V SA/Wa 971/10
WyrokWSA w Warszawie2010-08-18
Skład orzekający: Barbara Mleczko - Jabłońska, Jolanta Bożek, Krystyna Madalińska - Urbaniak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba pracownika, odpowiedzialnego za przygotowanie i wysłanie wniosku o dofinansowanie, która uniemożliwiła mu wykonanie tej czynności w terminie, stanowi podstawę do przywrócenia terminu dla pracodawcy, jeśli pracodawca nie zapewnił zastępstwa?Ratio decidendi
Choroba pracownika, która uniemożliwiła mu terminowe złożenie wniosku o dofinansowanie, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu, jeśli pracodawca uprawdopodobni brak swojej winy. W przypadku małej firmy, gdzie jedna osoba jest odpowiedzialna za daną czynność, a choroba jest nagła i nieprzewidywalna, a pracodawca działa niezwłocznie po uzyskaniu informacji o chorobie i braku możliwości wykonania czynności, nie można przypisać mu zaniedbania. Brak zapewnienia zastępstwa w małej firmie, w której nie ma możliwości organizacyjnych dublowania stanowisk, nie musi być traktowany jako wadliwa organizacja pracy uzasadniająca odmowę przywrócenia terminu.Stan faktyczny
E.R., prowadząca Zakład Pracy Chronionej, złożyła wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o dofinansowanie wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych za lipiec 2009 r., wskazując na jednodniowe opóźnienie spowodowane nagłą chorobą pracownicy odpowiedzialnej za obsługę systemu i przygotowanie dokumentów. Pracownica była nieobecna w pracy z powodu silnego bólu kręgosłupa, co uniemożliwiło jej powiadomienie pracodawcy o chorobie i braku możliwości wysłania wniosku w terminie. Organy administracji odmówiły przywrócenia terminu, uznając, że pracodawca nie uprawdopodobnił braku winy, powołując się na odpowiedzialność za zaniedbania pracownika i konieczność zapewnienia zastępstwa. E.R. wniosła skargę do WSA, argumentując, że choroba była nagła, pracownica była jedyną przeszkoloną osobą, a firma nie ma możliwości organizacyjnych zapewnienia zastępstwa.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone postanowienie Ministra Pracy i Polityki Społecznej oraz poprzedzające je postanowienie Prezesa Zarządu PFRON.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA - Barbara Mleczko - Jabłońska, Sędzia WSA - Jolanta Bożek, Sędzia NSA - Krystyna Madalińska – Urbaniak (spr.), Protokolant - Marcin Kwiatkowski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 sierpnia 2010 r. sprawy ze skargi E.R. na postanowienie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku o wypłatę miesięcznego dofinansowania do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych; 1. uchyla zaskarżone postanowienie; 2. zasądza od Ministra Pracy i Polityki Społecznej na rzecz E.R. kwotę 100 (sto) złotych tytułem kosztów postępowania.
Zaskarżonym postanowieniem Minister Pracy i Polityki Społecznej utrzymał w mocy postanowienie Prezesa Zarządu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych z [...] listopada 2009 r. o odmowie przywrócenia terminu do złożenia wniosku o wypłatę dofinansowania do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych (Wn-D) za lipiec 2009 r. Postanowienie to zapadło w następującym stanie faktycznym :
Pismem noszącym datę 21.08.2009 r., wysłanym na adres Państwowego Funduszu rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w dniu 24.08.2009 r., E.R., prowadząca działalność gospodarczą pod firmą Zakład Pracy Chronionej [...], zwróciła się o przywrócenie terminu do złożenia wniosku WN-D za m –c lipiec 2009r. Wskazała, że wniosek ten został przekazany do Funduszu z 1-dniowym opóźnieniem tj. w dniu 21.08.2009 r. z uwagi na chorobę pracownicy J.G., która w zakładzie zajmuje się obsługą systemu SODIR. Wyjaśniła, że tylko ta osoba umie obsłużyć ten system i przygotować niezbędne dokumenty. W dniu 20.08.2009 r. niespodziewanie nie pojawiła się w pracy, dopiero następnego dnia udało się nawiązać z nią kontakt telefoniczny i wtedy okazało się, że pracownicę unieruchomił bardzo silny ból kręgosłupa. Wtedy też skarżąca, poinstruowana telefonicznie przez J.G. przesłała wniosek za lipiec 2009 r. do PFRON. Do pisma E.R. dołączyła m.in. kopię zwolnienia lekarskiego J.G. od 20.08.2009 r. do 26.08.2009 r. oraz kopię orzeczenia o stopniu niepełnosprawności pracownicy.
Postanowieniem z [...].11.2009 r. Prezes Zarządu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych odmówił przywrócenie terminu złożenia wniosku o wypłatę miesięcznego dofinansowania do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych (Wn-D) za miesiąc lipiec 2009 r. Zdaniem Funduszu, podane przez stronę wyjaśnienia nie spełniają przesłanek wymienionych w art. 58 Kodeksu postępowania administracyjnego, umożliwiających przywrócenie wnioskowanego terminu, gdyż strona nie uprawdopodobniła braku winy w niezachowaniu terminu. Dalej organ wskazał, że jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. A contrario, zatem, przywrócenie to może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Dalej organ I instancji zauważył, że 20 dzień miesiąca jest końcowym terminem na złożenie dokumentów umożliwiających udzielenie dofinansowania. Oznacza to, że w związku z wyjątkowym uprawnieniem w postaci możliwości uzyskania dofinansowania, jakie pracodawca może otrzymać, winien on dołożyć szczególnej staranności w dopełnieniu spoczywających na nim obowiązków, z którymi łączy się wypłata dofinansowania – tj. kierując się doświadczeniem życiowym pracodawca powinien zadbać, aby dokumenty złożone zostały z odpowiednim wyprzedzeniem, nie czekając na nadejście ostatecznego terminu umożliwiającego skuteczne ich złożenie. W ocenie organu uchybienie terminu wynikające z przebywania na zwolnieniu lekarskim pracownika odpowiedzialnego za przekazywanie dokumentacji do Funduszu nie stanowi podstawy do jego przywrócenia. Nienależyte wywiązanie się pracownika z powierzonych obowiązków bez wyraźnych przeszkód obiektywnych, obciąża również osobę zlecającą czynność temu właśnie zleceniobiorcy, a co za tym idzie – skutki zaniedbania przez zleceniobiorcę obciążają również zleceniodawcę.
Od powyższego postanowienia strona złożyła zażalenie do Ministra Pracy i Polityki Społecznej. W piśmie podkreśliła, że dołożyła należytej staranności, aby wniosek o dofinansowanie przekazać terminowo, zaś samej istoty choroba jest zdarzeniem nagłym i nieprzewidywalnym. Wskazała też, że firma którą prowadzi nie jest na tyle duża, żeby kilka osób realizowało te same czynności, ale i też nie jest na tyle mała, żeby ten zakres realizować samemu. Rolą pracodawcy i podatnika jest przede wszystkim organizacja pracy, polegająca na przydzielaniu określonych czynności wyznaczonym do tego pracownikom. Odnosząc się do zarzutu zaniedbania polegającego na zwlekaniu do ostatniego dnia z wysłaniem dokumentów wskazała, że nie można czynić z tego zarzutu, bo strona ma prawo zrealizować czynność także ostatniego dnia terminu. Podkreśliła jednak, że w poprzednich miesiącach wnioski były przekazywane zazwyczaj wcześniej, na co dołączyła dowody transmisji, a i za miesiąc lipiec 2009 r. były próby nawiązania łączności ze stroną internetową PFRON w dniach 17,18 i 19 sierpnia 2009 r. , nieudanych z przyczyn nie leżących po stronie beneficjenta.
Postanowieniem z [...] marca 2010 r. Minister Pracy i Polityki Społecznej utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu podzielił pogląd organu I instancji, iż strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Powołał się na orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż zaniedbania pracownika obciążają pracodawcę, a także że zwolnienie lekarskie nie jest potwierdzeniem braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu, jak również nie wyznaczenie na czas nieobecności pracownika osoby go zastępującej świadczy jedynie o wadliwej organizacji pracy zarządzania i funkcjonowania firmy i nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu. Wobec powyższego organ odwoławczy uznał, strona nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminowi nastąpiło bez jej winy. Przedstawione bowiem przez stronę argumenty świadczyć mogą jedynie o wadliwej organizacji pracy, co nie zwalnia strony z obowiązku terminowego składania dokumentacji niezbędnej w procesie ubiegania się o dofinansowanie. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Konieczność uprawdopodobnienia braku swojej winy w uchybieniu terminu oznacza, że skarżący powinien uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niego niezależna i istniała ona przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu.
Od powyższego rozstrzygnięcia E.R. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Domagała się w niej uchylenia zaskarżonego postanowienia i zasądzenia na jej rzecz kosztów postępowania sądowego. Skarżąca nie zgodziła się z poglądem, że do uchybienia terminowi doszło z jej winy. Wskazała, że choroby J.G. nie dało się przewidzieć, gdyż był to nagły atak silnego bólu kręgosłupa, który skutkował unieruchomieniem tej pracownicy w domu w łóżku. Niezdolność pracownicy do pracy trwała kilka dni. Dopiero w dniu następnym otrzymała od pracownicy informację o tym fakcie (tj. że nie doszło do wysyłki wniosku i co było tego przyczyną). Skarżąca podkreśliła, iż pracownica ta była jedynym pracownikiem przeszkolonym w zakresie sporządzania i wysyłania wniosków o wypłatę dofinansowania. Nie skontaktowała się z pracodawczynią z powodu silnego ataku bólu w dniu 20.08.2009 r. i w tej sytuacji, zdaniem skarżącej, trudno czynić zarzut zaniedbania, skoro już następnego dnia natychmiast po podjęciu stosownych informacji wysłała dokumenty i wniosek o przywrócenie terminu.
E.R. nie zgodziła się także z zarzutem, że lekkomyślnie pozostawiła wysłanie wniosku na ostatni dzień terminu. Po pierwsze wskazała ponownie na nieudane próby wysyłki w dniach wcześniejszych. Po drugie, jej zdaniem, po to jest zakreślony termin, aby czynności można było dopełnić każdego dnia tego terminu, także ostatniego i nie można z tej przyczyny czynić zarzutu i uznawać to za zaniedbanie.
Minister Pracy i Polityki Społecznej w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymał argumenty zaprezentowane z uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje.
Stosownie do art. 3 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; dalej jako: p.p.s.a.) – sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) – sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Ponadto, co wymaga podkreślenia, wojewódzkie sądy administracyjne rozstrzygają w granicach danej sprawy nie będąc jednak związane zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów Wojewódzki Sąd Administracyjny doszedł do przekonania, iż skarga jest zasadna i podlega uwzględnieniu, ponieważ przeprowadzona kontrola sądowo-administracyjna wykazała naruszenie prawa uzasadniające uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji jej poprzedzającej.
Zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Zgodnie z § 2 tegoż artykułu prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin.
Między stronami bezsporne jest, że dopełnione zostały warunki określone w art. 58 § 2 k.p.a. – czynność została wykonana następnego dnia po upływie końcowego terminu do złożenia wniosku, zaś prośba o przywrócenie terminu wysłana 4 dni po upływie tegoż terminu ( patrz kserokopia koperty w aktach adm. ). Sporne jest czy E.R. wykazała, że do uchybienia terminu doszło bez jej winy.
Przeprowadzając rozważania tej kwestii nie można zapominać, że ustawodawca nie wymaga udowodnienia, że do uchybienia doszło bez winy strony, lecz poprzestaje na słabszej formie – uprawdopodobnieniu.
Organ twierdzi, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, gdyż jako pracodawca odpowiada za zaniedbania pracownika, a ponadto, że winna zorganizować pracę w firmie tak, aby była wyznaczona osoba zastępująca chorego pracownika, a samo przebywanie na zwolnieniu lekarskim nie jest potwierdzeniem braku winy w uchybieniu terminu. Swoją argumentację wzmacnia powoływaniem się na tezy z orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego. Należy zauważyć, że przy tym nie podważa okoliczności faktycznych, na które powołuje się strona.
Jednak, w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, organ nie rozważył w sposób wszechstronny tych konkretnych okoliczności, na które powołuje się skarżąca. Twierdzi, że ma małą firmę, w której nie ma możliwości organizacyjnych zapewnienia dublowania pracownika w przypadku jego choroby, że J.G. doznała nagłego ataku bólu kręgosłupa, który uniemożliwiał jej w dniu 20.08.2009 r. powiadomienia pracodawczyni o chorobie i fakcie niewysłania wniosku do PFRON. Kontakt z pracownicą był możliwy dopiero dnia następnego i wtedy czynność ta została wykonana.
Nie można więc mówić o zaniedbaniu pracownicy – dołączona do prośby kopia zwolnienia lekarskiego dokumentuje fakt, że nie była zdolna do pracy od 20 sierpnia 2009 r. I nie można w tym przypadku powoływać się na wyrwane z kontekstu zdanie z orzeczenia NSA, że sam fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim nie jest dowodem na brak winy w uchybieniu terminu. W przypadku J.G. nie ulega wątpliwości, że ostatniego dnia terminu do wysłania wniosku do PFRON nie mogła tego uczynić z przyczyny usprawiedliwionej nieobecności w pracy.
Należy sobie odpowiedzieć na pytanie czy można więc przypisać zaniedbanie właścicielce zakładu pracy. I na to pytanie, w tych konkretnych okolicznościach, musi paść odpowiedź negatywna. Należy pamiętać, że strona powołuje się na okoliczność nagłą, której wystąpienia nie można było wcześniej przewidzieć – nagły atak bólu kręgosłupa, unieruchamiający J.G., uniemożliwiający kontakt z pracodawcą. Skarżąca podaje, że kontakt ten nawiązała w dniu 21 sierpnia i wtedy też, kierując się instrukcjami telefonicznymi pracownicy, wysłała wniosek do PFRON. Zdaniem Sądu czas, który upłynął od zachorowania pracownicy do dowiedzenia się pracodawcy i wykonania czynności jest na tyle krótki, że nie można mówić o jakimkolwiek zaniedbaniu.
Kolejna kwestia to zarzucane niewyznaczenie osoby zastępującej J. G. na wypadek choroby. I tu, w ocenie Sądu, czynienie z tego zarzutu i cytowanie orzeczenia NSA, odbyło się bez rozważenia konkretnych okoliczności sprawy. Inne bowiem wymagania muszą być stawiane dla organizacji pracy w dużej firmie, która zatrudnia wiele osób, inne w małej, w której bardzo często sprawami administracyjnymi zajmuje się jedna- dwie osoby. Takie ustalenia nie były przez organ poczynione, zaś sama skarżąca słusznie na to wskazuje.
Należy przy tym wskazać, że okoliczności na które powołuje się skarżąca są prawdopodobne, udokumentowane kopią zwolnienia lekarskiego. Organy, o czym już wspomniano wcześniej, nie kwestionowały faktów podawanych przez E.R. Dlatego też , w ocenie Sądu, organy obu instancji przeprowadziły postępowanie z naruszeniem art. 7, 77 § 1 oraz 80 k.p.a., co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że w sprawie nie zachodzą przesłanki do przywrócenia terminu określone w art. 58 § 1 k.p.a.
Z wymienionych powodów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.
Orzeczenie o kosztach zapadło na podstawie art. 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło