II SA/Po 1109/11

WyrokWSA w Poznaniu2012-04-26

Skład orzekający: Edyta Podrazik, Danuta Rzyminiak - Owczarczak, Elwira Brychcy

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o zakazie wprowadzania do obrotu i nakazie utylizacji konserw mięsnych, wyprodukowanych w latach 80. i 90. XX wieku, jest zasadna ze względu na brak możliwości ustalenia pochodzenia mięsa, ryzyko wystąpienia BSE oraz nieprawidłowości w oznakowaniu i dokumentacji produktu?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargi, uznając, że organy administracji prawidłowo zakazały wprowadzania do obrotu i nakazały utylizację konserw mięsnych. Brak możliwości ustalenia pochodzenia mięsa, ryzyko wystąpienia BSE, nieprawidłowości w oznakowaniu i dokumentacji produktu, a także potencjalne przekroczenie dopuszczalnych poziomów zanieczyszczeń (dioksyn) czynią te produkty niebezpiecznymi dla zdrowia i życia ludzi, co uzasadnia zastosowanie przepisów prawa żywnościowego i weterynaryjnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii, utrzymanej w mocy przez Wielkopolskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, o zakazie wprowadzania do obrotu i nakazie utylizacji konserw mięsnych oraz wyrobów garmażeryjnych wyprodukowanych z tych konserw. Powodem były wątpliwości co do pochodzenia mięsa, ryzyko związane z BSE, nieprawidłowości w dokumentacji (HDI) i oznakowaniu produktów, a także potencjalne przekroczenie dopuszczalnych poziomów zanieczyszczeń. Skargi na decyzję złożyli importer I. sp. z o.o. oraz producent A. T. PPH "M.".
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargi.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Edyta Podrazik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Danuta Rzyminiak - Owczarczak Sędzia WSA Elwira Brychcy Protokolant Starszy sekretarz sądowy Monika Pancewicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 kwietnia 2012 r. sprawy ze skarg I. Spółki z o.o. z siedzibą w K., A. T. – P. P. – H. "M." z siedzibą w G. na decyzję Wielkopolskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w Poznaniu z dnia [...] października 2011r. nr [...] w przedmiocie nakazów z zakresu nadzoru weterynaryjnego oddala skargi. Decyzją z dnia [...] października 2009 r., znak [...], Powiatowy Lekarz Weterynarii w P. – na podstawie (1) art. 7 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 16 grudnia 2005 r. o produktach pochodzenia zwierzęcego (Dz. U. z 2006 r. nr 17 poz. 127) w zw. z art. 73 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. nr 171 poz. 1225 z późn. zm.), (2) art. 54 ust. 1 i 2 lit. b i c rozporządzenia (WE) nr 882/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie kontroli urzędowych przeprowadzanych w celu sprawdzenia zgodności z prawem paszowym i żywnościowym oraz regułami dotyczącymi zdrowia zwierząt i dobrostanu zwierząt (Dz. Urz. L nr 165 s. 1-141), (3) art. 14 ust. 1 i 2 pkt a i b, art. 18 ust. 4 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. bezpieczeństwa żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. Urz. UE L nr 131 s. 1-24), (4) załącznik V pkt 1 ppkt a tiret i-iii rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 999/2001 z dnia 22 maja 2001 r. ustanawiającego zasady dotyczące zapobiegania, kontroli i zwalczania niektórych przenośnych gąbczastych encefalopatii (Dz. Urz. L nr 147 s. 1), (5) załącznik VIII rozdział C sekcja A i B pkt a-c tiret i-iii powyższego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i rady (WE) nr 999/2001 z dnia 22 maja 2001 r., (6) art. 4 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 1774/2002 Parlamentu Europejskiego i rady z dnia 3 października 2002 r. ustanawiającym przepisy sanitarne dotyczące produktów pochodzenia zwierzęcego nie przeznaczonych do spożycia przez ludzi (Dz. U. L nr 273 s. 1-95), (7) art. 47 ust. 1 pkt 1 lit. a i art. 77 ust. 5 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia, (8) art. 104 i art. 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (dz. U. z 2000 r. nr 98 poz. 1071 z późn. zm.) – (a) zakazał A. T. prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą P.P.H. "M." G., [...] P. wprowadzania do obrotu partii konserw mięsnych w ilości 4576 szt. po 2 kg netto oraz wyrobów garmażeryjnych w ilości 2850,2 kg, (b) nakazał A. T. zniszczenie (poddanie utylizacji) 4576 szt. puszek z mięsem "Mince Meat Mix" oraz 2850,2 kg produktów wyrobów garmażeryjnych wyprodukowanych na bazie mięsa pochodzącego z tych puszek jako materiału kat. 1, (c) nadając decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. W uzasadnieniu organ podał, iż otrzymał od Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w P. informację o toczącym się postępowaniu w sprawie sprowadzenia konserw mięsnych wołowo-wieprzowych sucho-mrożonych w puszkach wyprodukowanych w Szwecji w latach 80. i 90. Według tych informacji część konserw miała się znajdować m.in. w zakładzie PPH "M." A. T. Podczas kontroli w dniu [...] września 2009 r. organ stwierdził, że w magazynach przedsiębiorstwa skarżącej znajdują się konserwy wołowo-wieprzowe "Mince Meat Mix" w ilości łącznie 4510 szt., wyprodukowane w latach 1984, 1986, 1987, 1988, 1989, 1990 i wyroby garmażeryjne wyprodukowane z tych konserw w ilości łącznej 2490 kg. Ponadto 66 szt. konserw zostało odesłane do A. T. przez Z. H. i P. S. "M.-P." w M. M., a 360,2 kg wyrobów garmażeryjnych przez jednostki wojskowe. Firmy pośredniczące w dystrybucji puszek – I. sp. z o.o. w K. i PHU "C." w K. – według informacji przekazanej przez Głównego Inspektora Sanitarnego prowadziły działalność bez decyzji rejestrującej lub działalność ta nie obejmowała wprowadzenia do obrotu tych konserw. Ponadto przedstawiona przez A. T. dokumentacja towarzysząca przesyłce z dnia [...] czerwca 2009 r. (HDI wystawiony przez pośrednika – "C." Sp. j. L. M. J. M. w K.) zawierała błędy dotyczące: (1) daty produkcji – w dokumentacji podany jest rok 1988-1990, a faktycznie znajdujące się w firmie puszki wyprodukowano w latach 1984, 1986, 1987, 1988, 1989, 1990, jak również (2) oznakowania partii wysyłkowej – w dokumencie towarzyszącym przesyłce z dnia [...] czerwca 2009 r. figuruje znak identyfikacyjny partii wysyłkowej nr [...], natomiast na konserwach brak jest tego rodzaju oznakowania – oznakowanie tam występujące składa się z szeregu cyfr niemajacych związku z oznakowaniem na dokumencie HDI. W toku postępowania A. T. dostarczyła wprawdzie nowy dokument HDI, poprawiony przez firmę "C." Sp. j. L. M., J. M., w którym widnieje, naniesiona inną czcionką niż reszta tekstu, data produkcji: 1984-1990, lecz dane te są niewiarygodne. Powiatowy Lekarz Weterynarii wskazał także, iż wprowadzona na rynek wspólnotowy żywność musi być odpowiednio etykietowana i oznakowana w celu ułatwienia możliwości jej śledzenia za pomocą dokumentacji lub informacji. Oznakowanie środka spożywczego nie może wprowadzać konsumenta w błąd, zwłaszcza co do charakterystyki środka spożywczego, w tym jego nazwy, rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła, metod wytwarzania bądź produkcji. W sprawie ustalono natomiast, że na puszkach naklejone są etykiety w języku polskim, które częściowo przesłaniają etykietę szwedzką. Na etykietach polskich, niezależnie od daty produkcji, umieszczono informację o dacie przydatności do spożycia, przy czym termin przydatności określono do 2010 r. Dane dotyczące daty przydatności do spożycia wynikają przy tym jedynie z etykiet w języku polskim. Brak jest informacji o pochodzeniu etykiet w języku polskim i sposobie ustalania daty przydatności, a więc dane na niej zawarte nie są potwierdzone i wiarygodne. W specyfikacji firmy B. L. w M., która kupiła konserwy od Szwedzkiego Ministerstwa Rolnictwa w akapicie "special terms" podano, że produkty te powinny być eksportowane poza rynek Unii Europejskiej. Powyższy wymóg nie został jednak dotrzymany, a produkty znalazły się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. Wobec braku jednoznacznego powiązania partii towaru z dwom handlowymi dokumentami identyfikacyjnymi z dnia [...] czerwca 2009 r., zawierającymi różne daty produkcji, organ przyjął, że konserwy mięsne "Mince Meat Mix" są towarem niewiadomego pochodzenia i na podstawie art. 54 ust. 2 lit. c cytowanego rozporządzenia nr 882/2004 podjął decyzję o skierowaniu do utylizacji kwestionowanych konserw, jak i wyprodukowanych z niego wyrobów garmażeryjnych. Mięso wołowe użyte do produkcji tych konserw nie zostało bowiem zbadane w kierunku BSE (gąbczasta encefalopatia bydła) oraz nie istnieje możliwość ustalenia państwa pochodzenia, jak i wieku ubitego bydła, co naruszyło załącznik III rozdział A pkt 2 ppkt 2 rozporządzenia nr 999/2001. Nie ma przy tym możliwości ustalenia, czy zgodnie z załącznikiem V pkt 1 lit. a ppkt i-iii tego rozporządzenia materiał niebezpieczny został usunięty w obróbce poubojowej tuszy. Nie ma także możliwości zbadania, czy podczas uboju bydła zostały spełnione warunki zawarte w załączniku VIII rozdział C sekcja A i B pkt a-c ppkt i-iii powołanego rozporządzenia, dotyczące sposobu żywienia, ogłuszania i uboju oraz części uzyskanego mięsa. Wobec tego mięso znajdujące w puszkach nie zostało zbadane w kierunku BSE zgodnie z rozporządzeniem nr 1774/2002. Należało je zatem zakwalifikować do kat. I. Biorąc zarazem pod uwagę art. 14 ust. 1 pkt 2 lit. a i b rozporządzenia nr 178/2002 organ uznał, że przedmiotowe środki spożywcze są niebezpieczne. Należało zatem wydać decyzję o zakazie wprowadzania do obrotu kontrolowanej partii konserw oraz wyprodukowanych z niej wyrobów garmażeryjnych i skierowaniu tej partii oraz tych wyrobów do utylizacji. Pismem z dnia [...] listopada 2009 r. A. T. PPH "M." odwołała się od opisanej decyzji. W uzasadnieniu skarżąca wskazała, iż powoływane przez organ przepisy były uchwalone zarówno w Unii Europejskiej, jak i w Polsce wiele lat po wyprodukowaniu przedmiotowych konserw. Tym samym doszło do naruszenia zasady lex retro non agit. Ponadto, decyzja ta powinna być skierowana do firmy "C." L. M. J. M. sp. j. w K., gdyż skarżąca złożyła już oświadczenie o odstąpieniu od umowy. A. T. wskazała, iż w decyzji nie zostały powołane żadne wyniki badań laboratoryjnych co do zawartości konserw, co z kolei dyskwalifikuje zaliczenie produktu do kat. I. Podniosła ona również, iż Szwecja była wolna krajem od BSE, a pierwszy przypadek tej choroby odnotowano tam dopiero w 2006 r. Państwo to nadal zaliczane jest do grupy obszarów o znikomym ryzyku wystąpienia BSE. W tym celu załączyła ona m.in. certyfikat S., stwierdzający używanie w produkcji jedynie surowca pochodzenia szwedzkiego. Skarżąca wskazała zarazem, iż stosowała ten surowiec od 4 lat i nie wystąpiły dotąd żadne nowe fakty mogące wpłynąć na ocenę jego zagrożenia. Przed wdrożeniem nowego surowca wykonane zostały próbne serie produktów, oddane do badań mikrobiologicznych i organoleptycznych, zakończonych pozytywnym wynikiem. Żadne badania laboratoryjne nie wykazały w jej ocenie cech dyskwalifikujących produkt. Niemniej, w celu usunięcia wątpliwości wniosła ona także o przeprowadzenie na własny koszt dowodu z opinii biegłego z Instytutu Technologii Mięsa Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. A. T. zwróciła też uwagę, że z decyzji wydanej na rzecz importera I. sp. z o.o. przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia [...] września 2009 r., znak [...], wynika iż przyjęto dla tego produktu 25-letni okres przydatności zgodnie z pismem Głównego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] września 2009 r. Podkreśliła ona zarazem, iż wykrycie w jakimś miejscu przeterminowanych konserw mięsnych nie powinno od razu skutkować decyzją o utylizacji wszystkich produktów. Podobnie, należy też ocenić niezgodności ze stanem faktycznym dotyczące ilości puszek (nie przekraczającej 3% ogólnej ilości), dat produkcji i numerów partii. Dokumenty zostały przy tym uzupełnione, a stan faktyczny potwierdzony przez firmę audytorską S. sp. z o.o. w W. Wreszcie, w ocenie A. T. w uzasadnieniu zabrakło wyjaśnienia roli i winy importera oraz pierwszego dostawcy firmy W. K. ZPHU "W. K." w Z. Pismem z dnia [...] listopada 2009 r. także I. sp. z o.o. w K. odwołała się od powyższej decyzji, zarzucając Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii błąd w ustaleniach faktycznych, nieprawidłowości w czasie przeprowadzanej kontroli, rażące naruszenie przepisów ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz nie wyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności. W uzasadnieniu I. sp. z o.o. zauważyła, iż nie wiadomo na jakiej podstawie został wystawiony dokument HDI z błędnymi zapisami dotyczącymi produkcji oraz dlaczego nie nawiązuje on do HDI wystawionego przez dostawcę szwedzkiego. Nie wiadomo również, na jakiej podstawie przesyłka z dnia [...] czerwca 2009 r. została zidentyfikowana z numerem HDI [...]. Zapisy na etykietach polskich naklejonych na puszkach wskazują przy tym jednoznacznie na dostawę z dnia [...] sierpnia 2008 r. lecz nie wiadomo, na jakiej podstawie A. T. nie okazała dokumentu HDI oraz faktury na 4608 szt. puszek z mięsem "Mince Meat Mix" od firmy PHU "C." organowi I instancji. W dniu [...] czerwca 2009 r. I. sp. z o.o. sprzedała łącznie 4572 szt. puszek z mięsem, które zostały odebrane przez tych odbiorców z magazynów w G. Na podstawie uzyskanych informacji firma "C." nabyła od firm "C. C." i "V.-G." łącznie 4752 szt. puszek z mięsem, a następnie dostarczyła do firmy A. T. na podstawie faktury z dnia [...] czerwca 2009 r., nr [...]. Dostarczone produkty są identyfikowane z powołanymi w załącznikach dokumentami HDI i oznaczono je etykietami polskimi, co powinny je wyróżniać w magazynie odbiorcy. Puszki te były oklejone oryginalnymi etykietami szwedzkimi, na których znajdowały się daty produkcji od 1984 r. do 1990 r., zgodnie z dokumentami HDI z dostawy z dnia [...] czerwca 2009 r. Nie można przy tym wykluczyć, że okazany w magazynie A. T. towar oznaczony etykietami w języku polskim pochodzi z dostawy z dnia [...] sierpnia 2008 r. przekazanej przez firmę "C.". Zamieszczona na etykietach polskich data przydatności powzięta jest z dokumentów HDI wystawionych przez dostawcę szwedzkiego. Wobec tego nie ma podstaw by twierdzić, że brak jest możliwości identyfikacji partii towaru, a zapisy są niewiarygodne. Przeprowadzona kontrola była zatem nieobiektywna. I. sp. z o.o. dodała ponadto, iż puszki powinny być jej zwrócone by mogła ona przekazać je zwrotnie do kontrahenta szwedzkiego. Tym bardziej, że umowa nie została ze strony tego ostatniego dotrzymana, gdyż przedmiotowe środki spożywcze nie mogły być w ogóle eksportowane do krajów Unii Europejskiej. Tymczasem skarżąca nie miała o tym wiedzy. Decyzją z dnia [...] października 2011 r., znak [...], Wielkopolski Wojewódzki Lekarz Weterynarii (1) na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 kpa w zw. z art. 105 § 1 i art. 127 § 1 kpa umorzył postępowanie odwoławcze, prowadzone w wyniku wniesienia odwołania przez I. sp. z o.o. w K., oraz (2) na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Odnosząc się do odwołania wniesionego przez I. sp. z o.o., organ wskazał, iż fakt bycia importerem puszek z mięsem na teren Polski, objętych postępowaniem administracyjnym, nie oznacza jeszcze posiadania interesu prawnego w rozumieniu art. 28 kpa. Organ wyjaśnił, iż spółka ta nie była stroną umowy sprzedaży z A. T., a dla uzyskania przymiotu strony nie jest istotny interes faktyczny. Nakaz usunięcia środka spożywczego z obrotu skierowany jest do jednostki gospodarczej, w której środek ten się znajduje, przez co nie dotyczy w tym postępowaniu interesu pośredników handlowych. I. sp. z o.o. nie sprawuje nadto kontroli nad podmiotem, u którego ujawniono konserwy z kwestionowanym mięsem. Trudno zatem przyznać jej spółce interes prawny. Przechodząc natomiast do zarzutów podniesionych przez A. T., organ zauważył, iż fakt, że mięso objęte zaskarżoną decyzję zostało wyprodukowane przed datą wejścia w życie stosownych przepisów mających na celu zabezpieczenie życia i zdrowia ludzi oraz kontrolę pochodzenia zwierząt, a także zabraniających skarmienia zwierząt mączką mięsno-kostną nie oznacza, że takie mięso jest bezpieczne i nadaje się do spożycia. Zgodnie z art. 23 rozporządzenia nr 999/2001 środki przejściowe w celu umożliwienia przejścia z istniejących regulacji na regulacje ustanowione tym rozporządzeniem kończą się najpóźniej w dniu 1 lipca 2007 r. Po tej dacie zastosowanie znajduje art. 16 powołanego rozporządzenia. Organ wyjaśnił, iż pod koniec lat 80., po pojawieniu się gąbczastej encefalopatii bydła, odkryto, że zwierzęta zarażają się przez pasze zakażoną BSE. Wprowadzono zatem szczególne wymogi dotyczące oznakowania pozwalające prześledzić drogę produktu i system ewidencyjny bydła ubijanego po wrześniu 2000 r. Od tej chwili opakowania muszą zawierać informacje umożliwiające konsumentom identyfikację danego zwierzęcia i rzeźni. Obowiązek znakowania środków spożywczych wynika ponadto z art. 45 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Przepis art. 48 powołanej ustawy stanowi, iż oznakowanie powinno być dokonane w języku polskim, zrozumiałe dla konsumenta, a napisy muszą być wyraźne, czytelne i nieusuwalne, umieszczone w widocznym miejscu, a także nie mogą być w żaden sposób ukryte, zasłonięte lub przesłonięte innymi nadrukami lub obrazkami. Organ wskazał przy tym, iż środki oznakowane datą minimalnej trwałości lub terminem przydatności do spożycia mogą znajdować się w obrocie do tej daty lub terminu. Datę tę ustala przy tym producent na podstawie własnych badań przechowalniczych. Informacji takich brak na opakowaniach z mięsem sprowadzonym ze Szwecji. Na części puszek brak jakichkolwiek informacji poza datą produkcji, a na części oklejonych etykietami polskimi podana jest jednakowa data przydatności bez względu na datę produkcji. Nie można zatem na skutek naruszenia powyższych wymogów wykluczyć, że termin przydatności do spożycia mięsa już upłynął. Środek spożywczy musi być ponadto bezpieczny dla zdrowia konsumentów oraz spełniać wymagania zdrowotne określone w przepisach prawa żywnościowego. Dotyczy to również kwestii znakowania żywności. Zgodnie z generalną zasadą żywność znajdująca się w obrocie nie może być niebezpieczna dla zdrowia i życia człowieka. Za informacje przekazywane przy znakowaniu żywności odpowiada zarazem producent zgodnie z art. 14 i art. 17 rozporządzenia nr 178/2002. Brak takich danych na etykietach, nieprawidłowości i błędy w dokumentacji HDI powodują, że puszki z mięsem wyprodukowane przed 20 laty nie nadają się do spożycia bez względu na fakt, że badania laboratoryjne, na które powoływała się A. T. nie potwierdziły toksyczności wytwarzanego przez nią środka spożywczego. Badania te nie dotyczyły zresztą wszelkich zagrożeń związanych z mięsem, bowiem badań w kierunku BSE nie można przeprowadzać na przetworzonym mięsie. Wykonane analizy ujawniły natomiast niedopuszczalne w tym środku spożywczym przekroczenie poziomu dioksyn. Pomimo, że badania wskazane przez stronę, jak i badania przeprowadzone przez prokuraturę nie dotyczyły wprost puszek z mięsem objętym zaskarżoną decyzją, to jednak był to ten sam rodzaj środka spożywczego i tego samego producenta ze Szwecji. Zgodnie tymczasem z art. 3 rozporządzenia (WE) nr 1881/2006 z dnia 19 grudnia 2006 r. ustalającym najwyższe dopuszczalne poziomy niektórych zanieczyszczeń w środkach spożywczych (Dz. Urz./ UE L nr 264 s. 5) środki spożywcze przekraczające normy zanieczyszczeń nie mogą być stosowane jako składnik spożywczy. Dioksyny należy natomiast zaliczyć do substancji szkodliwych. Organ odwoławczy uznał zarazem, iż zasadne było uznanie mięsa w konserwach wołowo-wieprzowych za materiał kat. I zgodnie z art. 4 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1774/2002 z dnia 3 października 2002 r. ustanawiającego przepisy sanitarne dotyczące produktów pochodzenia zwierzęcego nie przeznaczonych do spożycia przez ludzi (Dz. Urz. L nr 273 s. 1). W okresie wytworzenia tego produktu nie badano bowiem zwierząt w kierunku TSE (BSE w przypadku bydła) i nie usuwano materiału szczególnego ryzyka mogących wywołać u ludzi chorobę. Mięso wołowe użyte do produkcji kwestionowanych konserw nie zostało zbadane w kierunku BSE i nie ma możliwości ustalenia z jakiego kraju pochodziło bydło użyte do produkcji konserw. Szwecja należy wprawdzie od 2007 r. do państw o kontrolowanym ryzyku BSE, ale nie oznacza to, że choroba nie występowała tam wcześniej. Wykonanie dodatkowych badań jest przy tym bezprzedmiotowe, ponieważ nie wpływają one na określenie czy występują w produkcie priony BSE. Materiałem do badań jest bowiem pień mózgu zwierzęcia, a nie przetworzony produkt. Przedstawione w odwołaniu wyniki badań nie dotyczyły natomiast mięsa objętego zaskarżoną decyzją i potwierdzają one tylko, że nie było zagrożenia mikrobiologicznego. Przedmiotowe puszki z latach 80. ubiegłego wieku nie mogą być więc uznane za bezpieczne. Proces liofilizacji, jakiemu poddano mięso, nie niszczy bowiem prionów. Z kolei produkty nie spełniające wymagań prawa żywnościowego nie mogą być oznakowane i wprowadzane do obrotu jako żywność. Organ zwrócił również uwagę, że brak jest informacji na towarze na temat mięsa, jakiego użyto do produkcji konserw (poza gatunkiem) oraz z jakiego kraju pochodziło zwierzę i w jakim było wieku. Przedstawiona natomiast HDI z dnia [...] czerwca 2009 r., nr [...], wystawiona przez B. L., jest nieistotna, gdyż towar objęty tym dokumentem przeznaczony był dla firmy PHU C., a nie dla strony. Wobec braku możliwości porównania partii zakwestionowanego towaru z przedstawionym dokumentem HDI z dnia [...] czerwca 2009 r. trzeba było podjąć decyzję o utylizacji konserw mięsnych i wyrobów garmażeryjnych. Wreszcie, status strony A. T. wynika z faktu, iż to w jej firmie w trakcie kontroli ujawniono mięso i wyroby niespełniającą wymagań weterynaryjnych. Osoba działająca na rynku spożywczym jest odpowiedzialna za spełnienie wymogów prawa żywnościowego w jej przedsiębiorstwie. Podnoszone przez skarżącą odstąpienie od umowy nie ma w tym zakresie znaczenia. Pismem z dnia [...] listopada 2011 r. A. T. PPH "M." zaskarżyła opisaną wyżej decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, wnosząc o jej uchylenie wraz z decyzją ją poprzedzającą i o zasądzenie kosztów postępowania. Skarżąca zarzuciła organom błędne ustalenie (1) braku jednoznacznej identyfikacji produktu "Mince Meat Mix" w zw. z dostarczoną dokumentacją HDI, (2) błędne uznanie dokumentacji HDI za wadliwą, pomimo sprostowania przez "C." L. M. J. M. sp. j., (3) błędne przyjęcie, że wyniki badań przeprowadzony na zlecenie prokuratury mają zastosowanie w niniejszej sprawie, (4) naruszenie art. 46 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia poprzez wskazanie, iż znajduje zastosowanie do przedsiębiorców zamiast do konsumenta finalnego (skarżąca nie jest konsumentem, a produkt miał być przeznaczony do przerobienia), (5) naruszenia art. 7, art. 75, art. 77, art. 80 kpa poprzez brak wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych związanych z przedmiotowa sprawą administracyjną, (6) art. 107 § 3 kpa poprzez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej decyzji. Skarga ta została zarejestrowana pod sygnaturą IV SA/Po 1210/11, a następnie pod sygnaturą II SA/Po 1136/11. W uzasadnieniu skarżąca podtrzymała argumentację zawartą już w odwołaniu z dnia [...] listopada 2009 r. Pismem z dnia [...] listopada 2011 r. również I. sp. z o.o. wniosła skargę na opisaną decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, zarzucając jej naruszenie art. 28, art. 77 § 1 i art. 80 kpa oraz wnosząc o jej uchylenie i zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu skarżąca wskazała, iż interes prawny wywodzi z przepisów prawa cywilnego. Toczy się bowiem w chwili obecnej postępowanie przed sądem powszechnym, w którym ma przyznany jej został status interwenienta ubocznego. W zależności od wyniku tego postępowania A. T. może mieć więc roszczenie wobec skarżącej. Tym samym I. sp. z o.o. legitymuje się też interesem prawnym. Nadto, skarżąca zauważył, iż już wcześniej Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrzył jej zażalenie na postanowienie o odmowie wstrzymania decyzji administracyjnej, co powinno dodatkowo przemawiać na jej rzecz. Skarga ta została zarejestrowana pod sygnaturą II SA/Po 1109/11. W odpowiedziach na obie powyższe skargi Wielkopolski Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Poznaniu wniósł o ich oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Postanowieniem z dnia 16 lutego 2012 r. Sąd na podstawie art. 111 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153 poz. 1270 z późn. zm.) połączył obie powyższej skargi do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia, prowadząc je pod sygnaturą II SA/Po 1109/11. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje Skargi okazały się nieuzasadnione. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153 poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrole działalności organów administracji publicznej. Jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem – art. 1 § 2 powyższej ustawy. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowoadministracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przepisów prawa w odniesieniu do ustalonego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność wykładni tych przepisów. W świetle z kolei z art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153 poz. 1270), Sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, przy czym – jak wynika z treści art. 145 § 1 – Sąd uwzględnia skargę na decyzję lub postanowienie i orzeka o ich uchyleniu w sytuacji, gdy stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania, lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Na wstępie należy odnieść się do zarzutów podniesionych w skardze z dnia [...] listopada 2011 r. przez I. sp. z o.o. w K. (k. 3-7 akt sądowych). Podstawą rozstrzygnięcia w tym zakresie był art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. nr 98 poz. 1071 z późn. zm.). Jak wynika z tego przepisu, status strony posiada każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Przyjmuje się zarazem, iż interes prawny wyraża się w więzi o charakterze materialnoprawnym, polegającej na tym, iż ze względu na pewną określoną normę prawa materialnego podmiot może skutecznie domagać się określonego działania ze strony organów administracji publicznej. Taki interes musi mieć charakter konkretny, obiektywny i rzeczywisty. Na przyznanie statusu strony nie pozwala natomiast w szczególności interes faktyczny, wyrażający w zainteresowaniu strony wynikiem postępowania, bądź też interes o charakterze jedynie potencjalnym lub wywodzony tylko z norm o charakterze ogólnym. Odnosząc te uwagi do specyfiki rozważanej sprawy, należało w ocenie Sądu w pełni podzielić stanowisko organu odwoławczego, odmawiające przymiotu strony I. sp. z o.o. Z materiału zgromadzonego w aktach sprawy wynika bowiem wprost, iż decyzja o zakazie wprowadzania przedmiotowych środków spożywczych do obrotu i nakazie ich utylizacji nie mogła być skierowana do I. sp. z o.o., gdyż Spółka nie jest nawet posiadaczem przedmiotowych produktów. Ponadto, skarżąca nie jest także kontrahentem A. T. PPH "M.", adresata decyzji z dnia [...] października 2009 r., znak [...]. Nie sprawuje ona też kontroli nad zakładem, w którym wykryto kwestionowane produkty, ani nie może zrealizować zaskarżonych decyzji. Skarżąca nie wskazała poza tym żadnego przepisu prawa materialnego, z którego miałby wynikać jej interes prawny. Powoływanie się w tym wypadku na status interwenta ubocznego w postępowaniu cywilnym nie przesądza jeszcze o uzyskaniu przez nią przymiotu strony postępowania administracyjnego. Bycie interwenientem ubocznym wynika bowiem z przepisów proceduralnych, a nie materialnych i wcale nie wskazuje na istnienie przedstawionego wyżej powiązania. Podobnie trzeba też ocenić udział skarżącej w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Sprawa ta, zakończona postanowieniem z dnia 15 lutego 2011 r., sygn. akt II OZ 72/11, odnosiła się bowiem jedynie do kwestii wpadkowej – wstrzymania wykonania aktu, i jako taka nie dotyczy interesu prawnego skarżącej. Dlatego należy uznać, że jej interes ma charakter faktyczny, gdyż nie jest on bezpośredni, materialnoprawny i realny. Kwestia ewentualnych roszczeń cywilnoprawnych ma w chwili obecnej tylko potencjalny charakter. Przechodząc z kolei do zarzutów podniesionych przez A. T., trzeba zauważyć, iż podstawę rozstrzygnięcia w tym wypadku stanowiły głównie przepisy rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiające ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. Urz. UE L nr 31 s. 1). Zgodnie z art. 17 ust. 1 powołanego rozporządzenia podmioty działające na rynku spożywczym muszą zapewnić w przedsiębiorstwach, będących pod ich kontrolą, zgodność tej żywności z wymogami prawa żywnościowego właściwymi dla danej działalności oraz zapewnić kontrolowanie przestrzegania tych wymogów. Ponadto, art. 18 ust. 2-4 cytowanego rozporządzenia nakazuje by podmioty te działały tak by mogły identyfikować każdą osobę, która dostarczyła im środek spożywczy, zwierzę hodowlane bądź też substancję przeznaczoną do dodania do żywności albo którą można do nich dodać. Podmioty te powinny też utworzyć system i procedury identyfikacji innych zakładów, którym dostarczały swoje produkty, a informacje te muszą być dostępne na żądanie właściwych organów. Wreszcie, żywność wprowadzana na rynek lub która może być wprowadzona na rynek, powinna być stosownie etykietowana bądź oznakowana w celu ułatwienia możliwości jej śledzenia za pomocą stosownej dokumentacji bądź też informacji. Uszczegółowieniem tej regulacji są przepisy ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. z 2010 nr 136 poz. 914 z późn. zm.). Zgodnie z art. art. 45 ust. 1 i 2 powołanej ustawy środki spożywcze wprowadzane do obrotu są oznakowane, przez co rozumie się wszelkie informacje w postaci napisów i innych oznaczeń, w tym m.in. znaki towarowe, nazwy handlowe, elementy graficzne i symbole, dotyczące środka spożywczego i umieszczone na opakowaniu, etykiecie, obwolucie, ulotce, zawieszce i w dokumentach, które dołączone są do tego środka spożywczego lub odnoszących się do niego. Ponadto, przepis 47 ust. 4 cytowanej ustawy wskazuje, iż nazwie środka spożywczego powinny towarzyszyć informacje dotyczące postaci tego środka bądź też procesów technologicznych stosowanych w produkcji, w szczególności określające, czy jest to środek spożywczy sproszkowany, liofilizowany, głęboko mrożony, zagęszczony, wędzony – w przypadku gdy brak tej informacji może wprowadzać nabywcę w błąd. Zgodnie z kolei z art. 48 ust. 1 i 2 powołanej ustawy, środki spożywcze muszą być oznakowane w sposób zrozumiały dla konsumenta, napisy muszą być wyraźne, czytelne i nieusuwalne, umieszczone w widocznym miejscu, a także nie mogą być w żaden sposób ukryte, zasłonięte lub przesłonięte innymi nadrukami lub obrazkami. Ponadto, środki spożywcze wprowadzane do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej muszą być oznakowane co najmniej w języku polskim. Trzeba w tym miejscu podkreślić, iż wbrew twierdzeniom skarżącej, treść powyższego przepis dotyczy tylko sposobu sformułowania oznakowania towaru (stopnia jego czytelności), a nie kręgu odbiorców produktu. Nie można zatem zasadnie wywodzić, iż regulacja ta odnosi się tylko do podmiotów o statusie konsumenta. Doprecyzowaniem tego przepisu jest art. 49 ust. 1 cytowanej ustawy, wedle którego oznakowanie środka spożywczego musi zawierać informacje istotne dla ochrony zdrowia i życia człowieka, w tym (1) nazwę, pod którą środek spożywczy jest wprowadzany do obrotu, jak również (2) inne dane umożliwiające identyfikację oraz odróżnienie go od innych środków spożywczych. Wreszcie, art. 52 cytowanej ustawy nakazuje by środki te były oznakowane datą minimalnej trwałości lub terminem przydatności do spożycia i mogą znajdować się w obrocie do tej daty lub terminu. Odnosząc powyższe uwagi do specyfiki rozważanej sprawy, należy w ocenie Sądu zgodzić się ze stanowiskiem organów administracji publicznej. Z zebranego w aktach materiału dowodowego wynika bowiem, iż można było powziąć wątpliwości co do pochodzenia mięsa, użytego w kwestionowanych wyrobach. Przedstawiony HDI z dnia [...] czerwca 2009 r., znak identyfikacyjny partii wysyłkowej: [...], dotyczył bowiem produktów wytworzonych w latach 1988-1990, podczas gdy środki spożywcze powstały w istocie w roku 1984 i w latach 1987-1990 (k. nienumerowana t. 1 akt administracyjnych). Na konserwach nie znajduje się poza tym powyższy znak identyfikacyjny partii wysyłkowej, a ponadto pozycja nr 7 pisma "Handels dokument identifikation" posiada znak: [...] (k. 58 t. 3 akt administracyjnych). Mimo pisma wyjaśniającego z dnia [...] października 2009 r., przesłanego przez "C." L. M. J. M. sp. j. i załączonej wersji zmodyfikowanej HDI (k. 60-61 t. 3 akt administracyjnych), trudno ustalić z całkowitą pewnością powiązanie omawianych środków spożywczych z innymi dokumentami handlowymi. W konsekwencji nie jest wiadome, czy mięso zawarte w puszkach zbadano w kierunku BSE (gąbczasta encefalopatia bydła). Nie jest nawet znany kraj pochodzenia bydła i wieku zwierzęcia. Nie wiadomo również, czy spełnione zostały wymagania co do sposobu żywienia, ogłuszania i uboju zwierząt, z których uzyskano przedmiotowe mięso. Zaniechania te doprowadziły z kolei do naruszenia przepisów rozporządzenia (WE) nr 999/2001 Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiającego zasady dotyczące zapobiegania, kontroli i zwalczania niektórych przenośnych gąbczastych encefalopatii (Dz. Urz. L 147 s. 1). Załącznik III rozdział A pkt 2 ppkt 2 powołanego rozporządzenia nakazuje bowiem monitorowanie w drodze badań laboratoryjnych wszystkich sztuk bydła powyżej 30 miesięcy, podlegających ubojowi w celu spożycia przez ludzi. Nie można w tym zakresie również ustalić, czy materiał niebezpieczny, opisany w załączniku V pkt 1 lit. a ppkt i-iii, został usunięty w obróbce poubojowej tuszy. Nie można również stwierdzić, czy spełnione zostały warunki uchylenia zakazu z art. 16 ust. 3 powołanego rozporządzenia, opisane w jego załączniku VIII rozdział C sekcja A i B pkt a-c, ppkt i-iii. Powołany przepis zakazuje bowiem w sposób ogólny wprowadzania do obrotu jakichkolwiek produktów żywnościowych pochodzenia zwierzęcego, zawierających materiał z bydła pochodzącego z państwa lub regionu o nieustalonym ryzyku występowania BSE. Ze względu na powyższe braki zakaz ten znajduje zastosowanie również w niniejszej sprawie. Wymagań w zakresie dokumentacji pochodzenia mięsa nie mogły wprawdzie spełniać puszki wyprodukowane w Szwecji w latach 80. Nie uchyla to jednak w ogóle obowiązku przestrzegania norm prawnych już obowiązujących. Zgodnie bowiem z art. 23 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 999/2001 z dnia 22 maja 2001 r. ustanawiającego zasady dotyczące zapobiegania, kontroli i zwalczania niektórych przenośnych gąbczastych encefalopatii (Dz. Urz. L nr 147 s. 1) okres przejściowy upłynął z dniem 1 lipca 2007 r. Po tej dacie wszystkie wprowadzane do obrotu środki spożywcze powinny spełniać nowe wymagania. A. T. jako przedsiębiorca powinna zdawać sobie sprawę ze zmiany przepisów i braku możności wprowadzania do obrotu niebezpiecznych środków spożywczych wyprodukowanych w okresie poprzedzającym zmianę prawa. Oświadczenie o odstąpieniu od umowy z dnia [...] października 2009 r. wskazuje wyraźnie na świadomość niewłaściwego stanu przedmiotowej żywności (k.6-7 t.3 akt administracyjnych). Ponadto, kwestionowane środki spożywcze nie spełniają również wymogów w zakresie oznakowania. Część puszek nie posiadała bowiem w ogóle etykiet w języku polskim, na innych z kolei polska etykietka przykrywa szwedzką (k. nienumerowane t. 4 akt administracyjnych). Na niektórych z tych produktów widnieje zarazem tylko data produkcji bez daty przydatności do spożycia, podczas gdy inne określają jednolicie datę przydatności do spożycia bez względu na datę produkcji. Skarżąca nie wyjaśniła przy tym przekonująco, w jaki sposób określono termin przydatności do spożycia tych środków spożywczych. Trzeba przy tym odnotować, że powyższe okoliczności nie były w istocie negowane przez skarżącą w toku postępowania administracyjnego. W odwołaniu z dnia [...] listopada 2009 r. A. T. przyznała bowiem, iż wykryto "w jakimś miejscu [część] przeterminowanych konserw mięsnych", a ponadto liczba ok. 3% puszek, daty produkcji i numery partii były niezgodne z rzeczywistości (k. 1-3 t. 3 akt administracyjnych). Wątpliwości te znajdują odzwierciedlenie również w protokole z kontroli Powiatowego Lekarza Weterynarii w P. z dnia [...] października 2009 r., w którym stwierdzono m.in. wielokrotnie brak identyfikacji partii produkcyjnej (k. 18-20 t. 3 akt administracyjnych). Zastrzeżenia co do bezpieczeństwa kwestionowanych środków spożywczych wzmacniają wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie Prokuratury Rejonowej w K. – K. Jak wynika z pisma Prokuratora Rejonowego w K.-K. z dnia [...] grudnia 2009 r., sygn. akt [...], i pisma Państwowego Instytutu Weterynarii (Państwowy Instytut Badawczy) z dnia [...] grudnia 2009 r., znak [...], w produktach tej samej klasy co kwestionowane środki spożywcze poziom dioksyn był zbyt wysoki (k. nienumerowane t. 4 akt administracyjnych). Wprawdzie wynik ten nie dotyczy wprost mięsa, objętego zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2009 r., lecz ze względu na masową produkcję towaru "Mince Meat Mix" można sądzić, iż podobne ryzyko zachodzi także w niniejszej sprawie. Trzeba przy tym odnotować, iż już sam poziom dioksyn w ocenie biegłego wystarczał do dyskwalifikacji produktu jako środka spożywczego, przeznaczonego dla człowieka. Poza tym wątpliwości musi budzić także fakt, iż przedmiotowe produkty nie miały być w ogóle przeznaczone na sprzedaż do krajów Unii Europejskiej. Zaniechania te wzmacniają jeszcze dotychczasowe zastrzeżenia co do bezpieczeństwa środków spożywczych, objętych decyzją z dnia [...] października 2009 r. Nie wydają się przy tym w ocenie Sądu przekonujące kontrargumenty, jakie podnosi skarżąca. Trafnie bowiem zauważa organ II instancji, iż Szwecja dopiero od 2007 r. należy do państw o kontrolowanym ryzyku BSE, co nie pozwala przyjąć z całkowitą pewnością, iż wcześniej choroba ta nie występowała w tym kraju. Ponadto, braki w dokumentacji HDI i oznakowaniu towaru sprawiają, iż nie można także wykluczyć, że mięso pochodziło z innego kraju, np. o wysokim ryzyku choroby BSE, a w Szwecji było jedynie przetwarzane. Niebezpieczeństwo kwestionowanych środków spożywczych polega także na tym, że nie jest w świetle obecnego stanu techniki możliwe zweryfikowanie zawartego w nich mięsa wołowego na obecność szkodliwych prionów BSE. Takie badanie można bowiem przeprowadzić tylko poprzez analizę pnia mózgu zwierzęcia, czego w niniejszej sprawie nie można było wykonać. Trzeba przy tym od razu zauważyć, iż przepis art. 14 ust. 1 i 2 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. bezpieczeństwa żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. Urz. L 131 s. 1) wskazuje jednoznacznie, iż żaden niebezpieczny środek spożywczy nie może być wprowadzany na rynek. W tej mierze za niebezpieczny uważa się taki środek, który jest szkodliwy dla zdrowia lub nie nadaje się do spożycia przez ludzi. W kontekście niniejszej sprawy nie powinno ulegać wątpliwości, iż ryzyko zakażenia mięsa chorobą BSE oraz brak prawidłowego oznaczenia terminu jego przydatności do spożycia wyczerpuje obie powyższe przesłanki. Wobec wykrycia tych niezgodności organy administracji publicznej były uprawnione do podjęcia kwestionowanych przez skarżącą działań, do czego zresztą zobowiązuje je art. 54 rozporządzenia (WE) nr 882/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie kontroli urzędowych przeprowadzanych w celu sprawdzenia zgodności z prawem paszowym i żywnościowym orasz regułami dotyczącymi zdrowia zwierząt i dobrostanu zwierząt (Dz. Urz. UE L nr 165 s. 1). Wreszcie, trzeba także wskazać, iż wbrew twierdzeniom zawartym w skardze A. T., organy administracji publicznej w sposób wyczerpujący zebrały materiał dowodowy i wnikliwe ustaliły oraz rozpatrzyły stan faktyczny. Tym samym wypełnione zostały też postanowienia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa, regulujące powyższe kwestie. W tej sytuacji Sąd rozpoznając sprawę w granicach skarg nie znalazł podstaw do jej uwzględnienia. Skargi jako bezzasadne podlegały oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153 poz. 1270 z późn. zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło