II GSK 1965/11

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-03-06

Skład orzekający: Cezary Pryca, Hanna Kamińska, Małgorzata Korycińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oznakowanie fermentowanego napoju winopochodnego owocowego znakiem graficznym sugerującym, że jest to wino, stanowi naruszenie przepisów o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych i prawa żywnościowego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że użycie na etykiecie znaku graficznego zawierającego słowo "wino" w sposób sugerujący, że produkt jest winem, podczas gdy jest to napój winopochodny, wprowadza konsumenta w błąd i stanowi naruszenie przepisów ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Nie było konieczności przeprowadzania dowodu z opinii biegłych, gdyż znaczenie użytego słowa jest powszechnie zrozumiałe.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka wprowadziła do obrotu fermentowany napój winopochodny owocowy oznakowany etykietą zawierającą znak graficzny sugerujący, że jest to wino, mimo że produkt nie spełnia wymogów dla wina. Organ kontroli nałożył nakaz prawidłowego oznakowania produktu poprzez usunięcie tego znaku. Spółka zaskarżyła decyzję, kwestionując m.in. brak dowodu z opinii biegłego dotyczącego znaku graficznego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną; zasądził od skarżącej spółki na rzecz Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych kwotę 180 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Hanna Kamińska Sędzia NSA Małgorzata Korycińska (spr.) Protokolant Anna Wojtowicz - Hess po rozpoznaniu w dniu 6 marca 2013 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Z. P. O.-W. "D." S.A. w D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 18 marca 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 2558/10 w sprawie ze skargi Z. P. O.-W. "D." S.A. w D. na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych z dnia [...] października 2010 r. nr [...] w przedmiocie nakazu prawidłowego oznakowania produktu spożywczego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Z. P. O.-W. "D." S.A. w D. na rzecz Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. I Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., objętym skargą kasacyjną wyrokiem oddalił skargę Z. P. O. – W. "D." S.A. z siedzibą w D. na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych z dnia [...] października 2010 r., w przedmiocie nakazania prawidłowego oznakowania produktu spożywczego. Relacjonując przebieg sprawy Sąd I instancji podał, że w wyniku przeprowadzonej w skarżącej spółce kontroli w zakresie prawidłowego oznakowania wybranych artykułów rolno – spożywczych zakwestionowano oznakowanie partii fermentowanego napoju winopochodnego owocowego białego wyprodukowanego 11 lutego 2010 r., z uwagi na zastosowanie znaku graficznego sugerującego, że napój ten jest winem. Ś. Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych decyzją z dnia [...] maja 2010 r., nakazał poddanie zabiegowi prawidłowego oznakowania napoju przez usunięcie znaku graficznego sugerującego słowo "wino". Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych, decyzją z dnia [...] października 2010 r. Organ odwoławczy wskazał, że kwestionowana partia fermentowanego napoju winopochodnego nie spełniała wymagań zawartych w przepisach prawa regulujących oznakowanie środków spożywczych z uwagi na niewłaściwe oznakowanie, wprowadzające konsumenta w błąd poprzez zamieszczenie w oznakowaniu etykiety produktu znaku graficznego sugerującego określenie "wino". W ocenie organu działanie skarżącej spółki polegające na wyeksponowaniu znaku graficznego w niewielkim stopniu różniącego się od słowa "wino" (brak kropki nad literą "i") obok nazwy handlowej kontrolowanego artykułu, zapisanej znacznie mniejsza czcionką, stanowiło oznakowanie mogące wprowadzić konsumenta w błąd co do tożsamości nabywanego artykułu. Sąd I instancji oddalając skargę spółki, wskazując na treść przepisów ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno – spożywczych (Dz. U. z 2005 r. Nr 187, poz. 1577 ze zm., dalej: ustawa o jakości handlowej), ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. Nr 171, poz. 1225 ze zm., dalej: ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia), rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych (Dz. U. z 2007 r., Nr 137, poz. 966, dalej: rozporządzenie w sprawie znakowania środków spożywczych), uznał, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu i została oparta na właściwych przepisach materialnoprawnych jak również nie doszło do przekroczenia granic uznania administracyjnego przez organu w toku rozstrzygania sprawy. W ocenie Sądu kwestionowany element oznakowania wyrobu stanowi naruszenie art. 46 ust. 1 pkt 1a) ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia w zakresie charakterystyki i rodzaju oznakowania środka spożywczego. W tym zakresie Sąd I instancji zgodził się z organem, że użycie napisu fantazyjnego (znaku graficznego) naklejonego na butelkę będącą również charakterystyczną dla wina, w zestawieniu z napisem pod nim umieszczony oraz bardzo mało wyeksponowaną nazwą faktyczną wyrobu jest mało zauważalny i może wprowadzić w błąd potencjalnego klienta przy zakupie tego napoju, szczególnie konsumenta nie mającego wiedzy co do klasowości napojów winiarskich. Sąd wskazał, że art. 48 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia jednoznacznie stwierdza, że środki spożywcze muszą być oznakowane w sposób zrozumiały dla konsumenta, napisy muszą być wyraźne i umieszczone w widocznym miejscu. Skarżąca natomiast zamieściła nazwę produktu – "fermentowany napój winopodobny aromatyzowany biały" na etykiecie, która to nazwa, w zestawieniu z wyeksponowanym znakiem graficznym sugerującym nazwę "wino" jest tak skonstruowany, że wprowadza w błąd przeciętnego konsumenta lub co najmniej może go w ten błąd wprowadzić. Sąd podkreślił, że zgodnie z § 23 ust. 2 rozporządzenia w sprawie oznakowania środków spożywczych nie jest istotne czy kwestionowany element oznakowania na etykiecie produktu zostanie uznany za nazwę, znak słowno – graficzny, czy znak graficzny, ponieważ żaden z tych elementów oznakowania nie może w jakikolwiek sposób wprowadzać konsumenta w błąd. Ponadto przepis ten w sposób wyraźny stanowi, że oznakowanie napoju winopodobnego owocowego nie może zawierać żadnych określeń sugerujących w jakikolwiek sposób, że napój ten jest winem owocowym. Sąd wskazał w tym zakresie, że regulacja zawarta w powołanym przepisie rozporządzenia jest zbieżna z przepisami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r., (WE) nr 178/2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa i Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. U. UE sp. 15.6.463, dalej: rozporządzenie nr 178/2002), w szczególności jego art. 8 stanowiącym, że prawo żywnościowe ma na celu ochronę interesów konsumentów i powinno stanowić podstawę dokonywania przez konsumentów świadomego wyboru oraz powinno między innymi przeciwdziałać wszelkim innym praktykom mogącym wprowadzić konsumenta w błąd, podobnie jak nie może wprowadzać w błąd sposób wyglądu opakowania takich artykułów. Za chybiony Sąd I instancji uznał argument odnośnie historycznego źródła oznakowania etykiety wywodzącego się od napoju o nazwie WINO "patykiem pisane" i powszechnego użycia znaku graficznego nazwy handlowej "patyk" jako skierowanego do konkretnego rodzaju klienta, co miało wyłączać możliwość jakiegokolwiek wprowadzenia w błąd konsumentów. W ocenie Sądu właśnie te elementy historyczne i skojarzenia z tak zwanym "winem patykiem pisanym", mogą determinować wybór takiego napoju jako wina. Sąd stwierdził, że nie zachodziła potrzeba przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego mająca określić, czy sporny znak stanowi układ graficzny stylizujący jedynie technikę zakreśleń dokonywanych "patykiem", gdyż istotą stwierdzonego naruszenia jest użycie znaku graficznego w taki sposób i w takim układzie na etykiecie wyrobu, który kojarzy się jednoznacznie z nazwą "wino", a nie napojem winopochodnym. Za nieodróżniającą cechę napoju produkowanego przez skarżącą od win owocowych, Sąd uznał zawartość alkoholi w tym produkcie, wynoszącą 10 % objętości. Zgodnie, bowiem z art. 3 ust. 1 pkt a) i b) ustawy z dnia 22 stycznia 2004 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku win (Dz. U. Nr 34, poz. 292 ze zm., dalej: ustawa o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich) wina owocowe aromatyzowane są napojami o rzeczywistym stężeniu alkoholu od 9 do 18 %, tym samym napój objęty decyzją mieścił się granicach wyrobu winnego, co tym bardziej może wprowadzać konsumenta w błąd odnośnie rodzaju wyrobu. Sąd w konkluzji stwierdził, że organ prawidłowo uznał, że kwestionowany napój poddany kontroli stanowił artykuł zafałszowany w rozumieniu art. 3 pkt 10 lit. b) i c) ustawy o jakości handlowej definiującego artykuły rolno – spożywcze zafałszowane. W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji powołał art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej: p.p.s.a.). II Skargą kasacyjną Z. P. O. – W. "D." S.A. zaskarżyły wyrok Sądu I instancji w całości zarzucając mu naruszenie: I. prawa materialnego przez błędną wykładnię 1. art. 29 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 3 pkt 10 lit. b), art. 4 i art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej oraz art. 46 ust. 1 pkt a) ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, § 23 ust. 2 rozporządzenia w sprawie znakowania środków spożywczych oraz art. 16 rozporządzenia (WE) nr 178/2002, poprzez uznanie zaskarżonej decyzji za zgodną z prawem mimo, że produkt spółki oznaczony wyłącznie znakiem graficznym – bez określenia nazwy handlowej o zawartości alkoholu 10 % objętości wyprodukowany w dniu 11 lutego 2010 r. w ilości 1.920 sztuk nie zawierał na etykietach nazwy "wino", a tym samym nie był produktem rolno – spożywczym zafałszowanym. Jednocześnie jak sam Sąd ustalił rodzaj ww. środka spożywczego, jako fermentowanego napoju winopochodnego owocowego aromatyzowanego białego był wyraźnie wskazany na etykiecie a wielkość użytej czcionki w tym zakresie odpowiadała obowiązującym przepisom prawa w związku, z czym nie można przyjąć stanowiska, że zaskarżona decyzja nie naruszała prawa; 2. art. 3 pkt 10 lit. b), art. 4 i art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej w zw. z art. 8 i 16 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 i art. 45 ust. 2 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, poprzez uznanie, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa przyjmując tym samym, że produkt spółki oznaczony znakiem graficznym – bez określenia nazwy handlowej, zawierającym wszystkie wymagane dane na etykiecie jest produktem rolno – spożywczym zafałszowanym z całkowitym pominięciem innych elementów wskazanych w art. 16 rozporządzenia nr 178/2002 jak wygląd, opakowania, sposób ułożenia i miejsca wystawiania tego produktu, mimo, że okoliczności te powinny być uwzględniane kompleksowo a nie wybiórczo. Skarżąca nie stoi na stanowisku, jak twierdzi to Sąd w zaskarżonym wyroku, iż wszystkie wymienione w art. 16 rozporządzenia nr 178/2002 możliwe sposoby naruszenia muszą wystąpić łącznie lecz, że ocena ewentualnego naruszenia przepisów dotyczących znakowania powinna być oparta na analizie wszystkich elementów wskazanych w powyższym przepisie; II. przepisów postępowania: 1.art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 75 § 1, 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm., dalej: k.p.a.) oraz art. 8 k.p.a. przejawiające się tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo, że zebrany przez organ materiał dowodowy okazał się być niewystarczający i budzący wątpliwości, które przy uzupełnieniu materiału dowodowego, mogły doprowadzić do zmiany stanowiska na korzyść skarżącej. Sąd w ślad za organami przyjął uzasadnienie oparte głównie o materiał dowodowy świadczący na niekorzyść skarżącej. Sąd nie dostrzegł, że materiał ten mógł i powinien być uzupełniony o opinie biegłych specjalistów – projektantów graficznych czy też Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Mimo, że taki wniosek był złożony przez spółkę organy administracji, jak również Sąd takiego dowodu nie przeprowadziły. Tym samym Sąd nie wyjaśnił wszystkich okoliczności faktycznych i nie podjął wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, co skutkowało, że produkt spółki oznaczony wyłącznie znakiem graficznym – bez określonej nazwy handlowej zawiera na etykietach nazwę asortymentową "wino" i jest produktem zafałszowanym. Sąd zaskarżonym wyrokiem naruszył również zasady zaufani obywatela do prawa i zasady zaufania obywatela do państwa, poprzez prowadzenie postępowania i dokonanie oceny okoliczności w sposób jednoznacznie kierunkowy na oddalenie skargi przyjmując w całej rozciągłości stanowisko organu administracji za zgodne z prawem, mimo, że przekroczenie granic uznaniowości administracyjnej wydaje się oczywiste. Podnosząc te zarzuty skarżąca spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę kasacyjną, sporządzonej przez radcę prawnego, organ domagał się jej oddalenia oraz zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Istotą sporu w sprawie było stwierdzone przez organ i zaakceptowane przez Sąd I instancji w toku kontroli sądowoadministracyjnej, niewłaściwe oznakowanie produktu przez skarżącą sugerujące, że napojem alkoholowym, na opakowaniu którego użyto etykiety z tym oznakowaniem było wino nie zaś napój winopochodny owocowy. Sąd I instancji podzielając argumentację organów inspekcji handlowej, stwierdził, że użyty na etykiecie znak graficzny, w którym posłużono się słowem "wino" w zestawieniu z innymi elementami zamieszczonymi na tej etykiecie może co najmniej wprowadzić w błąd przeciętnego konsumenta co do rzeczywistego charakteru napoju. Skarżąca kwestionując to stanowisko, podniosła, że błąd w ustaleniu znaczenia użytego znaku graficznego, który jest w jej ocenie jest jedynie określonym układem graficznym stylizującym technikę zakreśleń dokonywanych "patykiem" wynikał z niedostatków postępowania dowodowego w tym zakresie. Zgodnie ze stanowiskiem skarżącej w przedmiocie znaku graficznego jako elementu etykiety powinien zostać dopuszczony dowód z opinii biegłego. Zgodnie z przepisami ustawy o jakości handlowej artykułów rolno – spożywczych, jej art. 6 ust. 1 i 2, artykuły rolno spożywcze wprowadzone do obrotu są oznakowane. Do oznakowania stosuje się wymienione przepisy ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Przepis art. 45 ust. 2 tej ustawy określa, że oznakowanie środka spożywczego obejmuje wszelkie informacje w postaci napisów i innych oznaczeń, w tym znaki towarowe, nazwy handlowe, elementy graficzne i symbole, dotyczące środka spożywczego i umieszczone na opakowaniu, etykiecie, obwolucie, ulotce, zawieszce oraz dokumentach, które są dołączane do tego środka spożywczego lub odnoszą się do niego. Wskazany przez Sąd I instancji, a wymieniony również w powołanym art. 6 ust. 1 ustawy o jakości handlowej, art. 48 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia stanowi, że środki spożywcze muszą być oznakowane w sposób zrozumiały dla konsumenta, napisy muszą być wyraźne, czytelne i nieusuwalne, umieszczone w widocznym miejscu, a także nie mogą być w żaden sposób ukryte, zasłonięte lub przesłonięte innymi nadrukami lub obrazkami. Wreszcie art. 46 ust. 1 pkt 1 lit a) ustawy określa, że oznakowanie środka spożywczego nie może wprowadzać konsumenta w błąd, w szczególności co do charakteru środka spożywczego, w tym jego nazwy, rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła i miejsca pochodzenia, metod wytwarzania i produkcji. Bezspornym tak dla Sądu I instancji, organów jaki i skarżącej jest, że produkt na którym umieszczono etykietę będącą przedmiotem decyzji, jest fermentowanym napojem winopochodnym owocowym aromatyzowanym białym. Zastosowanie do oznakowania produktu zatem mieć również będą przepisy rozporządzenia w sprawie znakowania środków spożywczych. W § 23 ust. 2 tego rozporządzenia określono, że oznakowanie napoju winopodobnego owocowego nie może zawierać żadnych określeń sugerujących w jakikolwiek sposób, że napój ten jest winem owocowym. Przywołane przepisy nakreślają zatem ramy, w jakich producent środka spożywczego powinien, wprowadzając konkretny produkt do sprzedaży, dokonać jego oznakowania, a w odniesieniu do napojów alkoholowych winopodobnych jakich oznaczeń czy elementów tych oznaczeń stosować nie może. Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej w granicach skargi kasacyjnej sprawy, gdzie skarżąca neguje sugerujący charakter etykiety użytej na produkcie wnionopodobnym, za prawidłową uznać należy ocenę jakiej dokonał Sąd I instancji w odniesieniu do stwierdzonego przez organ naruszenia przepisów powołanych ustaw stanowiącego wynik umieszczenia na etykiecie produkty znaku graficznego ze słowem "wino" w sposób, który sugeruje inny od rzeczywistego charakter tego napoju. Kopia spornej etykiety znajdująca się w aktach sprawy, pochodząca z partii produktów wytworzonych przez skarżącą, objętych decyzją, w centralnym punkcie zawiera znak graficzny: "WINO zapamiętaj ten smak ...z [...]". Skarżąca powołuje się przy tym na szczególną stylizacje pierwszego ze słów tego znaku mającą imitować technikę nakreślenia słowa dokonanego patykiem. Nie ma jednak wątpliwości, że słowo to bez względu na rodzaj stylizacji określa tak w znaczeniu potocznym jak i specjalistycznym, konkretny rodzaj napoju alkoholowego powstającego generalnie na bazie owoców w procesie fermentacji alkoholowej miazgi lub soku owocowego - winifikacji. Oznacza to, na co zwrócił uwagę Sąd I instancji, że bez jakiegokolwiek znaczenia dla sprawy jest czy użyty znak graficzny miał przywodzić nabywcy towaru konkretną stylizację związaną z techniką zapisu danego słowa, albowiem istotnym jest znaczenia użytego w znaku graficznym słowa oraz skojarzenia jakie będzie ono wywoływać w odniesieniu do charakteru napoju. W tym przypadku, bezsprzecznym jest, że słowo "wino" jednoznacznie kojarzone będzie z napojem alkoholowym gronowym, w ogólnym jego znaczeniu, nie zaś z napojem winopochodnym. Wobec tego trafnie Sąd I instancji ocenił, że w sprawie nie zachodziła konieczność uzyskania specjalistycznej wiedzy czy wiadomości specjalnych dla celów ustalenia znaczenia użytego w znaku graficznym słowa, co miało kluczowe znaczenie w sprawie, nie zaś podnoszona przez skarżącą spółkę okoliczność stylizacji znaku na etykiecie skierowanej do konkretnego klienta – odbiorcy tego typu produktów winopochodnych. Z przedstawionych powodów jako nieusprawiedliwiony uznać należało zarzut zaakceptowania przez Sąd stanowiska organu o braku podstaw do przeprowadzenia dowodu z "opinii biegłych specjalistów – projektantów graficznych czy też Instytutu Wzornictwa Przemysłowego". Natomiast całkowicie chybione jest zarzucenie Sądowi I instancji, że w toku postępowania sądowoadministracyjnego nie przeprowadził "takiego dowodu". Zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. Sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Z jasnej treści przepisu wynika wprost, że uzupełniające postępowanie dowodowe dotyczy wyłącznie dowodu z dokumentów. Nie ma charakteru dokumenty, o którym mowa w tym przepisie dowód z opinii biegłego (por. wyrok NSA z dnia 25 lutego 2005 r., sygn. akt FSK 1640/04, Lex nr 177495). Wobec niepodważonych ustaleń faktycznych w zakresie użytego przez skarżącą oznakowania produktu trafnym jest stanowisko Sąd I instancji oraz organów, że produkt zawierający etykietę ze spornym znakiem graficznym jest w istocie produktem zafałszowanym w rozumieniu art. 3 pkt 10 lit. b) i c) ustawy o jakości handlowej. Zgodnie bowiem z treścią tego przepisu artykuł rolno – spożywczy zafałszowany to między innymi produkt, w którym zostały wprowadzone zmiany w tym zmiany oznakowania mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych właściwości jeśli niezgodności te lub zmiany w istotny sposób naruszają interesy konsumentów w szczególności jeśli w oznakowaniu podano nazwę niezgodną z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno – spożywczych albo niezgodną z prawda. Skoro w art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a) ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, mającym zastosowanie na mocy art. 6 ust. 1 i ust. 2 ustawy o jakości handlowej, określono, że oznakowanie środka spożywczego nie może wprowadzać konsumenta w błąd co do charakterystyki środka spożywczego w tym jego nazwy, to oznaczenie produktu jak uczyniła to skarżąca spółka niewątpliwie stanowiło naruszenie powołanych przepisów. Bezsprzecznym jest bowiem, co trafnie podkreślił organ i Sąd I instancji, że oznaczenie napoju winopodobnego jako wino wprowadzać będzie konsumenta w błąd co do rzeczywistego charakteru produktu. Nie ma przy tym znaczenia, na co również zwrócił uwagę Sąd I instancji, że produkt skarżącej skierowany był do konkretnej grupy konsumentów, albowiem przepisy ustawy o jakości handlowej, ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia oraz rozporządzenia w sprawie znakowania środków spożywczych posługują się ogólnym pojęciem konsumenta, co oznacza, że nie może być mowy o jakimkolwiek stopniowaniu czy rozróżnianiu tej kategorii na grupy czy kategorie odbiorców poszczególnych rodzajów produktu, w tym przypadku nabywców napojów alkoholowych. Słusznie również Sąd I instancji zauważył, że sposób umieszczenia znaku graficznego ze słowem "wino" w zestawieniu z innymi informacjami zawartymi na etykiecie, a dotyczącymi rzeczywistego rodzaju napoju i wartością objętościową alkoholu wprowadza konsumenta w błąd. Cechą przesądzającą etykiety odnośnie jej zdolności do wprowadzenia w konsumenta w błąd co do rodzaju napoju jest wielkość i sposób wyeksponowania tego znaku graficznego, który o czym mowa wyżej, sugeruje poprzez użycie w nim słowa "wino", że napojem nie jest produkt wniopodobny lecz właśnie wino w klasycznym jego znaczeniu. Oznacza to, że Sąd I instancji dokonał prawidłowej kontroli zaskarżonej decyzji pod kątem zastosowania przepisów prawa materialnego pod ustalony stan faktyczny sprawy. Brak jest również podstaw do uznania, że doszło do naruszenia powołanych w objętym skargą kasacyjną wyroku przepisów rozporządzenia (WE) nr 178/2002, jego art. 8 i 16, w szczególności w sposób przedstawiony w zarzutach skargi kasacyjnej. Przepis art. 8 tego rozporządzenia odnosząc się do ochrony interesów konsumentów określa, że prawo żywnościowe ma na celu ochronę interesów konsumentów i powinno stanowić podstawę dokonywania przez konsumentów świadomego wyboru związanego ze spożywaną przez nich żywnością. Ma na celu zapobieganie między innymi wszelkim praktykom mogącym wprowadzać konsumenta w błąd. Jak zatem wynika z treści tego przepisu zawarte zostały w nim wytyczne co do przepisów prawa krajowego w zakresie ochrony szeroko pojętego interesu konsumenta w związku z nabywaniem przez niego produktów spożywczych. Na gruncie niniejszej sprawy te wytyczne dotyczące zapobiegania praktykom mogącym wprowadzać konsumenta w błąd realizowane są między innymi przez przepisy ustaw i rozporządzenia, które zostały zastosowane przez organ w celu usunięcia z handlu produktu skarżącej spółki mogącego wprowadzać w błąd konsumenta co do rzeczywistego charakteru napoju alkoholowego. Nie doszło również do naruszenia art. 16 rozporządzenia, zaś wykładnia tego przepisu zaprezentowana przez spółkę w skardze kasacyjnej nie może być podstawą skutecznego zarzutu naruszenia prawa poprzez nieuwzględnienie innych poza etykietą okoliczności rzutujących na wynik sprawy. Przepis ten stanowi, że bez uszczerbku dla bardziej szczegółowych przepisów prawa żywnościowego, etykietowanie, reklama i prezentacja żywności lub pasz, z uwzględnieniem ich kształtu, wyglądu lub opakowania, używanych opakowań, sposobu ułożenia i miejsca wystawienia oraz informacji udostępnionych na ich temat w jakikolwiek sposób, nie może wprowadzać konsumentów w błąd. Skarżąca wywodzi, że aby uznać produkt zawierający wszystkie wymagane prawem elementy na etykiecie za produkt zafałszowany konieczne jest spełnienie wszystkich wymienionych w powołanym przepisie okoliczności, a więc również przesłanek odnoszących się do kształtu opakowania, sposobu ułożenia i miejsca wystawienia produktu. Stanowisko to jest błędne, albowiem wykładnia art. 16 rozporządzenia prowadzi do wniosku, że nie może wprowadzać w błąd konsumenta kolejno etykietowanie, reklama i prezentacja żywności. Wymienione zatem zostały trzy kategorie działań, którym produkt może być poddany, a których realizacja może wprowadzać konsumenta w błąd. Wymienione w dalszej części tego przepisu sposoby prezentacji, które należy wziąć pod uwagę dotyczą produktu jako obiektu fizycznego, co oznacza, że odnoszą się do żywności i pasz wymienionych w tym przepisie. Etykietowanie natomiast jest czynnością polegającą na oznaczeniu produktu przez umieszczenie wszelkich niezbędnych o nim informacji. Reklama zaś stanowi swoisty sposób zaprezentowania produktu za pośrednictwem szeroko rozumianych mediów lub innych nośników informacji niestanowiących bezpośrednio sprzedaży produktu. Tym samym nie może być mowy w odniesieniu do tych dwóch kategorii działań producenta, o uwzględnieniu ich fizycznego kształtu i sposobu ułożenia w placówce handlowej oraz sposobie informowania konsumenta o wprowadzonym do handlu towarze. Tak rozumiany przepis został, zatem prawidłowo zinterpretowany przez Sąd I instancji i zastosowany w okolicznościach tej sprawy jako czynnik nakładający na przedsiębiorcę – producenta określone nie tylko przepisami prawa krajowego obowiązki co do oznaczania produktu, mające na względzie ochronę interesów konsumentów przy wyborze danego produktu żywnościowego. Z przedstawionych powodów Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji w zakresie dokonanej przez ten Sąd kontroli legalności decyzji Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych, tak pod względem ustaleń faktyczny będących podstawą jego rozstrzygnięcia, prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego oraz braku naruszenia przepisów postępowania, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oraz art. 209 p.p.s.a. i art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust 2 pkt 2 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.) orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło