II OSK 848/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-08-29
Skład orzekający: Jerzy Bujko, Paweł Miładowski, Jerzy Solarski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, odmawiając nałożenia obowiązku przeprowadzenia działań zapobiegawczych i naprawczych w związku ze zgłoszeniem szkody w środowisku, prawidłowo ocenił materiał dowodowy, w tym ciężar dowodu spoczywający na zgłaszającym, oraz czy prawidłowo zastosował przepisy ustawy o zapobieganiu szkodom w środowisku?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo zaaprobował ustalenia faktyczne organów administracji. Sąd podkreślił, że ciężar dowodu wystąpienia szkody w środowisku spoczywa na zgłaszającym, a w sytuacji braku dowodów przeciwnych, organy mogły oprzeć się na wyjaśnieniach podmiotu korzystającego ze środowiska. Brak dowodów na istnienie szkody w środowisku, w tym brak dokumentacji potwierdzającej stan początkowy otworów wentylacyjnych przed termomodernizacją, uzasadniał odmowę nałożenia obowiązku działań naprawczych.Stan faktyczny
Fundacja zgłosiła szkodę w środowisku w gatunku chronionym – jerzyka, spowodowaną zamknięciem otworów wentylacyjnych podczas termomodernizacji budynku. Organy administracji odmówiły nałożenia na podmiot korzystający ze środowiska obowiązku przeprowadzenia działań zapobiegawczych i naprawczych, uznając, że nie doszło do szkody w środowisku, gdyż otwory wentylacyjne były zabezpieczone kratkami zarówno przed, jak i po zakończeniu prac. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę Fundacji. Fundacja wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym brak przeprowadzenia istotnych dowodów.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jerzy Bujko Sędziowie sędzia NSA Paweł Miładowski sędzia del. NSA Jerzy Solarski /spr./ Protokolant asystent sędziego Dominika Sasin-Knothe po rozpoznaniu w dniu 29 sierpnia 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Fundacji "[...]" w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 stycznia 2012 r. sygn. akt IV SA/Wa 1760/11 w sprawie ze skargi Fundacji "[...]" w S. na decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia [...] września 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nałożenia na podmiot korzystający ze środowiska obowiązku przeprowadzenia działań zapobiegawczych i naprawczych oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 11 stycznia 2012 r. sygn. IV SA/Wa 1760/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie /dalej: WSA/, po rozpoznaniu sprawy ze skargi Fundacji "[...]" w S. /dalej: Fundacja/, na decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska /dalej: Generalny Dyrektor/ z dnia [...] września 2011 r. nr [...], w przedmiocie odmowy nałożenia na podmiot korzystający ze środowiska obowiązku przeprowadzenia działań zapobiegawczych i naprawczych, skargę oddalił.
W uzasadnieniu przedstawiono następującą argumentację faktyczną i prawną:
decyzją z dnia [...] września 2011 r. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska utrzymał w mocy decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie z dnia [...] czerwca 2011 r., którą odmówiono nałożenia na podmiot korzystający ze środowiska – Z. Sp. z o.o. "[...]" w S. /dalej: Z./ obowiązku przeprowadzenia działań zapobiegawczych i naprawczych. Decyzję wydano w związku ze zgłoszeniem Fundacji z dnia 1 czerwca 2009 r., uzupełnionym pismem z dnia 18 czerwca 2009 r. oraz zgłoszeniem z dnia 14 lipca 2009 r., dokonanymi na podstawie art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie /Dz. U. nr 75, poz. 493, ze zm., dalej: ustawa szkodowa/, szkody w środowisku w gatunku chronionym – jerzyka. Jako datę wystąpienia szkody wskazano 16 maja 2009 r., miejsce wystąpienia – ulica B., sprawcę – Z., z opisem szkody – zamknięte otwory wentylacyjne w stropodachach, które są miejscem lęgowym jerzyka (apus apus). Organ odwoławczy wskazał, że przepisy ustawy odnoszą się wyłącznie do przypadków, w których bezpośrednie zagrożenie szkodą w środowisku lub szkoda w środowisku spowodowane zostały przez działalność podmiotu korzystającego ze środowiska stwarzającą ryzyko szkody w środowisku. Jedynie w odniesieniu do gatunków chronionych lub chronionych siedlisk przyrodniczych może to być inna działalność podmiotu korzystającego ze środowiska niż ta, o której mowa w ustawie, przy czym szkoda musi nastąpić z winy podmiotu (art. 2 ust. 2 pkt 1). W przypadku Z. nie można mówić o winie, gdyż jak ustalono, otwory wentylacyjne, które mogły stanowić siedlisko chronionego gatunku, były zamknięte przed i po termomodernizacji. Wobec tego nie można mówić o wystąpieniu szkody w środowisku. Odnosząc się do nieprzeprowadzenia dowodu z opinii biegłego ornitologa stwierdzono, że otwory wentylacyjne przed przystąpieniem do robót dociepleniowych, jak i po wykonaniu tych robót, były zabezpieczone kratkami plastikowymi. Wobec tego żadna ekspertyza ornitologiczna nie wykazałaby, kiedy doszło do zamknięcia otworów wentylacyjnych. W tym zakresie wskazano na informację Dyrektora Z., przy czym trudno przyjmować, aby osoba ta składała fałszywe zeznania. W zgłoszeniu Fundacja twierdziła, że do szkody w środowisku miało dojść właśnie przez zamknięcie otworów wentylacyjnych w stropodachach. Przeczy temu jednak pismo Z. z dnia 17 maja 2011 r. z którego wynika, że otwory przed dopciepleniem i po, były zabezpieczone kratkami wentylacyjnymi, a więc nie były siedliskiem jeżyka. Aby zobowiązać podmiot korzystający ze środowiska do podjęcia działań naprawczych organ musi posiadać stan początkowy (art. 6 pkt 10 ustawy), a skoro otwory były zamknięte przed rozpoczęciem prac termomodernizacyjnych, to w ogóle nie można mówić o informacji na temat stanu początkowego.
W skardze Fundacja zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77, art. 75 § 1, art. 84 § 1 i art. 85 k.p.a. w zakresie mającym istotny wpływ na wynik sprawy, a polegających na zaniechaniu przeprowadzenia dowodów będących w posiadaniu Z., tj. umowy z wykonawcą pozwolenia na budowę i dokumentów związanych z tymi robotami, nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego ornitologa, zaniechanie przeprowadzenia dowodu z zeznań świadków, nieprzeprowadzenie dowodu z oględzin budynków, których zgłoszenie dotyczy i bezkrytycznego uznania za wiarygodne twierdzeń Z. w przedmiocie zakresu prac termomodernizacyjnych. Zarzucono również naruszenie art. 127 ust. 1 pkt 2 i ust. 3 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania społeczeństwa na środowisko, chociaż należało podjąć czynności administracyjne w celu nałożenia na podmiot korzystający ze środowiska obowiązku przeprowadzenia działań zapobiegawczych i naprawczych.
Opisanym na wstępie wyrokiem WSA skargę oddalił i wskazał na przepisy ustawy szkodowej, w tym definicje zawarte w art. 6 pkt 1, 11 i 10. Następnie wskazano na tryb zgłaszania bezpośrednich zagrożeń szkodom w środowisku, w tym na art. 24 i stwierdzono, że z regulacji tej, w szczególności ust. 5 i 7 wynika, że do wszczęcia postępowania w przedmiocie zgłoszenia nie wystarczy spełnienie przez podmiot zgłaszający wymogów o charakterze formalnym, ale koniecznym jest również stwierdzenie przez organ zasadności zgłoszenia. Oznacza to, że organ przyjmujący zgłoszenie jest zobowiązany do dokonania wstępnej oceny, czy w danej sprawie istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku lub szkody w środowisku. Jednoznaczne stwierdzenie braku takiego prawdopodobieństwa upoważnia organ do odmowy wszczęcia postępowania. W rozpoznawanej sprawie organ, do którego wpłynęło zgłoszenie, w wyniku wstępnej jego kontroli uznał przesłanki do odmowy wszczęcia postępowania za niezbyt oczywiste i postanowił wszcząć postępowanie, którego wyniki wykazały brak podstaw do nałożenia na podmiot korzystający ze środowiska obowiązku przeprowadzenia działań zapobiegawczych i naprawczych. Skoro Fundacja w zgłoszeniu z dnia 1 czerwca 2009 r. określiła, że dokonuje zgłoszenia "szkody w środowisku", to istotnymi definicjami były definicje "szkody w środowisku" i "stanu początkowego". W kolejnym piśmie z dnia 18 czerwca 2009 r. i 14 lipca 2009 r. Fundacja uzupełniając pierwotne zgłoszenie wskazała inny podmiot odpowiedzialny za wystąpienie szkody, a to Z. oraz datę wystąpienia szkody w środowisku - "16 maja 2009 r.". W tym dniu skarżąca dokonała oględzin bloków wyszczególnionych w zgłoszeniach. Ocena zniszczonych siedlisk polegała na obserwacji zachowań jerzyków, które po przylocie do Europy zajmują swoje dawne miejsca lęgowe i jeżeli nie mają do nich dostępu, to atakują zakratowane otwory prowadzące do stropodachów. Nadto podano, że prowadzone pilotowe badania wskazują na to, że w 100 % budynków zbudowanych w technologii wielkiej płyty jerzyki mają siedliska lęgowe, jeżeli tylko otwory nie są zamknięte lub występują szczeliny na łączeniach płyt. Stanowi to jednoznaczne domniemanie, że przedmiotowe budynki były zasiedlone. Przy tej treści zgłoszenia organ ustalił, że prace ociepleniowe na przedmiotowych budynkach rozpoczęto 21 listopada 2007 r., a zakończono 20 lutego 2008 r., przy czym otwory wentylacyjne stropodachów, zarówno przed termomodernizacją, jak i po jej wykonaniu, były zabezpieczone kratką wentylacyjną. Budynki te nie były więc siedliskiem jerzyka. Ustalenia w tym zakresie organ poczynił w oparciu o wyjaśnienia Z., którym dał wiarę, przy jednoczesnym braku dowodów przeciwnych. W szczególności przeciwnego dowodu nie przedłożyła strona skarżąca. Prawidłowe są więc ustalenia co do stanu początkowego, gdzie trudno mówić o tym stanie, skoro otwory wentylacyjne były zamknięte przed przystąpieniem do prac termomodernizacyjnych. Brak zatem materiału do porównania, który pozwalałby na nałożenie obowiązków w trybie przepisów ustawy szkodowej. WSA stwierdził, że postępowanie wszczęte zostało w związku z dokonanym zgłoszeniem, ale to zgłaszający miał w miarę możliwości udokumentować wystąpienie zgłaszanej szkody w środowisku. Natomiast to czy podmiot zgłaszający mógł przedstawić taką dokumentacje podlegać musi ocenie indywidualnej. Podkreślić jednak należy, że ciężar dowodu okoliczności wystąpienia szkody w środowisku spoczywa na dokonującym zgłoszenie. Tymczasem Fundacja nie przedstawiła żadnego materiału potwierdzającego wystąpienie szkody w konkretnych wymienionych w zgłoszeniu obiektach mieszkalnych. Jeżeli prowadzone były obserwacje tych budynków to rzeczą Fundacji było udokumentować zachowanie jerzyków. Nie jest wystarczające samo założenie, że każdy otwór wentylacyjny czy szczelina w wentylacji budynku są lub mogły stanowić potencjalne miejsce lęgowe. Zaznaczono również, że prace zostały zakończone w lutym 2008 r., szkodę zgłoszono w czerwcu 2009 r. i wskazano, że do jej wystąpienia doszło w 16 maja 2009 r. Nadto organy nie dysponowały żadnym dowodem przeciwnym wobec wyjaśnień Z., co ewentualnie pozwoliłoby na odmowę wiary złożonym wyjaśnieniom. Zatem na podstawie całokształtu materiału dowodowego uznano, że dana okoliczność została udowodniona, wobec czego nie zachodziła potrzeba sięgania do dodatkowych środków dowodowych, w tym dopuszczenia dowodu z opinii biegłego ornitologa czy też z zeznań świadków w sytuacji, gdy zgłaszanej w środowisku szkody nie stwierdzono. Jeśli chodzi o oględziny to takowe zostały przeprowadzone, co wynika m.in. z notatki z dnia 14 kwietnia 2010 r. i wykonanej dokumentacji fotograficznej. Wprawdzie czynność ta nie została utrwalona w formie protokołu, jednakże uchybienie to nie mogło mieć istotnego wpływu na wynik sprawy. Końcowo WSA zaznaczył, że podstawą decyzji organu odwoławczego był przepis art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., a nie art. 138 § 2 k.p.a., niemniej jednak naruszenie to nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy w świetle rozstrzygnięcia zawartego w decyzji o utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji oraz w świetle uzasadnienia.
W skardze kasacyjnej Fundacja reprezentowana przez adwokata zaskarżyła opisany wyrok w całości, zarzucając naruszenie:
1. art. 141 § 4 p.p.sa. polegający na nieustosunkowaniu się w uzasadnieniu wyroku do wszystkich zarzutów strony podniesionych w skardze, a mianowicie zarzutu zaniechania przeprowadzenia dowodu z dokumentu w postaci umowy z wykonawcą prac termomodernizacyjnych budynku, pozwolenia na budowę, dziennika budowy, zgłoszenia o rozpoczęciu oraz zakończeniu prac oraz dowodu z zeznań świadków,
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 151 p.p.s.a. polegające na niedostrzeżeniu lub zaakceptowaniu naruszenia przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska art. 7, art. 77, art. 75 § 1, art. 84 § 1, art. 85 oraz art. 67 § 1 i 2 k.p.a., jak również art. 127 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku (...).
Na tych podstawach sformułowano wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy WSA do ponownego rozpoznania, przy zasądzeniu kosztów postępowania za obie instancje.
Uzasadniając zarzuty wskazano, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. polega na tym, że WSA nie ustosunkował się do wszystkich twierdzeń i zarzutów podniesionych w skardze. Tymczasem Fundacja sformułowała szereg zarzutów w zakresie naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. Co do art. 7, art. 77 i art. 75 wskazano, że organy nie przeprowadziły szeregu dowodów istotnych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego i kwestia ta została pominięta przez WSA, który jedynie szczątkowo odniósł się do tych zarzutów. Zdaniem skarżącego kasacyjnie organy naruszyły wymienione przepisy i nie dopełniły obowiązku dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Nie można też zgodzić się ze stanowiskiem Sądu, że to na zgłaszającym wystąpienie szkody w środowisku ciąży obowiązek udowodnienia takiej szkody. To organ jest obowiązany do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy. Dowodem takim winien być właśnie dowód z dokumentu w postaci dziennika budowy zawierającego szczegółowy opis prac remontowych w przedmiotowych budynkach. Pozwoliłoby to na ustalenie najistotniejszej, a zarazem spornej okoliczności, tj. terminu montażu w stropodachu budynku kratek wentylacyjnych. Kwestia ta nie została więc wyjaśniona, przy czym nie można podzielić stanowiska WSA, że wystarczającym dowodem na tą okoliczność były wyjaśnienia Z. Są to bowiem wyjaśnienia udzielone przez podmiot, który powinien wykonać działania naprawcze i ponieść stosowne koszty. Co do art. 67 § 1 i 2 k.p.a. wskazano, że brak protokołu z oględzin jest uchybieniem, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Stosownie do przepisu art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), dalej: p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Ponieważ w rozpoznawanej sprawie nie zachodzą przesłanki powodujące nieważność postępowania, dlatego Naczelny Sąd Administracyjny ograniczył się do oceny powołanych w skardze kasacyjnej podstaw.
Skarga kasacyjna oparta została wyłącznie na zarzucie naruszenia przepisów postępowania, ze wskazaniem na art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 151 p.p.s.a. polegające na niedostrzeżeniu lub zaakceptowaniu naruszenia przez organ odwoławczy art. 7, art. 77, art. 75 § 1, art. 84 § 1, art. 85 oraz art. 67 § 1 i 2 k.p.a., jak również art. 127 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku (...), z argumentacją sprowadzającą się do stanowiska, że braki uzasadnienia nie pozwalają na pełne prześledzenie toku rozumowania Sądu I instancji, w szczególności w zakresie przyczyn, dla których podniesione skargą zarzuty uznane zostały za nieuzasadnione i wywodem, że WSA zaakceptował naruszenie przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska wskazanych przepisów postępowania, chociaż to na organie spoczywał obowiązek podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy oraz zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału.
Naprowadzono również, że brak sporządzenia protokołu nie może być uznany jako uchybienie, które nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy.
Zarzuty te w realiach sprawy są nieusprawiedliwione. Jeśli chodzi o zgłoszenie szkody, to zgodnie z art. 24 ust. 4 ustawy szkodowej, zgłoszenie powinno w miarę możliwości zawierać dokumentację potwierdzającą wystąpienie bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku lub szkody w środowisku lub wskazanie odpowiedzialnego podmiotu korzystającego ze środowiska. W rozpoznawanej sprawie Fundacja w zgłoszeniu z dnia 1 czerwca 2009 r. i kolejnych pismach z dnia 18 czerwca 2009 r. oraz 14 lipca 2009 r. określała jako datę powstania szkody w gatunku chronionym – dzień 16 maja 2009 r., z jednoczesnym wskazaniem sprawcy szkody i miejsca jej wystąpienia oraz opisem. Podkreślić jednak należy, że pisma te /zgłoszenia/, chociaż powinny - w miarę możliwości - zawierać dokumentację potwierdzającą wystąpienia szkody, dokumentacji takiej nie zawierały. W piśmie z dnia 18 czerwca 2009 r. powołując ponownie zgłoszenie datowane Szczecin, 1 czerwca 2009 r. Fundacja wskazała, że dokonała oględzin bloków dnia 16 maja 2009 r. Wskazano, na czym polegała ocena, przy czym w żadnym miejscu nie ma stwierdzenia, aby obserwacja dotyczyła budynków przy ul. B. Co więcej, w piśmie tym naprowadzono, że "z uwagi na znikomą ilość członków fundacji oraz wolontariuszy, nie możemy dokonać oględzin wszystkich zajmowanych na terenie Szczecina siedlisk jerzyka". Zatem zgłoszenie szkody oparte zostało wyłącznie na domniemaniu, że poprzez termomodernizację doszło do powstania szkody w środowisku. Pomimo to organ ochrony środowiska postanowieniem z dnia 29 kwietnia 2010 r. wszczął postępowanie co oznaczało, że zgłoszenie /a dokładnej zgłoszenia Fundacji/, uznane zostało za uzasadnione.
Wszczęcie postępowania w sprawie obligowało organy ochrony środowiska aby procedować zgodnie z zasadami wyrażonym w Kodeksie postępowania administracyjnego, w tym zgodnie z przepisami, których naruszenie zarzuca skarga kasacyjna. W tym miejscu zauważyć należy, że wątpliwym wydaje się powołany w uzasadnieniu WSA, a prezentowany w piśmiennictwie pogląd /B. Rakoczy – artykuł: Pr. i Środ., 2010/1/81-88/, że ciężar dowodu okoliczności powstania bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku lub wystąpienia szkody w środowisku obciąża dokonującego zgłoszenie. Wskazać bowiem należy, że w postępowaniu administracyjnym, niezależnie od tego, czego postępowanie to dotyczy, ciężar dowodu w znaczeniu formalnym obciąża przede wszystkim organ administracji publicznej, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. W ustawie szkodowej regulacji szczególnej brak, co na gruncie rozpoznawanej sprawy oznacza, że organy ochrony środowiska musiały kierować się przepisami K.p.a., a nie art. 6 Kodeksu cywilnego.
Prowadząc zatem postępowanie wyjaśniające organy miały obowiązek poczynienia ustaleń odnośnie do prac ociepleniowych na budynkach objętych zgłoszeniem, w szczególności w zakresie zabezpieczenia otworów wentylacyjnych przed, i po zakończeniu tych prac, kratką wentylacyjną i ustalenia takie poczyniły. Dowody zgromadzone w tym zakresie, przy braku jakiejkolwiek dokumentacji załączonej do zgłoszenia szkody oraz przy braku innych przeciwnych dowodów, zostały ocenione i stwierdzić należy, że WSA trafnie zaaprobował ustalony stan faktyczny, że przed przystąpieniem do robót ociepleniowych otwory wentylacyjne były zamknięte kratkami wentylacyjnymi. Taki stan dawał podstawę do przyjęcia "stanu początkowego", w rozumieniu art. 6 pkt 10 ustawy szkodowej a skoro bezspornym jest, że po zakończeniu robót termomodernizacyjnych, wspomniane otwory były zabezpieczone kratkami wentylacyjnymi, to końcowe wnioski co do braku podstaw do nałożenia obowiązku działań naprawczych, są w pełni uzasadnione. W tym kontekście pominięcie dowodów co do zakresu wykonanych robót ociepleniowych /z dziennika budowy i innych dokumentów związanych z robotami termomodernizacyjnymi/, nie może stanowić argumentu odnośnie do naruszenia art. 7, art. 77, art. 75 § 1 k.p.a., skoro dowody te ze swej istoty nie dotyczą "stanu początkowego". Trafny jest też pogląd WSA podzielający stanowisko organów ochrony środowiska co do braku podstaw do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, skoro "stan początkowy" został ustalony. Zabezpieczenie otworów wentylacyjnych kratkami jeszcze przed rozpoczęciem robót ociepleniowych przydawałoby opinii jedynie charakter abstrakcyjny, nie odnoszący się do budynków przy ul. B.
Jeśli chodzi o brak sporządzenia protokołu z oględzin dokonanych w dniu 13 kwietnia 2010 r., to przy niekwestionowanym fakcie dokonania oględzin, co wynika ze sporządzonej w tym dniu dokumentacji fotograficznej, zarzut naruszenia art. 67 k.p.a. trafnie oceniony został, jako nie mający istotnego wpływu na wynik sprawy. Zaznaczyć też należy, że z notatki służbowej z dnia 14 kwietnia 2010 r. sporządzonej przez inspektora RDOŚ na okoliczność wizji lokalnej z 13 kwietnia 2010 r., w czasie której sporządzono dokumentację fotograficzną wynika, że o terminie wizji lokalnej organ ochrony środowiska powiadomił z imienia i nazwiska wskazanego członka zarządu Fundacji, jednakże z przyczyn osobistych osoba ta nie brała udziału w tej czynności.
Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. wskazać należy na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r. sygn. II FPS 8/09 w której stwierdzono, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną (art. 174 pkt 2 tej ustawy), jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia /ONSAiWSA 2010/3/39/. Uzasadniając tej treści stanowisko NSA stwierdził, że jeżeli uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia wskazuje, jaki stan faktyczny sprawy został przez sąd przyjęty i dlaczego, wówczas przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. nie może stanowić wystarczającej podstawy kasacyjnej. Bez odniesienia się bowiem do treści np. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w powiązaniu z odpowiednimi przepisami postępowania administracyjnego, nie jest możliwe skuteczne zakwestionowanie stanowiska sądu pierwszej instancji, który formalnie wywiązał się z nałożonego na niego obowiązku, ale w ocenie strony przyjęte ustalenia są merytorycznie błędne.
Na gruncie rozpoznawanej sprawy WSA przedstawił stan sprawy i wyjaśnił, dlaczego podzielił ustalenia faktyczne poczynione przez organy ochrony środowiska. Zatem sporządzając uzasadnienie nie uchybił wzorcowi ustawowemu, wobec czego zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., jest nieusprawiedliwiony.
Nie można również podzielić zarzutu naruszenia art. 127 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnieniu informacji o środowisku (...), gdyż są to przepisy określające kompetencje Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska a także jego funkcję, jako organu wyższego stopnia w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego, w stosunku do regionalnych dyrektorów ochrony środowiska. W rozpoznawanej sprawie Dyrektor Generalny utrzymując w mocy decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie z dnia 14 czerwca 2011 r. odmawiającą nałożenia na podmiot korzystający ze środowiska – Z. Sp. z o.o. "[...]" w S. obowiązku przeprowadzenia działań zapobiegawczych i naprawczych, działał jako organ wyższego stopnia wobec Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie w ramach przysługujących mu kompetencji, co zarzut naruszenia tej regulacji czyni chybionym.
Reasumując stwierdzić należy, że skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach.
Z tych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny skargę kasacyjną oddalił, na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło