II SA/Wa 626/12
WyrokWSA w Warszawie2012-06-27
Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Agnieszka Góra-Błaszczykowska, Waldemar Śledzik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zachowanie policjanta poza służbą, w stanie nietrzeźwości, polegające na wulgarności, agresji i utrudnianiu interwencji, może stanowić podstawę do wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby, nawet jeśli nie spowodowało bezpośrednich skutków materialnych dla Policji?Ratio decidendi
Zachowanie policjanta, nawet poza służbą i w stanie nietrzeźwości, które jest wulgarne, agresywne, narusza zasady etyki zawodowej i wpływa negatywnie na wizerunek Policji, stanowi podstawę do wymierzenia kary dyscyplinarnej, w tym wydalenia ze służby. Sąd podkreślił, że od policjanta wymaga się nienagannego zachowania niezależnie od tego, czy jest na służbie, czy poza nią, a jego postawa powinna dawać przykład innym obywatelom.Stan faktyczny
K. K., policjant, został obwiniony o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na zakłócaniu ciszy nocnej, wulgarności, agresji i pogardzie wobec interweniujących policjantów, grożeniu im, pomawianiu o kradzież, próbie ucieczki z izby wytrzeźwień oraz niepodporządkowaniu się poleceniom, będąc w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Komendant Główny Policji utrzymał w mocy decyzję o wydaleniu go ze służby. Policjant w skardze do WSA zarzucił naruszenie przepisów prawa, nieuwzględnienie okoliczności łagodzących i błędną ocenę materiału dowodowego.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk, Sędziowie WSA Agnieszka Góra-Błaszczykowska (sprawozdawca), Waldemar Śledzik, Protokolant, referent stażysta Katarzyna Skurzyńska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 czerwca 2012 r. sprawy ze skargi K. K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie orzeczenia dyscyplinarnego – oddala skargę –
II SA/Wa 626/12
UZASADNIENIE
Zaskarżonym orzeczeniem z dnia [...] stycznia 2012 r. Komendant Główny Policji utrzymał w mocy decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji [...] z dnia [...] października 2011 r. o uznaniu K. K. winnym popełnienia zarzucanego czynu i wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby. Orzeczenia zostały wydane w następującym stanie faktycznym i prawnym:
K. K. został obwiniony o to, że w dniu [...] lipca 2011 r. w L., w czasie wolnym od służby, w stanie wskazującym na spożycie alkoholu, będąc zobowiązanym do dbania o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmowaniu działań, służących budowaniu zaufania do niej oraz do przestrzegania w stosunku do innych policjantów zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, nie przestrzegał zasad etyki zawodowej policjanta w ten sposób, że zakłócał ciszę nocną, był wulgarny, agresywny i pogardliwy wobec interweniujących policjantów z KMP w L., używał słów powszechnie uznanych za obelżywe, groził funkcjonariuszom wydaleniem ze służby, pomówił ich o kradzież telefonu komórkowego, usiłował zbiec z izby wytrzeźwień, nie podporządkował się wydanym na podstawie prawa poleceniom policjantów, a w trakcie przyjmowania do izby wytrzeźwień stwarzał zagrożenie dla własnego życia i zdrowia, co spowodowało konieczność zastosowania wobec niego chwytów obezwładniających i pasów bezpieczeństwa.
W odwołaniu od orzeczenia podniesiono wydanie orzeczenia z naruszeniem przepisów prawa materialnego tj art. 134 h ustawy o Policji przez nieuwzględnienie okoliczności łagodzących tj. zatrzymania obwinionego niezgodnego z dyspozycją art. 15 ust. 1 w zw. z art. 15 ust. 2 ustawy o Policji, nieuwzględnienie, że do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego doszło poza czasem wykonywanych obowiązków służbowych, nieuwzględnienie faktu, iż miał miejsce przypadek mniejszej wagi oraz nieuwzględnienie, że obwiniony zawiadomił przełożonego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego.
Po rozpoznaniu odwołania Komendant Główny Policji utrzymał w mocy decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji [...] z dnia [...] października 2011 r. stwierdził bowiem, że zebrany w toku postępowania materiał jednoznacznie wskazuje, że obwiniony popełnił zarzucany mu czyn. Zachowanie K. K. zostało ocenione jako wyjątkowo naganne. Policjant z wieloletnim stażem i starszy stopniem powinien dawać przykład poprawnego zachowania, a podczas interwencji postępować tylko i wyłącznie w zakresie nienaruszającym porządku prawnego. Zachowanie obwinionego narusza § 14 Zasad etyki zawodowej Policjanta, z którego wynika, że stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania w zakresie nienaruszającym porządku prawnego. Obwiniony w negatywny sposób ukazał Policję, mimo iż powinien budować zaufanie do niej. Świadkami nieprzestrzegania zasad zachowania przez obwinionego byli pracownicy izby wytrzeźwień, którzy wiedzieli, że jest on policjantem i byli zgorszeni jego zachowaniem się. Takie zachowanie policjanta jest nieetyczne, niedopuszczalne i wpływa negatywnie na wizerunek policji w oczach społeczeństwa.
W uzasadnieniu orzeczenia podkreślono, że postępowanie w sprawie nie było dotknięte naruszeniem art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, ani też art. 134 h tej ustawy. Podnoszone przez obrońcę obwinionego "okoliczności łagodzące" nie mają wpływu na złagodzenie wymiaru kary w postępowaniu dyscyplinarnym, prowadzonym na podstawie art. 10 ustawy o Policji. Zatrzymanie obwinionego nie było niezgodne z dyspozycją art. 15 ust. 1 w zw. z art. 15 ust. 2 ustawy o Policji. K. K. nie został bowiem zatrzymany, lecz doprowadzony do izby wytrzeźwień na podstawie art. 40 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Przedmiotem postępowania dyscyplinarnego nie było doprowadzenie do izby wytrzeźwień, lecz nieetyczne zachowanie. Nie ma też znaczenia – zdaniem organu – popełnienie czynu poza czasem wykonywania obowiązków służbowych. Niektóre przewinienia dyscyplinarne mogą zaistnieć zarówno w czasie służby, jak i poza nią. Zachowanie policjanta jest poddawane ocenie społecznej niezależnie od tego, czy policjant jest na służbie, czy poza nią. Okoliczności czynu nie pozwalają potraktować czynu jako przypadku mniejszej wagi; również zawiadomienie o nim przełożonego nie stanowi okoliczności łagodzącej, gdyż obwiniony jedynie poinformował, że został umieszczony w izbie wytrzeźwień i że postępowanie w sprawie jest prowadzone przez KMP w L., nie wspomniał jednak, że poczuwa się do popełnienia jakiegokolwiek przewinienia dyscyplinarnego. Zachowanie obwinionego spowodowało zaangażowanie znacznej liczby policjantów, którzy mogli być w tym czasie potrzebni do wykonywania innych ustawowych zadań.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący zarzucił naruszenie art. 134 h ustawy o Policji przez nieuwzględnienie wszystkich okoliczności, które powinny być wzięte pod uwagę tj. dobrowolnego poinformowania o przewinieniu dyscyplinarnym, popełnienie go poza czasem wykonywania obowiązków służbowych, błędne przyjęcie, iż obwiniony nie okazał skruchy, krytyczne podejście do stanu nietrzeźwości w czasie zdarzenia; niewzięcie pod uwagę braku materialnego skutku dokonanego naruszenia, niewystarczającego wzięcia pod uwagę celów kary, nie uznanie czynu za przypadek mniejszej wagi, niewzięcie pod uwagę dotychczasowej wzorowej służby, wybiórczą i dowolną ocenę akt osobowych, niezbadanie przyczyn odmiennego zachowania się obwinionego na stacji benzynowej i na izbie wytrzeźwień, niewzięcie pod uwagę, że skarżący nie znieważył funkcjonariuszy, dokonanie nieprawidłowego zatrzymania. Na tej podstawie skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości oraz utrzymanego nim w mocy orzeczenia organu I instancji oraz o zwrot kosztów. W uzasadnieniu szczegółowo odniósł się do poszczególnych, stawianych orzeczeniu zarzutów wywodząc, że nie powinny one doprowadzić do wydania skarżonego orzeczenia.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe argumenty faktyczne i prawne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym stosownie do art. 1 § 2 powołanej ustawy, kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Zgodnie z treścią art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Tym samym Sąd obowiązany jest wziąć pod uwagę z urzędu wszystkie naruszenia prawa.
Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługuje na uwzględnienie.
K. K. został obwiniony o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, zgodnie z którym Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Podstawą prawną orzeczenia dyscyplinarnego był art. 134 h ust. 1 ustawy o Policji. W myśl tego przepisu wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.
Wyżej wskazany czyn został popełniony w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Ustawodawca w art. 134 h ust. 2 postanowił, że na zaostrzenie wymiaru kary mają wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego:
1) działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka;
2) popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej;
3) poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji;
4) działanie w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę.
Bez wątpienia okoliczności popełnienia czynu wskazywały nie tylko na możliwość, ale na konieczność zaostrzenia wymiaru kary. K. K. nie przestrzegał zasad etyki zawodowej policjanta, zakłócał ciszę nocną, był wulgarny, agresywny i pogardliwy wobec interweniujących policjantów, groził im zwolnieniem ze służby oraz pomówił o kradzież telefonu komórkowego.
Skarżący był pod wpływem alkoholu, został więc przewieziony do izby wytrzeźwień. Podczas przyjmowania stwarzał zagrożenie dla własnego życia i zdrowia. Zastosowano wobec niego chwyty obezwładniające oraz pasy bezpieczeństwa.
Mając na uwadze wagę popełnionych czynów trudno byłoby wymagać od organu zastosowania art. 134 h ust. 3, pozwalającego na złagodzenie wymiaru kary. Mają na nie wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego:
1) nieumyślność jego popełnienia;
2) podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków;
3) brak należytego doświadczenia zawodowego lub dostatecznych umiejętności zawodowych;
4) dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego.
Samo poinformowanie przełożonego o popełnieniu przewinienia nie zobowiązuje go do zastosowania ust. 3 wskazanego przepisu. Złagodzenie kary może nastąpić dopiero, gdy jednocześnie z informacją nastąpiłoby zrozumienie naganności własnego zachowania. Skarżący jest doświadczonym policjantem, trudno więc stosować wobec niego wskazane okoliczności łagodzące.
Tymczasem w sprawie mamy do czynienie z rzadko spotykaną sytuacją, gdy policjant z dość długim stażem służbowym zaprzecza, jakoby jego zachowanie w ogóle mogło być oceniane negatywnie, zaprzecza konieczności własnego etycznego zachowania i sensowi istnienia zasad etyki zawodowej policjanta, nie rozumie daleko idących, negatywnych skutków swego zachowania w postaci negatywnej społecznej oceny, w tym wypadku dokonanej przez pracowników izby wytrzeźwień, w dodatku w sytuacji, gdy przebywał w niej w charakterze pacjenta nie po raz pierwszy.
Tego rodzaju postawa skarżącego, znajdująca odzwierciedlenie w stawianych w skardze zarzutach świadczy – zdaniem Sądu orzekającego w sprawie niniejszej – o tym, że skarżący nie powinien być policjantem. Nie poczuwa się do żadnych obowiązków wobec społeczeństwa, wynikających z pełnienia zawodu tak ważnego dla porządku prawnego, ani do konieczności przestrzegania tegoż porządku prawnego. Policjant swoją postawą i swoim zachowaniem powinien dawać przykład wszystkim innym obywatelom. Skarżący tymczasem nie dość, że zachowywał się wulgarnie wobec interweniujących wobec niego policjantów, osłabiając tym samym autorytet całej formacji policji, to jeszcze swoją postawą podczas sporządzania odwołania oraz skargi do sądu daje wyraz całkowitego braku zrozumienia dla swoich zawodowych obowiązków. Policjant nie jest policjantem tylko na służbie, w czasie godzin pracy. O swoich kwalifikacjach zawodowych świadczy swoją postawą w całym życiu, niezależnie od tego, czy jest na urlopie, czy poza godzinami służby – po pracy. Zaprzeczanie tym oczywistym faktom przez skarżącego świadczy o tym, że nie powinien być on dłużej policjantem.
Trafne są argumenty Komendanta Głównego Policji, że zebrany w toku postępowania materiał jednoznacznie wskazuje, że obwiniony popełnił zarzucany mu czyn. Zachowanie K. K. jest wyjątkowo naganne. Policjant z wieloletnim stażem i starszy stopniem powinien dawać przykład poprawnego zachowania, a podczas interwencji postępować tylko i wyłącznie w zakresie nienaruszającym porządku prawnego. Nie dość, że obwiniony w negatywny sposób ukazał Policję, mimo iż powinien budować zaufanie do niej, to świadkami nieprzestrzegania zasad zachowania przez obwinionego byli pracownicy izby wytrzeźwień, którzy wiedzieli, że jest on policjantem i byli zgorszeni jego zachowaniem się. Nie budzi wątpliwości, że pracownicy izby wytrzeźwień na co dzień spotykają się z bardzo wieloma przypadkami nieprawidłowego zachowania się. Jeżeli jednak nawet oni byli zbulwersowani zachowaniem skarżacego, świadczy to, że rzeczywiście jego zachowanie było wyjątkowo naganne.
Sąd, analizując zebrany w sprawie materiał, również nie dopatrzył się naruszenia art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, ani też art. 134 h tej ustawy. Podnoszone przez obrońcę skarżącego "okoliczności łagodzące" – przy tak bulwersującym i nagannym zachowaniu policjanta – nie mogły mieć wpływu na złagodzenie wymiaru kary w postępowaniu dyscyplinarnym, prowadzonym na podstawie art. 10 ustawy o Policji. Trafnie uznał organ, że zatrzymanie obwinionego nie było niezgodne z dyspozycją art. 15 ust. 1 w zw. z art. 15 ust. 2 ustawy o Policji, gdyż K. K. nie został zatrzymany, lecz doprowadzony do izby wytrzeźwień na podstawie art. 40 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ponadto przedmiotem postępowania dyscyplinarnego nie było doprowadzenie do izby wytrzeźwień, lecz nieetyczne zachowanie.
Nie mogą odnieść, zamierzonego przez skarżącego, skutku zarzuty skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Nie miało miejsca naruszenie art. 134 h ustawy o Policji przez niewzięcie pod uwagę braku materialnego skutku dokonanego naruszenia. Ten zarzut w przypadku policjanta, obwinionego o wskazany wyżej czyn w postępowaniu dyscyplinarnym, jest całkowicie niezrozumiały i negatywnie świadczy o kwalifikacjach zawodowych skarżącego. Od policjanta wymaga się nie tylko stawania w obronie porządku publicznego, umiejętności obsługi broni itp., ale przede wszystkim właściwego zachowania w sytuacjach życia codziennego, które najbardziej odzwierciedlają przydatność do zawodu.
Nie może być wzięta pod uwagę dotychczasowa wzorowa służba, skoro swoim zachowaniem skarżący unicestwił wszystko, na co latami w tej służbie pracował – tj. wiarygodność zawodową. Nie ma też znaczenia, że ostatecznie nie zostało wszczęte postępowanie karne dotyczące znieważenia funkcjonariuszy, a skarżący powinien mieć na uwadze, że uniknął postępowania karnego, które potencjalnie mogło zakończyć się nie tylko nieuniewinnieniem, ale też skazaniem (w zależności od oceny materiału przez sąd), utrudniającym znalezienie jakiejkolwiek pracy w przyszłości.
Mając powyższe na względzie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło