VI SA/Wa 973/11

WyrokWSA w Warszawie2011-08-23

Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Zbigniew Rudnicki, Waldemar Śledzik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odmowa odroczenia rozprawy z powodu choroby pełnomocnika, który nie wykazał, że przeszkody nie można przezwyciężyć ani nie podjął działań w celu zapewnienia zastępstwa procesowego, stanowi podstawę do wznowienia postępowania sądowego z powodu nieważności?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że choroba pełnomocnika, nawet potwierdzona zaświadczeniem lekarskim, nie stanowi bezwzględnej podstawy do odroczenia rozprawy, jeśli nie wykazano, że przeszkody nie można przezwyciężyć lub nie podjęto działań w celu zapewnienia zastępstwa procesowego. Odmowa uwzględnienia wniosku o odroczenie w takiej sytuacji nie prowadzi do pozbawienia strony możności obrony jej praw ani do nieważności postępowania, a tym samym nie stanowi podstawy do wznowienia postępowania.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi C. S.A. o wznowienie postępowania sądowego zakończonego prawomocnym wyrokiem oddalającym jej skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego o nałożeniu kary pieniężnej. Skarżąca domagała się wznowienia, argumentując, że jej pełnomocnik złożył wniosek o odroczenie rozprawy z powodu złamania kości ramieniowej, czego sąd nie uwzględnił, co miało pozbawić ją możliwości obrony praw i stanowić podstawę nieważności postępowania. Sąd rozpatrujący skargę o wznowienie uznał, że pełnomocnik nie wykazał, iż przeszkody nie można było przezwyciężyć ani nie podjął działań w celu zapewnienia zastępstwa procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę C. S.A. o wznowienie postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędzia WSA Waldemar Śledzik (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 sierpnia 2011 r. sprawy ze skargi C. S.A. z siedzibą we W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2008 r. nr [...] w przedmiocie wznowienia postępowania w sprawie VI SA/Wa 2523/10 oddala skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając skargę C.S.A. z siedzibą we [...] (dalej "skarżąca") na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2008 r. o nałożeniu kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, wyrokiem z dnia 14 maja 2009 r. uchylił ww. decyzję oraz decyzję ją poprzedzającą, stwierdzając, że nie podlegają one wykonaniu. Sąd w swoim rozstrzygnięciu wskazał na ustalenia faktyczne organów administracji, które stwierdziły, że w dniu [...] czerwca 2008 r. przeprowadzona została kontrola drogowa zespołu pojazdów, którym kierował L. L., zatrudniony w C. S.A. Podczas kontroli kierowca okazał dokument licencji wystawionej na przedsiębiorstwo państwowe pod nazwą P. z siedzibą we [...]. W trakcie kontroli organ stwierdził ponadto, że badanie okresowe tachografu zamontowanego w pojeździe straciło swoją ważność. W tym stanie rzeczy organ uznał, że doszło do naruszenia art. 5 w związku z art. 13 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.; dalej powoływana jako: u.t.d.) w zakresie obowiązku posiadania przez przedsiębiorcę wykonującego transport drogowy stosownej licencji z wyłączeniem taksówek oraz naruszenia Załącznika 1, Rozdział VI pkt 1 i 3 rozporządzenia (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE Nr L 370 z dnia 31 grudnia 1985 r.), co skutkowało nałożeniem kary, o której mowa w lp. 1.1 i lp. 11.1.1.d załącznika do u.t.d. Zdaniem organów inspekcji transportu drogowego, przedsiębiorcy nie uwalniała podnoszona okoliczność, że spółka powstała w wyniku komercjalizacji przedsiębiorstwa państwowego – P. z siedzibą we [...], w rezultacie czego C. S.A. wstąpiła na podstawie art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji (tekst jednolity: Dz. U. z 2002 r. Nr 171, poz. 1397 ze zm.) we wszystkie stosunki prawne, których podmiotem było wspomniane przedsiębiorstwo państwowe, bez względu na charakter prawny tych stosunków, a więc także w uprawnienia z licencji transportowej. Sąd stwierdził, że zgodnie z art. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, komercjalizacja i prywatyzacja przedsiębiorstwa państwowego polega na przekształceniu w całości przedsiębiorstwa państwowego lub komunalnego w spółkę prawa handlowego. W wyniku aktu komercjalizacji nie powstaje nowy podmiot gospodarczy, a jedynie dochodzi do przekształcenia podmiotu dotychczas istniejącego, w zakresie jego formy prawnej. Utworzona jednoosobowa spółka Skarbu Państwa wstępuje we wszystkie stosunki prawne, których podmiotem było przedsiębiorstwo, bez względu na ich charakter, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, jak podkreślił Sąd, że nowopowstała spółka zostaje wprowadzona w całą sytuację faktyczną i prawną komercjalizowanego przedsiębiorstwa, w tym przejęcie wszelkich uprawnień wynikających z rozstrzygnięć administracyjnych przysługujących temu przedsiębiorstwu. Zdaniem Sądu, przepisy art. 13 ust. 1 i ust. 2 oraz art. 16 ust. 1 u.t.d. stanowią wprawdzie lex specialis w stosunku do przepisów ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, jednak nie dają one podstawy do przyjęcia, że w efekcie komercjalizacji przedsiębiorstwa państwowego polegającego na przekształceniu w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa, dokonanego w trybie tej ustawy, wygasa przysługująca temu przedsiębiorstwu licencja na wykonywanie krajowego transportu drogowego. Nielogicznym byłoby, w ocenie Sądu, nałożenie na organ obowiązku przenoszenia uprawnień płynących z licencji transportowej na podmiot powstały w wyniku przekształcenia przedsiębiorstwa państwowego w sytuacji, gdy licencja ta wygasłaby, jak uważa organ w momencie prawomocnego zakończenia procesu przekształcania. Oznaczałoby to, że organ przenosiłby prawa wynikające z aktu prawnego nie znajdującego się w obrocie. W konkluzji Sąd stwierdził, że skoro licencja nie wygasła w momencie przekształcenia wspomnianego przedsiębiorstwa państwowego w skarżącą spółkę, to organ nie miał podstawy do nałożenia na skarżącą kary pieniężnej z tytułu wykonywania przewozu drogowego bez wymaganej licencji. Od powyższego wyroku Główny Inspektor Transportu Drogowego złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wyrokiem z dnia 19 października 2010 r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. Prawomocnym wyrokiem z dnia 4 lutego 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę złożoną przez C. S.A. z siedzibą we [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...]grudnia 2008 r., nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. C. S.A. z siedzibą we [...], pismem z dnia 27 kwietnia 2011 r. złożyła do Sądu, na podstawie art. 271 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, 1270 ze zm., dalej "p.p.s.a."), skargę o wznowienie postępowania sądowego zakończonego wskazanym wyżej wyrokiem z dnia 4 lutego 2011 r., żądając jego uchylenia oraz rozpoznania sprawy i uchylenia zaskarżonej decyzji. Skarżąca wskazała w uzasadnieniu swojej skargi, że przed dniem ogłoszenia wspomnianego wyroku, jej pełnomocnik złożył wniosek o odroczenie rozprawy ze względu na złamanie kości ramieniowej i wynikłą z tego niezdolność do pracy, dokumentując ten fakt zaświadczeniem lekarza sądowego. Zdaniem skarżącej okoliczność ta stanowiła przesłankę do odroczenia rozprawy przez Sąd, zgodnie z przepisem art. 109 p.p.s.a. Jak podkreślono, Sąd powyższego wniosku skarżącej nie uwzględnił, co pozbawiło ją możliwości obrony swych praw i dało podstawę do stwierdzenia, że wystąpiła przesłanka nieważności postępowania, o której mowa w art. 183 pkt 5 p.p.s.a. Dodano, że zapadły w nieobecności pełnomocnika skarżącej wyrok uprawomocnił się 8 marca 2011 r., a pełnomocnik do 9 marca 2011 r. przechodził rehabilitację po przebytym urazie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 23 sierpnia 2011 r. oddalił skargę C. S.A. o wznowienie postępowania w sprawie prowadzonej pod sygn. akt VI SA/Wa 2523/10. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Na wstępie należy wskazać , iż stosownie do art. 281 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. - zwaną dalej także "p.p.s.a") na rozprawie sąd rozstrzyga przede wszystkim o dopuszczalności wznowienia i odrzuci wniosek , jeżeli brak ustawowej podstawy wznowienia albo termin do wniesienia skargi nie został zachowany. Dokonując powyższej oceny , na podstawie twierdzeń przytoczonych w skardze o wznowienie, Sąd uznał, iż zachowane zostały warunki , które umożliwiają rozpatrywanie skargi. Wznowienie postępowania sądowoadministracyjnego (jako szczególnego trybu uregulowanego przepisami art. art. 270-285 p.p.s.a.) uzasadniają tylko te okoliczności, które są następstwem zdarzeń powstałych w samym postępowaniu sądowym, nie zaś w postępowaniu administracyjnym, w którym ostatecznie rozstrzygnięto co do istoty sprawę administracyjną. Wznowienie postępowania sądowoadministracyjnego, zakończonego prawomocnym orzeczeniem, ograniczone jest ustawowymi przesłankami i terminami oraz podniesionymi w tych granicach zarzutami skargi o wznowienie postępowania. Podstawy te zostały taksatywnie wymienione - są to przyczyny nieważności (art. 271 p.p.s.a.), właściwe przyczyny restytucyjne (art. 273 p.p.s.a.), oraz orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane orzeczenie, z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą (art. 272 p.p.s.a.). W rozpatrywanej sprawie, skargę o wznowienie postępowania (zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu I instancji) oparto na przesłance z art. 271 pkt 2 p.p.s.a. podnosząc zarzut, że "przed dniem ogłoszenia wspomnianego wyroku (tj. wyroku WSA w Warszawie z dnia 4 lutego 2011 r.; sygn. akt VI SA/Wa 2523/10), jej pełnomocnik złożył wniosek o odroczenie rozprawy ze względu na złamanie kości ramieniowej i wynikłą z tego niezdolność do pracy, dokumentując ten fakt zaświadczeniem lekarza sądowego". Zdaniem skarżącej, okoliczność ta stanowiła przesłankę do odroczenia rozprawy przez Sąd, zgodnie z przepisem art. 109 p.p.s.a. Jak podkreślono, Sąd powyższego wniosku skarżącej nie uwzględnił, co pozbawiło ją możliwości obrony swych praw i dało podstawę do stwierdzenia, że wystąpiła przesłanka nieważności postępowania, o której mowa w art. 183 pkt 5 p.p.s.a. Dodano, że zapadły w nieobecności pełnomocnika skarżącej wyrok uprawomocnił się 8 marca 2011 r., a pełnomocnik do 9 marca 2011 r. przechodził rehabilitację po przebytym urazie. Odnosząc się do zawartej w skardze o wznowienie postępowania sądowego argumentacji pełnomocnika podnieść trzeba, że w orzecznictwie sądowym powszechnie uznaje się, że - co do zasady - wykazana zaświadczeniem lekarskim choroba strony lub jej pełnomocnika, uniemożliwiająca stawienie się w sądzie jest "znaną sądowi przeszkodą" w rozumieniu art. 109 p.p.s.a., co w większości przypadków pociąga za sobą konieczność odroczenia rozprawy. Niemniej jednak pamiętać należy, że choroba, na którą powołuje się pełnomocnik, musi być nie tylko "znaną sądowi przeszkodą", ale i przeszkodą "której nie można przezwyciężyć". Dopiero przy spełnieniu obu tych warunków stanowi ona podstawę odroczenia rozprawy. Dlatego też każdorazowo na gruncie konkretnej sprawy należy badać, czy oba te warunki zostały spełnione. W literaturze przedmiotu, a także orzecznictwie sądowym dodatkowo podnosi się, że przy rozpatrywaniu wniosku o odroczenie rozprawy, należy mieć na względzie zarówno statuowany w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP nakaz rozpatrywania spraw bez nieuzasadnionej zwłoki, jak i wynikający z art. 183 § 1 pkt 5 p.p.s.a. bezwzględny zakaz pozbawiania strony możności obrony jej praw. Znaną sądowi przeszkodą, na którą (jako przyczynę zniesienia rozprawy) powoływał się pełnomocnik - była jego choroba, potwierdzona zwolnieniem lekarskim. Nie może przy tym budzić wątpliwości, że na radcy prawnym - jako profesjonalnym pełnomocniku, spoczywa obowiązek wykazania, że okoliczność na którą się powołuje, jest taką przeszkodą, której faktycznie i to ze względów obiektywnych nie można przezwyciężyć. Pełnomocnik, wnioskując o odroczenie rozprawy, nawet nie próbował wykazać, że podjął jakiekolwiek działania, aby przezwyciężyć przeszkodę uniemożliwiającą jego udział w rozprawie. Nie podjął też żadnych działań, aby mimo zaistniałej przeszkody, zapewnić obronę praw swoich mocodawców. Podczas rozprawy wznowieniowej w dniu 23 sierpnia 2011 r. oświadczył, że co prawda informował swojego mocodawcę, że nie będzie mógł uczestniczyć na rozprawie w dniu 4 lutego 2011 r., jednak "pracodawca nie udzielił zgody na udzielenie pełnomocnictwa substytucyjnego innemu radcy lub adwokatowi" z uwagi na to, że "sprawa była znana i prowadzona od początku przez tego samego pełnomocnika"( k. 17 akt sądowych). W ocenie Sądu orzekającego, zaistniała przeszkoda - nie była przeszkodą, której nie można było przezwyciężyć. To, że mocodawca nie wyraził zgody na występowanie w sprawie innego pełnomocnika nie stanowi wystarczającej przesłanki do odroczenia rozprawy. Zauważyć trzeba, że nawet przyjmując powyższe tłumaczenie i stanowisko mocodawcy, pełnomocnik mógł i powinien (jako profesjonalista) – skoro obecność na rozprawie uznawał za niezbędną - podjąć jednak czynności zmierzające do zapewnienia zastępstwa procesowego, gdyż nie był ograniczony w udzieleniu substytucji. Oczywiście przedstawiona sugestia w tym kierunku ma jedynie charakter hipotetyczny, gdyż mocodawca wychodząc z takiego założenia, że tylko wskazany pełnomocnik jest w stanie właściwie go reprezentować, w opisanej sytuacji co najmniej godził się na to, że rozprawa odbędzie się w nieobecności tegoż pełnomocnika. Nawiązując do powyższego zauważyć należy, że pełnomocnik w skardze o wznowienie postępowania sądowego nie wykazał też, w jaki sposób jego udział (osobisty) w rozprawie mógł w istotny sposób (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) wpłynąć na wynik sprawy. Niezależnie od powyższej kwestii podkreślić należy, że udział w rozprawie nie jest ani obowiązkowy, ani nie jest jedyną formą zapewnienia stronie możliwości obrony jej interesów. Żaden z przepisów ustawy procesowej nie daje podstaw do postawienia znaku równości między nieuwzględnieniem wniosku strony o odroczenie rozprawy a pozbawieniem jej możności obrony przysługujących jej praw. Skoro obecność na rozprawie nie jest obowiązkowa i zależy od woli i możliwości uczestników postępowania, to podstawy do odroczenia rozprawy nie mogą wykraczać poza okoliczności określone w art. 109 p.p.s.a. Odroczenie rozprawy w świetle tego przepisu jest sytuacją wyjątkową i nadzwyczajną i ocena tego, czy zachodzą uzasadnione podstawy do odroczenia rozprawy, należy każdorazowo do sądu. Jeżeli więc odmowa uwzględnienia takiego wniosku jest uzasadniona, to - mimo że rozprawa została przeprowadzona bez udziału pełnomocnika strony - nie można mówić o nieważności postępowania zarówno z przyczyn określonych w art. 271 pkt 2 p.p.s.a. jak i z przyczyny wskazanej w art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a. Ponadto, pełnomocnik nie wykazał też choćby minimum staranności, aby po wyznaczonym terminie rozprawy lub co najmniej po ustaniu choroby - ustalić, jaki jest stan rzeczy w sprawie i czy jego wniosek o zniesienie terminu został przez Sąd uwzględniony. Ani strona, ani jej pełnomocnik nie interesowali się sprawą, aż do czasu poinformowaniu przez Sąd o uprawomocnieniu się wyroku. Sąd nie może w tym zakresie uznać za wystarczające z punktu widzenia nawet minimalnych standardów staranności tłumaczenia pełnomocnika, że "nie mógł zasięgnąć informacji co do wyników wyroku z dnia 4 lutego 2011 r., gdyż przebywał już w szpitalu i nie znał nr telefonu ani sygnatury akt sprawy" albowiem mógł chociażby poinformować o tym mocodawcę, którego wcześniej informował o niemożności uczestnictwa w rozprawie w tym dniu – z prośbą o zainteresowanie się sprawą. Zdaniem Sądu fakt, że w sprawie ustanowiony jest profesjonalny pełnomocnik procesowy, wcale nie oznacza, że strona jest całkowicie zwolniona z obowiązku interesowania się sprawą, a zwłaszcza w sytuacji, jak w omawianej sprawie, kiedy pełnomocnik uprzedzał stronę o niemożności uczestnictwa w rozprawie. Wskazane wyżej okoliczności potwierdzają ponad wszelką wątpliwość, że zarzut skarżącego, iż z powodu naruszenia prawa procesowego (przez orzekający Sąd w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 2523/10) strona w jakimkolwiek zakresie została pozbawiona możliwości działania, lub możliwości obrony swoich praw w sposób uzasadniający wznowienie postępowania - jest oczywiście bezzasadny. W konkluzji uznać należy, że w postępowaniu przed Sądem I instancji nie doszło do naruszenia praw strony, a jeżeli te prawa zostały w jakikolwiek zakresie naruszone, to nie z przyczyn leżących po stronie Sądu. W tych okolicznościach, przy uwzględnieniu gwarancji wynikających z art. 109 p.p.s.a. - brak było podstaw do odroczenia rozprawy. Stan zdrowia pełnomocnika stanowił wprawdzie znaną Sądowi przeszkodę do przeprowadzenia rozprawy, była to jednak przeszkoda, którą przy zwykłej staranności, zarówno strona, jak i jej pełnomocnik mogli i powinni przezwyciężyć. Dlatego też bezzasadny jest zarzut o naruszeniu przez Sąd pierwszej instancji praw strony przez pozbawienie jej możliwości działania, co w zamierzeniach pełnomocnika, miało uzasadniać wznowienie postępowania z powodu nieważności na podstawie art. 271 pkt 2 p.p.s.a. Jednocześnie, przeprowadzenie rozprawy bez udziału pełnomocnika, nie było dotknięte wadą wskazaną w art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a, ponieważ skarżąca nie została w wyniku tego pozbawiona możliwości obrony swoich praw. Zgodnie z art. 282 § 1 p.p.s.a. Sąd rozpoznaje sprawę na nowo w granicach jakie zakreśla podstawa wznowienia. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd stosownie do okoliczności oddala skargę o wznowienie postępowania albo uwzględniając ją zmienia zaskarżone orzeczenie, albo je uchyla i skargę odrzuca lub postępowanie umarza (§ 2 art. 282). Oddalenie skargi o wznowienie postępowania stanowi wyraz negatywnej oceny zasadności zgłoszonej podstawy wznowienia. Z tych przyczyn na podstawie art. 282 § 1 i 2 Sąd orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło