IV SA/Wa 777/10
WyrokWSA w Warszawie2010-10-07
Skład orzekający: Agnieszka Góra-Błaszczykowska, Krystyna Napiórkowska, Anna Szymańska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy skarżący, jako spadkobiercy pierwotnego właściciela przedsiębiorstwa, posiadają interes prawny w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji nacjonalizacyjnych, mimo braku posiadania dokumentów potwierdzających tytuł własności, które zostały przekazane państwowemu zarządcy ponad 50 lat temu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżący, jako spadkobiercy S. B., właściciela znacjonalizowanego przedsiębiorstwa, posiadają interes prawny w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji nacjonalizacyjnych. Organy administracji bezzasadnie odmówiły wszczęcia postępowania, wymagając od skarżących przedstawienia dokumentów, które zostały przekazane państwowemu zarządcy ponad 50 lat temu i których skarżący nie mogli posiadać. Zebrany materiał dowodowy, w tym protokół zdawczo-odbiorczy i orzeczenia nacjonalizacyjne, jednoznacznie wskazywał na własność S. B. przed nacjonalizacją.Stan faktyczny
Skarżący wnieśli o stwierdzenie nieważności decyzji Ministra Gospodarki odmawiającej wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności zarządzenia o ustanowieniu przymusowego zarządu państwowego nad przedsiębiorstwem W. oraz orzeczenia o stwierdzeniu przejścia przedsiębiorstwa na własność Państwa. Organy uznały, że skarżący, jako spadkobiercy S. B., nie wykazali interesu prawnego, ponieważ nie przedstawili dokumentów potwierdzających tytuł własności do przedsiębiorstwa i nieruchomości, mimo że dokumentacja ta została przekazana państwowemu zarządcy ponad 50 lat temu. Skarżący zarzucili naruszenie przepisów k.p.a. dotyczących ustalania stron postępowania i obowiązku zebrania materiału dowodowego.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Ministra Gospodarki i zasądził od Ministra Gospodarki solidarnie na rzecz skarżących zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Góra-Błaszczykowska (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Krystyna Napiórkowska, Sędzia WSA Anna Szymańska, Protokolant Agnieszka Olszewska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 października 2010 r. sprawy ze skargi S. B., A. B., E. B. i M. C. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności orzeczeń 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Ministra Gospodarki solidarnie na rzecz skarżących S. B., A. B., E. B. i M. C. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
IV SA/Wa 777/10
Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...] marca 2010 r. Minister Gospodarki utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia [...] stycznia 2010 r. o odmowie wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności zarządzenia Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła z dnia [...] lutego 1953 r. ustanawiającego przymusowy zarząd państwowy nad przedsiębiorstwem W. oraz orzeczenia Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia [...] listopada 1964 r. w sprawie stwierdzenia przejścia na własność Państwa przedsiębiorstwa W.
W uzasadnieniu decyzji wskazano, że organ pierwszej instancji podniósł, że wnioskodawcy do wniosku z dnia 30 lipca 2009 r. nie załączyli dokumentów potwierdzających tytuł własności do przedmiotowego przedsiębiorstwa (tj. W.), dlatego nie mają oni interesu prawnego. Przedłożony przez M. C. odpis z księgi wieczystej nr [...] o wpisanym potwierdzeniu nabycia nieruchomości przez S. i H. B. w 1948 r., jest niekompletny, a załączone karty nie posiadają jednoznacznej identyfikacji, stąd nie można stwierdzić, czy należą do tej księgi wieczystej, a zatem nie można stwierdzić, kto był w dacie przejęcia pod przymusowy zarząd państwowy, a następnie nacjonalizacji - właścicielem działek [...] i [...]. Informacja ta nie jest również zawarta w przedłożonym przez M. C. odpisie zwykłym z księgi wieczystej (stan z dnia 2 lipca 2009 r.). Mimo wezwania, wnioskodawcy nie udokumentowali w sposób wystarczający zarówno prawa do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa, jak też do nieruchomości, na której było ono zorganizowane.
Minister Gospodarki podniósł, że stosownie do art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm.), zwanej dalej "k.p.a.", stroną postępowania administracyjnego jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie, albo kto żąda czynności organu, ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Oznacza to, że treścią pojęcia "interes prawny" jest prawo podmiotowe rozumiane jako przyznanie danej osobie przez przepis prawa konkretnych uprawnień, które może ona realizować w postępowaniu administracyjnym. O istnieniu zatem interesu prawnego można będzie mówić tylko wówczas, gdy wskazane zostanie w pierwszej kolejności, że wnioskodawcom przysługiwało określone uprawnienie w stosunku do przedmiotowego mienia, tj., prawo własności. Obowiązek wykazania przymiotu strony w sprawie spoczywa zaś na osobie zgłaszającej żądanie w sprawie, wnioskodawcy nie wykazali swojego interesu prawnego w sprawie w zakresie legitymacji prawnej, potwierdzającej prawo własności do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa oraz nieruchomości, na której funkcjonowało przedmiotowe przedsiębiorstwo. Za wystarczający dowód w sprawie nie może być również uznane orzeczenie nacjonalizacyjne. Stanowi ono jedynie dokument pośredni w sprawie; wniosek o upaństwowienie zakładu, nieopatrzony datą, podobnie jak przesłane na etapie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy dokumenty, takie jak: protokół zdawczo odbiorczy z dnia 17 grudnia 1953 r., decyzja Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia [...] grudnia 1958 r. oraz opis przedsiębiorstwa, stanowią jedynie dowód na to, iż mienie w nich wymienione rzeczywiście zostało znacjonalizowane. Nie dowodzą jednak w sposób jednoznaczny o rzeczywistym prawie własności do znacjonalizowanego mienia. Jedynym dowodem na potwierdzenie prawa własności pierwotnych właścicieli (poprzedników prawnych wnioskodawców) do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa byłyby wskazane w wezwaniu z dnia 6 listopada 2009 r.: wypis z rejestru handlowego, karty rejestracyjne, zgłoszenia przemysłu lub inne dokumenty wskazujące na własność przedsiębiorstwa. Zdaniem organu odnalezienie tych dokumentów możliwe byłoby przede wszystkim w archiwach domowych. Reasumując wskazano, iż wnioskodawcy nie udowodnili w sposób pełny prawa własności ich poprzedników prawnych do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa;
Skargę na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] marca 2010 r. wnieśli E. B., A. B., S. B. i M. C. zarzucając jej naruszenie:
- art. 28 w zw. z art. 7 i art. 80 k. p. a. poprzez bezzasadne przyjęcie, że skarżącym nie przysługuje przymiot strony postępowania administracyjnego, podczas gdy właściwie dokonana ocena materiału dowodowego prowadzi do wniosku, iż skarżący posiadają interes prawny w postępowaniu o stwierdzenie nieważności zarządzenia z 1953 r. i orzeczenia z 1964 r., albowiem zgromadzone w sprawie dokumenty wskazują jednoznacznie, iż S. B. był właścicielem znacjonalizowanego przedsiębiorstwa pod nazwą W., co decyduje o tym, że skarżący jako jego spadkobiercy są stroną postępowania;
- art. 77 § 1 w zw. z art. 7 k. p. a. poprzez niedopełnienie obowiązku organu do zebrania w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, a w szczególności poprzez nie zwrócenie się do stosownych archiwów o udostępnienie dokumentów, co skutkowało błędnym przyjęciem, iż skarżący nie wykazali co wchodziło w skład przedsiębiorstwa powierzonego w trwały zarząd, a następnie znacjonalizowanego.
W uzasadnieniu skargi wskazano, że skarżący przedłożyli organowi szereg dokumentów z których wynika jednoznacznie, iż przedsiębiorstwo pod nazwą W. było własnością S. B. W dniu [...] lutego 1953 r. Minister Przemysłu Drobnego i Rzemiosła ustanowił nad tym przedsiębiorstwem przymusowy zarząd państwowy. Zdaniem skarżących materiał dowodowy - wbrew twierdzeniom organu - w sposób oczywisty dowodzi, że przedsiębiorstwo pod nazwą W. stanowiło własność S. B. Odmienne ustalenia poczynione w zaskarżonych decyzjach pozbawione są elementarnej logiki dotyczącej oceny dowodów. Wymaganie przez organ od skarżących kolejnych dowodów celem ustalenia właściciela przedmiotowego przedsiębiorstwa stanowi jedynie próbę zablokowania dochodzenia im swoich praw w toku postępowania administracyjnego. Żądanie poszukiwania dowodów w archiwach domowych jest kuriozalne w sytuacji, gdy z protokołu zdawczo-odbiorczego z dnia 17 grudnia 1953 r. wynika, iż S. B. przekazał zarządcy całą dokumentację związaną z prowadzonym przez niego przedsiębiorstwem.
Skarżący zarzucili, że w rejestrze handlowym, z jakiego mieliby przedstawić dokumenty, S. B. nie mógł nigdy być wpisany, albowiem wpis do rejestru handlowego zgodnie z dekretem Naczelnika Państwa z dnia 7 lutego 1919 r. wraz z rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 kwietnia 1919 r. o rejestrze handlowym dotyczył jedynie spółek jawnych i komandytowych (Dział A), spółek z ograniczoną odpowiedzialnością i spółek akcyjnych (Dział B) oraz spółek kapitałowych z udziałem zagranicznym (Dział C). Wynika z tego, iż prowadzenie działalności w innych formach nie wymagało zgłoszenia do rejestru handlowego. Skarżący nie twierdzili nigdy, by S. B. prowadził działalność w jednej z powyższych form, a od początku było wiadomym, że prowadził działalność jako osoba fizyczna. Z opisu przedsiębiorstwa S. B. wynika, iż prowadził on działalność zgłoszoną pod nr rejestracyjnym [...] (potwierdzenie wydane przez Zarząd Miejski w C.).
Nadto skarżący zarzucili, że nie wiedzą co organ miał na myśli stwierdzając, iż za wystarczający dowód w sprawie nie może być również uznane orzeczenie nacjonalizacyjne, gdyż stanowi jedynie dokument pośredni w sprawie. Skarżący nie znają pojęcia dokumentu pośredniego ani organ w zaskarżonej decyzji nie wskazał takiej definicji. Nie wiadomo więc dlaczego organ odmówił wiarygodności, dokumentowi urzędowemu, z którym wiąże się domniemanie prawdziwości, a który był podstawą wpisu do księgi wieczystej.
Absurdalne zdaniem skarżących jest twierdzenie zawarte w zaskarżonej decyzji, że wniosek o upaństwowienie zakładu, protokół zdawczo-odbiorczy z dnia 17 grudnia 1953 r., orzeczenia Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia [...] grudnia 1958 r. oraz opis przedsiębiorstwa stanowią jedynie dowód tego, że mienie w nich wymienione zostało znacjonalizowane, nie dowodzą jednak w sposób jednoznaczny o rzeczywistym prawie tożsamości do znacjonalizowanego mienia. W opinii skarżących w treści powyższych dokumentów jednoznacznie stwierdzono, że znacjonalizowane przedsiębiorstwo stanowiło własność S. B. i nosiło wielokrotnie powtarzaną już wyżej nazwę W.
Skarżący nie zgodzili się ze stanowiskiem organu, że to na stronie ciąży wyłączny obowiązek wykazania interesu prawnego w rozumieniu art. 28 k.p.a. Orzecznictwo sądowoadministracyjne zajmowało się wielokrotnie tym zagadnieniem i zdaniem skarżących utrwalił się pogląd odmienny, niż reprezentowany w zaskarżonej decyzji. To organ obowiązany jest z urzędu ustalić, kto ma w danej sprawie interes prawny lub obowiązek. Jest to jeszcze bardziej aktualne w realiach niniejszej sprawy, gdzie w związku z upływem długiego czasu strona - nie posiadająca takich możliwości faktycznych i prawnych jak organ -doznaje utrudnienia w poszukiwaniu odpowiedniej dokumentacji, decydującej o istnieniu jej interesu prawnego. Jeżeli więc organ powziął wątpliwość co do istnienia interesu prawnego po stronie skarżących, winien też z własnej inicjatywy podjąć działania w celu odnalezienia stosownych dokumentów, zwłaszcza że jest następcą prawnym podmiotu, na którego zarządzenie przedmiotowe przedsiębiorstwo zostało oddane w zarząd państwowy.
Skarżący wskazali, iż materiał dowodowy zebrany w sprawie powinien być kompletny, tj. dotyczący wszystkich okoliczności faktycznych, mających znaczenie w sprawie. Z art. 77 § 1 k.p.a. wynika obowiązek organu zgromadzenia całego materiału dowodowego, koniecznego do rozstrzygnięcia sprawy, co oznacza obowiązek podjęcia przez organ stosownych działań. Kierowanie licznych wezwań do skarżących celem przedstawienia przez nich dowodów, w sytuacji gdy organ powinien wziąć pod uwagę informacje, iż wszelkie dokumenty dotyczące przedsiębiorstwa W. zostały w 1953 r. przekazane państwowemu zarządcy, skarżący ocenili jako rażące naruszenie art. 77 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. Skarżący nie mogą bowiem posiadać tych dokumentów w tzw. "archiwach domowych", skoro niezaprzeczalnie zostały one wydane ponad 50 lat temu C. w C. (protokół zdawczo-odbiorczy z dnia 17 grudnia 1953 r.). Poza tym skarżący wykazali się dużą aktywnością celem wykazania swojego interesu prawnego, występując bezpośrednio do Archiwum Akt Nowych o sporządzenie reprodukcji dokumentów, czym wykonali obowiązek spoczywający w przeważającej części na organie.
W konsekwencji w ocenie skarżących nie sposób uznać, jak to stwierdził organ, że w postępowaniu nieważnościowym dotyczącym orzeczenia nacjonalizacyjnego nie można oddzielać kwestii nieruchomości od mienia ruchomego. Stwierdzenie takie jest całkowicie bezzasadne w świetle zgromadzonych w sprawie dokumentów, z których wynika własność przysługująca S. B., i to zarówno co do nieruchomości jak i ruchomości. Ponadto, niczym nie uzasadniona jest konieczność łącznego rozpoznania wniosku skarżących w sytuacji, gdy organ uznał za udowodniony tytuł własności do nieruchomości. Takie stanowisko prowadzi do absurdalnego- zdaniem skarżących-wniosku, ze co prawda mieniem znacjonalizowanym objęte były nieruchomości, ale nie można dokonać sprawdzenia legalności decyzji nacjonalizacyjnej tylko w tym zakresie. Idąc tym tokiem rozumowania, w sytuacji gdyby z naruszeniem prawa zracjonalizowano nieruchomości o znacznej wartości, a nie sposób byłoby wykazać mało istotnych składników majątkowych ruchomych, nie byłoby możliwym wzruszenie takiego orzeczenia nacjonalizacyjnego. Takie rozumowanie organu sprzeczne jest nie tylko z zasadami logiki, ale również z przepisami rangi konstytucyjnej, w szczególności art. 21 ust. 1 Konstytucji RP.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał argumenty, zawarte w zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m. in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270, ze zm. - dalej w skrócie: P.p.s.a.), sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego.
Sąd, badając legalność zaskarżonej decyzji w oparciu o wyżej powołane przepisy i w granicach sprawy uznał, iż narusza ona prawo w stopniu kwalifikującym ją do wyeliminowania z obrotu prawnego.
Zasadne są zarzuty skarżących, że organy orzekające w sprawie bezzasadnie przyjęły, że skarżącym nie przysługuje przymiot strony postępowania administracyjnego. Z materiału dowodowego, zgromadzonego w sprawie wynika, iż skarżący są następcami prawnymi S. B., który był właścicielem znacjonalizowanego przedsiębiorstwa pod nazwą W., mogą więc posiadać interes prawny w postępowaniu o stwierdzenie nieważności zarządzenia z 1953 r. i orzeczenia z 1964 r.
Niezasadnie organy przyjęły, że skarżący nie wykazali co wchodziło w skład znacjonalizowanego przedsiębiorstwa. Skarżący przedłożyli organowi szereg dokumentów, z których wynika jednoznacznie, iż przedsiębiorstwo pod nazwą W. było własnością S. B.
W dniu [...] lutego 1953 r. Minister Przemysłu Drobnego i Rzemiosła ustanowił nad tym przedsiębiorstwem przymusowy zarząd państwowy. W § 1 zarządzenia wprost stwierdzono, iż ustanawia się przymusowy zarząd nad przedsiębiorstwem, którego właścicielem był S. B. Wskutek wydania tego zarządzenia przedsiębiorstwo zostało przekazane przez S. B. protokołem zdawczo-odbiorczym z dnia 17 grudnia 1953 r. podpisanym przez zdającego, w którym pod poz. 6 określono go jako właściciela przedsiębiorstwa. W załącznikach do protokołu wskazano, co wchodzi w skład przekazanego przedsiębiorstwa (opis przedsiębiorstwa, wykaz maszyn i urządzeń technicznych, wykaz surowców i półfabrykatów, wykaz należności i zobowiązań), a nadto w protokole stwierdzono, że zdający do rąk pełnomocnika zarządcy państwowego przekazał księgi handlowe, korespondencję i inne akta przedsiębiorstwa. Ponadto w pkt 4 na str. 2 tego protokołu wskazano, iż sporządzono również protokół z wyceny składników majątkowych nieruchomości przedsiębiorstwa, o który organ mógł zwrócić się do właściwego archiwum.
W dniu 20 maja 1958 r. S. B. złożył wniosek o zwrot przejętego w zarząd przedsiębiorstwa, który jednak decyzją Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia [...] grudnia 1958 r. nie został jednak uwzględniony z powodu tego, że zakład był czynny, należycie wykorzystany i rentowny. Uznano wówczas, że dalsze prowadzenie przedsiębiorstwa przez jednostki gospodarki uspołecznionej jest gospodarczo celowe. Organ ten nie kwestionował prawa własności S. B. do przedmiotowego przedsiębiorstwa. W sierpniu 1958 r. Dyrektor C. w C. złożył wniosek o upaństwowienie przejętego zakładu, gdzie w pkt 1 wskazał, iż właścicielem przedsiębiorstwa jest S. B. Orzeczeniem Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia [...] listopada 1964 r. stwierdzono przejście na własność Państwa przedmiotowego przedsiębiorstwa wskazując, iż chodzi o przedsiębiorstwo W. Z akt księgi wieczystej nr [...] wynika, iż na podstawie wniosku z dnia 12 lutego 1965 r. oraz orzeczenia Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia [...] listopada 1964 r. odłączono od nieruchomości S. B. na rzecz Skarbu Państwa działki o numerach ewidencyjnych [...] i [...] do księgi wieczystej nr [...].
Rację mają skarżący, że powyższy materiał dowodowy w sposób oczywisty dowodzi, że przedsiębiorstwo pod nazwą W. stanowiło własność S. B. Odmienne ustalenia, poczynione w zaskarżonych decyzjach, stanowią błędną ocenę dowodów. Wymaganie przez organ od skarżących kolejnych dowodów, celem ustalenia właściciela przedmiotowego przedsiębiorstwa, w szczególności żądanie poszukiwania dowodów w archiwach domowych, jest niemożliwe do spełnienia w sytuacji, gdy z protokołu zdawczo-odbiorczego z dnia 17 grudnia 1953 r. wynika, iż S. B. przekazał zarządcy całą dokumentację, związaną z prowadzonym przez niego przedsiębiorstwem. Konsekwencjami braku dowodów, żądanych przez organ, nie można więc obciążać skarżących, wywodząc z tego brak ich interesu prawnego.
Słusznie też zarzucają skarżący, że S. B. w rejestrze handlowym nie mógł być wpisany, albowiem wpis do rejestru handlowego - zgodnie z dekretem Naczelnika Państwa z dnia 7 lutego 1919 r. wraz z rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 kwietnia 1919 r. o rejestrze handlowym - dotyczył jedynie spółek jawnych i komandytowych (Dział A), spółek z ograniczoną odpowiedzialnością i spółek akcyjnych (Dział B) oraz spółek kapitałowych z udziałem zagranicznym (Dział C). Ponieważ S. B. prowadził działalność jako osoba fizyczna, działalność ta nie podlegała zgłoszeniu do rejestru handlowego.
Mają rację skarżący, że wniosek o upaństwowienie zakładu, protokół zdawczo-odbiorczy z dnia 17 grudnia 1953 r., orzeczenia Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia [...] grudnia 1958 r. oraz opis przedsiębiorstwa stanowią nie tylko dowód tego, że mienie w nich wymienione zostało znacjonalizowane, dowodzą również w sposób jednoznaczny o prawie własności do znacjonalizowanego mienia. Z treści powyższych dokumentów jednoznacznie wynika, że znacjonalizowane przedsiębiorstwo stanowiło własność S. B.
Skarżący słusznie zarzucili też, że jeżeli organ powziął wątpliwość co do istnienia interesu prawnego po stronie skarżących, winien z własnej inicjatywy podjąć działania w celu odnalezienia stosownych dokumentów, zwłaszcza że jest następcą prawnym podmiotu, na którego zarządzenie przedmiotowe przedsiębiorstwo zostało oddane w zarząd państwowy. Kierowanie licznych wezwań do skarżących, celem przedstawienia przez nich dowodów w sytuacji, gdy wszelkie dokumenty dotyczące przedsiębiorstwa W. zostały w 1953 r. przekazane państwowemu zarządcy, należy ocenić jako rażące naruszenie art. 77 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. Skarżący nie mogą bowiem posiadać tych dokumentów w tzw. "archiwach domowych", skoro niezaprzeczalnie zostały one wydane ponad 50 lat temu C. w C. (protokół zdawczo-odbiorczy z dnia 17 grudnia 1953 r.). Rzeczywiście skarżący wykazali się dużą aktywnością celem wykazania swojego interesu prawnego, występując m.in. bezpośrednio do Archiwum Akt Nowych o sporządzenie reprodukcji dokumentów.
Ponownie rozpoznając sprawę organ powinien ustosunkować się do treści poczynionych wyżej wywodów i należycie ocenić zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, mając na uwadze przede wszystkim fakt przekazania przez S. B. kompletu dokumentów jego firmy państwowemu zarządcy w roku 1953. Domaganie się od następców prawnych S. B. dokumentów, których oni mieć nie mogą i w konsekwencji stwierdzenie braku interesu prawnego po ich stronie, jest istotną wadą zaskarżonej decyzji, która musiała spowodować wyeliminowanie jej z porządku prawnego. Sąd uznał jednocześnie, iż wystarczające jest uchylenie decyzji organu II instancji.
W tym stanie rzeczy na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Sąd orzekł jak w pkt 1 sentencji. W pkt 2 sentencji orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło