II GSK 2263/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-03-13
Skład orzekający: Andrzej Kuba, Stanisław Gronowski, Jacek Czaja
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewóz pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony, sprowadzonym z zagranicy i służącym do odsprzedaży, stanowi transport drogowy wymagający licencji, nawet jeśli nie przewozi on innych towarów poza samym sobą?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że przewóz pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony, nawet jeśli jest to jedynie sprowadzony z zagranicy pojazd przeznaczony do odsprzedaży, podlega przepisom ustawy o transporcie drogowym. Skoro skarżący wykonywał taki przewóz bez wymaganej licencji lub zaświadczenia o działalności pomocniczej, zasadnie nałożono na niego karę pieniężną.Stan faktyczny
Główny Inspektor Transportu Drogowego nałożył karę pieniężną na Z. T. za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz za naruszenie przepisów dotyczących dokumentacji kierowcy. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił tę decyzję, uznając, że organ nie zbadał wystarczająco charakteru działalności gospodarczej skarżącego i rodzaju przewozu. Skarga kasacyjna została wniesiona od wyroku WSA.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i oddalił skargę Z. T., zasądzając od skarżących na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Stanisław Gronowski (spr.) Sędzia del. WSA Jacek Czaja Protokolant Marta Zawadzka po rozpoznaniu w dniu 13 marca 2013 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej ze skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 14 czerwca 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 655/11 w sprawie ze skargi Z. T. – H. i U. T. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. uchyla zaskarżony wyrok 2. oddala skargę 3. zasądza od Z. T. – H. i U. T. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 1180 (tysiąc sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 14 czerwca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 655/11, wydanym w sprawie ze skargi Z. T. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej, uchylono zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję L. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w L. z dnia [...] września 2010 r.
Wyrok zapadł na tle następującego stanu faktycznego sprawy:
Protokołem kontroli z dnia 13 maja 2010 r., sporządzonym na podstawie art. 74 ust. 1 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007, Nr 125, poz. 874 ze zm.), zwanej "u.t.d.", poddano kontroli na drodze krajowej w Kalinówce zakupiony w kraju, a odebrany w Niemczech, używany ciągnik siodłowy Scania wraz z używaną naczepą ciężarową, posiadające celne tablice rejestracyjne [...] i [...]. Na naczepie przewożono zakupiony w Niemczech samochód Mercedes Sprinter, a także samochód osobowy o numerze rej. [...]. Właścicielem wszystkich pojazdów był Z. T., zwany dalej "skarżącym".
Prowadzący pojazd kierowca A. H. nie był pracownikiem skarżącego. Nie posiadał ważnych badań lekarskich i psychologicznych. Stwierdzono również brak 27 wykresówek lub dokumentacji potwierdzającej przyczyny ich nieposiadania.
W trakcie toczącego się postępowania administracyjnego skarżący zarzucił, że omawiany przewóz nie nosił cech zarobkowego transportu drogowego, a tym samym brak jest podstaw do nałożenia na niego kary pieniężnej. Przewożone samochody nie były towarami, zaś w ramach swojej działalności gospodarczej, zajmuje się handlem samochodami, w tym sprowadzanymi z zagranicy, skarżący nie świadczy usług transportowych. Ponadto nie zatrudnia kierowców, a także nie posiada pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony, gdyż kontrolowany pojazd nie był jeszcze zarejestrowany w Polsce. Z tych względów skarżący nie spełniał warunków do otrzymania licencji lub zaświadczenia na wykonywanie przewozów na potrzeby własne.
Ponadto, jak zarzucił skarżący, powołując się na przepis art. 3 lit. g rozporządzenia (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.U.UE.L.2006.102.1), do omawianego przewozu nie miały zastosowania przepisy tego rozporządzenia. W myśl tego przepisu, rozporządzenie nie ma zastosowania do przewozu drogowego pojazdami poddawanymi próbom drogowym do celów rozwoju technicznego lub w ramach napraw albo konserwacji oraz pojazdami nowymi lub przebudowanymi, które nie zostały jeszcze dopuszczone do ruchu. Toteż, zdaniem skarżącego, nie ciążył na nim obowiązek wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty.
Ostateczną decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] utrzymano w mocy decyzję L. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w L. z dnia [...] września 2010 r., w której nałożono na skarżącego karę pieniężną w łącznej kwocie 9.000 zł.
Kara pieniężna obejmowała kwotę 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, nałożoną na podstawie przepisów art. 92 ust. 1 i ust. 4 u.t.d. oraz lp. 1.1. załącznika do u.t.d. W myśl art. 92 ust. 1 u.t.d., kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 15.000 zł. Zgodnie z art. 90 ust. 4 u.t.d., wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy. W świetle lp. 1.1. załącznika do wspomnianej ustawy, wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, z wyłączeniem taksówek zagrożone jest karą pieniężną w kwocie 8.000 zł.
W zakres nałożonej kary pieniężnej wchodziły także dwie kwoty po 500 zł za wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty oraz za wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy w zakresie kierowania na badanie lekarskie lub psychologiczne, o których mowa odpowiednio w lp. 1.7 i lp.1.8 lit.1 załącznika do u.t.d. Stosownie do lp. 1.7 wspomnianego załącznika, wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty zagrożone jest karą pieniężną w kwocie 500 zł. Taką samą karą, zgodnie z lp. 1.8 lit.1, zagrożone jest wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy w zakresie kierowania kierowcy na badania lekarskie lub psychologiczne.
Organ nie dał wiary zarzutowi skarżącego o braku posiadania pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony, gdyż takim jest właśnie stanowiący przedmiot kontroli ciągnik siodłowy będący własnością skarżącego, na co wskazywała faktura pro forma nr FP/629/2010.
Ponadto, jak podniósł organ, aby skorzystać z możliwości zakwalifikowania skontrolowanego transportu do niezarobkowego przewozu drogowego, to jest na potrzeby własne, pojazd winien być prowadzony przez przedsiębiorcę lub jego pracownika, a taki zaś wymóg nie został spełniony, gdyż kierujący pojazdem nie był pracownikiem skarżącego. Tym samym nie zostały spełnione wszystkie przesłanki dla uznania transportu za niezarobkowy przewóz drogowy w myśl przepisów art. 4 pkt 4 u.t.d. W świetle art. 4 pkt 4 u.t.d., przez "niezarobkowy przewóz drogowy", to jest przewóz na potrzeby własne, rozumie się każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników; b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi; c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin; d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych.
Skoro nie spełniono przesłanek dla uznania skontrolowanego transportu za przewóz na potrzeby własne, w rozumieniu przepisów art. 4 pkt 4 u.t.d., tym samym, przewóz skontrolowanym pojazdem samochodu Mercedes Sprinter oraz samochodu osobowego wymagał posiadania licencji na wykonywanie transportu drogowego, o której mowa w przepisach art. 5 u.t.d., zaś takim dokumentem skarżący się nie legitymował. Uzasadniało to nałożenie na skarżącego kary pieniężnej w kwocie 8.000 zł przewidzianej w lp. 1.1 zał. do u.t.d.
Przechodząc do oceny zasadności nałożenia na skarżącego kar pieniężnych za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców, o których mowa w lp. 1.7 i lp.1.8 lit.1 załącznika do u.t.d., jak ustalił organ odwoławczy, kontrolowany przewóz nie podlegał wyłączeniom spod wspomnianego rozporządzenia (WE) nr 561/2006 w zakresie przewidzianym w jego art. 3 lit. g. Mając na uwadze brak po stronie kierowcy ważnych badań lekarskich i psychologicznych, a także nieokazanie 27 wykresówek lub dokumentacji potwierdzającej przyczyny ich nieposiadania, zasadne było nałożenie na skarżącego kar pieniężnych po 500 zł przewidzianych w lp. 1.7 i lp.1.8 lit.1 załącznika do u.t.d.
Rozpoznając skargę na powyższą decyzję Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 14 czerwca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 655/11, o czym była mowa na wstępie, uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
Sąd pierwszej instancji zarzucił organowi brak zbadania, czy przedmiotem działalności gospodarczej skarżącego jest wykonywanie transportu drogowego. Organ nie rozważył, czy skarżący winien być postrzegany jako przedsiębiorca wykonujący transport drogowy (prowadzący działalność gospodarczą polegająca na świadczeniu usług transportowych) we wszystkich aspektach swojej działalności. W szczególności, jak wskazał Sąd pierwszej instancji, analizy wymaga, czy jako realizacja transportu powinny być rozumiane wszelkie czynności faktyczne związane z poruszaniem się pojazdu po drogach. Organ powinien także odnieść się do stanowiska skarżącego, powołującego się na zaświadczenia o działalności gospodarczej, w świetle których nie prowadzi on działalności w zakresie wykonywania transportu drogowego. I tak, jak wskazał Sąd pierwszej instancji, należało odnieść się do zaświadczenia o numerze identyfikacyjnym REGON z dnia 2 marca 2010 r., w którym jako rodzaj przeważającej działalności wykonywanej przez skarżącego, według Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD 2007), jest "sprzedaż hurtową i detaliczną samochodów osobowych i furgonetek". Również w świetle zaświadczenia o zmianie wpisu do ewidencji gospodarczej z dnia 5 lutego 2010 r., przedmiot działalności gospodarczej skarżącego obejmuje, m.in. sprzedaż hurtową i detaliczną samochodów osobowych i furgonetek, sprzedaż hurtową i detaliczną pozostałych samochodów, ale i także transport drogowy towarów. Ponadto organ powinien wyjaśnić, gdzie (czy na terenie Polski, czy też poza granicami) kontrolowany pojazd wraz z naczepą został nabyty, jak również, czy i kiedy skarżący nim rozporządził.
Sąd pierwszej instancji podzielił pogląd wyrażony w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 4 marca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 2095/09, w myśl którego, w przypadku nowo zakupionego pojazdu nie ma innego sposobu przywiezienia go do kraju, jak tylko przejazd tym pojazdem. Jeżeli przejazd ten zostanie zakwalifikowany na podstawie art. 4 pkt 3 u.t.d. jako transport drogowy bądź na podstawie art. 4 pkt 4 u.t.d. jako niezarobkowy przewóz drogowy (przewóz na potrzeby własne), to jego ruch po drogach publicznych zawsze będzie sprzeczny z wymogami cytowanej ustawy. Zakupiony pojazd nie może być bowiem zgłoszony do licencji, ani też nie może być zgłoszony do zaświadczenia o przewozach na potrzeby własne, bowiem na tym etapie (bezpośrednio po przekroczeniu granic Rzeczypospolitej Polskiej) pojazd nie ma nawet polskiej rejestracji (pojazd marki Scania poruszał się na tablicach celnych). Dokonując oceny stanu prawnego sprawy organ powinien wziąć pod uwagę okoliczność, że działalność gospodarcza polegająca na sprzedaży hurtowej i detalicznej samochodów osobowych i furgonetek oraz pozostałych pojazdów samochodowych zawiera w sobie, jako immanentny element tej działalności, przejazd nabytych pojazdów.
Sąd pierwszej instancji wyraził pogląd, że sam przejazd wspomnianym pojazdem w celu jego odsprzedaży nie może być zakwalifikowany jako działalność pomocnicza w stosunku do prowadzonej działalności gospodarczej (kupna, sprowadzania i sprzedaży). Jest bowiem elementem tej działalności. Przyjęcie zaś za prawidłowe rozstrzygnięcia organów prowadziłoby do sytuacji, w której każdy przejazd pojazdem wykonany przez podmiot prowadzący także działalność gospodarczą niezwiązaną z działalnością gospodarczą, polegającą na świadczeniu usług transportowych, wiązałoby się z koniecznością przedstawienia stosownych dokumentów, na brak których wskazały organy obu instancji w niniejszej sprawie, a w przypadku ich braku z nałożeniem kary w związku z naruszeniem przepisów ustawy o transporcie drogowym.
W ocenie Sądu pierwszej instancji organ nie odniósł się także do argumentacji skarżącego w kwestii nie podlegania wspomnianego przewozu przepisom rozporządzenia nr 561/2006, stosownie do jego art. 3 lit. g). Stanowiło to naruszenie przepisów art. 138 k.p.a.
Główny Inspektor Transportu Drogowego złożył obszerną skargę kasacyjną od powyższego wyroku, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
Skarga kasacyjna oparta jest na obu podstawach zaskarżenia wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U z 2012, poz. 270 ze zm.), zwanej "p.p.s.a."
Skarga kasacyjna zarzuca naruszenie przepisów postępowania, tj.:
1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 133 § 1 i art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organ nie ustalił jednoznacznie, czy przedmiotem działalności skarżącej jest działalność transportowa, czy też działalność handlowa, a w konsekwencji nie określił przy uwzględnieniu wszystkich zgromadzonych dowodów charakteru przejazdu poddanego kontroli, co w ocenie Sądu miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, podczas gdy to co jest głównym przedmiotem działalności gospodarczej prowadzonej przez skarżącego nie ma żadnego znaczenia dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy w świetle ustaleń, że w dniu kontroli wykonywał on przewóz drogowy rzeczy nie spełniający łącznie wszystkich warunków przewozu na potrzeby własne określonych w przepisach art. 4 pkt 4 u.t.d.,, wobec czego zobowiązany był posiadać licencję na wykonywanie transportu drogowego (art. 4 pkt 3 lit. a w związku z art. 5 u.t.d.) i dlatego stan faktyczny sprawy został ustalony należycie, a zaskarżona decyzja zawierała uzasadnienie faktyczne i prawne w sposób logiczny i wyczerpujący wyjaśniające motywy zapadłego rozstrzygnięcia;
2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 3 § 1, art. 133 § 1, art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153 poz. 1269 ze zm.), które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez ocenę działań organów administracji przez pryzmat własnych odmiennych od przyjętych przez organ ustaleń stanu faktycznego i prawnego, polegające na błędnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że przejazd kontrolowanego pojazdu polegał wyłącznie na jego przywozie do kraju, co nie stanowi działalności pomocniczej przedsiębiorcy i nie może zostać uznane za transport drogowy, podczas gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie jednoznacznie wynika, że pojazdem wykonywany był przewóz drogowy rzeczy (innych pojazdów) w rozumieniu przepisów art. 4 pkt 3 lit. a, art. 4 pkt 4, art. 4 pkt 6a u.t.d., niespełniający warunków dla przewozu na potrzeby własne, wobec czego musiał zostać zakwalifikowany jako transport drogowy wymagający stosownej licencji, czemu organy administracji dały wyraz w uzasadnieniu swoich decyzji;
3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 133 § 1 i art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 107 § 3 i art. 138 k.p.a., polegające na przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organ odwoławczy naruszył przepis art. 138 k.p.a., albowiem nie odniósł się do argumentu skarżącego, że kontrolowany pojazd, jako spełniający kryterium z art. 3 lit. g) wspomnianego rozporządzenia (WE) nr 561/2006 nie podlegał uregulowaniom tego rozporządzenia, a w konsekwencji i rozporządzenia (EWG) nr 3821/85, podczas gdy wbrew ocenie Sądu pierwszej instancji w uzasadnieniu decyzji organu drugiej instancji znajduje się odniesienie do tego zarzutu odwołania, co do którego organ wskazał, iż przepis art. 3 lit g rozporządzenia nie może mieć zastosowania w sprawie, gdyż kontrolowany pojazd nie spełniał żadnej z przesłanek określonej w powyższym przepisie, co w sposób niewątpliwy wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy.
Skarga kasacyjna zarzuciła także naruszenie prawa materialnego, poprzez błędną wykładnię art. 4 pkt 2, art. 4 pkt 3 lit. a) w związku z art. 4 pkt 4 oraz art. 4 pkt 6a u.t.d., w konsekwencji Sąd pierwszej instancji mylnie uznał, iż doszło w sprawie do naruszenia przez organ przepisów procedury administracyjnej oraz przyjęciu przez Sąd, że w świetle definicji transportu drogowego organ winien rozważać we wszystkich aspektach rodzaj działalności gospodarczej prowadzonej przez wykonawcę przewozu, a jako realizacja transportu drogowego powinny być rozumiane i badane wszelkie czynności faktyczne związane z poruszaniem się po drogach, podczas gdy treść normy prawnej wyrażonej w art. 4 pkt 3 lit. a) jest jasna i dla zrozumienia jej znaczenia nie jest konieczna jakakolwiek wykładania, a przepis ten wyraźnie nakazuje uznanie za transport drogowy także każdy inny przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4 art. 4 u.t.d.
Organ zgodził się ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji jedynie w tej kwestii, że sam przejazd pojazdem sprowadzonym do kraju nie może być jeszcze kwalifikowany jako działalność pomocnicza w stosunku do prowadzonej działalności gospodarczej (kupna, sprowadzania i sprzedaży). Jednakże, czego nie wziął pod uwagę Sąd pierwszej instancji, kontrolowanym pojazdem przewożony był ładunek w postaci innego zakupionego przez stronę w celach handlowych pojazdu, a także przewóz samochodu osobowego skarżącego. Aby podjąć wykonywanie przewozu drogowego pojazdem niezarejestrowanym w kraju, wymagane jest uzyskanie wymaganych uprawnień, tj. licencji lub zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie przez przedsiębiorcę prowadzenia przewozów drogowych jako działalności pomocniczej w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej. Skoro zaś skontrolowany przewóz nie spełniał wszystkich warunków przewozu na potrzeby własne, a mianowicie określonego w art. 4 pkt 3 lit. a u.t.d., zatem musiał zostać uznany za transport drogowy, wymagający posiadania licencji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd pierwszej instancji.
Jak już wspomniano skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach zaskarżenia wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. Jednakże Sąd pierwszej instancji nie naruszył wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania. W szczególności, co wymaga podkreślenia, stan faktyczny sprawy jest niesporny i prawidłowo przedstawiony przez Sąd pierwszej instancji, zaś zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający dla rozstrzygnięcia sprawy zaskarżoną decyzją.
Natomiast trafne są zarzuty skargi kasacyjnej w przedmiocie naruszenia przez Sąd pierwszej instancji wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego.
W myśl art. 3 ust. 1 pkt 2 u.t.d., przepisów ustawy o transporcie drogowym nie stosuje się do przewozu drogowego wykonywanego pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony w transporcie drogowym rzeczy oraz niezarobkowym przewozie drogowym rzeczy. A contrario, co do zasady, każdy przypadek przewozu drogowego wykonywanego pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony, w tym także w niezarobkowym przewozie drogowym rzeczy, podlega regulacji ustawy o transporcie drogowym. Odrębne regulacje, nie mające jednakże zastosowania w sprawie, przewidziano w art. 3 ust. 2 do przewozów drogowych wykonywanych w ramach: powszechnych usług pocztowych; usług polegających na przewozie odpadów komunalnych lub nieczystości ciekłych; przez podmioty niebędące przedsiębiorcami; a także w ramach usuwania skutków awarii lub wypadków pojazdami pomocy drogowej. Dla tej kategorii przewozów stosuje się odpowiednio przepisy ustawy dotyczące niezarobkowego przewozu drogowego, o których mowa w art. 4 ust. 4 u.t.d.
Zgodzić się należy ze stanowiskiem wyrażonym w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie sygn. akt VI SA/Wa 2095/09, do czego zresztą przychyla się skarga kasacyjna, że sam tylko przywóz z zagranicy do kraju pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony, lecz nie przewożącego rzeczy, nie spełnia jeszcze wymogów uznania go za wykonywanie w ramach krajowego bądź międzynarodowego przewozu drogowego (art. 4 pkt 1 i 2 u.t.d.) albo niezarobkowego przewozu drogowego (art. 4 pkt 4 u.t.d.). Aby móc prowadzić działalność gospodarczą z wykorzystaniem takiego pojazdu, w zgodności z ustawą o transporcie drogowym, przedsiębiorca będący posiadaczem pojazdu musi uzyskać licencję na wykonywanie transportu drogowego (art. 5 ust. 1 u.t.d.), a także objąć zakresem licencji taki pojazd (art. 8 ust. 2 pkt 4 u.t.d.), względnie uzyskać zaświadczenie potwierdzające zgłoszenie prowadzenia przewozów drogowych jako działalność pomocniczą w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej (art. 33 ust. 1 u.t.d.), z czym również wiąże się obowiązek objęcia takiego pojazdu zakresem wspomnianego zaświadczenia, na co wskazuje przepis art. 33 ust. 6 u.t.d. Toteż, sprowadzony z zagranicy pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony, zresztą każdy inny pojazd takiego rodzaju, do czasu spełnienia wskazanych wyżej wymogów formalnych nie może wykonywać działalności przewozowej (wozić rzeczy), czy to na rzecz osób trzecich w ramach wykonywania krajowego transportu drogowego, czy też na potrzeby własne przedsiębiorcy. Ustawa o transporcie drogowym w jej art. 3 ust. 1 pkt 2 nie bez znaczenia użyła sformułowania odnoszącego się do pojazdu lub zespołu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony. Zgodnie z art. 2 pkt 54 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.) dopuszczalna masa całkowita oznacza największą określoną właściwymi warunkami technicznymi masę pojazdu obciążonego osobami i ładunkiem, dopuszczonego do poruszania się po drodze. Tym sposobem zaakcentowano, iż przedmiotem zainteresowania ustawy o transporcie drogowym jest zasadniczo czynność wożenie rzeczy pojazdem samochodowym, a nie tylko samo przemieszczanie się takiego pojazdu po drogach.
Z powyższych względów w omawianym stanie faktycznym sprawy skontrolowany przewóz, a tym samym skarżący, podlegał wymogom ustawy o transporcie drogowym. Skarżący bowiem: posiadał status prawny przedsiębiorcy; posiadany przez niego pojazd był pojazdem o masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony; pojazdem tym przewożono rzeczy (samochód Mercedes Sprinter, a także samochód osobowy). Skoro więc skontrolowanym pojazdem skarżący wykonywał przewóz rzeczy, bez spełnienia wspomnianych wymogów, nie można zaakceptować stanowiska Sądu pierwszej instancji, uzależniającego podległość skarżącego przepisom ustawy o transporcie drogowym od rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej, czy też od dalszych losów skontrolowanego pojazdu, do czego przywiązał znaczenie Sąd pierwszej instancji, nietrafnie zalecając organowi zbadanie tej okoliczności.
Reasumując, stosownie do art. 3 ust. 1 pkt 2 u.t.d. jej ocenie podlega co do zasady przewóz rzeczy pojazdem lub zespołem pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3.5 tony w transporcie drogowym, co obliguje wykonującego taki przewóz przedsiębiorcę do posiadania licencji na wykonywanie transportu drogowego (art. 5) albo do posiadania zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie prowadzenia przewozów drogowych jako działalność pomocniczą w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej (art. 33).
Patrząc przez pryzmat sankcji, jakiej podlega przedsiębiorca naruszający ustawę o transporcie drogowym, omawiana ustawa, co wymaga podkreślenia, przewiduje tylko dwie formy, w ramach których dopuszczalne jest wykonywanie przewozów w transporcie drogowym rzeczy pojazdem lub zespołem pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony. Wchodzi tutaj zatem w grę, bądź wykonywanie transportu drogowego, wymagającego posiadania licencji (art. 5 u.t.d.), bądź też wykonywanie przewozu na potrzeby własne, co wymaga uzyskanie omawianego już zaświadczenia (art. 33).
W ustawie o transporcie drogowym brak jest wyraźnego przepisu, który stanowiłby, bądź stwarzałby domniemanie, że w przypadku wykonywania przewozów na potrzeby własne z naruszeniem warunków określonych w art. 4 pkt 4 u.t.d. i bez wymaganego zaświadczenia, przedsiębiorca podlega sankcji jak za wykonywanie transportu drogowego bez licencji. Jednakże przyjęcie innego stanowiska czyniłoby tę ustawę wewnętrznie niespójną, praktycznie podważającą sens istnienia instytucji przewozów na potrzeby własne. Gdyby bowiem przedsiębiorca wykonywał przewozy na potrzeby własne z naruszeniem warunków określonych w art. 4 pkt 4 u.t.d. i bez wymaganego zaświadczenia, nie podlegając przy tym sankcjom odpowiednim jak za wykonywanie transportu drogowego bez licencji, wówczas byłby w lepszej sytuacji niż jego konkurenci, którzy dopełnili wszystkie wymagane formalności dla zalegalizowania przewozów na potrzeby własne. Dlatego prawidłowe jest stanowisko organu, że skoro skarżący wykonywał przewóz na potrzeby własne z naruszeniem warunków określonych w art. 4 pkt 4 u.t.d. i bez wymaganego zaświadczenia, podlegał sankcji w postaci kary pieniężnej jak za wykonywanie transportu drogowego bez zezwolenia. W dacie wykonywania spornego przewozu kara pieniężna za wykonywanie transportu drogowego bez licencji była znacząco wyższa, bo wynosiła 8.000 zł (lp. 1.1 zał. do u.t.d.), w porównaniu do kary pieniężnej za wykonywanie przewozu na potrzeby własne bez wymaganego zaświadczenia, wynoszącej 2.000 zł (lp. 1.4). Z dniem 23 stycznia 2013 r. sankcje te zostały zrównane i wynoszą 8.000 zł, co wynika z zał. Nr 3 do ustawy (lp. 1.1. i lp. 1.3.).
Z omawianych względów zasadnie organ podniósł w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji wskazanych przepisów prawa materialnego.
Organ nie naruszył również przepisu art. 3 lit. 9 rozporządzenia (WE) Nr 561/2006, na który powoływał się skarżący, do czego przychylił się Sąd pierwszej instancji. W zaskarżonej decyzji, wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji, organ odniósł się do tej kwestii, aczkolwiek szczegółowo nie umotywował swego stanowiska. Mniejsze akcenty poczynione w tej kwestii w zaskarżonej decyzji spowodowane były, jak można rozumieć, oczywistą nietrafnością powoływania się skarżącego na ten przepis, gdyż kontrolowany pojazd nie spełnił żadnej z przesłanek określonych w przepisie art. 3 lit. 9 rozporządzenia (WE) Nr 561/2006. Omawiany przewóz nie był bowiem przewozem wykonywanym pojazdem poddawanym próbom drogowym do celów rozwoju technicznego lub w ramach napraw albo konserwacji, a także pojazdem nowym lub przebudowanym, który nie został jeszcze dopuszczony do ruchu. Tylko te sytuacje objęte są hipotezą powołanego przepisu.
Skoro Sąd pierwszej instancji nie naruszył przepisów postępowania Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 188 p.p.s.a., rozpoznał skargę i w jej następstwie uchylił zaskarżony wyrok i oddalił skargę.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło