I OSK 1997/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-12-19
Skład orzekający: Janina Antosiewicz, Monika Nowicka, Roman Ciąglewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd administracyjny może odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia uznanego za niekonstytucyjny przez Trybunał Konstytucyjny, mimo odroczenia utraty mocy obowiązującej tego przepisu?Ratio decidendi
Sąd administracyjny ma prawo odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia, który został uznany za niekonstytucyjny przez Trybunał Konstytucyjny, nawet jeśli utrata mocy obowiązującej tego przepisu została odroczona. Odroczenie to nie oznacza, że przepis jest zgodny z Konstytucją do czasu utraty mocy, a sąd jest związany Konstytucją i ustawami, co pozwala mu na odmowę stosowania niekonstytucyjnego przepisu rozporządzenia w konkretnej sprawie.Stan faktyczny
S. K. złożył wniosek o zwrot nadpłaty za wydanie karty pojazdu, który został odrzucony przez Starostę Z. Organ powołał się na obowiązujące przepisy, które jednak zostały później uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niekonstytucyjne, z odroczeniem utraty mocy obowiązującej do 1 maja 2006 r. S. K. zaskarżył odmowę zwrotu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, który stwierdził bezskuteczność czynności organu i przyznał zwrot części opłaty.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną Starosty Z.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Janina Antosiewicz, Sędzia NSA Monika Nowicka (spr.), Sędzia del. NSA Roman Ciąglewicz, Protokolant starszy inspektor sądowy Anna Krakowiecka, po rozpoznaniu w dniu 29 listopada 2012 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Starosty Z. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 11 sierpnia 2011 r. sygn. akt II SA/Bk 436/11 w sprawie ze skargi S. K. na czynność Starosty Z. z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy zwrotu części kwoty z tytułu opłaty za wydanie karty pojazdu oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 11 sierpnia 2011 r. ( sygn. akt II SA/Bk 436/11) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, po rozpoznaniu skargi S. K., stwierdził bezskuteczność czynności Starosty Z. z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy zwrotu części kwoty z tytułu opłaty za wydanie karty pojazdu.
Wyrok został wydany w następujących okolicznościach sprawy:
Wnioskiem z dnia [...] lutego 2011 r. (data wpływu [...] lutego 2011 r. ) S. K. wystąpił o zwrot nadpłaty w kwocie [...] zł. za wydanie karty pojazdu marki A. nr rej. [...].
Starosta Z. pismem z dnia [...] marca 2011 r. odmówił uwzględnienia w/w wniosku.
W uzasadnieniu swego stanowiska organ stwierdził, że opłata za kartę pojazdu w kwocie 500 zł. pobrana została od wnioskodawcy zgodnie z obowiązującymi przepisami. Wysokość tej opłaty – w myśl art. 77 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.) - określona została w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. Nr 137, poz. 1310). Wprawdzie, wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r. (sygn. akt U 6/04) przepis ten został uznany za niekonstytucyjny, ale wyrok ten zaczął obowiązywać dopiero od dnia 15 kwietnia 2006 r., a więc nie miał zastosowania przy ustalaniu wysokości opłaty, pobranej od W. K. w 2005 r.
W dniu [...] kwietnia 2011 r. S. K. wezwał Starostę Z. do usunięcia naruszenia prawa, polegającego na odmowie zwrotu nienależnie pobranej opłaty za wydanie karty pojazdu.
W odpowiedzi, Starosta Z. pismem z dnia [...] kwietnia 2011 r. podtrzymał dotychczas prezentowane stanowisko.
Na czynność odmowy zwrotu kwoty [...] zł., pobranej tytułem opłaty za wydanie karty pojazdu ( czynność z dnia [...] marca 2011 r. ), S. K. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku skargę, w której wnosił o wypłacenie nadpłaty za wydanie w/w karty.
Odpowiadając na skargę, Starosta Z. wnosił o jej oddalenie.
Stwierdzając - na zasadzie art. 146 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. ), zwanej dalej: "P.p.s.a." - bezskuteczność zaskarżonej czynności i potwierdzając, że S. K. przysługuje uprawnienie do zwrotu części opłaty za wydanie karty pojazdu w kwocie [...] zł. - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uznał, że skarga była uzasadniona.
Sąd, na wstępie, powołał się na treść uchwały składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2008 r.( sygn. akt I OPS 3/07), w której przyjęto, że skierowanie do organu żądania zwrotu opłaty uiszczonej na podstawie § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. Nr 137, poz. 1310) jest sprawą administracyjną, którą organ załatwia w drodze aktu lub czynności, na które przysługuje skarga do sądu administracyjnego na podstawie art. 3 § 2 pkt 4 P.p.s.a. W tym przypadku bowiem obowiązek uiszczenia opłaty, jak i jej wysokość wynikają bezpośrednio z przepisów prawa a organ administracji jest tylko zobowiązany, przed wydaniem karty pojazdu, do pobrania opłaty, którą - według przepisu prawa - osoba rejestrująca pojazd ma obowiązek uiścić, bez wydania wcześniej jakiegokolwiek aktu konstytutywnego lub deklaratywnego ze strony organu rejestrującego.
Przechodząc do meritum sprawy, Sąd Wojewódzki wziął pod uwagę, że w dniu [...] lutego 2006 r. została od S. K. o pobrana opłata za wydanie karty pojazdu marki A. nr rej. [...], której podstawą był przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu. Przepis ten następnie został uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.) oraz z art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Orzekając jednak o niezgodności w/w przepisu z ustawą i Konstytucją, Trybunał jednocześnie stwierdził, że traci on moc obowiązującą z dniem 1 maja 2006 r., a więc po okresie, w którym skarżący uiścił opłatę.
Sąd podkreślił jednak w tym miejscu, że pomimo, iż Trybunał Konstytucyjny uznał w tym wypadku za niezbędne odroczenie terminu utraty mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu (do dnia 1 maja 2006 r.), przepis ten był niekonstytucyjny i sprzeczny z ustawą od samego początku jego obowiązywania. W związku z tym zaś, ponieważ - po myśli art. 178 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - sędziowie w sprawowaniu swego urzędu są niezawiśli i podlegają jedynie Konstytucji i ustawom - to, w przypadku, gdy sąd orzekający stwierdzi niekonstytucyjność aktu niższej niż ustawa rangi, może odmówić z tego powodu jego stosowania. Uprawnienie to nie pozostaje przy tym w kolizji z rolą Trybunału Konstytucyjnego, który na podstawie art. 188 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej jest powołany do orzekania w sprawach zgodności przepisów prawa wydanych przez centralne organy państwowe z: Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami. W przypadku stwierdzenia niezgodności przepisów rozporządzenia z Konstytucją i ustawą różnica polega tylko na tym, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzające taką niezgodność, wywołuje ten skutek, że zakwestionowane przepisy tracą moc z chwilą wskazaną przez Trybunał, podczas gdy stwierdzenie takiej niezgodności przez Sąd jest podstawą do odmowy zastosowania zakwestionowanego przepisu w toku rozpoznawania określonej sprawy, pomimo że formalnie przepis ten pozostaje w systemie prawnym.
Ponadto, Sąd Wojewódzki wskazał, że podjęcie przez Starostę zaskarżonego aktu nastąpiło w oparciu o przepis, który był sprzeczny z art. 90 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską (TWE). Postanowienia Traktatu są zaś bezpośrednio stosowane i mają walor nadrzędności nad prawem krajowym państw członkowskich, co znajduje odzwierciedlenie w art. 87 ust. 1, art. 89 ust. 1 pkt 3 i art. 91 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz postanowieniach Traktatu akcesyjnego, dotyczącego przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Zgodnie bowiem z art. 2 Aktu o warunkach przystąpienia, stanowiącego część Traktatu, od dnia przystąpienia do Unii Europejskiej, Polska jest związana postanowieniami Traktatów założycielskich i aktów przyjętych przez instytucje Wspólnot i Europejski Bank Centralny. Art. 90 TWE stanowi zaś, że żadne Państwo Członkowskie nie nakłada bezpośrednio lub pośrednio na produkty innych Państw Członkowskich podatków wewnętrznych jakiegokolwiek rodzaju, wyższych od tych, które nakłada bezpośrednio lub pośrednio na podobne produkty krajowe (zasada niedyskryminacji w ramach wspólnego rynku).
Zgodność krajowych regulacji prawnych, odnoszących się do opłat za wydanie karty pojazdu z powołanym przepisem TWE, stała się też przedmiotem postanowienia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 grudnia 2007r. w sprawie C-134/07 (Lex nr 354541), wydanego w związku z pytaniem prejudycjalnym Sądu Rejonowego w Jaworznie. W orzeczeniu tym Trybunał orzekł, że sporna opłata jest objęta zakazem z art. 90 akapit pierwszy TWE zaś "art. 90 akapit pierwszy TWE należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się on opłacie, takiej jak przewidziana w § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu, która to opłata w praktyce jest nakładana w związku z pierwszą rejestracją używanego pojazdu samochodowego przywiezionego z innego państwa członkowskiego, lecz nie jest nakładana w związku z nabyciem w Polsce używanego pojazdu samochodowego, jeśli jest on tam już zarejestrowany".
W konsekwencji więc, Sąd Wojewódzki uznał, że objęta kontrolą sądową czynność Starosty Z. z dnia [...] marca 2011 r. została podjęta z naruszeniem przepisów prawa, co uzasadniało wskazane wyżej rozstrzygnięcie. W skardze kasacyjnej Starosta Z., zaskarżając powyższy wyrok w całości, zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Białymstoku naruszenie przepisów:
1. prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 190 ust. 1 i 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 ze zm.) poprzez uznanie, że organ administracji publicznej w chwili rozstrzygania sprawy nie mógł zastosować § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu w zw. z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym oraz art. 178 ust. 1 Konstytucji poprzez uznanie, że nie pozostaje w kolizji z rolą Trybunału Konstytucyjnego i jego uprawnieniem wynikającym z art. 190 ust.3 Konstytucji RP, uprawnienie sądu do niestosowania przepisu, co do którego Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność z konstytucją, ale odroczył utratę jego mocy obowiązującej;
2. prawa procesowego, tj.
-) art. 146 § 2 P.p.s.a. poprzez uznanie obowiązku Starosty Z. dokonania zwrotu S. K. części opłaty w wysokości [...] zł za kartę pojazdu, podczas gdy brak jest przepisów prawa, z których taki obowiązek wynika. Jednocześnie z sentencji wyroku, nie wynika, za jaki pojazd zwrot opłaty przysługuje.
-) art. 152 P.p.s.a. poprzez odstąpienie od orzeczenia w przedmiocie wykonalności zaskarżonej czynności.
Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, Starosta Z. wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi wraz z zasądzeniem kosztów postępowania kasacyjnego.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślano, że Sąd Wojewódzki niesłusznie przyjął, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r. ( sygn. akt U 6/04), odraczający wejście w życie do dnia 1 maja 2006 r. orzeczenia uznającego przepis § 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu za niekonstytucyjny, nie wiąże organu administracji publicznej ani sądu.
Wskazywano, że art. 190 ust. I Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wyraźnie określa, iż orzeczenia Trybunatu Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Wiążą zatem również sądy, które nie mogą zajmować stanowiska sprzecznego z oceną prawną dokonaną przez Trybunał. Powołane zaś w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku orzecznictwo, stwierdzające niekonstytucyjność rozporządzenia od chwili wejścia w życie oraz uprawniające orzekający sąd do niestosowania przepisu, mimo odroczenia utraty jego mocy obowiązującej przez TK, powoduje dualizm prawa i pozostaje w sprzeczności z samym wyrokiem Trybunału.
W ocenie Starosty Z. również przyjęte przez Sąd Wojewódzki rozumienie art. 178 Konstytucji, w tym konkretnym przypadku było nieuprawnione. To nie sądy bowiem, rozpatrując sprawy o zwrot opłaty za karty pojazdów, stwierdzają niekonstytucyjność rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu, ale niekonstytucyjność tego przepisu została stwierdzona przez powołany do tego Trybunał Konstytucyjny. Sąd "poprawia" więc orzeczenie Trybunału, choć jest związany Konstytucją. Skoro zaś jest nią związany, należało stwierdzić, że wiąże go również art. 190 ust. 1 Konstytucji. Jeżeli bowiem odroczenie wejścia w życie wyroku Trybunału ma mieć sens, to tylko wtedy, gdy organy państwowe, w tym sądy, będą stosować wadliwą normę prawną.
Ponadto podkreślano, że przepis art. 146 § 1 P.p.s.a. dotyczy sytuacji, w których organ administracji precyzuje przepis prawa w sprawie indywidualnej w innej formie, aniżeli decyzja czy postanowienie. W niniejszej sprawie brak było natomiast przepisów, z których stwierdzony przez Sąd obowiązek mógł wynikać. Sąd zresztą nie wskazał w swym wyroku takiej normy.
W ocenie Starosty zasadnym był również zarzut naruszenia art. 152 P.p.s.a., gdyż wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego nie był prawomocny, a więc nie wywoływał jeszcze skutku w postaci wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego aktu lub czynności. W tej sytuacji niezbędnym było, aby sąd określił, czy i w jakim zakresie akt lub czynność mogą być wykonane.
Odnosząc się zaś do konstrukcji wyroku, Starosta podnosił, iż wytyczne zawarte w jego uzasadnieniu powinny być skonstruowane w taki sposób, aby po stronie organu administracji publicznej, nie tworzyć sytuacji, która może prowadzić do bezprawności w działaniu organu. Wyrok ten bowiem nie przesądził za kartę pojazdu jakiego samochodu przysługuje skarżącemu uprawnienie do zwrotu, podczas gdy winno to być precyzyjnie określone zarówno w sentencji orzeczenia jak i jego uzasadnieniu.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności podstaw kasacyjnych, przytoczonych w skardze kasacyjnej.
Zarzuty jej sprowadzały się do naruszenia zarówno prawa materialnego (art. 178 ust. 1 oraz art. 190 ust. 1 i 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu i w zw. z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym), jak i przepisów postępowania w sposób istotny, to jest art. 146 § 2 i art. 152 P.p.s.a. Zarzuty te były przy tym ze sobą ściśle powiązane w tym sensie, że to wykładnia prawa materialnego determinowała zasadność (brak zasadności) zarzutów procesowych.
Tym niemniej odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów opartych na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a. Należy stwierdzić, ze zaskarżony wyrok konkretyzował osobę, której należał się zwrot nadpłaconej kwoty, precyzował tę kwotę wskazując źródło jej pochodzenia (kwota [...] zł stanowiąca część opłaty za wydanie karty pojazdu S. K.) i poprzez sprecyzowanie czynności organu (czynność z dnia [...] marca 2011 r. nr [...]) pozwalał na odniesienie wyżej wspomnianej sumy do czynności rejestracji określonego pojazdu.
W tych warunkach nie można było zatem twierdzić, że wyrok ten nie nadawał się do wykonania.
Wskazać w tym miejscu też trzeba, że zgodnie z art. 152 P.p.s.a., w razie uwzględnienia skargi to sąd w wyroku decyduje, czy i w jakim zakresie zaskarżony akt lub czynność nie podlegają wykonaniu. Skoro zaś Sąd Wojewódzki skorzystał z uprawnienia określonego w art. 146 § 2 P.p.s.a. i sam uznał w wyroku uprawnienie strony, którego odmówił jej organ w zaskarżonej decyzji, to tym samym nie było uzasadnienia do wstrzymywanie wykonalności zaskarżonej czynności.
Przechodząc do kwestii materialnoprawnych podnieść należy, że rozpoznawana sprawa była jedną z wielu, analogicznych spraw, rozpoznawanych przez Naczelny Sąd Administracyjny a stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku było zgodne z przyjętą w orzecznictwie sądowymi, jednolitą linią orzeczniczą, który to kierunek podziela również skład orzekający w rozpoznawanej sprawie.
W związku z powyższym wskazać trzeba, że w wyroku z dnia 24 lutego 2009 r. (sygn. akt I OSK 418/08, publ. LEX nr 518241) Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że art. 190 ust. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej rodzi prawo do kwestionowania rozstrzygnięć organów administracji publicznej, ukształtowanych na podstawie niekonstytucyjnego przepisu, jeszcze przed orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego taką niekonstytucyjność. Zarówno przy tym w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, jak i Naczelnego Sądu Administracyjnego nie było i nie jest kwestionowane uprawnienie każdego sądu orzekającego do oceny, czy określone przepisy rozporządzenia są zgodne z ustawą i Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej.
Uzasadnienie dla prawa badania konstytucyjności aktu podstawowego przez Sąd, w procesie kontroli legalności aktu administracyjnego w konkretnej sprawie, wynika z art. 8, art. 178 ust. 1 i art. 184 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (stanowisko w tym przedmiocie zostało przedstawione w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie siedmiu sędziów z dnia 16 stycznia 2006 r. ( sygn. akt I OPS 4/05, publ. ONSAiWSA nr 2, poz. 39) z powołaniem się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. To uprawnienie sądów w żadnym stopniu nie pozostaje w kolizji z rolą Trybunału Konstytucyjnego, który z mocy art. 188 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej jest powołany do orzekania w sprawach zgodności przepisów prawa, wydanych przez centralne organy państwowe z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami. W przypadku stwierdzenia niezgodności przepisów rozporządzenia z Konstytucją i ustawą, różnica – jak trafnie podniósł to Sąd Wojewódzki - polega jednak na tym, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzające taką niezgodność, wywołuje ten skutek, że zakwestionowane przepisy tracą moc, podczas gdy stwierdzenie takiej niezgodności przez Sąd, jest podstawą do odmowy zastosowania zakwestionowanego przepisu w toku rozpoznawania określonej sprawy, pomimo że formalnie przepis ten pozostaje w systemie prawnym. Dlatego nie można mówić o sprzeczności w stanowisku Sądu, iż zakwestionowany przepis rozporządzenia, wprawdzie formalnie obowiązywał, jednakże Sąd odmówił jego zastosowania, ponieważ należy odróżnić obowiązywanie przepisu - rozumianego jako pozostawanie tego przepisu w systemie prawnym - od jego stosowania lub odmowy stosowania przez Sąd w konkretnej sprawie.
W analizowanym przypadku rozpoznanie skargi przez Sąd I instancji nastąpiło już po stwierdzeniu przez Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 17 stycznia 2006 r. (sygn. akt U 6/04, OTK-A z 2006 r., nr 1, poz. 3) niezgodności przepisu § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. Nr 137, poz. 1310) z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (t. j. Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z zm.) oraz art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a także po utracie mocy obowiązującej tego przepisu. Problem sprowadzał się więc do tego, jakie znaczenie prawne w sprawie rozpoznawanej przez Sąd miało stwierdzenie przez Trybunał, że przepis rozporządzenia, który miał być podstawą oceny legalności zaskarżonego do Sądu aktu administracyjnego, był niezgodny z Konstytucją, przy czym Trybunał orzekł na podstawie art. 190 ust. 3 Konstytucji, że przepis ten tracił moc obowiązującą z dniem określonym przez Trybunał.
Odnośnie wyżej przedstawionego problemu Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie się już wypowiadał, w tym w szczególności w wyrokach: z dnia 2 lipca 2003 r. (sygn. akt K 25/01, OTK-A z 2003 r. nr 6, poz. 60), z dnia 27 października 2004 r. ( sygn. akt SK 1/04, OTK-A z 2004 r. nr 9, poz. 96), z dnia 31 marca 2005 r. (sygn. akt SK 26/02 (OTK-A z 2005 r., nr 3, poz. 29) i z dnia 27 kwietnia 2005 r. (o sygn. akt P 1/05, OTK-A z 2005 r. nr 4, poz. 42).
Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego wyrażone w w/w orzeczeniach zasadniczo polegało na przyjęciu poglądu, że odroczenie terminu utraty mocy obowiązującej przepisu ustawy ma ten skutek, iż mimo że obalone zostało - w stosunku do niego - domniemanie konstytucyjności, przepis ten winien być stosowany przez wymiar sprawiedliwości. Zdaniem Trybunału bowiem, do nadejścia wskazanego terminu, uznany za niezgodny z Konstytucją przepis ustawy zachowuje moc obowiązującą, a zatem musi być przestrzegany i stosowany przez wszystkich jego adresatów. Zgodnie bowiem z art. 190 ust. 1 Konstytucji, także to rozstrzygnięcie zamieszczone w tekście orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego jest nie tylko ostateczne, ale i ma moc powszechnie obowiązującą. Zakresem tej mocy objęte są również wszystkie Sądy. Konstytucja nie przewiduje bowiem żadnego wyjątku w stosunku do zasady wyrażonej w jej art. 190 ust. 1. Uczynienia wyjątku w tym względzie nie uzasadnia przy tym art. 178 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, wskazujący akty normatywne, którym podlegają sędziowie.
Powyższe stanowisko Trybunału Konstytucyjnego zostało przyjęte również w uchwałach Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2003 r. (sygn. akt III CZP 45/03, OSNC z 2004 r. nr 9, poz. 136) i z dnia 23 stycznia 2004 r. ( sygn. akt III CZP 112/03, OSNC z 2005 r. nr 4, poz. 61).
Podkreślenia jednak w tym miejscu wymaga, że przedstawione wyżej stanowisko Trybunału Konstytucyjnego wyrażone zostało w sprawach, w których Trybunał orzekał o niezgodności z Konstytucją przepisów ustawowych.
Omawiane zaś zagadnienie dotyczyło stwierdzenia niezgodności z Konstytucją i ustawą, ale przepisu rozporządzenia.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego należy w pełni podzielić stanowisko, iż sądy samodzielnie mogą odmawiać zastosowania przepisu rozporządzenia, w stosunku do którego stwierdzają niezgodność z normą ustawową. Uprawnienie to wynika bowiem bezpośrednio z art. 178 ust. 1 Konstytucji, który stanowi o podległości sędziów tylko Konstytucji i ustawom, a nie wszelkim innym aktom prawnym, nawet jeśli mają one charakter aktów powszechnie obowiązujących. Zasada ta, na gruncie art. 8 ust. 2 Konstytucji, wskazującego, iż Konstytucja jest najwyższym prawem i że przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, stanowi podstawę przyznania sądom kompetencji do odmowy zastosowania takiego przepisu rozporządzenia. Dotyczy to także sądów administracyjnych, sprawujących - na gruncie art. 175 ust. 1 i art. 184 Konstytucji - wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, co obejmuje nie tylko kontrolę stosowania, ale także kontrolę stanowienia prawa przez organy administracji.
Przekonanie o powyższym uprawnieniu sądów administracyjnych znalazło również potwierdzenie m.in. w wyroku wydanym przez skład 7 sędziów NSA z dnia 16 stycznia 2006 r. ( sygn. I OPS 4/05, ONSAiWSA 2006/2/39), w którym Sąd stwierdził, iż "...nie jest trafny zarzut, że sąd administracyjny nie ma kompetencji do oceny, czy przepis rozporządzenia jest zgodny z ustawą i Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, i nie może odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia z tego powodu, że przepis ten, w ocenie sądu, jest niezgodny z ustawą i Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. (...) w tym względzie nie ma kolizji między kompetencjami Trybunału Konstytucyjnego i sądu administracyjnego. (...) Uprawnienie każdego sądu, rozpoznającego sprawę, do oceny, czy określone przepisy rozporządzenia są zgodne z ustawą było i jest przyjmowane w orzecznictwie zarówno Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, jak i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, w tym względzie, najdobitniej zostało wyrażone w postanowieniu z dnia 13 stycznia 1998 r. (sygn. akt U 2/97, OTK 1998 r. nr 1, poz. 4), w którym Trybunał stwierdził, że ocena konstytucyjności i legalności przepisu rangi podustawowej może być dokonana przez sąd rozpatrujący sprawę indywidualną, w której przepis ten może być zastosowany. Na gruncie nowej Konstytucji bowiem nie ulegała zmianie kompetencja sądów do incydentalnej kontroli tych wszystkich przepisów, które są usytuowane poniżej ustawy. (...) Wielokrotnie w tej kwestii wypowiadał się także Naczelny Sąd Administracyjny (przykładowo można wskazać na uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 października 2000 r. (sygn. akt OPK 13/00, ONSA 2001, nr 2, poz. 63); z dnia 18 grudnia 2000 r. (sygn. akt OPK 20-22/00, ONSA 2001, nr 3, poz. 104); z dnia 21 lutego 2000 r. (sygn. akt OPS 10/99, ONSA 2000, nr 3, poz. 90) i z dnia 22 maja 2000 r. (sygn. akt OPS 3/00, ONSA 2000, nr 4, poz. 136)."
Samo odroczenie utraty mocy obowiązującej przepisu rozporządzenia nie kreuje zaś sytuacji odmiennej od tej, która została rozważona powyżej, a już na pewno nie ogranicza wskazanego wyżej uprawnienia sądu administracyjnego do odmowy zastosowania takiego przepisu rozporządzenia. W świetle uwag powyższych zatem, uprawnienie sądu administracyjnego, tym bardziej nie może być podważone w sytuacji stwierdzenia niezgodności przepisu rozporządzenia wykonawczego z Konstytucja i ustawą przez Trybunał Konstytucyjny. Brak jest bowiem podstaw do uznania, że skoro Trybunał Konstytucyjny, na podstawie art. 190 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, odroczył w czasie utratę mocy obowiązującej przepisu rozporządzenia, spowodował swym orzeczeniem, że przepis, w stosunku do którego stwierdzono przecież niezgodność z normą konstytucyjną, zyskuje szczególnie wiążącą moc.
Odroczenie wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie oznacza, iż przepis uznany za niezgodny z Konstytucją musi być stosowany przez Sąd do daty wskazanej przez Trybunał. Nie jest w tym względzie bowiem uprawnionym pogląd, że do tego dnia jest on zgodny z Konstytucją, a od tego dnia staje się ona niezgodny z ustawą zasadniczą. Teza ta jest konsekwencją utrwalonego w orzecznictwie poglądu, że przepis uznany przez Trybunał Konstytucyjny za sprzeczny z Konstytucją lub innym aktem nadrzędnym, był niekonstytucyjny od dnia jego wydania i jako akt niższej rangi nie powinien być stosowany od dnia jego wejścia w życie. Odroczenie wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie ma więc wpływu na to stanowisko, bowiem nie wpływa na stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu. Odroczenie wejścia w życie orzeczenia ma tylko na celu umożliwienie odpowiedniemu organowi stosowną zmianę wadliwego przepisu, tak aby był on zgodny z Konstytucją lub innym aktem nadrzędnym.
Zasadne jest więc przyjęte w judykaturze stanowisko, że w przypadku zastosowania przez Trybunał Konstytucyjny przepisu art. 190 ust. 3 Konstytucji, sądy, dokonując wyboru odpowiedniego środka procesowego, zobowiązane są brać pod uwagę przedmiot regulacji objętej niekonstytucyjnym przepisem, przyczyny naruszenia i znaczenie wartości konstytucyjnych naruszonych takim przepisem, powody, dla których Trybunał odroczył termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu, a także okoliczności rozpoznawanej przez sąd sprawy i konsekwencje stosowania lub odmowy zastosowania niekonstytucyjnego przepisu (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 października 2004 r., sygn. akt SK 1/04, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 lutego 2006 r., sygn. akt II OSK 1403/05).
Z wyżej wskazanych powodów nieuzasadnione jest twierdzenie skarżącego kasacyjnie, iż Trybunał Konstytucyjny odraczając w czasie utratę mocy orzeczenia uznającego za niezgodny z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej przepis § 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu, spowodował w istocie, iż działanie organu związane z pobraniem opłaty za wydanie karty pojazdu w kwocie 500 zł było zgodne z prawem, a tym samym, że organ ten nie był obowiązany dokonać zwrotu bezprawnie pobranej opłaty.
W konsekwencji powyższych argumentów nie można więc też uznać zasadności zarzutu, dotyczącego art. 77 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym i § 1 ust. 1 w/w rozporządzenia. Podniesione argumenty wskazują bowiem właśnie na zastosowanie obu przepisów, zobowiązujących sąd do oceny zgodności z prawem działań administracji, tyle, że w takim ich rozumieniu, które uwzględnia wskazane wyżej przepisy Konstytucji, dotyczące związania samego Sądu przepisami Konstytucji (w szczególności art. 175 ust. 1, art. 178, art. 184 w zw. z art. 8 ust. 2, a także art. 190 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej).
Wobec powyższego, należy stwierdzić, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku miał podstawy do uchylenia aktu, nazwanego czynnością (która to okoliczność jednak nie miała w sprawie istotnego znaczenia) Starosty Z., poprzez przyjęcie, iż zakwestionowany przepis rozporządzenia nie powinien być zastosowany nie tylko z tego powodu, że Trybunał stwierdził, iż w/w przepis jest niekonstytucyjny, ale także dlatego, że Sąd może odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia, jeśli uzna jego niezgodność z Konstytucją (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 czerwca 2007 r., o sygn. akt I OSK 1030/06, publ. LEX nr 343819).
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło