II SA/Łd 681/11
WyrokWSA w Łodzi2011-11-23
Skład orzekający: Sędzia WSA Sławomir Wojciechowski, Sędzia WSA Renata Kubot-Szustowska, Sędzia NSA Anna Stępień
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ prawidłowo ustalił, czy skarżącemu przysługuje świadczenie pieniężne z tytułu deportacji do pracy przymusowej, w szczególności czy doszło do deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym?Ratio decidendi
Sąd stwierdził, że organ nie wyjaśnił w sposób wyczerpujący wszystkich okoliczności niezbędnych do rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności nie ustalił, czy doszło do deportacji rozumianej jako przymusowe wywiezienie i odizolowanie od dotychczasowego środowiska. Organ naruszył przepisy postępowania administracyjnego, nie dokonując wszechstronnej oceny materiału dowodowego i nie uzasadniając odmowy przyznania świadczenia, co skutkuje uchyleniem decyzji.Stan faktyczny
Skarżący A. A. wniósł skargę na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmawiającą przyznania świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej. Skarżący był uczniem, który w 1942 roku został skierowany do pracy przymusowej w majątku rybnym T., położonym około 800 metrów od jego miejsca zamieszkania. Organ uznał, że nie doszło do deportacji, ponieważ skarżący miał kontakt z rodziną i środowiskiem, co skarżący kwestionował, wskazując na izolację i brak kontaktu z rodziną oraz na warunki pracy i życia.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych i zasądził od organu na rzecz skarżącego kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 23 listopada 2011 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Wojciechowski Sędziowie Sędzia WSA Renata Kubot-Szustowska (spr.) Sędzia NSA Anna Stępień Protokolant asystent sędziego Marcelina Chmielecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 listopada 2011 roku sprawy ze skargi A. A. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych na rzecz skarżącego A. A. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 5 listopada 2010r. w sprawie o sygn. akt II SA/Ł 1006/10, ze skargi A. A., uchylił decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...], którą organ ten utrzymał własną decyzję z dnia [...], nr [...] o odmowie przyznania skarżącemu uprawnienia do świadczenia z tytułu deportacji do pracy przymusowej.
W uzasadnieniu powyższego wyroku WSA w Łodzi wskazał, że organ podczas ustalania stanu faktycznego sprawy uchybił przepisom art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.), wyjaśniając, iż warunkiem przyznania świadczenia pieniężnego przewidzianego przepisami ustawy z dnia 31 maja 1996 roku o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. z 1996r., Nt 87, poz. 395) jest stwierdzenie faktu deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej, zaś w trakcie przeprowadzonego postępowania organ nie wyjaśnił tej właśnie kwestii. Nie ustalił w szczególności, czy w sprawie miała miejsce deportacja w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy nadanym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009r., sygn.akt K 49/07 (Dz.U, nr 220, poz.1734) przy uwzględnieniu przepisów ustawy i cytowanego wyroku, który uznał, że deportacja musiała łączyć się z przymusowym wywiezieniem, wyrwaniem i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska.
W konkluzji Sąd podkreślił, że organ miał obowiązek ustalić okoliczności wskazane w w/w wyroku Trybunału Konstytucyjnego, by móc stwierdzić, czy obowiązek przymusowej pracy skarżącego przybrał szczególnie dotkliwą formę, gdyż był połączony z wysiedleniem rozumianym jako przymusowa zmiana miejsca pobytu.
Nadto Sąd stwierdził naruszenie art. 107 § 1 i 3 k.p.a., wskazując, iż organ swoje uzasadnienie ograniczył do wyjątkowo lakonicznego stwierdzenia, zawierającego głównie cytaty ze wspomnianego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Brakuje natomiast uzasadnienia dokonanej przez organ oceny spełnienia bądź niespełniania przesłanek do przyznania świadczenia z tytułu deportacji do pracy przymusowej. Zdaniem Sądu, organ nie dostrzegł szczególnych okoliczności, których próbował dowieść skarżący, tj. tego, iż mimo wykonywania pracy przymusowej w niewielkim oddaleniu od domu rodzinnego był on pozbawiony możliwości kontaktowania się bliskimi. Podkreślono, że już sam sposób ujęcia skarżącego oraz jego wiek (zatrzymanie w trakcie zajęć szkolnych w wieku 14 lat bez możliwości powiadomienia rodziny) wskazywał, iż skarżący – jako dziecko - był poddany dodatkowemu stresowi związanemu z rozłąką z najbliższymi i koniecznością samodzielnej organizacji życia codziennego w gospodarstwie rybnym pod zarządem okupanta.
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, po ponownym rozpoznaniu sprawy decyzją z dnia [...], nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1, w związku z art. 127 § 3 k.p.a. oraz art. 2 pkt 2 lit. a), art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 1, 2 i 4 ustawy o świadczeniu pieniężnym (...) utrzymał w mocy wskazaną wcześniej własną decyzję z dnia [...], nr [...].
W uzasadnieniu podjętego rozstrzygnięcia organ przypomniał, iż ową decyzją z dnia [...] odmówiono zainteresowanemu przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego, ze względu na fakt, iż zainteresowany wykonywał pracę przymusową w pobliżu dotychczasowego miejsca zamieszkania.
Dalej organ podniósł, iż we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy strona nie wskazała, aby w przedmiotowej sprawie zaistniały jakiekolwiek nowe okoliczności faktyczne i prawne, uzasadniające uchylenie decyzji z dnia [...]. Nadto wskazano, iż podczas przesłuchania przeprowadzonego w Urzędzie Miejskim w Ł. w dniu 28 marca 2011r., wnioskodawca zeznał, iż wykonywał pracę przymusową w majątku T. (obecnie część R.) od marca 1942r. do marca 1945r. Do tejże pracy został skierowany poprzez Arbeitsamt. Wyjaśnił, że zabrano go wraz z innymi uczniami wprost ze szkoły, a następnie skierowano do majątku rybnego, gdzie wykonywał prace związane z rybołówstwem. Mieszkał i pracował wraz z pozostałymi 28 pracownikami majątku. W ocenie organu, z zeznań strony wynika, iż początkowo jego matka nie wiedziała, gdzie znajduje się zainteresowany, jednakże później sąsiad pracujący w Arbeitsamcie poinformował ją o zaistniałym zdarzeniu. Razem z wnioskodawcą w tym samym majątku pracowali jego koledzy ze szkoły Z. N. i R. N. Za pracę nie otrzymywał żądnego wynagrodzenia, tylko jedzenie, nie otrzymywał przepustek i przesyłek od matki.
W dalszej części uzasadnienia Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wyjaśnił, iż w ramach swej właściwości wystąpił do Fundacji Polsko - Niemieckie Pojednanie oraz do Urzędu Miasta w Ł. o dokumenty pomocne przy rozpoznaniu niniejszej sprawy.
Z ankiety dowodowej, kierowanej zaraz po wojnie do Biura Dowodów Osobistych w celu wydania pierwszego polskiego dokumentu tożsamości wynika, iż wnioskodawca podczas okupacji niemieckiej nie zmienił miejsca zamieszkania i zamieszkiwał wraz z rodziną w R. przy A. Z ustaleń Urzędu, wynika iż majątek T. znajdował się w odległości około 800 metrów od miejsca zamieszkania strony w czasie okupacji niemieckiej. Z dokumentów uzyskanych z Fundacji Polsko - Niemieckie Pojednanie natomiast wynika, iż majątek T. znajdował się na przedmieściach R.
Nadto strona w swym życiorysie z dnia 20 października 1999r. wskazała również, iż o ww. fakcie mogą zaświadczyć koledzy którzy pracowali i przebywali na tym terenie, zaś w aktach sprawy znajduje się min. oświadczenie świadka W. N., który pracował wraz z wnioskodawcą i którego zainteresowany znał ze szkoły jak również oświadczenie T. G. z dnia 14 sierpnia 1981r., w którym świadek wskazał, iż posiada wiedzę o powyższych okolicznościach, bowiem znał wnioskodawcę i utrzymywał z nim kontakt. R. N. oświadczył natomiast, że o okoliczności wykonywania przez zainteresowanego pracy przymusowej wie, gdyż spotykał się z nim zamieszkując przy młynie A w pobliżu majątku, w którym pracował wnioskodawca.
Dalej organ wyjaśnił, że podczas przesłuchania zainteresowany zeznał, iż jedyny kontakt jaki utrzymywał z T. G. to były rozmowy podczas połowu ryb "przez rzekę". Rozpoznając niniejszą sprawę, w celu dokładnego ustalenia stanu faktycznego, organ dokonał oceny dotkliwości represji doznanych przez stronę, w oparciu o całość zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nie dając wiary obecnym zeznaniom strony, iż wykonywała pracę przymusową w warunkach deportacji, w oderwaniu od dotychczasowego otoczenia i rodziny.
Podkreślono, iż rozpatrując niniejszą sprawę, organ kierował się kryteriami wymienionymi w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, którymi winien kierować się organ przy ustalaniu szczególnej dotkliwości represji.
Z akt sprawy zdaniem organu jednoznacznie wynika, iż zainteresowany pracował w majątku T. znajdującym się na obrzeżach R. — miejscu zamieszkania strony, gdzie pracowali również jego rówieśnicy ze szkoły i inni mieszkańcy R. Zatem wnioskodawca podczas wykonywania pracy w dalszym ciągu miał kontakt z innymi osobami narodowości polskiej, w tym ze znajomymi ze szkoły. Nie został pozbawiony więzi społecznych z dotychczasowym środowiskiem. Przede wszystkim jednak, jak wskazał Kierownik Urzędu, rozpoznając niniejszą sprawę wzięto pod uwagę znajdujące się w aktach sprawy dowody z dokumentów (oświadczenia świadków, ankieta dowodowa), które pochodzą z różnych okresów czasu i mają znaczną wartość dowodową, bowiem nie były one składane wyłącznie w celu uzyskania świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej. Z w/w dokumentów wynika zaś, iż zainteresowany wykonywał prace przymusową w majątku rybnym, jednakże praca ta nie wiązała się z deportacją oraz szczególnie uciążliwymi represjami o których mowa w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Z oświadczeń świadków zaś wynika, iż zainteresowany utrzymywał z nimi kontakty podczas świadczenia pracy. Ponadto nawet gdyby przyjąć, iż zainteresowany opuścił swój rodzinny dom to, organ nie dał wiary, iż strona wykonując pracę w odległości 800 metrów - kilkanaście minut piechotą od miejsca dotychczasowego zamieszkania nie utrzymywała kontaktu z najbliższą rodziną.
W skardze, skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, na powyższą decyzję A. A. wniósł o jej uchylenie.
Wyjaśnił, że W. N. jest świadkiem wykonywania przez niego pracy w majątku, gdyż pracował z nim, ale nie był kolegą ze szkoły (obaj poznali się dopiero go w trakcie wykonywania pracy przymusowej). Skarżący wskazał, iż jedyną formą kontaktu między nimi była obowiązkowa wspólna praca.
Natomiast R. N. nie pracował ze skarżącym w majątku T., lecz chodził do tej samej szkoły w R. (gimnazjum handlowe), do niższej klasy, której uczniowie zostali zwolnieni ze świadczenia pracy przymusowej. Klasa do której uczęszczał skarżący została zaś przez żandarmerię niemiecką zawieziona pod eskortą do Arbeitsamtu, gdzie utworzono grupy wywożone następnie do pracy przymusowej do różnych majątków administrowanych przez Niemców. Skarżący wskazał, iż z R. N. nie miał żadnego kontaktu w R., ponieważ do końca okupacji w mieście tym nie przebywał. Podniósł również, że R. N. jedynie wiedział, że został skierowany do pracy do T., gdyż mieszkał niedaleko. Podkreślił też, iż kontaktował się z nim dopiero po wyzwoleniu. Natomiast E. N. (błędnie wskazany jako Z.) był młodszym bratem R. i skarżący, jak wyjaśnił, nie miał z nim żadnego kontaktu.
Odnośnie T. G., skarżący wyjaśnił, że jako młodszy kolega był zwolniony ze świadczenia pracy przymusowej, ale także wiedział, że skarżący pracował w T.. Wedle oświadczenia skarżącego – T. G. łowił ryby w rzece R., gdzie skarżący, po drugiej stronie rzeki, kopał nowe stawy pod hodowlę ryb. Kontakt skarżącego ze świadkiem polegał na pospiesznym przekazywaniu informacji o jego zdrowiu, celem przekazania ich matce i siostrom. O żadnych rozmowach nie mogło być mowy, bowiem skarżący wykonywał pracę pod nadzorem okupanta. Wyjaśnił również, że przez trzy lata takich kontaktów było ok. 10.
W konkluzji skarżący podkreślił, że został pozbawiony więzi społecznych i rodzinnych oraz kontaktu z dotychczasowym środowiskiem, zaś odległość od jego miejsca zamieszkania w R., przy A, do miejsca wykonywania przez niego pracy przekraczała ustalone przez organ 800 m. Wyjaśnił, że odległość z miejsca zamieszkania do ówczesnej granicy miasta R. wynosiła 2,4 km, a do miejsca jego pracy w tzw. T. było dwa razy dalej. Miejsce w którym pracował zlokalizowane było w okolicach drugiego zalewu (w ówczesnym czasie - stawu), gdzie wśród łąk stał pojedynczy budynek, w którym mieszkali robotnicy przymusowi, odizolowani o ok. 1,5 km od najbliższych zabudowań, a tym samym od ludzi. Skarżący podkreślił, że błędne jest twierdzenie organu o jego zamieszkiwaniu w R. z rodziną przez całą okupację. Fakt ten zaczerpnięty został z ankiety z Biura Dowodów, która nie odzwierciedla stanu faktycznego. Podkreślił, że w okresie wykonywania pracy przymusowej nikt go nie wymeldował z dotychczasowego miejsca zamieszkania.
Kończąc skarżący wskazał również, że złożenie przezeń zeznań odbywało się w sali, gdzie równolegle spisywano zeznania innej osoby. Ponieważ zaś sam jej osobą niedosłyszącą, mającą także kłopoty ze wzrokiem mogło się zdarzyć, iż niezbyt dokładnie słyszał odczytywane mu zeznania. Z uwagi na sąsiedztwo innych osób nie było natomiast możliwości głośnego czytania.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w treści zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest uzasadniona.
Zgodnie z treścią art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Sąd uwzględniając skargę na decyzję uchyla decyzję w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o czym stanowi art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej p.p.s.a.). Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.).
Zgodnie z art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Związanie wyrażonymi w orzeczeniu sądu wskazaniami co do dalszego postępowania obliguje organ do wykonania wytycznych Sądu. W ocenie Sądu tymczasem, przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ nie wyjaśnił w sposób wyczerpujący wszystkich okoliczności niezbędnych dla rozstrzygnięcia sprawy.
WSA w motywach orzeczenia z dnia 5 listopada 2010r., wskazał, iż w stanie faktycznym sprawy, warunkiem przyznania świadczenia pieniężnego na podstawie przepisów ustawy z dnia 31 maja 1996r. jest stwierdzenie faktu deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej, podnosząc iż organ winien ustalić w szczególności, czy w sprawie miała miejsce deportacja w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy, nadanym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009r., przy uwzględnieniu przepisów ustawy i cytowanego wyroku, który określał, że deportacja musiała łączyć się z przymusowym wywiezieniem, wyrwaniem i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska. Sąd dodał, iż stan deportacji najczęściej wiązał się z życiem w otoczeniu wrogości, wyobcowania mentalnościowego, kulturowego i językowego. Obowiązkiem organu było zatem należyte ustalenie okoliczności, związanych z wykonywaniem przez skarżącego pracy przymusowej, by móc stwierdzić, czy przybrała ona szczególnie dotkliwą formę, połączoną z wysiedleniem, rozumianym jako przymusowa zmiana miejsca pobytu.
Ustalenia organu i ocena materiału dowodowego, poczynione dla realizacji opisanych powyżej wskazań, budzą poważne wątpliwości. Organ bowiem w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdził, iż skarżący pracował w majątku T. znajdującym się na obrzeżach R., czyli miejscu swego wraz z rówieśnikami ze szkoły i innymi mieszkańcami R. Powyższe w ocenie organu dowodzi, że podczas wykonywania pracy A. A. w dalszym ciągu miał kontakt z osobami narodowości polskiej, w tym ze znajomymi ze szkoły. Nie został zatem pozbawiony więzi z dotychczasowym środowiskiem a co za tym idzie, świadczona przezeń praca nie wiązała się ze szczególnie uciążliwymi represjami, o których mowa w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego
Z powyższą konkluzją nie sposób się zgodzić, biorąc pod uwagę okoliczności podnoszone w toku postępowania przez skarżącego.
Poza sporem w niniejszej sprawie pozostaje fakt, iż A. A. w marcu 1942r., jako uczeń drugiej klasy gimnazjum został, wraz z pozostałymi uczniami tej klasy, zabrany przez okupanta (prosto ze szkoły) do urzędu pracy. Każdy z zatrzymanych uczniów otrzymał osobne skierowanie do pracy, skarżący – do majątku rybnego T. Niesporne pozostaje również, iż świadczona przez niego praca miała charakter przymusowy. Przedmiotem sporu pozostaje natomiast kwestia deportacji, rozumiana jako wywiezienie, wyrwanie z dotychczasowego środowiska i odizolowanie odeń. Zakwestionowanie powyższej przesłanki uznać należy za co najmniej przedwczesne, biorąc pod uwagę fakt, iż ustalenia, które legły u podstaw powyższej oceny, okazały się wadliwe. Dotyczy to w szczególności zamieszkiwania skarżącego wraz z rodziną przez cały okres okupacji, pozostawanie przezeń w "T." wśród kolegów ze szkoły czy w końcu utrzymywania relacji z rodziną w okresie wykonywania pracy przymusowej (nawiasem mówiąc, okoliczności ustalanej wbrew logice, przy przyjęciu, iż zamieszkiwał wraz z rodziną przez cały okres okupacji).
Również eksponowana w zaskarżonej decyzji, niewielka odległość miejsca świadczenia pracy od wcześniejszego miejsca zamieszkania skarżącego, nie przesądza o braku deportacji w rozumieniu ustawy. Po pierwsze bowiem wskazać należy (co zresztą podkreśla również organ), że kryterium odległości deportowania nie ma decydującego znaczenia. Po wtóre: oceniając tę odległość należy mieć na względzie realia okupacyjne (utrudnioną czy wręcz niemożliwą zdolność do przemieszczania się pracowników przymusowych) oraz fakt, że wysiedlenie dotyczyło kilkunastoletniego dziecka (pozbawionego opieki i wsparcia osób bliskich)
Innymi słowy, nie można wykluczyć sytuacji, w której strona była deportowana, mimo iż znajdowała się w pobliżu dotychczasowego miejsca zamieszkania zatem drugorzędne znaczenie ma odległość pomiędzy miejscem zamieszkania skarżącego a miejscem wykonywania przez niego pracy przymusowej. Niezależnie od tego wskazać należy, iż ustalenia organu także w tym zakresie, nie zostały poparte żadnym dowodem a pozostają sprzeczne z oświadczeniami skarżącego w tej materii (8 km).
We wniosku o przyznanie świadczenia skarżący wskazał, iż okres deportacji trwał od marca 1942r. do maja 1945r., a zatem wyniósł ponad 2 lata. Organ winien był zatem między innymi ustalić, czy w tym czasie skarżący przebywał w majątku T. bez możliwości jego opuszczania, czy miał możliwość powrotu do domu, czy mógł kontaktować się z resztą rodziny, znajomymi i w jakich warunkach etc.
Stwierdzenie organu, że odległość majątku T. - 800 m od domu – kilkanaście minut piechotą, od miejsca dotychczasowego zamieszkania sugeruje, iż skarżący przez cały czas miał kontakt z rodziną, pozostaje całkowicie dowolne. Nie dowodzą tego również dane zawarte w ankiecie dowodowej, skierowanej do Biura Dowodów Osobistych, bowiem służyły one celom ewidencyjnym i meldunkowym, w żaden sposób nie odnosząc się do faktycznego miejsca pobytu osoby, szczególnie w realiach okupacyjnych. Tym bardziej nie mogą one dowodzić, iż skarżący w okresie wykonywania pracy przymusowej mieszkał z rodziną, bądź pozostawał z nią w kontakcie.
Podobnie stwierdzenie organu, iż skarżący miał kontakt z innymi Polakami, pracującymi w tym samym majątku, w tym także kolegami ze szkoły, nie może samo w sobie świadczyć o braku wyrwania z dotychczasowego środowiska.
Z wytycznych Wojewódzkiego sądu Administracyjnego zawartych w wyroku z dnia 5.listopada 2010r. wyraźnie wynika, że organ winien uwzględnić w rozważaniach takie elementy, jak wyrwanie z dotychczasowego środowiska, zmuszanie dziecka do pracy, zagrożenia z tym związane, warunki egzystencji w nowym środowisku. Ustalenie (kwestionowane zresztą przez skarżącego), iż skarżący pozostawał w kontakcie z niektórymi z kolegami ze szkoły, nie uzasadnia tezy o braku deportacji. Z zebranych dowodów wynika bowiem, że skarżący w okresie wykonywania pracy przymusowej nie dostawał żadnych przepustek, nie "miał Świąt", pracował po 12-16 godzin latem i po 12 godzin zimą.
Powyższych okoliczności organ nie rozważył w kontekście możliwości i rodzajów, nawet potencjalnych, kontaktów z innymi osobami spoza majątku T. (w tym zwłaszcza z rodziną), stwierdzając jedynie, że skarżący utrzymywał kontakty z innymi osobami w trakcie wykonywania pracy przymusowej, co przesądza o podtrzymywaniu więzi z dotychczasowym środowiskiem.
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że w toku postępowania organ nie zrealizował w sposób prawidłowy, wytycznych zawartych w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 5 listopada 2010r., w sprawie o sygn. akt II SA/Łd 1006/10, co stanowi naruszenie art. 153 p.p.s.a.
W toku ponownego rozpoznania sprawy doszło do naruszenia zasad wyrażonych w art. 7, 76 § 1 i 80 k.p.a. Organ administracji publicznej jest bowiem obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.) i dopiero na podstawie całokształtu materiału dowodowego ocenić, czy dana okoliczność została udowodniona (zasada swobodnej oceny dowodów - art. 80 k.p.a.). Obowiązek rozpatrzenia całego materiału dowodowego jest związany ściśle z przyjętą zasadą swobodnej oceny dowodów. Swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny, tj.: po pierwsze - opierać się na materiale dowodowym zebranym przez organ, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisach prawa. Po drugie - ocena powinna być oparta na wszechstronnej ocenie całokształtu materiału dowodowego i po trzecie - organ powinien dokonać oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy, z zastrzeżeniem ograniczeń, dotyczących dokumentów urzędowych, które mają na podstawie art. 76 § 1 k.p.a. szczególną moc dowodową. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny. W końcu, po czwarte - rozumowanie, w wyniku którego organ ustala istnienie okoliczności faktycznych powinno być zgodne z zasadami logiki.
Jak wskazano wyżej, argumentacja zawarta w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wymyka się tym regułom. Jedynie elementarne składowe stanu faktycznego sprawy wydają się ustalone niespornie – że skarżący został wywieziony do niedaleko położonego od miejsca zamieszkania majątku, gdzie został zmuszony do wykonywania pracy przymusowej na rzecz okupanta.
Brak dogłębnej analizy okoliczności sprawy i dokonania szczegółowych ustaleń we wskazanym powyżej zakresie narusza art. 107 § 1 i 3 Kodeksu postępowania administracyjnego.
Stwierdzone wyżej uchybienia, dotyczące zarówno przepisów postępowania, jak i wykładni prawa, prowadzą natomiast do wyeliminowania zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego.
Biorąc pod uwagę powyższe, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" i "c" p.p.s.a. orzeczono o uchyleniu zaskarżonej decyzji.
O kosztach postępowania rozstrzygnięto na podstawie art. 200 p.p.s.a. zasądzając na rzecz skarżącego ich zwrot w kwocie równej uiszczonemu przezeń wpisowi sądowemu.
Z uwagi natomiast na charakter prawny zaskarżonej decyzji (niewymagającej wykonania i nienadającej się do wykonania) za bezprzedmiotowe uznano rozstrzyganie w sprawie jej wykonywania do dnia uprawomocnienia się wyroku w trybie art. 152 p.p.s.a.
Ponownie procedując w sprawie, organ winien uwzględnić sformułowane powyżej wskazania oraz zmianę brzmienia art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, dokonane ustawą z dnia 25.lutego 2011r. o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym (...) (Dz.U. nr 72, poz. 380).
m.o.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło