VI SA/Wa 1967/10
WyrokWSA w Warszawie2010-12-23
Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów prawidłowo nałożył karę pieniężną na przedsiębiorcę za wprowadzenie na rynek produktu niespełniającego wymagań bezpieczeństwa oraz czy wysokość tej kary była adekwatna i zgodna z prawem?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Prezes UOKiK miał prawo nałożyć karę pieniężną na przedsiębiorcę za wprowadzenie na rynek niebezpiecznego produktu, a wymierzona kara była adekwatna do stopnia i okoliczności naruszenia obowiązków. Organ nie przekroczył granic uznania administracyjnego, a skarżąca nie wykazała, że podjęła skuteczne działania w celu wycofania produktu z rynku w odpowiednim czasie. Wysokość kary została prawidłowo ustalona, uwzględniając m.in. korzyść majątkową, charakter produktu oraz przewlekłość działań przedsiębiorcy.Stan faktyczny
S. Spółka jawna wprowadziła na polski rynek zabawkę "Z.", która nie spełniała wymagań bezpieczeństwa i stwarzała poważne zagrożenie dla zdrowia dzieci. Po kontroli i licznych wezwaniach Prezes UOKiK nałożył na spółkę karę pieniężną 25.000 zł za niewystarczające działania w celu wycofania produktu z rynku i poinformowania dystrybutorów. Spółka kwestionowała decyzję, wskazując na posiadane atesty i podnosząc zarzuty proceduralne oraz co do wysokości kary.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Paulina Paczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 grudnia 2010 r. sprawy ze skargi S. Sp. j. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] lipca 2010 r. [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów decyzją z dnia [...] lipca 2010 r. Nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm., dalej: "k.p.a.") oraz art. 33a ust. 2 pkt 2) w związku z art. 10 ustawy z dnia 12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów (Dz. U. Nr 229, poz. 2275 z późn. zm., dalej: "u.o.b.p."), po ponownym rozpatrzeniu sprawy dotyczącej ogólnego bezpieczeństwa zabawki "Z." nr [...], wprowadzonej na rynek przez przedsiębiorcę S. Spółka jawna z siedzibą w K., zakończonej decyzją Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] maja 2010 r., nr [...], utrzymał w mocy powyższą decyzję.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
W dniu 18 sierpnia 2009 r. wpłynął do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) protokół wraz z aktami kontroli przeprowadzonej u przedsiębiorcy S. Sp. j. z siedzibą w K. (nazywana dalej skarżącą, Spółką) przez [...] Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej w S., dotyczący zabawki "Z." nr [...].
Kontrola została podjęta w związku z informacjami uzyskanymi za pośrednictwem wspólnotowego systemu szybkiej wymiany informacji "RAPEX", z której wynikało, że zabawka "Z. nr [...] nie spełnia ogólnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa. Podjęte działania związane były także z ustaleniami [...] Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej, które potwierdziły, że wspomniany produkt został wprowadzony na polski rynek przez skarżącą Spółkę.
Zabawka będąca przedmiotem postępowania stanowi imitację [...], na którym umieszczono napis "C.". W tekturowym opakowaniu umieszczone są dwa [...]. Produkt jest oznakowany znakiem CE, informacją o treści "Nieodpowiednie dla dzieci poniżej 3 lat. Małe elementy, niebezpieczeństwo połknięcia. Opakowanie nie jest zabawką proszę je zachować, zawiera ważne informacje". Na opakowaniu umieszczono również nazwę i adres skarżącej, poprzedzone informacją "importer", kod kreskowy: [...] lub [...], napis "Śmieszne [...]". Działanie zabawki polega na [...]. Konstrukcja [...] umożliwia również wdychanie pyłu przy próbie wciągnięcia powietrza.
W toku kontroli, która miała miejsce w dniach 4-5 sierpnia 2009 r. skarżąca Spółka oświadczyła, że z dniem 4 sierpnia 2009 r. wycofała ze sprzedaży zabawkę "Z.". Prezes UOKiK uznał za niewystarczające dla zakończenia prowadzonej sprawy złożone oświadczenie i pismem z dnia 24 sierpnia 2009 r. wezwał stronę do przedstawienia dowodów potwierdzających fakt wycofania z rynku zakwestionowanego produktu, wyznaczając skarżącej termin na ich przedstawienie.
W piśmie z dnia 16 września 2009 r. Spółka poinformowała, że podejmuje działania celem wycofania z rynku zabawek "Z." nie przedstawiając jednak żadnych potwierdzających ten fakt dowodów., wnosząc równocześnie o przesunięcie terminu wycofania z rynku zabawki "Z.".
Prezes UOKiK pismem z dnia 5 października 2009 r. zwrócił się do skarżącej Spółki o przekazanie dowodów potwierdzających fakt podjęcia przez nią żądanego działania, a w szczególności dowodów potwierdzających poinformowanie dystrybutorów o konieczności zwrotu zabawek. Przy piśmie z dnia 21 października 2009 r. Spółka przekazała rejestr przychodów i rozchodów towaru, dane dotyczące jego odbiorców oraz wzory oświadczenia wysłanego do dystrybutorów, jak również oświadczenia informującego klientów o prowadzonym postępowaniu. Jednocześnie strona wyjaśniła, że oświadczenia dystrybutorów oraz ewentualne faktury korygujące przekaże po zebraniu całej dokumentacji. W związku z tym, pismem z dnia 4 grudnia 2009 r. Prezes UOKiK poinformował skarżącą o przedłużeniu terminu na przekazanie wszystkich dowodów w sprawie do dnia 31 grudnia 2009 r. W tym terminie Spółka nie przekazała jednak deklarowanych wcześniej dowodów.
Pismem z dnia 12 stycznia 2010 r.. Prezes UOKiK powiadomił stronę o wszczęciu, na podstawie art. 61 § 4 k.p.a., postępowania w sprawie ogólnego bezpieczeństwa zabawki "Z." nr [...].
Pismem z dnia 25 stycznia 2010 r. strona ponownie przekazała rejestr przychodów i rozchodów towaru, wzór oświadczenia wysłanego do odbiorców, wzór pisma z dnia 10 października 2009 r. adresowanego do odbiorców, oświadczenia czterech dystrybutorów o posiadaniu zabawki oraz cztery faktury korygujące potwierdzające odbiór od nich 283 sztuk produktu będącego przedmiotem postępowania, a także oświadczenia dwudziestu sześciu dystrybutorów o jej nieposiadaniu.
Pismami z dnia 10 lutego 2010 r. Prezes UOKiK zwrócił się do losowo wybranych czterech dystrybutorów zabawek "Z." nr [...] o informację, czy faktycznie zostali poinformowani przez skarżącą o niespełnianiu ogólnych wymagań bezpieczeństwa przez te produkty.
B. S., prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą F. P. H. "V." w C., oświadczyła, że została poinformowana przez stronę o niespełnianiu wymagań bezpieczeństwa przez zabawki w dniu 19 lutego 2010 r.
Przedsiębiorca M. Z., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą "P.", przekazał Prezesowi UOKiK fakturę korygującą z dnia 19 lutego 2010 r., z której wynikało, że zwrócił stronie skarżącej 476 sztuk produktów będących przedmiotem postępowania.
Przedsiębiorca J. K., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą Firma Handlowa [...] i przedsiębiorca J. K., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą F.H.U. "A.", oświadczyli, że nie zostali poinformowani przez stronę o konieczności zwrotu produktów będących przedmiotem postępowania.
W piśmie z dnia 3 marca 2010 r. skarżąca oświadczyła, że prowadzona przez nią inwentaryzacja (strona powoływała się na nią jako okoliczność utrudniającą wycofywanie produktów będących przedmiotem postępowania z rynku) miała miejsca w okresie od 1 grudnia 2009 r. do 14 stycznia 2010 r. Oświadczyła również, że przekazana przez nią lista dystrybutorów zabawki o kodzie kreskowym [...] jest pełna, a zabawka skontrolowana u przedsiębiorcy P. K. A., A. A. Sp. j. miała inny kod kreskowy ([...]). Strona poinformowała także, że posiada 13.968 sztuk zabawki będącej przedmiotem postępowania.
W piśmie z dnia 12 marca 2010 r. Prezes UOKiK zwrócił się do strony o informację, czym różnią się zabawki o kodzie kreskowym [...] i [...]. W piśmie z dnia 29 marca 2010 r. skarżąca wyjaśniła, że produkty te różnią się serią produkcji. Są to odrębne serie produktów zakupione w różnych terminach i o różnych kodach kreskowych. Strona oświadczyła, że nie posiada w sprzedaży zabawki o kodzie kreskowym [...] i przystępuje do wycofania z obrotu tego produktu. Do pisma załączono rejestr przychodów i rozchodów, listę dystrybutorów produktu o kodzie kreskowym [...], fakturę zakupu z dnia 30 marca 2007 r. oraz pismo z dnia 29 marca 2010 r. skierowane do dystrybutorów.
Kierując się powyższymi ustaleniami, Prezes UOKiK, wydając decyzję z dnia [...] maja 2010 r. stwierdził, że zabawka "Z." nr [...] została wprowadzona na polski rynek przez skarżącą Spółkę, która jest producentem w rozumieniu art. 3 pkt 2 lit. b) ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów. Zgodnie z tym przepisem za producenta uznaje się importera produktu. Strona postępowania przedstawiła w toku kontroli dokumenty SAD z dnia 11 marca 2008 r. oraz z dnia 6 maja 2009 r. potwierdzające zakupienie przez nią 66.240 zabawek "Zabawowy przedmiot – [...]" nr [...] o kodzie kreskowym [...] oraz fakturę z dnia 30 marca 2007 r., potwierdzającą zakup 57.600 produktów o kodzie kreskowym [...]. W przypadku zabawek, przepisem regulującym m.in. wymagania bezpieczeństwa jest rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 14 listopada 2003 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla zabawek (Dz. U. Nr 210, poz. 2045, z późn. zm.). Przepisy wskazanego wyżej rozporządzenia nie określają zagrożenia wynikłego z używania zabawki "Z." nr [...], zatem zastosowanie w sprawie znalazła ustawa o ogólnym bezpieczeństwie produktów.
Prezes UOKiK odwołał się do informacji uzyskanych za pośrednictwem systemu RAPEX, z których wynika, że zakwestionowany produkt w trakcie zabawy, wskutek wciągnięcia do płuc pyłu, spowodował poważne problemy z oddychaniem u dziecka. Powołał się również na opinię Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie z dnia 29 grudnia 2008 r., zgodnie z którą [...].
Opierając się na ustaleniach [...] Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej, notyfikacjach w systemie RAPEX oraz opinii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, Prezes UOKiK uznał, że produkty będące przedmiotem postępowania nie są bezpieczne w rozumieniu art. 4 ust. 1 u.o.b.p., a stwarzane przez nie zagrożenie jest poważne w rozumieniu art. 5 ust. 3 tej ustawy. Ustalenia tego nie zakwestionowała strona.
Organ podkreślił, że w związku ze złożonym przez stronę oświadczeniem o wycofaniu ze sprzedaży produktów będących przedmiotem postępowania z dniem 4 sierpnia 2009 r., Prezes UOKiK umożliwił jej udowodnienie podjętych działań mających na celu wyeliminowanie zagrożeń stwarzanych przez te produkty, przedłużając termin na przekazanie dowodów odnośnie podjętych działań do dnia 31 grudnia 2009 r. Spółka nie przekazała wiarygodnych dowodów potwierdzających podjęcie przez nią skutecznych działań, skutkiem czego Prezes UOKiK zdecydował o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie. W jego toku strona przedstawiła oświadczenia 26 dystrybutorów o nieposiadaniu produktów będących przedmiotem postępowania i czterech faktur korygujące potwierdzające odbiór tych produktów. Strona oświadczyła również, że o niespełnianiu wymagań bezpieczeństwa przez wprowadzony przez siebie na rynek produkt powiadomiła jedynie klientów hurtowych i tych, z którymi nadal współpracuje. Strona oświadczyła, że z częścią odbiorców kontakt był "niemożliwy". Nie przedstawiła jednak żadnych dowodów które by potwierdziły, że takie próby zostały przez nią podjęte.
W tym stanie rzeczy, Prezes UOKiK uznał działania podjęte przez stronę za niewystarczające dla przyjęcia, że zagrożenie stwarzane przez wprowadzone przez nią zabawki zostało wyeliminowane. Organ zauważył, że ze zgromadzonych w sprawie dowodów wynika, że strona sprzedała zakwestionowane produkty znacznie większej liczbie odbiorców (w toku postępowania przekazała listę 149 odbiorców zabawki o kodzie kreskowym [...] i 131 odbiorców zabawki o kodzie kreskowym [...]). Zdaniem Prezesa UOKiK, każdy z nich powinien otrzymać informację, że zakupiony przez niego produkt nie jest bezpieczny, niezależnie od tego czy jest stałym i aktualnym klientem, czy też dokonał zakupu jednorazowego. Na dzień wydawanego rozstrzygnięcia nadal istnieje prawdopodobieństwo, że produkt znajduje się w posiadaniu tych produktów.
Ponadto, wątpliwości organu wzbudziło oświadczenie strony o braku możliwości kontaktu z częścią dystrybutorów, w sytuacji, gdy Prezes UOKiK uzyskał odpowiedzi od losowo wybranych dystrybutorów, z którymi kontakt strona uznała za niemożliwy. Zdaniem Prezesa UOKiK, zaistniała sytuacja świadczy o tym, że strona nie podjęła wystarczających działań w powyższym zakresie, nie przedstawiła żadnych dowodów potwierdzających podjęcie takich prób, np. w postaci zwrotu skierowanej do tych dystrybutorów korespondencji. W ocenie Prezesa UOKiK, o niezbędności takich działań świadczy m.in. faktura korygująca z dnia 19 lutego 2010r. przekazana przez przedsiębiorcę M. Z. prowadzącego działalność pod nazwą "P.", z której wynika, że na rynku nadal znajdują się produkty będące przedmiotem postępowania. Ponadto, strona nie przedstawiła żadnych dowodów świadczących o podjęciu działań odnośnie 57.600 sztuk produktów zakupionych w marcu 2007 r., w szczególności dowodów potwierdzających poinformowanie dystrybutorów zabawek o konieczności ich zwrotu. Złożone wyjaśnienia o przyczynach braku podjęcia działań w celu wycofania z rynku zabawek o kodzie kreskowym [...], bezpośrednio po uzyskaniu informacji o tym, że nie są one bezpieczne, w opinii Prezesa UOKiK, świadczą o niedostatecznym systemie kontroli i nadzoru nad prowadzoną działalnością, co stanowi naruszenie art. 10 ust. 4 pkt 2) u.o.b.p., zgodnie z którym producent powinien podejmować działania umożliwiające wycofanie produktu z rynku.
Prezes UOKiK podkreślił, że w przypadku stwierdzenia, że produkt nie jest bezpieczny ma prawo zastosować środki określone w art. 24 ust. 4 w związku z art. 24 ust. 10 u.o.b.p., które mogą być stosowane wyłącznie w celu odwrócenia niebezpieczeństwa oraz zapewnienia ochrony zdrowia i życia konsumentów. Środki te można stosować pojedynczo lub łącznie, w zależności od zakresu i rodzaju stwierdzonych niezgodności z wymaganiami dotyczącymi ogólnego bezpieczeństwa produktu, jak również zagrożenia stwarzanego przez produkt.
Ze względu na poważne zagrożenia stwarzane przez zakwestionowane zabawki, Prezes UOKiK uznał za niezbędne zaprzestanie wprowadzania ich na rynek.
Organ zauważył, że na dzień wydawania decyzji strona nadal dysponowała 13.968 sztukami zabawek i pomimo wyraźnego żądania Prezesa UOKiK nie przedstawiła żadnych dowodów potwierdzających, że nie zostaną one ponownie wprowadzone na rynek. Organ podkreślił, że produkty znajdujące się nadal w posiadaniu strony oraz zwrócone przez dystrybutorów powinny być zniszczone albo zwrócone dostawcy. Odnosząc się do produktów, które nadal znajdują się na rynku, Prezes UOKiK wskazał na konieczność ich odebrania od dystrybutorów i przekazania do wglądu faktur korygujących. W przypadku gdyby dystrybutorzy nie posiadali w/w produktów, a tym samym nie byłoby możliwe ich odebranie, strona powinna przedstawić ich pisemne oświadczenia o nieposiadaniu w sprzedaży produktów będących przedmiotem postępowania.
Prezes UOKiK zażądał, aby dowody wszystkich podjętych działań w postaci: faktur korygujących, oświadczeń dystrybutorów, protokołów zniszczenia lub dowodów zwrotu do dostawcy zostały mu przedstawione niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja stanie się ostateczna.
Ze względu na dużą liczbę produktów wprowadzonych na rynek oraz stwarzane przez nie poważne zagrożenie Prezes UOKiK uznał również za niezbędne powiadomienie konsumentów o tym zagrożeniu, stwierdzając, że zastosowane środki określone w art. 24 ust. 4 pkt 1 lit. b) oraz pkt 2 lit. b) i c) u.o.b.p. są adekwatne do zagrożenia stwarzanego przez produkty będące przedmiotem postępowania.
Prezes UOKiK wydanej decyzji nadał rygor natychmiastowej wykonalności, na mocy art. 24 ust. 11 u.o.b.p., uznając, że zagrożenie stwarzane przez zabawki będące przedmiotem postępowania jest poważne.
Prezes UOKiK podkreślił, że strona, wprowadzając na rynek produkty, które nie spełniają wymagań bezpieczeństwa, dopuściła się naruszenia art. 10 ust. 1 u.o.g.b. produktów oraz art. 33a ust. 2 pkt 2) tej ustawy.
Ustawa o ogólnym bezpieczeństwie produktów nie zawiera zamkniętego katalogu przesłanek, od których uzależniona jest wysokość kar nakładanych na przedsiębiorców. Przepis art. 33a ust. 4 tego aktu stanowi natomiast, że wysokość kary ustala się uwzględniając w szczególności stopień oraz okoliczności naruszenia obowiązków.
Organ podał, że na wysokość kary wpłynęła ocena całokształtu okoliczności sprawy, dokonana przez Prezesa UOKiK, który działania podjęte przez stronę w celu wycofania produktów z rynku uznał za niewystarczające. Ponadto strona podejmowała wymagane działania w sposób przewlekły. Jako dowód, organ podał, że wiadomość o istnieniu znacznego prawdopodobieństwa, iż wprowadzone na rynek produkty nie są bezpieczne strona powzięła w trakcie kontroli, która miała miejsce w siedzibie spółki w dniach 4 - 10 września 2008 r., jednak dopiero w dniu 30 października 2008 r. powiadomiła o tym fakcie część dystrybutorów produktów. Strona nie przedstawiła żadnych dowodów, które potwierdziłyby, że w tym dniu faktycznie takie działania podjęła. Przedstawione przez nią dowody świadczą natomiast o tym, że dystrybutorzy otrzymali od niej informacje o niespełnianiu wymagań bezpieczeństwa przez produkty będące przedmiotem postępowania dopiero w grudniu 2009 r. i w styczniu 2010 r.
Prezes UOKiK wskazał również, że okolicznością mającą wpływ na wymiar wymierzonej kary było powiadomienie przez stronę o konieczności wycofania z rynku zabawki jedynie niewielkiej części jej odbiorców. Z oświadczenia złożonego przez stronę wynika, że skontaktowała się jedynie z klientami hurtowymi i tymi, z którymi nadal współpracuje. W opinii Prezesa UOKiK, przedsiębiorca nie może decydować, których dystrybutorów zawiadomi o zagrożeniu, skoro każdy z wprowadzonych przez produktów nie jest bezpieczny. Informację w tym zakresie powinni uzyskać wszyscy dystrybutorzy i wszystkie produkty powinny zostać wycofane.
Ustalając wysokość kary, Prezes UOKiK wziął pod uwagę dużą liczbę produktów wprowadzonych na rynek (ok. 109.872 sztuk produktów), a także długi okres, w którym były one wprowadzane (lata 2007 - 2009). Za okoliczność obciążającą uznano również fakt, iż produkty będące przedmiotem postępowania są przeznaczone dla dzieci, a więc kategorii konsumentów, którzy zgodnie z art. 4 ust. 2 pkt 4) ustawy podlegają szczególniej ochronie.
Jako kryterium pomocnicze przy wymierzaniu kary, Prezes UOKiK potraktował korzyść majątkową, jaką strona osiągnęła ze sprzedaży 109.872 sztuk zabawek, przyjmując iloczyn sprzedanych produktów, które nie spełniają ogólnych wymagań bezpieczeństwa i średniej ceny sprzedaży uzyskanej przez adresata decyzji. Z uwagi na fakt, iż Prezes UOKiK nie dysponował wszystkimi fakturami sprzedaży, za średnią cenę sprzedaży przyjął średnią arytmetyczną najwyższej i najniższej ceny sprzedaży netto (bez VAT i rabatów), wg przekazanych przez przedsiębiorcę faktur korygujących i faktur przekazanych Prezesowi UOKiK przez dystrybutorów. Obliczona w ten sposób średnia cena sprzedaży wyniosła 0,91 zł, natomiast korzyść majątkowa osiągnięta przez stronę – 99.983 zł.
Natomiast jako okoliczność łagodzącą, Prezes UOKiK potraktował podjęcie przez stronę działań w celu wycofania z rynku produktów będących przedmiotem postępowania i odebranie przez nią 759 sztuk tych produktów.
Wymierzając karę, Prezes UOKiK uwzględnił wagę naruszenia przez stronę przepisów o ogólnym bezpieczeństwie produktów, gdyż zgodnie z art. 33a ust. 2 u.o.b.p., za czyn popełniony przez skarżąca Prezes UOKiK może nałożyć karę do 100.000 zł. Prezes UOKiK uznał, że kara 25.000 zł, ustalona w decyzji była adekwatna do stwierdzonych naruszeń, spełniła swój skutek prewencyjny, skłaniając Spółkę do nienaruszania przepisów z zakresu ogólnego bezpieczeństwa produktów.
Pismem z dnia 8 czerwca 2010 r. skarżąca Spółka złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w którym stwierdziła, że Prezes UOKiK, prowadząc postępowanie, dokonał błędnych ustaleń faktycznych, co doprowadziło do wydania błędnej decyzji. Strona oświadczyła, że wprowadzając na polski rynek zabawki "Z." nr [...] posiadała atesty świadczące o zgodności tych produktów z normami dotyczącymi zabawek, w szczególności z przepisami rozporządzenia Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 14 listopada 2003 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla zabawek, co wyklucza zasadność przypisania jej winy za wprowadzenie na rynek produktu niebezpiecznego. Zatem, nałożenie na Spółkę kary pieniężnej za wprowadzenie na rynek zabawek "Z." nr [...] przed dniem 4 sierpnia 2009 r. jest więc nieuzasadnione. Strona podkreśliła także, że po otrzymaniu informacji, że zabawki "Z." nr [...] stwarzają zagrożenie dla użytkowników, wycofała te produkty z oferty handlowej i podjęła działania mające na celu ich utylizację. Strona rozpoczęła również akcję informacyjną wśród dystrybutorów zabawek i usiłowała zebrać dowody potwierdzające wycofanie tych produktów z rynku, jednakże ze względu na dużą liczbę dystrybutorów i utrudniony kontakt z odbiorcami prowadzącymi działalność o charakterze sezonowym, nie przedstawiła dowodów potwierdzających odebranie zabawek od wszystkich kontrahentów. W związku z powyższym, Spółka zwróciła się z prośbą o umorzenie nałożonej kary pieniężnej lub - w razie stwierdzenia postaw do jej utrzymania - o obniżenie jej wysokości. Do pisma skarżąca załączyła m.in. oświadczenia dystrybutorów, z których wynika, że nie posiadają zabawki będącej przedmiotem postępowania, faktury korygujące, faktury potwierdzające zakup zabawki, dwa oświadczenia strony oraz kartę przekazania odpadu z dnia 25 maja 2010 r.
Prezes UOKiK w zaskarżonej decyzji stwierdził, iż brak jest podstaw do uchylenia wcześniejszego rozstrzygnięcia i zmiany wysokości lub uchylenia kary pieniężnej.
Organ podał, że strona swój wniosek o zmianę kary uzasadniła tym, że nie ponosi winy we wprowadzeniu na rynek produktu, który nie jest bezpieczny, gdyż posiadała wyniki badań potwierdzające, że zabawki "Z" nr [...] spełniają wymagania dotyczące ich bezpieczeństwa, w szczególności nakazy rozporządzenia w sprawie zasadniczych wymagań dla zabawek.
Prezes UOKiK podkreślił, że organ nie kwestionował i nie kwestionuje powyższego faktu, gdyż przedmiotem postępowania zakończonego decyzją Prezesa UOKiK nr [...] z dnia [...] maja 2010 r. nie była ocena spełniania przez zabawkę tych właśnie wymagań. Przedmiotem prowadzonego postępowania była ocena bezpieczeństwa zabawki w świetle przepisów ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów, w myśl art. 2 ust. 1 pkt 2, zgodnie z którym ustawa ma zastosowanie m. in. do zagrożeń związanych z produktami, dla których przepisy odrębne określają szczegółowe wymagania dotyczące bezpieczeństwa w zakresie, w jakim nie regulują tego przepisy odrębne. Zgromadzone przez Prezesa UOKiK dowody bezsprzecznie wskazują, że wprowadzone przez stronę na polski rynek zabawki nie są bezpieczne. Świadczy o tym notyfikacja zawarta w systemie RAPEX, informująca o wypadku konsumenckim jaki miał miejsce w trakcie jej używania, a także opinia Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie z dnia 29 grudnia 2008 r. Wbrew twierdzeniu skarżącej, dowody te były stronie znane, m.in. o wskazanej opinii strona została poinformowana przez Prezesa UOKiK pismem z 12 stycznia 2010 r. Nieprawdziwe jest więc twierdzenie skarżącej, że wiadomość powzięła dopiero po zapoznaniu się z treścią zaskarżonej decyzji.
Zdaniem organu, wprowadzając na rynek produkty będące przedmiotem postępowania strona naruszyła art. 10 ust. 1 u.o.b.p., co upoważniało Prezesa UOKiK, stosownie do art. 33a ust. 2 pkt 2 u.o.b.p., do nałożenia na skarżąca Spółkę kary pieniężnej w wysokości do 100.000 zł. Wina przedsiębiorcy odpowiedzialnego za wprowadzenie na rynek produktu niebezpiecznego lub jej brak - na co powołuje się strona - nie jest natomiast przesłanką, która jest niezbędna do nałożenia tej kary.
Prezes UOKiK nie zakwestionował podjęcia przez skarżącą działań mających na celu wyeliminowanie zagrożeń stwarzanych przez zabawki będące przedmiotem postępowania, polegających na zaprzestaniu ich wprowadzania na rynek oraz powiadomieniu części dystrybutorów. Jak jednak zostało to już wyjaśnione w zaskarżonej decyzji, działania te zostały uznane za niewystarczające, a trudności na które powołała się strona nie zostały uznane za uzasadnione. Prezes UOKiK wskazał na wyjaśnienia strony, że "większość odbiorców produktu jest odbiorcami tzw. sezonowymi i poza sezonem letnim nie prowadzi działalności i nie odbiera korespondencji" oraz, że akcję informacyjną rozpoczęła po uzyskaniu od Inspekcji Handlowej stanowiska o zagrożeniu stwarzanym przez wprowadzany przez nią na rynek produkt, a więc w sierpniu 2009 r. Organ zauważył, że oświadczenie podobnej treści skarżąca złożyła również w piśmie z dnia 16 września 2009 r. Wobec tego, Prezes UOKiK stwierdził, że gdyby strona rzeczywiście już w sierpniu 2009 r. skontaktowała się ze swoimi dystrybutorami, niewątpliwie odebrałaby od nich produkty niespełniające wymagań bezpieczeństwa, ponieważ był to okres, w którym prowadzili działalność. Trudno także uznać, by przedsiębiorcy ci nie chcieli zwrócić stronie jej produktów i podczas zawieszenia działalności chcieli przechowywać towar, o którym wiedzą, że nie mogą go wprowadzać na rynek. W opinii Prezesa UOKiK, strona wbrew swoim oświadczeniom, nie skontaktowała się z dystrybutorami tak jak to deklarowała, a tym samym pozwoliła, aby produkty, o których wiedziała, że nie są bezpieczne były dostarczane konsumentom.
Prezes UOKiK, mając na uwadze oświadczenie strony, że prowadzone postępowanie nie jest to pierwszym, którego przedmiotem są wprowadzane przez nią na rynek produkty, stwierdził, że powinna tym bardziej mieć świadomość, że postępowanie to ma formę pisemną, a każde jej oświadczenie powinno zostać poparte stosowymi dowodami. O ich przekazanie zwracał się do skarżącej wielokrotnie, np. pismo z dnia 24 sierpnia 2009 r., pismo z 5 października 2009 r., pismo z 4 grudnia 2009 r. Strona nie przedstawiła jednak żadnych dowodów potwierdzających jej twierdzenie, że rzeczywiście już w sierpniu 2009 r. poinformowała swoich dystrybutorów o konieczności wycofania z rynku niebezpiecznych zabawek. Wskazanego oświadczenia nie potwierdzili dystrybutorzy, do których zwrócił się Prezes UOKiK pismami z dnia 10 lutego 2010 r. Nie może też zostać uznane za dowód mający wpływ na zmianę decyzji oświadczenie strony o rozesłaniu informacji do dystrybutorów za pośrednictwem faksu, skoro strona nie dysponuje żadnymi dowodami potwierdzającymi podaną okoliczność.
W opinii Prezesa UOKiK termin, jakim dysponowała strona był wystarczająco długi, aby mogła podjąć skuteczne działania w celu wycofania z rynku zabawki będącej przedmiotem postępowania. Organ podkreślił, że strona była poinformowana o dacie zakończenia postępowania i nie wnosiła o jego przedłużenie. Zdaniem Prezesa UOKiK, strona podjęła decyzję o zaniechaniu informowania części swoich dystrybutorów, nie dysponując żadnymi dowodami potwierdzającymi, że nie podejmą oni skierowanej do nich korespondencji. Zaprzeczeniem jest skierowanie przez Prezesa UOKiK do losowo wybranych dystrybutorów pism, które odebrano, mimo, że zostały wysłane poza sezonem letnim.
Organ podkreślił, że o konieczności zwrotu zabawek powinni zostać powiadomieni wszyscy dystrybutorzy, tymczasem w toku postępowania pierwszoinstancyjnego strona przekazała dowody potwierdzające zawiadomienie jedynie 30 przedsiębiorców z ich ogólnej liczby 280. Prezes UOKiK wielokrotnie zwracał się do strony z prośbą o przekazanie dowodów potwierdzających podjęte przez nią działania, wydłużał terminy na ich przedstawienie i informował ją o swoich zastrzeżeniach. Organ zauważył, że podstawowym obowiązkiem przedsiębiorcy jest wprowadzanie na rynek wyłącznie produktów bezpiecznych. Jeśli - nawet bez własnej winy - przedsiębiorca obowiązek naruszy, jest zobowiązany do podjęcia wszelkich niezbędnych działań mających na celu zapobieżenie zagrożeniom stwarzanym przez produkty wprowadzone przez siebie na rynek. Prezes UOKiK zaprzeczył twierdzeniom strony, iż jest zobowiązany do wyznaczania terminu na podjęcie takich działań, ponieważ jest to swoiste uprawnienie, które może być przyznane w toku postępowania. Strona taką możliwość otrzymała, jednak jej nie wykorzystała.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, a także w piśmie z dnia 30 czerwca 2010 r. strona przekazała szereg dokumentów "celem uzupełnienia materiału dowodowego". Miały też, w jej opinii, świadczyć o tym, że dochowała należytej staranności w wykonaniu nałożonych na nią obowiązków. Dokonując ich oceny, organ uznał, że przekazane oświadczenia dystrybutorów i faktury korygujące zostały wystawione już po otrzymaniu przez stronę zaskarżonej decyzji. Nie mogą więc mieć wpływu na jej uchylenie czy zmianę, skoro dowodzą jedynie wykonania przez Spółkę zaskarżonej decyzji. Nie stanowią one również dowodu, że strona rzeczywiście - jak deklaruje - już w sierpniu lub październiku 2009 r. poinformowała swoich dystrybutorów o konieczności zwrotu zabawki będącej przedmiotem postępowania.
Odnosząc się do zakwestionowanej przez skarżącą korzyści majątkowej, którą osiągnęła ze sprzedaży zabawki będącej przedmiotem postępowania, którą wymienił Prezes UOKiK w uzasadnieniu decyzji z dnia [...] maja 2010 r., organ stwierdził, że korzyść majątkowa obliczana na potrzeby postępowań w sprawie ogólnego bezpieczeństwa nie obejmuje kosztów zakupu, transportu czy też cła i nie jest tożsama z zyskiem, na który powołuje się strona. Ustawa o ogólnym bezpieczeństwie produktów nie wymaga, aby wysokość kary była określana za pomocą kryterium jakim jest zysk, a Prezes UOKiK wyraźnie zdefiniował, co uznaje za korzyść majątkową.
Odnosząc się do kolejnego z postawionych przez skarżącą zarzutów, w tym nieuwzględnienia przez Prezesa UOKiK kosztów poniesionych na odebranie od dystrybutorów zabawki będącej przedmiotem postępowania, organ zauważył, że w zaskarżonej decyzji wyraźnie wskazano, że okolicznością łagodzącą było odebranie przez stronę 759 sztuk zabawki, co zostało przez stronę potwierdzone. Pozostałe zabawki zostały odebrane przez stronę już po nałożeniu na nią obowiązków określonych w decyzji z dnia [...] maja 2010 r., a więc należało je ocenić jako wykonanie tej decyzji.
Organ wskazał, że strona podała, że liczba wprowadzonych przez nią na rynek produktów wyniosła łącznie 105.476 sztuk, kwestionując ustalenia organu w tym zakresie, który przyjął liczbę 109.872 sztuki. Odnosząc się do powyższego faktu, Prezes UOKiK wyjaśnił, że liczba podana w zaskarżonej decyzji została wyliczona w oparciu o dane przekazane przez stronę, a ponieważ we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżąca ograniczyła się jedynie do podania samych liczb i nie załączyła dowodów, celem ich poparcia, Prezes UOKiK nie był w stanie ustalić zaistniałej różnicy. Niezależnie od tego, organ podkreślił, że korzyść majątkowa stanowiła tylko kryterium pomocnicze przy wymierzaniu kary, nie mając decydującego wpływu na jej wysokość.
Ponadto, dane liczbowe które przywołała we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy strona również wzbudziły wątpliwości Prezesa UOKiK, gdyż spółka twierdziła, że łącznie zakupiła 123.840 sztuk zabawki będącej przedmiotem postępowania, z czego wprowadziła na rynek 105.476 zabawek, co oznacza, że nadal powinna posiadać 18 364 sztuki produktu, tymczasem - jak twierdziła w toku postępowania pierwszoinstancyjnego - posiadała ich 13 968 sztuk, we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy stwierdziła zaś, że na stanie posiadała 14.037 sztuk zabawek.
Strona postępowania stwierdziła, że Prezes UOKiK przy określaniu wysokości nakładanej na kary powinien uwzględnić także koszty utylizacji 13.968 sztuk zabawek. Prezes UOKiK nie przychylił się do tej opinii, podając, że z przekazanego przez stronę dowodu - karty przekazania odpadu - wynika, że strona dokonała tych działań już po otrzymaniu zaskarżonej decyzji (w dniu [...] maja 2010 r.), działanie to stanowi więc wykonanie samej decyzji, a nie wykonanie zaleceń wydawanych w toku postępowania przez Prezesa UOKiK. Nadto, decyzję o utylizacji zabawek strona podjęła samodzielnie. Zgodnie z decyzją Prezesa UOKiK mogła zwrócić je do dostawcy.
Prezes UOKiK podał, że podstawę nałożonej kary stanowił art. 33a ust. 2 pkt 2 u.o.b..p. Strona postępowania mogła uniknąć nałożonych na nią obowiązków i kary pieniężnej, gdyby podjęła stosowane działania w celu wycofania z rynku produktu, który nie jest bezpieczny. Z tej możliwości nie skorzystała, mimo wielokrotnego przedłużania przez Prezesa UOKiK wyznaczonego terminu. Nałożone na nią obowiązki są więc w pełni uzasadnione. Fakt, iż do strony postępowania nadal wpływają zabawki będące przedmiotem postępowania bezspornie świadczy o tym, że znajdują się one na rynku, a więc zalecone przez Prezesa UOKiK działania mające na celu ich wycofanie były niezbędne i powinny zostać podjęte niezwłocznie. W opinii Prezesa UOKiK, strona nie uzasadniła w sposób wiarygodny wielomiesięcznej zwłoki w wycofaniu z rynku zabawek będących przedmiotem postępowania.
Pismem z dnia 18 sierpnia 2010 r. skarżąca Spółka wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] lipca 2010 r., wnosząc o jej uchylenie w całości oraz poprzedzającej ją decyzji Prezesa UOKiK z dnia [...] maja 2010 r. w części dotyczącej punktu II., tj. nałożenia na skarżącą kary pieniężnej w wysokości 25.000 zł z uwagi na naruszenie przez w/w decyzje przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania, które miały wpływ na wynik sprawy.
Zaskarżonej decyzji strona zarzuciła naruszenie:
1. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy polegające na błędnej wykładni przepisów art. 33a ust. 2 pkt 2 w związku z art. 10 ust. 1 oraz art. 33a ust. 4 u.o.b.p.,
2. przepisów postępowania polegające na naruszeniu art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a., wyrażające się w braku należytej staranności Prezesa UOKiK w prowadzeniu sprawy, a w konsekwencji wydania rozstrzygnięcia bez pełnej znajomości stanu faktycznego oraz materiału dowodowego dotyczącego okoliczności, w jakich strona skarżąca naruszyła obowiązki nałożone na nią na mocy art. 10 ust. 1 u.o.b.p.
Uzasadniając zarzut naruszenia wspomnianych powyżej przepisów prawa materialnego skarżąca podkreśliła, że Prezes UOKiK przy określaniu wysokości nałożonej kary pieniężnej z tytułu wprowadzeniu na rynek produktu niespełniającego wymagań bezpieczeństwa powinien wziąć pod uwagę okoliczności, które występowały przy wprowadzeniu produktu na rynek, tj. przy naruszeniu obowiązku, a nie okoliczności całokształtu sprawy. Odwołując się do treści art. 3 pkt 6 u.o.b.p., strona wskazała, że przez wprowadzenie produktu na rynek polski należy rozumieć dostarczenie lub udostępnienie produktu po raz pierwszy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Inaczej mówiąc, pojęcie "wprowadzenie na rynek" oznacza dostarczenie lub udostępnienie produktu po raz pierwszy. Z tego względu, wymierzając karę Prezes UOKiK powinien badać stopień i okoliczności zawinienia strony w momencie, w którym wprowadzał produkty na rynek, a nie w momencie, w którym je wycofywała. Skarżąca podkreśliła, że przy wprowadzaniu produktów na rynek polski, opierała się na atestach i badaniach laboratoryjnych, które potwierdzały brak szkodliwości produktu, którą to okoliczność Prezes UOKiK w całości pominął przy uzasadnianiu wysokość nałożonej kary.
Odnosząc się do stanowiska Prezesa UOKiK, że Spółka mogła uniknąć nałożonych na nią obowiązków i kary pieniężnej, gdyby podjęła stosowne działania w celu wycofania produktu z rynku, który nie jest bezpieczny, skarżąca podała, iż okoliczności te nie powinny być w ogóle brane pod uwagę, ponieważ wystąpiły dopiero w momencie wycofywania produktu z rynku, a nie w momencie jego wprowadzania. Tym samym, postępowanie organu przekroczyło granice uznania administracyjnego.
Nadto, skarżąca podniosła, iż kara pieniężna w wysokości 25.000 zł stanowi dla niej nadmierną dolegliwość. Prezes UOKiK przy jej wyliczaniu zastosował kryterium pomocnicze, jakim jest korzyść majątkowa uzyskana przez skarżącą przy sprzedaży zabawki. Dokonane przez Prezesa UOKiK wyliczenie przychodu jaki skarżąca uzyskała z tytułu sprzedaży towaru oraz przyjęte rozumienie korzyści majątkowej jest nieadekwatne do realiów obrotu gospodarczego. Z uzasadnienia decyzji Prezesa UOKiK wynika, iż w wyniku sprzedaży produktu strona uzyskała korzyść majątkową w wysokości 99.983 zł. Za korzyść Prezes UOKiK uznał iloczyn sprzedanych produktów, które nie spełniają ogólnych wymagań bezpieczeństwa i średniej ceny sprzedaży. W rzeczywistości zysk skarżącej z tytułu sprzedaży 105.476 sztuk zabawek wyniósł nie 99.983 zł, ale 43.018,26 zł. Zysk skarżącej to inaczej rzeczywista korzyść majątkowa, po odjęciu poniesionych przez skarżącą kosztów zakupu, transportu oraz cła, które organ powinien odjąć od kwot zafakturowanych na odbiorców. Nałożenie na stronę kary w wysokości 25.000 zł było zatem niewspółmierne do stopnia zawinienia we wprowadzeniu na rynek niebezpiecznych produktów i pozbawiło Spółkę prawie połowy korzyści, które uzyskała przy sprzedaży produktów.
Strona zauważyła, że ustawa o ogólnym bezpieczeństwie produktów, nakładając na dystrybutorów obowiązek wprowadzania na rynek produktów spełniających normy bezpieczeństwa, nie definiuje produktów, które mogą być uważane za bezpieczne, które zaś za takie nie mogą być uznane. Skarżąca nie miała żadnych podstaw do przyjęcia, iż jej produkt jest niebezpieczny, ponieważ dysponowała stosownymi atestami. Na niebezpieczeństwo produktu zgodnego z wymaganiami przepisów szczególnych mogą wskazać jedynie konsumenci, którzy nie sygnalizowali stronie szkodliwości przedmiotowych zabawek, używając ich na przestrzeni 2007 - 2009 roku. W tym okresie nie odnotowano żadnego przypadku podrażnienia górnych dróg oddechowych.
Odnośnie zarzuconego organowi naruszenia przepisów postępowania: tj. art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a., skarżąca podniosła, iż Prezes UOKiK nie wziął pod uwagę trudności, które strona zgłaszała w trakcie wycofywania produktu z rynku, arbitralnie stwierdzając, iż działania Spółki były niewystarczające i miały charakter przewlekły. Zdaniem skarżącej Spółki, gdyby Prezes UOKiK zapoznał się z charakterem działalności prowadzonej przez odbiorców sezonowych, wiedziałby, iż jednostronne korespondowanie z nimi poza sezonem jest pozbawione racjonalnego uzasadnienia.
Działania, które podjęła skarżąca, celem wycofania produktu z rynku zostały podjęte ze starannością wymaganą w okolicznościach danego przypadku. Skarżąca jest małym przedsiębiorcą i nie mogła sobie pozwolić na zatrudnienie dodatkowego pracownika, celem prowadzenia akcji informacyjnej w takim zakresie w jakim życzyłby tego sobie Prezes UOKiK. Osoba, która była odpowiedzialna za wycofanie produktu z rynku robiła to w miarę swoich możliwości. Fakt, iż nie wszyscy odbiorcy otrzymali na drugi dzień po wizycie Inspekcji Handlowej informację o niebezpieczeństwie związanym z produktem skarżąca tłumaczy tym, iż z uwagi na wielość odbiorców nie posiadała możliwości powiadomienia ich wszystkich za jednym razem. Nadto, skarżąca podniosła, iż z oświadczeń przesłanych przez większość odbiorców, włączonych do akt postępowania administracyjnego, wynika, że nie posiadali już na stanie zakupionych zabawek. Skarżąca spodziewała się tego, ponieważ sprzedaż zabawek miała miejsce w 2007 r. Oznacza to, iż akcja informacyjna w takim zakresie, w jakim wyobrażał ją sobie Prezes UOKiK nie przyniosłaby odmiennych skutków od tych, jakie wystąpiły do dnia wydania zakwestionowanej decyzji.
Pismem z dnia 16 września 2010 r. Prezes UOKiK wniósł do Sądu odpowiedź na skargę, wnosząc o jej oddalenie oraz podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
W dniu 16 grudnia 2010 r. skarżąca wniosła do Sądu pismo procesowe z dnia 10 grudnia 2010 r., w którym podniosła, iż Prezes UOKiK, stosownie do art. 33a ust. 4 u.o.b.p., powinien badać stopień oraz okoliczności naruszenia obowiązków polegających na powstrzymywaniu się od wprowadzenia na rynek produktu niespełniającego wymagań bezpieczeństwa. Przepis ten zakreśla granice uznania administracyjnego. Żaden przepis nie stanowi natomiast, iż za długotrwałe wycofywanie produktu z rynku, może być na przedsiębiorcę nałożona kara pieniężna.
Strona podkreśliła, że wbrew twierdzeniom organu, definicja "korzyści majątkowej" nie została wprowadzona do ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów w postaci definicji legalnej. W związku z tym, Prezes UOKiK nie mógł arbitralnie stwierdzać, iż jego sposób interpretacji tego pojęcia jest wiążący i obowiązuje we wszystkich postępowaniach w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów. Dla skarżącej uzyskaną korzyścią majątkową nie jest przychód ze sprzedaży, lecz zysk, który należy rozumieć jako jego wymierne przysporzenie majątkowe. Strona we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia 8 czerwca 2010 r. zanegowała określoną przez Prezesa UOKiK korzyść majątkową.
Skarżąca odrzuciła jako niesłuszne zarzuty Prezesa UOKiK o bierności jej zachowania i wadliwego sposobu komunikacji z dystrybutorami, którzy, zdaniem strony, nie byli zainteresowani utrzymywaniem stałych kontaktów ze skarżącą Spółką z uwagi na prowadzenie sezonowej działalności lub zaniechanie jej prowadzenia. W tym skarżąca upatruje braku reakcji na jej prośby o wycofanie zabawki z rynku lub złożenie oświadczenia o nieposiadaniu tej zabawki. Skarżąca podkreśliła, że nie ma uprawnień do korzystania ze środków przymusu przy egzekwowaniu od dystrybutorów pisemnych oświadczeń o nieposiadaniu przez nich niebezpiecznych produktów. Takie możliwości ma natomiast Prezes UOKiK, na którego pisma dystrybutorzy są zobowiązani udzielić odpowiedzi pod rygorem nałożenia kary pieniężnej. W tym stanie rzeczy, obciążanie skarżącej skutkami zaniechań jej kontrahentów nie może spotkać się z akceptacją, zwłaszcza, że Spółka podjęła wszelkie działania i użyła wszystkich możliwych środków, aby wycofać produkt z rynku.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji pod kątem jej zgodności z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej.
Jednocześnie, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sąd administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Dokonując oceny zasadności wniesionej przez "S." Sp. Jawna z siedzibą w K. skargi na decyzję Prezesa UOKiK z [...] lipca 2010 r. Sąd doszedł do wniosków, że skarga ta nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Przede wszystkim należy zauważyć, że skarżąca w zasadzie kwestionuje rozstrzygnięcie dotyczące nałożenia kary pieniężnej. Spółka w skardze zaskarżyła decyzję Prezesa UOKiK z dnia [...] lipca 2010 r. w całości. Jednakże następnie wskazała, że skarży to rozstrzygnięcie w zakresie, dotyczącym pkt II decyzji Prezesa UOKiK z dnia [...] maja 2010 r. czyli w takim, w jakim odnosiło się do kary pieniężnej. Ponadto wśród powołanych w skardze przepisów, które miały zostać naruszone zaskarżoną decyzją nie został powołany art. 24 u.o.b.p., który był podstawą nałożenia na skarżącą obowiązków wymienionych w punkcie I decyzji z dnia [...] maja 2010 r. Z uzasadnienia skargi także wynika, że skarżąca kwestionuje tylko rozstrzygnięcie dotyczące kary pieniężnej.
Takie sformułowanie zarzutów wskazuje, że skarżąca podzieliła stanowisko organu co do ustaleń, że produkt "Z" nr [...] nie jest produktem bezpiecznym w rozumieniu art. 4 ust. 1 i 2 pkt 2, 4 oraz art. 5 ust. 1 u.o.b.p. W myśl art. 4 ust. 1 u.o.b.p. produktem bezpiecznym jest produkt, który w zwykłych lub w innych, dających się w sposób uzasadniony przewidzieć, warunkach jego używania, z uwzględnieniem czasu korzystania z produktu, a także, w zależności od rodzaju produktu, sposobu uruchomienia oraz wymogów instalacji i konserwacji, nie stwarza żadnego zagrożenia dla konsumentów lub stwarza znikome zagrożenie, dające się pogodzić z jego zwykłym używaniem i uwzględniające wysoki poziom wymagań dotyczących ochrony zdrowia i życia ludzkiego. Przy ocenie bezpieczeństwa produktu, na mocy art. 4 ust. 2 u.o.b.p. uwzględnia się: cechy produktu, w tym jego skład, opakowanie, instrukcję montażu i uruchomienia, a także - biorąc pod uwagę rodzaj produktu - instrukcję instalacji i konserwacji (pkt 1) oraz kategorie konsumentów narażonych na niebezpieczeństwo w związku z używaniem produktu, w szczególności dzieci i osoby starsze (pkt 4). Produkt, który nie spełnia wymagań określonych w art. 4, nie jest produktem bezpiecznym, według art. 5 ust. 1 u.o.b.p. Zatem produktem bezpiecznym jest produkt, który spełnia równocześnie szczegółowe wymagania dotyczące bezpieczeństwa objęte przez przepisy odrębne oraz wymagania dotyczące bezpieczeństwa produktów wynikające z ustawy o ogólnym bezpieczeństwie towarów, w zakresie w jakim zagrożenia te nie są objęte przez przepisy odrębne (art. 2 ust. 1 pkt 2 i art. 5 ust. 1 u.o.b.p.). Producent zaś jest zobowiązany wprowadzać na rynek wyłącznie produkty bezpieczne, zgodnie z art. 10 ust. 1 u.o.b.p.
Wiedzę skarżącej co do faktu, że omawiany produkt jest niebezpieczny potwierdziło już jej oświadczenie z dnia 4 sierpnia 2009 r. czyli z chwili, kiedy była przeprowadzana kontrola jej przedsiębiorstwa przez pracowników [...] Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej (kopia protokołu kontroli, k. – 336 – 338, oświadczenie skarżącej, k. – 340 akt adm.). Do protokołu tej kontroli nie zgłosiła żadnych uwag. W trakcie późniejszych czynności organu ( Prezesa UOKiK) nie kwestionowała okoliczności, że zabawka nie jest produktem bezpiecznym.
Zatem, najpóźniej od dnia 4 sierpnia 2009 r. skarżąca powinna była podjąć skuteczne działania mające na celu uniknięcie zagrożeń przez omawiany produkt, w tym – o ile jest to niezbędne – umożliwiające wycofanie produktu z rynku, właściwe i skuteczne ostrzeżenie konsumentów lub wycofanie produktu od konsumentów (art. 10 ust. 4 pkt 2 u.o.b.p.). Spółka zresztą deklarowała, że od tej daty wycofała zabawkę ze sprzedaży (k.-340 akt adm.). Następnie w kolejnych pismach z dnia: 16 września 2009 r. (k.- 332 akt adm.), 21 października 2009r. (k.-.301 akt adm.), 25 stycznia 2010 r. (k. – 276 akt adm.), będących odpowiedziami na wezwania organu, powiadamiała organ o rzekomo podejmowanych czynnościach mających na celu wycofanie produktu z rynku. Na pismo organu z dnia 4 grudnia 2009 r., doręczone skarżącej w dniu 11 grudnia 2009r. (k.- 298, 299 – 300 akt adm.) Spółka w ogóle nie odpowiedziała. Należy podkreślić, że we wszystkich wezwaniach organ zobowiązywał skarżącą do udokumentowywania podejmowanych czynności. Spółka ani razu nie wykazała, aby rzetelnie i zgodnie z deklaracjami wykonała obowiązek wycofania produktu z rynku. Z przedstawionych przez skarżącą dokumentów wynika, że działania zaczęła intensyfikować pod koniec grudnia 2009 r., kiedy został wyznaczony jej ostateczny termin 31 grudnia 2009 r. na wykazanie tychże czynności. W rzeczywistości skuteczne działania zaczęła podejmować po wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego przez Prezesa UOKiK w dniu 12 stycznia 2010 r. (k.- 293 – 295 akt. adm.), a potem po wydaniu przez niego decyzji z dnia [...] maja 2010 r. Organ słusznie uznał, że czynności podjęte po dniu [...] maja 2010 r. stanowią realizację obowiązków nałożonych tą decyzją, a nie wcześniejszych zobowiązań skarżącej w zakresie wycofania produktu z rynku. Tłumaczenia skarżącej, że nie zostały zachowane dowody nadania faksów do dystrybutorów nakazujące zwrot niesprzedanych egzemplarzy zabawki, w świetle wezwań organu do przedstawiania dokumentów, należy uznać za niewiarygodne. Podobnie jest z wyjaśnieniami skarżącej, że część dystrybutorów powiadamiała telefonicznie. W takiej sytuacji powinna przedstawić billingi rozmów, czego też nie uczyniła. Tłumaczenie Spółki, że z częścią dystrybutorów nie mogła się skontaktować, gdyż prowadzą działalność sezonową, także jest niewiarygodna. Skarżąca działania miała podjąć, zgodnie ze swoim oświadczeniem od dnia 4 sierpnia 2009 r. czyli w trakcie trwania sezonu wakacyjnego. Ponadto organ nie miał problemu ze skontaktowaniem się z czterema losowo wybranymi dystrybutorami z listy przedstawionej przez Spółkę (k. -247 – 269 akt adm.).
Należy podkreślić, że właśnie rozbieżność między deklaracjami skarżącej odnośnie wykonywania wskazanych wyżej obowiązków i w rzeczywistości niewykonywaniem tychże obowiązków, w tym brakiem dowodów ich realizacji, spowodowało wszczęcie postępowania administracyjnego zakończonego wydaniem przez Prezesa UOKiK decyzji w dniu [...] maja 2010 r., a następnie w dniu [...] lipca 2010 r.
Wobec powyższego decyzja przez Prezesa UOKiK z dnia [...] maja 2010 r., także w zakresie rozstrzygnięć była prawidłowa. Jak już sąd podniósł, Spółka nie kwestionowała rozstrzygnięcia z punktu I, a tym samym ustaleń w tym zakresie.
Natomiast wymierzenie kary pieniężnej było konsekwencją dokonanych tychże ustaleń i rozstrzygnięcia z punktu I.
Wprowadzenie na rynek produktu niespełniającego wymagań bezpieczeństwa uprawniało organ nadzoru również do nałożenia na skarżącą kary pieniężnej. Kara pieniężna jest odrębną od obowiązku natychmiastowego wycofania produktu z rynku przewidzianą w ustawie konsekwencją zaistnienia określonego stanu faktycznego.
Za wprowadzanie na rynek produktu niespełniającego wymagań bezpieczeństwa bowiem organ nadzoru może, w drodze decyzji, nałożyć na producenta karę pieniężną w wysokości do 100.000 zł, zgodnie z art. 33a ust. 2 pkt 2 u.o.b.p. Ze sformułowania przepisu wynika, że decyzja o nałożeniu kary ma charakter uznaniowy, co oznacza że ewentualne rozstrzygnięcie co do ukarania należy do organu, który dokonuje oceny działań producenta jako zagrażających i w jakiej mierze interesowi publicznemu, a wymierzając karę pieniężną w określonej wysokości, kieruje się stopniem oraz okolicznościami w jakich doszło do naruszenia obowiązków, co wynika z art. 33a ust. 4 ubp.
W przypadku kontroli decyzji uznaniowych Sąd nie wnika w celowość wydania decyzji i rozstrzygnięcia sprawy w niej zawartego. Z tego też względu kontrola sądowa zmierza jedynie do ustalenia, czy na podstawie przepisów prawnych dopuszczalne było wydanie decyzji uznaniowej, czy organ przy jej wydaniu nie przekroczył granic uznania administracyjnego i czy uzasadnił rozstrzygnięcie sprawy dostatecznie zindywidualizowanymi przesłankami.
W rozpoznawanej sprawie – w ocenie Sądu – Prezes UOKiK będąc uprawnionym na podstawie ww. przepisu do nałożenia w drodze decyzji kary pieniężnej, korzystając z tego uprawnienia nie przekroczył granic uznania administracyjnego.
Odnosząc się do zarzutów skargi dotyczących wysokości kary, Sąd nie dopatrzył się w działaniu organu błędów, które uzasadniałyby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Organ zgromadził pełny materiał dowodowy dla ustalenia w jakim czasie wprowadzana była na rynek kwestionowana zabawka i jaką korzyść majątkową uzyskał skarżący z jej sprzedaży w danym okresie. Słusznie organ zauważył, że należy brać pod uwagę wysokość korzyści majątkowej a nie wysokość zysku, jak podnosi skarżąca. Zresztą ta okoliczność nie była jedyną, którą organ kierował się przy wymierzaniu kary pieniężnej. Prezes UOKiK przyjął, że skarżąca miała świadomość, że zabawka jest produktem niebezpiecznym. Wziął pod uwagę także długość okresu, w którym skarżąca nie wykonywała zaleceń organu, mimo deklaracji o ich realizacji, jak również fakt, że do chwili wydania zaskarżonej decyzji Spółka nie potrafiła jednoznacznie wykazać liczby wprowadzonych, a następnie wycofanych z rynku zabawek. Do chwili wydania zaskarżonej decyzji zabawki były wycofywane z rynku. Koszty utylizacji, jak podkreślił organ nie miały wpływu na wysokość kary, gdyż skarżąca mogła ten produkt zwrócić podmiotowi produkującemu te zabawki. Wpływ na wysokość kary za to miał charakter produktu – zabawki skierowanej do dzieci, mającej negatywny wpływ na drogi oddechowe dziecka. Organ w zaskarżonej decyzji, jak i w decyzji poprzedzającej precyzyjnie wskazał argumenty, które wziął pod uwagę decydujące o konkretnym wymiarze kary pieniężnej. Organ uwzględniając interes strony postępowania wskazał, że wymierzając karę 25.000 zł uwzględnił brak skarg konsumentów na sprzedawany produkt, choć, w ocenie Sądu, w obliczu udokumentowanego, realnego zagrożenia ze strony kwestionowanej rozpałki fakt ten powinien w najmniejszym stopniu wpływać na wysokość kary.
W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że organ wyjaśnił sprawę w sposób wymagany przez art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a., dlatego też działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę jako niezasadną oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło