IV SA/Gl 474/10
WyrokWSA w Gliwicach2011-02-03
Skład orzekający: Stanisław Nitecki, Beata Kalaga – Gajewska, Małgorzata Walentek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara wydalenia z uczelni nałożona na doktoranta za czyny uchybiające godności doktoranta, które jednocześnie stanowią przestępstwo, jest zgodna z prawem, nawet jeśli doktorant był przemęczony i działał pod wpływem błędu, a sąd karny wymierzył mu łagodniejszą karę?Ratio decidendi
Kara wydalenia z uczelni nałożona na doktoranta za czyny uchybiające jego godności, które jednocześnie stanowią przestępstwo, jest zgodna z prawem. Postępowanie dyscyplinarne jest niezależne od postępowania karnego, a okoliczności takie jak przemęczenie, błąd czy łagodniejsza kara w postępowaniu karnym nie stanowią usprawiedliwienia dla nagannego zachowania, które narusza dobre obyczaje akademickie i godność promotora.Stan faktyczny
Doktorant J.R. został uznany za winnego popełnienia czynu niegodnego doktoranta, polegającego na usiłowaniu zmuszenia promotora do określonego zachowania i formułowaniu pod jego adresem wypowiedzi mogących stanowić groźby, w tym sugestii o uzależnieniu otwarcia przewodu doktorskiego od łapówki. Za te czyny wymierzono mu karę dyscyplinarną wydalenia z uczelni. Doktorant odwołał się, podnosząc, że kara jest rażąco surowa i niewspółmierna, a on działał pod wpływem błędu, przemęczenia i stresu. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna utrzymała karę w mocy. W skardze do WSA doktorant zarzucił organom rażącą nieznajomość przepisów, niewspółmierność kary, naruszenie prawa do obrony oraz podwójne karanie za ten sam czyn.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia WSA Stanisław Nitecki Sędziowie Sędzia WSA Beata Kalaga – Gajewska (spr.) Sędzia WSA Małgorzata Walentek Protokolant st. sekr. sąd. Arkadiusz Kmiotek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 lutego 2011 r. sprawy ze skargi J.R. na orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej dla Doktorantów Uniwersytetu [...] w K. z dnia [...] w przedmiocie spraw studentów oddala skargę.
Komisja Dyscyplinarna dla Studentów Uniwersytetu [...] w K., w dniu [...] r., po przeprowadzeniu rozprawy uznała J. R. za winnego popełnienia czynu niegodnego doktoranta, polegającego na usiłowaniu zmuszenia promotora pracy doktorskiej do określonego zachowania oraz sformułowaniu pod jego adresem wypowiedzi mogących stanowić groźby, w związku z tym wymierzyła mu karę dyscyplinarną wydalenia z uczelni. Materialnoprawną podstawę orzeczenia stanowił art. 212 pkt 5 w związku z art. 226 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. z 2005 r. Nr 164, poz. 1365 z późn. zm.). W toku postępowania ustalono następujący stan faktyczny sprawy. J. R. był słuchaczem Studiów Doktoranckich przy Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu [...] w K., a od początku studiów jego opiekunem naukowym była [...]. W dniu [...] r. promotor przedstawiła obwinionemu warunki, które winien on spełnić, aby doszło do otwarcia przewodu doktorskiego oraz poinformowała, że w kolejnym roku powinien wygłosić referat, a także przedstawić konspekt pracy doktorskiej. Tego samego dnia, około godziny [...] promotor po włączeniu telefonu zobaczyła SMS-y przesłane od obwinionego, który zażądał, aby otworzyła jego przewód doktorski w miesiącu [...] r., jak też sformułował pretensje dotyczące publikacji jego artykułów. Obwiniony w dniu [...] r. wysłał jeszcze, co najmniej dwa SMS-y, których treść ocenić należy krytycznie, jako niegodne cech doktoranta uczelni. Tego rodzaju zachowania powtórzyły się również w kolejnych dniach tj. [...] i [...] r. Wysłane SMS-y były nieuprzejme i usiłowały wymusić od promotora spełnienie żądań obwinionego. W szczególności odnotowano SMS-y, w których obwiniony grozi swojemu promotorowi, iż w przypadku, gdy nie zachowa się on w oczekiwany sposób, to "zajmą się nim Dziekan i Rektor, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Prokuratura i telewizja wraz z radiem i prasą" (cytat). Dodatkowo, w tym samym SMS-ie sugerowano promotorowi, że uzależnia wszczęcie przewodu doktorskiego od łapówki. W kolejnej wiadomości obwiniony informował promotora, że "jej kariera jest już skończona" i "trzeba dać kolosalne odszkodowanie". Obwiniony wyznaczył również czas na "podjęcie dobrej decyzji" przed swoim spotkaniem z Kierownikiem Studiów Doktoranckich przy Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu [...] (WNS U[...]). [...] o zachowaniu obwinionego zawiadomiła swoich przełożonych, jednocześnie rezygnując z dalszej opieki naukowej nad tym doktorantem. W późniejszym czasie zawiadomiła także organy ścigania. Obwiniony został zawieszony w prawach doktoranta, jednakże umożliwiono mu zdawanie poszczególnych egzaminów w kolejnych semestrach. Powyższy stan faktyczny został ustalony przez organ administracji w oparciu o dowody z przesłuchania [...], oraz częściowo obwinionego, a także z dokumentów, zwłaszcza z informacji uzyskanej z Sądu Rejonowego K. - [...] w K. oraz wyroku z dnia [...] r. tegoż Sądu [...] o sygn. akt [...], który uznał J.R. za winnego występku określonego w art. [...] Kodeksu karnego i wymierzył mu za to karę grzywny w wysokości [...] stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę [...] zł. oraz protokołu oględzin telefonu komórkowego promotora, jak też pisma Kierownika Studiów Doktoranckich WNS U[...] z dnia [...] r.
Obwiniony w toku postępowania wyjaśniającego nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów, natomiast na rozprawie przed Komisją Dyscyplinarną dla Doktorantów w dniu [...] r. zmienił swoje stanowisko i przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił przy tym, iż znajdował się w chwili jego popełnienia w szczególnej sytuacji psychicznej. W szczególności podniósł, że wysyłał wiadomości tekstowe wówczas, gdy wracał do domu z K., był niewyspany, zmęczony i przestraszony, że dojdzie do blokady przewodu doktorskiego. Wyraził ubolewanie z zaistniałej sytuacji, która jego zdaniem była nieporozumieniem.
Organ administracji pierwszej instancji uznał, że obwiniony swoim zachowaniem usiłował doprowadzić do podjęcia przez promotora działań zmierzających do otwarcia przewodu doktorskiego, co nie znajduje żadnego usprawiedliwienia i wymaga kategorycznego potępienia. W świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego [...] wykonywała powierzone jej obowiązki promotora sumiennie i służyła obwinionemu wszelką pomocą. Zatem nie miał on prawa w jakikolwiek sposób negatywnie oceniać jej działań w tym zakresie. Od osoby z wyższym wykształceniem, która dodatkowo czyni starania o uzyskanie stopnia naukowego doktora, można oczekiwać wyższych niż przeciętne standardów zachowania, a obwiniony próbując osiągnąć swe cele posłużył się nikczemnym szantażem i groźbami. Skrucha, jaką wykazał dopiero na rozprawie nie może wpłynąć na kwestię wymiaru kary, bowiem w postępowaniu wyjaśniającym zachowywał się zgoła odmiennie, obstając przy swojej wersji zdarzeń, co potwierdzają nie tylko obszerne pisma skierowane przez niego do władz uczelni, czy też innych osób, ale również zeznania pracowników Wydziału Nauk Społecznych zwłaszcza profesorów [...] i [...] oraz pracownicy dziekanatu [...]. Zachowania te wzięte zostały pod uwagę w ramach jednej z dyrektyw wymiaru kary, tj. jako zachowanie po popełnieniu czynu. W ocenie organu dla obwinionego nie ma miejsca wśród doktorantów, którzy muszą się cechować odpowiednią postawą etyczno-moralną, dlatego orzeczona kara wydalenia z uczelni, wobec braku okoliczności łagodzących jest adekwatna do popełnionego czynu i zawinienia obwinionego.
Od powyższego orzeczenia obwiniony złożył odwołanie, jak również jego obrońca, zarzucając przede wszystkim rażąco surową i niewspółmierną karę. Zdaniem odwołujących, organ nie wziął pod uwagę okoliczności łagodzących przemawiających na korzyść obwinionego. Jedną z tych okoliczności był fakt działania obwinionego pod wpływem błędu odnośnie procedury i wymogów otwarcia przewodu doktorskiego, co skutkowało przekonaniem o blokowaniu mu drogi do otwarcia tego przewodu. Nadto, obwiniony znajdował się w szczególnej sytuacji psychicznej, gdyż był przemęczony długą podróżą i działał pod wpływem stresu związanego z możliwością nieukończenia studiów. Przy wymiarze kary nie uwzględniono współpracy obwinionego z organem podczas wyjaśniania sprawy, brak wcześniejszego naruszania obowiązków doktoranta oraz przeproszenia pokrzywdzonej. Ostatecznie pominięto fakt, że za popełniony czyn Sąd Rejonowy K.- [...] w K. w wyroku z dnia [...] r. o sygn. akt [...] wymierzył obwinionemu niewielką karę i już teraz poniósł on duże koszty na naukę, które w razie jego wydalenia z uczelni przepadną.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna dla Doktorantów Uniwersytetu [...] w K. orzeczeniem z dnia [...] r. nie uwzględniła zarzutów obu odwołań i utrzymała w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji.
Organ odwoławczy wskazał przede wszystkim, że ustalenia faktyczne będące podstawą przypisania obwinionemu winy nie były przez niego kwestionowane, natomiast zachowanie obwinionego było wysoce naganne i nie miało charakteru jednostkowego, lecz stanowiło eskalację żądań połączonych z bezprawnymi groźbami w celu otwarcia przewodu doktorskiego, co wskazuje na jego determinację i konsekwencję w działaniu. Nie znajduje w tej sytuacji żadnego usprawiedliwienia powoływanie się przez obwinionego i jego obrońcę na zmęczenie czy zdenerwowanie. Obwiniony nie działał pod wpływem chwilowego impulsu. Bez wpływu na ocenę czynu pozostaje również rzekoma niewiedza odnośnie zasad otwierania przewodów doktorskich, gdyż takie wątpliwości obwiniony mógł wyjaśnić, a nie uczynił tego, zatem okoliczność ta nie może stanowić żadnego usprawiedliwienia. Organ podkreślił, iż obwiniony nie działał w warunkach przymusu i nacisku, a wszystko to wyklucza powoływanie się przez niego na błąd i szczególną sytuację psychiczną. Czyn obwinionego stanowił przestępstwo, zamach na wolność człowieka, co ma w tej sprawie decydujące znaczenie i zasługuje na szczególne potępienie najwyższym wymiarem kary. Nie ma przy tym znaczenia kara nałożona w postępowaniu karnym, które toczy się na podstawie odmiennych regulacji prawnych. Zaznaczył również, że kara dyscyplinarna może zostać wymierzona za zachowanie nie stanowiące znamion przestępstwa, a wymiar kary za przestępstwo nie stanowi sugestii odnośnie wymiaru kary dyscyplinarnej. Odnosząc się do zachowania obwinionego w trakcie prowadzonego postępowania, organ odwoławczy podniósł, że dopiero w postępowaniu przed Komisją Dyscyplinarną zmienił on swoje stanowisko i wyraził ubolewanie z powodu popełnionego czynu. W rezultacie okoliczność ta nie mogła zasadniczo wpłynąć na złagodzenie wymierzonej kary, podobnie jak fakt zaliczania przez niego kolejnych semestrów, warunkowe umożliwienie zdawania przez niego egzaminów, czy też poniesienie dużych nakładów finansowych bądź brak pracy obwinionego. Jeżeli bowiem wskazane okoliczności pozostają bez znaczenia dla oceny wyników poszczególnych egzaminów, to tym bardziej nie mogą wpływać na wymiar kary dyscyplinarnej za tak wysoce naganne zachowanie w toku studiów doktoranckich, jak bezprawne groźby zmierzające do zmuszenia promotora do określonego zachowania, a w każdym razie nie mogą diametralnie zmieniać oceny tego rodzaju zachowania. Zdaniem organu odwoławczego, w zaistniałej sytuacji trudno sobie wyobrazić dalsze funkcjonowanie na uczelni doktoranta posługującego się wobec promotora takimi metodami.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach J.R. domagał się uchylenia decyzji wydalającej z uczelni i przywrócenia pełnego statusu doktoranta. W jego ocenie organy wykazały się rażącą nieznajomością przepisów prawa i wydały krzywdzące dla niego orzeczenia. Podniósł, że zastosowana kara dyscyplinarna jest niewspółmierna do jego winy, co miał na uwadze Sąd Rejonowy wydając "łagodny" wyrok skazujący. Tym samym organy nie zastosowały się do obowiązujących dyrektyw wymiaru kary określonych w kodeksie karnym. Nie wzięły pod uwagę między innymi działania skarżącego pod wpływem błędu, wcześniejszej niekaralności, dotychczasowego poprawnego postępowania, bardzo dobrych ocen, gotowości dobrowolnego poddania się karze, współpracy w toczącym się postępowaniu dyscyplinarnym, stanu przemęczenia w chwili popełnienia czynu, faktu zezwolenia mu na kontynuowania studiów oraz pojednania się z pokrzywdzoną promotor. Nadto, organy obu instancji naruszyły jego prawo do obrony nie uwzględniając jego prawa do odmowy składnia wyjaśnień i to bez podania przyczyny. Ostatecznie skarżący wskazał, że będąc skazany wyrokiem karnym nie mógł zostać ukarany dyscyplinarnie, ponieważ nie można dwa razy karać za ten sam czyn.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Organ podkreślił, że kara wydalenia z uczelni jest jedyną słuszną i w pełni adekwatną do charakteru popełnionego czynu. Zaakcentował, iż doktorant powinien wykazywać się nie tylko wysokim poziomem wiedzy i umiejętności, ale także reprezentować wysoki poziom etycznych zachowań. Dlatego nie można zaakceptować argumentów skarżącego, które mają, bez względu na ich zasadność w aspekcie ustalonego stanu faktycznego, prowadzić do usprawiedliwienia jego zachowania i w tym samym wpłynąć na zastosowanie łagodniejszego wymiaru kary. Ogólnie przyjęty i powszechnie akceptowany poziom etyczny, w tym zwłaszcza osób, od których wymaga się i oczekuje etyki na poziomie ponadprzeciętnym nie może być relatywizowany okolicznościami natury finansowej, kondycji psychofizycznej w danym czasie i momencie oraz subiektywizmem w ocenie rzeczywistego stanu sprawy.
Na rozprawie w [...] r. wyznaczony z urzędu pełnomocnik skarżącego wniósł o uwzględnienie skargi uznając, że w sprawie orzekał wadliwy skład komisji dyscyplinarnej, która nie przeprowadziła badania pozwalającego ustalić stopień świadomości skarżącego w momencie popełnienia zarzucanych mu czynów oraz nie wzięła pod uwagę przy wymiarze kary przemęczenia skarżącego. Nadto, zdaniem pełnomocnika, skarżący został podwójnie ukarany, gdyż wyrok karny ma szerszy charakter niż czyn zarzucany w ramach postępowania dyscyplinarnego, zatem nie powinien być w tym postępowaniu wykorzystywany.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje:
W świetle przepisów art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta - jeżeli ustawy nie stanowią inaczej - sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Zadaniem sądu administracyjnego jest zbadanie prawidłowości zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów obowiązującego prawa, zarówno prawa materialnego, jak też przepisów postępowania. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowoadministracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność wykładni tych przepisów.
Sąd administracyjny nie rozważa kwestii, czy orzeczenie organu administracji jest słuszne, lecz czy mieści się w granicach obowiązującego prawa materialnego i procesowego.
Ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 164, poz. 1365 z późn. zm.), zwana dalej ustawą - Prawo o szkolnictwie wyższym, poddająca kognicji sądu administracyjnego skargi na prawomocne orzeczenia komisji dyscyplinarnej, nie wskazuje innego niż zgodność z prawem kryterium kontroli zaskarżonego aktu (art. 221 tej ustawy). Oznacza to, że przedmiotem sprawy sądowo administracyjnej jest ocena przez Sąd prawidłowości prowadzenia przez organy postępowania dyscyplinarnego oraz zgodności z prawem zapadłego w tym postępowaniu orzeczenia. Zważyć przy tym należy, iż zaskarżone orzeczenie nie jest aktem wydawanym w trybie przepisów postępowania administracyjnego, lecz w trybie postępowania regulowanego ustawą - Prawo o szkolnictwie wyższym, a w kwestiach nią nieuregulowanych w trybie odpowiednio stosowanych przepisów ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego. Ponadto, w sprawie zastosowanie mają przepisy rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 6 grudnia 2006 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego wobec studentów (Dz. U. Nr 236, poz. 1707).
Rozpatrując sprawę w ramach przywołanych kryteriów uznać należy, że skarga nie jest zasadna, gdyż zaskarżone orzeczenie nie narusza prawa w stopniu uzasadniającym jego uchylenie.
Stosownie do treści art. 226 ust. 1 zdanie 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym za naruszenie przepisów obowiązujących w uczelni oraz za czyny uchybiające godności doktoranta doktorant ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną. Przepis ten przewiduje dwie podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej. Pierwszą z nich jest naruszenie przepisów obowiązujących w uczelni, a drugą czyn uchybiający godności doktoranta. Karami dyscyplinarnymi są zaś zgodnie z treścią art. 212 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym:
1) upomnienie;
2) nagana;
3) nagana z ostrzeżeniem;
4) zawieszenie w określonych prawach studenta na okres do jednego roku;
5) wydalenie z uczelni.
Do odpowiedzialności dyscyplinarnej doktorantów stosuje się odpowiednio przepisy art. 211-224 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, z zastrzeżeniem jej art. 226 ust. 2 i 3. Ponadto, komisja dyscyplinarna rozstrzygająca sprawę doktoranta orzeka w składzie złożonym z przewodniczącego składu orzekającego, którym jest nauczyciel akademicki, oraz w równej liczbie, z nauczycieli akademickich i doktorantów (art. 226 ust. 2 ustawy).
W oparciu o powyższe przepisy przyjdzie stwierdzić, że wydalenie z uczelni doktoranta jest zgodne z prawem, gdy znajduje oparcie w podstawie materialnej, którą w rozpatrywanej sprawie stanowi przypadek określony w art. 226 ust. 1 zdanie 1 w związku z art. 212 pkt 5 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, tj. czyn uchybiający godności doktoranta.
Stan faktyczny sprawy nie jest sporny. Skarżący nie kwestionuje, bowiem faktu skazania za przestępstwo, o którym mowa w art. [...] Kodeksu karnego, polegające na tym, że w okresie od dnia [...] do dnia [...] r. wysyłał na numer telefonu komórkowego promotora wiadomości tekstowe i kierował do niego pismo datowane na dzień [...] r., w celu jego zmuszenia do otwarcia przewodu doktorskiego i opublikowania artykułu naukowego oraz groził rozgłoszeniem wiadomości uwłaczających czci promotora, tj. informacji o uzależnieniu przez promotora otwarcia przewodu doktorskiego od wręczenia korzyści majątkowej. Za opisany czyn skarżący został prawomocnie skazany wyrokiem Sądu Rejonowego K.- [...] w K. [...] z dnia [...] r. w sprawie o sygn. akt [...]. Dalsze rozważania poprzedzić należy uwagą, że w niniejszej sprawie zachodzą warunki określone w hipotezie art. 217 ust. 2 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym. Zatem wymierzenie za ten sam czyn kary w postępowaniu karnym nie stanowi przeszkody do wszczęcia postępowania przed komisją dyscyplinarną i orzeczenia przez nią kary.
Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem samodzielnym i niezależnym od postępowania karnego. Stosuje się do niego odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego dotyczące np. wezwań, terminów, doręczeń i świadków. Ukarać karą dyscyplinarną można osobę, która popełniła czyn o znamionach przestępstwa i to niezależnie od ponoszonej przez nią odpowiedzialności karnej.
Istotę postępowania dyscyplinarnego scharakteryzował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 27 lutego 2001 r., sygn. K. 22/00 (OTK ZU nr 3/2001, s. 266-268). Wskazał, że "deontologia postępowania dyscyplinarnego jest inna niż postępowania karnego. Łączy się ona przede wszystkim ze szczególnym charakterem niektórych zawodów oraz zasadami funkcjonowania konkretnych korporacji zawodowych. Ukształtowane w ich ramach reguły deontologiczne ukierunkowane są przede wszystkim na obronę honoru i dobra zawodu. Stąd też odpowiedzialność dyscyplinarna związana może być z czynami, które nie podlegają odpowiedzialności karnej. Odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego nie oznacza, że postępowanie dyscyplinarne staje się postępowaniem karnym".
Organ administracji ma zatem prawo do wymierzenia kary dyscyplinarnej za czyn będący deliktem dyscyplinarnym, tj. np. czyn uchybiający godności doktoranta, który w skrajnych przypadkach może być również przestępstwem.
W rozpatrywanej sprawie skarżący nie został skazany podwójnie za ten sam czyn, ale orzeczono wobec niego karę dyscyplinarną za to, że uchybił godności statusu doktoranta, ubiegającego się o nadanie stopnia naukowego doktora poprzez popełnienie przestępstwa, określonego w art. [...] Kodeksu karnego, za które właściwy sąd powszechny skazał go prawomocnym wyrokiem. Stąd też, z przyczyn wyżej wymienionych nie są zasadne zarzuty skargi, co do "podwójnego" ukarania skarżącego. Co więcej, stosowanie w ograniczonym zakresie przepisów Kodeksu postępowania karnego skutkuje tym, że skoro w postępowaniu wyjaśniającym organ nie powziął wątpliwości co do stanu poczytalności skarżącego, a sam skarżący również ich nie wyartykułował w sposób konkretny, to nie można w tym zakresie uwzględnić zarzutu sprecyzowanego na etapie skargi. Jedynie sąd karny lub prokurator mógłby w trakcie postępowania karnego wnioskować o tego rodzaju opinię pozwalającą ustalić stopień świadomości skarżącego w momencie popełnienia czynu, na co wskazuje treść art. [...] k.p.k.
W świetle art. 226 ust. 2 w związku z art. 244 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym za chybiony uznać należy zarzut skargi dotyczący wadliwego składu komisji dyscyplinarnej, bowiem komisja dyscyplinarna rozstrzygająca sprawę skarżącego orzekała w składzie złożonym z przewodniczącego składu orzekającego, którym był nauczyciel akademicki, oraz w równej liczbie, z nauczycieli akademickich i doktorantów, jak również stosowała przepisy rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 6 grudnia 2006 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego wobec studentów.
Analiza materiału dowodowego zebranego w sprawie pozwoliła stwierdzić, że zaskarżone orzeczenie, jak i poprzedzające je orzeczenie organu pierwszej instancji zostały wydane po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego. W jego wyniku organy orzekające uznały skarżącego za winnego popełnienia czynu uchybiającego godności doktoranta, polegającego na usiłowaniu zmuszenia promotora pracy doktorskiej do określonego zachowania oraz sformułowaniu pod jego adresem wypowiedzi mogących stanowić groźby i orzekły karę dyscyplinarną wydalenia z uczelni uważając, iż taka kara wskazuje na powszechnie pożądany wymóg respektowania dobrych obyczajów akademickich oraz odzwierciedla obowiązek poszanowania godności promotora przez doktoranta. Zdaniem organów orzekających, orzeczenie innej kary byłoby przyzwoleniem i zachętą do zachowań naruszających prawo oraz uchybiających godności doktoranta.
Podzielić należy stanowisko, że status doktoranta, to nie tylko wysoki poziom wiedzy i umiejętności, ale także w równym stopniu wysoki ponadprzeciętny poziom etycznych zachowań stanowiący wzór zachowania dla innych osób, w szczególności kadry przyszłych elit społecznych.
Nie sposób również uznać z prawidłowy zarzut skarżącego pozbawienia go możliwości obrony swoich praw z uwagi na treść postanowienia o przedstawieniu zarzutów z dnia [...] r. oraz wyznaczenie mu obrońcy, jak również ilości pism wymienianych pomiędzy organem administracji a skarżącym.
Mając na uwadze poczynione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia rozważania zauważyć przyjdzie, że nie zasługuje na uwzględnienie zarzut niezastosowania zasady gradacji kar wymienionych w art. 212 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, z którego treści nie wynika obowiązek wyczerpania katalogu kar od najłagodniejszej do najsurowszej. Zaskarżone orzeczenie wskazuje jasno i klarownie powód zastosowania wobec skarżącego wymierzonej mu kary oraz w żaden sposób nie świadczy o "podwójnym ukaraniu" skarżącego.
Skład orzekający w niniejszej sprawie w związku z tym nie podzielił zarzutu odnoszącego się do niedostatecznego rozważenia przez organy administracji okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego, tj. przemęczenia i działania pod wpływem błędu. Zważyć w tym miejscu należy, że skarżący nie kwestionuje faktu popełnienia przypisanego mu czynu, sprzeciwia się jedynie rodzajowi wymierzonej kary uznając ją za niesprawiedliwą i krzywdzącą.
Tymczasem od potencjalnych kandydatów na doktorantów uczelni, którzy w przyszłości z założenia stanowić mają zaplecze intelektualne i etyczne społeczeństwa oraz zajmować się będą stosowaniem i wykonywaniem przepisów prawa oczekiwać należy szczególnie jednoznacznie etycznych zachowań i żadne powody, wynikające z młodego wieku, braku doświadczenia życiowego czy lekkomyślności oraz błędu, jak też przemęczenia nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla zachowań naruszających prawo i podważających wiarygodność oraz uczciwość kandydatów do nadania stopnia naukowego doktora, a tym samym wpływać na zastosowanie łagodniejszej kary dyscyplinarnej.
W tym stanie rzeczy, w świetle ustalonego w sposób nie budzący wątpliwości stanu faktycznego sprawy, jak zasadnie podniósł organ orzekający, kara wydalenia z uczelni jest uzasadnioną karą adekwatną do charakteru popełnionego czynu i stopnia zawinienia, gdyż w niniejszej sprawie pełni funkcję usunięcia skutków naruszenia prawa i respektowania dobrych obyczajów akademickich oraz poszanowania godności doktoranta, jak i jego promotora. Dokonując powyższej oceny organ nie naruszył art. 4 k.p.k. statuującego zasadę obiektywizmu organów procesowych oraz nie uchybił uregulowanej w art. 7 k.p.k. zasadzie swobodnej oceny dowodów, mających w sprawie zastosowanie na podstawie odesłania zawartego w art. 223 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym.
Reasumując, zaskarżone orzeczenie jest zgodne z prawem, jeżeli odpowiada przepisom prawa materialnego i procesowego, w związku z tym jego usunięcie z obrotu prawnego może nastąpić tylko wówczas, gdy postępowanie sądowe dostarczy podstaw do uznania, że przy jego wydawaniu organy naruszyły prawo powszechnie obowiązujące. W przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do stwierdzenia takiego naruszenia, co jak podniesiono już na początku niniejszych rozważań, jest wyłącznym kryterium kontroli sądowo-administracyjnej.
Zdaniem Sądu, motywy orzeczeń wydanych w sprawie odzwierciedlają i wyjaśniają tok rozumowania prowadzący do zastosowania przytoczonych w nich przepisów prawa materialnego.
Mając na uwadze przedstawione dotychczas okoliczności faktyczne i rozważania prawne, Sąd stanął na stanowisku, iż złożona skarga i jej uzupełnienie przez pełnomocnika na rozprawie nie zawierają uzasadnionych zarzutów, a przy braku naruszeń prawa, które należałoby uwzględnić z urzędu, skargę należało oddalić, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.), co orzeczono w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło