VI SA/Wa 231/12

WyrokWSA w Warszawie2012-04-27

Skład orzekający: Pamela Kuraś - Dębecka, Piotr Borowiecki, Jolanta Królikowska-Przewłoka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, uznając, że zgłoszenie znaku nie nastąpiło w złej wierze i nie naruszało prawa do firmy skarżącej?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że Urząd Patentowy RP dopuścił się istotnych naruszeń przepisów procedury administracyjnej, w szczególności poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy i pominięcie kluczowego dowodu dotyczącego ciągłości prawa do firmy skarżącej. Sąd nie podzielił stanowiska organu co do braku naruszenia prawa do firmy, wskazując na konieczność ponownej analizy dowodów i argumentów skarżącej.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "R.", twierdząc, że został on zgłoszony w złej wierze i narusza jej prawo do firmy, które prowadzi od 1993 r. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając, że skarżąca nie udowodniła ciągłości swojej działalności gospodarczej w latach 2001-2006, a uprawniony do znaku działał w dobrej wierze, używając oznaczenia "R." w nazwie swojej firmy od 1997 r. Skarżąca zaskarżyła decyzję do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym pominięcie istotnych dowodów.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 kwietnia 2012 r. sprawy ze skargi A. K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2010 r. nr Sp. [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy [...] nr [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej A. K. kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2010 r., nr [...], Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej - działając na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm. - zwanej dalej także: p.w.p.), a także art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. - po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] grudnia 2010 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy R. nr [...], udzielonego na rzecz W.R. - prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: "R. Zakład Wyprawy Skór W. R." z siedzibą we W. (dalej: także uprawniony lub uczestnik postępowania) na wniosek A.K. - prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą: "R ONLINE A.K." z siedzibą w K. (dalej także: wnioskodawca lub skarżąca) – oddalił wniosek (pkt 1 decyzji) oraz przyznał uprawnionemu – W.R. – prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą: "R. Zakład Wyprawy Skór W. R." od skarżącej A.K. - prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą: "R. ONLINE A.K." kwotę 1.600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2 decyzji). Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: W dniu [...] października 2009 r. wpłynął do Urzędu Patentowego RP wniosek A.K. - prowadzącej działalność pod firmą: "R. ONLINE" z siedzibą w K. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy R. o numerze [...], które zostało udzielone na rzecz W.R. - prowadzącego działalność pod firmą: "R. Zakład Wyprawy Skór W. R." z siedzibą we W., zaś przeznaczone do sygnowania następujących towarów i usług: futra skórzane, błamy futrzane, obszycia futerkowe skórzane, pompony futerkowe skórzane, łamówki futerkowe skórzane, kołnierze futerkowe skórzane, mankiety futerkowe skórzane, galanteria skórzana, skóry zwierzęce, skóry wyprawione i barwione naturalnie, skóry futerkowe surowe, naturalne; futra futerkowe naturalne, kurtki futerkowe naturalne, kurtki skórzane, etole futerkowe skórzane, kołnierze futerkowe ze skór; futra futerkowe naturalne, kurtki futerkowe naturalne, kurtki skórzane, etole futerkowe skórzane, kołnierze futerkowe ze skór; wyprawa i uszlachetnianie skór futerkowych - w klasach 18, 25 i 40. Wnioskodawca, jako podstawę prawną swojego żądania, wskazał art. 164 w związku z art. 131 ust. 1 pkt. 1, 2 i 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Według wnioskodawcy sporny znak towarowy R. został zgłoszony do Urzędu Patentowego RP w złej wierze. Wnioskodawca wskazał, że w dacie zgłoszenia spornego znaku do ochrony prowadził od 13 lat w sposób nieprzerwany działalność gospodarczą w identycznym zakresie pod firmą R. - najpierw w formie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej dokonanego w dniu [...] sierpnia 1993 r., a następnie w formie spółki cywilnej pod nazwą R. s.c. Wnioskodawca wskazał ponadto, że obecnie działa pod firmą "R. ONLINE" A.K.. Skarżąca stwierdziła natomiast, że uprawniony z rejestracji spornego znaku – W. R. swoją działalność gospodarczą rozpoczął pod firmą "R. Zakład Wyprawy Skór" w dniu [...] stycznia 1997 r., czyli znacznie później, niż wnioskodawca, która działalność pod firmą R. rozpoczęła już [...] sierpnia 1993 r., prowadząc na szeroką skalę produkcję i dystrybucję dóbr luksusowych, jaką jest odzież szyta ze skór. Zdaniem skarżącej, o rozmiarach produkcji w latach 1996-1997, kiedy to uprawniony ze spornego znaku towarowego zakładał swoją firmę, świadczą zachowane dokumenty na zakup podszewki w ilości 3 780 m tylko w okresie [...] sierpnia 1996 r. – [...] stycznia 1997 r. niezbędnej do wyprodukowania około 1 250 sztuk futer (dowody wymienione w pkt 4 i 5 niniejszego uzasadnienia). W tej sytuacji skarżąca stwierdziła, że nie było możliwe, że W. R., rozpoczynając w 1997 r. działalność gospodarczą - "R. Zakład Wyprawy Skór", w tak wąskiej i szczególnej branży, jaką jest wyprawa skór nie wiedział o działalności gospodarczej prowadzonej od 1993 r. przez skarżącą. Pomimo tego W.R. rejestrując swoją firmę zrobił to pod nazwą "R. Zakład Wyprawy Skór", być może już w tej dacie wykorzystując pozycję skarżącej do wprowadzania w błąd co do pochodzenia towarów uczestników rynku. Zdaniem skarżącej, zawarcie w nazwie firmy słowa R. stanowiącego cudzą nazwę handlową, a następnie zgłoszenie znaku towarowego celem uzyskania prawa ochronnego stanowi czyn nieuczciwej konkurencji. W opinii skarżącej, udzielenie prawa ochronnego na sporne oznaczenie na rzecz uprawnionego narusza prawo do firmy skarżącej. Zgodnie bowiem z art. 131 ust. 1 pkt 1. p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Skarżąca powołała się w tym zakresie na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 marca 2006 r. (II GSK 15/05), który NSA stwierdził, że "nazwa firmy identyfikująca podmiot gospodarczy na rynku jest odpowiednikiem nazwiska osoby fizycznej stanowi zatem dobro osobiste w rozumieniu art. 23 kodeksu cywilnego", zaś "w przypadku kolizji firma-znak towarowy ochronę przyznaje się temu podmiotowi, którego firma/znak towarowy wcześniej zaistniał na rynku". Skarżąca stwierdziła, że nabyła prawo do firmy cztery lata wcześniej od uprawnionego i trzynaście lat przed dokonaniem zgłoszenia w Urzędzie Patentowym spornego znaku towarowego. Zdaniem skarżącej, działania uprawnionego wyraźnie dowodzą, że sporny znak towarowy R. został zgłoszony do Urzędu Patentowego RP w złej wierze, co stanowi podstawę unieważnienia znaku na podstawie przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1. p.w.p. Wnioskodawca wskazał, że prowadzący od wielu lat na szeroką skalę działalność gospodarczą, w tym dokonujący sprzedaży produkowanej przez siebie luksusowej odzieży w postaci futer poprzez Internet, czyli docierając do odbiorców co najmniej na terenie całego kraju, w dniu [...] maja 2009 r. otrzymał od pełnomocnika uprawnionego pismo wzywające do zaprzestania używania w nazwie firmy elementu R.. Skarżąca podkreśliła, że w dniu [...] czerwca 2009 r. skarżąca otrzymała "Ostateczne wezwanie przesądowe" od pełnomocnika działającego w imieniu uprawnionego. Wezwanie dotyczyło zaprzestania "bezprawnego" naruszania znaku towarowego uprawnionego ze znaku, jak również stanowiło wezwanie do zapłaty kwoty 32 tysięcy złotych tytułem odszkodowania za "bezprawne używanie znaku". Skarżąca wskazała, że uprawniony ze spornego znaku towarowego w dacie zgłoszenia swojego znaku prowadził wyłącznie lokalną działalność gospodarczą, gdyż objęcie swym zasięgiem całego kraju umożliwiło mu dopiero wykupienie domeny internetowej r.com.pl, co nastąpiło w dniu [...] grudnia 2006 r., a więc już po zgłoszeniu spornego znaku do ochrony. Ponadto - zdaniem skarżącej - uprawniony określając kwotę odszkodowania na wielkość rzędu 32 tysięcy złotych musiał się orientować w szerokim rozmiarze działalności gospodarczej prowadzonej przez wnioskodawcę. Zdaniem skarżącej, uprawniony naruszając jej prawa podmiotowe dokonał zgłoszenia znaku wyłącznie w celu: uzyskania walorów finansowych od wnioskodawcy, zamknięcia skarżącej - która wcześniej samodzielnie zapewniła znakowi R. pewną pozycję na rynku ogólnokrajowym - drogi do tego rynku, przechwycenia klienteli skarżącej po wykupieniu domeny internetowej, a także wykorzystania wypracowanej pozycji skarżacej na rynku ogólnokrajowym. Ponadto skarżąca uznała, że zachowanie uprawnionego, który poinformował skarżącą, iż w dniu [...] września 2009 r. skierował do sądu powództwo o naruszenia przez nią prawa do znaku R., stanowi kolejny dowód na działanie uprawnionego w złej wierze. W odpowiedzi na wniosek o unieważnienie prawa ochronnego do znaku towarowego R., uprawniony do spornego znaku towarowego w piśmie skierowanym do organu nie zgodził się z powyższymi zarzutami. W uzasadnieniu uprawniony stwierdził, że argumenty strony skarżącej są całkowicie chybione i bezpodstawne. Przede wszystkim uprawniony, odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., stwierdził, że nazwa R. była używana przez niego, jako część nazwy jego działalności, w sposób nieprzerwany od 1997 r., stąd nie można zgodzić się ze skarżącą, że uprawniony działa w złej wierze. Uprawniony stwierdził ponadto, że w literaturze przedmiotu przyjmuje się, iż "w złej wierze działa ten, kto wie lub ze względu na okoliczności powinien wiedzieć, że prawo mu nie służy". Zdaniem uprawnionego, wyżej przytoczona reguła nie znajduje zastosowania w przedmiotowej sprawie, albowiem uprawnionemu używającemu nieprzerwanie przez 10-letni okres oznaczenia R. bez żadnych wątpliwości służyło prawo do zgłoszenia spornego znaku. Ponadto uprawniony ze spornego znaku towarowego uznał, iż twierdzenia skarżącej o szerokiej znajomości jej firmy w kręgu kuśnierskim w tym czasie, oraz o szczególnej i wąskiej branży, jaką jest wyprawa skór i szycie futer - są mocno przesadzone i nie zostały poparte żadnymi dowodami. Zdaniem uprawnionego, w każdym dużym mieście w tamtym czasie funkcjonowało od kilku do kilkunastu zakładów i spółdzielni kuśnierskich, a w małych i średnich miastach po kilka. Według uprawnionego, lkalność zakładów kuśnierskich wynika ze specyfiki tej działalności, gdyż uszycie futra bądź kożucha wymaga w zdecydowanej większości obecności zamawiającego celem dopasowania dość kosztownego okrycia do figury. Ponadto wnioskodawca stwierdził, iż załączone do wniosku o unieważnienie dwie faktury potwierdzające nabycie znacznej ilości materiału nie świadczą w żadnym stopniu o wyjściu ponad lokalną działalność. W konsekwencji uprawniony uznał, że nie sposób przypisać mu złej wiary w momencie zgłoszenia znaku do ochrony, gdyż w świetle powyższego nie wydaje się być prawdopodobne, iż mógł on przypuszczać, że na terenie K. istnieje lokalny zakład kuśnierski wykorzystujący w nazwie element R.. Ponadto uprawniony wskazał, iż przytoczona przez stronę skarżącą okoliczność, że uprawniony rozpoczął używanie oznaczenia R. cztery lata później, niż skarżąca, nie ma żadnego znaczenia, gdyż obie działalności w latach 90-tych miały lokalny charakter, ich siedziby - a co za tym idzie równikeż klienci - znajdowały się w dwóch różnych miastach, więc nie zachodziło ryzyko wprowadzenia klientów w błąd co do źródła pochodzenia towarów. Zdaniem uprawnionego, nie można również doszukać się złej wiary po jego stronie z faktu wystosowania do wnioskodawcy listu wzywającego do natychmiastowego zaprzestania stosowania przez skarżacą oznaczenia R.. Ponadto uprawniony stwierdził, że według jego wiedzy działalność skarżącej pod nazwą “R. ONLINE" została wpisana do ewidencji we wrześniu 2006 r. W tym wpisie nie istnieje jakakolwiek wzmianka, iż jest to kontynuacja działalności rozpoczętej w 1993 r. Uprawniony zwrócił również uwagę na fakt, że twierdzenie skarżącej, iż w 2006 r. (to jest w dacie zgłoszenia) przysługiwało mu prawo do firmy nie jest tak oczywiste, jak to zostało przedstawione we wniosku o unieważnienie. Zdaniem uprawnionego, wnioskodawca nie potrafi udokumentować ciągłości funkcjonowania swojej firmy. Według uprawnionego, z załączonych do wniosku o unieważnienie prawa ochronnego dowodów wynika, że działalność gospodarcza z oznaczeniem R. była przez [...] podmioty prowadzona w okresach: [...] września 1993 r. - [...] listopada 1997 r., [...] listopada 1997 r. – [...] kwietnia 2001 r., [...] września 2006 r. do chwili obecnej. W tej sytuacji uprawniony uznał, że z powyższych informacji należy wywnioskować, że pomiędzy rokiem 2001 a 2006 skarżąca nie prowadziła działalności gospodarczej. Zdaniem uprawnionego, z powyższego wynika, że nie ulega wątpliwości, że uprawniony w 2006 roku, rozszerzając swoją działalność na większy obszar kraju, miał prawo zgłosić do Urzędu Patentowego znak słowno-graficzny R., którego część słowna stanowi od 1997 r. część jego firmy. Uprawniony zauważył także, że postępowania o unieważnienie prawa ochronnego w sprawie niemalże identycznej do niniejszej sprawy były prowadzone przez Urząd Patentowy (Sp.24/03 znak FIDES oraz Sp. 44/02 znak HADES). Uprawniony przypomniał, że wnioski o unieważnienie w obu sprawach zostały oddalone. Uprawniony ze spornego znaku towarowego stwierdził, że skoro na dzień opracowania odpowiedzi na wniosek o unieważnienie jego prawa nie można stwierdzić jednoznacznie, czy skarżąca prowadziła nieprzerwanie działalność gospodarczą z użyciem w nazwie firmy oznaczenia R., przedstawił on zarzut w dwóch wersjach. W tej sytuacji uprawniony wskazał, że jeśliby przyjąć, iż wnioskodawca nie prowadził działalności gospodarczej w okresie 2001-2006 r., to należałoby uznać, że według stanu na miesiąc październik 2006 r. skarżąca nie dysponowała żadnym prawem z uwagi na fakt, iż jej prawo do firmy na skutek nieużywania wygasło. W opinii uprawnionego, z utrwalonego orzecznictwa wynika bowiem, że prawo do firmy, na które powołuje się skarżąca, nie jest prawem wiecznym, zaś jego ochrona jest ściśle związana z rzeczywistym czasem korzystania z tego oznaczenia w obrocie gospodarczym. Jeśli korzystanie ustaje, to także ustaje ochrona. Uprawniony wywnioskował, że ochrona ta ustaje (przez analogię do art. 169 ust. 1 p.w.p.) po pięciu latach nieużywania firmy. Z kolei, jeśliby przyjąć założenie, że skarżąca prowadzi nieprzerwanie działalność pod nazwą R. od 1993 r. do chwili obecnej - należy zgodzić się z nią, że przysługuje jej prawo do firmy. Jednakże, zdaniem uprawnionego, należałoby wtedy wziąć pod uwagę to, iż w 2006 roku prawo to miało lokalny charakter, a ustawodawca w ustawie - Prawo własności przemysłowej przewidział możliwość uzyskania prawa ochronnego na oznaczenie używane wcześniej w nazwie lokalnej firmy (art. 160 p.w.p.). Niezależnie od powyższego uprawniony stwierdził, iż - wbrew zarzutom skarżącej - nie dostrzega jakiejkolwiek kolizji pomiędzy swoim prawem do firmy, a prawem do firmy strony skarżącej. Ponadto uznał, że taka kolizja nie istniała również w 1997 r., a także w 2006 r. oraz nie istnieje również aktualnie. Uprawniony stwierdził,że nie dostrzega kolizji pomiędzy prawem do firmy, a znakiem towarowym, natomiast dostrzega kolizję pomiędzy jego zarejestrowanym znakiem towarowym, a niezarejestrowanym znakiem towarowym wnioskodawcy. Ponadto, zdaniem uprawnionego, nie można uznać, iż wnioskodawca używając w domenie internetowej i na stronach www oznaczenia R. wykonywał swoje prawo podmiotowe, gdyż zgodnie z orzecznictwem i doktryną używa on oznaczenia nie w charakterze zarejestrowanej firmy, do której przysługuje mu prawo, ale w charakterze niezarejestrowanego znaku towarowego (zgodnie z dominującym poglądem doktryny używanie takiego znaku nie prowadzi do powstania prawa podmiotowego). Wykluczona jest więc także możliwość kolizji znaku uprawnionego i znaku skarżącej jako kolizji dwóch praw podmiotowych. Na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP, która odbyła się w dniu [...] sierpnia 2010 r. pełnomocnik uprawnionego podtrzymał argumenty zawarte w odpowiedzi na wniosek o unieważnienie. Natomiast pełnomocnik strony skarżącej doprecyzował podstawę prawną wniosku o unieważnienie określając ją jako: art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. i pozostawił art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Wskazał również interes prawny skarżącej, którego strona dopatruje się w wezwaniach kierowanych do skarżącej przez uprawnionego o zaprzestanie działalności pod groźbą sprawy sądowej. Ponadto strona skarżąca dołączyła do protokołu pismo, w którym stwierdziła, że firma jest prawem podmiotowym bezwzględnym, przysługującym każdemu przedsiębiorcy także tym osobom fizycznym, które prowadzą działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej. Skarżąca stwierdziła, iż - wbrew zarzutom uprzawnionego - wykazała, że używała nieprzerwanie oznaczenia R. od 1993 r. Na kolejnej rozprawie w dniu [...] grudnia 2010 r. pełnomocnik skarżącej przedłożył pismo procesowe. W piśmie tym potwierdził argumenty zawarte we wniosku o unieważnienie z dnia [...] grudnia 2009 r. W wyniku rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP - działając na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 1 p.w.p., a także art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. - decyzją z dnia [...] grudnia 2010 r., nr [...], oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy R. nr [...] (pkt 1 decyzji) oraz przyznał uprawnionemu od skarżącej 1.600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2 decyzji). W uzasadnieniu decyzji organ, powołując się na przepis art. 164 p.w.p., stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie wnioskodawca wykazał swój interes prawny w żądaniu unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy R.. Zdaniem organu, interes ten wynika z wezwań kierowanych do skarżącej przez uprawnionego o zaprzestanie działalności z używaniem elementu słowengo R. pod groźbą skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. Ponadto Kolegium Orzekające uznało, że ze względu na częściową zbieżność funkcji nazwy przedsiębiorstwa (firmy) i znaku towarowego może dojść do kolizji między firmą i znakiem. Kolegium wyjaśniło, że można wyróżnić - na podstawie kryterium pierwszeństwa - dwie grupy przypadków takiej kolizji: a) firma z wcześniejszym pierwszeństwem i znak towarowy z późniejszym pierwszeństwem, b) znak towarowy z wcześniejszym pierwszeństwem i firma z późniejszym pierwszeństwem. Pierwszy przypadek jest uregulowany w art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Z tego przepisu, zdaniem organu - wynika, że prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich, w tym niewątpliwie prawa do oznaczeń wyróżniających przedsiębiorstwo z wcześniejszym pierwszeństwem, wyłączają z ochrony zgłoszony znak towarowy z późniejszym pierwszeństwem. Zdaniem organu, wyłączenie następuje w zakresie, w jakim prawo ochronne i używanie kolizyjnego znaku towarowego naruszyłoby prawa do firmy. W uzasadnieniu organ stwierdził, że w przypadku znaku towarowego R. mamy do czynienia z dwoma przedsiębiorcami, którzy prowadzą działalność pod nazwą R.. Organ zauważył, że uprawniony rozpoczął swoją działalność w dniu [...] stycznia 1997 r. pod firmą: "R. ZAKŁAD WYPRAWY SKÓR" i do chwili obecnej prowadzi ją w sposób nieprzerwany. Zdaniem organu, sytuacja skarżącej jest bardziej skomplikowana. Organ podkreślił, że z dowodów dostarczonych przez uprawnionego wynika, że A. K. w dniu [...] września 1993 r. rozpoczęła działalność gospodarczą wpisaną pod firmą R., a następnie została z niej wykreślona z dniem [...] listopada 1997 r. (kopia decyzji Prezydenta Miasta K. z dnia [...] grudnia 1997 r. - karta 10 akt administracyjnych), natomaist w dniach [...] listopada 1997 r. - [...] kwietnia 2001 r. A. K. prowadziła działalność razem z mężem pod firmą: R. s.c. A. M. K. Z. (kopia decyzji Prezydenta Miasta K. z dnia [...] kwietnia 2001 r. – k 9 akt administracyjnych). Skarżąca dołączyła także zaświadczenie z dnia [...] maja 2009 r., z którego wynika zmiana wpisu do ewidencji działalności gospodarczej prowadzonej przez Prezydenta Miasta K.. Z zaświadczenia wynika także, iż A. K. rozpoczęła działalność “R. ONLINE" w dniu [...] września 2006 r. (k. 29 akt administracyjnych). Mając na względzie zgroamdzony materiał dowodowy, Urząd Patentowy RP uznał za niezasadny zarzut naruszenia przepisu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., który stanowi o nieudzielaniu praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste i majątkowe osób trzecich. Zdaniem organu, skarżąca nie była w stanie udowodnić, że prowadziła działalność gospodarczą w latach 2001-2006 r. Zdaniem organu, pięcioletnia przerwa w prowadzeniu przedsiębiorstwa nie może skutkować zachowaniem prawa do firmy. Organ uznał, że skarżąca nie udowodniła, że prawo do firmy przysługiwało jej wcześniej. Ponadto, zdaniem organu, fakt, że sporny znak został zgłoszony później niż skarżąca A. K. rozpoczęła działalność pod firmą R. ONLINE nie ma znaczenia, gdyż uprawniony od 1997 roku prowadził swoje przedsiębiorstwo pod nazwą R.. Ustosunkowując się z kolei do zarzutu skarżacej dotyczącego naruszenia przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., Urząd Patentowy RP stwierdził, że dokonanie zgłoszenia znaku towarowego w warunkach istnienia złej wiary jest bezwzględną przeszkodą rejestracji znaku towarowego. Organ podkreślił, że zła wiara nie została zdefiniowana ani na gruncie ustawy o znakach towarowych z 1985 r., ani też na gruncie obecnie obowiązującej ustawy - Prawo własności przemysłowej. Organ wskazał, że w literaturze przyjmuje się (vide: R. Skubisz, Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze (wybrane problemy)" w Rozprawach prawniczych. Księga pamiątkowa Profesora Maksymiliana Pazdana, Wyd. Zakamycze 2005 r., s. 1339 i nast.), że pojęcie "złej wiary" jest pojęciem niezależnym od pojęcia "złej wiary" przyjętego w prawie cywilnym. Zła wiara, w świetle art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., to nie tylko świadomość niezgodnego stanu rzeczy z rzeczywistym stanem prawnym, brak takiej świadomości, która jest wynikiem niedbalstwa, ale również nieuczciwe zgłoszenie znaku towarowego. Zdaniem organu, zła wiara nie jest uzależniona od subiektywnego stanu osoby działającej, ale w zakres tego pojęcia należy przyjąć także obiektywnie zdarzenia i okoliczności. Chodzi tutaj o takie zdarzenia, które w sposób jednoznaczny potwierdzają, iż dokonane zgłoszenie spornego znaku było nieuczciwe "zarówno w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też zwłaszcza interesów innych przedsiębiorców" (R. Skubisz, Zgłoszenie znaku towarowego...). Organ podkreślił, że zarówno w prawie wspólnotowym, jak i w prawie polskim przepisy nie precyzują pojęcia "zła wiara". Przyjmuje się, że "zgłoszenie w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub w wyniku niewiedzy, będącej następstwem niedołożenia należytej staranności, o istnieniu cudzego prawa, które może być przez to naruszone lub jest dokonane w innym celu niż nabycie prawa w celu odróżniania własnych towarów". Organ zwrócił uwagę, iż "zła wiara powinna być ujęta obiektywnie, a więc z odwołaniem się do okoliczności w jakich działał zgłaszający" (tak m.in. E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2005 r., s. 205; podobnie: H. Żakowska-Henzler, Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2005 r.). Mając na względzie powyższe stanowisko doktryny, Urząd Patentowy RP uznał, iż skarżąca nie udowodniła, że uprawniony z prawa ochronnego na sporny znak towarowy R., zgłaszając ów znak - działał w złej wierze. Organ wskazał, że uprawniony i wnioskodawca nie byli związani żadnymi umowami handlowymi, czy też w inny sposób nie byli powiązani gospodarczo. Organ stwierdził ponadto, że niewątpliwie za zgłoszenie znaku w złej wierze uznaje się zgłoszenie w celu zawłaszczenia cudzego znaku. Zawłaszczenie będzie występować również wówczas, gdy zgłaszający zgłosi do rejestracji znak podobny do znaku konkurenta (kontrahenta). Zdaniem organu, uprawniony zgłosił do ochrony oznaczenie, które używał w swojej działalności nieprzerwanie od [...] stycznia 1997 r. i samodzielnie pracował na dobre imię przedsiębiorstwa prowadzonego pod firmą R., co potwierdzają dokumenty nadesłane do sprawy przez uprawnionego. Uzasadniejąc zwrot kosztów postępowania, organ – powołując się na m.in. przepis art. 98 § 1 k.p.c. – uznał, iż zasadne jest przyznanie uprawnionemu kwoty 1.600 złotych. Pismem z dnia [...] stycznia 2012 r. skarżąca, reprezentowana przez rzecznika patentowego, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Urzędu Patentowego RP. Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz zasądzenie na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, strona zarzuciła organowi: 1) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w zw. z art. 164 p.w.p. - z powodu błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania tego przepisu - poprzez nieprawidłową ocenę przesłanki będącej przeszkodą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy R. nr [...], którego używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich i w związku z tym bezpodstawne uznanie, że w dacie zgłoszenia wspomniany znak towarowy spełniał ustawowe warunki udzielenia prawa ochronnego; 2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. w zw. z art. 164 p.w.p. - z powodu błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania tego przepisu - poprzez nieprawidłową ocenę przesłanki będącej przeszkodą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy R. nr [...], który został zgłoszony w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony i w związku z tym bezpodstawne uznanie, że w dacie zgłoszenia wspomniany znak towarowy spełniał ustawowe warunki udzielenia prawa ochronnego; 3) naruszenie prawa procesowego: a) art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 7 i art. 10 k.p.a. oraz art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez: - nieuwzględnienie (pominięcie) materiału dowodowego strony Skarżącej przedłożonego na okoliczność wykazania, iż jej prawo do firmy istnieje w sposób ciągły nieprzerwanie od 1993 r. do dnia dzisiejszego, - nieuwzględnienie (pominięcie) materiału dowodowego przedłożonego przez stronę skarżącą na okoliczność wykazania, iż jej zasięg działalności gospodarczej w dacie zgłoszenia znaku towarowego miał charakter ponadlokalny, tj. ogólnopolski i międzynarodowy, - nieuwzględnienie (pominięcie) materiału dowodowego strony skarżącej przedłożonego na okoliczność wykazania, iż uprawniony do spornego znaku towarowego miał świadomość zgłoszenia wspomnianego oznaczenia do Urzędu Patentowego w złej wierze, b) art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. - poprzez niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego sprawy i wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o błędne założenia natury faktycznej i prawnej, nieznajdujące oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym i rzeczywistym stanie sprawy. Ponadto nastąpiło w tym przypadku nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący materiału dowodowego oraz nie wyjaśniono wszystkich okoliczności mających wpływ na bieg sprawy, c) art. 107 § 1 i 3 k.p.a. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. - poprzez brak należytego wyjaśnienia stronie przesłanek, którymi Urząd Patentowy kierował się przy rozstrzyganiu sprawy. W uzasadnieniu skarżąca, odnosząc się do zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w zw. z art. 164 p.w.p. - wyjaśniła, że w dniu [...] września 1993 r. rozpoczęła ona działalność gospodarczą pod firmą "R.". Następnie w dniu [...] listopada 1997 r. została z niej wykreślona. Jednocześnie dzień wcześniej przed wspomnianym wykreśleniem, tj. w dniu [...] listopada 1997 r., rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej razem ze swoim mężem pod firmą "R." s.c. K.A. M., K. Z.. Wspomniana działalność w formie spółki cywilnej została wykreślona z rejestru w dniu [...] kwietnia 2001 r. Wcześniej, bo w dniu [...] grudnia 1999 r. rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej mąż skarżącej pod nazwą "R." K. Z., przy czym w ewidencji działalności gospodarczej skarżąca A. K. została oficjalnie wpisana jako pełnomocnik ww. przedsiębiorcy. Następnie w dniu [...] września 2006 r. skarżąca rozpoczęła działalność gospodarczą pod firmą A. K. R. ONLINE, która trwa do dnia dzisiejszego. Mając na uwadze powyższe skarżąca wskazała, że od dnia [...] września 1993 r. do dnia dzisiejszego istnieje po stronie skarżącej prawo do firmy, w którym głównym i wyróżniającym elementem jest element "R.". Skarżąca stwierdziła, że na przestrzeni ponad 18 lat, bez ani jednego dnia przerwy, zawsze prowadziła samodzielnie bądź wspólnie z mężem (jako wspólnik spółki cywilnej albo oficjalnie ustanowiony pełnomocnik) działalność gospodarczą oznaczoną firmą z wyróżniającym się elementem "R.". W skardze strona podkreśliła ponadto, że zawsze łączyła ją z małżonkiem wspólność majątkowa. Ponadto strona skarżąca zauważyła, że wszystkie kolejne działalności gospodarcze były prowadzone pod tym samem adresem siedziby, tj. w K. ([...]) na ul. B. oraz obejmowały ten sam przedmiot działalności, tj. w szczególności m. in. produkcja odzieży, a w tym przede wszystkim wyrobów futrzarskich oraz usługi w zakresie branży skórzanej, jak również usługi związane z wprowadzaniem takich towarów do obrotu gospodarczego. Zatem, zdaniem skarżącej, została zachowana ciągłość prawa do firmy. W związku z powyższym strona skarżaca podkreśliła, iż W. R. -uprawniony ze spornego znaku towarowego R. nr [...] rozpoczął swoją działalność gospodarczą dopiero w dniu [...] stycznia 1997 r. pod nazwą Zakład Wyprawy Skór R. W. R. z siedzibą we W.. Natomiast sporny znak towarowy R. nr [...] został zgłoszony przez wskazany podmiot do Urzędu Patentowego dopiero w dniu [...] października 2006 r. W opinii strony skarżącej, uprawniony ze spornego znaku towarowego rozpoczął działalność gospodarczą i zgłosił do ochrony swoje oznaczenie znacznie później po dacie rozpoczęcia działalności gospodarczej przez podmiot wnioskujący o unieważnienie tego znaku. Zdaniem skarżacej, uprawniony ze spornego oznaczenia dokonał jego zgłoszenia w celu uzyskania prawa ochronnego z naruszeniem prawa do firmy skarżącej, co jest równoznaczne z naruszeniem dóbr osobistych, i wyczerpuje treść art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. W związku z powyższym skarżaca wskazała, że Urząd Patentowy wydając zaskarżoną decyzję naruszył treść 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., gdyż uznał, że nie było ciągłości prawa do firmy i w związku z tym uprawniony ze znaku miał prawo go zgłosić. Mając na uwadze powyższe strona skarżaca wskazała, że od dnia [...] września 1993 r. do dnia dzisiejszego istnieje po stronie skarżącej prawo do firmy, w którym głównym i wyróżniającym elementem jest element słowny "R.". Na przestrzeni ponad 18 lat, bez ani jednego dnia przerwy, skarżąca zawsze prowadziła samodzielnie, bądź wspólnie z mężem (jako wspólnik spółki cywilnej albo oficjalnie ustanowiony pełnomocnik) działalność gospodarczą oznaczoną firmą z wyróżniającym się elementem "R.". Strona skarżaca podkreśliła, że W. R. - uprawniony ze spornego znaku towarowego R. rozpoczął swoją działalność gospodarczą dopiero w dniu [...] stycznia 1997 r. pod nazwą Zakład Wyprawy Skór R. W. R. z siedzibą we W.. Natomiast sporny znak towarowy R. nr [...] został zgłoszony przez wskazany podmiot do Urzędu Patentowego dopiero w dniu [...] października 2006 r. W konsekwencji skarżąca uznała, że w omawianej sprawie mamy zatem do czynienia z sytuacją, gdy uprawniony ze spornego znaku towarowego rozpoczął działalność gospodarczą i zgłosił do ochrony swoje oznaczenie znacznie później, tj. po dacie rozpoczęcia działalności gospodarczej przez podmiot wnioskujący o unieważnienie tego znaku. W opinii skarżącej, dotychczasowy stan faktyczny jasno wskazuje, iż uprawniony ze spornego oznaczenia dokonał jego zgłoszenia w celu uzyskania prawa ochronnego z naruszeniem prawa do firmy skarżącej, co jest równoznaczne z naruszeniem dóbr osobistych, i wyczerpuje treść art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. W związku z powyższym strona skarżąca wskazała w skardze, że Urząd Patentowy wydając zaskarżoną decyzję naruszył treść 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., gdyż uznał, że nie było ciągłości prawa do firmy i w związku z tym uprawniony ze znaku miał prawo go zgłosić. W opinii skarżącej, organ dokonał w uzasadnieniu spornej decyzji wadliwej analizy ciągłości i etapów istnienia działalności gospodarczych z udziałem skarżącej w celu ustalenia ciągłości prawa do firmy. Skarżąca zauważyła, że we wskazanym porzez nią fragmencie uzasadnienia decyzji organ ustalił kolejne etapy istnienia działalności gospodarczej z pominięciem istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy okresu od dnia [...] kwietnia 2001 r. do dnia [...] września 2006 r. Strona skarżąca przypomniała, że przez ten cały okres istniała działalność gospodarcza pozostającego ze skarżącą we wspólności majątkowej męża skarżącej pod nazwą "R." K. Z., przy czym w ewidencji działalności gospodarczej skarżąca A. K. była ponadto oficjalnie wpisana jako pełnomocnik ww. przedsiębiorcy. Biorąc pod uwagę, że wcześniejszą formą prowadzenia działalności gospodarczej obu małżonków była spółka cywilna, należy - zdaniem skarżącej - uznać, że cały czas istniała ciągłość prawa do firmy. W tej sytuajci strona zarzuciła, iż w następstwie niewzięcia pod uwagę istnienia we wspomnianym okresie 5 lat działalności gospodarczej męża i jednocześnie poprzedniego wspólnika skarżącej Z. K., Urząd Patentowy błędnie uznał, że istniała ponad pięcioletnia przerwa w działalności gospodarczej i w związku z tym prawo do firmy z dominującym elementem słownym "R." istniejące wcześniej od dnia [...] września 1993 r. wygasło. W opinii strony skarżacej, błąd organu wynika w tym przypadku prawdopodobnie z przeoczenia złożonego przez skarżącą dowodu w formie zaświadczenia o dokonaniu wpisu do ewidencji działalności gospodarczej z dnia [...] grudnia 1999 r., nr ew. [...], poświadczającego istniejącą od dnia [...] grudnia 1999 r. ww. działalność męża skarżącej pod nazwą "R." K. Z.. Strona podniosła, iż powyższy dokument (k. 68 w aktach administracyjnych sprawy) został załączony jako załącznik do pisma skarżącej z dnia [...] sierpnia 2010 r. złożonego jako załącznik do protokołu z rozprawy z tego samego dnia (k. 74 akt administracyjnych). Skarżąca podniosła, że niezrozumiałe jest w tym przypadku całkowite pominięcie przez Urząd Patentowy omawianego powyżej dokumentu, który wykazywał (potwierdzał) istnienie ciągłości prawa do firmy skarżącej i miał istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Skarżaca podkreśliła, że organ ani razu nie odniósł się do jej argumentacji dotyczącej tego dokumentu, choć była o tym mowa w kilku pismach kierowanych do Urzędu Patentowego. Zdaniem strony skarżacej, organ również w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji pominął ten dowód i w ogóle się do niego nie odniósł, tak jakby w ogóle on nie istniał. W opinii strony skarżacej, na skutek przeoczenia tego dokumentu organ uznał, że istniała pięcioletnia przerwa w działalności gospodarczej, co - zdaniem organu - miało wpływ na przerwanie ciągłości prawa do firmy. Strona skarżąca zarzuciła ponadto, że Urząd Patentowy RP nie wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, na jakiej podstawie prawnej przyjął, że błędnie przez niego ustalona pięcioletnia przerwa w prowadzeniu przedsiębiorstwa skutkuje brakiem możliwości zachowania prawa do firmy. Strona zauważyła także, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ ograniczył się tylko do lakonicznego stwierdzenia ww. kwestii. Skarżaca przypomniała, że uprawniony ze spornego znaku wnosił o uznanie przez organ, iż prawo do firmy wygasa po upływie 5 lat od zaprzestania jej używania na zasadzie analogii, tak jak ma to miejsce w przypadku wygaśnięcia prawa do znaku towarowego na skutek jego nieużywania zgodnie z treścią art. 169 ust. 1 p.w.p. Strona nadmieniała ponadto, że biorąc pod uwagę zbieżność twierdzeń organu względem sugestii uprawnionego ze znaku, można przypuszczać, iż Urząd Patentowy przyjął powyższe rozumowanie jako podstawę ustaleń w zakresie pięcioletniego okresu nieużywania firmy. W związku z powyższym strona skarżaca uznała, iż jest to błędne rozumowanie, gdyż nie ma żadnych podstaw prawnych, aby art. 169 ust. 1 p.w.p. stosować analogicznie do firmy, gdyż pojęcie firmy i prawa ochronnego na znak towarowy są całkowicie odmiennymi regulacjami prawnymi. Mając na uwadze powyższe, skarżąca uznała, że Urząd Patentowy dokonał błędnych ustaleń w zakresie dotyczącym określenia naruszenia praw osobistych lub majątkowych osób trzecich i w konsekwencji naruszył przepis art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. w zw. z art. 164 p.w.p., skarżaca stwierdziła, że zła wiara w świetle ww. przepisu to nie tylko świadomość niezgodnego stanu rzeczy z rzeczywistym stanem prawnym, brak takiej świadomości, która jest wynikiem niedbalstwa, ale również nieuczciwe zgłoszenie znaku towarowego. Zdaniem skarżącej, zła wiara jest uzależniona od subiektywnego stanu osoby działającej, ale w zakres tego pojęcia należy przyjąć także obiektywne zdarzenia i okoliczności. Chodzi tutaj o takie zdarzenia, które w sposób jednoznaczny potwierdzają, iż dokonane zgłoszenie spornego znaku było nieuczciwe zarówno w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też zwłaszcza interesów innych przedsiębiorców. Strona uznała, że zgłoszenie w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub w wyniku niewiedzy - będącej następstwem niedołożenia należytej staranności - o istnieniu cudzego prawa, które może być przez to naruszone lub jest dokonane w innym celu, niż nabycie prawa w celu odróżniania własnych towarów i zwraca uwagę, iż zła wiara powinna być ujęta obiektywnie, a więc z odwołaniem się do okoliczności w jakiej działał zgłaszający znak. Zdaniem strony, w przedmiotowym postępowaniu stan faktyczny sprawy oraz znajdujące się w aktach administracyjnych dostarczone przez skarżącą dowody wskazują, że uprawniony ze spornego znaku działał w złej wierze w momencie dokonania jego zgłoszenia w Urzędzie Patentowym RP, tj. w dniu [...] października 2006 r. Strona stwierdziła, że w piśmie z dnia [...] września 2009 r. zawierającym jej wniosek o unieważnienie spornego znaku towarowego R. nr [...], skarżąca wykazała, że w dacie zgłoszenia oznaczenia jej działalność gospodarcza miała charakter ponadlokalny (ogólnopolski i międzynarodowy). W tym celu dołączyła do ww. wniosku kopię rachunku uproszczonego nr [...] z dnia [...] sierpnia 1996 r. wydanego przez Firmę Handlową U. . z siedzibą w K. oraz kopię faktury nr [...] z dnia [...] stycznia 1997 r. wydaną przez firmę P. z siedzibą we Francji. Wspomniane dokumenty świadczą, zdaniem skarżącej, o rozmiarach jej produkcji w latach 1996-1997 i dotyczą zakupu podszewki w ilości 3780 m w okresie [...] sierpnia 1996 r. - [...] stycznia 1997 r. niezbędnej do wyprodukowania około 1250 sztuk futer. Ponadto skarżąca przypomniała, że w piśmie z dnia [...] sierpnia 2010 r., stanowiącym załącznik do protokołu z rozprawy w postępowaniu spornym, złożyła ona do akt sprawy następujące materiały będące dowodami na rozmiary działalności jej firmy: 1. "Podziękowanie" władz Krajowej Rady Rzemiosła dla Pani Z. M. - matki Skarżącej z maja 1981 r" 2. Dokument "Protokół Kontroli Celnej" z dnia [...] lipca 1999 r. nr [...] obejmujący kontrolą obrót towarowy z zagranicą w latach 1998-1999, 3. Korespondencja z kontrahentami z Argentyny z 2002 r. w sprawie realizacji usług w zakresie kuśnierstwa, 4. Informacja I faktury za usługę szycia futer z norek dla odbiorców z Rumunii z 2007 r. dotyczące wykonywanych usług szycia futer z norek, 5. Informacja z targów w M. wraz z fakturą nr [...] z dnia [...] marca 2008 r. informująca o sprzedaży wystawionych na targach futer z norek w ilości 18 sztuk do Kanady, 6. Faktura nr [...] dla firmy T. z Belgii dotycząca zaliczki na czapki, 7. Informacja VAT-UE z dnia [...] kwietnia 2009 r. za I kwartał tego roku. Zdaniem skarżacej faktury załączone przez skarżącą stanowią potwierdzenie nabywania znacznej ilości materiału (podszewki do futer) i oznaczają, że w okresie 1996-1997 wykonano kilka tysięcy sztuk wspomnianej wcześniej odzieży, co stanowi dowód, iż takiej ilości kosztownej odzieży (np. norki) nie da się zbyć tylko na rynku lokalnym. Jedynym wnioskiem płynącym z dokumentacji skarżącej jest to, że produkowana odzież była dystrybuowana na terenie całego kraju, a dokument z przeprowadzonej kontroli celnej za lata 1998-1999 stanowi dowód na fakt dystrybuowania jej także poza granicami Polski, w czasie gdy uprawniony ze spornego znaku towarowego dopiero w 1997 r. rozpoczynał swoją lokalną działalność. Ponadto w piśmie z dnia [...] września 2010 r. (karta nr 104), w kwestii dotyczącej wykazania przez skarżącą posiadania w latach 1993-1998 ugruntowanej pozycji na rynku futrzarskim zostały dołączone dowody w postaci dwóch kompletów kopii tłumaczeń następujących dokumentów: 1. Uwierzytelnione tłumaczenie z języka francuskiego faktury firmy P. nr [...], z którego wynika, że faktura dla klienta [...] stanowiąca załącznik do wniosku o unieważnienie spornego znaku została wystawiona w dniu [...] stycznia 1997 r. na podstawie zamówienia z dnia [...] grudnia 1996 r. (a więc przed datą rozpoczęcia działalności przez uprawnionego ze znaku). Na podstawie dokonywanych wówczas zamówień skarżąca otrzymała jednorazowo 131 paczek towaru ważącego 2874 kg o wartości 75146,40 franków francuskich, co ilustruje rozmiary działalności firmy w tym okresie, potwierdzone także protokołem kontroli celnej z dnia [...] lipca 1999 r, 2. Poświadczone tłumaczenie z języka angielskiego pisma wysłanego przez firmę H. & CO. GMBH z dnia [...] lipca 2002 r. do firmy skarżącej w sprawie zakupu skór z nutrii, z którego wynika, że firma mająca siedzibę we F. zabiegała o kontrakt na sprzedaż skór, 3. Poświadczone tłumaczenie z języka angielskiego dokumentu wysłanego przez firmę V. s.c.a. z dnia [...] sierpnia 2002 r. z siedzibą w B. w Argentynie przedstawiające ofertę handlową skierowaną do skarżącej. Ten dokument ilustruje, iż dostawcy z innego kontynentu chcieli dotrzeć z ofertą do firmy skarżącej, która była im już ówcześnie znana, 4. Tłumaczenie przysięgłe z języka hiszpańskiego dokumentu z września 2002 r. przesłanego do firmy skarżącej przez przedsiębiorstwo G. S.A. zajmujące się importem i eksportem skór, informującego, iż poprzez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Republiki Argentyny wspomniane przedsiębiorstwo otrzymało informacje o firmie skarżącej i chciałoby jej oferować zakup skór, w tym z szynszyli oraz innych skór stanowiących produkt wyjściowy do realizacji luksusowej odzieży. Ponadto skarżąca w korespondencji kierowanej do organu wskazywała na jeszcze jedną okoliczność potwierdzającą ponadlokalny charakter jej działalności, co jednocześnie potwierdziło złą wiarę uprawnionego ze spornego oznaczenia. Mianowicie m. in. w piśmie z dnia [...] września 2010 r. (karta nr 104) wykazała, iż w dniu [...] maja 2005 r. wykupiła domenę internetową www.r.pl pod, którą rozpoczął działalność sklep internetowy z wyrobami futrzarskimi pod oznaczeniem "R". W związku tym informacja zawarta na wspomnianej stronie internetowej na temat firmy skarżącej o nazwie R. i jej produktów stała się z tym dniem dodatkowym źródłem informacji na jej temat o zasięgu zarówno ogólnopolskim jak i międzynarodowym. Na potwierdzenie skuteczności ponadlokalnego charakteru tej formy działań, skarżąca dołączyła do pisma następujące dane: 1. Statystyki dla domeny internetowej www.r..pl zawierające miesięczne wykazy z liczbą wejść osób (klientów) odwiedzających ten serwis: - statystyka za 2005 r., która ilustruje liczbę wejść w miesiącu wykupienia domeny (tj. w maju 2005 r.) na 66 odwiedzin oraz statystyka na koniec 2005 r. w liczbie 4637 odwiedzin internetowego sklepu, - statystyka za 2006 r. wskazująca, iż sklep internetowy miał 23144 odwiedzin, - statystyka za 2007 r. wskazująca, iż sklep internetowy miał 28259 odwiedzin, - statystyka za 2008 r. wskazująca, iż sklep internetowy miał 30065 odwiedzin, - statystyka za 2009 r. wskazująca, iż sklep internetowy miał 36392 odwiedzin, - statystyka za 2010 r. (liczona do września) wskazująca, iż sklep internetowy miał 26005 odwiedzin, 2. Zasady działania sklepu internetowego, 3. Regulamin dostawy towaru w klepie internetowym, 4. Regulamin zakupów sklepu internetowego i dowód zakupu. Strona skarżąca podniosła, iż załączona na w toku całego postępowania dokumentacja dowodowa dotycząca faktur (rozliczeń) strony skarżącej oraz skali działalności w Internecie, z całą pewnością wykazała, że jej działalność gospodarcza w dacie zgłoszenia spornego znaku miała charakter ponadlokalny, tj. ogólnopolski i międzynarodowy. Zdaniem skarżacej, Urząd Patentowy mając na uwadze całokształt zgromadzonego materiału, powinien był stwierdzić, że działalność skarżącej miała charakter ponadlokalny, a uprawniony ze spornego znaku zgłaszając oznaczenie był w złej wierze ponieważ wiedział, bądź powinien był wiedzieć o istnieniu działalności skarżącej, gdyby zachował w tej kwestii należytą staranność. Skarżaca zauważyła, że trudno dać wiarę, że uprawniony ze znaku nie wiedział o istnieniu skarżącej i zgłosił oznaczenie "R." do Urzędu Patentowego, a wcześniej umieścił ten element jako dominujący w swojej firmie, na zasadzie zbieżności nazw. Zdaniem skarżacej, rynek wyrobów futrzarskich jest specyficznym, jak również jednocześnie wąskim segmentem towarów oraz usług i na tle przedstawionego materiału dowodowego nie można dać wiary stanowisku uprawnionego, że był to przypadek. Według skarżącej, skala jej działalności dowodzi, iż uprawniony ze znaku musiał w którymś momencie zetknąć się z jej firmą i widząc ugruntowaną pozycję firmy skarżącej zaczerpnął dominujący element jej firmy do swojej firmy oraz znaku towarowego. Zdaniem strony skarżacej, analizując dobrą lub złą wiarę uprawnionego ze znaku przy rejestracji oznaczenia, do standardowych działań zgłaszającego należy sprawdzenia informacji w Internecie, czy nie istnieją już na rynku przedsiębiorstwa, których firma może stanowić przeszkodę w jego rejestracji. Mając na uwadze fakt, że skarżąca miała bardzo dobrze wypozycjonowaną stronę internetową ze swoim sklepem i firmą, to wg niej należy uznać, że uprawniony ze spornego znaku wiedział o tym, lub przy wykazaniu minimum staranności z łatwością mógł ustalić ten fakt przy wykorzystaniu chociażby podstawowej wyszukiwarki internetowej Google. W opnii strony skarżacej, potwierdzeniem tego jest materiał dowodowy załączony przez skarżącą przy piśmie z dnia [...] listopada 2010 r., stanowiącym załącznik do protokołu z rozprawy z tego samego dnia, do którego został załączony wydruk z Internetu z informacją o zakresie działania firmy skarżącej stanowiący przykładowy wynik działania wyszukiwarki [...] (karta nr 109). Strona skarżaca zarzuciła, iż organ nie wziął jednak pod uwagę tego dowodu i nie zajął wobec niego żadnego stanowiska pomijając go, bądź dopuszczając się przeoczenia. W ocenie strony skarżącej, dodatkowym argumentem przemawiającym za złą wiarą uprawnionego ze spornego znaku jest okoliczność, iż jego działania związane z rejestracją oznaczenia zmierzały do świadomego wyeliminowania skarżącej z rynku, przejęcia jej klienteli i wieloletniej dobrze ugruntowanej pozycji rynkowej oraz uzyskania korzyści finansowych, które zostały sprecyzowane w kwocie 32 tysiące złotych w liście ostrzegawczym z dnia [...] czerwca 2009 r. Konkludując skarżąca uznała, że dotychczasowy stan faktyczny jasno wskazuje, iż uprawniony ze spornego oznaczenia dokonał jego zgłoszenia w złej wierze, co jest równoznaczne z naruszeniem przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Zdaniem strony skarżacej, Urząd Patentowy całkowicie ignorując w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji argumenty i materiały dowodowe skarżącej -stwierdził lakonicznie, że uprawniony zgłosił swoje oznaczenie w dobrej wierze, gdyż uprawniony ze znaku i skarżąca nie byli związani żadnymi umowami handlowymi, ani nie byli powiązani w inny sposób gospodarczo (str. 10 decyzji - ostatni akapit). Z tego wynika, że zdaniem Urzędu Patentowego są to jedyne przesłanki determinujące w takiej sytuacji dobrą, bądź złą wiarę uprawnionego ze spornego znaku, co - w opinii skarżacej - jest oczywiście błędnym założeniem. Ponadto skarżąca zarzuciła, iż organ twierdząc, że uprawniony ze znaku samodzielnie pracował na dobre imię swojej firmy oparł swoje błędne przekonanie na kilku nieznaczących dokumentach uprawnionego, tj.: kopii "Certyfikatu Dobroczynności" (brak daty wystawienia tego dokumentu), kopii "Dyplomu" za kolekcję skór futerkowych i futer z 2003 r., kopii "Listu Gratulacyjnego" z 2005 r., kopii "Gratulacji i Podziękowań" za kolekcję skór lisów barwionych z 2006 r., kopii "Złotego Medalu" za narzutę futrzaną z 2006 r. (karta nr 37 i 38). W ocenie skarżacej, powyższe zachowanie organu jest niezrozumiałe, gdyż faworyzuje kilka nieistotnych dla sprawy dokumentów uprawnionego ze znaku (nawet te, które nie posiadają daty wystawienia) i na ich podstawie podejmuje rozstrzygnięcie postępowania, natomiast obszerną i istotną dla sprawy dokumentację dowodową skarżącej całkowicie pomija i nawet nie uzasadnia z jakich powodów ewentualnie doszło do nie wzięcia ich pod uwagę. Zdaniem skarżacej, śwaidczy to o nierównym traktowaniu stron postępowania. W związku z powyższym skarżąca uznała, że Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję - naruszył treść 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., gdyż uznał, że uprawniony ze znaku działał w dobrej wierze, mimo istnienia przesłanek negujących to stanowisko organu. Odnośnie naruszenia prawa procesowego, tj. art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 7 i art. 10 k.p.a. oraz art. 256 ust. 1 p.w.p., skarżąca wskazała, że przedkładała w toku całego postępowania przed Urzędem Patentowym szereg pism z argumentami oraz materiałami dowodowymi na ich poparcie. Były to następujące dokumenty: materiały dowodowe skarżącej przedłożone na okoliczność wykazania, iż jej prawo do firmy istnieje w sposób ciągły nieprzerwanie od 1993 r. do dnia dzisiejszego, materiały dowodowe skarżącej przedłożone na okoliczność wykazania, iż jej zasięg działalności gospodarczej w dacie zgłoszenia znaku towarowego miał charakter ponadlokalny, tj. ogólnopolski i międzynarodowy, materiały dowodowe skarżącej przedłożone na okoliczność wykazania, iż uprawniony do spornego znaku towarowego miał świadomość zgłoszenia wspomnianego oznaczenia do Urzędu Patentowego w złej wierze. Ponadto - w opinii skarżącej - organ zupełnie pozostawił bez rozpoznania pismo z dnia [...] października 2010 r. zawierające wniosek o otworzenie rozprawy zamkniętej w dniu [...] grudnia 2010 r. przed ogłoszeniem decyzji wyznaczonym na dzień [...] grudnia 2010 r. Do wspomnianego pisma zostały załączone nowe dowody, które nie mogły być przedstawione w toku postępowania z przyczyn niezależnych od skarżącej, a dotyczące tematu ciągłości istnienia jej prawa do firmy. Strona skarżąca podniosła, że w zaskarżonej decyzji organ nie odniósł się do ww. pisma, ani nie podał motywów ewentualnej odmowy jego uwzględnienia wraz z dołączonymi tam dokumentami. Strona skarżąca w podsumowaniu stwierdziła, że w toku całego postępowania pisma i załączone do nich materiały dowodowe skarżącej nie zostały przez organ w ogóle rozpatrzone, co stanowi zarówno naruszenie art. 78 § 1 k.p.a., jak i naczelnych zasad postępowania administracyjnego. Uprawnienie procesowe strony do występowania z żądaniem przeprowadzenia dowodów jest bowiem jedną z gwarancji zabezpieczających realizację zasady prawdy obiektywnej oraz zasady czynnego udziału strony w postępowaniu administracyjnym. Poprzez niewzięcie pod uwagę ww. materiału dowodowego organ pominął dokumenty mające istotne znaczenie dla prawidłowej oceny kwestii naruszenia dóbr osobistych skarżącej jako prawa do firmy oraz oceny, czy uprawniony działał w złej wierze zgłaszając sporny znak towarowy. Ponadto strona wskazała, że ewentualna odmowa przeprowadzenia dowodu i jej przyczyny powinny znaleźć wyraźne odzwierciedlenie w aktach sprawy, a także w uzasadnieniu decyzji administracyjnej. Tymczasem, jak twierdzi strona skarżąca - zarówno podczas rozprawy, jak i w uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy w ogóle nie odniósł się do przedłożonych przez skarżącą materiałów dowodowych, uniemożliwiając jej poznanie motywów takiej decyzji. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 107 § 1 i 3 k.p.a., skarżąca podniosła, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji całkowicie pomija wszystkie materiały dowodowe skarżącej. Pominięcie tak istotnych dla sprawy okoliczności i nie wyjaśnienie stronom powodów takiego działania stanowi istotne naruszenie przepisów postępowania i przemawia za uchyleniem zaskarżonej decyzji. Zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP dopuścił się również naruszenia przepisów art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. przez m. in. niedokładne wyjaśnienie sprawy, co miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. W opinii skarżącej, stanowisko Urzędu Patentowego wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji świadczy o tym, iż organ w niewłaściwy sposób ocenił przedstawiony przez skarżącą materiał dowodowy (a w zasadzie przeoczył go). Strona skarżąca podniosła także, że sentencja zaskarżonej decyzji została błędnie formułowana i nie odpowiada prawdzie, albowiem dotyczy ona znaku towarowego R. o numerze [...], podczas, gdy nie ma takiego oznaczenia, albowiem sporny znak R. ma numer [...]. Zdaniem skarżącej, zaskarżona decyzja została również oparta na błędnej podstawie prawnej nieodpowiadającej stanowi faktycznemu i prawnemu sprawy. Podstawą prawną wydania zaskarżonej decyzji stały się bowiem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. i art. 132 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Strona wyjaśniła, że o ile pierwszy przepis jest prawidłowy i dotyczy przesłanki odmowy udzielania praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich, o tyle drugi powołany przepis odnosi się do odmowy udzielania praw ochronnych na identyczne znaki, co nie jest przedmiotem niniejszej sprawy, prawidłową podstawą prawną decyzji powinny być przepisy art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W piśmie procesowym z dnia [...] marca 2012 r. uczestnik postępowania – Władysław Rusin, wnosząc o oddalenie skargi - stwierdził stanowczo, że zgłoszenie przez niego spornego znaku towarowego R. do ochrony nie zostało dokonane w złej wierze, gdyż zgłaszając wykonywał własne prawo podmiotowe. Uczestnik podkreślił, że zgłosił do ochrony w Urzędzie Patentowym RP słowno-graficzne oznaczenia, którego element słowny "R." nieprzerwanie od 1997 r. bezkolizyjnie używał w nazwie swojej firmy. Zdaniem uczestnika, nie ma żadnych wątpliwości, iż z uwagi na bezkolizyjnie używanie nieprzerwanie przez okres 10 lat w nazwie firmy oznaczenia "R.", służyło mu prawo zgłoszenia tego oznaczenia do ochrony w 2006 r. Uczestnik postępowania stwierdził, iż dokonał tego zgłoszenia w celu ochrony firmy R.. Zdaniem uczestnika, argument strony skarżącej, iż uczestnik postępowania rozpoczął działalność 4 lata później, niż skarżąca nie ma znaczenia, gdyż obie działalności w latach 90-tych miały charakter lokalny. Zdaniem uczestnika, skoro skarżąca miała zakład w K., zaś uczestnik we W., nie zachodziło prawdopodobieństwo wprowadzenia klienteli w błąd co do pochodzenia wyrobu. Uczestnik postępowania jednocześnie podkreślił, że zgłoszenie wcześniej używanego w nazwie firmy oznaczenia do rejestracji w Urzędzie Patentowym RP w świetle ustawy - Prawo własności przemysłowej nie stanowi jeszcze złej wiary, a wynika to z faktu, iż uzyskanie rejestracji na znak towarowy nie stanowi samoistnej podstawy zakazania innemu podmiotowi używania tego oznaczenia w nazwie lokalnej firmy. Uczestnik postępowania powołał się na art. 160 p.w.p. Uczestnik wskazał, że wypromowanie znaku R. na rynku krajowym dokonane zostało w decydującej mierze przez uczestnika postępowania a nie przez skarżącą. Zdaniem uczestnika postępowania, w skardze nie zostało udowodnione ani nawet uprawdopodobnione istnienie złej wiary po stronie uczestnika postępowania. Ponadto uczestnik postępowania stwierdził, że dowody skarżącej na istnienie prawa do firmy o ponadlokalnym charakterze nie wykazują osiągnięć, czy pozycji firmy skarżącej. Na podstawie przedstawionych przez skarżącą dowodów – zdaniem uczestnika – można przyjąć, że oznaczenie R. do 2006 r. w Polsce istniało tylko i wyłącznie w ewidencji gospodarczej skarżącej i kilkudziesięciu fakturach, a dowody prezentowane przez skarżącą potwierdzają jedynie prowadzenie działalności gospodarczej przez skarżącą i nie określają jej zakresu. Zdaniem uczestnika skarżąca nie wykazała istnienia kolizji pomiędzy prawem do firmy a zarejestrowanym znakiem towarowym. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu [...] kwietnia 2012 r. pełnomocnik skarżącej, podtrzymując dotychczasowe zarzuty oraz wnioski strony zawarte w skardze, złożył dodatkowe pismo procesowe w formie załącznika do protokołu z rozprawy, w którym podtrzymał wniosek o uchylenie spornej decyzji, jako naruszającej zarówno przepisy postępowania administracyjnego, jak i w konsekwencji przepisy prawa materialnego zawarte w ustawie – Prawo własności przemysłowej. Zdaniem strony skarżącej, już sam fakt, że strona posiadała starsze prawo do firmy cechującej się jednocześnie ponad lokalnym charakterem działalności, powinien być wystarczający, aby Urząd Patentowy RP odmówił rejestracji spornego znaku towarowego bez względu na dobrą lub złą wiarę uprawnionego. W piśmie procesowym z dnia [...] kwietnia 2012 r., złożonym już po zamknięciu rozprawy sądowej, skarżąca, reprezentowana przez pełnomocnika procesowego, wykonując zalecenie Sądu zawarte w postanowieniu wydanym na rozprawie w dniu [...] kwietnia 2012 r. – przesłała potwierdzoną za zgodność z oryginałem kopię sentencji nieprawomocnej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2012 r., nr [...], wydanej po rozpoznaniu wniosku męża skarżącej – Z. K. - prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: "R." z siedzibą w K. o unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy R. nr [...]. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej także: p.p.s.a.). Zdaniem Sądu, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] grudnia 2010 r., nr [...], Urząd Patentowy RP dopuścił się - mającego istotny wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. – polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, bez jednoczesnego wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia części twierdzeń i zarzutów strony skarżącej. Tym samym organ administracji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, dopuścił się naruszenia przepisu art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa. Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny spornej decyzji Urzędu Patentowego RP. Przechodząc do merytorycznej oceny niniejszej sprawy należy wyraźnie wskazać, iż – zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie - nie wszystkie zarzuty strony skarżącej podniesione w skardze są uzasadnione. Otóż, w ocenie Sądu, nie sposób zgodzić się ze stroną skarżącą, iż w świetle materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie można postawić jednoznaczną tezę, iż organ, wydając sporną decyzję, dopuścił się obrazy przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej. Wspomniany przepis art. 131 ust. 2 pkt 1 cyt. ustawy stanowi, iż nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Należy zauważyć, iż dokonanie zgłoszenia znaku towarowego w warunkach istnienia złej wiary jest bezwzględną przeszkodą rejestracji znaku towarowego. Jak słusznie zauważył organ, pojęcie "złej wiary" nie zostało zdefiniowane ani na gruncie ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. z 1985 r. Nr 5, poz. 17 ze zm.), ani też na gruncie obecnie obowiązującej ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej. Należy przyjąć, iż obecnie zła wiara zgłaszającego znak towarowy nie może być utożsamiana z samą tylko świadomością niezgodności danego stanu rzeczy z rzeczywistym stanem prawnym (wiedzą) lub brakiem takiej świadomości wskutek niedbalstwa (powinnością wiedzy). Obejmuje ona bowiem wszelkie przypadki nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych. Zła wiara nie jest kwestią samego subiektywnego stanu osoby działającej, lecz także kwestią obiektywnych zdarzeń i okoliczności. Chodzi tutaj o takie zdarzenia, które w sposób jednoznaczny potwierdzają, iż dokonane zgłoszenie spornego znaku było nieuczciwe "zarówno w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też zwłaszcza interesów innych przedsiębiorców" (tak: R. Skubisz, Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze (wybrane problemy) /w:/ L. Ogiegło, W. Popiołek, M. Szpunar (red.), Księga Pamiątkowa ku czci Prof. Maksymiliana Pazdana, Zakamycze 2005). Należy przyjąć, iż zgłoszenie w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub w wyniku niewiedzy, będącej następstwem niedołożenia należytej staranności, o istnieniu cudzego prawa, które może być przez to naruszone lub jest dokonane w innym celu niż nabycie prawa w celu odróżniania własnych towarów. Niewątpliwie zła wiara powinna być ujęta obiektywnie, a więc z odwołaniem się do okoliczności, w jakich działał zgłaszający (por. E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2005 r., s. 205, podobnie: H. Żakowska-Henzler /w:/ A. Nowicka, M. Poźniak-Niedzielska, U. Romińska, H. Żakowska-Henzler, Prawo własności przemysłowej, wyd. II, Difin, Warszawa 2005). Dla postanowienia zarzutu złej wiary nie wystarczy zatem wykazanie, iż zgłaszający wiedział lub - przy zachowaniu należytej staranności - mógł wiedzieć, iż oznaczenie nie ma zdolności ochronnej, a pomimo to zgłosił znak, dlatego też nawet posiadanie świadomości niespełnienia przez znak towarowy przesłanek zdolności ochronnej nie wystarcza do postawienia zarzutu zgłaszającemu w postaci złej wiary (vide: E. Nowińska, M. du Vall, Pojęcie złej wiary w prawie znaków towarowych /w/ Księga pamiątkowa z okazji 85 - lecia ochrony własności przemysłowej w Polsce, Warszawa 2003, s. 141 i 147). Tym samym zgłoszenie nawet identycznego lub podobnego oznaczenia do istniejącej firmy, w celu jego ochrony nie może stanowić o uznaniu złej wiary po stronie zgłaszającego. Jednocześnie trzeba podkreślić, iż zgłoszenie do ochrony wcześniej używanego w nazwie firmy oznaczenia, w świetle zarówno ustawy - Prawo własności przemysłowej, jak i orzecznictwa, nie stanowi jeszcze złej wiary, a wynika to m.in. z faktu, iż uzyskanie rejestracji na znak towarowy nie stanowi samoistnej podstawy zakazania innemu podmiotowi używania tego oznaczenia w nazwie firmy. Biorąc powyższe pod uwagę, należy - zdaniem Sądu - podzielić stanowisko organu, iż skarżąca nie wykazała w toku postępowania spornego, że W. R., jako uprawniony do znaku towarowego R., zgłaszając ten znak do ochrony w Urzędzie Patentowym RP - działał w złej wierze. W ocenie Sądu, należy zauważyć, iż uczestnik postępowania zgłosił do Urzędu Patentowego RP sporny słowno-graficzny znak towarowy R., którego element słowny "R." nieprzerwanie od 1997 r. używał on bezkolizyjnie w nazwie swojej firmy. W ocenie Sądu, wieloletnie bezkolizyjne używanie wspomnianego oznaczenia ma w tej sprawie bardzo istotne znaczenie, skoro sama skarżąca podnosiła w toku postępowania, iż branża skórzana jest wąska i specyficzna (vide: sugestia, że wszyscy producenci i handlowcy znają się wzajemnie). W tej sytuacji brak jakiejkolwiek ingerencji (roszczeń, interwencji przedprocesowych, etc.) ze strony skarżącej, może dodatkowo świadczyć o tym, iż - wbrew jej zarzutom - nie było jednak po stronie uprawnionego świadomego wejścia w zakres uprawnień strony skarżącej celem pasożytniczego wykorzystania jej pozycji, co dodatkowo osłabia zarzut złej wiary. Trudno w takiej sytuacji przyjąć na podstawie zebranego materiału dowodowego, że zgłaszający po tak długim okresie bezkolizyjnego używania w obrocie handlowym elementu słownego R. zarówno, jako elementu firmy, jak i oznaczenia przeznaczonego do identyfikacji źródła pochodzenia swoich towarów, dokonał zgłoszenia w złej wierze, tym bardziej, że uprawniony i wnioskodawca nie byli związani żadnymi umowami handlowymi, czy też w inny sposób nie byli powiązani gospodarczo. Ponadto należy przyjąć, iż nie ma istotnego znaczenia przytoczona przez skarżąca okoliczność, że uczestnik postępowania rozpoczął używanie oznaczenia R. o 4 lata później, niż skarżąca, albowiem materiał dowodowy zebrany w sprawie wskazywałby, że obie działalności w latach 90 -tych miały jednak charakter lokalny. Skarżąca miała zakład w K., a uczestnik we W., ich klientela nie krzyżowała się, nie zachodziło więc niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towaru. Ustosunkowując się do zarzutu strony skarżącej dotyczącego naruszenia przepisu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., który stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe, należy zauważyć, iż organ oddalając ten zarzut, jako niezasadny – stwierdził, że skarżąca nie była w stanie udowodnić, że prowadziła działalność gospodarczą w latach 2001-2006 r. Organ przyjął jednocześnie, iż pięcioletnia przerwa w prowadzeniu przez skarżącą przedsiębiorstwa nie może skutkować zachowaniem prawa do firmy, zaś strona ta, jako wnioskodawca, nie udowodniła, że prawo do firmy przysługiwało jej wcześniej. Inaczej mówić, Urząd Patentowy RP, nie zgadzając się z zarzutem naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. - uznał, że nie było ciągłości prawa do firmy i w związku z tym uprawniony ze znaku miał prawo go zgłosić. Rozstrzygając powyższą kwestię w spornej decyzji, organ dokonał analizy ciągłości i etapów istnienia działalności gospodarczych z udziałem skarżącej w celu ustalenia ciągłości prawa do firmy. W uzasadnieniu decyzji organ ustalił kolejne etapy istnienia działalności gospodarczej, pomijając jednak - zdaniem skarżącej - istotny dla rozstrzygnięcia sprawy okres od dnia [...] kwietnia 2001 r. do dnia [...] września 2006 r. Skarżąca wskazywała w toku postępowania spornego, iż w następstwie nie wzięcia pod uwagę istnienia we wspomnianym okresie 5 lat działalności gospodarczej męża i jednocześnie poprzedniego wspólnika skarżącej – Z.K., Urząd Patentowy błędnie uznał, że istniała ponad pięcioletnia przerwa w działalności gospodarczej i w związku z tym prawo do firmy z dominującym elementem "R." istniejące wcześniej od dnia [...] września 1993 r. wygasło. W ocenie Sądu, należy zgodzić się ze stroną skarżącą, iż brak całościowej analizy organu wynika w tym przypadku z przeoczenia złożonego przez stronę skarżącą w toku postępowania dowodu w formie zaświadczenia o dokonaniu wpisu do ewidencji działalności gospodarczej z dnia [...] grudnia 1999 r., nr ew. [...] poświadczającego istniejącą od dnia [...] grudnia 1999 r. działalność męża skarżącej pod nazwą "R." K. Z., który to dokument został załączony jako załącznik do pisma strony skarżącej z dnia [...] sierpnia 2010 r. złożonego w toku rozprawy przed Urzędem Patentowym RP. W tej sytuacji, należy podzielić zarzut skarżącej, iż całkowite pominięcie przez Urząd Patentowy omawianego powyżej dokumentu, który - zdaniem strony - miał potwierdzać istnienie ciągłości prawa do firmy skarżącej, mógł mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Na uwagę zasługuje tu okoliczność, że organ ani razu nie odniósł się do argumentacji skarżącej dotyczącej tego dokumentu, choć była o tym mowa w kilku pismach kierowanych do Urzędu Patentowego. Organ również w zaskarżonej decyzji pominął ten dowód i w ogóle się do niego nie odniósł, tak jakby w ogóle on nie istniał. Na skutek przeoczenia tego dokumentu organ uznał, że istniała pięcioletnia przerwa w działalności gospodarczej, co zdaniem organu miało wpływ na przerwanie ciągłości prawa do firmy, z czym skarżąca się nie zgadza. Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, iż Urząd Patentowy RP nie odniósł się w sposób pełny do wszystkich przywołanych przez skarżącą okoliczności, a także całkowicie pominął istotny - zdaniem strony - dowód mający świadczyć o ciągłości prawa do firmy. W ocenie Sądu brak pełnego odniesienia się przez organ do przywołanego przez stronę skarżącą materiału dowodowego i wysnutych z niego argumentów, mogących mieć istotny wpływ na ocenę legalności zastosowania norm prawa materialnego, nie dało tej stronie możliwości ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) organu. W tej sytuacji uchybienie to nie pozwala również sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności spornej decyzji Urzędu Patentowego RP. Z tej przyczyny należy uznać, iż uchybienia formalne, których dopuścił się organ w toku niniejszego postępowania, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe ustosunkowanie się do zarzutów skargi. W ocenie Sądu, aby rozstrzygnięcie organu administracji ocenić w sposób prawidłowy i odpowiedzialny, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek oceny), które należy sprawdzić, analizując, czy dany znak towarowy posiada zdolność rejestracyjną (ochronną). Wyraźnie należy przy tym wskazać, iż sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienie spornej decyzji Urzędu Patentowego RP nie spełnia ponadto wymogów stawianych przez normę prawną zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawiera pełnych wyjaśnień okoliczności branych pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie odmowy unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Mając powyższe na względzie należy uznać, iż w toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP zobowiązany będzie dokonać jeszcze raz pogłębionej analizy całego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim odnieść się do złożonego przez stronę skarżącą w toku postępowania spornego dowodu w formie zaświadczenia o dokonaniu wpisu do ewidencji działalności gospodarczej z dnia [...] grudnia 1999 r., nr ew. [...], i w sposób jednoznaczny ocenić, czy ów dokument poświadczający istniejącą od dnia [...] grudnia 1999 r. działalność męża skarżącej – Z. K., ma jakikolwiek wpływ na ocenę naruszenia prawa do firmy przysługującego skarżącej i czy w ogóle świadczy o istnieniu tego prawa po stronie A. K.. Ponadto organ zobowiązany będzie dokonać szczegółowej analizy, czy przy ewentualnym przyjęciu (ustaleniu) ciągłości po stronie skarżącej prawa do firmy z elementem słownym "R.", okoliczność ta może w ogóle mieć zasadnicze, przesądzające znaczenie w kontekście zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., skoro uprawniony od 1997 r. prowadził bezkolizyjnie swoje przedsiębiorstwo pod nazwą R.. Jeśli natomiast okoliczność powyższa (vide: ustalenie ciągłości prawa do firmy) nie ma istotnego znaczenia i nie może wpłynąć na ocenę prawidłowości zastosowania art. 131 ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy – to organ winien również przeprowadzić w uzasadnieniu wydanej ponownie decyzji szczegółowe wyjaśnienie przyjętego stanowiska. Sąd uznał, iż całkowite pominięcie przez Urząd Patentowy RP omawianego powyżej dokumentu, który - zdaniem skarżącej - potwierdzać miał istnienie ciągłości prawa do firmy skarżącej, mogło mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro organ oddalając zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. skupił się przede wszystkim na fakcie nieudowodnienia przez stronę ciągłości prawa do firmy. Na marginesie należy zauważyć ponadto, że Urząd Patentowy RP nie wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, na jakiej podstawie prawnej przyjął, że ustalona przez organ pięcioletnia przerwa w prowadzeniu przedsiębiorstwa skutkuje brakiem możliwości zachowania prawa do firmy. W tej sytuacji również to uchybienie organ zobowiązany będzie sanować w toku ponownego postępowania, dokonując szczegółowego wyjaśnienia przyjętego stanowiska w uzasadnieniu decyzji administracyjnej. Niezależnie od powyżej stwierdzonych uchybień procesowych organu, należy zauważyć, iż nie bez znaczenia dla całościowej oceny legalności spornego rozstrzygnięcia wydanego w niniejszej sprawie, pozostaje również kwestia wyjaśnienia przez Urząd Patentowy RP wątpliwości, co prezentowanego przez ten organ stanowiska, przede wszystkim w aspekcie wydanej w dniu [...] lutego 2012 r. decyzji nr Sp. z [...], na mocy której organ ten, rozpoznając wniosek męża skarżącej – Z. K., o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy R. nr [...], udzielonego na rzecz W. R. - prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: "R. Zakład Wyprawy Skór W. R." z siedzibą we W. – orzekł o unieważnieniu tego prawa ochronnego. Otóż, kwestia powyższa ma o tyle istotne znaczenie, że z oświadczenia pełnomocnika strony skarżącej wynika, że w powyższej sprawie nr [...], mąż skarżącej – Z. K. podnosić miał rzekomo te same zarzuty, co w niniejszej sprawie skarżąca A. K., a więc zarówno zarzut naruszenia prawa do firmy, jak również zarzut złej wiary zgłaszającego znak do ochrony. Sąd, nie dysponując pisemnym uzasadnieniem w/w nieprawomocnej decyzji organu, w żaden sposób nie mógł ocenić, jakie przesłanki kierowały Kolegium Orzekającym Urzędu Patentowego RP przy unieważnianiu prawa ochronnego na sporny znak towarowy nr [...] Należy w tym miejscu wskazać, iż z utrwalonego orzecznictwa sądów administracyjnych wynika, że organ administracji może zmienić pogląd, co do treści prawidłowego rozstrzygnięcia, które powinno być wydane w określonego typu sprawach, ale musi taką zmianę dokładnie uzasadnić, w szczególności wówczas, gdy zmienia pogląd w decyzjach wydanych w stosunku do tego samego adresata, a tym bardziej w zakresie tego samego prawa ochronnego. W konsekwencji przyjmuje się, że orzecznictwo organu może zatem podlegać zmianom, o ile organ wykaże, że są ku temu uzasadnione przyczyny (vide: m.in. wyrok NSA z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07). Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Stwierdzając, że sporna decyzja Urzędu Patentowego RP nie podlega wykonaniu, Sąd działał na podstawie art. 152 p.p.s.a. Zasądzając od organu na rzecz skarżącej spółki zwrot uiszczonego wpisu sądowego od skargi oraz poniesionych przez stronę kosztów zastępstwa procesowego, w tym kosztów opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa, Sąd orzekł na podstawie przepisów art. 200 i art. 205 § 2, § 3 i § 4 p.p.s.a. w zw. z § 12 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 212, poz. 2076 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło