II SA/Łd 824/11
WyrokWSA w Łodzi2011-10-19
Skład orzekający: Zygmunt Zgierski, Barbara Rymaszewska, Joanna Sekunda-Lenczewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przesiedlenie osoby małoletniej wraz z rodziną na odległość około 0,5 km od dotychczasowego miejsca zamieszkania, połączone z przymusową pracą na rzecz niemieckiego pracodawcy, może być uznane za deportację do pracy przymusowej w rozumieniu ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracji nie wykazały należytej staranności w zebraniu i ocenie materiału dowodowego. W szczególności, organy nie w pełni zrealizowały wytyczne sądu zawarte w poprzednim orzeczeniu, nie wyjaśniły wyczerpująco wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a ich uzasadnienia budziły wątpliwości co do rzetelności oceny dowodów i wykładni prawa. Sąd podkreślił, że praca przymusowa, nawet wykonywana w bliskiej odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania i w towarzystwie rodziny, może być uznana za represję, jeśli wiązała się z wyrwaniem z dotychczasowego środowiska, zmuszaniem dziecka do ciężkiej pracy, brakiem możliwości nauki i zabawy, a także pogorszeniem warunków egzystencji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania S. O. świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej. Po uchyleniu przez WSA w Łodzi poprzednich decyzji organu I instancji z powodu niewyjaśnienia wszystkich okoliczności, organ ponownie odmówił przyznania świadczenia, uznając, że przesiedlenie skarżącego wraz z rodziną na odległość ok. 0,5 km od dotychczasowego miejsca zamieszkania i praca na rzecz niemieckiego pracodawcy nie przybrały szczególnie dotkliwej formy deportacji. Skarżący wniósł skargę do WSA, podtrzymując swoje stanowisko.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 19 października 2011 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zygmunt Zgierski Sędziowie Sędzia WSA Barbara Rymaszewska (spr.) Sędzia WSA Joanna Sekunda-Lenczewska Protokolant asystent sędziego Agnieszka Gortych-Ratajczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 października 2011 roku sprawy ze skargi S. O. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...].
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi prawomocnym wyrokiem z dnia 24 września 2010r., w sprawie o sygn. akt II SA/Łd 521/10 ze skargi S. O., uchylił decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] i poprzedzającą ją decyzję tegoż organu z dnia [...] o odmowie przyznania S. O. uprawnienia do świadczenia pieniężnego. W uzasadnieniu powyższego wyroku WSA w Łodzi wyjaśnił, że warunkiem przyznania świadczenia pieniężnego przewidzianego ustawą z dnia 31 maja 1996 roku o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzickich (Dz. U. Nr 87, poz. 395 ze zm.) jest stwierdzenie faktu deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej. W ocenie Sądu organ administracji nie wyjaśnił i nie ustalił, czy w sprawie miała miejsce deportacja w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy, nadanym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009r. Sąd wskazał, że deportacja musiała łączyć się z przymusowym wywiezieniem, wyrwaniem i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska, zaś w warunkach konkretnych okoliczności sprawy ważnym jest ustalenie, czy osoba deportowana mogła odwiedzać dom rodzinny, znajomych, przyjaciół. Nie bez znaczenia pozostaje wiek osoby deportowanej, a co za tym idzie zdolność do samodzielnej egzystencji, jak i warunki, w których osoba deportowana musiała funkcjonować w miejscu deportacji (gdzie spała, jak wyglądał dzień takiej osoby, jak się odżywiała), czy zadania wykonywane przez osobę deportowaną adekwatne były do jej wieku. Często bowiem się zdarzało, że małe dzieci musiały ciężko pracować pod groźbą kary. Stwierdzenie takie skutkuje tym, że deportacja uzyskiwała bardziej dotkliwą formę. W konkluzji WSA w Łodzi podkreślił, iż organ miał obowiązek ustalić te wszystkie okoliczności, by móc stwierdzić, czy obowiązek przymusowej pracy skarżącego przybrał szczególnie dotkliwą formę, gdyż był połączony z wysiedleniem rozumianym jako przymusowa zmiana miejsca pobytu. Sąd zauważył, że przepis art. 2 pkt 2 ustawy nie zawiera żadnych wskazań co do odległości deportacji (wywiezienia). Nie można wykluczyć sytuacji, w której strona była deportowana, mimo iż znajdowała się w niedalekim oddaleniu od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Nadto Sąd wskazał, iż z dokumentów załączonych do akt administracyjnych (oświadczeń wnioskodawcy oraz zeznań świadków) wynika, że skarżący w wieku 10 lat wspólnie z rodzicami został wysiedlony z własnego domu położonego we wsi K. do majątku ziemskiego w K oddalonego o ok. 2,5 do 3 km. Siostra skarżącego została wysiedlona do Niemiec. Podczas deportacji skarżący bardzo ciężko pracował, był bity i poniżany przez gospodarza oraz jego dzieci. W takich warunkach żył i pracował przez prawie 3 lata nie opuszczając miejsca przesiedlenia, nie uczęszczając do szkoły.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia [...], nr [...], wydaną na podstawie art. 2 pkt 2 i art. 4 ust. 1,2 i 4 ustawy o świadczeniu pieniężnym (...) odmówił S. O. przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej.
W uzasadnieniu swej decyzji organ wskazał, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż wnioskodawca w 1940r. został przesiedlony wraz z rodziną z miejscowości K. do znajdującej się w odległości ok. 0,5 km K. Przesiedlenie to związane było z przeznaczeniem terenów pod poligon wojskowy. W K. rodzina wnioskodawcy zamieszkała na terenie majątku zarządzanego przez osobę narodowości niemieckiej A. F., gdzie członków rodziny skierowano do pracy. Sam wnioskodawca pracował od kwietnia 1942r. Zdaniem organu praca S. O. nie przybrała szczególnie dotkliwej formy, o której mowa w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009r., bowiem była wykonywana w odległości ok. 0,5 km od stałego miejsca zamieszkania, wśród otoczenia znanego stronie pod względem kulturowym i geograficznym, z możliwością stałego kontaktu z najbliższą rodziną.
S. O. wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy, domagając się przyznania wnioskowanego świadczenia, podtrzymując swoje stanowisko prezentowane podczas dotychczasowego postępowania, wskazując m.in., że wraz z rodziną został deportowany do pracy przymusowej w niemieckim majątku ziemskim, gdzie jako 10 letnie dziecko pracował w przy obrządku zwierząt i wypasie bydła, a za niewielkie przewinienia był wielokrotnie, dotkliwie bity przez gospodarza.
Decyzją z dnia [...] Nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1, w związku z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.), art. 2 pkt 2 lit. a), art. 3 ust. 1, art. 4 ust. 1, 2 i 4 ustawy o świadczeniu pieniężnym (...) Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów utrzymał w mocy w/w własną decyzję z dnia [...].
Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie organ wskazał, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż wnioskodawca podczas okupacji niemieckiej wraz z rodzicami wykonywał pracę przymusową w majątku rolnym Niemca A. F. Na tę okoliczność zainteresowany przedłożył oświadczenia świadków, którzy w pisemnych oświadczeniach wskazali, iż znają stronę i jej rodziców, bowiem również pracowali w majątku F. w K. Według w/w oświadczeń odwołujący się pracę wykonywał przymusowo za wynagrodzeniem w wymiarze od 10 do 12 godzin na dobę i był ubezpieczony jak wszyscy pracownicy. W majątku tym pracowali również jego rodzice -. ojciec K. przy koniach i matka W. przy oprzęcie świń. Organ wyjaśnił, że zatrudnienia ojca strony w majątku K. od 1 maja 1942r. potwierdza zaświadczenie wydane przez Archiwum Państwowe w Łodzi w dniu 13 grudnia 2000r. Dalej organ wyjaśnił, że podczas przesłuchania w formie pisemnej zainteresowany wskazał, iż na skutek masowych wysiedleń został przesiedlony wraz z rodzicami w styczniu 1940r., z miejscowości K. do K. Zainteresowany zaznaczył, iż jego starsza siostra – J., została oddzielona od pozostałych członków rodziny i skierowana do pracy przymusowej na terenie III Rzeszy. Ponadto wskazał, że jego rodzice byli zatrudnieni w majątku A.F. od stycznia 1940r., on natomiast rozpoczął pracę od 1 maja 1942r. Zajmował się wypasem bydła wykonywał też inne prace rolne. Przez cały czas mieszkał z rodzicami nie miał jedynie kontaktu z siostrą wywiezioną na roboty do III Rzeszy. Rodzina wnioskodawcy otrzymywała kartki żywnościowe na chleb, majkę cukier margarynę, smalec, mięso, ojciec dodatkowo na tytoń. Matka strony ponadto przynosiła mleko i ziemniaki z majątku. Dostawali również przydział opału, tj. drzewo, węgiel i brykiet.
Mając powyższe na uwadze organ, nie kwestionując okoliczności zatrudnienia strony we wspomnianym gospodarstwie w miejscowości K., stwierdził, iż w niniejszej sprawie prócz twierdzeń strony, brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o deportacji do pracy przymusowej. Strona, w żaden sposób nie udowodniła, iż przez cały okres świadczenia pracy przymusowej była pozbawiona kontaktu z najbliższą rodziną. W tym miejscu należy podkreślić, iż zainteresowany przez cały okres świadczenia pracy przymusowej mieszkał i pracował wraz z rodzicami w tym samym majątku. Wprawdzie z uwagi na fakt, iż rodzice również pracowali, to kontakt ten był mniejszy niż w normalnych warunkach życia. Niemniej jednak nie należy zapominać, iż w warunkach działań wojennych rodziny często były rozłączane, a dzieci pozbawiane rodzicielskiej opieki nawet na kilka lat. W tej sytuacji, w ocenie organu, bieżący nawet kilkugodzinny kontakt skarżącego z rodziną dawał mu poczucie bezpieczeństwa i stałej opieki.
W tych realiach niewątpliwie nie można aspektu uciążliwości deportacji rozpatrywać w odniesieniu do braku możliwości odwiedzania rodzinnej miejscowości, bowiem wszyscy bliscy strony zostali z niej wywiezieni, a młody wiek skarżącego (w 1940 r. miał ukończone osiem lat) pozwala uznać, iż na tym wczesnym etapie życia nie nawiązał jeszcze takich więzi społecznych, które pozwalałyby uznać potrzebę odwiedzania rodzinnej miejscowości w sytuacji, gdy jego bliscy tam nie przebywali.
Organ wskazał dodatkowo, iż rodzina wnioskodawcy doznała represji, a strona jako małe dziecko cierpiała niedostatek, jednak pracy tej nie sposób zakwalifikować jako pracy przymusowej, w przeciwnym razie pracę wszystkich Polaków, którzy pracowali za takową należałoby uznać, gdyż wszyscy cierpieli i wszystkich wydarzenia wojenne zmuszały do podjęcia tego typu pracy, nawet jeśli była to praca u niemieckiego pracodawcy. Ustawodawca jednakże wyraźnie wskazał, iż wykonywana praca musi mieć charakter przymusowy, co oznacza, iż musiała być wykonywana na bezpośredni rozkaz okupanta. Z akt sprawy natomiast jednoznacznie wynika, iż rodzina strony była ubezpieczona, otrzymywała wynagrodzenie, kartki na produkty żywnościowe i inne.
Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi wniósł S. O., podtrzymując zrzuty podniesione w odwołaniu.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, argumentując jak w treści zakurzonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest uzasadniona.
Zgodnie z treścią art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Sąd uwzględniając skargę na decyzję uchyla decyzję w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o czym stanowi art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej p.p.s.a.). Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.).
Zgodnie z art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Związanie wyrażonymi w orzeczeniu sądu wskazaniami co do dalszego postępowania obliguje organ do wykonania wytycznych Sądu. W ocenie sądu tymczasem przy ponownym rozpoznaniu sprawy organy nie wyjaśniły w sposób wyczerpujący wszystkich okoliczności niezbędnych dla rozstrzygnięcia sprawy.
WSA w motywach orzeczenia, wskazując na konieczność wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia, odwoływał się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 16 grudnia 2009 roku (sygn. akt: K 49/07, publ: Dz. U. Nr 220, poz. 1734 z dnia 23 grudnia 2009 r.)., stwierdzającego niekonstytucyjność przepisu art. 2 ust.2 ustawy o świadczeniu pieniężnym w zakresie, w jakim pomija przesłankę deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej w granicach przedwojennego państwa polskiego. W związku z tym należy podnieść, że o ile decyzja I instancji po przytoczonym wyroku WSA wydana została pod rządami tego samego prawa, to rozpoznając wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy Kierownik Urzędu orzekał już na podstawie art. 2 ustr.2 ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej (...) w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 25 lutego 2011 r. o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. z dnia 5 kwietnia 2011 r.). Przepis ten zawiera definicję legalną definicję represji, związanej z deportacją a stanowiącej przesłankę do przyznania świadczenia (art. 1 ust.1 ). Precyzuje ją w art. 2 ust.2 w sposób następujący: represją w rozumieniu ustawy jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945, bądź Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach.
W świetle tak sformułowanego przepisu należy przyjąć, że świadczenie pieniężne przysługuje osobie wywiezionej do pracy przymusowej przez okres co najmniej 6 miesięcy. Należy zatem wyjaśnić czy osoba wnioskująca o świadczenie została wywieziona z dotychczasowego miejsca zamieszkania i czy była skierowana (ona bądź w przypadku osób niepełnoletnich rodzice) do pracy o charakterze przymusowym.
Ustalenia organu i ocena materiału dowodowego budzą poważne wątpliwości. Organ z jednej strony stwierdza, że "z akt sprawy jednoznacznie wynika, że wnioskodawca podczas okupacji niemieckiej wraz z rodzicami wykonywał pracę przymusową w majątku rolnym Niemca" i wskazuje, że skarżący przedłożył zeznania świadków J. K. i I. F. Z drugiej strony, kilkanaście wersów niżej organ ocenia, że oprócz twierdzeń strony brak jakichkolwiek dowodów potwierdzających deportację do pracy przymusowej, gdyż brak jakichkolwiek dowodów, że strona pozbawiona była kontaktu z rodziną. Następnie w dalszej części uzasadnienia ponownie organ przyznaje, że skarżący jednak pracował przymusowo, ale nie w warunkach deportacji. Organ stwierdza, że skarżący wykonywał pracę u gospodarza niemieckiego w miejscowości zamieszkania bądź w miejscowości sąsiedniej, co jest ustaleniem nader nieprecyzyjnym, częściowo nie wynikającym z zeznań świadków ani wyjaśnień samego skarżącego. Tymczasem ani skarżący, ani wskazani przez niego świadkowie nie potwierdzali pracy w miejscu zamieszkania przed wojną.
Należy też wskazać, ze kryterium odległości deportowania po pierwsze nie ma decydującego znaczenia, po drugie oceniając tę odległość należy mieć na względzie, że oceniamy jej wymiar z punktu widzenia niespełna dziewięcioletniego dziecka. Organ winien mieć na uwadze, że skarżący jako dziesięciolatek został wyrwany z dotychczasowego, bezpiecznego środowiska, a odległość od dotychczasowego miejsca zamieszkania nie ma w tej sytuacji znaczenia przesadzającego. Organ odwołuje się do definicji deportacji podanej w słowniku PWN, która wskazuje na wywiezienie do odległego, izolowanego miejsca. Należy jednak zauważyć, że przepis art. 2 pkt 2 ustawy w nowym brzmieniu nie zawiera żadnych wskazań co do odległości deportacji (wywiezienia), przede wszystkim zaś zawiera własną, legalną definicję deportacji.
Również fakt, że skarżący został wywieziony wraz z rodzicami sam w sobie nie niweczy jego uprawnienia do świadczenia pieniężnego. Wszak w przypadku deportacji do pracy poza granice II RP deportacja całej rodziny nie miała znaczenia dla przyznania uprawnień. Organ podkreśla, iż skarżący przez cały czas miał kontakt z rodziną, mieszkał z rodzicami, miał kontakt z innymi Polakami, zatem nie można uciążliwości tej deportacji rozpatrywać w odniesieniu do braku możliwości kontaktu z rodziną. To prawda, ale organ nie dostrzega, że brak kontaktu z rodziną jest jednym z wielu elementów, których istnienie bądź nie świadczy o uciążliwości doznawanych represji. Z wytycznych Wojewódzkiego sądu Administracyjnego zawartych w powoływanym wyroku wyraźnie wynika, że organ winien uwzględnić w rozważaniach i takie elementy, jak wyrwanie z dotychczasowego środowiska, zmuszanie dziecka do pracy, zagrożenia z tym związane, warunki egzystencji w nowym środowisku.
Skarżący pisze, że wraz z rodziną musiał mieszkać w "kurzej chacie" Organ przytacza to stwierdzenie, ale nie wyjaśnia, co ono właściwie oznacza., w szczególności, na ile pogorszyły się warunki mieszkaniowe rodziny skarżącego w nowym miejscu.
Organ ustalił, że rodzina skarżącego otrzymywała jakieś wynagrodzenie za pracę przymusową, przydział kartek żywnościowych. Z faktów tych jednak absolutnie nie wynika, że zatrudnienie rodziców nie miało charakteru pracy przymusowej. Tymczasem otrzymywanie wynagrodzenia, czy kartek żywnościowych nie przekreślało przymusowego charakteru pracy.
Nie przekonuje również ocena stopnia uciążliwości deportacji skarżącego. Zgodzić się można z organem, że z uwagi na wywiezienie niedaleko od rodzinnej miejscowości i zamieszkiwanie razem z rodzicami nie była ona tak wielka, jak w przypadku dzieci oderwanych pod rodziców i wywiezionych w zupełnie nieznane miejsca. Sam fakt, jednak że inne osoby zostały deportowane w znacznie cięższych warunkach nie przesądza, iż warunki życia skarżącego nie uprawniają do wniosku, iż podlegał on represji w rozumieniu art. 2 ust. 2 ustawy.
W ustaleniach organu brakuje nader istotnych faktów co do charakteru pracy wykonywanej przez skarżącego jak i czasu pracy, choć takie dane można było ustalić chociażby na podstawie wyjaśnień samego skarżącego czy zeznań świadków, zwłaszcza że chociażby świadek I. L. z P. czy J. K. wprost precyzują warunki tej pracy pisząc, że skarżący pracował po 10 - 12 godzin na dobę i był kierowany do różnych robót..
Dla rzetelnej, pełnej oceny charakteru represji, jakim podlegał skarżący należało uwzględnić i takie okoliczności, że S. O. został zmuszony do wykonywania ciężkiej pracy fizycznej jako dziecko (urodził się w maju 1932 roku), co wiązało się nie tylko z fizycznym wyniszczeniem, ale także ogromnymi dolegliwościami natury psychicznej i emocjonalnej. Skarżący został bowiem pozbawiony prawa do nauki, do zabawy, pozbawiono go poczucia bezpieczeństwa, przynależnego dzieciom, w istocie został pobawiony dzieciństwa. Fakt, że mieszkał z rodzicami z pewnością łagodził rozmiar doznawanych cierpień, represji, ale nie stanowi podstawy do wniosku, że niweczył on uznanie, iż doznawał represji w rozumieniu ustawy. Organ nie rozważył również, czy nakładane na skarżącego obowiązki, czas pracy, warunki jej wykonywania były adekwatne do wieku, jakimi był obciążony sankcjami. To również są bowiem przesłanki uznania doznań za represję w rozumieniu ustawy.
Powyższe rozważania wskazują, że w toku postępowania organ nie w pełni zrealizował wytyczne zawarte w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 24 września 2010r., w sprawie o sygn. akt II SA/Łd 521/10, co stanowi naruszenie art. 153 p.p.s.a. W toku ponownego rozpoznania sprawy doszło do naruszenia zasad wyrażonych w art. 7, 76 §1 i 80 k.p.a. Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.) i dopiero na podstawie całokształtu materiału dowodowego ocenia, czy dana okoliczność została udowodniona (zasada swobodnej oceny dowodów - art. 80 k.p.a.). Obowiązek rozpatrzenia całego materiału dowodowego jest związany ściśle z przyjętą zasadą swobodnej oceny dowodów. Swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny, tj.: po pierwsze - opierać się należy na materiale dowodowym zebranym przez organ, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisach prawa. Po drugie - ocena powinna być oparta na wszechstronnej ocenie całokształtu materiału dowodowego i po trzecie - organ powinien dokonać oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy, z zastrzeżeniem ograniczeń dotyczących dokumentów urzędowych, które mają na podstawie art. 76 § 1 k.p.a. szczególną moc dowodową. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny. W końcu, po czwarte - rozumowanie, w wyniku którego organ ustala istnienie okoliczności faktycznych powinno być zgodne z zasadami logiki.
Jak wykazano wyżej, argumentacja zawarta w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wymyka się tym regułom. Jedynie elementarne składowe stanu faktycznego sprawy wydają się ustalone niespornie – że oskarżony został wywieziony do niedaleko położonej miejscowości wraz z rodzicami, że wszyscy zostali zmuszeni do wykonywania pracy na rzecz Niemców, że rodzina (ale nie wiadomo już czy także skarżący) otrzymywała kartki żywnościowe i wynagrodzenie, że mieszkali w "kurzej chacie". Natomiast, jak wykazano wyżej nie wynika z uzasadnienia w sposób bezsprzeczny w jaki sposób organ ocenił przedstawione przez organ fakty, czy w istocie uznał wykonywaną przez skarżącego pracę za pracę przymusową w rozumieniu ustawy, czy pozbawioną tego przymiotu. Poważne zastrzeżenia budzi również odmowa uznania pracy z wykonywana w warunkach deportacji, o czym również wyżej była mowa.
Zastrzeżenia powyższe dowodzą również, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji zostało wydane z naruszeniem art. 107 § 3 k.p.a., zgodnie z którym uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Motywy decyzji powinny być tak ujęte, aby strona mogła zrozumieć i w miarę możliwości zaakceptować zasadność przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ przy załatwianiu sprawy wydaną decyzją. Tak skonstruowane uzasadnienie wypełnia również wyrażoną w art. 11 k.p.a zasadę przekonywania, która zobowiązuje organy administracji publicznej do dołożenia szczególnej staranności w uzasadnieniu swoich rozstrzygnięć.
Uzasadnienie zaskarżonych decyzji takich walorów nie posiadają, co uniemożliwia, jak już wyżej była mowa, ich weryfikację.
Stwierdzone wyżej uchybienia dotyczące zarówno przepisów postępowania, jak i wykładni prawa stwierdzić trzeba, że zachodzi konieczność wyeliminowania z obrotu prawnego zarówno zaskarżonej, jak i poprzedzającej ją decyzji I instancji
Z uwagi na powyższe Sąd orzekł jak w sentencji wyroku na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" i "c" w zw. z art. 135 p.p.s.a.
Nie przesądzając wyników ponownie przeprowadzonego postępowania dowodowego, organy administracji uwzględnią w jego toku wyżej zawarte wskazania, w szczególności dbając o przeprowadzenie postępowania w zgodzie z treścią art. 7, 9, 77 § 1, 80 k.p.a., zaś swe rozstrzygnięcie uzasadnią stosownie do wymagań przepisu art. 107 § 3 k.p.a.
m.o.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło