II SA/Lu 814/11
WyrokWSA w Lublinie2011-12-13
Skład orzekający: Bogusław Wiśniewski, Joanna Cylc-Malec, Witold Falczyński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba skarżącego polegająca na okresowych zanikach pamięci, która uniemożliwiła mu odebranie i przekazanie żonie decyzji administracyjnej, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania?Ratio decidendi
Sąd uznał, że choroba skarżącego polegająca na okresowych zanikach pamięci, która uniemożliwiła mu odebranie i przekazanie żonie decyzji administracyjnej, stanowiła przeszkodę nie do przezwyciężenia, uzasadniającą przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Organ odwoławczy błędnie ocenił materiał dowodowy i nadmiernie rygorystycznie ocenił zachowanie strony, nie uwzględniając również niedochowania przez organ gwarancji procesowych.Stan faktyczny
Skarżący złożyli wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wójta Gminy J. odmawiającej wznowienia postępowania w sprawie opłaty planistycznej. Argumentowali, że uchybienie terminu nastąpiło bez ich winy z powodu choroby R. K. (zaniki pamięci po udarze), przez co nie przekazał on żonie odebranej decyzji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że choroba nie miała charakteru nagłego, a żona nie dołożyła należytej staranności. Sąd uchylił postanowienie Kolegium.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego i zasądził na rzecz skarżących zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogusław Wiśniewski, Sędziowie Sędzia WSA Joanna Cylc-Malec (sprawozdawca),, Sędzia NSA Witold Falczyński, Protokolant Starszy referent Agnieszka Wojtas, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 13 grudnia 2011 r. sprawy ze skargi L. i R. małz. K. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia uchybienia i odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji odmawiającej wznowienia postępowania dotyczącego opłaty planistycznej I. uchyla zaskarżone postanowienie; II. zasądza na rzecz skarżących L. i R. małż. K. od Samorządowego Kolegium Odwoławczego kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze zaskarżonym postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2011 r., wskazując na treść art. 58 § 2, art. 59 § 1 i art. 134 k.p.a. odmówiło L. i R. małżonkom K. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wójta Gminy J. z dnia 11 kwietnia 2011 r. (pkt 1) i jednocześnie stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania (pkt 2).
Orzeczenie to zapadło w następującym stanie faktycznym:
Decyzją z dnia 11 kwietnia 2011 r. Wójt Gminy J. odmówił L. i R. małżonkom K. wznowienia postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją Wójta Gminy J. z dnia 3 czerwca 2005 r. w sprawie ustalenia opłaty planistycznej. W ocenie tego organu wnioskodawcy uchybili terminowi na złożenie wniosku o wznowienie zakończonego postępowania.
Przedmiotowa decyzja została doręczona L. i R. małżonkom K. w dniu 26 kwietnia 2011 r., na co wskazują zwrotne potwierdzenia odbioru tej decyzji.
W dniu 3 czerwca 2011 r. L. i R. małż. K. złożyli do Samorządowego Kolegium Odwoławczego pismo zawierające wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, do którego dołączyli odwołanie od ww. decyzji.
W uzasadnieniu wniosku o przywrócenie terminu podnieśli, że przedmiotowe postępowanie trwa już kilkanaście miesięcy. Decyzja od której wnoszą odwołanie została wydana po kilkumiesięcznej przerwie w sprawie. W związku z tym pismami z dnia 4 lutego i 5 kwietnia 2011 r. zwracali się do organów o wyjaśnienie przyczyn bezczynności. Jak wskazali pisma te były pisane przez L. K., z uwagi na fakt, że R. K. miał już wówczas poważne problemy zdrowotne skutkujące zanikami pamięci będące powikłaniami po udarze mózgu jakiemu uległ we wrześniu 2010 r. Dalej wskazali, iż przedmiotowa decyzja została odebrana przez R. K., który z uwagi na problemy z pamięcią spowodowaną udarem mózgu zapomniał o ich doręczeniu.
Dopiero w dniu 28 maja 2011 r. L. K. sprzątając w domu znalazła odebrane decyzje i dopiero w tym dniu dowiedziała się o wydaniu i doręczeniu decyzji. W związku z tym bez swej winy uchybiła terminowi do wniesienia odwołania. Z kolei R. K. w związku z zaburzeniami pamięci stanowiącymi powikłania udaru mózgu nie był świadomy, ze została mu skutecznie doręczona decyzja, nie powiedział także o tym swojej żonie. Na potwierdzenie występowania zaników pamięci odwołujący do wniosku dołączył kartę wypisową ze szpitala oraz zaświadczenie lekarskie z dnia 1 czerwca 2011 r.
Uzasadniając zaskarżone postanowienie Kolegium przywołując treść art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. wskazało, że wniosek odwołujących o przywrócenie terminu nie zasługuje na uznanie. Zdaniem organu odwołujący nie uprawdopodobnili, że uchybienie terminu nastąpiło bez ich winy. W tym zakresie Kolegium powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych podniosło, że samo zwolnienie czy też zaświadczenie lekarskie nie jest potwierdzeniem braku winy strony w uchybieniu terminu do dokonania czynności. Choroba usprawiedliwia niedotrzymanie terminu tylko wtedy, gdy nastąpiła nagle i wymaga leżenia w łóżku, a strona sama nie ma możliwości wyręczenia się inną osobą. W ocenie organu choroba R. K. nie miała charakteru nagłego, a jego żona zdając sobie sprawę z dolegliwości męża, po powrocie do domu powinna była uzyskać wyjaśnienia męża, czy podczas jej nieobecności nie miało miejsce zdarzenie wymagające podjęcia określonych prawem czynności. Nadto organ dodał, iż L. K. była świadoma toczącego się postępowania i mogła spodziewać się wydania decyzji przez organ i prób jej doręczenia, bo do tego sprowadzała się ich interwencja dotycząca bezczynności organów.
W tych okolicznościach - zdaniem Kolegium - brak było podstaw do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, a w konsekwencji należało stwierdzić uchybienie terminu do jego wniesienia.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie na powyższe postanowienie L. i R. małżonkowie K. podnieśli, że argumentacja Kolegium wskazująca, że choroba skarżącego nie miała charakteru nagłego, a jego żona nie dołożyła należytej staranności celem dopełnienia czynności nie jest zgodna z prawdą. Ich zdaniem choroba R. K. polegająca na okresowym zaniku pamięci jest tego rodzaju, że nie można było zapobiec jej skutkom. Nawet pytanie męża czy podczas jej nieobecności miało miejsce jakieś zdarzenie wymagające podjęcia określonych czynności procesowych nie odniosło skutku. Skarżący pytany o taką okoliczność po prostu jej nie pamiętał. Podnieśli także, iż na wydanie decyzji przez organ pierwszej instancji czekali dziewięć miesięcy interweniując w tym czasie dwa razy. W związku z tym wskazali, iż jakkolwiek wiedzieli o toczącym się postępowaniu, to przecież nie mogli przez cały czas przebywać w domu i oczekiwać na listonosza, by własnoręcznie odebrać decyzję. Na zakończenie dodali, iż również L. K. ma kłopoty zdrowotne pogłębione na skutek choroby męża.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację wyrażoną w zaskarżonym postanowieniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest uzasadniona. Sąd nie podziela bowiem stanowiska organu odwoławczego przedstawionego w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia.
W niniejszej sprawie przedmiotem kontroli jest postanowienie odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i w konsekwencji uznanie wniesienia odwołania z naruszeniem terminu.
Zgodnie z art. 129 § 2 k.p.a. termin do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji wynosi 14 dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Ustanowiony w powołanym przepisie termin jest terminem zawitym, po upływie którego decyzja organu pierwszej instancji staje się ostateczna, a wniesienie odwołania jest bezskuteczne i skutkuje stwierdzeniem uchybienia terminu do jego wniesienia.
W rozpoznawanej sprawie bezspornym jest, że skarżący spóźnili się ze złożeniem odwołania od decyzji organu pierwszej instancji o 23 dni - termin do wniesienia odwołania od decyzji doręczonej w dniu 26 kwietnia 2011 r. upływał z dniem 10 maja 2011 r., zaś odwołanie zostało złożone w dniu 3 czerwca 2011 r. W tym zakresie błędnie organ przyjął (co wynika z niedokładnej analizy zwrotnego potwierdzenia odbioru decyzji), że decyzja doręczona została 21 kwietnia 2011 r. a tym samym termin do wniesienia odwołania upłynął w dniu 5 maja 2011 r. Uchybienie to nie miało jednak decydującego wpływu na treść rozstrzygnięcia Sądu.
Jednakże w sytuacji uchybienia terminu strona nie jest jednak pozbawiona ochrony prawnej. Przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu może bowiem bronić się składając wniosek o jego przywrócenie. Przesłanki przywrócenia terminu, które muszą zaistnieć łącznie zostały ustanowione art. 58 § 1 i 2 k.p.a.
Pierwszą przesłanką jest uprawdopodobnienie przez stronę braku winy. To kryterium wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Uchybienie terminu może być stronie poczytane jako zawinione przez nią, jeżeli strona nie chciała dopełnić czynności w terminie. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie tego obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia.
Drugą przesłanką przywrócenia terminu jest wniesienie przez zainteresowanego prośby o przywrócenie terminu.
Trzecią przesłanką przywrócenia terminu jest dochowanie terminu (nieprzywracalnego) do wniesienia prośby o przywrócenie terminu. Termin do wniesienia tej prośby zaczyna biec dopiero od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu.
Czwartą przesłanką jest jednoczesne z wniesieniem prośby dopełnienie czynności, dla której określony był termin (w tym wypadku wniesienie odwołania).
Odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia odwołania Samorządowe Kolegium Odwoławcze wskazało jedynie, że skarżący nie uprawdopodobnili braku winy w dokonaniu tej czynności z uwagi na stan zdrowia skarżącego. Otóż tego stanowiska nie można podzielić.
W sprawie bezspornym jest, że decyzja organu pierwszej instancji została wysłana do każdego ze skarżących osobno. Bezspornym również jest, iż R. K. odebrał zarówno decyzję skierowaną do siebie jak i do żony, w tym przypadku występując w roli dorosłego domownika uprawnionego do odbioru korespondencji (art. 43 k.p.a.). Odbierając w imieniu żony decyzję zobowiązał się tym samym do oddania jej adresatowi. Z pism skarżących wynika jednoznacznie, że z powyższego obowiązku się nie wywiązał. Okoliczności tej nie podważył również organ. Uznać zatem należało, że w stosunku do L. K. powstałe w wyniku doręczenia zastępczego domniemanie prawne polegające na tym, że pismo (decyzja) zostało jej doręczona zostało obalone. Organ odwoławczy nie przeprowadził żadnego postępowania wyjaśniającego, które mogłoby podważyć takie założenie. Twierdzenia organu, że skarżąca zobowiązana była po powrocie do domu do zapytania męża, czy podczas jej nieobecności nie miało miejsca zdarzenie wymagające podjęcia określonych prawem czynności nie mogą stanowić o winie skarżącej. Skoro tak, to wskazać należy, że obalenie domniemania o doręczeniu pisma rodzi prawo do przywrócenia stronie terminu do dokonania określonej czynności prawnej (por. wyrok NSA OZ w Katowicach z dnia 3 kwietnia 1996 r., sygn. akt SA/Ka 1312/95 - niepubl.).
Tak ustalony stan rzeczy musi prowadzić do przyjęcia, że przyczyna uchybienia terminu ustała w dniu 28 maja 2011 r., kiedy to skarżąca odnalazła odebrane przez skarżącego decyzje organu pierwszej instancji. Wiarygodności tego twierdzenia również organ nie podważył. Stąd też kolejny wniosek, że żądanie przywrócenia terminu zostało złożone w ustawowym terminie, określonym w art. 58 § 2 k.p.a.
Odnośnie zaś samej przyczyny uchybienia terminu, jaką w niniejszej sprawie jest choroba skarżącego polegająca na okresowym zaniku pamięci, to podnieść należy, iż w ocenie Sądu istnienie tego typu okoliczności zostało przez stronę uprawdopodobnione. Z dołączonego do wniosku zaświadczenia lekarskiego z dnia 1 czerwca 2011 r. jednoznacznie wynika, że skarżący od 2002 r. leczy się z powodu zaburzeń krążenia mózgowego występującego pod postacią zaburzeń pamięci. W związku z tym wymaga stałego przyjmowania leków i okresowej kontroli neurologicznej. Również z karty informacyjnej leczenia szpitalnego przeprowadzonego w dniach 17-22 września 2010 r. wynika, iż powodem hospitalizacji było nagłe wystąpienie zaburzeń pamięci spowodowane niewydolnością krążenia mózgowego. Skoro zatem wiarygodności wskazanych zaświadczeń lekarskich w żaden sposób organ nie podważył uznać należało, że skarżący uprawdopodobnił wystąpienie zaburzeń pamięci, które wpłynęło na uchybienie przedmiotowego terminu. W tym zakresie dodać należy, że kodeks postępowania administracyjnego wymaga uprawdopodobnienia okoliczności, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego, a nie jej udowodnienia. Wskazując na różnice między udowodnieniem a uprawdopodobnieniem komentatorzy podkreślają, iż udowodnienie czyni istnienie pewnego faktu pewnym, uprawdopodobnienie - tylko prawdopodobnym. Udowodnienie służy przekonaniu organu orzekającego o prawidłowości pewnego twierdzenia, uprawdopodobnienie służy obudzeniu w organie orzekającym ufności w to, że pewne twierdzenie odpowiada prawdzie. Uprawdopodobnienie jest czynnością procesową, stwarzającą w świadomości organu większy lub mniejszy stopień przekonania o prawdopodobieństwie jakiegoś faktu (Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz pod red. M. Jaśkowskiej, A. Wróbla, Zakamycze 2000, str.371). Skoro zatem we wniosku o przywrócenie terminu skarżący powoływał się na zaniki pamięci i za pomocą zaświadczeń lekarskich okoliczność taką wykazał, a organ jej istnienia nie podważył brak było podstaw do uznania, że przyczyna braku winy w uchybieniu terminu nie została uprawdopodobniona.
Za przyjęciem, że strona uchybiła terminowi nie może również przemawiać okoliczność, że skarżąca była świadoma toczącego się postępowania i mogła spodziewać się wydania przez organ decyzji i prób jej doręczenia. Tego rodzaju stanowisko należy uznać za nieuzasadnione i skrajnie rygorystyczne w okolicznościach niniejszej sprawy. Przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Pożądany tu jest kompromis polegający na tym, aby z jednej strony nie doprowadzić do pochopnego przywracania terminu, z drugiej zaś, aby na skutek nadmiernej surowości nie zamknąć stronie drogi do obrony jej praw ( vide: B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, wyd. C.H. Beck, W-wa 2006, str. 335). Zdaniem sądu administracyjnego, dbałości strony o swoje interesy winno towarzyszyć należyte działanie organu administracji, a więc prowadzenie postępowania zgodnie z regułami procedury administracyjnej. Nie sposób bowiem stawiać stronie wyższych wymagań i wyciągać negatywne konsekwencje z niedochowania terminu do podjęcia czynności procesowych w sytuacji, gdy organ administracji ze znacznym uchybieniem terminów procesowych nie rozpoznał sprawy, a przed wydaniem decyzji nie powiadomił skarżących o zakończeniu postępowania i w ten sposób nie uprzedził o wydaniu aktu (art. 10 § 1 k.p.a.). Jak wynika z akt sprawy wydanie decyzji z dnia 11 kwietnia 2011 r. nastąpiło po powtórnym rozpoznaniu sprawy w wyniku uchylenia poprzedniej decyzji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania na mocy decyzji Kolegium z dnia 15 lipca 2010 r. Od tej daty organ pierwszej instancji, aż do wydania decyzji nie wykonał żadnej czynności. W takich okolicznościach sprawy nie sposób postawić skarżącym zarzutu, że nie podjęli kroków w celu ustalenia stanu sprawy. Nie można bowiem wymagać od strony, aby pozostawała do dyspozycji organu administracji, który nie dopełnia powinności z art. 10 oraz art. 35 i 36 k.p.a., wydając rozstrzygnięcie po tak znacznym okresie czasu.
Stąd też odmowa przywrócenia uchybionego terminu jest wynikiem nie tylko błędnej oceny materiału dowodowego i w konsekwencji niewłaściwego zastosowania art. 58 § 1 k.p.a., lecz również nadmiernego rygoryzmu i stawiania wymogów stronie, która w niniejszej sprawie wobec niedochowania przez organ gwarancji procesowych, mogła nie spodziewać się, że w czasie jej jednodniowej nieobecności w domu zostanie doręczona decyzja. W konsekwencji stwierdzić trzeba, że zaskarżone postanowienie orzekające o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i w konsekwencji stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania nie jest prawidłowe.
Zatem zaskarżone postanowienie jako wydane z naruszeniem art. 58 § 1 i art. 134 k.p.a., nie mogło się ostać i podlegało uchyleniu na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.). O kosztach postępowania, obejmujących wpis sądowy w kwocie 100 zł rozstrzygnięto po myśli art. 200 tej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło