II FZ 477/12
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2012-06-26
Skład orzekający: Bogdan Lubiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba pełnomocnika, nawet potwierdzona zwolnieniem lekarskim, stanowi wystarczającą podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia skargi, jeśli nie uprawdopodobniono braku winy w uchybieniu terminu?Ratio decidendi
Choroba pełnomocnika, nawet potwierdzona zwolnieniem lekarskim, nie stanowi automatycznie podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Kluczowe jest uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu, co oznacza wykazanie, że przeszkody nie można było przezwyciężyć nawet przy użyciu największego wysiłku. Samo zwolnienie lekarskie nie wyklucza możliwości zlecenia czynności procesowej innej osobie lub podjęcia innych środków zaradczych, zwłaszcza w przypadku profesjonalnego pełnomocnika.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi J. D. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w L. z powodu braku uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Pełnomocnik strony omyłkowo źle zaadresowała kopertę ze skargą, tłumacząc to złym stanem zdrowia i przyjmowaniem leków powodujących zaburzenia koncentracji. Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał zażalenie na to postanowienie.Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Bogdan Lubiński po rozpoznaniu w dniu 26 czerwca 2012 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia J. D. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 21 marca 2012 r., sygn. akt I SA/Łd 248/12 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi J. D. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w L. z dnia 21 grudnia 2011 r. nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych za 2005 r. postanawia: oddalić zażalenie.
Postanowieniem z dnia 21 marca 2012 r., sygn. akt I SA/Łd 248/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi J. D. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w L. z dnia 21 grudnia 2011 r. w przedmiocie określenia wysokości zobowiązana w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2005 r.
Odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia skargi Sąd miał na uwadze, że autorka wniosku o przywrócenie terminu nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminowi nastąpiło w sposób niezawiniony. W rozpoznawanej sprawie pełnomocnik podatnika oświadczyła, że korespondencja zawierająca skargę została wysłana na adres sądu na skutek omyłki będącej następstwem błędnie zaadresowanej koperty. Przyczyną powyższej omyłki był zły stan zdrowia, który wymagał przyjmowania leków, które powodowały zaburzenia koncentracji i uwagi oraz spowalniały procesy myślowe.
W ocenie Sądu powyższe okoliczności nie uzasadniają przywrócenia terminu bowiem pełnomocnik nie wykazała, że jej choroba była nagła i uniemożliwiała jej prawidłowe zaadresowanie przesyłki bądź wyręczenie się inną osobą przy dokonywaniu tej czynności. Załączone do wniosku (i uzupełnienia) zaświadczenia lekarskie świadczą o tym, że pełnomocnik pozostawała pod opieką lekarza. Miała zatem, a w każdym razie powinna mieć świadomość, że leki które przyjmuje osłabiają jej koncentrację, a w konsekwencji na możliwość prawidłowego wykonywania obowiązków pełnomocnika. Pomimo przyjmowania leków od dnia 22 stycznia 2012 r. i nasilenia ich działania pomiędzy dniem 25 a 28 stycznia 2012 r., z zaświadczenia lekarskiego wynika, że pełnomocnik była niezdolna do pracy dopiero od dnia 31 stycznia 2012 r.
W zażaleniu na powyższe postanowienie pełnomocnik strony wskazała, że brak winy w uchybieniu terminu występuje w przypadku choroby. I to takiej, jak ta która tłoczyła jej organizm już od dnia 22-23 stycznia 2012 r. i, którą chciała przezwyciężyć sama przyjmując na własną rękę leki przeciwbólowe, a która to choroba i tak zakończyła się wizytą lekarską i stosunkowo długim zwolnieniem. Apogeum choroba osiągnęła dnia 30 stycznia 2012 r., ale obowiązki zawodowe związane z reprezentowaniem klienta przed Sądem Rejonowym w Zgierzu nie pozwoliły pełnomocnikowi na wizytę lekarską, jednak dnia 31 stycznia jej organizm definitywnie odmówił posłuszeństwa, a przeszywający ból kręgosłupa w końcu ją pokonał.
Wskazała, że o tym, iż dochowała należytej staranności w prowadzeniu przedmiotowej sprawy świadczy fakt nadania skargi w terminie oraz prawidłowe zaadresowanie samego dokumentu. W dniu składania skargi jej kłopoty zdrowotne nasiliły się znacznie, a objawiały się one w szczególności zwolnieniem metabolizmu, zaburzeniami zachowania oraz koncentracji i pamięci. Objawy te potwierdzone zostały podczas wizyty u lekarza rodzinnego wpisanego na listę lekarzy sądowych, który skierował ją na przymusowe zwolnienie lekarskie z koniecznością pozostawania w łóżku i wystawił na jej prośbę załączone do wniosku zaświadczenia o stanie zdrowia i długości oraz nasileniu, rozwoju i trwaniu stanu chorobowego w organizmie przed i bezpośrednio w dniu złożenia przedmiotowej skargi.
Sąd pierwszej instancji nie był władny oceniać diagnozy lekarza wystawiającego zaświadczenie lekarskie i sugerować, że nie była to choroba nagła, stąd istnieją przesłanki pozwalające na odmowę przywrócenia terminu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie podlega oddaleniu.
Jak wynika z treści art. 87 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 – zwanej dalej: p.p.s.a.), pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu.
Wniosek o przywrócenie terminu powinien zawierać uzasadnienie uprawdopodabniające okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminowi, które to okoliczności stanowią zasadniczą przesłankę przywrócenia terminu. Zarówno orzecznictwo, jak i piśmiennictwo są zgodne, że uprawdopodobnienie istnienia tej przesłanki (brak winy) jest środkiem zastępczym dowodu w ścisłym tego słowa znaczeniu i nie daje pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie. Natomiast pojęcie uprawdopodobnienia sprowadza się do: postępowania zmierzającego do stwierdzenia istnienia lub nieistnienia określonego zdarzenia, czynności podjętej w ramach postępowania, wyniku tego postępowania bądź wreszcie do zastępczego środka dowodowego. Z tego powodu uprawdopodobnienie określane jest jako ułatwione postępowanie dowodowe, postępowanie zmierzające do uwiarygodnienia twierdzeń, surogat, namiastkę dowodu bądź środek zastępczy dowodu niedający pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie (M. Iżykowski, Charakterystyka prawna uprawdopodobnienia w postępowaniu cywilnym, "Nowe Prawo" 1980, nr 3, s. 75).
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, uprawdopodobnienie z art. 87 § 2 p.p.s.a. nie oznacza udowodnienia braku winy. Najogólniej rzecz ujmując, brak winy jest warunkiem sine qua non zasadności wniosku o przywrócenie terminu i polega na dołożeniu szczególnej oraz należytej staranności przy dokonywaniu czynności, do której strona jest zobowiązana i można o nim mówić jedynie wówczas, gdy przeszkody powstałej w jego dochowaniu nie można było przezwyciężyć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przy ocenie zawinienia, bądź też jego braku, sąd bierze pod uwagę czynnik obiektywny, rozpatrując czy strona dołożyła staranności, jakiej wymagać można od osoby dbającej w sposób należyty o swój interes prawny, czy też - przeciwnie - wykazała się niedbalstwem.
W niniejszej sprawie nie można uznać, że wnioskodawca wykazał brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że samo zwolnienie lekarskie nie jest potwierdzeniem braku winy w uchybieniu terminu. Niekoniecznie musi ono bowiem oznaczać niemożność dokonania w sposób prawidłowy konkretnej czynności procesowej. W szczególności samo zwolnienie lekarskie nie wyklucza możliwości zlecenia dokonania czynności procesowej innej osobie, tym bardziej, że z zaświadczenia lekarskiego wynika, iż pełnomocnik była niezdolna do pracy dopiero od dnia 31 stycznia 2012 r., czyli po terminie do wniesienia skargi, który upływał w dniu 26 stycznia.
Błędem pełnomocnika jest nierozróżnianie "przyczyny uchybienia terminowi" i "braku winy w uchybieniu terminu". Tymczasem zauważyć należy, że istnienie przeszkody do dokonania czynności w postępowaniu (np. choroby) nie oznacza jeszcze, że automatycznie uprawdopodobniony został brak winy w uchybieniu terminu, zwłaszcza w przypadku profesjonalnego pełnomocnika, jakim jest adwokat, który powinien w taki sposób zorganizować pracę, by odpowiednio zabezpieczać interesy swoich klientów również w przypadku choroby czy innych przeszkód losowych. Stąd też wskazać należy, że o braku winy można mówić w sytuacji, gdy dana przeszkoda w dokonaniu czynności (jak np. choroba) skonfrontowana z obiektywnymi miernikami staranności prowadzi do wniosku, że zobowiązany do dokonania określonej czynności postępowania nie mógł przezwyciężyć przeszkody w zachowaniu terminu do jej dokonania, nawet przy użyciu największego możliwego w danych warunkach wysiłku. Innymi słowy, jeżeli przy dochowaniu należytej staranności możliwe było dokonanie czynności w wyznaczonym terminie, to zaniechanie stosownych działań, dzięki którym termin mógłby być zachowany, świadczy o niemożności stwierdzenia braku winy w uchybieniu terminu. Sam fakt choroby, nawet poświadczony zaświadczeniem lekarskim, nie jest wystarczający dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu.
W niniejszej sprawie pełnomocnik strony działała w jej imieniu, jednak wniesione przez nią pismo zostało źle wysłane. Czynności zawodowe wykonywała ona również po upływie terminu do wniesienia skargi, gdyż do lekarza udała się dopiero w dniu 31 stycznia 2012 r. Jak sama przyznała przyczyną omyłki w niniejszej sprawie był zły stan zdrowia, który wymagał przyjmowania leków, które powodowały zaburzenia koncentracji i uwagi oraz spowalniały procesy myślowe. Zdaniem NSA, skoro zdecydowała się na samodzielne leczenie (gdyż jak wspomniano wyżej do lekarza udała się w dniu 31 stycznia), to powinna liczyć się z możliwością wystąpienia skutków ubocznych przyjmowanych medykamentów. Z jednej strony pełnomocnik, mimo toczącej ją choroby, odwlekała wizytę u lekarza, aby reprezentować klienta przed Sądem Rejonowym w Zgierzu, z drugiej zaś przyjmowała leki powodujące zaburzenia koncentracji i uwagi oraz spowalniające procesy myślowe, co uniemożliwiało prawidłowe zajmowanie się sprawą strony skarżącej.
W ocenie NSA, takie zachowanie nie wskazuje na brak winy w uchybieniu terminowi do wniesienia skargi.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a, orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło