II OSK 451/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-07-06
Skład orzekający: Andrzej Jurkiewicz, Jerzy Stelmasiak, Roman Ciąglewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pojazdy sprowadzone z zagranicy w stanie uszkodzonym, bez dokumentów rejestracyjnych i przeznaczone do demontażu, mogą być uznane za odpady w rozumieniu ustawy o odpadach, a ich sprowadzenie skutkować nałożeniem administracyjnej kary pieniężnej?Ratio decidendi
Pojazdy sprowadzone z zagranicy w stanie uszkodzonym, bez dokumentów rejestracyjnych i z zamiarem demontażu, wypełniają definicję odpadu. Ich nielegalne sprowadzenie skutkuje obowiązkiem nałożenia administracyjnej kary pieniężnej na odbiorcę, niezależnie od toczącego się postępowania karnego w sprawie przywozu odpadów. Sądy administracyjne nie są uprawnione do kwestionowania zgodności przepisów z Konstytucją, a wnioski dowodowe złożone po raz pierwszy w skardze kasacyjnej są spóźnione.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia administracyjnej kary pieniężnej w wysokości 50 000 zł na przedsiębiorców za nielegalny import 13 uszkodzonych pojazdów z Wielkiej Brytanii. Pojazdy te zostały sprowadzone w stanie niekompletnym, bez dokumentów rejestracyjnych i z zamiarem demontażu na części. Organy administracji uznały pojazdy za odpady, a ich sprowadzenie za nielegalne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę skarżących, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz Sędziowie: Sędzia NSA Jerzy Stelmasiak (spr.) Sędzia NSA del. Roman Ciąglewicz Protokolant: asystent sędziego Justyna Rosińska po rozpoznaniu w dniu 6 lipca 2012 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej A.W. i M.O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 listopada 2010 r. sygn. akt IV SA/Wa 1466/10 w sprawie ze skargi A.W. i M.O. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] czerwca 2010 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej oddala skargę kasacyjną
Wyrokiem z dnia 30 listopada 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A.W. i M.O. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] czerwca 2010 r. w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej.
W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że Główny Inspektor Ochrony Środowiska decyzją z dnia [...] czerwca 2010 r. utrzymał w mocy decyzję Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] listopada 2009 r. nakładającą na skarżących – prowadzących działalność gospodarczą pod nazwą "A.", jako odbiorców odpadów w postaci 13 sztuk uszkodzonych, niekompletnych pojazdów o wskazanych numerach identyfikacyjnych nadwozia, przywiezionych nielegalnie z Wielkiej Brytanii – administracyjną karę pieniężną w wysokości 50 000 zł.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy podał, że w dniach 2, 7 i 15 lipca 2008 r. Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska przeprowadził kontrolę na terenie nieruchomości, będącej miejscem prowadzenia działalności przez skarżących. Podczas przeprowadzonych oględzin stwierdzono 13 sztuk zdemontowanych samochodów osobowych (pustych karoserii) oraz 7 sztuk częściowo uszkodzonych samochodów. W trakcie pierwszej z kontroli, w pomieszczeniu garażowym, trwał demontaż jednego z przywiezionych pojazdów marki Volvo o nr VIN [...], który podczas kolejnej kontroli zastano w formie zdemontowanej do karoserii. Karoserie zdemontowanych pojazdów były niepełne i częściowo pocięte, przetrzymywane bezpośrednio na ziemi w sposób nieuporządkowany. Skarżący nabywali samochody, głównie osobowe, w Wielkiej Brytanii za pośrednictwem internetowych portali aukcyjnych. Powyższe potwierdza 13 faktur wystawionych przez podmioty brytyjskie (Copart UK i Bluecycle.com) na rzecz kontrolowanych w dniach od 1 lutego do 2 czerwca 2008 r. Z faktur tych wynika, że strony nabyły pojazdy uszkodzone, "w stanie jak jest, bez gwarancji co do stanu technicznego". Faktury te, jako stanowiące dowód nabycia przedmiotowych pojazdów, zostały wystawione w związku z nabyciem pojazdów uszkodzonych, nie zaś karoserii. Jak wynika z protokołów kontroli, skarżący nie przedstawili dokumentów dotyczących transportu zakupionych pojazdów, w tym dokumentów CMR, a ponadto materiał dowodowy zgromadzony w toku kontroli nie zawierał również dowodów rejestracyjnych wyżej wymienionych pojazdów. Brak dowodów rejestracyjnych wydanych dla przedmiotowych pojazdów przez właściwe władze Wielkiej Brytanii uniemożliwiał, zdaniem organu, rejestrację tych pojazdów na terytorium RP, a zarazem użytkowanie zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. Strony w przypadku tych pojazdów nie wypełniły obowiązku, który wymaga aby właściciel pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej zarejestrował pojazd na terytorium RP w terminie 30 dni od dnia sprowadzenia. Podniesiono także, że rejestracji pojazdów dokonuje się między innymi na podstawie zaświadczenia o pozytywnym wyniku badania technicznego pojazdu. W przypadku pojazdów zarejestrowanych po raz pierwszy za granicą, istnieje obowiązek przeprowadzenia badania technicznego, który wynika z treści art. 81 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz.U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908). W przypadku zgłoszenia do pierwszej rejestracji pojazdu sprowadzonego z zagranicy jego właściciel dołącza do wniosku o rejestrację zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego. Uwzględniając wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 5 czerwca 2008 r. (C-170/07) wprowadzono do ustawy – Prawo o ruchu drogowym zmiany eliminujące obowiązek przeprowadzania badania technicznego pojazdu rejestrowanego w Polsce, który był uprzednio zarejestrowany w innym państwie członkowskim. Jednak obowiązek przeprowadzenia takiego badania w odniesieniu do pojazdów przystosowanych konstrukcyjnie do ruchu lewostronnego nadal pozostał. W oparciu o powyższe organ stwierdził, że przedmiotowe pojazdy zostały sprowadzone do kraju z zamiarem ich demontażu w celu pozyskania części zamiennych.
Odnosząc się do innych dokumentów wydanych dla przedmiotowych pojazdów, a przedstawionych już w toku postępowania, w tym kopii trzech dowodów rejestracyjnych, pięciu certyfikatów eksportu permanentnego i 26 wydruków ze stron internetowych zawierających ceny samochodów takiej samej marki i z tego samego rocznika, jak sprowadzone do kraju, z których wynika, że ubytek wartości pojazdu nie był wyższy niż 70% wartości pojazdu w stanie nieuszkodzonym (złożonych wraz z odwołaniem od decyzji nakładającej karę pieniężną), organ zaznaczył, że wśród tych dokumentów znajduje się: pięć dokumentów Vehicle Salvage Certificate V963 wydanych w dniach od 13 do 24 listopada 2008 r., pięć dokumentów Certificate of Permanent Export V661 wydanych w dniach od 13 listopada 2008 r. do 3 grudnia 2008 r. oraz trzy dokumenty Registration Certificate V5C wydane w dniach 2 marca 2005 r., 1 lutego 2006 r. i 16 maja 2008 r. Odnosząc się do dokumentów V963 wyjaśniono, że ten rodzaj dokumentu nie stanowi odpowiednika dowodu rejestracyjnego, ale jest to zaświadczenie o eksporcie samochodu z odzysku. Zatem pojazd, dla którego wydano dokument V963 nie podlega rejestracji na terytorium RP, wobec czego na obszarze kraju nie może być eksploatowany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem. Pozostałe z dokumentów, tj. V561 i V5C, po spełnieniu innych przewidzianych Prawem o ruchu drogowym warunków, uprawniają do rejestracji pojazdu, dla którego zostały wydane, na terytorium RP. Jednakże w dacie przemieszczenia przedmiotowych pojazdów z Wielkiej Brytanii na terytorium RP, jak również w dacie kontroli przeprowadzonej przez organ, kontrolowani nie dysponowali tymi dokumentami, większość z tych dokumentów została wystawiona po kilku miesiącach od powyższych zdarzeń.
Organ wskazał ponadto, że skarżący w trakcie postępowania administracyjnego oświadczyli, iż ich "zamiar w chwili sprowadzania pojazdu był inny niż w późniejszym okresie, kiedy rzeczywiście zdecydowali się na rozebranie pojazdów na części". O zmianie zamiaru zadecydowała bowiem zmiana przepisów dotyczących rejestracji aut pochodzących z Anglii, stąd w celu odzyskania pieniędzy zmuszeni więc byli zdemontować pojazdy. Ustosunkowując się do twierdzeń skarżących, organ wyjaśnił, że w dacie przemieszczenia, jak i w trakcie kontroli, strony nie posiadały dokumentów uprawniających do rejestracji pojazdów na terenie kraju, a stan prawny w zakresie rejestracji pojazdów na terenie kraju w dacie nabycia przedmiotowych pojazdów, jak i w okresie kontroli organu I instancji nie uległ zmianie. Gdyby faktycznie pojazdy zostały sprowadzone w celu użytkowania ich zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, kontrolowani powinni okazać dokumenty pojazdów uprawniające do ich rejestracji na terytorium Polski. Dokumenty V 963 oraz V 561 zostały wydane w dniach od 13 listopada do 3 grudnia 2008 r., a więc po upływie co najmniej 4 miesięcy od daty kontroli, podczas której przedmiotowe pojazdy były już zdemontowane do karoserii.
Natomiast skarżący wskazali, że dla żadnego ze sprowadzonych na obszar kraju pojazdów nie wydano dokumentu, o którym mowa w punkcie 1 Wskazówek metodycznych w sprawie uznawania pojazdu za odpad w transgranicznym przemieszczaniu odpadów, zatwierdzonych przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Organ przyznał, że żaden z tych dokumentów nie został wydany, jednak Wskazówki stanowią jedynie materiał pomocniczy i nie wyczerpują okoliczności możliwych do wystąpienia w przedmiocie nielegalnego międzynarodowego przemieszczania odpadów w postaci pojazdów, a ponadto nie stanowią aktu prawnego powszechnie obowiązującego. Dalej organ wskazał, że wobec braku możliwości dokonania rejestracji przedmiotowych pojazdów, stan techniczny, a także okoliczność czy ubytek wartości pojazdów powstałych z tytułu uszkodzeń przekracza 70% wartości takich samych pojazdów w stanie nieuszkodzonym, pozostaje bez wpływu na posiadany przez nie status pojazdów wycofanych z eksploatacji. W tym kontekście organ stwierdził również, że przeprowadzenie dowodu z opinii rzeczoznawcy samochodowego na okoliczność tego, że ubytek wartości wszystkich (każdego z pojazdów) sprowadzonych pojazdów nie przekraczał 70% wartości takich samych pojazdów w stanie nieuszkodzonym, na etapie postępowania w sprawie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej w trybie art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów (Dz.U. Nr 124, poz. 859 ze zm.) oraz w sytuacji, gdy przedmiotowe pojazdy zostały zdemontowane i przekazane do przedsiębiorcy uprawnionego do ich odbioru jeszcze przed wydaniem decyzji z 12 marca 2009 r., jest pozbawione logicznego uzasadnienia. Ponadto żeby dokonać oceny technicznej pojazdu uszkodzonego, na podstawie której można by oszacować jego wartość, w celu porównania z wartością takiego samego pojazdu w stanie nieuszkodzonym, badany przedmiot powinien fizycznie istnieć. Opinia rzeczoznawcy samochodowego o stanie technicznym i ustalenie wartości pojazdu, który fizycznie nie istnieje, stanowiłaby dowód wysoce niemiarodajny. Materiał dowodowy, na którym organ I instancji oparł się wydając zaskarżoną decyzję – zdaniem organu odwoławczego – w pełni odzwierciedla stan faktyczny.
W ocenie organów, dla uznania przedmiotu za odpad znaczące jest wypełnienie przesłanek, o której mowa w definicji odpadu zawartej w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (tekst jedn. Dz.U. z 2007 r. Nr 39, poz. 251 ze zm.). Przedmiotowe pojazdy kwalifikują się do następujących kategorii: 1) Q2 – produkty nieodpowiadające wymaganiom jakościowym, 2) Q4 – substancje lub przedmioty, które zostały rozlane, rozsypane, zgubione lub takie, które uległy innemu zdarzeniu losowemu, w tym zanieczyszczone wskutek wypadku lub powstałe wskutek prowadzenia akcji ratowniczej, z uwagi na fakt, iż są to pojazdy, które uległy uszkodzeniom w wyniku kolizji drogowych, 3) Q6 – przedmioty lub ich części nienadąjące się do użytku wobec braku możliwości użytkowania przedmiotowych pojazdów zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. W ocenie organy, doszło również do spełnienia przesłanki "pozbycia się".
Organ podkreślił, że poprzedni właściciele przekazali przedmiotowe pojazdy na rzecz stron na zasadach transakcji handlowych, ustalając wartość przedmiotu tych transakcji. Ponadto poprzedni właściciele nie dokonali naprawy pojazdów w celu doprowadzenia ich do stanu, który pozwalałby na użytkowanie tych pojazdów zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem, lecz wyzbyli się ich na rzecz skarżących, a przekazaniu pojazdów na ich rzecz nie towarzyszyło przekazanie ich dowodów rejestracyjnych.
W ocenie organu odwoławczego, przedmiotowe pojazdy wypełniły definicję odpadu w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach. Organ podkreślił przy tym, że tożsame stanowisko przedstawił Główny Inspektor Ochrony Środowiska w postanowieniu z dnia [...] października 2008 r. oraz w decyzji z dnia [...] stycznia 2009 r., a także w decyzji z dnia [...] marca 2009 r. Strony wówczas nie skorzystały z prawa wniesienia skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego, uznając tym samym stanowisko Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, w którym stwierdził, iż przedmiotowe pojazdy stanowiły odpady w międzynarodowym przemieszczaniu odpadów.
Organ odwoławczy wyjaśnił ponadto, że wobec stwierdzenia, iż przedmiotowe pojazdy wypełniają legalną definicję odpadu, przemieszczenie ich z obszaru Wielkiej Brytanii na terytorium Polski powinno odbyć się na zasadach określonych w tytule II rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 1013/2006 z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz.Urz. UE L 2006 Nr 190, poz. 1), tj. z zachowaniem procedury uprzedniego pisemnego zgłoszenia i zgody właściwych zainteresowanych organów państw wysyłki i przeznaczenia. Przedmiotowe odpady zostały przemieszczone z naruszeniem tych zasad, wobec czego zgodnie z art. 2 pkt 35 lit. a/ rozporządzenia, ich przemieszczanie zyskało znamiona przemieszczenia nielegalnego i pociągnęło za sobą obowiązek nałożenia przez organ kary pieniężnej na skarżących. Treść powołanego przepisu czyni ten obowiązek obligatoryjnym w każdym przypadku w stosunku do odbiorcy odpadów sprowadzonych nielegalnie, zatem bez względu na fakt, czy osoby będące stronami przedmiotowego postępowania zostały uznane za winnych popełnienia przestępstwa z art. 183 § 4 k.k.
Organ wyjaśnił także, że w sprawie przedmiotowych odpadów, Komenda Miejska Policji w Tarnobrzegu prowadzi śledztwo, które nie zostało jeszcze zakończone, a więc strony niniejszego postępowania nie zostały skazane prawomocnym wyrokiem sądu za popełnienie przestępstwa z art. 183 § 4 k.k. Wobec powyższego zarzuty podwójnego ukarania za popełnienie tego samego czynu, raz na gruncie ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów i raz na podstawie Kodeksu karnego oraz naruszenie zasady proporcjonalności, o której stanowi art. 32 ust. 3 Konstytucji RP, nie znajdują odzwierciedlenia.
Skarżący wnieśli skargę na powyższą decyzję organu odwoławczego.
Oddalając skargę Sąd I instancji przedstawił podstawy prawne orzekania przez organy administracji w niniejszej sprawie. Podkreślił jednocześnie, że okolicznością sporną, było zakwalifikowanie przez organy opisanych przedmiotów jako odpady. W ocenie Sądu I instancji dokonana kwalifikacja jest prawidłowa. Sąd I instancji podkreślił, że sporne pojazdy zostały zakupione w okresie od 1 lutego do 2 czerwca 2008 r. od podmiotów brytyjskich na terenie Wielkiej Brytanii w stanie niekompletnym, uszkodzonym, "bez gwarancji co do stanu technicznego", a następnie zostały przemieszczone do Polski i zdemontowane. Skarżący, w momencie kontroli przeprowadzanych przez organ, jako potwierdzenie dokonanych zakupów pojazdów przedstawili dokumenty zakupu w postaci faktur wystawionych przez firmy sprzedające. Nie dysponowali z kolei żadnymi dokumentami związanymi z transportem zakupionych pojazdów, w tym CMR, ani dowodami rejestracyjnymi. Wolą poprzednich właścicieli było wyzbycie się tych pojazdów. Nie dokonali oni bowiem naprawy pojazdów w celu doprowadzenia ich do stanu, który pozwalałby na użytkowanie zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. Przekazaniu pojazdów nie towarzyszyło przekazanie stosownych dokumentów, które od strony formalnej dałyby możliwość ich eksploatacji (np. dowodów rejestracyjnych). W ocenie Sądu I instancji, bezsprzecznie oznacza to, że w stanie przywiezionym sporne pojazdy nie były przeznaczone do rejestracji, poruszania się po drogach, w istocie straciły dotychczasowe przeznaczenie. Gdyby zamiarem poprzednich właścicieli pojazdów nie było ich wyzbycie się, jako przedmiotów niepotrzebnych, nienadających się do używania na dotychczasowych zasadach, to odbiorcy tych pojazdów w chwili kontroli posiadaliby chociażby dowody rejestracyjne i jako właściciele pojazdów sprowadzonych z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej czyniliby kroki zmierzające do zarejestrowania pojazdów na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w terminie 30 dni od dnia ich sprowadzenia. Przedstawione pozbycie (które stanowi przesłankę do uznania danego przedmiotu za odpad) oznacza więc zmianę sposobu dotychczasowego użytkowania przedmiotu, czyli użytkowanie w inny sposób aniżeli nakazuje to jego przeznaczenie, a nowy sposób użytkowania mógłby wywołać niekorzystne oddziaływanie na środowisko.
Zdaniem Sądu I instancji, organy dokonały prawidłowej kwalifikacji spornych pojazdów do następujących kategorii odpadów: Q 2, Q 4 i Q 6 – określonych w załączniku nr 1 do ustawy o odpadach oraz do kategorii odpadów o kodzie 16 01 06 – zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. Nr 112, poz. 1206).
W ocenie Sądu I instancji, na tak dokonaną ocenę i kwalifikację nie mogło wpłynąć późniejsze złożenie przez skarżących innych dokumentów wystawionych na sprowadzone pojazdy, które miałyby przeczyć twierdzeniom organów jakoby skarżący byli odbiorcami odpadów. Przede wszystkim z uwagi na fakt, że dokumentami tymi skarżący nie dysponowali w trakcie przeprowadzanych kontroli. Ponadto kilka z tych dokumentów – jak słusznie zauważył organ odwoławczy – nie stanowiło odpowiednika dowodu rejestracyjnego, wobec czego na obszarze Polski samochody te nie mogły by być eksploatowane zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem, zaś większość z nich została wystawiona w dniach od 13 listopada do 3 grudnia 2008 r. Nastąpiło to więc po upływie kilku miesięcy od sprowadzenia spornych pojazdów i przeprowadzanych kontroli, podczas których przedmiotowe pojazdy były już zdemontowane do karoserii.
Sąd I instancji podzielił stwierdzenie organu odwoławczego, że przedmiotowe pojazdy zostały sprowadzone do kraju z zamiarem ich demontażu w celu pozyskania części zamiennych, wobec faktu, że na kontrolowanej posesji stwierdzono występowanie zdemontowanych spornych pojazdów do karoserii, a podczas jednych z oględzin nawet trwał demontaż pojazdu, który podczas kolejnych oględzin był już zdemontowany do karoserii. Zdaniem Sądu I instancji, trudno dać wiarę tłumaczeniom skarżących, że sprowadzone samochody były pojazdami przeznaczonymi do rejestracji na terenie Polski, a zatem nie zostały sprowadzone z zamiarem demontażu na części, a zamiar ten powstał na skutek zmiany przepisów regulujących rejestrację samochodów pochodzących z Anglii, skoro sporne pojazdy w chwili przemieszczania, jak i w trakcie kontroli nie posiadały dokumentów uprawniających do ich rejestracji na terenie Polski, jak i nie stwierdzono w tym czasie zmiany stanu prawnego w zakresie rejestracji pojazdów. Gdyby faktycznie pojazdy zostały sprowadzone w celu użytkowania ich zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, kontrolowani powinni okazać dokumenty pojazdów uprawniające do ich rejestracji na terytorium Polski. Zgodnie bowiem z art. 72 ust. 1 pkt 5 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, rejestracji dokonuje się na podstawie dowodu rejestracyjnego, jeżeli pojazd był zarejestrowany. Właściciel pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej jest obowiązany zarejestrować pojazd na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w terminie 30 dni od dnia jego sprowadzenia (art. 71 ust. 7 ustawy Prawo o ruchu drogowym). Obowiązek ten uściśla dodatkowo rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów (Dz. U. z 2007 r. Nr 186, poz. 1322), które w § 3 ust. 1 stanowi, że w przypadku zgłoszenia do pierwszej rejestracji pojazdu sprowadzonego z zagranicy jego właściciel dołącza do wniosku o rejestrację m.in. dowód rejestracyjny, jeżeli pojazd był zarejestrowany oraz zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego pojazdu. W ocenie Sądu I instancji, niezasadne jest również twierdzenie skarżących, że organy nie były uprawnione do stwierdzenia, że którykolwiek ze sprowadzonych pojazdów był odpadem, skoro w dacie oględzin pojazdy były zdementowane do karoserii. Sąd I instancji zgodził się ze skarżącymi, że jeżeli ktoś sprzedaje jakąkolwiek rzecz to nie oznacza jeszcze, że jej się pozbywa w rozumieniu ustawy o odpadach. Stwierdził przy tym, że jeżeli jest to sprzedaż samochodu przeznaczonego do dalszej rejestracji, a zarazem i jazdy, to oczywistym jest fakt, że wraz ze sprzedażą następuje przekazanie stosownych dokumentów.
Sąd I instancji odniósł się również do powołanych przez organ i skarżących wskazówek metodycznych wyjaśniając, że nie stanowią one przepisów prawa, nie mogą być także podstawą do interpretacji przepisów ustawowych. Wytyczne te stanowią doprecyzowanie ustawowego pojęcia odpadu, co oznacza, że ingerują w pojęcie "odpadu", które jest zdefiniowane w prawie wspólnotowym, a którego doprecyzowanie jest niedopuszczalne.
Odnosząc się do decyzji Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] marca 2009 r., którą umorzono postępowanie w sprawie sposobu zagospodarowania odpadów w postaci 13 sztuk uszkodzonych, niekompletnych pojazdów, uznając je za bezprzedmiotowe, wobec faktu zbycia przez skarżących na rzecz podmiotów trzecich przedmiotowych pojazdów i ich części, Sąd I instancji wskazał, że decyzja ta nie była przedmiotem kontroli w tym postępowaniu sądowoadministracyjnym. Postępowanie w sprawie określenia sposobu gospodarowania odpadem w postaci spornych pojazdów, zakończone decyzją z dnia 12 marca 2009 r. o umorzeniu, nie miało znaczenia dla oceny, czy w niniejszej sprawie mamy do czynienia z odpadem, w zakresie nałożenia na skarżących kary pieniężnej. W kontrolowanym bowiem postępowaniu organ również przeprowadził ocenę pozwalającą odpowiedzieć na pytanie czy sprowadzone pojazdy były odpadami.
Odnosząc się do niezgodności art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, Sąd I instancji stwierdził, że co do zasady orzekanie o zgodności ustaw z Konstytucją, jak również aktów wykonawczych z ustawami należy do Trybunału Konstytucyjnego. Sąd I instancji nie stwierdził istnienia uzasadnionych wątpliwości co do zgodności z przepisami Konstytucji RP przepisu wskazanego przez skarżących, które wymagałoby wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym.
Sąd I instancji nie podzielił wątpliwości skarżących, że w sprawie nastąpił zbieg odpowiedzialności karnej z art. 183 § 4 k.k. z odpowiedzialnością administracyjną wynikającą z art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. Skarżący nie zostali skazani prawomocnym wyrokiem za popełnienie przestępstwa z art. 183 § 4 k.k. Ponadto przepis ten przewiduje odpowiedzialność za "przywóz" odpadów, natomiast kara administracyjna została nałożona na skarżących jako na "odbiorcę" odpadów przywiezionych nielegalnie z zagranicy. Niewątpliwie odpowiedzialności te mają swoje źródło w dwóch różnych zachowaniach. Zdaniem Sądu I instancji, nie można również stwierdzić, że kumulowanie się tych dwóch odpowiedzialności stanowiłoby wyraz nadmiernego fiskalizmu państwa, albowiem przestępstwo z art. 183 § 4 k.k. zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 (a dopiero gdyby sprawca działałby nieumyślnie to karą grzywny). Kara w rozumieniu przepisów karnych może być wymierzana tylko, jeżeli osoba fizyczna swoim zawinionym czynem wypełni znamiona przestępstwa, natomiast kara administracyjna może zostać nałożona zarówno na osobę fizyczną, jak i na osobę prawną, stosowana jest automatycznie, z tytułu odpowiedzialności obiektywnej i ma mieć przede wszystkim funkcję prewencyjną.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący A.W. reprezentowany przez fachowego pełnomocnika procesowego.
Zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego.
Po pierwsze, poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach poprzez uznanie, że sprowadzone pojazdy wypełniały definicję pojęcia "odpadów", z tego powodu, że w chwili przywiezienia ich do Polski nie towarzyszyły im dokumenty pozwalające na rejestrację pojazdów, późniejsze zaś przedstawienie takich dokumentów nie ma znaczenia prawnego (w odniesieniu do 8 pojazdów), a także uznanie, że sprowadzone pojazdy wypełniały definicję pojęcia "odpadów", z tego powodu, że zamiarem sprowadzających pojazdy było ich rozebranie na części zamienne.
Po drugie, poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie za dopuszczalne stosowanie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, w stosunku do osób fizycznych, wobec których jednocześnie, za ten sam czyn (wypełniający znamiona nielegalnego sprowadzania odpadów) toczy się postępowanie karne na podstawie art. 183 § 4 k.k., co pozostaje w sprzeczności z art. 2 Konstytucji oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji (zasada proporcjonalności), jak również art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Skarżący zarzucił także naruszenie przepisów postępowania:
Po pierwsze, art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) przez oddalenie skargi na decyzje wydane na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów w stosunku do osób fizycznych, wobec których jednocześnie, za ten sam czyn (wypełniający znamiona nielegalnego sprowadzania odpadów) toczy się postępowanie karne na podstawie art. 183 § 4 k.k. W ocenie skarżącego pozostaje to w sprzeczności z art. 2 Konstytucji oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji (zasada proporcjonalności), pomimo istnienia podstaw do uwzględnienia skargi, po wcześniejszym wystąpieniu do Trybunału Konstytucyjnego.
Po drugie, art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przez oddalenie skargi, podczas gdy istniały podstawy do jej uwzględnienia.
Po trzecie, art. 3 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. Nr 102, poz. 643 ze zm.) w związku z art. 193 Konstytucji RP przez zaniechanie wystąpienia ze sformułowanym w skardze pytaniem do Trybunału Konstytucyjnego.
Ponadto skarżący kasacyjnie wniósł – na podstawie art. 106 § 3 i 5 ustawy p.p.s.a. w związku z art. 193 ustawy p.p.s.a. – o dopuszczenie następujących dokumentów. Po pierwsze, dokumentu o nazwie V62 – opisującego w pkt 4 rodzaje kategorii oznaczonych w Wielkie Brytanii jako samochody uszkodzone. Po drugie, dokumentu o nazwie "Your Registration Certificate (V5C) and You" opisującego na s. 8 i 9 w jakich okolicznościach jest wystawiany dokument o nazwie "Vehicle Salvage Export Certificate (V963). Ma to świadczyć o tym, że samochody sprowadzone do Polski przez skarżących, na które były wystawione dokumenty o nazwie "Vehicle Salvage Export Certificate (V963) nie stanowią odpadów.
Z tych względów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej. Wniósł także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Jednocześnie skarżący wniósł o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego z następującymi pytaniami:
1) czy art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, w zakresie w jakim dopuszcza stosowanie wobec tej samej osoby, za ten sam czyn sankcji administracyjnej określonej przez powołaną ustawę jako "kara pieniężna" za "odbiór" odpadów i jednocześnie odpowiedzialność za przestępstwo przywozu odpadów (art. 183 § 4 k.k.) jest zgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej?
2) czy art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, w zakresie w jakim dopuszcza stosowanie wobec osoby fizycznej kary pieniężnej w wysokości nie niższej niż 50 000 zł, w trybie postępowania administracyjnego, pozostaje w zgodności z art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, jako wypełniający definicję "sprawy karnej" w rozumieniu tego przepisu?
3) czy art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, w zakresie w jakim nakazuje wymierzenie kary pieniężnej w wysokości od 50 000 zł do 300 000 zł, bez możliwości miarkowania kary poniżej 50 000 zł, a także odstąpienia od wymierzenia kary pozostaje w zgodzie z zasadą proporcjonalności to jest art. 2 Konstytucji oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji?
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W świetle art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2012 r., poz. 270, dalej zwanej p.p.s.a.) – skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Po pierwsze, należy stwierdzić, że uzasadnienie podstaw kasacyjnych polega na wykazaniu przez autora skargi kasacyjnej, że stawiane przez niego zarzuty mają usprawiedliwioną podstawę i zasługują na uwzględnienie. Uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast, uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, iż sąd stosując przepis popełnił błąd w subsumcji czyli, że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej musi ponadto wykazać w uzasadnieniu, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia bądź jak powinien być stosowany konkretny przepis prawa ze względu na stan faktyczny sprawy, a w przypadku zarzutu niezastosowania przepisu – dlaczego powinien być zastosowany.
Po drugie, należy zaznaczyć, że błędnie w komparycji skargi kasacyjnej podniesiono zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego powołując art. 174 pkt 2 ustawy p.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ ustawy p.p.s.a. chociaż w istocie ten ostatni przepis dotyczy naruszenia przepisów prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.
Ponadto w istocie brak jest zarzutu kasacyjnego, który podniósłby naruszenie przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ ustawy p.p.s.a. w związku z art. 7 i art. 77 § 1 czy 80 k.p.a. w zakresie błędnej kontroli przez ten Sąd stanu faktycznego ustalonego przez właściwe organy. Natomiast w stanie faktycznym uznanym przez Sąd I instancji, nie budzi żadnej wątpliwości, że przedmiotowe pojazdy wypełniały hipotezę i dyspozycję unormowania z przepisu z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz.U. z 2010 r. Nr 185, poz. 1243 ze zm., zwana dalej ustawą o odpadach). Były to bowiem pojazdy kupione w okresie od 1 lutego do dnia 2 czerwca 2008 r. od podmiotów brytyjskich na obszarze Wielkiej Brytanii w stanie niekompletnym, uszkodzonym oraz nawet "bez gwarancji co do stanu technicznego", które zostały następnie przemieszczone do Polski i zdemontowane. Ponadto nie jest sporne, że strona skarżąca w dacie kontroli dokonanych przez właściwe organy posiadała tylko faktury ich zakupu wystawione przez podmioty sprzedające. Oznacza to, że nie posiadała w tym okresie żadnego dokumentu dotyczącego transportu zakupionych pojazdów, a w szczególności CMR jak i dowodów rejestracyjnych. Dlatego też Sąd I instancji prawidłowo orzekł, że w istocie wolą poprzednich właścicieli było wyzbycie się tych pojazdów, gdyż nie dokonali odpowiednich napraw w celu dopuszczenia ich do użytkowania zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, ponieważ nawet nie nastąpiło w tej dacie przekazanie wszystkich dowodów rejestracyjnych. Ponadto świadczy o tym także adnotacja kategoria "C" V963 w języku angielskim, z której wynika, że taki pojazd nie podlega ponownej rejestracji. Natomiast dyspozycja art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach jednoznacznie stanowi, że "odpady" oznaczają każdą substancję lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia jest zobowiązany. Stąd nastąpiła prawidłowa kwalifikacja przedmiotowych pojazdów do kategorii odpadów: Q2, Q4 i Q6 w świetle załącznika nr 1 do cyt. ustawy o odpadach jak i do kategorii odpadów o kodzie 16 01 06 – w rozumieniu załącznika do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz.U. Nr 112, poz. 1206). Wynika to także z tego co Sąd I instancji słusznie stwierdził, że dane pojazdy zostały sprowadzone do Polski z zamiarem ich demontażu dla uzyskania części zamiennych, co również jednoznacznie wynika z dokonanych oględzin przez właściwe organy.
Po trzecie, chybiony jest w tej sprawie zarzut kasacyjny dotyczący niewłaściwego zastosowania w tej sprawie art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów z powodu naruszenia zasady ne bis in idem jak i art. 2 Konstytucji RP oraz zasady proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP), a także art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Wynika to z tego, co także Sąd I instancji podniósł, że brak wystąpienia zasady ne bis in idem jest w pierwszej kolejności spowodowany brakiem skazania skarżącego prawomocnym wyrokiem sądu powszechnego za popełnienie przestępstwa z art. 183 § 4 k.k. Stąd nie zachodzi przesłanka w tej sprawie podwójnego ukarana za popełnienie tego samego czynu na podstawie k.k. i ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. Ponadto czyn z art. 183 § 4 k.k. jest to przestępstwo popełnione w ramach odpowiedzialności karnej z winy umyślnej (kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat) lub z winy nieumyślnej (kara grzywny) za "przywóz" odpadów. Natomiast kara pieniężna została nałożona na stronę skarżącą jako odbiorcę odpadów przywiezionych bez zezwolenia z zagranicy w ramach odpowiedzialności administracyjnej o charakterze obiektywnym i realizuje w szczególności funkcję prewencyjną. Należy także podzielić pogląd, że nie zachodzi w tej sprawie naruszenie zasady proporcjonalności w świetle art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Wynika to z tego, że ustawodawca miarkuje wysokość kary pieniężnej określonej w art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, chociaż w ramach uznania administracyjnego, lecz biorąc pod uwagę dany stan faktyczny, w granicach od wysokości 50 000 zł do 300 000 zł, czyli nie jest to nawet stała jej wysokość ustalona przez ustawodawcę.
Po czwarte, brak jest także w stanie faktycznym i prawnym tej sprawy przesłanek do stwierdzenia naruszenia przez Sąd I instancji art. 3 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r.
o Trybunale Konstytucyjnym w związku z art. 193 Konstytucji RP, z powodu zaniechania wystąpienia przez Sąd I instancji ze sformułowanym w skardze do Sądu pytaniem do Trybunału Konstytucyjnego. Także skład orzekający Naczelnego Sądu Administracyjnego w tej sprawie stwierdza brak przesłanek do zawieszenia postępowania sądowego w celu wystąpienia w świetle art. 193 Konstytucji RP do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym sformułowanym przez skarżącego w skardze kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Należy także przypomnieć, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie już orzekł w kwestiach dotyczących naliczenia i wymierzenia kary pieniężnej w zakresie odpowiedzialności administracyjnej np. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 lipca 2009 r. sygn. akt K 13/08, Dz.U. z 2009 r. Nr 112, poz. 936, w którym nie zakwestionował tego rodzaju odrębnej odpowiedzialności administracyjnej (zob. także wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 lipca 2002 r. sygn. akt P 12/01, OTK-A z 2002 r., poz. 4, Nr 50, Dz.U. z 2002 r., Nr 113, poz. 990).
Po piąte, należy przypomnieć, że Sąd I instancji jak i Naczelny Sąd Administracyjny nie prowadzą postępowania dowodowego, a jedynie kontrolują ustalenia faktyczne dokonane przez właściwe organy. Natomiast jedynie wyjątkowo sąd administracyjny może na mocy art. 106 § 3 ustawy p.p.s.a. przeprowadzić z urzędu lub na wniosek stron dowody uzupełniające, lecz tylko z dokumentów urzędowych oraz gdy jest to konieczne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w danej sprawie. Żadna z powyższych przesłanek nie wystąpiła jednak w tej sprawie. Dlatego też wniosek o dopuszczenie dowodów – także w języku angielskim – zgłoszony przez stronę skarżącą dopiero w skardze kasacyjnej jest spóźniony, ponieważ powinno to nastąpić w postępowaniu administracyjnym przed organem I lub II instancji.
Konkludując, Sąd I instancji prawidłowo zastosował w tej sprawie art. 151 ustawy p.p.s.a.
Z tych względów, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ustawy p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło