VI SA/Wa 697/12
WyrokWSA w Warszawie2012-08-23
Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Zbigniew Rudnicki, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sprzedawca drewna (Nadleśnictwo) może być uznany za załadowcę w rozumieniu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych i ponosić odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdu nienormatywnego, mimo że umowa sprzedaży zawierała klauzulę "loco las" i stanowiła, że transport i załadunek organizuje kupujący na jego koszt?Ratio decidendi
Sąd uznał, że zasada swobody umów w prawie cywilnym nie może służyć obejściu przepisów prawa publicznego, w tym prawa transportowego. Klauzula "loco las" i postanowienia umowy cywilnoprawnej nie mogą wyłączyć odpowiedzialności administracyjnoprawnej sprzedawcy (Nadleśnictwa) jako załadowcy, jeśli spełnione są przesłanki określone w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, tj. jeśli okoliczności i dowody jednoznacznie wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W tym przypadku, sprzedaż drewna w metrach sześciennych bez ważenia pojazdu po załadunku, co doprowadziło do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej i nacisków osi, świadczyło o wpływie i zgodzie sprzedawcy na naruszenie.Stan faktyczny
Główny Inspektor Transportu Drogowego nałożył karę pieniężną na Nadleśnictwo D. za przejazd pojazdu nienormatywnego, uznając je za załadowcę. Nadleśnictwo sprzedało drewno na zasadzie "loco las", a umowa stanowiła, że transport i załadunek organizuje kupujący. Skarżący zarzucił błędną wykładnię przepisów i brak dowodów na to, że był załadowcą. Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę, analizując przepisy dotyczące odpowiedzialności załadowcy i zasady swobody umów.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 sierpnia 2012 r. spraw ze skarg P. na decyzje Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] oraz nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargi
Decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2012 r., wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.; dalej: K.p.a.), art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. 1a, ust. 1b pkt 2, ust. 2, art. 40c, art. 41 ust. 4, 5 i 6 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.) oraz lp. 6 pkt 6 lit. d) i e), lp. 6 pkt 7 lit. d) i e), lp. 9 pkt 5 lit. b) załącznika nr 2 do w/w ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez stronę - Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe Nadleśnictwo D. od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2011 r., dotyczącej nałożenia kary pieniężnej w wysokości 20500 złotych, utrzymano zaskarżoną decyzję w całości w mocy.
Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło przekroczenie na drodze, na której dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t dopuszczalnego nacisku osi:
- dla pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych,
- dla potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep, przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m oraz
-przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów.
Fakt ten został ujawniony podczas kontroli pojazdu marki S. o nr rej. [...] wraz z naczepą o nr rej.[...], przeprowadzonej w dniu [...] sierpnia 2011 r. Pojazd został zatrzymany na drodze powiatowej nr [...] w m. M. Powyższym zespołem pojazdów kierował p. A. D. w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy: P. S. [...]. Ze zgromadzonej w trakcie kontroli dokumentacji wynika, że podmiotem sprzedającym towar (będącym stroną postępowania) było Nadleśnictwo D.
W odwołaniu od decyzji organu I instancji skarżący zarzuca, iż Nadleśnictwo nie jest żadnym z podmiotów odpowiedzialnych z tytułu art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych. Skarżący podnosi, iż sprzedaż drewna odbywa się "loco las" a kupujący zobowiązuje się do odebrania i załadowania drewna na własny rachunek. Organ wydając zaś decyzję dopuścił się naruszenia przepisów ustawy o drogach publicznych, a zwłaszcza art. 13g ust. 1b pkt 2 poprzez nieprawidłową interpretację, jak również naruszył przepis art. 107 § 3 K.p.a.
Organ odwoławczy po analizie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie zważył co następuje:
Stosownie do art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy, jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia.
W myśl art. 13g ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej.
Zgodnie z art. 13g ust. 1b, powyższą karę nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Zgodnie z art. 40c ww. ustawy w przypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalna masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez zezwolenia wymaganego przepisami o ruchu drogowym, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego (...) ma prawo wymierzenia i pobrania kary pieniężnej (...).
Stosownie do art. 41 ust. 4 i 5 ww. ustawy wykaz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t oraz wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, ustalone zostały rozporządzeniami Ministra Infrastruktury z dnia 14 lipca 2010 r. (odpowiednio: Dz. U. Nr 138, poz. 932 i poz. 933 ze zm.). Drogi powiatowe nie zostały w tych rozporządzeniach uwzględnione. Zastosowanie znajduje więc przepis art. 41 ust. 6, w myśl którego drogi inne niż określone na podstawie ust. 4 i 5 stanowią sieć dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.
W przypadku potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep, przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m dopuszczalna jest maksymalna suma nacisków osi do 21,8 t, w myśl zapisów lp. 6 pkt 6 załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych. W załączniku tym określone są wysokości kar pieniężnych (o których mowa w powołanym wyżej art. 13g ust. 1 w/w. ustawy), za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach.
Miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu, z dnia [...] kwietnia 2011 r., który zatwierdza stanowisko do ważenia pojazdów. Pojazd został zważony przy pomocy wagi samochodowej do ważenia pojazdów w ruchu typu SCALEX 14-01-20/R, która legitymowała się w chwili kontroli ważnym świadectwem legalizacji ponownej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w [...] z przewidzianym terminem ważności do dnia 31 marca 2013 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...].
W wyniku przeprowadzonej kontroli drogowej stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
- nacisk 10,83 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu - przekroczono dopuszczalny nacisk o 2,83,
- nacisk 26,62 potrójnej osi nienapędowej naczepy - przekroczono dopuszczalny nacisk o 4,82 t,
- masa zespołu pojazdów 44,78 przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej o 4,78 t,
- przewoźnik nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
Wysokość kar za przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdów oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, określona jest w załączniku nr 2 do ustawy o drogach publicznych:
- Lp. 6: Za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczony ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t:
- pkt 6 - dla potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 mi nie większej niż 1,4 m o sumie nacisków osi:
- lit. d) powyżej 24,8 t do 26,3 t 9000 zł
- lit. e) za każde rozpoczęte przekroczenie o 1,5 t powyżej 26,3 t dodatkowo: 7000 zł
- pkt 7) dla pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych o nacisku osi: lit. d) powyżej od 9,01 do 9,5 t 1200 zł
- lit. e) za każde rozpoczęte przekroczenie o 0,51 powyżej 9,5 t dodatkowo 900 zł
- Lp. 9: Za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej:
- pkt 5 pojazdu członowego składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy: -lit. b) powyżej 40,01 do 50,01:
600 zł
W niniejszej sprawie kara wynosi:
- za przekroczenie nacisku dla pojedynczej osi napędowej: 3900 zł (1200+3x900)
- za przekroczenie nacisku dla potrójnej osi: 16000 zł (9000+7000)
- za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej: 600 zł
razem: 20500 zł.
Organ odwoławczy rozważywszy argumenty skarżącego nie znalazł podstaw do ich uwzględnienia.
Wprowadzając przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, ustawodawca uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Dał w ten sposób sygnał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów; co więcej - decydującą rolę w tych czynnościach, które wszak nie są obojętne dla kwestii wykonywania transportu drogowego, odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu. Nie sposób zatem przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Wszak to nie przewoźnik ustala warunki transakcji - ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony - o tym decydują przecież strony transakcji.
Artykuł 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym, daje formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem, mimo wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy, nie nakazuje on bynajmniej udowadniania winy przy popełnianiu danego naruszenia. Wina, czy stopień zawinienia w naruszeniu przepisów nie są przesłankami odpowiedzialności administracyjnej. Taką przesłanką jest samo stwierdzenie nieprzestrzegania przez określony podmiot nałożonych przez przepisy praw i obowiązków. Art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń.
W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że strona jako załadowca miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Ze zgromadzonego materiału dowodowego w postaci dokumentu WZ nr [...] wynika, iż załadowca wydawał towar podając jego ilość w metrach sześciennych. Pojazd po załadunku nie był ważony. Jak wykazała to kontrola drogowa, tego typu metoda załadunku nie daje pewności co do masy faktycznie załadowanego towaru, gdyż wszelkie szacunkowe obliczanie masy daje dość duży margines błędu. Jedyną pewną metodą określania dmc pojazdu jest jego zważenie na odpowiednich wagach. Maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita zespołu pojazdów może wynosić 42 t, natomiast kontrola drogowa wykazała masę całkowitą pojazdu na poziomie 44,78 t (po odjęciu błędów pomiarów w wysokości 200kg i 2% dla każdej osi). Przekroczenie dmc pojazdu miało bezpośredni wpływ na przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie pojazdu. Załadowca przyjmując szacunkową metodę obliczania masy ładunku miał wpływ i z całą pewnością godził się na powstanie naruszenia.
Organ podkreślił, iż stosownie do treści art. 4 pkt 25 ustawy o drogach publicznych, pojazd nienormatywny jest to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach niniejszej ustawy, albo którego wymiary i masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym, z wyłączeniem autobusów w zakresie nacisków osi. Z powyższego wynika, iż samo przekroczenie dmc pojazdu stanowi o jego nienormatywności. Nadawca powodując przekroczenie dmc pojazdu przyczynia się do naruszenia przepisów ustawy o drogach publicznych.
Wyjaśnić należy, iż poprzez wprowadzenie możliwości zastosowania sankcji w stosunku do załadowcy, ustawodawca pośrednio nakłada na niego pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych. Nie są one zapisane wprost w prawie, co oznacza tylko, że ustawodawca dał wolną rękę podmiotom wymienionym w art. 13g ust. 1b pkt 2 w doborze środków umożliwiających zabezpieczenie się przed konsekwencjami finansowymi z tytułu zaistnienia przekroczenia parametrów pojazdu, w załadunku którego uczestniczyły.
Niemniej jednak w interesie tych podmiotów (w tym załadowcy) jest poznanie stosownych regulacji z zakresu szeroko pojętego prawa transportowego i o ruchu drogowym oraz zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Załadowca winien tak skonstruować swe relacje prawne ze swymi kontrahentami i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by normy te były przestrzegane.
Organ zwrócił też uwagę na przepisy ustawy Prawo przewozowe z dnia 15 listopada 1984 r. (Dz. U. Nr 50 z 2000 r., poz. 601 z późn. zm.) określające obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców. Zgodnie z art. 43 czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Z istoty umowy przewozu wynika określony okres obowiązków jej stron i nie wynika z nich konkluzja, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania załadowcy, a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik.
Oczywiście, z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych przewoźnik jest odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. Jednakże, jak chce ustawodawca, odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. Tym podmiotem jest właśnie skarżący -.jako załadowca, który dopuścił do wyjazdu na drogi publiczne pojazd przekraczający dopuszczalne normy.
Art. 61 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, wyraźnie wskazuje, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu oraz, że umieszcza się go w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Przepis ten nie wskazuje podmiotu odpowiedzialnego za prawidłowe rozmieszczenie ładunku, jednak taki obowiązek jest nakładany na załadowcę na podstawie art. 13 g ust. 1b pkt 2 w związku z załącznikiem nr 2 do ustawy o drogach publicznych, w którym zostały określone normy dotyczące dopuszczalnych nacisków osi na drogę oraz dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów. Ustawowe zalecenia odnośnie umieszczania ładunku na pojeździe niewątpliwie więc dotyczą załadowcy, który wszak za odpowiedni załadunek odpowiada, stosownie do ww. przepisów.
Mając na uwadze powyższe organ nie zgodził się z argumentacją strony dotyczącą odbioru towaru przez przewoźnika na zasadzie "loco las". Klauzula "loco las" nie zwalnia skarżącego z odpowiedzialności administracyjnej oraz nie świadczy bynajmniej, że strona nie może mieć statutu załadowcy. Klauzula "loco" stosowana w umowach oznacza jedynie, że sprzedający wydaje towar przewoźnikowi podstawionemu przez kupującego, w wyznaczonym miejscu. Nie wyklucza jednak, że sprzedający pełni rolę jednocześnie załadowcy wydawanego przez siebie towaru. Należy zauważyć, iż zapis umowy, z którego wynika, że załadunek surowca odbywa się środkami kupującego na jego koszt i ryzyko nie wyłącza regulacji art. 47 Prawa przewozowego wobec sprzedającego, gdyż jest on nadal traktowany jako osoba uprawniona przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem. Według art. 43 Prawa przewozowego jeżeli umowa lub przepisy szczególne nie stanowią inaczej czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Zatem na mocy art. 47 w zw. z art. 43 Prawa przewozowego sprzedawca był obowiązany do dokonania czynności załadunku. Zgodnie bowiem z art. 47 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe osobę, która oddaje przewoźnikowi przesyłkę do przewozu, uważa się za uprawnioną przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem, zaś dowodem zawarcia umowy przewozu jest potwierdzony przez przewoźnika list przewozowy zawierający dane określone w art. 38 tego prawa, a więc m.in. nazwę i adres nadawcy. Skoro zaś sprzedawca był wydającym rzeczy to jednocześnie zasadne jest przyjęcie, że w tym zakresie mieściło się dokonanie przez niego czynności załadunku na podstawie art. 47 w zw. za art. 43 Prawa przewozowego, jak i art. 535 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 535 K.c. przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę. Celem tego wydania jest zapewnienie kupującemu możności faktycznego korzystania z nabytego przedmiotu i uzyskanie bezpośredniego władztwa nad rzeczą. Na podstawie art. 47 w zw. z art. 43 prawa przewozowego oraz art. 535 K.c. należy przyjąć, iż w rozpatrywanej sprawie obowiązkiem sprzedawcy było także dokonanie czynności wymienionych w art. 38 oraz 36 Prawa przewozowego. Z przepisu art. 38 ust. 1 i 2 Prawa przewozowego wynika, że nadawca składa przewoźnikowi na przesyłkę towarową list przewozowy, a jeżeli przy danym rodzaju przewozu jest to powszechnie przyjęte, w inny sposób dostarcza informacji niezbędnych do prawidłowego wykonania przewozu. W liście przewozowym nadawca zamieszcza m.in. określenie rzeczy, masy, liczby sztuk przesyłki, sposobu opakowania i oznaczenia. Stosownie do treści art. 36 ust. 1 pkt 2 Prawa przewozowego z przewozu są wyłączone rzeczy, które z powodu swoich rozmiarów, masy lub innych właściwości albo ze względu na urządzenia przewoźnika lub warunki drogowe danej gałęzi transportu nie nadają się do przewozu środkami transportowymi. Czynności powyższe należy zaś kwalifikować w ścisłym związku z czynnościami faktycznymi załadunku wydanego towaru. Obowiązujące przepisy prawa nie dają podstaw do przyjęcia, iż sprzedawca może być wyłączony z ww. czynności, gdyż nie wykonałby jednego z podstawowych obowiązków mu przypisanych, tj. obowiązku wydania rzeczy. Zgodnie zaś z art. 353 ze zm. K.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zatem nie jest możliwe wyłączenie wobec sprzedającego obowiązku wydania rzeczy oraz takie jego kształtowanie, którego celem byłoby wyłączenie bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa.
W podobnym tonie wypowiedział się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 18 lipca 2011 r., sygn. akt VI Sa/Wa 748/11: "organ słusznie dał wiarę zeznaniom kierowcy, iż załadunku dokonywali pracownicy spółki kierując się wyłącznie zapisami dokumentu odbioru, bez jakiejkolwiek kontroli wagi towaru. Nie zasługuje zarazem na uwzględnienie argumentacja skarżącej, wskazanej w umowie cywilnoprawnej jako podmiot odpowiedzialny za załadunek, iż nie ma możliwości kontroli tego załadunku. Co więcej, nawet przyjęcie argumentacji skarżącej, iż pozostawia wyłącznie w gestii kierowców kwestię zabezpieczenia normatywnego załadunku pojazdu, przesądza o naruszeniu przez nią ciążących na niej jako załadowcy obowiązków. Skarżąca stoi na stanowisku, iż to wyłącznie kierowca odpowiada za ewentualne przekroczenie nacisków, bowiem to on powinien decydować jako profesjonalista o tym, jaki towar jest ładowany na samochód. W istocie przyjęcie takiego rozumowania prowadziłoby do niemożności zastosowania wobec załadowcy sankcji z art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych. Tymczasem skoro ustawodawca w powołanym przepisie wprowadził możliwość nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia na załadowcę to uznać należy, iż jego obowiązki nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na jego teren w celu załadunku towaru i rzeczą załadowcy jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem powołanego przepisu, tj. w tym przypadku załadunkiem towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Profil prowadzonego przez spółkę przedsiębiorstwa, jest niewątpliwie związany z ciągłością przewozów produkowanej kostki brukowej, a co za tym idzie - z możliwością naruszeń przepisów zabraniających przeładowania pojazdów wykonujących transport drogowy. Załadowca powinien zatem tak zorganizować pracę i relacje z kontrahentami, by zapewnić przestrzeganie przepisów prawa także w powyższym zakresie. W konsekwencji nawet przyjęcie twierdzeń strony skarżącej, iż wbrew zapisom umowy cywilnoprawnej, nie ma możliwości kontroli załadunku, w żaden sposób nie mogą stanowić uzasadnienia zwolnienia się od odpowiedzialności, o której mowa w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Umożliwienie przez stronę, jako załadowcę, wyjazdu takiego pojazdu na drogę publiczną stanowi spełnienie przesłanek do przyjęcia jego odpowiedzialności za przejazd tym nienormatywnym pojazdem w sytuacji, kiedy wykonujący transport drogowy nie miał zezwolenia na taki przejazd".
Tak czy inaczej, zdaniem organu II instancji, takie okoliczności, jak brak urządzeń pomiarowych badających masę pojazdu oraz naciski osi, jednoznacznie dowodzą, że załadowca miał wpływ na powstanie takiego naruszenia. Dodać należy, iż w ten sposób załadowca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Konkludując, lektura art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, w związku z przepisami Prawa przewozowego prowadzi do wniosku, że obowiązki załadowcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Jest on odpowiedzialny za dokonanie załadunku i to takiego, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Wszak podstawowe instrumenty do zbudowania odpowiedniego stanu prawnego pojazdu, na który dokonywany jest załadunek, spoczywają właśnie w rękach załadowcy, fizycznie obsługującego techniczne czynności załadunkowe, bądź przynajmniej odpowiedzialnego za ich właściwe użytkowanie. To on też czuwa nad wykonaniem właściwego finału transakcji handlowej, poprzez wydanie towaru w takiej ilości, jaka była zamówiona (i opłacona przez nabywcę). Dlatego też wprowadzenie regulacji umożliwiającej nakładanie kar pieniężnych na załadowców za przyczynienie się do powstania na ich terenie naruszeń prawa miało jak najbardziej racjonalne uzasadnienie.
Skargę na powyższą decyzję złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie strona - Skarb Państwa Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe Nadleśnictwo D., wnosząc o:
1. uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji wobec naruszenia przepisów postępowania art. 7 i art. 77 K.p.a. oraz naruszenia przepisów art. 13 g ust. 1 i 1b pkt 2 i art. 40 c ustawy z dnia 21 marca 1985r. o drogach publicznych oraz art. 43 ust. 1 ustawy prawa przewozowego poprzez błędną ich wykładnię;
2. zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych;
oraz
3. dopuszczenie dowodu z zeznania świadka (...) na okoliczność dokonywania czynności ładunkowych na zespół pojazdów nienormatywnych.
Organ orzekający II instancji uznał iż skarżący jako strona miał wpływ i godził się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego, na tę okoliczność podał dowód z dokumentu kwitu wywozowego nr [...], argumentując że towar został wydany przez skarżącego załadowcę z określeniem ilości w metrach sześciennych, a pojazd po załadunku nie był ważony. Zatem załadowca przyjmując szacunkową metodę obliczania masy ładunku miał wpływ i godził się na powstanie naruszenia prawa i nałożenie kary na sprzedawcę uznanego przez organ za załadowcę, było zasadne. Nadto organ orzekający odwołując się do art. 43 prawa przewozowego uznaje, że czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy lub odbiorcy, dalej wskazuje że odpowiedzialność załadowcy za prawidłowe rozmieszczenie ładunku nakładane jest na podstawie art. 13g ust. 1b pkt 2 w związku z zał. nr 2 ustawy o drogach. Organ orzekający uznaje, że skarżący nie może zwolnić się z odpowiedzialności za czynności załadunku na podstawie zawartej umowy cywilno - prawnej, bowiem nadal jest obowiązany dokonać czynności ładunkowych na podstawie art. 43 i art. 47 prawa przewozowego. Zatem według organu orzekającego obowiązujące przepisy prawa nie dają podstaw do przyjęcia iż sprzedawca może być wyłączony z czynności załadunku towaru, ponieważ nie wykonywałby podstawowego obowiązku wydania rzeczy.
Skarżący wnosi o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz decyzji organu I instancji zarzucając naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, tj. art. 7 i 77 ust. 1 K.p.a. oraz naruszenie art. 13g ust. 1 i 1b pkt 2 i art. 40 c ust. 1 ustawy o drogach publicznych oraz art. 43 ust. 1 ustawy prawo przewozowe poprzez błędną ich wykładnię, zarazem podtrzymując zarzuty podniesione w odwołaniu. Skarżący podnosi, że zebrany materiał dowodowy nie wskazuje jakoby załadowcą był skarżący, tym samym, by był odpowiedzialny za naruszenie prawa, za które została na skarżącego nałożona kara pieniężna. Organy orzekające I i II instancji nie przedstawiły dowodów na okoliczność iż skarżący był załadowcą, a kwit wywozowy wskazany przez kierowcę nie jest takim dowodem, bowiem w kwicie wywozowym nigdzie nie ma pozycji "załadowca" zatem organy nie zebrały i nie przedstawiły dowodów że można skarżącemu przypisać cechy załadowcy i uznać go za załadowcę drewna w sprawie. Nadto art. 43 ust. 1 ustawy prawo przewozowe stanowi: "Jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy, odbiorcy lub innego podmiotu wykonującego czynności ładunkowe", zatem przepis ten wyraźnie stanowi, że załadowcą nie jest obligatoryjnie sprzedawca, gdyż strony umowy mogą uregulować umownie, który podmiot umowy kupna - sprzedaży będzie wykonywał czynności przewozowe, załadunku, jak również strony umowy, czy każda ze stron może powierzyć te czynności do wykonania w imieniu strony i na jej rzecz innemu podmiotowi, przykładowo przewoźnikowi, który posiada sprzęt i umiejętności zawodowe do wykonania czynności załadunku. Wobec tego zawarta między stronami umowa kupna - sprzedaży a szczególnie § 4 ust. 6 niewątpliwie stanowi, że załadunek drewna i wywóz odbywa się środkami kupującego na jego koszt i ryzyko, nadto cena ustalona między stronami jest ceną netto za drewno w warunkach "Loco Las", tj. bez załadunku i przewozu towaru zgodnie z umową wykonuje kupujący - odbiorca, który może sam osobiście wykonać te czynności, bądź przez pracownika, sprzętem kupującego po udzieleniu pracownikowi odpowiedniego upoważnienia, bądź może na podstawie umowy cywilno - prawnej powierzyć te czynności firmie świadczącej usługi przewozowe i załadowcze. Wobec powyższego organ orzekający nie miał podstawy prawnej ani faktycznej aby uznać, że załadunku dokonuje wyłącznie sprzedawca, a umowa zawarta między kupującym a sprzedawcą jest w części załadunku towaru nieważna. Przepis art. 43 prawa przewozowego stanowi iż stosunki nadania - odbioru towaru można regulować umownie, również art. 547 § 1 K.c. stanowi, iż umownie można kształtować obciążenia wydania i odebrania rzeczy sprzedanej, wobec tego strony umowy kupna - sprzedaży dokonały uregulowania warunków załadunku i przewozu towaru zgodnie z przepisami prawa. Skarżący podnosi iż same czynności faktyczne załadunku drewna świadczą, iż załadowcą była osoba upoważniona przez kupującego - odbiorcę.
Sprzedaż drewna prowadzona jest na zasadzie przedpłat większej partii towaru, zgodnie z umową w odpowiednim leśnictwie. Przewoźnik dokonuje załadowania i przewozu wskazanej partii drewna kilkakrotnie powtarzając kursy jazdy aby dokonać przewozu całej zakupionej partii drewna. Pracownik skarżącego wskazuje, na którym składzie znajduje się zakupione drewno nie wskazując konkretnych sztuk drewna do załadunku, natomiast upoważniony pracownik kupującego wybiera poszczególne sztuki drewna i ładuje osobiście na pojazd własnym sprzętem zamontowanym na tym pojeździe, rozmieszczając ładunek zgodnie z ładownością pojazdu, gdyż to on jako załadowca i przewoźnik zna parametry pojazdu i jego ładowność. Pracownik skarżącego po dokonanym załadunku przez upoważnioną osobę wylicza ilość sztuk i nanosi ich numery ewidencyjne do kwitu wywozowego, który jest podstawą rozliczenia wykonania umowy kupna - sprzedaży i zdjęcia ze stanu magazynu sprzedanego drewna, dokument ten jest również dokumentem legalności przewożonego drewna.
Skarżący podnosi, z żadnych czynności ani dokumentów w sprawie nie można uznać, że sprzedawca był załadowcą towaru i jest odpowiedzialny za poruszanie się nienormatywnego zespołu pojazdów po drogach bez zezwolenia, zatem nie może być karany karą pieniężną.
Skarżący podnosi iż sprzedawca nie ma wpływu na wybór trasy przejazdu zespołu pojazdów z zakupionym drewnem, czego dowodem mają być zeznania wskazanego świadka.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o oddalenie skargi, powtarzając w zasadzie argumentację podniesioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz.U Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.; zwaną dalej p.p.s.a.).
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.
Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2012 r., którą po rozpatrzeniu odwołania strony - Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe Nadleśnictwo D. od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2011 r., dotyczącej nałożenia kary pieniężnej w wysokości 20.500 zł, utrzymano zaskarżoną decyzję w całości w mocy.
Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 i art. 77 K.p.a. oraz naruszenia przepisów art. 13 g ust. 1 i 1b pkt 2 i art. 40 c ustawy z dnia 21 marca 1985r. o drogach publicznych oraz art. 43 ust. 1 ustawy prawa przewozowego poprzez błędną ich wykładnię;
W ocenie Sądu, stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób wystarczający dla wydania zaskarżonego orzeczenia – przynajmniej w zakresie kontroli pojazdu na drodze i stwierdzenia naruszenia przepisów o transporcie drogowym, związanych z uznaniem pojazdu za nienomatywny. Kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona prawidłowo, wagi miały świadectwo legalizacji, a stanowisko do ważenia pojazdów zostało wytyczone zgodnie z obowiązującymi zasadami i nie zostało zakwestionowane przez kierowcę. Kontrolowany pojazd został zważony tylko raz; nie zażądano jego ponownego zważenia. Protokół kontroli został podpisany przez kierowcę bez uwag podważających jego prawidłowość i wiarygodność. W toku kontroli stwierdzono wykazane w zaskarżonej decyzji przekroczenie zarówno w zakresie nacisków na osie, jak i DMC pojazdu poddanego kontroli.
Zarzuty procesowe zgłoszone przez skarżące Nadleśnictwo sprowadzają się do zarzutów naruszenia art. 7 oraz art. 77 K.p.a. Według Nadleśnictwa, w rozpoznawanej sprawie materiał dowodowy nie został zebrany w prawidłowy sposób, w związku z czym nie można mówić o poprawności dokonanych ustaleń faktycznych. Nadleśnictwo nie wskazało jednak konkretnie przypadków wspomnianego naruszenia i nie określiło w jaki sposób i w jakiej sytuacji powyższe przepisy K.p.a. zostały naruszone.
Natomiast w odniesieniu do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 13g ust. 1 i ust. 1b pkt. 2 ustawy o drogach publicznych, Nadleśnictwo podniosło, że nie może ponosić odpowiedzialności na podstawie art. 13g ust. 1 i ust. 1b pkt. 2 w/w ustawy za naruszenia objęte postępowaniem, albowiem Nadleśnictwo [...] nie było ani nadawcą, ani też załadowcą, czy też spedytorem przewożonego drewna, jak również nie miało żadnego wpływu na powstanie stwierdzonego naruszenia. W ocenie skarżącego, organy administracji nie zebrały w tym zakresie wystarczających dla przyjęcia odpowiedzialności skarżącego dowodów, nie rozpatrzyły należycie materiału dowodowego sprawy oraz poczyniły błędne ustalenia faktyczne przyjmując całkowicie bezpodstawnie, że Nadleśnictwo było załadowcą spornego drewna.
Tymczasem, według Nadleśnictwa, załadunek drewna dokonywany jest we własnym zakresie przez kupującego lub działającego na jego zlecenie przewoźnika i to oni decydują o ilości ładowanego na pojazd drewna oraz jego rozłożenie na środku transportowym. Za załadunek drewna na pojazd i przewóz drewna po drodze publicznej odpowiada zatem kupującego lub jego przewoźnik, a nie Nadleśnictwo.
Ponadto Nadleśnictwo nie ma możliwości oceny wagi wydawanego drewna, gdyż, po pierwsze, drewno wydawane jest w m3, a po drugie - nie istnieją żadne wskaźniki pozwalające na przeliczenie masy drewna wyrażonej w m3 na wagę drewna wyrażoną w kilogramach. To kupujący lub przewoźnik decyduje o ilości drewna wyrażonej w m3, jaka ładowana jest na środek transportowy, zaś Nadleśnictwo jedynie potwierdza odbiór określonej masy drewna w m3.
W konsekwencji można stwierdzić, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania mają w rozpatrywanej sprawie wyraźnie charakter akcesoryjny i dotyczą niewłaściwego uznania, że Nadleśnictwo zostało uznane za podmiot: : 1) który na podstawie art. 13g ust. 1 i ust. 1b pkt. 2 ustawy o drogach publicznych może ponosić odpowiedzialność; 2) za załadunek drewna, dokonywany przez kupującego lub działającego na jego zlecenie przewoźnika, decydujących o ilości ładowanego na pojazd drewna oraz jego rozłożenie na środku transportowym; 3) podczas gdy samo Nadleśnictwo nie ma możliwości oceny wagi wydawanego drewna, gdyż drewno wydawane jest według miar objętości (m3).
W ocenie Sądu, postępowanie administracyjne w rozpoznawanej zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami K.p.a., a zebrany materiał dowodowy wskazuje na wpływ skarżącego na stwierdzone naruszenia.
W myśl art. 13g ust.1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej.
Zgodnie z art. 13g ust.1b, powyższa karę nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Rację ma skarżący twierdząc, że z punktu widzenia normy zawartej w w/w przepisie art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych konieczne jest w pierwszej kolejności ustalenie, czy skarżący jest jednym z podmiotów wymienionych w tym przepisie..
W rozpatrywanej sprawie organ uznał, ze skarżący był załadowcą w rozumieniu wymienionego uregulowania.
Ze stanowiskiem organu należy się zgodzić, a zarzuty skargi naruszenia art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych należy uznać za niezasadne.
Strona skarżąca kwestionuje stanowisko organu w powyższym zakresie stwierdza, że Nadleśnictwo było wyłącznie sprzedawcą drewna przewożonego następnie na pojeździe poddanym kontroli, natomiast z umowy sprzedaży wynika wprost, że transport nabytego drewna zostanie zorganizowany przez kupującego na jego koszt.
Organ stwierdził, że zapis umowy (§ 4 pkt 6), z którego wynika, że załadunek surowca odbywa się środkami kupującego, na jego koszt i ryzyko, nie wyłącza regulacji art. 47 Prawa przewozowego wobec sprzedającego, gdyż jest on nadal traktowany jako osoba uprawniona przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem.
W związku z powyższym należy, zdaniem Sądu, podnieść, co następuje.
Nadleśnictwo, mające charakter państwowej jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej, reprezentującej Skarb Państwa w zakresie zarządzanego mienia, zawarło z nabywcą drewna cywilnoprawną umowę kupna-sprzedaży drewna. Umowa ta, niezależnie od statusu prawnego Nadleśnictwa, ma charakter prywatnoprawny. Zawarto ją korzystając z uznanej w K.c. zasady swobody umów. W myśl art. 3531 Kodeksu, strony zawierające umowę mogą bowiem ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z treści tego przepisu nie wynika jednak bezwzględna wolność zawierania umów, gdyż ograniczają ją m.in. ustawy, w tym również ustawy z zakresu prawa administracyjnego, a w rozpatrywanym przypadku – szeroko rozumianego prawa transportu drogowego (m.in. ustawa o drogach publicznych, ustawa o transporcie drogowym, ustawa-Prawo o ruchu drogowym, ustawa-Prawo przewozowe i in.). Należy przy tym zauważyć, że w podstawie prawnej i uzasadnieniu zaskarżonej decyzji odwołano się wyłącznie do przepisów rangi ustawowej.
Reasumując, zasada swobody umów, odnosząca się do prawa prywatnego (cywilnego) nie może służyć obejściu ustawowych przepisów prawa publicznego, a w szczególności szeroko rozumianego prawa transportu drogowego, określającego również zasady odpowiedzialności stron w relacjach uregulowanych tymi przepisami. Sąd nie wypowiada się przy tym o ważności takiej umowy, gdyż nie stanowi to przedmiotu sprawy. Sąd stwierdza jedynie, że w drodze przedstawionej tutaj umowy cywilno-prawnej między Dostawcą i Nabywcą nie można wyłączyć odpowiedzialności administracyjno-prawnej Dostawcy (załadowcy), ukształtowanej m.in. przez przepisy art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych, art. 64 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz art. 93 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, dającego formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem. Ius publicum privatorum pactis mutari non potest (Prawo publiczne nie może być zmieniane umowami osób prywatnych). Inaczej mówiąc, po pierwsze, dla Sądu nie ulega wątpliwości, że Nadleśnictwo jest stroną w rozpatrywanej sprawie, gdyż to właśnie ono jako załadowca (nadawca) zawarł przedmiotową umowę, po drugie - niezależnie od treści zawartej między w/w stronami jej postanowienia nie mogą znosić odpowiedzialności załadowcy (nadawcy) ukształtowanej przez przepisy szeroko rozumianego prawa transportu drogowego, oczywiście przy spełnieniu przewidzianych w tych przepisach przesłanek odpowiedzialności administracyjno-prawnej załadowcy (nadawcy). Postanowienia umowy, mające na celu zniesienie odpowiedzialności załadowcy, określonej w przepisach odpowiednich ustaw prawa administracyjnego, regulujących szeroko rozumiane relacje z zakresu transportu rogowego, są – w ocenie Sądu – nieważne z mocy samego prawa. Jest to, w ocenie Sądu, wyraźne naruszenie zasady swobody umów.
Należy też podkreślić, że klauzula kontraktowa typu loco oznacza tylko tyle, że sprzedający stawia towar do dyspozycji kupującego w wyznaczonym miejscu, najczęściej w którym znajdował się on w momencie zawarcia umowy, a kupujący ma obowiązek przyjąć towar w tym miejscu i ponieść wszelkie koszty i ryzyko przewozu do miejsca przeznaczenia.
Powyższe obowiązki wynikają z ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach (t.j. Dz.U. z 2011 r. Nr 12, poz. 59) oraz przepisów wykonawczych do tej ustawy w szczególności rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 24 lutego 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad cechowania drewna, wzorów urządzeń do cechowania i zasad ich stosowania oraz dokumentu oraz wzoru dokumentu stwierdzającego legalność pozyskania drewna (Dz.U. z 1998 r. Nr 36 poz. 201, z późn. zm.).
W myśl art. 4 ust 1 ustawy o lasach lasami stanowiącymi własność Skarbu Państwa zarządza Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, zwane dalej "Lasami Państwowymi". Stosownie do ust. 3 i 4 tego przepisu w ramach sprawowanego zarządu Lasy Państwowe prowadzą gospodarkę leśną, gospodarują gruntami i innymi nieruchomościami oraz ruchomościami związanymi z gospodarką leśną, a także prowadzą ewidencję majątku Skarbu Państwa oraz ustalają jego wartość (ust. 3), ust. 4 nadzór nad Lasami Państwowymi sprawuje minister właściwy do spraw środowiska.
Zgodnie z art. 6 ust.1 w/w ustawy użyte w ustawie określenie "gospodarka leśna" oznacza działalność leśną w zakresie urządzania ochrony i zagospodarowania lasu, utrzymania i powiększania zasobów i upraw leśnych, gospodarowania zwierzyną, pozyskiwania – z wyjątkiem skupu - drewna, żywicy, choinek, karpiny, kory igliwia, zwierzyny oraz płodów runa leśnego, a także sprzedaż tych produktów oraz realizację pozaprodukcyjnych funkcji lasu;
W myśl art. 32 1. ustawy Lasy Państwowe jako państwowa jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej reprezentują Skarb Państwa w zakresie zarządzanego mienia.
2. W skład lasów państwowych wchodzą następujące jednostki organizacyjne:
1) Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych;
2) regionalne dyrekcje Lasów Państwowych;
3) nadleśnictwa;
4) inne jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej
Stosownie zaś do uregulowań zawartych w art. 35 ust. 1 Nadleśniczy prowadzi samodzielnie gospodarkę leśną w nadleśnictwie na podstawie planu urządzenia lasu oraz odpowiada za stan lasu. W szczególności nadleśniczy:
1) reprezentuje Skarb państwa w stosunkach cywilnoprawnych, w zakresie swojego działania;
2) kieruje nadleśnictwem jako podstawową jednostką organizacyjna Lasów Państwowych;
2c) inicjuje, koordynuje oraz nadzoruje działalność pracowników nadleśnictwa;
3) ustala organizację nadleśnictwa, w tym podział na leśnictwa zapewniający leśniczym prawidłowe wykonanie zadań gospodarczych, oraz zatrudnia i zwalnia pracowników nadleśnictwa;
4) organizuje ochronę mienia i zwalczania szkodnictwa leśnego.
Analiza powyższych przepisów prowadzi do wniosku, że do podstawowych obowiązków nadleśniczego należy prowadzenie gospodarki leśnej na podstawie planu urządzenia lasu. Nadleśniczy odpowiada za stan lasu. Pierwszym zadaniem nadleśniczego, za które ponosi odpowiedzialność jest samodzielne prowadzenie gospodarki leśnej (a w jej ramach - sprzedaż drewna). Gdy chodzi o sprzedaż drewna po jego pozyskaniu, a przed wywozem z lasu, dokonuje się jego cechownia (por. § 1 i 3 w/w rozporządzenia z 24 lutego 1998 r.) w zw. z art. 14a) ust. 1 i 2 ustawy o lasach. Niewątpliwie obowiązkiem Nadleśniczego jest wydanie ściśle określonego sortymentu drewna, nr danej sztuki drewna, długości, średnicy, ilości i masy które to informacje są wskazane następnie na kwicie wywozowym. Innymi słowy odpowiada on za załadunek drewna o określonych parametrach i określonej masie.
Zdaniem Sądu, okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że skarżący miał wpływ, a co najmniej godził się na powstanie stwierdzonego naruszenia, co uzasadniało nałożenie kary pieniężnej na podstawie przepisu prawidłowo wskazanego w podstawie prawnej zaskarżonej decyzji.
Niewątpliwie godzenie się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych obowiązków celem ustalenia, czy pojazd po załadowaniu nie stał się pojazdem nienormatywnym. Działaniem uprawnionym byłoby w takiej sytuacji ważenie nie tylko masy ładunku ale całego pojazdu. po załadunku, jak i udokumentowane podjęcie próby wglądu do dokumentów pojazdu.
Wracając do zarzutów naruszenia przepisów postępowania należy przede wszystkim zauważyć – i tutaj Sąd podziela w pełni stanowisko organów orzekających – że w rozpatrywanej sprawie dowodem, który jednoznacznie mógłby wskazywać, że skarżąca Spółka nie miała wpływu lub nie godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, byłoby przedstawienie wyników ważenia pojazdu u załadowcy, mieszczących się w granicach parametrów dopuszczonych w odpowiednich przepisach (dotyczy to w szczególności zachowania dmc).
W myśl art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych "za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej". Natomiast art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy, na który powołał się organ stanowi, iż karę pieniężną za przejazd pojazdem normatywnym bez zezwolenia nakłada się również na "nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku", jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odpowiedzialność nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku nie powstaje zatem z mocy samego prawa, tak jak w przypadku przedsiębiorcy wykonującego przejazd, który obiektywnie odpowiada za stwierdzone naruszenie, lecz karę pieniężną wymierza się na w/w podmioty w przypadku jednoznacznego stwierdzenia, że miały one wpływ lub godziły się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W świetle art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych na organie administracyjnym spoczywa więc obowiązek należytego i wszechstronnego wyjaśnienia sprawy pod kątem ewentualnej odpowiedzialności podmiotów wymienionych w tym przepisie.
W ocenie Sądu organ odwoławczy wypełnił ten obowiązek w stopniu uzasadniającym utrzymanie zaskarżonej decyzji w obrocie prawnym.
W rozpatrywanym przypadku nałożenie kary na załadowcę miało uzasadnienie zarówno faktyczne, jak i prawne.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie też wskazał, że załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż załadowca wydawał towar podając jego ilość w metrach sześciennych. Pojazd po załadunku nie był ważony. Jak wykazała to kontrola drogowa, tego typu metoda załadunku nie daje pewności co do masy faktycznie załadowanego towaru, gdyż wszelkie szacunkowe obliczanie masy daje dość duży margines błędu.
Rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów należy stwierdzić, że skarga nie jest uzasadniona, gdyż w trakcie przeprowadzonego postępowania nie doszło do istotnego naruszenia prawa, które mogłoby uzasadniać uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji z dnia [...] października 2011r.
Ponadto oceniając zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 127, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło