II GSK 391/11

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-04-11

Skład orzekający: Maria Jagielska, Joanna Kabat - Rembelska, Joanna Sieńczyło - Chlabicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy ERAFISH jest podobny do znaku wspólnotowego EVRAFISH w stopniu uzasadniającym odmowę udzielenia prawa ochronnego na znak ERAFISH dla towarów z klasy 29, ze względu na ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że znaki ERAFISH i EVRAFISH są podobne, a towary, dla których zostały zgłoszone, są tego samego rodzaju. W związku z tym, istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, co uzasadnia odmowę udzielenia prawa ochronnego na znak ERAFISH. Sąd podkreślił, że podobieństwo znaków należy oceniać całościowo, biorąc pod uwagę wszystkie elementy, a w tym przypadku dominujący element słowny i podobieństwo towarów uzasadniają odmowę.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej G. S.A. w W. od wyroku WSA w W., który oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej. Urząd Patentowy odmówił udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy ERAFISH dla towarów w klasie 29, uznając go za podobny do wcześniejszego znaku wspólnotowego EVRAFISH i stwierdzając ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Skarżąca kasacyjnie zarzucała naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną ocenę podobieństwa towarów i znaków.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Maria Jagielska (spr.) Sędziowie NSA Joanna Kabat - Rembelska Joanna Sieńczyło - Chlabicz Protokolant Anna Ważbińska po rozpoznaniu w dniu 11 kwietnia 2012 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej G. S.A. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 24 września 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 1123/10 w sprawie ze skargi G. S.A. w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną. Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę G. S.A. w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2010 r. w przedmiocie częściowej odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Referując stan faktyczny sprawy, Sąd I instancji wskazał, że decyzją z dnia [...] sierpnia 2009 r. Urząd Patentowy odmówił udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy ERAFISH zgłoszony dnia [...] maja 2008 r. za numerem [...], w części dotyczącej wszystkich towarów w klasie 29, tj. "żywność konserwowana z ryb zawarta w tej klasie". Jako powód odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy organ wskazał, że zgłaszany znak towarowy jest podobny do znaku wspólnotowego słowno – graficznego EVRAFISH zarejestrowanego z pierwszeństwem od dnia [...] marca 2006 r., pod numerem [...] na rzecz P.W. S. A. B. Spółka Jawna P., przeznaczonego do oznaczania m.in. towarów w klasie 29. Utrzymując w mocy pierwotną decyzję, Urząd Patentowy wskazał, że stosownie do przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. nr 119 poz. 1117 z 2003 r. ze zm.; dalej Pwp.) nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, polegające w szczególności na ryzyku skojarzenia zgłoszonego znaku ze znakiem wcześniejszym. Jak wyjaśnił dalej organ, ustalenie ryzyka wprowadzenia w błąd konsumentów jest wypadkową podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń, które w przypadku znaku zgłoszonego jest bezsporne; znak ERAFISH jest podobny w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej do znaku EVRAFISH zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem. Ryzyko konfuzji jest tym większe, że oba znaki zostały wykorzystane do oznaczenia tożsamych towarów adresowanych do tych samych nabywców i służących zaspokojeniu tych samych potrzeb konsumenckich. Podobieństwo znaku zgłoszonego do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem widoczne jest zarówno w warstwie pisemnej jak i fonetycznej, ponieważ znak zgłoszony (ERAFISH) zawiera w całości słowo zbliżone do znaku towarowego zarejestrowanego (EVRAFISH). Ryzyko wprowadzenia w błąd w takiej sytuacji polega na możliwości stwierdzenia przez potencjalnego odbiorcę, że zgłoszony znak stanowi "odświeżenie" starego znaku czy rozpoczęcie nowej serii znaków towarowych. Fakt, że znak zarejestrowany z pierwszeństwem jest oznaczeniem słowno-graficznym nie może podważyć wyniku oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd. Przeciętny odbiorca zazwyczaj nie analizuje poszczególnych elementów znaku, lecz odbiera znak na podstawie ogólnego wrażenia, w którym decydujące znaczenie mają główne i zbieżne elementy porównywanych oznaczeń. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę złożoną na powyższą decyzję przez Spółkę G.. W pierwszej kolejności Sąd przypomniał, że istota instytucji znaku towarowego polega na zdolności odróżniania towarów lub usług jednego przedsiębiorstwa od towarów i usług innych przedsiębiorstw w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Następnie wskazał, że podobieństwo znaków towarowych, będące przeszkodą udzielenia prawa ochronnego na znak z późniejszym pierwszeństwem na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 Pwp., stwierdzane jest na podstawie podobieństwa samych oznaczeń, jednorodzajowości towarów do oznaczania, których służą te znaki oraz istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia towarów, ocenianego w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Oceniając podobieństwo znaków Sąd I instancji wskazał, że towary, do oznaczenia których znaki są przeznaczone należą do tego samego rodzaju oraz mają takie samo przeznaczenie, krąg odbiorców i sposób sprzedaży. WSA podzielił ocenę organu co do podobieństwa znaków towarowych zgłoszonego i z wcześniejszym pierwszeństwem. Podobieństwo znaków należy badać według ich cech wspólnych, a nie występujących między nimi różnic. W sytuacji, gdy element wspólny znaków jest dominujący, to istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd. Sąd I instancji nie podzielił zarzutu skarżącego, że organ zmarginalizował fakt, że znak EVRAFISH jest znakiem słowno-graficznym, w którym wyraz jest jedynie jednym z wielu elementów złożonego oznaczenia, bowiem jak trafnie zdaniem Sądu podkreślił Urząd Patentowy, grafika w znaku towarowym EVRAFISH stanowi jedynie tło i ozdobę dla napisu, czyniąc go elementem wiodącym. Sąd I instancji uznał, że próba skarżącego analizy znaków została słusznie oceniona przez Urząd Patentowy jako bezcelowa, ponieważ oba oznaczenia mają charakter fantazyjny i tak będą odbierane przez konsumentów. W związku ze stwierdzeniem tożsamości towarów i podobieństwa oznaczeń, Sąd I instancji uznał za prawidłową ocenę organu co do prawdopodobieństwa ryzyka konfuzji polegającego na skojarzeniu pomiędzy znakami. Od wskazanego wyroku skargę kasacyjną złożyła skarżąca wnosząc o uchylenie go i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W., zarzucając naruszenie przepisów postępowania: 1. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. poz. 270 z 2012 r.; dalej p.p.s.a.) w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., polegające na oddaleniu skargi przez Sąd I instancji, pomimo naruszenia przez Urząd Patentowy art. 132 ust. 2 pkt 2 Pwp. oraz art. 7 i 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. nr 98 poz. 1071 z 2000 r. ze zm.; dalej Kpa.) mającego wpływ na wynik sprawy uzasadniającego uchylenie decyzji Urzędu Patentowego przez Sąd; 2. mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 134 § 1 p.p.s.a., polegające na nieuwzględnieniu z urzędu naruszenia przez Urząd Patentowy przepisów postępowania – art. 7 i 77 § 1 Kpa.; 3. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 141 § 4 p.p.s.a., polegające na tym, że w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji przedstawiając stan faktyczny sprawy, pominął stanowisko skarżącego wyrażone w piśmie z dnia [...] września 2010 r., stanowiącym ustosunkowanie się skarżącego względem odpowiedzi Urzędu Patentowego na skargę. Zdaniem kasatora, jednorodzajowość towarów powinna była być dogłębnie zbadana i poparta odpowiednimi dowodami. W rozstrzygnięciu nie wykazano w oparciu o przykłady, aby rzeczywiście towary oznaczone przeciwstawnymi znakami znajdowały się obok siebie w ofercie sprzedaży, ani aby się wzajemnie uzupełniały. Powyższe naruszyło zasady wynikające z art. 7 i 77 § 1 Kpa., co miało wpływ na wynik sprawy. Gdyby bowiem organ prawidłowo ustalił, iż brak jest dowodów przesądzających o jednorodzajowości towarów, decyzja odmowna w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na znak nie zostałaby wydana. Zdaniem autora skargi kasacyjnej badanie podobieństwa znaków towarowych ograniczone zostało do oceny elementu słownego, z pominięciem pozostałych elementów znaku zarejestrowanego. Co więcej, organ nie dokonał oceny warstwy znaczeniowej oznaczeń, co stanowi naruszenie zasady analizy sprawy w oparciu o pełny materiał dowodowy. Następnie kasator wskazał, że Urząd Patentowy nie zbadał rozpoznawalności towaru na rynku, co stosownie do pkt 11 preambuły Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 października 2008 r. nr 2008/95/WE mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz.U.UE L z dnia 8 listopada 2008 r.; dalej: dyrektywa 2008/95/WE) stanowi jeden z elementów czynników oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd. Nieocenienie tego aspektu stanowi naruszenie przepisów postępowania – art. 7 i 77 § 1 Kpa.- które miało wpływ na wynik sprawy. Powyższe błędne ustalenia spowodowały wadliwość ustalenia wprowadzenia odbiorców w błąd. Uzasadniając zarzut naruszenia przez WSA przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a., kasator wskazał, że Sąd I instancji pominął stanowisko wyrażone w piśmie z dnia [...] września 2010 r., w którym skarżący ustosunkował się do odpowiedzi na skargę. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Przedmiotem kontroli kasacyjnej jest wyrok, którym Sąd I instancji uznał za zgodną z prawem odmowę udzielenia prawa ochronnego zgłoszonemu przez skarżącą Spółkę znakowi słownemu ERAFISH dla towarów w klasie 29 ze względu na podobieństwo tego znaku do zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem znaku wspólnotowego słowno-graficznego EVRAFISH. Zarzuty kasacyjne wywiedzione zostały z podstawy wskazanej w art. 174 pkt 2 ) p.p.s.a. i sprowadzają się do wadliwej oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie nie dającej podstaw do przyjęcia powstania u odbiorców towarów oznaczonych przeciwstawionymi znakami możliwości skojarzenia pomiędzy tymi znakami, o czym stanowi art. 132 ust. 2 pkt 2 Pwp., a który to przepis legł u podstaw odmowy udzielenia prawa ochronnego. Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, a zaskarżony wyrok kontrolowany na zasadzie art. 183 § 1 p.p.s.a., a więc z perspektywy zarzutów skargi kasacyjnej, nie budzi zastrzeżeń. Podstawę prawną odmowy udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy ERAFISH stanowił art. 132 ust. 2 pkt 2 Pwp., zgodnie z którym nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego do rejestracji ( o ile znak taki zostanie zarejestrowany ) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli jego używanie spowodować może wśród części odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami. Jak wynika z cytowanego przepisu ocenę czy w danej sprawie mamy do czynienia z podobieństwem znaków wyprzedza badanie jednorodzajowości lub podobieństwa towarów, a wykluczenie podobieństwa towarów powoduje bezcelowość dalszego badania podobieństwa znaków. Na ową okoliczność trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, odwołując się do poglądu prezentowanego w doktrynie ( R. Skubisz, Komentarz do ustawy Prawo znaków towarowych, Warszawa 1997, str. 84, podobnie: U. Promińska, Ustawa o znakach towarowych, Komentarz, Wyd. Prawnicze PWN Warszawa 1998, str. 38 oraz M. Kępiński, Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego 1982 z. 28 str. 32 ). Mając na uwadze brzmienie normy stanowiącej podstawę prawną zaskarżonej decyzji, należy stwierdzić, iż ten wyrażony wprawdzie na tle art. 9 ust. 1 pkt 1) nieobowiązującej już ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. nr 5 poz. 17 ze zm.) pogląd prawny zachowuje aktualność. W przedmiotowej sprawie Sąd I instancji prawidłowo uznał, iż ocena podobieństwa towarów przeprowadzona została przez Urząd Patentowy prawidłowo, uwzględniono bowiem podstawowe czynniki decydujące o tym podobieństwie jak: charakter towarów ich przeznaczenie oraz warunki sprzedaży. Fakt, że zgłoszony do ochrony znak ERAFISH przeznaczony został do oznaczania towarów w klasie 29 m.in. dla nieżywych ryb - świeżych, wędzonych, marynowanych lub konserwowanych, zaś znak EVRAFISH uzyskał wcześniejszą - wspólnotową rejestrację dla oznaczania m.in. towarów w klasie 29 – w tym ryb, w pełni uzasadnia ocenę Sądu, iż wymienione i właściwe dla obu znaków towary są tego samego rodzaju. Nie nasuwa przecież żadnych wątpliwości stwierdzenie WSA, iż towar oznaczony hasłowo jako "ryby" może występować w postaci ryb nieżywych lub też ryb przetworzonych, przygotowanych do konsumpcji. Autor skargi kasacyjnej, zarzucając wadliwość badania jednego z elementów oceny jednorodzajowości towarów, zakwestionował zaakceptowane przez WSA wnioski Urzędu Patentowego co do tego, że towary oznaczone przeciwstawionymi znakami nabywane są w tych samych punktach sprzedaży, twierdząc że brak jest w aktach sprawy jakichkolwiek dowodów na tę okoliczność, co stanowi o naruszeniu art. 7 i 77 § 1 Kpa. a także art. 132 ust. 2 pkt 2 Pwp. Odpowiadając na ten zarzut, stwierdzić należy, iż w przypadku towarów określonych w klasie 29, dla których przewidziane zostały znaki ERAFISH i EVRAFISH, całkowicie wystarczające było dokonanie oceny w oparciu o dokumenty zgłoszeniowe i rejestrowe. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego ryby i konserwowane przetwory z ryb, adresowane są do tego samego konsumenta i sprzedawane w określonych rodzajowo sklepach lub w magazynach spożywczych i wielobranżowych w wydzielonych dla takich towarów miejscach, a także na niektórych targowiskach w kioskach zajmujących się rodzajowo taką sprzedażą. Nie jest potrzebny dowód, że w takich miejscach spotkać można ryby i wyroby konserwowane z ryb pochodzące od różnych producentów i oznaczonych niekiedy znakami towarowymi znajdującymi się pod ochroną. Rzeczą Urzędu Patentowego jest respektować istniejące prawo ochronne na dany znak towarowy i ze względu na ryzyko konfuzji pomiędzy znakami nie dopuścić do udzielenia prawa ochronnego na znak podobny do już zarejestrowanego, przeznaczony do oznaczania takich samych lub podobnych towarów. Zakaz udzielenia prawa ochronnego wynika w takiej sytuacji wprost z dyspozycji art. 132 ust. 2 pkt 2 Pwp. Co wymaga podkreślenia, dla stwierdzenia poprawności dokonania oceny, iż towar jest tego samego rodzaju, nie jest konieczne stwierdzenie rzeczywistego występowania towarów oznaczonych podobnymi znakami, lecz wystarczająca jest sama możliwość znalezienia się takich towarów w jednym sklepie. Przechodząc do analizy podobieństwa pomiędzy samymi znakami, stwierdzić należy na wstępie, że jak już wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie sądów administracyjnych, brak jest przeszkód do przeprowadzenia porównania znaków słownego i słowno-graficznego. Wynika to z prostego faktu, iż każdy z nich - używany, a więc nałożony na towar, uzyskuje wzrokowo postrzeganą postać (podobnie: wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 4 maja 2005 r.; T-359/02 ). Można powiedzieć, że porównanie znaków słownego i słowno-graficznego sprowadza się do zestawienia elementu słownego obu znaków, a więc tego z udzielonego prawa ochronnego i tego, który został zgłoszony do ochrony. Taki stan rzeczy stwierdził Sąd I instancji, zgadzając się z Urzędem Patentowym co do tego, że ze względu na użycie w znaku zgłoszonym do ochrony słowa łudząco podobnego do tego, które stanowi element dominujący w znaku chronionym, znaki przeciwstawione są do siebie podobne, a więc prawo ochronne na zgłoszone oznaczenie udzielone być nie może. Autor skargi kasacyjnej, nie zgadzając się z orzeczeniem zarzucił, iż Sąd I instancji, skupiając się na płaszczyźnie słownej obu znaków, wadliwie uznał za prawidłową ocenę organu, że znaki ERAFISH i EVRAFISH są podobne ponieważ łączy je podobny, silny element słowny, wyraz o charakterze fantazyjnym. Zdaniem składającego kasację, należało ze względu na brak zdolności odróżniającej części tego wyrazu - sylaby "FISH", pominąć ją i dokonać porównania w zakresie słów "ERA" I "EVRA", z których ten pierwszy ma określone znaczenie, bowiem kojarzy się z pojęciami takimi jak: epoka, okres. Powyższe stanowisko należy uznać za błędne. Zasadą jest, z czym zresztą zgodził się kasator w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że znaki towarowe porównuje się całościowo tzn. biorąc pod uwagę wszystkie tworzące znak elementy łącznie. W znaku towarowym słownym jest to określone słowo lub słowa, a w znaku słowno-graficznym wszystkie tworzące ten znak elementy, a więc słowo ( jeżeli jest ), grafika, kolor i kompozycja. Nie jest dopuszczalne badanie podobieństwa znaków według dowolnie wybranych elementów oznaczenia, bez wcześniejszej analizy całego znaku. Naczelny Sąd Administracyjny nie stwierdził, aby w badanej sprawie Sąd I instancji naruszył tę zasadę, za to dostrzegł niekonsekwentne w tej mierze stanowisko kasatora, który uznał, że dla potrzeb zbadania podobieństwa znaków należało wyodrębnić i pominąć część stanowiącego element słowny znaków wyrazu, a mianowicie sylabę FISH ze względu na jej informacyjny charakter. Przypomnieć należy, że sugerujący brak dostatecznych znamion odróżniających informacyjny charakter dotyczy, zgodnie z art. 129 ust. 2 pkt 2) Pwp. znaku towarowego, a nie jego z jednej z sylab wyrazu stanowiącego element składowy całego oznaczenia. Za trafne należy uznać rozumowanie Sądu, zgodnie z którym, gdy grafika znaku słowno-graficznego stanowiąca ozdobę i tło dla wyrazu, spełnia niejako służebną rolę dla warstwy słownej, zaś samo słowo (nie poszczególne jego sylaby) nie ma żadnego określonego znaczenia i jest podobne do słowa w znaku słownym, wówczas może zachodzić ryzyko skojarzenia znaków u odbiorców towarów znakami tymi oznaczonych. Odpowiada również dotychczas wypracowanym przez doktrynę i orzecznictwo poglądom spostrzeżenie Sądu, iż to nie różnice między znakami towarowymi, lecz podobieństwa podlegają ocenie i ostatecznie siła tego podobieństwa decyduje o tym, czy prawdopodobne jest choćby u części odbiorców skojarzenie między znakami. Fakt, iż na znak towarowy EVRAFISH składa się cały szereg niewystępujących w znaku ERAFISH cech, nie ma znaczenia dla oceny, że to element wspólny będzie decydował o podobieństwie obu znaków i o ewentualnym, jak w przedmiotowej sprawie, braku możliwości udzielenia ochrony dla znaku słownego. Można jedynie dodać, że na etapie rejestracji słownego znaku towarowego ryzyko pomyłki między znakami będzie zawsze tylko domniemaniem, lecz już samo to odpowiada treści przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 Pwp. Urząd Patentowy, rozpatrując dopuszczalność udzielenia prawa ochronnego, nie jest w stanie przewidzieć jak słowny znak towarowy będzie używany w obrocie, a przecież znak taki może zostać nałożony na towar w dowolny sposób. Jest prawdopodobne, że ze względu właśnie na sposób opatrzenia towaru znakiem słownym i zbliżenie go w warstwie wizualnej do innego, słowno-graficznego znaku posiadającego ochronę, dotychczasowa możliwość skojarzenia pomiędzy znakami u części odbiorców, może zmienić się w pewność skojarzenia u większości odbiorców. Naczelny Sąd Administracyjny nie stwierdził ponadto zarzucanego w skardze kasacyjnej naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Zgodnie z dyspozycją tego przepisu, uzasadnienie wyroku ma w sposób zwięzły przedstawić stan sprawy, zarzuty skargi i stanowiska pozostałych stron postępowania, podstawę prawną rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienie. Stwierdzić należy, że kontrolowany kasacyjnie wyrok odpowiada wszystkim warunkom prawidłowo sporządzonego uzasadnienia; przedstawiony tok rozumowania Sądu, daje jasny obraz przesłanek jakie doprowadziły do podjęcia niekorzystnego dla skarżącej spółki orzeczenia, choć w treści uzasadnienia rzeczywiście zabrakło szczegółowego odniesienia się do zarzutów i argumentacji zawartej w piśmie z dnia [...] września 2010 r. Należy jednakże zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi, ma obowiązek dokonać kontroli zaskarżonego aktu administracyjnego w sposób zupełny, a więc zarówno pod kątem przestrzegania przez organ przepisów prawa materialnego, jak też procesowego. Jak wynika z analizy uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sądowi I instancji nie można zarzucić zlekceważenia strony procesowej zaskarżonego rozstrzygnięcia, niezależnie od podniesionych we wskazanym piśmie zarzutów. Po pierwsze, WSA mając na uwadze podstawowe sformułowane w skardze zarzuty naruszenia prawa materialnego tj. przede wszystkim wadliwej wykładni i błędnego zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 Pwp., większość rozważań poświęcił tym podstawowym kwestiom. Nie można przy tym nie zauważyć, że WSA wyraźnie podkreślił, iż badał zaskarżone rozstrzygnięcie pod kątem innych ewentualnych uchybień, których nie stwierdził. Tak skrótowe odniesienie się do zarzutów naruszenia przez organ przepisów procedury nie stanowi o wadliwości zaskarżonego orzeczenia. Po drugie należy pamiętać, że zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" p.p.s.a. uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy zostanie stwierdzone naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Tymczasem z analizy akt sprawy nie wynika, aby Sąd popełnił błąd, nie znajdując podstaw do uchylenia decyzji Urzędu Patentowego z powodów naruszenia przepisów postępowania. Z perspektywy kontroli kasacyjnej, w przeprowadzonym przez Urząd Patentowy postępowaniu trudno dopatrzeć się bowiem naruszenia rygorów procesowych, które mogłyby zaważyć na wyniku sprawy, skarżąca Spółka też ich zresztą jednoznacznie nie wskazuje. Odnosząc się wreszcie do zarzutu niezbadania rozpoznawalności towaru na rynku w kontekście pkt 11 preambuły Dyrektywy nr 2008/95/WE, czego skutkiem było naruszenie przepisów art. 7 i 77 § 1 Kpa., należy stwierdzić, że wobec stwierdzenia niewątpliwego podobieństwa zarówno towarów jak też znaków towarowych, należy uznać, że zarzut nie jest zasadny. Warto przy tym zauważyć, że kasator nie odwołał się do żadnego z przepisów cyt. dyrektywy, poprzestając na jednym z punktów jej preambuły, który nie ma konkretnej wartości normatywnej, lecz stanowi jednen z celów i założeń wstępnych normodawcy związanych z wprowadzeniem danego aktu prawnego. Z uwagi na powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło