I OSK 2356/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-02-05
Skład orzekający: Barbara Adamiak, Wiesław Morys, Tamara Dziełakowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wynagrodzenie za dozór pojazdu usuniętego z drogi i przejętego przez Skarb Państwa powinno być ustalane według stawek uchwalonych przez radę powiatu, czy też organ może samodzielnie ustalić wysokość wynagrodzenia i zwrotu wydatków na podstawie innych kryteriów?Ratio decidendi
Wynagrodzenie za dozór pojazdu usuniętego z drogi i przejętego przez Skarb Państwa nie musi być ustalane wyłącznie według stawek uchwalonych przez radę powiatu, gdyż te stawki dotyczą właścicieli pojazdów, a nie Skarbu Państwa. Organ może samodzielnie ustalić wysokość wynagrodzenia i zwrotu wydatków, opierając się na stawkach obowiązujących na innych parkingach oraz, pomocniczo, na przepisach Kodeksu cywilnego dotyczących wynagrodzenia za przechowanie, uwzględniając faktycznie poniesione koszty i trudności związane z dozorem.Stan faktyczny
L. K. domagała się wynagrodzenia za sprawowanie dozoru nad pojazdem usuniętym z drogi i przejętym przez Skarb Państwa za okres poprzedzający przejęcie. Organy administracji przyznały jej wynagrodzenie, jednak w niższej kwocie niż żądana, uznając, że stawki uchwalone przez radę powiatu nie mają zastosowania w przypadku Skarbu Państwa i samodzielnie ustaliły wysokość należności. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę L. K., a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Barbara Adamiak Sędziowie NSA Wiesław Morys(spr.) del. WSA Tamara Dziełakowska Protokolant specjalista Edyta Pawlak po rozpoznaniu w dniu 5 lutego 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej L. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 30 kwietnia 2012 r. sygn. akt II SA/Gl 170/12 w sprawie ze skargi L. K. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z dnia [...] października 2011 r. nr [...] w przedmiocie dozoru pojazdu 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od L. K. na rzecz Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 30 kwietnia 2012 r., sygn. akt II SA/Gl 170/12, oddalił skargę L. K. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z dnia [...] października 2011 r. w przedmiocie dozoru pojazdu.
Przedstawiając w uzasadnieniu stan faktyczny sprawy Sąd pierwszej instancji wskazał, iż wnioskiem z dnia [...] lutego 2011 r. L. K. zwróciła się do Naczelnika Urzędu Skarbowego w Tychach o wypłatę wynagrodzenia za sprawowanie dozoru nad samochodem osobowym marki Polonez Caro, nr rej. [...] w związku z jego usunięciem z drogi w trybie art. 130a ust. 1 i 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.). Uzasadniając go wskazała na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 listopada 2010 r., sygn. akt I OPS 1/10, oraz podała, że samochód ten przyjęła na parking w dniu [...] października 2007 r., a w dniu [...] sierpnia 2008 r. Naczelnik wspomnianego wyżej urzędu przejął samochód na własność Skarbu Państwa i z tego tytułu wypłacił wnioskodawczyni wynagrodzenie za okres od dnia [...] sierpnia 2008 r. do dnia [...] września 2008 r. Obecnym wnioskiem domaga się wynagrodzenia za sprawowanie dozoru Poloneza Caro za okres od [...] października 2007 r. do dnia [...] sierpnia 2008 r., w kwocie po 21,71 zł brutto za dzień, tj. łącznie 6.209,06 zł. Kwotę tę wyliczyła na podstawie uchwały Rady Powiatu Bieruńsko-Lędzińskiego z dnia 19 marca 2002 r., nr XLII/166/02.
Naczelnik Urzędu Skarbowego w Tychach postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2011 r. przyznał skarżącej zwrot koniecznych wydatków związanych z wykonywaniem dozoru oraz wynagrodzenie za dozór tegoż pojazdu za okres od [...] października 2007 r. do [...] sierpnia 2008 r. w łącznej kwocie 3.672,06 zł. W podstawie prawnej postanowienia wskazał art. 17 § 1 i art. 102 § 2 ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (tekst jedn. Dz. U. z 2005 r. Nr 229, poz. 1954 ze zm. – błędnie oznaczony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jako Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.) w związku z art. 130a ustawy - Prawo o ruchu drogowym i § 6 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 lutego 2011 r. w sprawie rozciągnięcia stosowania przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz. U. Nr 46, poz. 237). W jego uzasadnieniu podzielił stanowisko wnioskodawczyni, że w świetle powołanej uchwały NSA dozorcy należy się wynagrodzenie oraz zwrot wydatków za cały okres sprawowania dozoru nad pojazdem usuniętym z drogi i przejętym następnie przez Skarb Państwa. Jednakowoż nie uwzględnił wysokości żądania, bo wskazaną stawkę uznał za bezpodstawną. W jego ocenie stawki określone w przywołanej uchwale organu powiatu odnoszą się jedynie do właścicieli innych niż Skarb Państwa i mogą co najwyżej stanowić jeden z elementów ustalenia należnej kwoty. Wskazał, że wnioskodawczyni nie udokumentowała wysokości poniesionych kosztów, w związku z czym dokonał własnych ustaleń w tej materii. Mianowicie w oparciu o stawki obowiązujące na trzech parkingach znajdujących się na terenie jego właściwości oraz stawki wynikającej uchwały Rady Powiatu Bieruńsko-Lędzińskiego z 19 marca 2002 r., wyliczył ją dziennie na kwoty od 12,67 zł do 13 zł w podanych okresach. Nie przyznał wynagrodzenia za dzień 5 maja 2008 r., a to z powodu uchybienia terminowi do zawiadomienia organu o nieodebraniu pojazdu.
Zażalenie, w którym L. K. domagała się zmiany powyższego postanowienia i przyznania jej żądanej kwoty kwestionując dokonane wyliczenie, Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach uwzględnił jedynie częściowo, a mianowicie tylko co do dnia 5 maja 2008 r., przyznając za ten dzień kwotę 13 zł brutto. Bowiem postanowieniem z dnia [...] października 2011 r., na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. uchylił postanowienie z dnia [...] kwietnia 2011 r. i orzekł o przyznaniu wynagrodzenia w kwocie 3.685,06 zł. Organ ten uznał, że kwestia niedochowania terminu do zawiadomienia o nieodebraniu pojazdu nie ma wpływu na wynagrodzenie za dozór. W pozostałym zakresie natomiast nie podzielił argumentacji odwołującej się. Ustalenia dotyczące wysokości kwoty uznał za prawidłowe, a swe stanowisko umotywował jak organ pierwszej instancji.
W skardze do sądu administracyjnego L. K. domagała się uchylenia zaskarżonego postanowienia, podnosząc brak uprawnień organu do samodzielnego ustalania należnych z tytułu dozoru pojazdu kwot, które winny odpowiadać stawkom przyjętym w uchwale właściwej rady powiatu.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach wniósł o jej oddalenie.
W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Wojewódzki Sad Administracyjny w Gliwicach stwierdził, iż zgodnie z treścią obowiązującego do dnia 12 czerwca 2009 r. (z tym dniem utracił moc obowiązującą w zakresie, w jakim dopuszczał odjęcie prawa własności pojazdu bez prawomocnego orzeczenia sądu, na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 czerwca 2008 r., sygn. akt P 4/06) art. 130a ust. 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym, pojazd usunięty w trybie w tym przepisie określonym i nieodebrany przez osobę uprawnioną w terminie 6 miesięcy od dnia usunięcia, uznawany był za porzucony z zamiarem wyzbycia się. Pojazd ten przechodził na rzecz Skarbu Państwa z mocy ustawy. Samochód usunięty z drogi był przekazywany na wyznaczony parking, którego prowadzącemu należało się wynagrodzenie i zwrot wydatków. Skarżąca otrzymała należną z tego tytułu kwotę, obejmującą okres, w którym Skarb Państwa był właścicielem spornego pojazdu. Natomiast w tej sprawie domaga się należności za sprawowanie dozoru za okres sprzed tego zdarzenia. Wspomniana wyżej uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 listopada 2010 r. daje ku temu podstawę i przesądza drogę administracyjną w tej materii. Jak stwierdził Sąd do wynagrodzenia stosuje się przepisy ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (p. § 6 ust. 1 cytowanego wyżej rozporządzenia z dnia 28 lutego 2011 r.). Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 czerwca 2007 r., sygn. akt III CZP 47/07, wywiódł, że stosunek prawny, którego przedmiotem jest parkowanie, określane także jako przechowywanie usuniętych pojazdów, jest stosunkiem administracyjnym powstałym na skutek władczych działań organów administracyjnych. Nadto wskazał, iż Skarb Państwa wstępując w miejsce byłego właściciela pojazdu w wyniku przejęcia jego własności, w stosunek prawny łączący dotychczasowego właściciela z podmiotem prowadzącym parking, nie przejmuje w całości obowiązków i uprawnień poprzedniego właściciela. Podobnie rzecz się ma z kwestią opłat za parkowanie pojazdu. Dalej Sąd I instancji podał, iż należności z tego tytułu nie wynikają bezpośrednio z uchwał rad właściwych powiatów, bo te odnoszą się wyłącznie do właścicieli pojazdów usuniętych z dróg, a nie do Skarbu Państwa. Taki pogląd wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w przywołanych w motywach zaskarżonego wyroku orzeczeniach. Dlatego podzielił stanowisko organu zajęte w sprawie. Poza tym wyjaśnił, że obowiązujące przepisy nie precyzują sposobu ustalania wynagrodzenia za sprawowanie dozoru, dlatego w procesie ustalania jego wysokości pomocniczo może znaleźć zastosowanie art. 836 kodeksu cywilnego. Przewiduje on wynagrodzenie za przechowywanie rzeczy przyjęte w stosunkach danego rodzaju. Należność ta winna odpowiadać wydatkom poniesionym przez podmiot sprawujący dozór na jego wykonywanie, a więc utrzymanie i eksploatację parkingu, oraz zawierać wynagrodzenie za ów dozór. W ocenie Sądu I instancji niewskazanie przez skarżącą dowodów na rzeczywiście poniesione koszty przechowywania przedmiotowego samochodu uprawniało organ do ustalenia należności w oparciu o stawki stosowane na innych parkingach, przy uwzględnieniu stawek wynikających ze wspomnianej uchwały organu powiatu. Dlatego nie zgodził się z argumentacją skargi i na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270), dalej P.p.s.a., skargę tę oddalił.
W skardze kasacyjnej L. K. wniosła o uchylenie powyższego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 102 § 2 ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji przez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że ustalenie wynagrodzenia za sprawowany dozór pojazdu przez organy administracyjne może być oparte o stawki opłat pobierane za przechowywanie samochodów na innych parkingach strzeżonych w tej samej lub sąsiedniej gminie, oraz art. 836 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że w toku ustalania tegoż wynagrodzenia istotne znaczenie ma wynagrodzenie w danych stosunkach przyjęte, gdy tymczasem – zgodnie z zasadą wynikającą z tego przepisu – wynagrodzenie powinno odpowiadać stawkom ujętym w obowiązującej taryfie,
2. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 1 i 3 k.p.a., które przejawiało się w pominięciu przez organ wynikających z tych przepisów reguł.
Uzasadniając te podstawy podniosła, iż zaskarżonym wyrokiem Sąd błędnie ustalił sporną należność, gdyż nie uwzględnił dyrektywy interpretacyjnej zawartej w art. 836 k.c., mającym zastosowanie w procesie stosowania art. 102 § 2 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, co wynika z treści uzasadnienia uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 listopada 2010 r., sygn. akt I OPS 1/10. W jej ocenie należało posłużyć się stawkami ustalonymi w uchwale rady właściwego powiatu, albowiem należność z tytułu dozorowania pojazdu usuniętego z drogi winna uwzględniać zabezpieczenie parkingu, miejsce jego położenia, a więc trudy związane z prowadzeniem tego specjalnego parkingu. Stawki tamże ustalone mają, zdaniem autorki skargi kasacyjnej, charakter taryfy w rozumieniu art. 836 k.c., toteż ustalenie wynagrodzenia przyjmowanego w stosunkach danego rodzaju jest błędne. Wskazała nadto, że nie ma podstaw do zróżnicowania opłat w zależności od tego czy obowiązek ich uiszczenia spoczywa na właścicielu czy Skarbie Państwa, gdyż nie wpływa to na wysokość wydatków i wynagrodzenia. Poza tym eksponowała pogląd, wedle którego przyjęcie ryczałtowej stawki miesięcznej jest nieuzasadnione, i wynika z chęci obniżenia wydatków organu likwidacyjnego, bo stawki dobowe są wyższe od abonamentowych. W przypadku wykonywania dozoru pojazd zajmuje parking przez cały czas, natomiast na parkingu strzeżonym samochody wjeżdżają i wyjeżdżają. Parkingi, na których pobierane opłaty zostały przyjęte do wyliczenia należności przez organy, nie sprawują dozoru samochodów usuniętych z drogi, mają więc inny charakter. Podniosła wreszcie, że organy orzekające w sprawie nie zwróciły się do innych przedsiębiorców o podanie wysokości koniecznych wydatków związanych z utrzymaniem parkingu, ani pobieranego przez nich wynagrodzenia za przechowywanie pojazdów. Na koniec zaprezentowała fakt, że za okres od dnia przepadku pojazdu marki Polonez Caro, do dnia faktycznego jego odebrania, organy przyznały wynagrodzenie według tabeli opłat ustalonej przez powiat.
W piśmie uzupełniającym skargę kasacyjną z dnia 22 stycznia 2013 r. skarżąca kasacyjnie wskazała ponownie na podstawę naruszenia prawa materialnego, a to art. 102 § 2 cytowanej wyżej ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. i art. 836 k.c., nadto rozszerzyła podstawę naruszenia prawa procesowego o dodatkowe zarzuty obejmujące: art. 134 § 1 P.p.s.a., który miał zostać naruszony poprzez niewykonanie przez Sąd obowiązku wzięcia pod rozwagę z urzędu uchybień podniesionych w skardze, art. 145 § 1 pkt 1 lit.c P.p.s.a. w związku z art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. i art. 107 § 1 i 3 k.p.a. naruszone przez ich niezastosowanie, które przejawiło się w pominięciu wynikających zeń zasad oraz art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez brak w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za jego podstawę, w szczególności brak oceny legalności zapadłych w sprawie decyzji, co narusza również art. 1 § 1 i 2 ustawy Prawo ustroju sądów administracyjnych. Rozszerzyła także żądanie zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego o wynagrodzenie radcowskie w podwójnej stawce. Jako wniosek ewentualny podała uchylenie zaskarżonego wyroku i zaskarżonego postanowienia Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach oraz poprzedzającego je postanowienia organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu zarzuty te umotywowała, dowodząc przede wszystkim pominięcia przez Sąd Wojewódzki niewykonania przez organy obowiązku działania z urzędu, a to w zakresie ustalenia podstaw należnego jej wynagrodzenia i zwrotu wydatków. Nadto wskazała na niedostrzeżenie przez ten Sąd dowolności przyjętych przez organy kryteriów. Wreszcie zarzuciła wadliwość uzasadnienia zaskarżonego wyroku polegającą na braku wyjaśnienia podstawy prawnej.
Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, uznając zaprezentowane w niej zarzuty za nietrafne i podtrzymując dotychczasową argumentację.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna pozbawiona jest uzasadnionych podstaw. Stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając skargę kasacyjną związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Albowiem Sąd ten, w odróżnieniu od wojewódzkich sądów administracyjnych, nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów postawionych w skardze kasacyjnej.
Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylną interpretację tej normy, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli mylne uznanie, że ustalony stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Powołanie się na obie podstawy kasacyjne stwarza konieczność rozpoznania w pierwszej kolejności zarzutu naruszeń procesowych, gdyż tylko poprawność ustalenia stanu faktycznego sprawy i prawidłowość procedowania otwiera drogę do oceny trafności zastosowania lub wykładni przepisu prawa materialnego.
Wywody merytoryczne należy poprzedzić jeszcze jednym stwierdzeniem natury ogólnej. Otóż w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w obecnym składzie do czasu rozpoznania skargi kasacyjnej dopuszczalne jest jedynie dodatkowe uzasadnienie wskazanych w skardze kasacyjnej podstaw, a więc rozszerzenie przedstawionej tamże argumentacji. Po myśli art. 183 zd. drugie P.p.s.a. strony mogą przytaczać nowe uzasadnienie podstaw kasacyjnych. Z brzmienia tego przepisu i reguły związania Sądu Kasacyjnego granicami skargi, jak też z treści art. 176 P.p.s.a. statuującego obowiązek m.in. wskazania w skardze kasacyjnej podstaw kasacyjnych wynika, że po terminie do wniesienia skargi kasacyjnej nie jest dopuszczalne przytoczenie nowej podstawy kasacyjnej, jak też uzupełnienie wskazanej uprzednio podstawy skargi kasacyjnej. Przeto skarżący kasacyjnie nie może powoływać się na takie uchybienia popełnione przez sądy pierwszej instancji, które nie zostały wskazane w skardze kasacyjnej. Nie dotyczy to oczywiście przyczyn nieważności postępowania, bo tę podstawę bierze Sąd drugiej instancji pod rozwagę z urzędu. Możliwość przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych odnosi się wyłącznie do nowej, uzupełniającej, nawet odmiennej argumentacji, i tylko argumentacji. Nie obejmuje więc uprawnienia do rozszerzenia podstaw kasacyjnych przez wskazanie dalszych, nowych (niepodniesionych w skardze kasacyjnej) przepisów prawa, którym miałby uchybić sąd meriti. To stanowisko jest utrwalone w procedurze cywilnej (p. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 1998 r., sygn. akt II CKN 297/97, OSNC z 1998 r., nr 7-8, poz. 123, z dnia 24 września 1998 r., sygn. akt I CKN 448/98, niepubl., z dnia 4 kwietnia 2000 r., sygn. akt V CKN 4/00, OSNC z 2000 r., nr 9, poz. 163, oraz T. Ereciński w Kodeksie postępowania cywilnego z komentarzem t. 2, str. 251) i nie ma powodów dla odmowy przeniesienia go na grunt postępowania sądowoadministracyjnego. Oznacza to, że przedmiotem badania przez Naczelny Sąd Administracyjny są tylko podstawy (i wskazane w ich ramach zarzuty naruszenia konkretnych przepisów prawa) przytoczone w skardze kasacyjnej. Odnosząc te rozważania do stanu niniejszej sprawy trzeba stwierdzić, że pismo uzupełniające skargę kasacyjną z dnia 22 stycznia 2013 r. mogło zawierać jedynie dalszą motywację zarzutów naruszenia prawa w zakresie przepisów uwidocznionych w skardze kasacyjnej, natomiast nie mogło stanowić podstawy zaskarżenia w szerszym zakresie. Wobec powyższego podniesione w tym piśmie zarzuty dotyczące naruszenia przez Wojewódzki Sąd przepisów prawa procesowego oraz przepisów ustrojowych nie mogły odnieść skutku, gdyż nie stanowiły podstawy kasacyjnej zawartej w skardze kasacyjnej.
Oceniając podstawę naruszenia przepisów postępowania w jej granicach określonych brzmieniem skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż jest ona chybiona. Podniesione w tej materii zarzuty dotyczą bowiem przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, których sądy administracyjne nie stosują. Ustawą procesową, jaka wyznacza reguły procedowania przed tymi sądami jest ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Oczywistym jest, że sądy te kontrolując legalność poddanych ich kognicji aktów badają również poprawność zastosowania i wykładni przepisów k.p.a., wszak zarzucając wadliwości postępowania administracyjnego należy je powiązać z odpowiednimi przepisami postępowania sądowoadministracyjnego. Tego zaś w skardze kasacyjnej nie uczyniono. A jak to wyżej wskazano, przytoczenie nowych podstaw kasacyjnych obejmujące wskazanie nowych przepisów naruszonych przez Sąd pierwszej instancji w piśmie uzupełniającym skargę kasacyjną wniesionym po terminie do złożenia tego środka zaskarżenia, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie, jest bezskuteczne. Dlatego zarzuty podniesione w ramach tej podstawy nie podlegały ocenie w postępowaniu kasacyjnym. Skutkuje to koniecznością przyjęcia poprawności procedowania przez Sąd I instancji oraz poczynionych przezeń ustaleń faktycznych. Zatem ocena zastosowania i wykładni przepisów prawa materialnego mogła zostać dokonana wyłącznie na gruncie tego stanu faktycznego.
Badana w tych ramach podstawa kasacyjna w postaci naruszenia prawa materialnego okazała się niezasadna. Zarówno bowiem przepis art. 102 § 2 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji został poprawnie wyłożony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, jak też przepis art. 836 k.c. prawidłowo zastosowany, w tym w odniesieniu do obu przepisów w zakresie ustalenia należności skarżącej z tytułu wykonania dozoru pojazdu. A zatem zasada, na jakiej oparto zaskarżone postanowienie trafnie została uznana przez Sąd I instancji za legalną, toteż przy braku podstaw do badania obecnie poprawności jego akceptacji działań podjętych w ramach wyjaśnienia sprawy, brak jest powodów do podważenia dokonanej przezeń oceny w tej materii. Pierwszy z przywołanych przepisów określa obowiązek organu egzekucyjnego przyznania dozorcy pojazdu usuniętego z drogi zwrotu koniecznych wydatków związanych z wykonywaniem dozoru oraz wynagrodzenia za dozór. Nie precyzuje zatem ani kwot ani kryteriów, jakie należy wziąć pod uwagę ustalając należność z tego tytułu. Przeto w tej materii odwołać się wypada do poglądów doktryny i judykatury. Jak wskazano w końcowym fragmencie uzasadnienia uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 listopada 2010 r., sygn. akt I OPS 1/10 (ONSAiWSA z 2011 r. nr 1, poz. 4), orzecznictwo wypracowało stanowisko, wedle którego dozorca występujący do organu egzekucyjnego o zwrot wydatków i wynagrodzenie za dozór może przedstawić pokwitowania i rachunki w związku z poniesionymi wydatkami oraz wskazać trudy związane ze sprawowaniem dozoru. Nadto, że przy określaniu wynagrodzenia należy uwzględniać zakres obowiązków dozorcy i okoliczności towarzyszące przechowaniu, jego warunki, wielkość składowanego przedmiotu i powierzchnię niezbędną dla jego składowania. Trafnie uznał Sąd I instancji, że dowodzenie tych kwestii należy do dozorcy, albowiem on winien przedstawić dowody na wysokość poniesionych wydatków, czy udokumentować owe trudy sprawowania dozoru. W przeciwnym wypadku zagadnienie to jest pozostawione organom, co skutkuje przerzuceniem na nich ciężaru ustalenia należności we własnym zakresie, ale z konsekwencjami ewentualnych niekorzystnych dla strony wyliczeń. Dlatego w tego rodzaju sprawach należy oczekiwać od strony współdziałania, którego zabrakło ze strony skarżącej kasacyjnie. Nie przedstawiła ona żadnych dowodów na powyższe okoliczności, co więcej nie wykazała szczególnych wydatków ani nie wskazała kryteriów, które jej zdaniem należałoby uwzględnić w ramach oceny należnego wynagrodzenia, poza powołaniem się na uchwałę rady właściwego powiatu. Organ podjął więc działania, jakie uznał za konieczne do wyjaśnienia sprawy. Niepodobna przy tym zgodzić się z twierdzeniem, że Sąd I instancji nie dostrzegł podczas dokonywania oceny legalności zaskarżonego postanowienia, że organ uchybił obowiązkowi poczynienia ustaleń co do elementów składających się na należną kwotę i nie wyeksponował ich w uzasadnieniu postanowienia. Bowiem takiej wady skutecznie organowi niepodobna zarzucić. Co prawda nie dostrzeżono potrzeby analizy wszystkich wskazanych wyżej składników spornego wynagrodzenia, wszak skoro ustalenia należności dokonał organ niejako metodą porównawczą, prowadzącą do właściwych konkluzji, uchybienie to nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy. Oto bowiem ustalił wysokość wydatków i wynagrodzenia na podstawie cen obowiązujących na pobliskich parkingach i w uchwale Rady Powiatu Bieruńsko-Lędzińskiego z dnia 19 marca 2002 r. W tym miejscu trzeba wyjaśnić, że nietrafne jest powoływanie się przez skarżącą wyłącznie na stawki przyjęte w owej uchwale. W tym zakresie stanowisko orzecznictwa jest utrwalone, a wynika z niego, że stawki te mają zastosowanie tylko do właścicieli pojazdów, natomiast nie dotyczą Skarbu Państwa. Jego wyrazem są wskazane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku orzeczenia oraz ostatnio zapadły wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 stycznia 2011 r., sygn. akt I OSK 494/10 (publ. w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Naczelny Sąd Administracyjny w obecnym składzie ten pogląd podziela i nie znajduje podstaw do odstąpienia od jego stosowania.
Trafnie wywodzi się, że w okolicznościach sprawy można odwołać się do regulacji kodeksu cywilnego dotyczącej stosunku prawnego przechowania. Przepis art. 836 k.c. nakazuje ustalać wysokość wynagrodzenia za przechowywanie po pierwsze w umowie albo taryfie, a w braku takiego określenia, przyjmując wynagrodzenie w danych stosunkach przyjęte. Poza sporem jest, że strony nie zawarły porozumienia, zatem zachodzi konieczność zastosowania dalszych reguł. W przekonaniu Naczelnego Sądu Administracyjnego rozpoznającego niniejszą sprawę błędny jest wywód skarżącej kasacyjnie, że należało w niej przyjąć obowiązującą taryfę, która wynika z przywołanej uchwały rady powiatu. Jak to wyżej wskazano nie ma ona zastosowania w sprawie, zatem nie może być traktowana jako obowiązująca taryfa w rozumieniu tego przepisu. Przy braku cennika świadczonych usług (skarżąca nie trudni się zawodowo przechowywaniem pojazdów, bo nie prowadzi parkingu), należne wynagrodzenie i zwrot kosztów stanowią faktyczne wynagrodzenie przyjęte na danym terenie przez innych przechowawców oraz zwrot poniesionych wydatków. Przy czym niepodobna przyjąć jednolitości w tej materii, bo należność winna uwzględniać indywidualne okoliczności związane z realizacją tego zadania. W konsekwencji czego, zwłaszcza gdy szczególnych kwot skarżąca nie wykazała, należało przyznać wynagrodzenie w danych stosunkach przyjęte w rozumieniu cytowanego przepisu. Tę regułę zastosowano w sprawie, stąd nie sposób trafnie zarzucać naruszenia art. 836 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie.
Odnosząc się do szczegółowych wywodów skargi kasacyjnej w przedmiocie wysokości wynagrodzenia, trzeba stwierdzić, że nie zdołały one skutecznie podważyć tej metody. Przede wszystkim niepodobna odnosić bezpośrednio stawek opłat za parkingi, w tym parkingi strzeżone do opłat za dozorowanie pojazdów. Inna jest bowiem podstawa przechowania, inny zakres odpowiedzialności, inne podmioty działalności obie prowadzą. W niniejszej sprawie podmiot uprawniony do dozorowania nie jest przedsiębiorcą prowadzącym parkingi. Niemniej jednak opłaty parkingowe mogą stanowić jedno z kryteriów ustalania opłat za dozorowanie pojazdów. Oczywistym przy tym jest, że powinny to być parkingi mieszczące się w okolicy miejsca dozorowania danego pojazdu, co zresztą potwierdza skarżąca powołując się na uchwałę danego, a nie innego powiatu. Dalszym były stawki opłat przyjęte w uchwale rady powiatu. A skoro pojazd jest przechowywany (dozorowany) przez dłuższy okres czasu, zasadnym było oparcie się na stawkach opłat miesięcznych (abonamentowych). Kalkulacja tych opłat uwzględnia bowiem czas przechowywania pojazdu. Stawki dobowe są właściwe wówczas, gdy umowa jest bardziej okazjonalna, trwająca przez krótki czas nieoznaczony, a przez to opłata jest wyższa, bo nie gwarantuje stałego zysku. Zajmowanie miejsca przez dozorowany pojazd można uznać za równoznaczne ze stałym parkowaniem, podobnie jak wykupienie abonamentu na parkingu. Przy czym "abonamentowe" parkowanie nie jest równoznaczne z ciągłą rotacją, a raczej stałym zajmowaniem miejsca i strzeżeniem pojazdu. W tej materii podzielić wypada przekonywujące wywody organów przedstawione w uzasadnieniach zapadłych postanowień, które zatem słusznie Sąd I instancji uznał za trafne. Ten argument skargi kasacyjnej jest więc chybiony. Podobnie z pozostałymi, w tym co do "zwykłych" parkingów, wśród których zdaje się skarżąca mieści również strzeżone, bo właśnie z uwagi na specyfikę dozorowania pojazdów usuniętych z dróg w tym wypadku nie unormowano stawek należności, nie zrównując ich ze stawkami parkingowymi. Wszak te należy tu brać pod uwagę. Wreszcie trzeba odeprzeć zarzut skargi kasacyjnej niespójności wynagrodzenia w okresie objętym żądaniem rozpoznawanym w niniejszej sprawie i w okresie po orzeczeniu przepadku, bo po pierwsze nie została ona wykazana, po wtóre kontroli legalności podlega tylko należność za konkretny okres, po trzecie gdyby fakt ten miał miejsce, to świadczyłby o naruszeniu zasady zaufania obywateli do organów państwa, lecz niemającym wpływu na wynik sprawy.
Z przedstawionych powodów zarzuty skargi kasacyjnej okazały się nieusprawiedliwione, dlatego też Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę tę oddalił. O kosztach postępowania kasacyjnego orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 tej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło