VI SA/Wa 1323/10
WyrokWSA w Warszawie2010-10-28
Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości, utrzymująca w mocy uchwałę o negatywnym wyniku egzaminu radcowskiego, narusza prawo procesowe poprzez nierozpatrzenie wszystkich zarzutów odwołania, w tym dotyczących metodologii oceniania?Ratio decidendi
Organ odwoławczy, rozpatrując odwołanie od uchwały o wyniku egzaminu radcowskiego, ma obowiązek ponownie rozpoznać sprawę w jej całokształcie i ustosunkować się do wszystkich żądań strony, zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego. Zaniechanie rozpatrzenia wszystkich zarzutów, w tym dotyczących metodologii oceniania, stanowi naruszenie prawa procesowego, które może mieć wpływ na wynik sprawy.Stan faktyczny
Skarżący P. Ż. uzyskał negatywny wynik z egzaminu radcowskiego. Po wniesieniu odwołania, Komisja Egzaminacyjna II stopnia utrzymała w mocy uchwałę o negatywnym wyniku. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając organowi odwoławczemu nierozpatrzenie wszystkich zarzutów, w tym dotyczących metodologii oceniania prac egzaminacyjnych. Sąd uznał skargę za zasadną.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną uchwałę, stwierdził, że uchylona uchwała nie podlega wykonaniu, oraz zasądził od Komisji Egzaminacyjnej II stopnia na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Urszula Wilk (spr.) Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 października 2010 r. sprawy ze skargi P. Z. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyniku egzaminu radcowskiego z dnia [...] maja 2010 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego 1. uchyla zaskarżoną uchwałę; 2. stwierdza, że uchylona uchwała nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyniku egzaminu radcowskiego na rzecz skarżącego P. Z. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Uchwałą z [...] maja 2010 r. Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (znak sprawy: [...]) po rozpatrzeniu odwołania P. Ż. od uchwały nr [...] z dnia [...] grudnia 2009 r. Komisji Egzaminacyjnej do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w Warszawie w sprawie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego utrzymała w mocy zaskarżoną uchwałę.
Powyższe uchwały zapadły w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniach [...]-[...] grudnia 2009 r. P. Ż. (dalej też skarżący, zdający) przystąpił do egzaminu radcowskiego przed Komisją Egzaminacyjną do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w Warszawie (dalej też Komisja Egzaminacyjna).
Uchwałą nr [...] z dnia [...] grudnia 2009 r. Komisja Egzaminacyjna ustaliła, że skarżący uzyskał negatywny wynik egzaminu radcowskiego.
Komisja Egzaminacyjna ustaliła, że P. Ż. otrzymał z części pierwszej egzaminu ocenę 4, z drugiej części egzaminu ocenę 2, z trzeciej części egzaminu ocenę 2, z czwartej części egzaminu ocenę 3, z piątej części egzaminu ocenę 4.
Od powyższej Uchwały P. Ż. wniósł odwołanie do Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego.
W uzasadnieniu odwołania w pierwszej kolejności podniósł zarzuty co do stosowanych przez egzaminatorów kryteriów ocen, stwierdzając, że oceny te są nierzetelne, w wyniku "nierozdzielnego stosowania kryteriów oceniania i braku niezależnej oceny prac oraz niedochowania innych wymogów metodologicznych oceniania zewnętrznego w przypadku egzaminu państwowego, a także trudności z rozczytaniem prac". Zarzucił, że około połowa twierdzeń zawartych w protokołach ocen sporządzonych przez egzaminatorów jest nietrafna, gdyż są to:
- twierdzenia wadliwe merytorycznie,
- pomyłki,
- twierdzenia ogólnikowe
i jako takie należało je pominąć, a wówczas pozostałe uzasadnienia ocen cząstkowych nie dają podstaw do wystawienia oceny niedostatecznej.
Skarżący przedstawił wymogi metodologiczne oceniania zewnętrznego w oparciu o kryteria oceniania prac, skale ocen, niezależność oceniania i inne ustawowo zagwarantowane w ustawie o radcach prawnych cechy państwowego egzaminu zewnętrznego (s. 3-12 odwołania).
W dalszej kolejności podał swoje średnie oceny ze studiów, aplikacji i swoje dokonania zawodowe, przeciwstawiając je negatywnemu wynikowi egzaminu (s 13).
Następnie przedstawił konkretne zarzuty odwołania (s. 13 - 31) do ocen egzaminatorów.
Wskazał też, że wystawione przez egzaminatorów oceny pracy karnej są nierzetelne, zostały dramatycznie zaniżone ze względu na oryginalność pracy i w jego ocenie praca karna sporządzona zastała prawidłowo, zwierała wszystkie elementy pisma procesowego i była poprawna pod względem formalnym jak i merytorycznym a popełnione błędy były mało istotne i nie powinny skutkować ocenami negatywnymi.
Pan P. Ż. w konkluzji swego odwołania wniósł o uchylenie uchwały w całości i ustalenie pozytywnego wyniku egzaminu radcowskiego.
W obszernym uzasadnieniu odwołania, skarżący podnosił m.in. wadliwość procedury, stosowania opisu istotnych zagadnień (§ 7 ust. 3 zd. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 29 kwietnia 2009 r. w sprawie zespołu do przygotowania zestawu pytań testowych oraz zadań na egzamin radcowski oraz wykazu tytułów aktów prawnych) rozumianego jako rozwiązanie standardowe do oceny prac, która mogła mieć wpływ na rzetelność ich oceniania w toku egzaminu radcowskiego.
Po rozpatrzeniu odwołania P. Ż. Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (dalej też Komisja Odwoławcza, organ odwoławczy) uchwałą z dnia [...] maja 2010 r. utrzymała w mocy zaskarżoną uchwałę.
W uzasadnieniu Komisja Odwoławcza powołując przepisy ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2010 r., Nr 10, poz. 65) oraz Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 września 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (Dz. U. 2009 r., Nr 164, poz. 1314) wskazała na swoisty w jej ocenie charakter postępowania w sprawie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego, stosowanie w tym postępowaniu k.p.a. jedynie odpowiednio, określony normatywnie tryb i sposób działania komisji odwoławczej. Zdaniem tejże komisji powołane normy wskazują, że postępowanie odwoławcze w sprawie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego toczy się w przedmiotowych ramach zakreślonych przez osoby odwołujące się. Ramy te wyznaczane są z jednej strony zakwestionowaną w odwołaniu częścią egzaminu, z drugiej zaś zarzutami odwołania.
Mając na uwadze tak zakreślone ramy postępowania odwoławczego Komisja Egzaminacyjna II stopnia dokonała oceny wniesionego odwołania.
Organ odwoławczy wskazał, że odwołanie w zakresie pracy z prawa karnego (część druga egzaminu) nie zasługuje na uwzględnienie.
W przyjętym przez Sąd stanie faktycznym, odpowiadającym treści aktu oskarżenia, stwierdzono w sposób nie budzący wątpliwości, że skazany dopuścił się zarzucanego czynu działając wspólnie i w porozumieniu z inną nieustaloną osobą. Ustalono nadto, że skazany był młodocianym.
W apelacji powinny zatem zostać sformułowane następujące zarzuty:
1. obrazy prawa materialnego, tj. art. 70 § 2 k.k. poprzez określenie okresu próby na 2 lata w sytuacji gdy minimalny okres próby wobec młodocianego wynosi 3 lata,
2. obrazy prawa materialnego, tj. art. 72 § 2 k.k. poprzez nie orzeczenie wobec oskarżonego, który ma status młodocianego, dozoru kuratora lub osoby godnej zaufania,
3. obrazy prawa materialnego, tj. art. 415 k.c. w zw. z art. 441 § 1 k.c. polegający na zasądzeniu odszkodowania jedynie w części, tj. w połowie, w sytuacji gdy oskarżony odpowiada za całość szkody, niezależnie od liczby osób - sprawców przestępstwa,
4. obrazy prawa procesowego, tj. art. 644 § 1 k.p.k. poprzez obciążenie powoda cywilnego opłatą sądową od oddalonego powództwa cywilnego, w sytuacji gdy orzeczenie to jest wadliwe albowiem jest następstwem obrazy prawa materialnego wykazanego w punkcie 3.
Autor apelacji prawidłowo winien wnosić o zmianę wyroku w ten sposób, że:
1. za podstawę prawną orzeczenia o okresie próby przyjąć art. 70 § 2 k.k. a jego okres ustalić na 3 lata,
2. na podstawie art. 73 § 2 k.k. oddać oskarżonego pod dozór kuratora lub osoby godnej zaufania,
3. podwyższyć kwotę zasądzonego odszkodowania do kwoty 7.000 zł,
4. uchylić orzeczenie o zasądzeniu opłaty od powoda cywilnego.
Zdający w sporządzonej apelacji zaskarżył wyrok w części rozstrzygnięcia o powództwie cywilnym i o kosztach jednocześnie, rozszerzając powództwo i domagając się zasądzenia 7.000 zł z odsetkami ustawowymi oraz z odsetkami od zaległych odsetek.
Z powyższego wynika, iż skarżący P. Ż. nie podniósł najistotniejszego zarzutu jakim jest obraza prawa materialnego, tj. art. 415 k.c. Brak jest również zarzutu obrazy prawa materialnego, tj. art. 70 § 2 k.k. i art. 73 § 2 k.k., jak również obrazy prawa procesowego, tj. art. 644 § 1 k.p.k. poprzez obciążenie powoda cywilnego opłatą sądową od oddalonego powództwa cywilnego w sytuacji, gdy orzeczenie to jest wadliwe albowiem jest następstwem obrazy prawa materialnego.
W sporządzonej przez siebie apelacji zdający skupił się wyłącznie na zagadnieniach prawa cywilnego, pomijając w całości tak istotne przepisy prawa karnego jak art. 70 § 2 k.k., art. 72 § 2 k.k. a także art. 644 § 1 k.p.k.
Z powyższych względów Komisja II stopnia uznała, iż zdający w zakresie prawa karnego nie jest właściwe przygotowany do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego a ocena niedostateczna z zadania z zakresu prawa karnego z drugiej części egzaminu radcowskiego była prawidłowa.
Zdaniem Komisji Odwoławczej odwołanie w zakresie pracy z prawa cywilnego (część trzecia egzaminu) także nie zasługuje na uwzględnienie.
Braki i uchybienia w pracy skarżącego są na tyle istotne, że dyskwalifikują przedmiotową pracę, co w konsekwencji skutkuje brakiem możliwości wystawienia zdającemu oceny pozytywnej.
Profesjonalny pełnomocnik, a w takiej roli występował zdający, powinien znać wagę dokładnego określenia żądania. Przez wniesienie pozwu powód wytacza powództwo, tzn. zgłasza do sądu żądanie wydania wyroku o określonej treści. Pozew, będąc szczególnym rodzajem pisma procesowego, oprócz warunków określonych w art. 126 i nast. k.p.c., powinien czynić zadość wymaganiom wskazanym w art. 187 § 1 k.p.c. i zawierać dokładnie określone żądanie. Ten element pozwu wchodzi w skład tzw. obligatoryjnej części pozwu i stanowi roszczenie procesowe, będące przedmiotem procesu. Nadto powinien zawierać uzasadnienie zgłoszonych roszczeń i wniosków.
Ciążący na powodzie obowiązek dokładnego określenia żądania oraz wskazania uzasadniających je okoliczności faktycznych ma dla przebiegu procesu podstawowe znaczenie, jako że konkretyzuje zakres prawa podmiotowego poddanego przez powoda ochronie sądowej, a także wytycza granice rozpoznania sprawy, a w konsekwencji granice orzekania. Przesądza także o ochronie interesów reprezentowanej strony. Natomiast pozew opracowany przez skarżącego tych warunków nie spełnia albowiem pozew ten nie odpowiada wymogom art. 187 k.p.c.
Organ podnosił, iż sam skarżący wskazał, że zwyczajowo przyjęte jest aby już przy oznaczaniu stron, o ile stroną jest osoba małoletnia, wskazać jej przedstawiciela ustawowego, ułatwia to bowiem np. właściwe doręczenia korespondencji w danej sprawie. Skoro rzeczą zdającego było właściwe opracowanie pozwu, zatem brak wskazania w pozwie już przy oznaczeniu stron, że powód jest małoletni i reprezentuje go przedstawicielka ustawowa, rzeczywiście jest wadą pracy.
Z uwagi na staranność, jaka powinna cechować profesjonalnego pełnomocnika, wymieniając małoletniego powoda należało wskazać, że jest on reprezentowany przez przedstawiciela ustawowego, w którego imieniu działa radca prawny. Ponadto z przepisów kodeksu postępowania cywilnego (art. 126 § 2 k.p.c.) wynika wprost, że gdy pismo procesowe jest pierwszym pismem w sprawie, powinno nadto zawierać oznaczenie miejsca zamieszkania lub siedziby stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników.
Fakt skonstruowania roszczenia w p-kcie A 1 w następujący sposób - "o zasądzenie 520 tys. zł tytułem zadośćuczynienia i operacji", bez jednoczesnego dokonania przez autora pracy "rozbicia" tej należności na kwoty z poszczególnych tytułów oraz umieszczenie żądania zapłaty kwoty 20.000 zł w punkcie, w którym powód dochodzi roszczenia z tytułu zadośćuczynienia, w sytuacji domagania się przez powodów w dalszej kolejności kwoty odszkodowania w kolejnym, tj. w p-kcie 2 petitum pozwu oraz identyczne (nieprawidłowe) skonstruowanie roszczeń na rzecz małoletniego powoda w punktach 4 i 5 pozwu, egzaminowany tłumaczył brakiem czasu i trudnościami natury technicznej.
Organ wywodził, że zdający zdaje się nie rozumieć istoty problemu. Sposób formułowania przez niego żądań świadczy o istotnych brakach umiejętności redagowania podstawowego pisma procesowego jakim jest pozew w postępowaniu cywilnym, która to umiejętność jest niezbędna w pracy radcy prawnego. Łączenie w jednym punkcie pozwu roszczeń odszkodowawczych i roszczenia o zadośćuczynienie burzy przejrzystość tych żądań, tym bardziej, że w kolejnym punkcie w petitum pozwu skarżący ponownie dochodzi na rzecz tej samej powódki kolejnych roszczeń odszkodowawczych. Prawidłowo zredagowany pozew powinien w następujących po sobie punktach prezentować pogrupowane żądania według rodzajów roszczeń i jego autor powinien dochodzić ich zasądzenia. Nadto należy podnieść, że zdający w ogóle nieprawidłowo skonstruował roszczenia zgłaszane w pozwie, o czym będzie mowa w dalszej części opinii (odnośnie zarzutu braku umiejętności prawidłowego formułowania roszczenia). Nadto używanie określeń w rodzaju "tytułem zadośćuczynienia i operacji" także ewidentnie świadczy o nieumiejętności konstruowania i formułowania roszczeń przez zdającego.
Żądanie ustalenia na przyszłość prawa do renty małoletniego powoda egzaminowany tłumaczy oceną, iż jest to kluczowy problem szkód jakie mogą wystąpić w przyszłości.
W ocenie organu wyjaśnienia egzaminowanego świadczą o całkowitym nieopanowaniu przez niego wiadomości na temat istoty żądania w oparciu o art. 189 k.p.c.
Skoro punkt A 5 pozwu zawiera żądanie zasądzenia na rzecz małoletniego powoda renty, przeto zupełnie zbędnym i całkowicie nieuzasadnionym jest żądanie zawarte w punkcie A 7 pozwu (przy okazji należy wskazać na zaburzenie numeracji, gdyż w pozwie brak punktu A 6) "ustalenia na przyszłość prawa do renty małoletniego powoda M. Łęckiego".
"Interes prawny" w rozumieniu art. 189 k.p.c. należy rozumieć jako "potrzebę prawną", wynikającą z sytuacji prawnej, w jakiej powód się znajduje. Jeżeli z prawa przedmiotowego nie wynika, że ma on potrzebę ustalenia, wyrok ustalający jest zbyteczny. Interes prawny oznacza interes odnoszący się do stosunków, w jakich znajduje się powód. Skoro na rzecz powoda zostanie zasądzona renta, o którą wnosi w punkcie A 5 pozwu, przeto całkowicie bezzasadne jest żądanie ustalenia zawarte w punkcie A 7 pozwu.
Według zdającego niezasadny był zarzut egzaminatora, że w żądaniu "rozstrzygnięcia o kosztach postępowania według norm przepisanych" brakowało sformułowania, że żąda zasądzenia kosztów procesu na rzecz strony powodowej, skoro sąd nie jest związany takim wnioskiem. Nadto wskazał, że skoro powodowie wnieśli o zwolnienie z obowiązku ponoszenia kosztów sądowych, to na tym etapie postępowania wniosek o zasądzenie kosztów procesu na rzecz strony powodowej byłby błędny, a jeżeli sąd wniosek o zwolnienie od kosztów uwzględni, to w orzeczeniu kończącym postępowanie na mocy art. 113 ustawy o kosztach sądowych zasądzi je na rzecz Skarbu Państwa a nie na rzecz powodów.
Komisja Odwoławcza podnosiła, że zarzut ten jest całkowicie chybiony. Z jego treści wynika, że zdający zupełnie nie odróżnia pojęcia kosztów sądowych i kosztów procesu oraz nie zna zasad orzekania o kosztach procesu. Z treści art. 98 § 2 i § 3 k.p.c. wynika, że koszty sądowe stanowią tylko jeden ze składników kosztów procesu. Okoliczność, że strona wniosła o zwolnienie z obowiązku uiszczenia kosztów sądowych nie czyni bezprzedmiotowym, tak jak podniósł skarżący, zgłoszenia żądania zasądzenia na jej rzecz zwrotu kosztów procesu, na które składa się także m. in. wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym. Nawet jeżeli powodowie zostaną przez sąd zwolnieni z obowiązku ponoszenia kosztów sądowych, poniosą koszty wynagrodzenia swego pełnomocnika, które to koszty jako koszty procesu powinny zostać zasądzone wyrokiem kończącym postępowanie w instancji na ich rzecz od strony pozwanej jako przegrywającej proces, natomiast o nieuiszczonych kosztach sądowych, sąd orzeknie zgodnie z art. 113 ustawy o kosztach sądowych (...), nakazując ewentualne ich ściągnięcie na rzecz Skarbu Państwa.
Skarżący podniósł, że w uzasadnieniu pozwu zaznaczył, że pełnomocnictwo obejmuje aktualnie jedynie wniesienie niniejszego pozwu i wraz z jego wniesieniem powódka przestaje być profesjonalnie zastępowana, zatem niezasadny jest zarzut wadliwego zgłoszenia wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu w sytuacji reprezentowania powodów.
W poleceniach egzaminacyjnych znanych zdającym w dacie pisania prac egzaminacyjnych znajduje się zapis, że dopuszczalne jest uzupełnienie podanych informacji bez zmiany okoliczności stanu faktycznego. Z kazusu wynikało, że Krystyna Łęcka stawiła się w kancelarii radcy prawnego z prośbą o udzielenie pomocy prawnej. Z treści nie wynikało, że udzieliła pełnomocnictwa jedynie do wniesienia pozwu, tak więc założenie poczynione przez zdającego stanowiło zmianę okoliczności stanu faktycznego przedstawionego w kazusie, wbrew poleceniu egzaminacyjnemu. Ponadto z załączników do pozwu wynika, że zostało udzielone pełnomocnictwo, załączone do pozwu, bez zastrzeżenia, że jest ono pełnomocnictwem jedynie do wniesienia pozwu. W tej sytuacji, zgodnie z art. 91 k.p.c. należało przyjąć, że zakres pełnomocnictwa jest pełen, czyli taki jak wynika z tego przyjęcia, że jest to pełnomocnictwo ograniczone.
Na marginesie organ dodał, iż nawet gdyby przyjąć, że zdający mógł założenie takie uczynić i zgłoszenie wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu celem reprezentowania powodów nie stanowiło uchybienia egzaminowanego, to w zestawieniu z wielością istotnych błędów przedmiotowej pracy egzaminacyjnej nie mogło by samo w sobie skutkować podwyższeniem końcowej oceny pracy.
Odnośnie uwagi egzaminatora o zbędnym mimo treści art. 11 k.p.c., wniosku dowodowym z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy karnej na okoliczność wypadku, skarżący przedstawił hipotetyczny wywód w stylu "co by było gdyby...", m. in. wprowadzając całkowicie dowolne i niczym nie poparte założenia, że pozwany ubezpieczyciel mógłby kwestionować swą odpowiedzialność (drugi pozwany - kierujący samochodem, który potrącił powódkę został skazany prawomocnym wyrokiem sądu karnego).
Z kazusu wynikało, że pozwany ubezpieczyciel nie kwestionował zarówno okoliczności, jak i przebiegu wypadku (nie zgłosił np. zarzutu przyczynienia się powódki do zaistnienia wypadku). Co więcej - uznał zasadę swej odpowiedzialności, wypłacił bowiem powodom część żądanych przez nich świadczeń a sporna między stronami była jedynie ich wysokość. W tej sytuacji należy podzielić uwagi egzaminatora o zbędnym wniosku dowodowym na tę okoliczność.
Organ wskazywał też, że egzaminowany polemizuje także z zarzutem, że niewłaściwie powołał jako dowód prywatne opinie lekarzy, które nie są dowodami w świetle k.p.c., prezentując w odwołaniu pogląd, że są to dokumenty prywatne i jako takie są pełnoprawnymi dowodami wg k.p.c.
Wskazania przez zdającego jako dowodu "opinii" lekarzy wymienionych w pozwie uznać należy za niewłaściwe o tyle, że wbrew wywodom zawartym w odwołaniu, nie są to opinie w znaczeniu procedury cywilnej, a jedynie mogą one mieć walor zaświadczenia lekarskiego lub ekspertyzy pozasądowej.
Natomiast oparcie przez sąd orzeczenia na pozasądowym oświadczeniu biegłego stanowi uchybienie procesowe.
Organ wskazywał, że nawet gdyby przyjąć, tak jak twierdzi skarżący, że opinie te są dokumentami prywatnymi, to jako takie nie byłyby one przydatne w przedmiotowej sprawie. Zgodnie bowiem z treścią art. 245 k.p.c. dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Oświadczenie takie nie byłoby przydatne w celu ustalenia jaki jest rzeczywisty stan zdrowia powodów w następstwie obrażeń doznanych w wypadku, albowiem okoliczność ta może być udowadniana jedynie za pomocą opinii biegłych lekarzy specjalistów
Ustosunkowując się do zarzutu egzaminatora polegającym na braku w ocenianej pracy wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych, zdający podniósł, że skoro pozwany ubezpieczyciel uznał roszczenie powodów co do zasady jeszcze przed wytoczeniem powództwa, wypłacając część żądanych przez nich świadczeń, to nie istniała potrzeba powołania dowodu z opinii biegłych już na etapie wnoszenia pozwu, gdyż brak było podstaw do przyjęcia, że twierdzenia powodów o ich stanie zdrowia będą kwestionowane przez pozwanych.
Zgodnie z art. 126 § 1 pkt 3 k.p.c., każde pismo procesowe, a zwłaszcza pozew, który jest szczególnym pismem procesowym, powinno m. in. zawierać dowody na poparcie przytoczonych okoliczności. Skoro powodowie twierdzili, że wypłacone na ich rzecz przez pozwanego ubezpieczyciela świadczenia były zbyt niskie, to rzeczą powodów było udowodnić, że w następstwie wypadku stan ich zdrowia jest na tyle zły, że uzasadnia zasądzenie znacznie wyższych świadczeń. Kluczowym dowodem w tego rodzaju sprawach są opinie biegłych lekarzy sądowych, dlatego zasadnym był zarzut egzaminatorów, iż jedną z wad pracy jest brak wniosku o dopuszczanie dowodu z opinii biegłych lekarzy.
Zdaniem Komisji Odwoławczej należy podzielić uwagę skarżącego, że wbrew zastrzeżeniu drugiego egzaminatora, tezy dowodowe sformułował poprawnie.
Odnośnie zarzutu, iż egzaminowany nie wykazał się umiejętnością prawidłowego sformułowania roszczeń albowiem użył w opracowanym przez siebie pozwie określeń "o nakazanie pozwanym...aby zapłacili kwotę...tytułem zadośćuczynienia i operacji", skarżący przyznał, że powszechnie w praktyce przyjęta jest forma " o zasądzenie", lecz jest to tylko "uzus procesowy". Dodał także, że w postępowaniu nakazowym i gdy zgłaszane są roszczenia alternatywne formułuje się żądania w taki sposób w jaki uczynił egzaminowany.
Podobnie utrzymywał, że prawidłowo jego zdaniem sformułował żądanie zasądzenia odszkodowania z tytułu poniesionych kosztów dodatkowego odżywiania powódki, precyzując to w petitum pozwu w sposób następujący "aby zapłacili .. tytułem kosztów utrzymania przez 4 miesiące diety".
Komisja Odwoławcza wywodziła, że profesjonalny pełnomocnik, a w takiej roli występował zdający, powinien znać wagę dokładnego i prawidłowego, także pod względem językowym, określenia żądania. Przez wniesienie pozwu powód wytacza powództwo, tzn. zgłasza do sądu żądanie wydania wyroku o określonej treści. Powodowie w tej sprawie nie dochodzili swych roszczeń w trybie postępowania nakazowego, nie zgłaszali także roszczeń alternatywnych, dlatego dodatkowe uwagi skarżącego nie mają żadnego znaczenie w tej sytuacji. Jak przyznał sam skarżący w odwołaniu, jedyną formą przyjętą w praktyce gdy powód, tak jak w tej sprawie, dochodzi zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz konkretnych kwot jest forma, iż wnosi o "zasądzenie od... kwoty....".
Zdaniem organu wobec argumentacji odwołującego się podnieść należy, iż w stosunku do osób, które tak jak radcowie prawni zawodowo trudnią się wykonywaniem czynności danego rodzaju, osób będących specjalistami w danej dziedzinie bądź wykonujących czynności wymagających szczególnej wiedzy i umiejętności należy stosować wyższą miarę staranności.
Organ wskazywał, że pozew jest szczególnym rodzajem pisma procesowego, podlega określonym rygorom, w tym także co do sposobu i formy językowej precyzowanych roszczeń i egzaminowany powinien wykazać, że posiadł wiedzę i umiejętności wykonywania zawodu radcy prawnego, także poprzez prawidłową konstrukcję językową dochodzonych roszczeń, czego jednak skarżący nie wykazał.
Egzaminowany przyznał, że nie wskazał czasokresu za jaki poszkodowanym należało by zasądzić rentę, nie żądał w ogóle zasądzenia w ramach renty należnej małoletniemu z tytułu zwiększonych potrzeb kwoty po 3.000 złotych miesięcznie wydatkowanych kosztów rehabilitacji, nie żądał ustalenia odpowiedzialności pozwanych na przyszłość w odniesieniu do ewentualnych przyszłych szkód powódki, nie żądał w ogóle zasądzenia na rzecz powodów odsetek od dochodzonych roszczeń z tytułu opóźnienia w spełnieniu świadczeń pieniężnych. Podniósł, że wszystkie te uchybienia nie są błędem o charakterze zasadniczym, lecz są wynikiem przeoczenia, które można naprawić w toku postępowania wszczętego w tej sprawie, np. poprzez rozszerzenie powództwa, a skoro tak, to nie powinny one zdaniem skarżącego mieć wpływu na ocenę niedostateczną jego pracy.
W ocenie Komisji Odwoławczej tłumaczenie skarżącego jest całkowicie niezasadne.
Egzaminowany nie ma racji, albowiem brak wskazania już w pozwie okresu za jaki żąda renty na rzecz swych mocodawców jest brakiem istotnym, rzutującym m. in. na wartość przedmiotu sporu, a co się z tym wiąże - na konieczność uiszczenia należnych opłat od pozwu, zatem, stosownie do wymogów art. 1302 § 1 k.p.c. jako radca prawny obowiązany był uiścić tę opłatę w należnej wysokości, a gdyby tego nie uczynił sąd zwróciłby pozew (mimo wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych - nie wiadomo na etapie wnoszenia pozwu czy sąd wniosek ten uwzględni). Z kolei pozew zwrócony nie wywołuje żadnych skutków procesowych, które ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Mogło by to mieć także wpływ na ewentualne przedawnienie roszczeń w zakresie renty, która jest świadczeniem okresowym i poszczególne należności przedawniają się w okresie trzyletnim w odniesieniu do każdej comiesięcznej należności z tego tytułu. Wbrew wywodom skarżącego żądanie musi być dokładnie określone już w pozwie, ponieważ zakreśla granice: litispendencji (art. 192 k.p.c), orzekania (art. 321 § 1 k.p.c), a następnie powagi rzeczy osądzonej (art. 365-366 k.p.c). Przy powództwach o zapłatę dokładnie określona kwota decyduje o wysokości opłaty stosunkowej oraz o wysokości wynagrodzenia adwokatów (radców prawnych, rzeczników patentowych), a także o właściwości rzeczowej sądu (art. 17 pkt 4 k.p.c.) lub rozpoznaniu sprawy w postępowaniu uproszczonym (art. 5051 pkt 1 k.p.c).
Krzywdzącym dla małoletniego powoda jest dochodzenie w zaniżonej o 3.000 zł miesięcznie należności z tytułu comiesięcznej renty.
Komisja Odwoławcza podnosiła też, że za istotny brak pracy należy uznać nie zażądanie w pozwie odsetek od dochodzonych kwot (art. 481 § 1 k.c). Brak ten jest istotnym uchybieniem ze strony profesjonalnego pełnomocnika, który zawsze powinien kierować się przepisami prawa i dobrem klienta.
W stanie faktycznym, w oparciu o który pisano pracę, znajdowało się stwierdzenie "Rokowania co do powrotu do zdrowia są dla niej (tj. dla powódki) niekorzystne". Zatem w oparciu o to sformułowanie w zestawieniu z obecnie bardzo złym stanem zdrowia powódki (co także wynika ze stanu faktycznego) istniała podstawa do żądania ustalenia, że pozwany będzie ponosił odpowiedzialność za następstwa wypadku na zdrowiu powódki, które mogą się ujawnić w przyszłości (art. 189 k.p.c).
Wbrew twierdzeniom skarżącego, sformułowanie żądania zawartego w punkcie A-4 petitum pozwu, z którego wynika, że żądanie dotyczy zasądzenia "sumy 1 min 10 tys.zł. tytułem zadośćuczynienia i sprzętu rehabilitacyjnego", podczas gdy z uzasadnienia pozwu wynika, że zadośćuczynienie pełnomocnik powoda określa na 1 milion złotych, a wydatki na zakup sprzętu rehabilitacyjnego na 10.000 zł, tym samym jest trafna uwaga egzaminatora, iż egzaminowany zalicza wydatki na zakup sprzętu rehabilitacyjnego do zadośćuczynienia.
W ocenie organu odwoławczego trafny jest też zarzut egzaminatora, że autor pracy nie potrafił dokonać subsumcji, albowiem nie dokonał zakwalifikowania określonych zdarzeń faktycznych w odniesieniu do konkretnych przepisów prawa materialnego, nie omówił okoliczności uzasadniających żądanie renty i odszkodowania a także - wysokości żądanego zadośćuczynienia, dochodzonego w znacznej wysokości odnosząc to do polskich realiów, jak również - roszczeń dochodzonych przez każde z powodów na swoją rzecz.
Egzaminowany w ogóle nie powołał art. 445 k.c. jako podstawy materialnoprawnej kwot żądanych tytułem zadośćuczynienia.
Tłumaczył te uchybienia brakiem czasu, a także wskazał m. in., że ich uzasadnienie byłoby "dziecinnie proste" (s. 18 odwołania), dlatego błędnie uważa, że wystarczyło powołać się jedynie na numery artykułów kodeksu cywilnego i odesłanie do wskazanego przez siebie komentarza do kodeksu cywilnego.
W ocenie Komisji Odwoławczej całkowicie nieprzekonująca jest polemika z zasadną oceną egzaminatorów, którzy stwierdzili, że w pracy autorstwa skarżącego doszło do odwrócenia proporcji zagadnień poruszanych w uzasadnieniu pozwu. W pracy egzaminacyjnej istotnie występuje niczym niewytłumaczalna przewaga kwestii formalnoprawnych, przy praktycznym braku odniesienia się do problemów materialnoprawnych, natomiast brak jest argumentów wskazujących na zasadność wysokości dochodzonych roszczeń. Istotnym błędem jest zwłaszcza całkowite pominięcie argumentów przemawiających za taką właśnie wysokością zadośćuczynienia jakiej dochodził na rzecz swych mocodawców autor pracy w opracowanym przez siebie pozwie, przy uwzględnieniu, że o wysokości tego typu roszczeń decyduje sąd, gdyż są to kwestie ocenne i w związku z tym należało starać się przekonać sąd, że np. stosownym zadośćuczynieniem na rzecz małoletniego powoda jest kwota 1.000.000 złotych. Autor pracy nie podjął nawet takiej próby. Formułowanie przez skarżącego w odwołaniu zarzutów, iż egzaminatorzy wykazując uchybienia, o których mowa wyżej, przyjęli rozwiązanie "na poziomie oportunizmu egzaminacyjnego" (s. 21), stanowi próbę gołosłownej i nieprzekonującej polemiki, całkowicie pozbawionej rzeczowych argumentów i jako taka nie może ona odnieść skutku zamierzonego przez skarżącego.
Zdaniem organu odwoławczego należy podzielić uwagę egzaminatorów, że zbędne było aż tak szczegółowe rozliczanie wartości przedmiotu sporu przez autora pracy egzaminacyjnej. Aby spełnić wymóg art. 1261 k.p.c. wystarczyło wskazać obliczoną wartość przedmiotu sporu. Gdyby tak podana wartość przedmiotu sporu budziła wątpliwości co do poprawności wyliczenia, sąd mógłby sprawdzić tę wartość stosownie do treści art. 25 § 1 bądź § 2 k.p.c.
Zasadna jest uwaga, którą podziela także skarżący, że jako autor pracy egzaminacyjnej błędnie przyjął, że pozwanych łączy współuczestnictwo materialne. Natomiast w swym odwołaniu ponownie wadliwie wskazał, że w tej sytuacji, skoro było to współuczestnictwo formalne, nie można było pozwać obu pozwanych przed jeden sąd.
Komisja odwoławcza przyznała, iż istotnie nie rzutuje na ocenę pracy egzaminacyjnej okoliczność wskazana przez egzaminatora, że autor pracy nie wskazał konkretnego wydziału sądu, do którego powinien być skierowany pozew.
Organ podzielił natomiast kolejną uwagę egzaminatora, że egzaminowany o tyle nieprecyzyjnie oznaczył pozwanego wskazując, że jest nim PZU S.A., że należało wskazać pełną nazwę strony pozwanej, a nie powszechnie używany skrót.
Za trafną uznał organ uwagę egzaminatora, że w pracy egzaminacyjnej brak jest "żądania zasądzenia kosztów pomimo woli zgłoszenia takiego żądania". W punkcie B2 pozwu (skarżący wadliwie wskazał punkt B3) wniosek został sformułowany następująco "rozstrzygnięcie o kosztach postępowania według norm przepisanych". Tak więc autor pracy istotnie nie wniósł o zasadzenie kosztów postępowania na rzecz swoich mocodawców, a jedynie wniósł aby sąd rozstrzygnął o kosztach, co mogło by odnieść skutek taki, że w razie oddalenia powództwa w całości albo w przeważającej części, sąd zasądziłby koszty od powodów na rzecz pozwanych.
Kolejna uwaga egzaminatora, że nieprecyzyjnie autor pracy sformułował wniosek o zwolnienie od kosztów także jest trafna w ocenie organu odwoławczego. Polemizując z nią skarżący zdaje się nie dostrzegać dopisku znajdującego się w nawiasie "(nie wiadomo jakich)". Wnosząc o zwolnienie od kosztów należało skonkretyzować, że chodzi o koszty sądowe. Jak wynikało już z wcześniejszych uwag - skarżący nie rozróżnia pojęcia kosztów sądowych i kosztów procesu.
Egzaminowany przyznał też, że z uwagi na brak czasu nie wymienił wszystkich załączników do pozwu (w punkcie 4 wpisał "Dowody (oryginały i kopia)"), stąd uwaga egzaminatora, że bardzo nieprecyzyjnie wymienione zostały załączniki do pozwu.
Egzaminator odniósł się też do kwestii poruszonej przez autora pracy w uzasadnieniu pozwu, a mianowicie wskazaniu, że "w sprawie uzasadnione byłoby wydanie wyroku wstępnego, bo pozwany ad. 1 nie kwestionuje roszczeń strony powodowej co do zasady". Skarżący podniósł, że jedynie wskazał na taką możliwość, lecz wniosku takiego faktycznie nie sprecyzował. Mimo to rozważania skarżącego, z których wynika, że celowym było zgłoszenie wniosku o wydanie wyroku wstępnego w tej sprawie są, zdaniem organu, w całości błędne.
Organ wskazywał, że w przedmiotowej sprawie pozwani nie tylko nie kwestionowali zasady swej odpowiedzialności za następstwa wypadku komunikacyjnego będącego źródłem szkód doznanych przez powodów, ale co więcej - w odniesieniu do pozwanego kierowcy Jana Kota zasada jego odpowiedzialności została przesądzona skazującym wyrokiem karnym, natomiast pozwany zakład ubezpieczeń uznał zasadę swej odpowiedzialności wypłacając powodom roszczenia jeszcze przed wytoczeniem powództwa w tej sprawie, tyle tylko, że w wysokości niesatysfakcjonującej powodów. Zatem, wbrew twierdzeniom skarżącego, w ogóle w przedmiotowej sprawie brak było podstaw do żądania wydania wyroku wstępnego.
Także wbrew stanowisku skarżącego, organ podzielił uwagi egzaminatora, że istnieją zasadnicze uchybienia, jeżeli chodzi o styl i staranność pracy, nieprecyzyjne sformułowania, brak merytorycznego uzasadnienia dochodzonych roszczeń.
Ostatecznie komisja odwoławcza podniosła, że w zasadzie należało pominąć zarzuty skarżącego, zawarte w pierwszej części odwołania (s. 1-13) jak również w końcowej jej części (s. 26-31) a także w załącznikach, jako niemerytoryczne i pozbawione podstaw.
Powołując art. 364 i 365 ust. 2 ustawy o radcach prawnych Komisja Odwoławcza wskazała, że Komisja Egzaminacyjna dokonując oceny prac skarżącego zastosowała kryteria wynikające z powołanych przepisów natomiast niemerytoryczne zarzuty zawarte w odwołaniu nie mogą być przedmiotem oceny Komisji Odwoławczej.
Ostatecznie komisja odwoławcza podniosła, że treść apelacji w postępowaniu karnym oraz pozwu w postępowaniu cywilnym sporządzonych przez zdającego, realizacja zadania z części drugiej i trzeciej egzaminu radcowskiego nie zasługuje na pozytywną ocenę.
Poziom pracy świadczy o tym, iż skarżący nie dysponuje wymaganym do wykonywania zawodu radcy prawnego poziomem wiedzy prawniczej i umiejętnością stosowania prawa w praktyce.
Z przedstawionych wyżej względów Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego uznała, że brak podstaw do podwyższenia oceny uzyskanej przez P. Ż., zarówno z pracy pisemnej z zakresu prawa karnego oraz cywilnego, jak i ocen uzyskanych przez skarżącego z pozostałych części egzaminu radcowskiego.
Skargę na powyższą uchwałę wywiódł P. Ż.. Wnosił o uchylenie tej uchwały w całości oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi P. Ż., nie polemizując z konkretnymi twierdzeniami Komisji Egzaminacyjnej II stopnia zawartymi w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały, wskazywał na jej wadliwość w zakresie pominięcia zarzutów metodologicznych ujętych w odwołaniu, które zasadzały się w konstatacji o błędnym umiejscowieniu przez Komisję Egzaminacyjną rozwiązania standardowego na skali ocen, znaczenia kryteriów oceniania, odrębności kryteriów oceniania oraz znaczenia niezależności ocen egzaminatorów. Skarżący podnosił, że w postępowaniu egzaminacyjnym nie ma bardziej zasadniczego zarzutu niż zarzut nieprawidłowej metodologii oceniania i wystawienia przez to nierzetelnej oceny, stąd też Komisja Egzaminacyjna II stopnia nie mogła tego zarzutu uznać za niemerytoryczny. Zdaniem skarżącego szersze i odmienne uzasadnienie oceny negatywnej zawarte w kwestionowanej uchwale Komisji Egzaminacyjnej II stopnia wykracza poza instytucję instancji kontrolnej wynikającej z k.p.a. i nie może sanować braków uzasadnienia uchwały organu I instancji. W konkluzji uzasadnienia swojej skargi P. Ż. podnosił, że zaskarżona uchwała całkowicie pomija jego argumentację dotyczącą metodologii oceniania prac zdających, przyjmuje, iż rozwiązanie standardowe usytuowane jest na górze skali ocen oraz, że argumenty, którymi posługuje się Komisja Egzaminacyjna II stopnia powinny zostać użyte przez organ I instancji.
W odpowiedzi na skargę Komisja Egzaminacyjna II stopnia podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały wniosła o oddalenie skargi jako bezzasadnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm).
Podkreślenia wymaga również, iż stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności.
Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona uchwała narusza bowiem przepisy prawa procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy, co w świetle art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. skutkuje jej uchyleniem.
Kontroli Sądu w niniejszej sprawie podlegała uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego z dnia [...] maja 2010 r., znak sprawy [...] utrzymująca w mocy uchwałę Nr [...] z dnia [...] grudnia 2009 r. podjętą przez Komisję Egzaminacyjną do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w Warszawie ustalającą negatywny wynik z egzaminu radcowskiego uzyskany przez zdającego P. Ż..
Szczegółowy tryb składania egzaminu radcowskiego został uregulowany w art. od 36 do 369 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2010 r. Nr 10 poz. 65 ze zm.) oraz w rozporządzeniu wykonawczym Ministra Sprawiedliwości z dnia 29 kwietnia 2009 r. w sprawie zespołu do przygotowania zestawu pytań testowych oraz zadań na egzamin radcowski oraz wykazu tytułu aktów prawnych (Dz. U. z 2009 r. nr 70 poz. 606), wydanym na podstawie art. 36 ust. 12 w/w ustawy.
Wynik egzaminu radcowskiego ustalany jest w drodze uchwały Komisji Egzaminacyjnej (art. 366 ust. 2 ustawy), od której przysługuje zdającemu odwołanie do Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości (komisji odwoławczej) w terminie 14 dnia od dnia otrzymania zaskarżonej uchwały (art. 368 ust. 1 ustawy o radcach prawnych). Natomiast od uchwały komisji odwoławczej służy skarga do sądu administracyjnego (art. 368 ust. 11 ustawy o radcach prawnych).
W myśl przepisu art. 368 ust. 12 ustawy o radcach prawnych do postępowania przed komisją odwoławczą stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Oznacza to, że w sprawie znajduje odpowiednio zastosowanie art. 138 kpa, w myśl którego zgodnie z zasadą dwuinstancyjności organ odwoławczy obowiązany jest ponownie rozpoznać i rozstrzygnąć sprawę rozstrzygniętą decyzją organu I instancji z zastrzeżeniem rozwiązania przyjętego w art. 138 § 3 k.p.a. Organ odwoławczy nie może zatem ograniczyć się do kontroli decyzji organu I instancji a obowiązany jest ponownie rozstrzygnąć sprawę (patrz m.in. wyrok NSA z 22 marca 1996 r. Sa/Wr 1996/95 ONSA 1997, Nr 1, poz. 35, wyrok NSA z 14 sierpnia 1987, IV SA 385/87).
Zgodnie z art. 368 ust. 14 pkt 4 ustawy o radcach prawnych Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia m.in. tryb i sposób działania komisji odwoławczej.
W oparciu o tę delegację ustawową Minister Sprawiedliwości wydał Rozporządzenie z dnia 24 września 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej li stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (Dz.U.09.164.1314)
Zgodnie z § 5 tegoż rozporządzenia przewodniczący lub członek komisji odwoławczej, o którym mowa w ust. 2 pkt 2, sporządza pisemną opinię dotyczącą zasadności poszczególnych zarzutów podniesionych w odwołaniu wraz ze stanowiskiem. Głosowanie jest jawne. W pierwszej kolejności komisja odwoławcza głosuje nad ostateczną oceną testu lub pracy pisemnej z tej części egzaminu radcowskiego, która została zakwestionowana w odwołaniu, następnie komisja odwoławcza głosuje w sprawie uchwały komisji egzaminacyjnej do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego o wyniku egzaminu radcowskiego.
Rozporządzenie to reguluje m.in. tryb i sposób działania komisji odwoławczej, nie zmienia jednak (i nie może zmieniać) norm wynikających z odpowiedniego stosowania przepisów k.p.a. Rozporządzenie to również wskazuje, że przedmiotem ostatecznej oceny Komisji Odwoławczej jest cała uchwała Komisji Egzaminacyjnej.
Organ odwoławczy rozpatruje więc sprawę ponownie merytorycznie w jej całokształcie mając w szczególności na uwadze przepisy art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. tj. ma on obowiązek rozpatrzyć wszystkie żądania strony i ustosunkować się do nich w uzasadnieniu swojej decyzji. Temu obowiązkowi uchybiła Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości albowiem po pierwsze zajęła się zbadaniem prawidłowości wystawienia skarżącemu ocen niedostatecznych z dwóch części egzaminu, tymczasem bez względu na zapis art. 366 ust. 1 ustawy o radcach prawnych, powinna skontrolować również przebieg i osiągnięte przez skarżącego wyniki z pozostałych części tego egzaminu, po drugie Komisja II stopnia nie rozpatrzyła wszystkich żądań zdającego zawartych w odwołaniu i nie ustosunkowała się do nich w uzasadnieniu podjętej uchwały. Trafnie skarżący zarzuca, że organ ponownie rozpatrując sprawę nie odniósł się do zarzutów odwołania dotyczących zastosowanej metodologii oceniania prac egzaminacyjnych, kryteriów oceniania, znaczenia niezależności ocen egzaminatorów oraz stosowania opisu istotnych zagadnień.
Niewątpliwie wyjaśnienia wymaga, czy i w jakim zakresie egzaminatorzy oceniając prace skarżącego stosowali jako kryterium oceny opis istotnych zagadnień, które jako kryterium oceny nie miało podstaw w przepisach ustawy o radcach prawnych. Należy bowiem mieć na uwadze, że przepisy wykonawcze tj. rozporządzenia w myśl art. 92 ust. 1 Konstytucji RP wydawane są przez właściwe organy na podstawie i w granicach szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. W niniejszej sprawie art. 36 ust. 12 ustawy o radcach prawnych upoważnił Ministra Sprawiedliwości do wydania rozporządzenia co do kwestii w tym przepisie określonych. Z art. 36 ust. 12 ustawy o radcach prawnych nie wynika upoważnienie dla Ministra Sprawiedliwości do uregulowania w akcie wykonawczym kryteriów oceny zadań pisemnych stanowiących część od drugiej do piątej egzaminu radcowskiego.
Mimo tego z przepisu § 5 ust. 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 29 kwietnia 2009 r. w sprawie zespołu do przygotowania zestawu pytań testowych oraz zadań na egzamin radcowski oraz wykazu tytułów aktów prawnych wynika kompetencja dla zespołu do sporządzenia opisu istotnych zagadnień. Zbadanie tej kwestii ma istotne znaczenie, albowiem w myśl art. 365 ust. 2 ustawy o radcach prawnych egzaminatorzy dokonując oceny pracy z poszczególnych części (od drugiej do piątej) egzaminu powinni kierować się wskazówkami w tym przepisie zawartymi odnosząc je indywidualnie do każdej pracy a nie stosować inne kryteria wynikające z przepisów wykonawczych.
Nadto organ odwoławczy uznając część zarzutów skarżącego za niemerytoryczne i pozbawione podstaw winien wskazać przyczyny, dla których dane zarzuty uznaje za niemerytoryczne. Tymczasem w przedmiotowej sprawie organ ograniczył się do arbitralnego stwierdzenia w tym zakresie, co narusza zasady wynikające z art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a.
Stwierdzone uchybienia proceduralne skutkowały uchyleniem zaskarżonej uchwały stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 c p.p.s.a.
Ponownie rozpatrując sprawę Komisja II stopnia przeprowadzi postępowanie wyjaśniające w kierunku wskazanym przez Sąd i w zależności od jego wyników podejmie uchwałę, którą uzasadni zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a.
Z powyższych względów Sąd na mocy art. 145 § 1 pkt 1 c, 152 i 200 p.p.s.a. orzekł jak w wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło