekonferencji;
2. błędną wykładnię art. 183 ust. 2 w związku z art. 183 ust. 1 i 181 ust. 1 u.g.n. poprzez uznanie, że na wymiar kary dyscyplinarnej może mieć wpływ doskonała renoma firmy prowadzonej przez skarżącego;
3. przepisów postępowania, tj. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 oraz art. 80 kpa, poprzez uchylenie obydwu decyzji organu wynikające z błędnego uznania, że w sprawie doszło do innego naruszenia przepisów prawa, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Minister Infrastruktury podniósł, że Sąd pierwszej instancji uznając, że nadzór sprawowany tak, jak opisał go P. D., mógł funkcjonować, pominął okoliczność, że osoby pozostające pod nadzorem pośrednika nie mogły wykonywać samodzielnie czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, gdyż te są ustawowo zastrzeżone dla osób posiadających licencję zawodową. Zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną, pracownicy firmy "R. N. D." mogli wykonywać jedynie czynności pomocnicze. Natomiast czynności pośrednictwa w firmie "R. N. D." powinien wykonywać wyłącznie P. D. i nikt poza nim.
Skarżący podniósł, że biorąc pod uwagę rozbudowaną strukturę "R. N. D.", wykonywanie czynności pośrednictwa we wszystkich oddziałach przez jednego pośrednika w obrocie nieruchomościami, nawet tak świetnie zorganizowanego i bardzo pracowitego jak P. D., było fikcją.
Organ podkreślił również, że ze stanowiska przyjętego przez Sąd w zaskarżonym wyroku wynika, iż jeden pośrednik w obrocie nieruchomościami może w nieograniczonym zakresie firmować swoją licencją działalność zawodową pracowników w wielu oddziałach. Taki tok rozumowania jest sprzeczny z celem ustawodawcy. Zgodnie bowiem z art. 179 ust. 1 - 3 i ust. 5 u.g.n., pośrednictwo w obrocie nieruchomościami jest działalnością zawodową wykonywaną przez pośredników na zasadach określonych w ustawie. W świetle przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami, licencja zawodowa w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami nadawana jest osobie fizycznej, a nie firmie, w tym celu, aby określone w umowie pośrednictwa czynności zawodowe na rzecz zamawiającego wykonywała konkretna osoba, posiadająca licencję zawodową, a nie pracownik biura nieruchomości. Mając powyższe na względzie, ustawodawca wprowadził obowiązek wskazania w umowach pośrednictwa osoby odpowiedzialnej zawodowo za jej wykonanie z podaniem jej imienia i nazwiska oraz numeru licencji zawodowej. W ten sposób każdy klient wie kto odpowiada zawodowo za świadczone na jego rzecz czynności pośrednictwa.
Minister Infrastruktury zauważył też, że renoma firmy, na którą wskazuje Sąd, nie jest istotna w rozpoznawanej sprawie, bowiem nie ma żadnego znaczenia dla wymiaru kary. Idąc tokiem rozumowania Sądu należałoby uznać, że za ten sam czyn pośrednik w obrocie nieruchomościami, który jest właścicielem firmy o znacznym zasięgu terytorialnym, w tym międzynarodowym, powinien ponieść inną karę, niż np. pośrednik który wykonuje zawód w małej firmie. Tymczasem zróżnicowanie wymiaru kary powinno być związane z okolicznościami popełnienia czynu, wynikającymi z bezpośrednich działań lub zaniechań pośrednika, a nie z jego umiejętnościami rozwijania prowadzonego przedsięwzięcia gospodarczego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną, P. D. wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od organu na jego rzecz kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W skardze kasacyjnej powołano obydwie podstawy kasacyjne wymienione w art. 174 p.p.s.a. W związku z tym w pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania.
Wspomniane zarzuty sprowadzają się, najogólniej rzecz ujmując, do zakwestionowania stanowiska Sądu pierwszej instancji, że postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone z naruszeniem art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a.
Skarga kasacyjna dotyczy wyroku Sądu pierwszej instancji wydanego na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Zgodnie z powołanym przepisem decyzja lub postanowienie podlegają uchyleniu, jeżeli sąd stwierdzi inne, niż dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Brzmienie przywołanego przepisu nie pozostawia wątpliwości co do tego, że obejmuje on wyłącznie przypadki, w których gdyby nie naruszono przepisów proceduralnych, to najprawdopodobniej zapadłaby decyzja o innej treści. W związku z tym obowiązkiem sądu uwzględniającego skargę na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. jest nie tylko wskazanie przepisu czy przepisów postępowania, którym organ administracji publicznej uchybił i wyjaśnienie na czym to uchybienie polegało, ale również wykazanie prawdopodobieństwa oddziaływania naruszeń prawa procesowego na wynik sprawy administracyjnej.
W rozpoznawanej sprawie Sąd pierwszej instancji, uwzględniając skargę powołał u podstaw orzeczenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i wskazał jako naruszone przepisy art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. Podkreślenia przy tym wymaga, że WSA uznał, iż Minister Infrastruktury "(...) nieprawidłowo ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy, w tym postępowanie przeprowadzone przez Komisję Odpowiedzialności Zawodowej, które nie wyjaśniło w sposób bezsporny okoliczności związanych z dwoma zarzucanymi skarżącemu czynami tj. brakiem bezpośredniego nadzoru nad pracownikami wykonującymi czynności pośrednictwa oraz podpisami in blanco na kilku umowach pośrednictwa co stanowi naruszenie art. 7, art. 77 oraz art. 80 k.p.a." Ponadto Sąd stwierdził, że wadliwość zaskarżonych decyzji polega na bezwarunkowym zaakceptowaniu przez Ministra Infrastruktury ustaleń Komisji dotyczących sprawowania przez P. D. właściwego nadzoru nad czynnościami pośrednictwa, wykonywanymi przez pracowników oddziałów "R. N. D." nie posiadających licencji zawodowej.
W związku z przytoczonym stanowiskiem Sądu pierwszej instancji należy zauważyć, że zgodnie z art. 195a ust. 1 u.g.n. Minister Infrastruktury orzeka o zastosowaniu kary dyscyplinarnej na podstawie wyników postępowania wyjaśniającego przeprowadzanego przez Komisję. W rozpoznawanej sprawie organ nie znalazł podstaw do zakwestionowania ustaleń Komisji zawartych w protokole końcowym. Sąd pierwszej instancji uwzględniając skargę na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. nie dostrzegł, że fakty istotne z punktu widzenia odpowiedzialności dyscyplinarnej skarżącego nie były przez niego kwestionowane. P. D. nie podważał ustaleń dotyczących prowadzenia działalności jednocześnie w kilku oddziałach, w miastach znacznie oddalonych od siebie (S., M. i W.) oraz posługiwania się przy wykonywaniu tych czynności osobami, które nie posiadały licencji zawodowej. Poza sporem pozostawało także podpisywanie przez skarżącego umów pośrednictwa in blanco oraz stosowanie formularzy umów, w których nie wskazywano pośrednika w obrocie nieruchomościami odpowiedzialnego zawodowo za wykonanie konkretnej umowy. Z ustaleń poczynionych w toku postępowania wyjaśniającego strony wyciągały różne wnioski. W ocenie Ministra Infrastruktury wspomniane ustalenia jednoznacznie świadczą o wystąpieniu znamion deliktu dyscyplinarnego poprzez naruszenie art. 181 ust. 1 w związku z art. 180 ust. 2 i 3 u.g.n. Z kolei według skarżącego, jego działania nie spowodowały naruszenia wymienionych ostatnio przepisów. WSA nie zajął w tej kwestii jednoznacznego stanowiska, natomiast stwierdził, że Minister Infrastruktury " (...) nieprawidłowo ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy (...), nie wskazując bliżej na czym te nieprawidłowości polegały.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnegonie nie może być uznane za wystarczającą podstawę do uwzględnienia skargi na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., lakoniczne stwierdzenie, że naruszenie przepisów postępowania przejawiało się w nieprawidłowej ocenie dowodów. Sąd pierwszej instancji formułując pod adresem Ministra Infrastruktury tego rodzaju zarzut miał obowiązek wykazać, że doszło do naruszenia, przyjętej w art. 80 k.p.a., zasady swobodnej oceny dowodów. W szczególności należało wyjaśnić, które dowody zostały ocenione z naruszeniem wspomnianej zasady i na czym ono polegało. Sąd pierwszej instancji nie tylko nie sprecyzował na czym polegało uchybienie Ministra Infrastruktury w omawianym zakresie, ale także nie podjął próby wykazania, że to ogólnie określone naruszenie mogło mieć jakikolwiek wpływ na wynik sprawy, a w szczególności, że był to wpływ istotny.
Dodać należy, że Sąd pierwszej instancji dostrzegając naruszenie polegające na zaniechaniu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, nie wskazał jakie jego elementy, istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy, nie zostały dotychczas wyjaśnione i przy pomocy jakich środków dowodowych powinno to nastąpić.
Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że Minister Infrastruktury na podstawie wyników postępowania wyjaśniającego uznał, iż skarżący naruszył art. 181 ust. 1 w związku z art. 180 ust. 2 i 3 u.g.n. poprzez brak nadzoru nad osobami wykonującymi czynności pomocnicze w oddziałach firmy "R. N. D.", mieszczących się w różnych miastach. P. D. był jedyną osobą posiadającą w tej firmie licencję zawodową pośrednika w obrocie nieruchomościami. Minister Infrastruktury stwierdził, że prowadzenie działalności w oddalonych od siebie miastach wykluczało sprawowanie przez skarżącego bezpośredniego nadzoru nad pracownikami nie posiadającymi licencji. Organ uznał za niemożliwą do zaakceptowania praktykę polegającą na podpisywaniu przez skarżącego formularzy umów pośrednictwa in blanco. W tym miejscu zauważyć należy, że wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji zarzut stawiany skarżącemu nie dotyczył tego, że formularze umów podpisane in blanco, były następnie uzupełniane przez pracowników bez uzgodnienia ze skarżącym, lecz że podpisywanie umów in blanco było sprzeczne z zasadą sprawowania stałego i bezpośredniego nadzoru nad osobami wykonującymi czynności pomocnicze.
Powyższe ustalenia przedstawione w zaskarżonej decyzji należy uznać za wystarczające i nie wymagające uzupełnienia. Inną kwestią jest natomiast ocena ustaleń faktycznych przyjętych w decyzji Ministra Infrastruktury w kontekście zastosowanych przez ten organ przepisów prawa materialnego. Podkreślenia wymaga, że Sąd pierwszej instancji dotychczas nie przeprowadził kontroli zaskarżonej decyzji w płaszczyźnie jej zgodności z prawem materialnym.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy zauważyć, że Sąd pierwszej instancji formułując stanowisko w kwestii sprawowania bezpośredniego nadzoru i wpływu "doskonałej renomy firmy prowadzonej przez skarżącego" na wymiar kary dyscyplinarnej nie powołał przepisów wymienionych w skardze kasacyjnej. Stanowisko Sądu w tym zakresie, mimo braku powiązania z konkretnymi przepisami prawa materialnego, poddaje się kontroli.
Sąd pierwszej instancji wyraził pogląd, że w dobie ogólnie dostępnego internetu i telefonii komórkowej bezpośredni nadzór należy rozumieć szerzej niż dosłowne osobiste nadzorowanie każdego pracownika przez osiem godzin dziennie, co w obecnych czasach jest praktycznie niemożliwe nawet w firmie mającej tylko jeden oddział. Zdaniem WSA, skarżący w razie jego nieobecności w konkretnym oddziale firmy regularnie prowadził z pracownikami telekonferencje. W ten sposób nadzorował bezpośrednio ich pracę i wydawał konieczne dyspozycje dotyczące konkretnych spraw, jednocześnie rozwiązując sygnalizowane przez pracowników problemy.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że stanowisko Sądu pierwszej instancji nie jest trafne. Sprawowanie bezpośredniego nadzoru powinno polegać na stałym, bezpośrednim pilnowaniu i kontrolowaniu pracy osób, którymi posługuje się pośrednik. Z uwagi na szeroki zakres czynności wykonywanych przez pośrednika w obrocie nieruchomościami, ich fachowe wykonywanie nie jest możliwe poprzez nadzór pośredni i doraźny, wykonywany przy pomocy dostępnych środków technicznych (telefon, Internet).
Zdaniem WSA, Minister Infrastruktury wymierzając P. D. karę dyscyplinarną powinien był uwzględnić "doskonałą renomę firmy prowadzonej przez skarżącego". Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela tego poglądu. Minister Infrastruktury słusznie podniósł w skardze kasacyjnej, że zróżnicowanie wymiaru kary powinno być związane z okolicznościami popełnienia konkretnego czynu, wynikającymi z bezpośrednich działań lub zaniechań pośrednika, a nie z jego umiejętnościami w prowadzeniu działalności gospodarczej. Renoma firmy czy zasięg terytorialny jej działania nie może więc w żaden sposób wpływać na ocenę zachowania pośrednika w kontekście odpowiedzialności dyscyplinarnej.
W świetle dotychczasowych rozważań Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Sąd pierwszej instancji błędnie ocenił, iż w sprawie, z naruszeniem wymienionych wcześniej przepisów postępowania, nie zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności, a zatem uzasadnione było uchylenie zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.
W tych warunkach wyeliminowanie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji Ministra Infrastruktury z [...] marca 2008 r., bez istnienia ku temu niewątpliwych podstaw, nosi cechy dowolności. Wnioski wyciągnięte przez WSA, dotyczące naruszenia przy podejmowaniu kwestionowanej decyzji przepisów postępowania należało ocenić jako niewłaściwe.
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę ponownie, powinien ocenić legalność zaskarżonej decyzji w płaszczyźnie dochowania wymaganej prawem procedury oraz poszanowania przepisów prawa materialnego mających zastosowanie przy jej podejmowaniu.
Z podanych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.
O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust 2 pkt 2 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu ( Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło