II SA/Gd 206/11

WyrokWSA w Gdańsku2011-05-05

Skład orzekający: Krzysztof Ziółkowski, Mariola Jaroszewska, Jolanta Sudoł

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odmowa przyjęcia pisma urzędowego przez adresata w miejscu pracy, w obecności osoby doręczającej, która nie jest pracownikiem organu, ale posiada stosowne upoważnienie, może być uznana za skuteczne doręczenie w świetle art. 47 § 1 i 2 k.p.a.?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że odmowa przyjęcia pisma urzędowego przez adresata w miejscu pracy, w obecności osoby doręczającej posiadającej upoważnienie organu, jest skutecznym doręczeniem w trybie art. 47 § 1 i 2 k.p.a. Brak obowiązku przedstawienia się lub okazania legitymacji przez doręczającego, a także fakt, że doręczenie nastąpiło w miejscu pracy, nie stanowi przeszkody do uznania pisma za doręczone. Konsekwencją skutecznego doręczenia jest stwierdzenie uchybienia terminu do wniesienia odwołania, a wniosek o przywrócenie terminu podlega oddaleniu, jeśli strona nie uprawdopodobni braku winy w uchybieniu.
Stan faktyczny
Skarżąca M. L. wniosła skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Burmistrza Miasta w sprawie opłaty adiacenckiej i odmówiło przywrócenia terminu. Skarżąca odmówiła przyjęcia decyzji w dniu 21 października 2010 r. w miejscu pracy, argumentując, że nie było to stosowne miejsce ani czas. Kolegium uznało doręczenie za skuteczne na podstawie notatki służbowej i przepisów k.p.a., co skutkowało stwierdzeniem uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów o doręczeniach i brak zbadania sprawy.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Krzysztof Ziółkowski (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Mariola Jaroszewska Sędzia WSA Jolanta Sudoł Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Diana Wojtowicz po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2011 r. na rozprawie sprawy ze skargi M. L. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 22 grudnia 2010 r., nr [...] w przedmiocie uchybienia terminu do wniesienia odwołania oraz przywrócenia terminu do jego wniesienia w sprawie dotyczącej opłaty adiacenckiej oddala skargę. Zaskarżonym postanowieniem z dnia 22 grudnia 2010 r., wydanym na podstawie art. 141 § 2 w zw. z art. 57 § 1 k.p.a., Samorządowe Kolegium Odwoławcze, po rozpoznaniu wniosku M. L. o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Burmistrza Miasta z dnia 18 października 2010 r. w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej wskutek wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej – nowej nawierzchni drogi gminnej, stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania oraz odmówiło przywrócenia terminu do jego wniesienia. W uzasadnieniu Kolegium podniosło, że z notatki służbowej sporządzonej przez uprawnionego pracownika Urzędu Miejskiego wynika, że w dniu 21 października 2010 r. próbował doręczyć wymienioną wyżej decyzję Burmistrza Miasta stronie w miejscu pracy, jednak strona odmówiła przyjęcia pisma, które zostało włączone do akt sprawy. W dniu 17 listopada 2010 r. M. L. wniosła odwołanie od ww. decyzji, wnosząc o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Wyjaśniła, że nie przyjęła przesyłki, gdyż pracuje w szkole i właśnie trwała lekcja. Poprosiła osobę, która przesyłkę przyniosła, by nie przeszkadzała i przekazała korespondencję na przerwie albo w miejscu zamieszkania, po godzinach pracy, jednak nikt już powtórnie nie zgłosił się z pismem. W dniu 10 listopada 2010 r. zadzwoniła do organu z zapytaniem co się dzieje w jej sprawie, wtedy otrzymała odpowiedź, że z uwagi na odmowę odbioru decyzji, stała się ona ostateczna. Zdaniem skarżącej doręczenie w dniu 21 października 2010 r. nie mogło wywołać skutku prawnego, gdyż doręczającym nie był pracownik organu ani inna osoba uprawniona, na dzień doręczenia decyzji osoba ta nie przedstawiła się ani nie okazała legitymacji. Kolegium wskazało na treść art. 47 § 1 i 2 k.p.a. i podniosło, że osoba doręczająca decyzję była upoważniona przez organ I instancji do doręczenia korespondencji urzędowej, zaś żaden przepis nie wprowadza obowiązku przedstawienia się czy okazania legitymacji przez doręczającego. Ze sporządzonej notatki służbowej wynika, że strona odmówiła przyjęcia pisma. Wykonywanie pracy w czasie próby doręczenia pisma w zakładzie pracy nie stanowi przesłanki uzasadniającej odmowę przyjęcia pisma urzędowego. Osoba dokonująca doręczenia nie miała też obowiązku czekać do przerwy, ani dokonywać ponownego doręczenia w miejscu zamieszkania po godzinach pracy. Dlatego należało uznać pismo za doręczone skutecznie w dniu 21 października 2010 r. Strona mając świadomość próby doręczenia pisma urzędowego, aż do 10 listopada 2010 r. nie zainteresowała się treścią korespondencji z Urzędu Miejskiego. Kolegium podniosło, że strona zainteresowana przywróceniem terminu ma uprawdopodobnić brak swojej winy, czyli powinna uwiarygodnić stosowną argumentacja swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. Zdaniem Kolegium strona mogła w tym samym dniu, w którym doręczyciel podjął próbę doręczenia jej pisma zawierającego decyzję, albo w ciągu kolejnych kilku dni odebrać pismo w Urzędzie Miasta, czego nie uczyniła. We wniosku brak jest uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Brak też przesłanek liczenia siedmiodniowego terminu na wniesienie prośby o przywrócenie terminu od dnia 10 listopada 2010 r., kiedy to strona zadzwoniła do organu I instancji i uzyskała informację o ostateczności wydanej decyzji. Strona, która bezspornie wiedziała o toczącym się postępowaniu administracyjnym, bezpodstawnie odmówiła przyjęcia pisma urzędowego, nie odebrała go też w dogodnym dal siebie terminie, tym samym przyjąć należał, w ocenie Kolegium, że godziła się na konsekwencje własnego działania. Własnym działaniem spowodowała uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Nawet do chwili złożenia wniosku o przywrócenie terminu nie zapoznała się z treścią kwestionowanej decyzji. W skardze na powyższe postanowienie M. L. wniosła o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji albo o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Jej zdaniem postanowienie zostało wydane bez dogłębnego zbadania sprawy i przy założeniu, że doszło do doręczenia decyzji administracyjnej. Wskazała, że do doręczenia nie doszło, bowiem nie nastąpiła odmowa przyjęcia decyzji. Podniosła, że w tym zakresie Kolegium uznało za wiarygodne oświadczenie pracownika Urzędu, a nie wyjaśnienia skarżącej. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie podtrzymując dotychczasową argumentację oraz stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Na rozprawie w dniu 21 kwietnia 2011 r. pełnomocnik skarżącej podtrzymał zarzuty zawarte w skardze. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jako bezzasadna podlegała oddaleniu. Kolegium słusznie uznało, że decyzja organu I instancji została skutecznie doręczona skarżącej w dniu 21 października 2010 r. w trybie art. 47 k.p.a. Zgodnie z tym przepisem jeżeli adresat odmawia przyjęcia pisma przesłanego mu przez pocztę lub inny organ albo w inny sposób, pismo zwraca się nadawcy z adnotacją o odmowie jego przyjęcia i datą odmowy. Pismo wraz z adnotacją włącza się do akt sprawy (§ 1); w przypadkach, o których mowa w § 1, uznaje się, że pismo doręczone zostało w dniu odmowy jego przyjęcia przez adresata (§ 2). Nie ma przy tym przeszkód, aby doręczenia w tym trybie organ administracji publicznej dokonał przez swoich pracowników lub przez inne upoważnione osoby (art. 39 k.p.a.). Taką inną osobą upoważnioną do doręczeń była osoba, która w dniu 21 października 2010 r. podjęła próbę doręczenia skarżącej decyzji organu I instancji. Do akt administracyjnych zostało włączone stosowne upoważnienie z dnia 18 października 2010 r. w tym zakresie wystawione przez Burmistrza Miasta. Okoliczność pełnienia przez osobę upoważnioną stażu zawodowego w Urzędzie Miejskim, w świetle art. 39 k.p.a., nie stanowiła przeszkody do ustanowienia jej upoważnionym doręczycielem, skoro funkcję taką mogą pełnić nie tylko pracownicy organu, lecz także inne upoważnione osoby. Wątpliwości Sądu nie budziła również treść i sposób sporządzenia notatki służbowej przez osobę upoważnioną do doręczeń. Została bowiem ona sporządzona w dniu, w którym podjęto próbę doręczenia skarżącej decyzji, w jej treści opisano w sposób jasny okoliczności dotyczące odmowy przyjęcia pisma przez skarżąca oraz wzmiankę o włączeniu pisma do akt sprawy. Z notatki wynika w sposób jednoznaczny, że skarżąca wprost odmówiła przyjęcia pisma, wskazując przy tym, że nie ma obowiązku dostarczania pism w zakładzie pracy. W aktach administracyjnych znajduje się dołączona do przedmiotowej notatki służbowej, korespondencja skierowana do skarżącej, zawierająca decyzję organu I instancji wraz z drukiem "zwrotnego potwierdzenia odbioru pisma". Dla oceny skuteczności doręczenia nie ma znaczenia podanie przez osobę doręczająca okoliczności nieprzyjęcia pisma przez skarżącą w notatce służbowej, a nie na druku "zwrotnego potwierdzenia odbioru pisma" Spełnione zostały zatem przesłanki uznania pisma za doręczone, określone w art. 47 § 1 i 2 k.p.a., stąd też za bezzasadne należało ocenić twierdzenia skarżącej o braku skutecznego doręczenia decyzji. Odnosząc się zaś do samych okoliczności doręczenia skarżącej decyzji organu I instancji, należy na wstępie podkreślić, że wyboru sposobu doręczenia dokonuje organ administracji publicznej. Kolejność, w jakiej art. 39 k.p.a. wymienia podmioty doręczające, nie ma charakteru wiążącego. Posłużenie się przez organ prowadzący postępowanie innym niż zwykle podmiotem doręczającym nie stanowi wadliwości postępowania i uzasadnione może być zarówno upływającym terminem załatwienia sprawy, zbliżającym się terminem przedawnienia możliwości nałożenia obowiązku, czy chociażby taniością takiego doręczenia. Bez znaczenia są przy tym motywy, jakimi kierował się organ przy wyborze sposobu doręczenia. Słusznie organ odwoławczy uznał za wiarygodne oświadczenie osoby doręczającej, zawarte w notatce służbowej z dnia 21 października 2010 r., iż skarżąca odmówiła przyjęcia pisma. Wskazać w tym miejscu należy, że skarżąca była świadoma toczącego się wobec niej postępowania w przedmiocie opłaty adiacenckiej, skoro wcześniej otrzymywała korespondencję w tej sprawie. Z tych względów obowiązana była przyjąć przesyłkę i zapoznać się z jej treścią. Wyjaśnienia skarżącej, dotyczące okoliczności związanych z próbą doręczenia decyzji, należało ocenić krytycznie, albowiem w sposób oczywisty skarżąca była zainteresowana w niepodejmowaniu korespondencji w sprawie dotyczącej nałożenia opłaty adiacenckiej. Mieć bowiem należy na uwadze brzmienie art. 145 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (tekst jednolity Dz.U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm. - dalej jako u.g.n.), zgodnie z którym wydanie decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie 3 lat od dnia stworzenia warunków do m.in. korzystania z wybudowanej drogi. W sprawie zakończonej decyzją organu I instancji roboty budowlane dotyczące przebudowy odcinka ulicy S. w B. zostały zakończone w dniu 23 października 2007 r. Brak było przy tym podstaw, aby podzielić argumentację skarżącej dotyczącą nieskuteczności doręczenia decyzji. W pierwszej kolejności należało bowiem uznać, że tryb doręczenia w zakładzie pracy przez upoważnioną osobę ze swej istoty niesie ze sobą konieczność zakłócenia procesu pracy osoby, której doręczenie ma nastąpić. W celu odebrania przesyłki, w tym pokwitowania jej odbioru, strona jest zmuszona do przerwy w pracy, zaś doręczyciel nie jest obowiązany oczekiwać na dogodny dla strony moment, w którym ta mogłaby przesyłkę podjąć. Dotyczy to również pracy wykonywanej przez nauczyciela, który również w toku godzin lekcyjnych jest obowiązany podjąć przesyłkę urzędową. Za bezzasadne należało uznać twierdzenia skarżącej, zawarte we wniosku o przywrócenie terminu, że osoba doręczająca winna się wylegitymować przy doręczeniu. Obowiązku takiego nie formułuje żaden przepis Kodeksu postępowania administracyjnego. Konsekwencją przyjęcia daty doręczenia w dniu 21 października 2010 r. było słuszne ustalenie przez organ II instancji, że odwołanie skarżącej z dnia 17 listopada 2010 r. zostało wniesione z uchybieniem terminu. Prawidłowe zatem było rozstrzygnięcie organu odwoławczego, zawarte w zaskarżonym postanowieniu, o stwierdzeniu uchybienia przez skarżącą terminu do wniesienia odwołania. Wniosek skarżącej o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania został prawidłowo przez Kolegium załatwiony odmownie. Zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Przy ocenie braku winy organ administracji publicznej powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Brak winy strony zachodzi tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. W konsekwencji pojęcie braku winy w niedopełnieniu czynności procesowej w terminie obejmuje istnienie przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli siły wyższej. Istnienie choćby winy nieumyślnej, niedbalstwa, po stronie zobowiązanego do dokonania czynności stanowi negatywną przesłankę do przywrócenia terminu na zasadzie art. 58 § 1 k.p.a. (niepublikowany wyrok NSA z dnia 22 maja 1997 r., SA/Sz 630/96). Skarżąca w swoim wniosku nie uprawdopodobniła braku po swej stronie winy w uchybieniu terminu. Wskazać w pierwszej kolejności należało skarżącej, że argumentacja dotycząca okoliczności doręczenia decyzji organu I instancji nie mogła być uwzględniona, a ponadto nie mogła stanowić uzasadnienia dla przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Okoliczności te należało bowiem oceniać odrębnie od okoliczności wskazujących na istnienie lub brak winy skarżącej w uchybieniu terminu. W wyroku NSA z dnia 14 maja 1991 r., II SA 340/91, ONSA 1991, nr 3-4, poz. 60, przyjęto, że: "Z art. 58 k.p.a. wynika, że uprawdopodobnienie braku winy powinno odnosić się wyłącznie do kwestii przyczyn niedotrzymania terminu, a nie być skierowane przeciwko podstawie prawnej lub okolicznościom faktycznym dotyczącym samej decyzji". Zarzuty w tym zakresie winny być podstawą odwołania od decyzji. Dokonując w tym świetle oceny zachowania skarżącej po dniu 21 października 2010 r., w którym skutecznie doręczono jej decyzję w trybie art. 47 k.p.a. Sąd uznał, że uchybienie terminu stanowiło wyłącznie konsekwencję zachowania samej skarżącej. Jako przeszkody w zachowaniu terminu nie można było przy tym traktować przeświadczenia skarżącej o pozostawaniu postępowania w toku. Od osoby należycie dbającej o swoje interesy, w okolicznościach przedmiotowej sprawy, należałoby wymagać, aby po tym jak odmówiła przyjęcia korespondencji urzędowej w sprawie, podjęła niezwłocznie starania zmierzające do uzyskania informacji o stanie sprawy. W szczególności, że nie wymagało to nadmiernego w danych warunkach wysiłku, skoro ostatecznie skarżąca uzyskała stosowną informację drogą telefoniczną. Negatywnie zatem, pod kątem zachowania zwykłej staranności we własnych sprawach, należało ocenić zachowanie skarżącej, która dopiero w dniu 10 listopada 2010 r. zwróciła się telefonicznie do organu o informację o stanie sprawy dotyczącej opłaty adizcenckiej. Mieć bowiem należy na uwadze, że niezwłoczne poczynienie starań o uzyskanie informacji na temat stanu sprawy, czy tez charakteru pisma, którego przyjęcia skarżąca odmówiła w dniu 21 października 2010 r. pozwoliłoby jej na wniesienie odwołania w terminie, który upływał w dniu 4 listopada 2010 r. Prawidłowo zatem Kolegium uznało, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, zatem rozstrzygnięcie o odmowie przywrócenia tego terminu (punkt drugi zaskarżonego postanowienia) należało uznać za zgodne z prawem. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), skargę jako bezzasadną oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło