VI SA/Wa 2305/11
WyrokWSA w Warszawie2012-03-15
Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Leszek Kobylski, Pamela Kuraś-Dębecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kierowca zespołu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, który przejechał po drodze krajowej objętej obowiązkiem uiszczenia opłaty elektronicznej bez uiszczenia tej opłaty i bez posiadania urządzenia do jej poboru, może uwolnić się od odpowiedzialności za nałożoną karę pieniężną, powołując się na brak wiedzy o obowiązku uiszczenia opłaty lub brak odpowiedniego oznakowania drogi?Ratio decidendi
Kierowca zespołu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, który przejechał po drodze krajowej objętej obowiązkiem uiszczenia opłaty elektronicznej bez uiszczenia tej opłaty i bez posiadania urządzenia do jej poboru, ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów ustawy o drogach publicznych. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny, co oznacza, że nie jest uzależniona od winy kierowcy. Brak wiedzy o obowiązku uiszczenia opłaty lub brak odpowiedniego oznakowania drogi nie zwalnia z obowiązku jej uiszczenia i nie stanowi podstawy do uwolnienia się od nałożonej kary pieniężnej.Stan faktyczny
Skarżący został ukarany karą pieniężną w wysokości 3.000 złotych za przejazd po drodze krajowej bez uiszczenia opłaty elektronicznej. Kontrola wykazała, że pojazd prowadzony przez skarżącego (zespół pojazdów o DMC powyżej 3,5 tony) nie posiadał urządzenia do elektronicznego poboru opłat. Skarżący twierdził, że nie wiedział o konieczności uiszczenia opłaty i że droga nie była odpowiednio oznakowana. Organy administracji utrzymały karę w mocy, wskazując na obiektywny charakter odpowiedzialności i obowiązek kierowcy znajomości przepisów.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Leszek Kobylski Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Paulina Paczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 marca 2012 r. sprawy ze skargi S. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2011 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Decyzją z [...] września 2011 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej WITD) z dnia [...] lipca 2011 r., którą nałożono na S. G. (dalej skarżący) karę pieniężną w wysokości 3.000 złotych, za przejazd po drodze krajowej bez uiszczenia opłaty elektronicznej.
Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Dnia [...] lipca 2011 r. skarżący poruszał się po drodze A1 - odcinek pomiędzy węzłem T., a węzłem B., prowadząc pojazd samochodowy marki M., o nr rej. [...] (DMC 3500 kg) wraz z przyczepą marki S. o nr rej. [...] (DMC 750 kg) (vide dowody rejestracyjne pojazdu i przyczepy). Funkcjonarisze WITD patrolując ów odcinek drogi stwierdzili – przy użyciu urządzenia DSRC – skanera znajdującego się w mobilnej jednostce kontrolnej, iż w pojeździe prowadzonym przez skarżącego nie ma zamonotwanego urządzenia systemu elektronicznego poboru opłat. Fakt ten spowodował, że skarżący został zatrzymany do kontroli, z której sporządzono protokół, podpisany przez kontrolowanego bez uwag. W protokole tym stwierdzono, że wskazany odcinek drogi jest ujawniony w załączniku nr 1 do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 22 marca 2011 r. w sprawie dróg krajowych lub ich odcinków, na których pobiera się opłatę elektroniczną, oraz wysokości stawek opłaty elektronicznej (Dz. U. z 2011 r., nr 80, poz. 433) – dalej rozporządzenie.
Wobec tego WITD wszczął w stosunku do skarżacego postępowanie administracyjne, w trakcie którego skarżący - uprzednio pouczony o odpowiedzialności karnej, został przesłuchany jako strona postępowania. Zeznał on, że w prowadzonym pojeździe nie ma urządzenia viaBOX, a w konsekwencji nie została uiszczona opłata za korzystanie z drogi, gdyż nie wiedział on o takiej konieczności. Nadto podał, że pojazd wraz z przyczepą nie należy do niego, ale do jego pracodawcy, który zatrudnił go jako kierowcę.
Mając powyższe na uwadze oraz w oparciu o art. 13 ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 13k ust. 4 i art. 13l ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007r., nr 19, poz. 115 ze zm.) – dalej u.d.p., WITD nałożył na skarżącego wspomnianą karę pieniężną. W uzasadnieniu organ podał, że korzystający z dróg publicznych są obowiązani do ponoszenia opłat za przejazdy po drogach krajowych pojazdów samochodowych, w rozumieniu art. 2 pkt 33 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r., nr 108, poz. 908, ze zm.) – dalej jako r.d., za które uważa się także zespół pojazdów składający się z pojazdu samochodowego oraz przyczepy lub naczepy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, w tym autobusów niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej. Dlatego też skarżacy prowadząc zespół pojazdów przekraczający DMC 3,5 tony i wjeżdżając nim na drogę wykaznaną w załaczniku nr 1 rozporządzenia, winien uiścić za ten przejazd stosowną opłatę. Brak dopełnienia tego obowiązku spowodował konieczność wymierzenia kary.
W złożonym w terminie odwołaniu skarżący wnosząc o uchylenie decyzji WITD wyjaśnił, że w obliczu remontów drogowych oraz zamknięcia drogi krajowej nr 91, nie miał innej możliwości jazdy, jak tylko autostradą. Podał, że na znakach drogowych, wskazujących na możliwość kontunuowania jazdy nie było żadnych informacji o alternatywnym przejeździe, ani o tym, że droga jest płatna. Poza tym zarzucił zarządcy drogi, że wprowadził go w błąd i doprowadził do niezawinionego przez skarżącego naruszenia obowiązku uiszczenia opłaty. Wyjaśnił, że dojeżdżając do ustawionej na autostradzie bramownicy, nie miał możliwości zjazdu z tej drogi i był zmuszony kontynuować przejazd.
W uzasadnieniu skarżonej decyzji GITD stwierdził, iż argumenty zawarte w odwołaniu nie zasługują na uwzględnienie. Wskazał, że za właściwe ustawienie znaków drogowych odpowiada zarządca drogi, nie Inspekcja Transportu Drogowego. Natomiast o zaliczeniu jakiejś drogi do konkretnej katergorii rozstrzyga przepis prawa – załacznik nr 1 rozporządzenia, a nie znak drogowy. Skoro obowiązek uiszczenia opłaty elektronicznej wynika z przepisów o charakterze powszechnie obowiązujacym, to znaki drogowe mają jedynie charakter informacyjny, nie stanowiący. GITD podał, że elektroniczny system poboru opłat z dniem 1 lipca 2011 r. zastąpił system "winietowy". Podkreślił przy tym, że kierujący pojazdami samochodowymi mają obowiązek znać podstawowy zakres przepisów prawa dotyczacych dróg publicznych. Przypomniał, że obowiązek ponoszenia opłat elektronicznych został ustalony w ustawie z dnia 7 listopada 2008 r. o zmianie ustawy o drogach publicznych i niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2008 r., nr 218, poz. 1391) – dalej jako ustawa zmieniająca, dlatego też skarżący miał wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z nowymi regulacjami. Wobec powyższego - mając na uwadze stan faktyczny sprawy (zespół pojazdów kierowanych przez skarżacego przekraczał DMC 3,5 tony i poruszał się po drodze, na której wymagana jest opłata) oraz w sytuacji, gdy kara pieniężna za stwierdzone podczas kontroli naruszenie została ustalona sztywno w art. 13k ust. 1 pkt 1 u.d.p. GITD stwiedził, że WITD w sposób prawidłowy i właściwy nałożył na skarżącego 3.000 złotych. Organ odwoławczy wyjaśnił jednocześnie, że na wynik sprawy bez wpływu pozostawał fakt, że skarżący nie miał innej możliwości kontynuowania jazdy, jak tylko autostradą A1. Pouczył przy tym, że korzystający z dróg mają obowiązek tak zaplanować trasę przejazdu, aby nie doszło do naruszenia przepisów prawa. W uzasadnieniu organ wyjasnił również na czym polega obecny system elektronicznego poboru opłat. Podał, że w systemie tym wykorzystywana jest technologia mikrofalowa DSRC (Dedicated Short Range Communication - dedykowana komunikacja krótkiego zasięgu), która działa w oparciu o dwa rodzaje współpracujących urządzeń: czujniki rejestrujące fale, umieszczone na bramownicach wzniesionych nad drogą objętą obowiązkiem uiszczenia opłaty elektronicznej oraz transponderu (tzw. viaBOX), wysyłającego dane o pojeździe do czujników. W chwili przejazdu pojazdu pod bramownicą lub zbliżenia się do niego Mobilnej Jednostki Kontrolnej Inspekcji Transportu Drogowego, nawiązywana jest łączność między bramownicą lub Mobilną Jednostką Kontrolną, a jednostką pokładową (viaBOX), zainstalowaną w pojeździe. Dane o pojeździe przekazywane są następnie do operatora, a potem do centrum rozliczeniowego. Na bramownicach zainstalowane są również urządzenia pozwalające na ujawnienie oraz rejestrację pojazdów, które nie uiściły opłaty elektronicznej. Organ odwoławczy wyjaśnił jednocześnie, iż rozwiązanie normatywne wyrażone w ustawie o drogach publicznych nie sankcjonuje naruszenia polegającego na braku urządzenia viaBOX, ale w art. 13k ust. 1 pkt 1 u.d.p. przewiduje karę administracyjną za przejazd po drogach krajowych bez uiszczenia opłaty elektronicznej. Konkludując GITD jednoznacznie stwierdził, że skarżący wykonując opisany powyżej przejazd był obowiązany uiścić opłatę elektroniczną, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 3 u.d.p. Fakt, że tego obowiązku nie dopełnił skutkował koniecznością zastosowania przez WITD sankcji przeidzianej w art. 13k ust. 1 pkt 1 u.d.p.
Skarżący - działając za pośrednictwem GITD oraz czyniąc to w terminie, złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę. Wnosząc o uchylenie decyzji GITD oraz poprzedzającej ją decyzji WITD i o umorzenie postępowania, zarzucił naruszenie prawa poprzez:
1. niewyjaśnienie okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy tj. nieustalenie rodzaju i sposobu oznakowania płatnego odcinka drogi;
2. niezsatosowanie § 57a rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, zmienionego rozporządzeniem Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 9 czerwca 2011 r. (Dz. U. z 2011 r., nr 124, poz. 705) - dotyczy to znaków D-39a oraz T-34.
W uzasadnieniu skarżący zarzucił raz jeszcze, że płatny odcinek drogi, po którym się poruszał w dniu kontroli nie był w żaden sposób oznakowany, a GITD nie odniósł się do tego faktu w decyzji. Nadto wskazał, że bramownica znajduje się w połowie wspomnianego na wstępie odcinka autostrady, zatem w miejscu, gdy nie ma już możliwości zjechania z owej trasy. Powyższe fakty w ocenie skarżącego dyskwalifikują instytucję poboru opłat na tym odcinku dorgi oraz powodują, że organy dopuściły się naruszenia prawa, nakładając na niego karę za brak uiszczenia opłaty.
W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Ustosunkowując się do zarzutów skargi – stwierdził, iż kierujący pojazdami samochodowymi mają obowiązek znać podstawowy zakres przepisów dotyczących dróg publicznych. Brak wiedzy lub świadomości w zakresie obowiązującej w Polsce kategorii dróg publicznych, czy też ponoszenia opłat elektronicznych, nie może być usprawiedliwieniem dla naruszania przepisów. Organ raz jeszcze podkreślił, że obowiązek w zakresie ponoszenia opłat elektronicznych został ustalony w ustawie zmieniającej, gdzie w art. 9 zapisano, że obowiązek uiszczania opłat elektronicznych wejdzie w życie z dniem 1 lipca 2011 r. Ustawodawca przewidział zatem ponad trzyletni okres vacatio legis, celem umożliwienia zapoznania sie z tym wymogiem przez kierujacych pojazdami i korzystających z dróg. W tej sytuacji, zdaniem organu odwoławczego, skarżący miał wystarczająco czasu na zaznajomienie się z nowymi rozwiązaniami prawnymi. Organ podkreślił, iż ustawodawca nie przewidział okoliczności pozwalających na odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej za naruszenie obowiązków określonych w art. 13k ust. 1 i 2 u.d.p. w przypadku nieuiszczenia opłaty elektronicznej. Z tych względów przyczyny, z powodu których opłata nie została uiszczona, nie są okolicznościami istotnymi dla rozpoznania sprawy administracyjnej. Kary pieniężne wynikające z naruszenia przepisów ustawy o drogach publicznych są nakładane na podstawie obiektywnie stwierdzonych naruszeń, co w konsekwencji oznacza, że wina i stopień ewentualnego zawinienia nie są przesłankami odpowiedzialności administracyjnej, gdyż przesłanką tej odpowiedzialności jest wyłącznie stwierdzenie nieprzestrzegania przez określony podmiot nałożonych prawem obowiązków. GITD podtrzymał również swoje stanowisko odnośnie tego, że o zaliczeniu jakiejś drogi do konkretnej kategorii - za którą pobiera się opłatę elektroniczną, rozstrzygają wyłącznie przepisy prawa, nie zaś znak drogowy. Według organu, znaki drogowe mają charakter znaków informujących, a nie znaków - zakazu lub nakazu. Istotny jest bowiem rodzaj dyrektywy płynącej ze znaku, a mianowicie można się nie stosować tylko do dyrektywy, której uczestnik ruchu jest obowiązany się podporządkować, a taką jest zakaz lub nakaz. Taki obowiązek nie powstaje w zakresie informacji, wynikającej ze znaku (organ powołał się na glosę prof. A.R. Stefańskiego do postanowienia Sądu Najwyższego z 23 września 2009 r., sygn. akt KZP 15/09, Prok. i Pr. 2010/3/148). Zdaniem organu, podstawą wymierzenia kary pieniężnej na podstawie art. 13k ust. 1 u.d.p. jest nieuiszczenie opłaty elektronicznej określonej w przepisach tej ustawy, na odcinku dróg wymienionym w rozporządzeniu, a nie niezastosowanie się do znaku drogowego, który w tym zakresie nie kreuje obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej. Zatem, w ocenie organu odwoławczego, brak oznakowania informującego o płatnej drodze, na który powoływał się skarżący, nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co nstępuje.
Sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji pod kątem jej zgodności z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej.
W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie i podlega oddaleniu, albowiem zaskarżona decyzja GITD oraz utrzymana nią w mocy decyzja WITD - nie naruszają prawa.
Przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie jest decyzja, którą utrzymano w mocy rozstrzygnięcie WITD o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej w kwocie 3.000 złotych za przejazd po drodze krajowej bez uiszczenia opłaty elektronicznej.
Na wstępie należy zauważyć i podkreślić, że stan faktyczny niniejszej sprawy – istnienie ww. naruszenia, nie było przez skarżącego na żadnym etapie postępowania kwestionowane. Protokół kontroli został podpisany bez uwag. Bezspornym zatem jest, iż skarżący w dniu kontroli dokonał przejazdu po odcinku drogi krajowej, objętej obowiązkiem uiszczenia opłaty elektronicznej, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 3 u.d.p., bez uiszczenia tej opłaty, czyniąc to pojazdem samochodowym, w rozumieniu art. 2 pkt 33 r.d. – tj. zespołem pojazdów, składającym się z pojazdu samochodowego oraz przyczepy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Z akt administracyjnych sprawy wynika także w sposób jednoznaczny, że pojazd samochodowy, którym poruszał się skarżący, nie posiadał urządzenia viaBOX, służącego do pobierania opłaty elektronicznej za poruszanie się po odcinkach płatnych dróg publicznych.
Stosownie do treści art. 13k ust. 1 pkt 1 u.d.p., za przejazd po drodze krajowej kierującemu pojazdem samochodowym - skarżący, o którym mowa w art. 13 ust. 1 pkt 3 u.dp., za który pobiera się opłatę elektroniczną: bez uiszczenia tej opłaty - wymierza się karę pieniężną w wysokości 3.000 złotych. Zatem ustawodawca jednoznacznie wskazał, iż karę pieniężną za przejazd bez uiszczenia opłaty elektronicznej nakłada się na kierującego pojazdem niezależnie od tego, kto jest właścicielem pojazdu.
W ocenie Sądu, należy uznać, iż organy obu instancji słusznie stwierdziły, że kierujący pojazdami samochodowymi mają bezwzględny obowiązek znajomości podstawowego zakresu przepisów dotyczących korzystania z dróg publicznych. Brak wiedzy, czy świadomości w zakresie obowiązującej w Polsce kategorii dróg publicznych, czy też ponoszenia opłat elektronicznych, nie może być usprawiedliwieniem dla naruszania przepisów. Należy ponadto wyraźnie podkreślić, że skoro obowiązek w zakresie ponoszenia opłat elektronicznych został ustalony w ustawie zmieniającej - z dnia 7 listopada 2008 r., to organy słusznie przyjęły, mając na względzie ponad trzyletni okres vacatio legis, że skarżący miał wystarczająco dużo czasu na zaznajomienie się z nowymi rozwiązaniami prawnymi.
Sąd przychylił się ponadto do stanowiska organów obu instancji, iż ustawodawca nie przewidział okoliczności pozwalających na odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej za naruszenie obowiązków określonych w art. 13k ust. 1 i 2 u.d.p., w przypadku nieuiszczenia opłaty elektronicznej. Zaznaczyć należy, iż w dotychczasowym orzecznictwie sądów administracyjnych jednoznacznie przyjmuje się, iż finansowa odpowiedzialność administracyjno-karna, co do zasady ma charakter obiektywny i opiera się na samym fakcie naruszenia (tak m.in.: D. Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, Zakamycze, Kraków 2004, s. 150 i powołana tam uchwała Sądu Najwyższego z 5 września 1995 r., sygn. III AZP 16/95, a także wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 października 1998 r., sygn. akt IV SA 1792/96; z 7 grudnia 1994 r., sygn. akt SA/Lu 49/94; z 5 czerwca 2001 r., sygn. akt III SA 2661/00).
W tym miejscu przywołać należy stanowisko Trybunału Konstytucyjnego zawarte w wyroku z 15 stycznia 2007 r., sygn. akt P 19/06, gdzie stwierdzono, iż odpowiedzialność karnoadministracyjna to odpowiedzialność typu represyjno-porządkowego, będąca przejawem interwencjonizmu państwowego w sferach, jakie uznane zostały przez ustawodawcę za szczególnie istotne. Odpowiedzialność ta, oparta na zasadzie winy obiektywnej, może posługiwać się sankcjami bezwzględnie oznaczonymi i wówczas przybiera postać odpowiedzialności ustawowej. Ma zastosowanie do osób fizycznych, prawnych, oraz jednostek nieposiadających osobowości prawnej. Trybunał wskazał, iż postępowanie represyjne różni od postępowania nierepresyjnego to, że wiążą się z nim inne cele i funkcje niż ze stosowaniem środków prawnych o charakterze prewencyjno-ochronnym i zabezpieczającym. Trybunał wyraźnie zaznaczył w tym kontekście, iż art. 42 ust. 1-3 Konstytucji RP odnosi się tylko do odpowiedzialności karnej i postępowania karnego i nie powinien być rozciągany na wszelkie inne postępowania, w których stosowane są jakiejkolwiek sankcje i dolegliwości, albowiem prowadziłoby to do zakwestionowania całej filozofii winy i odpowiedzialności na gruncie prawa cywilnego i administracyjnego. Trybunał Konstytucyjny stwierdził jednocześnie, iż w prawie administracyjnym sankcja odgrywa bardzo ważną rolę, gdyż przez zapowiedź negatywnych konsekwencji, jakie nastąpią w wypadku naruszenia obowiązków wynikających z dyrektyw administracyjnych, zapewnia ich poszanowanie i efektywne urzeczywistnienie. Dzięki temu normy sankcjonujące motywują adresatów norm sankcjonowanych do postaw legalistycznych.
W konsekwencji - kierując się ww. wytycznymi Trybunału Konstytucyjnego, należy przyjąć iż istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Proces wymierzania kar pieniężnych należy zatem rozstrzygać w kontekście stosowania instrumentów władztwa administracyjnego. Kara ta nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, należy w tej sytuacji uznać, iż argumentacja skarżacego dotycząca kwestii braku zawinienia po jego stronie, nie ma w niniejszej sprawie jakiegokolwiek istotnego znaczenia, albowiem przepisy ustawy o drogach publicznych, powołane w spornych decyzjach organów obu instancji, nie uzależniają nałożenia kary pieniężnej za naruszenie obowiązujących w przewozach drogowym regulacji (w tym dotyczących opłat elektronicznych) od ustalenia winy podmiotu wykonujacego dany przewóz. Konieczność zastosowania prawem przewidzianych dolegliwości wobec podmiotów wykonujących przewóz po drogach publicznych bez dopełnienia stosownego obowiązku opłat, które nakładają na nich przepisy ustawy o drogach publicznych, jest konsekwencją samego faktu naruszenia obowiązującego prawa. W ocenie Sądu, obiektywny fakt naruszenia prawa jest w takim stanie rzeczy podstawą zastosowania sankcji. Taka formuła odpowiedzialności powoduje, że w tego typu sytuacjach zasada domniemania niewinności nie znajduje zastosowania. Podstawową przesłanką odpowiedzialności jest w takim układzie odniesienia bezprawność czynu rozumiana, jako zachowanie niezgodne z przepisami prawa.
Organy Inspekcji Transportu Drogowego, w toku postępowania administracyjnego, dokonują jedynie stwierdzenia faktów i jeżeli ustalą naruszenie przepisów prawa, mają obowiązek zastosowania ściśle określonych sankcji. Dlatego też bez znaczenia są okoliczności, skutkiem których skarżący dopuścił się nieprawidłowości, albowiem organy administracji nie są upoważnione do ustalania i oceny przyczyn powstałych naruszeń prawa, lecz mają za zadanie jedynie stwierdzenie zaistniałych skutków.
Zdaniem Sądu, nie można skutecznie - przy badaniu okoliczności niniejszej sprawy, powoływać się na przesłankę braku zawinienia po stronie skarżącego, wynikającej z nieoznaczenia drogi, jako drogi płatnej. Przyczyny, z powodu których opłata elektroniczna nie została uiszczona, nie są okolicznościami istotnymi dla rozpoznania niniejszej sprawy administracyjnej.
Zdaniem Sądu, organy prawidłowo oceniły, że przesłanką odpowiedzialności skarżącego jest stwierdzenie nieprzestrzegania przez niego określonego prawem obowiązku uiszczenia stosownej opłaty za przejazd po drodze publicznej. Niewątpliwie obowiązek posiadania urządzenia do poboru opłat elektronicznych jest obowiązkiem o chrakterze bezwzględnym, stąd też inspektor, stwierdzając brak urządzenia do poboru opłat, zobligowany był do nałożenia kary pieniężnej. Nie budzi również jakichkolwiek wątpliwości, iż w niniejszej sprawie podmiotem odpowiedzialnym za przejazd pojazdem bez uiszczenia opłaty elektronicznej był kierujący pojazdem – skarżący.
Ustosunkowując się z kolei do zarzutów dotyczących braku stosownego oznakowania odcinka drogi, po której poruszał się skontrolowany zespół pojazdów, Sąd stwierdził, że organ odwoławczy słusznie zauważył, iż o zaliczeniu do kategorii drogi krajowej, za którą pobiera się opłatę elektroniczną, rozstrzygają wyłącznie normy powoływanych wyżej przepisów ustawy o drogach publicznych i rozporządzenia do tej ustawy, nie zaś znak drogowy. Zdaniem Sądu, znaki drogowe mają charakter znaków informujących, a nie znaków - zakazu lub nakazu. Jak słusznie podkreślił organ odwoławczy, istotny jest bowiem rodzaj dyrektywy płynącej ze znaku, a mianowicie można się nie stosować tylko do dyrektywy, której uczestnik ruchu jest obowiązany się podporządkować, a taką jest zakaz lub nakaz. Taki obowiązek nie powstaje natomiast w zakresie informacji, wynikającej ze znaku. W tej sytuacji należy uznać, że podstawą wymierzenia kary pieniężnej na podstawie art. 13k ust. 1 u.d.p. było nieuiszczenie opłaty elektronicznej, określonej w ww. przepisach na odcinku dróg wymienionym w rozporządzeniu, a nie za niezastosowanie się do znaku drogowego, który w tym zakresie nie kreuje przecież jakiegokolwiek obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej, a jedynie informuje o nim. Zatem, zdaniem Sądu, brak oznakowania informującego o płatnej drodze, nie mógł mieć żadnego istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Mając na względzie powyższe, należy stwierdzić, że kara pieniężna w wysokości 3.000 złotych, wynikająca z naruszenia przez skarżącego przepisów ustawy o drogach publicznych, została nałożona na podstawie obiektywnie stwierdzonego naruszenia, polegającego na przejeździe po drodze krajowej, na której pobierana jest opłata elektroniczna, pojazdem samochodowym (zespołem pojazdów) powyżej 3,5 tony, bez uiszczenia stosownej opłaty elektronicznej. Zdaniem Sądu, skarżący nie może skutecznie uwolnić się od powyższej odpowiedzialności poprzez wskazanie, iż nie wiedział o tym, że dana droga należy do dróg, na których pobiera się opłaty elektroniczne. Skarżący, korzystając bowiem z dróg krajowych lub ich odcinków, miał bezwzględny obowiązek zapoznania się m.in. ze stosownymi unormowaniami prawnymi w zakresie uiszczania opłat za przejazd po drogach krajowych. W ocenie Sądu, należy w konsekwencji uznać, iż organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a). Nadto należy uznać, iż stanowiska wyrażone w spornych decyzjach, organy obu instancji uzasadniły w sposób wymagany przez normę prawa zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło