I OSK 5/12

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-02-20

Skład orzekający: Małgorzata Jaśkowska, Janina Antosiewicz, Jerzy Krupiński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy publikacja danych osobowych dotyczących przebiegu postępowań sądowych w biuletynie spółdzielni, zarejestrowanym jako tytuł prasowy, stanowi naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych, jeśli osoba, której dane dotyczą, sama ujawniła informacje o swojej działalności publicznej?
Ratio decidendi
Publikacja danych osobowych dotyczących przebiegu postępowań sądowych w biuletynie spółdzielni, zarejestrowanym jako tytuł prasowy, nie stanowi naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych, jeśli osoba, której dane dotyczą, sama ograniczyła swoją prywatność poprzez ujawnienie informacji o swojej działalności publicznej w środkach masowego przekazu. Klauzula prasowa wyłącza stosowanie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych do działalności dziennikarskiej, chyba że wolność prasy istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą. W tym przypadku, biorąc pod uwagę publiczną działalność skarżącej i ograniczony zakres ujawnionych danych, nie doszło do istotnego naruszenia jej praw.
Stan faktyczny
Spółdzielnia publikowała w swoim biuletynie informacje o przebiegu postępowań sądowych z udziałem D. B. przeciwko Spółdzielni. D. B. wniosła o interwencję GIODO, zarzucając naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych. GIODO odmówił uwzględnienia wniosku, uznając, że Spółdzielnia działała w ramach swojej działalności prasowej, a D. B. sama ograniczyła swoją prywatność. WSA w Warszawie oddalił skargę D. B. NSA rozpoznał skargę kasacyjną D. B. od wyroku WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska, Sędzia NSA Janina Antosiewicz, Sędzia del. NSA Jerzy Krupiński (spr.), Protokolant starszy inspektor sądowy Kamil Wertyński, po rozpoznaniu w dniu 20 lutego 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej D. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 sierpnia 2011 r. sygn. akt II SA/Wa 969/11 w sprawie ze skargi D. B. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] lutego 2011 r. nr [...] w przedmiocie ochrony danych osobowych oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z dnia 4 sierpnia 2011 r., sygn. akt II SA/Wa 969/11, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę D. B. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] lutego 2011 r., nr [...], w przedmiocie ochrony danych osobowych. Wyrok wydany został w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy: Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (dalej w skrócie: GIODO) decyzją z dnia [...] listopada 2010 r., nr [...], odmówił D. B. uwzględnienia jej wniosku z dnia [...] maja 2010 r., dotyczącego: wydania decyzji w sprawie naruszenia przez Spółdzielnię [...] z siedzibą w R. i ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.), dalej zwanej ustawą o ochronie danych osobowych; skierowania do prokuratury zawiadomienia o przestępstwie; nakazania przywrócenia stanu zgodnego z prawem poprzez usunięcie ze strony internetowej zamieszczonego wykazu oraz wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec osób rażąco nieprzestrzegających przepisów przywołanej ustawy. Z ustaleń faktycznych organu wynikało, że Spółdzielnia [...] w oparciu o przepisy ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 ze zm.), zwanej dalej Prawem prasowym, wydaje zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej Biuletyn o nazwie "[...]", który na mocy postanowienia Sądu Okręgowego w G. z dnia [...] listopada 1995 r. został wpisany do rejestru dzienników i czasopism. Domena internetowa Spółdzielni, na której udostępniany jest Biuletyn, postanowieniem tego samego Sądu Okręgowego z dnia [...] października 2007 r. została zarejestrowana w rejestrze dzienników i czasopism. Organ przedstawił szczegółowy opis informacji udostępnionych w wykazie o nazwie "[...]", zawartym w Biuletynie Spółdzielni nr [...] z dnia [...] kwietnia 2010 r., dotyczących przebiegu i wyników postępowań sądowych prowadzonych z powództwa D. B. (oznaczonej jako D. B.) przeciwko Spółdzielni. Organ stwierdził, że informacje zawarte w wykazie stanowią niewątpliwie dane osobowe skarżącej, bowiem na ich podstawie każdy członek Spółdzielni bez większego wysiłku jest w stanie ustalić tożsamość skarżącej. Przemawia za tym fakt, że rejestr członków Spółdzielni zawierający m.in. informacje o dacie przyjęcia w poczet członków, bądź dacie wypowiedzenia członkostwa jest jawny dla tych osób, a ponadto skarżąca udostępniając, np. w prasie informacje o sobie, jako przewodniczącej Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych Obrony Praw Członków i Mieszkańców Spółdzielni oraz Wspólnot Mieszkaniowych Miasta R., nie występuje wyłącznie w swoim prywatnym interesie, lecz również w imieniu społeczności, którą reprezentuje. W ocenie organu, prawa i wolności skarżącej nie zostały jednak naruszone działalnością Spółdzielni, gdyż skarżąca sama ograniczyła swoją prywatność upubliczniając dane o swojej osobie w środkach masowego przekazu, w związku z czym dane zawarte w Biuletynie odnosiły się do informacji podanych do wiadomości publicznej przez skarżącą. Pismem z dnia [...] listopada 2010 r. D. B. zwróciła się do GIODO z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy argumentując, że stwierdzenie organu, iż jest osobą publiczną jest niezasadne, ponieważ w żadnym przypadku nie uważa uczestnictwa w życiu osiedla, na którym mieszka jako upoważnienia do traktowania jej jako osoby powszechnie znanej. Podniosła także, iż ustawa o ochronie danych osobowych stanowi, że administrator nie może umożliwić dostępu do tych danych osobom nieupoważnionym, tymczasem Spółdzielnia bez zgody skarżącej upubliczniła jej dane w wykazie dostępnym w Biuletynie Spółdzielni. Po rozpatrzeniu wniosku GIODO wydał decyzję z dnia [...] lutego 2011 r., nr [...], którą utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu decyzji podtrzymał wcześniej prezentowane stanowisko oraz argumentację. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożyła D. B., wnosząc o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi oraz zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania. Skarżąca zarzuciła organowi wydanie decyzji z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie danych osobowych oraz ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), zwanej dalej K.p.a. Podniosła, że GIODO nie działał w sprawie wnikliwie, przez co naruszył art. 12 K.p.a., a nadto nie zastosował wobec osób zatrudnionych w Spółdzielni - odpowiedzialnych za przetwarzanie jej danych osobowych - środków prawnych w postaci skierowania do organu powołanego do ścigania przestępstw zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, bądź wniosku o wszczęcie dyscyplinarnego lub innego przewidzianego prawem postępowania przeciwko osobom winnym uchybień. GIODO niezasadnie skupił się na interpretacji Prawa prasowego oraz zajął się wywodami na temat kto jest lub nie jest osobą publiczną. Nie ustalił natomiast czy istnieje podstawa do kontroli Zarządu Spółdzielni [...] i czy jej dane osobowe są przetwarzane w Spółdzielni zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Końcowo wskazała, że pomimo iż dane dotyczące jej osoby zostały udostępnione bez jej zgody, GIODO w działaniach Spółdzielni nie dopatrzył się naruszenia art. 27 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) - zwanej dalej P.p.s.a., oddalił skargę, uznając, że GIODO wydając zaskarżone decyzje nie dopuścił się naruszenia prawa materialnego oraz przepisów postępowania administracyjnego w stopniu, w jakim mogłoby to mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto, oceniane decyzje zostały wydane w oparciu o wystarczający materiał dowodowy. Dalej, odwołując się do treści art. 7 ust. 2 pkt 1 Prawa prasowego, stwierdził, że dane skarżącej zostały udostępnione przez Spółdzielnię w Biuletynie, który w rozumieniu tego przepisu jest prasą. Stosownie natomiast do treści art. 3a ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych, ustawy nie stosuje się do prasowej działalności dziennikarskiej w rozumieniu Prawa prasowego, chyba że wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą. W ocenie Sądu, organ wykazał, że Spółdzielnia udostępniając dane osobowe skarżącej w Biuletynie Informacyjnym zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej realizowała swoją działalność prasową. Przedmiotowy Biuletyn, jak i domena internetowa Spółdzielni zostały zarejestrowane i wpisane do rejestru dzienników i czasopism prowadzonego przez Sąd Okręgowy w G. Ponadto stwierdził, że Spółdzielnia przedmiotową publikacją na temat skarżącej nie naruszyła istotnie jej praw i wolności, o których mowa w art. 3a ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ skarżąca sama ograniczyła swoją prywatność upubliczniając informacje o swojej osobie, jako przewodniczącej jednego ze stowarzyszeń w środkach masowego przekazu. Za prawidłowy Sąd uznał pogląd organu, że skarżąca upubliczniając informacje o sobie, jako przewodniczącej Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych Obrony Praw Członków i Mieszkańców Spółdzielni oraz Wspólnot Mieszkaniowych Miasta R. w środkach masowego przekazu, na przykład w "[...]", stała się osobą znaną nie tylko w społeczności mieszkańców miasta R., ale również w gronie czytelników wspomnianej prasy, dostępnej zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej. Natomiast osoby powszechnie znane z racji sprawowanych funkcji w organach określonych podmiotów powinny mieć na względzie, że ich prywatność będzie podlegała ograniczeniu. Za nietrafny Sąd uznał zarzut naruszenia przez organ przepisów art. 17 ust. 2 oraz art. 19 ustawy o ochronie danych osobowych, bowiem uprawnienia przewidziane w tych przepisach należą do autonomicznych kompetencji organu, które nie są podejmowane na wniosek zainteresowanego podmiotu. Wspomniana ustawa nie daje GIODO uprawnień do zakończenia danego postępowania poprzez skierowanie w drodze decyzji administracyjnej zawiadomienia do organów ścigania o popełnieniu przestępstwa lub wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec konkretnych osób. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła D. B., reprezentowana przez radcę prawnego. Kwestionowanemu orzeczeniu zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, w tym: - art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. w zw. z art. 1 § 1 pkt 1 i 2 oraz art. 3 § 2 pkt 1 P.p.s.a. przez brak należytej kontroli postępowania administracyjnego, skutkującej oddaleniem skargi i nieuchyleniem decyzji wydanych przez GIODO, pomimo, że zostały one wydane z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 w zw. z art. 8 K.p.a., polegającym na ustaleniu, iż organ administracji publicznej wyczerpująco zebrał i rozpatrzył materiał dowodowy w sposób pozwalający na ustalenie, że Spółdzielnia publikując informacje na temat skarżącej zarówno w wydawanym przez siebie czasopiśmie, jak i w formie elektronicznej na stronie internetowej - [...] nie naruszyła istotnie jej praw i wolności, w szczególności prawa do prywatności. Tymczasem z charakteru spraw sądowych, o których informacje umieszone zostały przez Spółdzielnię w Biuletynie oraz na stronie internetowej wynika, że skarżąca występowała w nich jako osoba prywatna, a nie jako osoba publiczna. Ponadto skarżąca w żaden sposób ani bezpośredni ani pośredni nie podała informacji o wszystkich tych sprawach oraz orzeczeniach w nich zapadłych do publicznej wiadomości, w szczególności nie można powyższego wniosku wywodzić z publikacji prasowych umieszczonych w "[...]"; - art. 141 § 4 w zw. z art. 133 § 1 P.p.s.a. przez wadliwą konstrukcję uzasadnienia wyroku, polegającą na wybiórczym przedstawieniu stanu sprawy i nieodniesieniu się przez Sąd do wszystkich zarzutów podniesionych w skardze i do całości zebranego materiału dowodowego, a w szczególności do podnoszonej przez skarżącą okoliczności naruszenia - na skutek publikacji jej danych osobowych przez Spółdzielnię - przysługującego jej konstytucyjnego prawa do prywatności; - art. 145 § 1 pkt 1a w zw. z art. 151 P.p.s.a. przez nieuwzględnienie skargi i nieuchylenie zaskarżonych decyzji pomimo naruszenia prawa materialnego, a mianowicie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych, które polegało na niezastosowaniu art. 1 ust. 1 i 2, błędnej wykładni art. 3a ust. 2 i art. 26 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz art. 27 ust. 1, co skutkowało niezasadnym oddaleniem skargi; - art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 1 § 1 pkt 1 i 2 oraz art. 3 § 2 pkt 1 P.p.s.a. przez zaniechanie wyjaśnienia okoliczności miarodajnych dla ustalenia, że opublikowane informacje na temat skarżącej istotnie naruszają jej prawa i wolności określone w art. 47 Konstytucji RP w zw. z art. 51 Konstytucji RP, co w rezultacie doprowadziło do oddalenia skargi; - art. 145 § 1 pkt 1a w zw. z art. 151 P.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie skargi i nieuchylenie zaskarżonych decyzji, pomimo że zachodziły podstawy do jej uwzględnienia, a w konsekwencji całkowicie dowolnego ustalenia, że Spółdzielnia dokonując rzeczowej publikacji nie naruszyła praw przysługujących skarżącej, w tym przede wszystkim prawa do prywatności. Zaskarżonemu orzeczeniu skarżąca kasacyjnie postawiła również zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego, w tym następujących przepisów ustawy o ochronie danych osobowych: - art. 1 ust. 1 i 2 polegające na uznaniu, że skarżącej nie przysługuje ochrona przewidziana powyższą ustawą, podczas gdy wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji przysługująca Spółdzielni narusza prawa i wolności skarżącej, która mimo pełnionych funkcji publicznych w przedmiotowych sprawach występuje jako osoba prywatna; - art. 3a ust. 2 polegające na uznaniu, że okoliczność udostępnienia przez Spółdzielnię danych osobowych skarżącej w artykule prasowym zamieszczonym w Biuletynie Informacyjnym, jak i na stronie internetowej Spółdzielni, które zostały zarejestrowane i wpisane do rejestru dzienników i czasopism prowadzonego przez Sąd Okręgowy w G., stanowią bezwzględną przesłankę wykluczającą zastosowanie w sprawie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych. Tymczasem zachowanie Spółdzielni narusza w sposób istotny prawo do prywatności skarżącej, a tym samym doszło do naruszenia konstytucyjnych norm przewidzianych w art. 47 w zw. art. 51 Konstytucji RP; - art. 26 ust. 1 pkt 1 i 2 i art. 27 ust. 1 przez błędne uznanie, że ujawnienie danych osobowych skarżącej było prawnie dopuszczalne, a skarżąca sama ograniczyła swoją prywatność upubliczniając informacje o sobie w środkach masowego przekazu; - art. 7 ust. 2 pkt 1 Prawa prasowego przez błędne uznanie strony internetowej pod nazwą - [...], na której Spółdzielnia umieszcza różnorakie informacje dotyczące swojej działalności, za dziennik, podczas gdy jest ona jedynie przekazem tekstowym w rozumieniu art. 4 pkt 9 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 2011 r. Nr 43, poz. 226 ze zm.). W oparciu o powyższe zarzuty D.a B. wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania sądowego. W uzasadnieniu zarzutów kasacyjnych skarżąca podniosła, że Sąd nie dostrzegł, iż w przedmiotowej sprawie doszło do konfliktu między wolnością słowa a prawem do prywatności. Tym bardziej, że zgodnie z treścią art. 27 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych informacje dotyczące orzeczeń wydanych w postępowaniach sądowych są zakwalifikowane jako dane o szczególnym charakterze, tzw. dane wrażliwe, przeciwstawiane tzw. danym zwykłym po to, aby w odniesieniu do danych wrażliwych wprowadzić bardziej intensywną ochronę, a przetwarzanie poddać odrębnym zasadom. Ponadto podkreśliła, że w jej przypadku nie zachodzi żadna z przesłanek, ujętych w zamkniętym katalogu w art. 27 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych, dopuszczających możliwość przetwarzania danych osobowych. Skarżąca przedstawiła również szeroką argumentację dotyczącą przysługującego jej prawa do prywatności, które zostało określone w art. 47 Konstytucji RP. Stwierdziła także, iż biorąc pod uwagę treść strony internetowej, na której Spółdzielnia umieszcza informacje dotyczące swojej działalności, należy uznać stronę [...] nie za dziennik, ale za przekaz tekstowy w rozumieniu art. 4 pkt 9 ustawy o radiofonii i telewizji. Dalej, wskazując na wadliwości przeprowadzonej przez Sąd I instancji kontroli wydanych przez GIODO decyzji podniosła, że w zaskarżonym wyroku wybiórczo przedstawiono stan sprawy i nieodniesieno się do wszystkich zarzutów skargi i całości zebranego materiału dowodowego. Co więcej, Sąd nie tylko nie wyjaśnił powołanych w skardze wątpliwości, ale oczekiwał ich wyjaśniania od skarżącej, podczas gdy to zadaniem Sądu jest ocena czy zebrany w postępowaniu administracyjnym i znajdujący się w przedstawionych sądowi aktach sprawy materiał dowodowy jest pełny, czy został prawidłowo oceniony i czy jest wystarczający do wydania rozstrzygnięcia. W uzasadnieniu wyroku zabrakło przede wszystkim gruntownego rozważenia zarzutów dotyczących tego, że Spółdzielnia publikując informacje na temat skarżącej istotnie naruszyła przysługujące jej prawo do prywatności. W odpowiedzi na skargę kasacyjną, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie oraz podzielając argumentację Sądu I instancji. Dodatkowo GIODO podkreślił, że obydwie decyzje administracyjne zostały wydane w oparciu o wystarczający materiał dowodowy, zebrany w postępowaniu administracyjnym przeprowadzonym zgodnie z regułami Kodeksu postępowania administracyjnego. Uczestnik postępowania - Spółdzielnia [...] wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej w całości oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania kasacyjnego. W ocenie uczestnika Sąd I instancji nie naruszył wskazanych przez skarżącą przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. Natomiast prawidłowo przedmiotem swojej oceny Sąd nie objął kwestii, w jakim charakterze występowała skarżąca w toku opisanych procesów sądowych, prowadzonych z jej inicjatywy przeciwko Spółdzielni. Z wydruków ze strony internetowej "[...]" w sposób oczywisty wynika bowiem, że to skarżąca jako pierwsza ujawniła swoje dane osobowe i poinformowała szeroki krąg osób o zainicjowanych przez siebie procesach sądowych. W artykułach autorstwa, bądź to skarżącej, bądź też osób skupionych wokół Stowarzyszenia, któremu skarżąca przewodniczy, szeroko opisywano "[...]", tj. procesy cywilne, karne i przed sądami administracyjnymi przeciwko Spółdzielni [...] oraz członkom jej organów. Skarżąca podpisywała się pod tymi artykułami imieniem i nazwiskiem oraz wskazywała na pełnioną przez siebie funkcję. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 174 P.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 P.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt l OPS 10/09, opubl. w ONSAiwsa z 2010 r., nr 1, poz. 1). W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw ani nie można dopatrzeć się okoliczności wskazujących na nieważność postępowania sądowoadministracyjnego. Autor skargi kasacyjnej zarzucił Sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania oraz naruszenie prawa materialnego. Wobec tego w pierwszej kolejności podlegają rozpoznaniu zarzuty odnoszące się do uchybień procesowych, gdyż tylko prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy może być podstawą rozważań dotyczących podnoszonych w skardze kasacyjnej kwestii materialnoprawnych. Skarga kasacyjna zarzuca, że w zaskarżonym wyroku z naruszeniem przepisu art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. (naruszenie tego przepisu błędnie powiązano z przepisami ustrojowymi - art. 1 § 1 pkt 1 i 2 P.p.s.a. - taki przepis w systematyce przywołanej ustawy nie występuje oraz z art. 3 § 2 pkt 1 P.p.s.a., który reguluje wyłącznie rzeczowy zakres postępowania sądowoadministracyjnego), zaakceptowano błędne ustalenia organu administracyjnego, dotyczące potraktowania skarżącej jako osoby publicznej, której zakres ochrony jest węższy aniżeli osoby fizycznej korzystającej z konstytucyjnych i ustawowych praw chroniących jej prywatność. Wbrew takiemu stanowisku stwierdzić należało, że analiza zawartości akt administracyjnych oraz treści uzasadnienia podjętych przez organ decyzji nie pozwala na formułowanie tak daleko idących wniosków. Organ w żadnym stopniu nie naruszył przepisów art. 7, 77 § 1 i 80 w zw. z art. 8 K.p.a. zbierając w sposób kompletny materiał dowodowy w sprawie. Do akt załączono teksty publikacji dotyczących skarżącej oraz teksty artykułów prasowych autorstwa skarżącej, publikowanych w prasie lokalnej. W uzasadnieniach podjętych decyzji organ przywołał treść tych publikacji i poddał ją gruntownej analizie, ze szczególnym uwzględnieniem przypisywanej sobie przez skarżącą w tych publikacjach roli rzecznika "Porozumienia [...]" oraz przewodniczącej "Stowarzyszenia [...] Miasta R.". Sąd I instancji ustalenia powyższe zaakceptował i dał temu wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Skarga kasacyjna nie wskazuje jakie ustalenia stanu faktycznego sprawy zostały pominięte, ani nie wskazuje sprzeczności tych ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego. Podnoszona w ramach zarzutu naruszenia przepisów postępowania kwestia zakwalifikowania osoby skarżącej z punktu widzenia przepisu art. 3a ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych dotyczy natomiast kwestii materialnoprawnej, tj. ewentualnego błędu subsumcji, polegającego na wadliwym zaprzeczeniu istnienia związku pomiędzy ustalonym przez Sąd I instancji stanem faktycznym a określoną normą prawa materialnego. Ten zarzut może zatem zostać omówiony przy okazji rozważań dotyczących podstawy kasacyjnej naruszenia prawa materialnego, tym bardziej, że w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 1 P.p.s.a. został przez skarżącą powtórzony. Kolejnym zarzutem procesowym było naruszenie przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a. (powiązanego z niezrozumiałych względów z przepisem art. 133 § 1 P.p.s.a., dotyczącym orzekania przez Sąd po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy –naruszenia tego przepisu autor skargi kasacyjnej szerzej nie rozwija ani nie uzasadnia). Jak wynika z przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a., uzasadnienie wyroku jest sprawozdaniem zawierającym zwięzłe przedstawienie stanu sprawy i zarzutów podniesionych w skardze, wskazanie podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz wyjaśnienie tej podstawy. Jakkolwiek czynność procesowa sporządzenia pisemnego uzasadnienia, dokonywana już po rozstrzygnięciu sprawy oraz mająca sprawozdawczy charakter, sama przez się nie może wpływać na to rozstrzygnięcie jako na wynik sprawy, niemniej za trafną uznać należy tezę, iż tylko uzasadnienie spełniające określone ustawą warunki stwarza podstawę do przyjęcia, że będąca powinnością sądu administracyjnego kontrola działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem rzeczywiście miała miejsce i że prowadzone przez ten sąd postępowanie odpowiadało przepisom prawa. W literaturze przyjmuje się, że szczególne miejsce w uzasadnieniu wyroku zajmuje wskazanie podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Powinno ono mieć charakter zwięzły, ale pozwalający na skontrolowanie przez strony postępowania i ewentualnie przez sąd wyższej instancji, czy sąd orzekający nie popełnił w swoim rozumowaniu błędów. (...) W uzasadnieniu powinno się znaleźć ustalenie, jaka norma obowiązuje i jakie jest jej znaczenie, a więc uzasadnienie powinno zawierać interpretację przepisu w odniesieniu do określonej sprawy. W uzasadnieniu powinna zostać uwidoczniona operacja logiczna, którą przeprowadził sąd stosując określone normy prawne w rozstrzyganej sprawie (por. T. Woś [w:] T. Woś, H. Knysiak – Molczyk, M. Romańska "Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi", Wyd. Prawn. LexisNexis, Warszawa 2005, str. 452 – 453). Zarzut naruszenia przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a. nie może natomiast służyć podważaniu przyjętej przez Sąd wykładni przepisów prawa regulujących podstawę prawną rozstrzygnięcia. Z tego punktu widzenia należało uznać, że uzasadnienie wyroku Sądu I instancji, jakkolwiek lakoniczne, nie narusza zasad wynikających z przywołanej regulacji art. 141 § 4 P.p.s.a. Przedstawiono w nim w sposób prawidłowy stan faktyczny sprawy oraz omówiono podstawę prawną rozstrzygnięcia z odniesieniem się także do poruszanych w skardze kwestii związanych z oceną roli skarżącej jako działaczki znanej w społeczności lokalnej. Wywód dotyczący naruszenia powyższego przepisu odnosi się również do podniesionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 134 P.p.s.a., gdyż uzasadnienie tego zarzutu również sprowadza się do kwestionowania właściwego rozważenia w uzasadnieniu wyroku wszystkich aspektów prawnych i faktycznych sprawy. Zarzut naruszenia przepisu art. 151 P.p.s.a. powiązano wprost z przepisem art. 145 § 1 pkt 1a P.p.s.a. oraz zarzutem naruszenia wskazanych przepisów prawa materialnego, a zatem jego rozpoznanie wymagało odniesienia się do zarzutów podniesionych w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 1 P.p.s.a. W pierwszym rzędzie rozważyć należało zarzut naruszenia przepisu art. 7 ust. 2 pkt 1 Prawa prasowego. W myśl tego przepisu termin prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności: dzienniki i czasopisma, serwisy agencyjne, stałe przekazy teleksowe, biuletyny, programy radiowe i telewizyjne oraz kroniki filmowe; prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie oraz tele- i radiowęzły zakładowe, upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania; prasa obejmuje również zespoły ludzi i poszczególne osoby zajmujące się działalnością dziennikarską. W piśmiennictwie zajmuje się jednolite stanowisko, że na gruncie wynikających z Prawa prasowego kryteriów nie jest dopuszczalne ograniczenie pojęcia prasy do potocznego znaczenia tego słowa, tj. do publicznie rozpowszechnianych, periodycznych wydawnictw drukowanych. Jacek S. w Komentarzu do art. 7 ustawy - Prawo prasowe (Komentarze Systemu Informacji Prawnej LEX) trafnie zauważa, że przez pojęcie "prasa" ustawodawca rozumie publikacje nie tylko drukowane, ale także emitowane za pośrednictwem fal radiowych lub telewizyjnych. Prasą są przy tym wszelkie publikacje periodyczne, a więc takie, których immanentną cechą jest pojawianie się kolejnych numerów w określonej jednostce czasu. Miano prasy przysługuje periodykom ukazującym się nie rzadziej niż raz do roku, przy czym chodzi tu o deklarowany a nie rzeczywisty czasokres ukazywania się wydawnictwa. Autor zwraca uwagę na to, że czasopisma i dzienniki przez to, że ukazują się w formie przekazu internetowego, nie tracą znamion tytułu prasowego, i to zarówno wówczas gdy przekaz internetowy towarzyszy przekazowi utrwalonemu na papierze, jak i wówczas gdy przekaz istnieje tylko w formie elektronicznej w internecie. Podobnie E. Ferenc-Szydełko [w:] komentarz do art. 7 ustawy Prawo prasowe (SIP LEX) przyjmuje, że przekazy elektroniczne można traktować jako prasę w rozumieniu Prawa prasowego jeżeli zachowane są cechy prasy, tj. periodyczność, ukazywanie się w sieci, stały tytuł (nazwa), kolejne numery i widoczne daty. W postanowieniu z dnia 26 lipca 2007 r., sygn. akt IV KK 174/07 (OSP z 2008 r., nr 6, poz. 60) Sąd Najwyższy zaakcentował konieczność rejestracji tytułu prasowego o ile spełnia on względy, o których już wyżej wspomniano. Mając na uwadze powyższe uwarunkowania, za prawidłowe należało uznać stanowisko Sądu I instancji, że informacje zawierające określone dane osobowe skarżącej zostały zamieszczone w prasie w znaczeniu wynikającym z przepisów Prawa prasowego. Z akt sprawy wynika, że postanowieniem Sądu Okręgowego w G. z dnia [...] października 2007 r., sygn. akt [...], wpisano wydawany przez Spółdzielnię [...] w R. internetowy tytuł prasowy (stronę internetową) [...] do rejestru dzienników i czasopism. Tym samym za błędne należało uznać stanowisko autora skargi kasacyjnej, że przekazy internetowe na wskazanej stronie www nie stanowią prasy, spełniając jedynie definicję "przekazu tekstowego". Nieusprawiedliwiony okazał się zatem zarzut naruszenia przez Sąd I instancji wskazanego wyżej przepisu art. 7 ust. 2 pkt 1 Prawa prasowego. W dalszej kolejności przejść należało do ustosunkowania się do zarzutu kasacyjnego naruszenia przepisu art. 3a ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Jak wynika bowiem z uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd I instancji zaakceptował stanowisko organu, iż jego treść uniemożliwia zastosowanie w stosunku do skarżącej ochrony wynikającej z przepisów ustawy. Przepis ten stanowi, że ustawy, z wyjątkiem przepisów art. 14-19 i art. 36 ust. 1, nie stosuje się również do prasowej działalności dziennikarskiej w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24, z późn. zm.) oraz do działalności literackiej lub artystycznej, chyba że wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą. Przepis ten stanowi swoistą klauzulę ochronną gwarantującą wolność wypowiedzi na łamach wydawnictw prasowych, przy czym nie sposób jednak nie dostrzec, że stanowi on próbę pogodzenia naturalnego konfliktu dwóch wartości konstytucyjnie chronionych, a mianowicie prawa do ochrony danych osobowych lub szerzej rozumianej prywatności osoby fizycznej (art. 51 Konstytucji RP) oraz wolności wyrażania poglądów, pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP). Klauzula prasowa została wprowadzona do ustawy o ochronie danych osobowych nowelizacją z dnia 22 stycznia 2004 r. (ustawą o zmianie ustawy o ochronie danych osobowych oraz o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe – Dz. U. nr 33, poz. 285), a jej celem było złagodzenie napięć powstających miedzy rygorystycznie pojmowaną ochroną danych osobowych a swobodą dostępu do tych danych i swobodą korzystania z nich w działalności dziennikarskiej, była też ona odpowiedzią na zalecenia komisji Europejskiej zawarte w art. 9 Dyrektywy 95/46/WE. W piśmiennictwie przyjmuje się, że istnienie klauzuli prasowej ma na celu ułatwienie działalności prasy, która korzystając z wolności wypowiedzi urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej (art. 1 Prawa prasowego). Zwraca się jednak także uwagę na to, że zwolnienie mediów ze znacznej części rygorów ustawy stanowi wyjątek, którego nie można interpretować rozszerzająco, a wyłączenia przewidziane w art. 3a ust. 2 ustawy dotyczyć mogą jedynie celów dziennikarskich, czyli pracy nad publikacją tzw. materiału prasowego (tak: M. Sakowska i A. Młynarska-Sobaczewska "Klauzula prasowa z ustawy o ochronie danych osobowych jako gwarancja wolności wypowiedzi - Państwo i Prawo z 2005 r., nr 1, str. 68 i nast.). Wyłączenie możliwości stosowania przepisów o ochronie danych osobowych odnosi się więc do wszystkich aspektów, form, przejawów działalności dziennikarskiej przewidzianych w Prawie prasowym i w konsekwencji odnosi się także do przewidzianego w art. 13 ust. 2 prawa prasowego zakazu publikowania danych osobowych określonych osób. Przepis art. 13 ust. 2 prawa prasowego w istocie samodzielnie chroni dane osobowe, aby w następstwie działalności prasowej nie doszło do pogwałcenia praw i wolności osób, których dane te dotyczą (zob. R. Koper "Zakres obowiązywania zakazu prasowej publikacji danych osobowych i wizerunku a proces karny cz. I" – Palestra z 2005 r., nr 7-8, str. 44 in.). Powyższe poglądy wskazują na trafność stanowiska przyjętego przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, że "klauzula prasowa" co do zasady wyłącza możliwość jakiejkolwiek ingerencji – z punktu widzenia przepisów ustawy o ochronie danych osobowych - w treści zawarte w artykule prasowym. Pozostaje zatem do rozważenia szeroko poruszana w skardze kasacyjnej kwestia prawa do prywatności skarżącej. Za prawidłowe należało uznać stanowisko Sądu I instancji, zajęte w przedmiocie wyjątku przewidzianego w art. 3a ust. 2a in fine ustawy o ochronie danych osobowych, wyłączającego działanie klauzuli prasowej w przypadku, gdy wolność prasy istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dotyczą. W piśmiennictwie zwraca się uwagę na to, że użyte przez ustawodawcę kryterium dopuszczające ingerencję organu ochrony danych osobowych ("istotne naruszenie praw i wolności") może być rozumiane jako synonimiczne do sformułowania "poważne naruszenie praw i wolności", a zatem odnieść je można do ciężaru owego naruszenia. Przy tym w każdym przypadku stopień naruszenia oceniać trzeba indywidualnie (por. M. Sakowska, A. Młynarska-Sobaczewska, op. cit. str. 75). Nie można jednak tracić z pola widzenia roli zajmowanej w społeczeństwie przez osobę, której dotyczy publikacja danych oraz rodzaju danych osobowych, które zostały ujawnione. W wyroku NSA z dnia 19 maja 2011 r., sygn. akt 1086/10 (zamieszczony na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl, zwanej dalej CBOIS), nota bene dotyczącym również skargi wniesionej przez skarżącą, zwrócono uwagę na to, że cechą ochrony praw osobistych czy prawa prywatności jest to, że ochroną tą jest objęta dziedzina życia osobistego, prywatnego. Oznacza to, że ochrona ta nie obejmuje ani działalności publicznej osoby, ani też sfery działań, czy zachowań, która ogólnie są pojmowane jako osobiste lub prywatne, jeżeli działania te lub zachowania wiążąc się ściśle z działalnością publiczną. Stanowi o tym art. 14 ust. 6 Prawa prasowego, który określa, że nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba, że wiąże się to bezpośrednio z działalnością danej osoby. Zgodnie zaś z art. 7 ust. 2 pkt 4 tejże ustawy, materiał prasowy nie stanowi zbioru danych osobowych, o którym mowa w art. 7 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Materiałem prasowym jest każdy opublikowany lub przekazany do opublikowania w prasie tekst albo obraz o charakterze informacyjnym, publicystycznym, dokumentalnym lub innym, niezależnie od środków przekazu, rodzaju, formy, przeznaczenia czy autorstwa. Za dane wrażliwe w rozumieniu art. 27 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych ustawa uznaje dane dotyczące: 1) pochodzenia rasowego lub etnicznego, 2) poglądów politycznych, 3) przekonań religijnych lub filozoficznych (odnosi się to także do postawy ateistycznej lub agnostycznej, kategoria ta nie obejmuje natomiast przekonań moralnych), 4) przynależności wyznaniowej, partyjnej lub związkowej (także fakt nieprzynależności i wystąpienia z organizacji), 5) stanu zdrowia, 6) kodu genetycznego, 7) nałogów (w tym poddania się lub przerwania leczenia odwykowego, uczestniczenia w grupach i organizacjach stawiających sobie za cel walkę z uzależnieniami), 8) życia seksualnego. W rozpoznawanej sprawie prawidłowo organ administracyjny przyjął, że ujawnione dane nie mieszczą się w tym katalogu, a osoba skarżącej stała się osobą publicznie znaną w określonej społeczności lokalnej m. in. z działań, których dotyczył sporny tekst, zamieszczony w prasie lokalnej. Publikacja zdawkowych jedynie danych osobowych, ograniczających się do imienia i pierwszej litery nazwiska skarżącej, w kontekście zawiadomienia przez organ prasowy o wynikach postępowań cywilnych, będących następstwem kontrowersji pomiędzy skarżącą a organami Spółdzielni [...] w R.", o których sama skarżąca pisała na łamach prasowych, nie mogła zostać zakwalifikowana jako przypadek szczególny w rozumieniu art. 3a ust. 2 in fine ustawy o ochronie danych osobowych. W takich okolicznościach faktycznych nie można bowiem w sposób racjonalny przeprowadzić rozumowania wskazującego nie tylko na znaczny ciężar naruszenia praw i wolności, o których pisze w skardze kasacyjnej jej autor, ale także nawet na samo naruszenie prawa do prywatności skarżącej, co było warunkiem sine qua non udzielenia jej ochrony prawnej. W świetle powyższego dalsza analiza kolejnego zarzutu naruszenia prawa materialnego, a mianowicie art. 26 ust. 1 i 2 oraz art. 27 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych jest bezprzedmiotowa o tyle, że w myśl mającego zastosowanie w sprawie przepisu art. 3a ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych, przepisów tych nie stosuje się do prasowej działalności dziennikarskiej w rozumieniu Prawa prasowego. Przepisy te nie były podstawą orzekania przez organ administracyjny ani przez Sąd I instancji, nie mogło zatem dojść do ich naruszenia polegającego na odmowie ich zastosowania, a na to błędnie wskazuje uzasadnienie skargi kasacyjnej. W tym stanie rzeczy, skoro skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 184 P.p.s.a. Wyrok nie obejmuje rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów z tytułu sporządzenia i wniesienia skargi kasacyjnej na rzecz adwokata ustanowionego z urzędu. Orzeczenie to podlega rozpoznaniu przez Sąd I instancji, gdyż na podstawie art. 250 oraz art. 258 § 1 pkt 8 P.p.s.a. wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu na zasadzie prawa pomocy, przyznaje się za wykonane zastępstwo prawne, co oznacza że następuje ono po uprawomocnieniu się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie i przez wydanie odrębnego postanowienia przez wojewódzki sąd administracyjny, od którego według art. 259 i art. 260 P.p.s.a. służy sprzeciw, a następnie zażalenie w toku instancji. Uprawnienie Naczelnego Sądu Administracyjnego do orzekania w tym przedmiocie związane jest wyłącznie z kontrolą instancyjną takich postanowień (por. wyrok NSA z dnia 9 lutego 2005 r., sygn. GSK 1412/04, zam. w CBOIS).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło