VI SA/Wa 1012/12

WyrokWSA w Warszawie2012-09-27

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Piotr Borowiecki, Ewa Frąckiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spółka będąca sprzedawcą towaru, która dokonała jego załadunku na pojazd, może być uznana za 'załadowcę' w rozumieniu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych i ponosić odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że spółka będąca sprzedawcą towaru, która dokonała jego załadunku na pojazd, może być uznana za 'załadowcę' w rozumieniu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Przepis ten nakłada na załadowcę obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i drogach publicznych. Ustawodawca, rozszerzając katalog podmiotów odpowiedzialnych o załadowców, dążył do zapobiegania dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy. W związku z tym, załadowca ma obowiązek zapewnić taką organizację załadunku, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów, w tym przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. W niniejszej sprawie spółka, dokonując załadunku i umożliwiając wyjazd pojazdu z przekroczoną masą, miała wpływ na powstanie naruszenia i co najmniej godziła się na jego powstanie.
Stan faktyczny
Spółka "P." S.A. złożyła skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, który utrzymał w mocy decyzję nakładającą na spółkę karę pieniężną w wysokości 600 zł za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Kontrola wykazała, że pojazd, którym kierował A. S., przewożący towar w imieniu przedsiębiorcy A. C., był załadowany przez spółkę "P." S.A. i jego masa całkowita wynosiła 34,810 t, co stanowiło przekroczenie o 2,810 t. Spółka podnosiła, że jako sprzedawca nie jest załadowcą i nie miała wpływu na ilość załadowanego towaru ani na wybór pojazdu przez kupującego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 września 2012 r. sprawy ze skargi "P." . S.A. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę "P." S.A. z siedzibą w [...] (dalej jako skarżąca, spółka) złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2012 r. nr [...], który po rozpoznaniu odwołania spółki w całości utrzymał w mocy decyzję z [...] kwietnia 2009r. [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego nr [...] nakładającą na spółkę karę pieniężną w wysokości 600 zł. Podstawę prawną stanowiły normy art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.) – dalej k.p.a., art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. 1a, ust. 1b pkt 2, ust. 2, art. 40c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.)- dalej udp oraz lp. 9 pkt 5 lit. b) załącznika nr 2 do w/w ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.)- dalej Prd. Podstawę faktyczną stanowiły następujące ustalenia: W dniu [...].09.2009r. na ulicy [...] w [...] ( droga krajowa nr [...]) przeprowadzono kontrolę pojazdu marki [...] o nr rej. [...]. Pojazdem kierował A. S., który wykonywał przewóz drogowy pisaku w imieniu przedsiębiorcy A. C. prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą:"[...] ". Załadowcą przewożonego towaru był P. S.A. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...].01.2009r. Stwierdzono przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwoma osiami kierowanymi, jeżeli os napędowa jest wyposażona w opony bliźniacze, a maksymalny nacisk każdej z tych osi nie przekracza 9,5 t i [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w dniu [...].04.2009r. wydał decyzję nr [...] nakładającą na stronę karę pieniężną w wysokości 600 zł. Strona wniosła odwołanie. W wyniku postępowania odwoławczego Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...].06.2009 r. ,nr [...] uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania organowi I instancji. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w dniu [...].11.2009r. wydał decyzję nr [...] nakładającą na stronę karę pieniężną w wysokości 600 zł. Strona od niniejszego rozstrzygnięcia wniosła odwołanie. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...].03.2010 r. ,nr [...] uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania organowi I instancji. Po ponownym rozpoznaniu sprawy [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w dniu [...].09.2011r. wydał decyzję nr [...] nakładającą na stronę karę pieniężną w wysokości 600 zł. W odwołaniu od decyzji organu I instancji strona podnosiła iż nie jest ona załadowcą lecz sprzedawcą towaru. Zdaniem strony nie można jej przypisać roli załadowcy, w związku z czym wnosiła o umorzenie postępowania w sprawie lub uchylenie zaskarżonej decyzji organu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Główny Inspektor Transportu Drogowego po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z dnia [...].03.2012 r. nr [...] utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Stwierdził, że w myśl art. 13g ust. 1 udp, za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie z art. 13g ust. 1b, karę nakłada się na: podmiot wykonujący przejazd; nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W myśl art. 40c ww. ustawy w przypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalną masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez zezwolenia wymaganego przepisami o ruchu drogowym, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego (...) ma prawo wymierzenia i pobrania kary pieniężnej (...). Stwierdził, że w przypadku czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwoma osiami kierowanymi, jeżeli oś napędowa jest wyposażona w opony bliźniacze i zawieszenie pneumatyczne lub równoważne albo jeżeli każda z osi napędowych jest wyposażona w opony bliźniacze, a maksymalny nacisk każdej z tych osi nie przekracza 9,5 t dopuszczalna masa całkowita może wynosić do 32 t włącznie w myśl zapisów lp. 9 pkt. 15 załącznika nr 2 do udp. W załączniku tym określone są wysokości kar pieniężnych (o których nowa w powołanym wyżej art. 13g ust. 1 ww. ustawy), za przekroczenie dopuszczalnej masy oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach. Organ odwoławczy ustalił, że ważenia dokonano przy pomocy stacjonarnej wagi o nr fabrycznym [...] i znaku typu [...] zainstalowanej w [...] na ul. [...]. Waga legitymowała się w chwili kontroli ważnym świadectwem legalizacji ponownej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w [...] z przewidywanym terminem ważności do dnia 31 grudnia 2009 r. Powyższy dokument został okazany kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...] z dnia [...] stycznia 2009 r., który kierowca podpisał bez wnoszenia uwag. W wyniku ważenia oraz pomiarów pojazdu stwierdzono, że masa całkowita pojazdu wynosiła 34,810 t , czyli stwierdzono przekroczenie o 2,810 t. Wysokość kar za przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdów oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach określona jest w załączniku nr 2 do ustawy o drogach publicznych. Kara ta, zgodnie z Lp. 9 pkt 15: "za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwoma osiami kierowanymi, jeżeli oś napędowa jest wyposażona w opony bliźniacze i zawieszenie pneumatyczne lub równoważne albo jeżeli każda z osi napędowych jest wyposażona w opony bliźniacze a maksymalny nacisk każdej z tych osi nie przekracza 9,5 t" i wynosi 600 zł – zgodnie z lit b: powyżej 32 t do 37 t. Organ odwoławczy nie uznał argumentów odwołania. Stwierdził, że w trakcie przeprowadzonego przez organ I instancji ponownego postępowania zostały wyjaśnione wszystkie istotne dla sprawy okoliczności. Kontrola drogowa wykazała, iż kontrolowany pojazd był nienormatywny zaś załadowcą była spółka P. S.A. Jego zdaniem, wprowadzając przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 udp ustawodawca uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Oznacza to, że nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, by ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. Wskazał, że art. 13g ust. 1b pkt 2 udp, będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń. Zdaniem organu odwoławczego materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż P. S.A. jako załadowca towaru miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita pojazdu czteroosiowego może wynosić 32 t. Kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu (34,810 t po odjęciu błędów pomiarów). Mimo to załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. Z zeznań kierowcy wynika, że pojazd po załadunku nie był ważony, a po wyjechaniu z terenu załadowcy nie doładowywał w żaden sposób pojazdu. Organ odwoławczy ocenił, że ustalony proces załadunku oraz zgromadzone dowody świadczą o fakcie, iż to właśnie po załadowaniu pojazdu przez stronę doszło do przekroczenia dopuszczalnych norm dotyczących dopuszczalnej masy całkowitej, a więc należy przyjąć, iż załadowca miał wpływ i godził się na powstanie naruszenia. Załadowca godząc się na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu miał pełną świadomość, iż wypuszcza na drogę pojazd nienormatywny i to na drogach wszystkich kategorii. Wskazał, że poprzez wprowadzenie możliwości zastosowania sankcji w stosunku do załadowcy, ustawodawca nakłada na niego pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych. Ustawodawca dał jednak wolną rękę podmiotom wymienionym w art. 13g ust. 1Ib pkt 2 w doborze środków, dzięki którym załadunek będzie się odbywał w sposób zgodny z obowiązującymi normami. Oznacza to, jego zdaniem, że w interesie tych podmiotów (w tym załadowcy) jest poznanie stosownych regulacji z zakresu szeroko pojętego prawa transportowego i o ruchu drogowym oraz zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Załadowca winien tak skonstruować relacje prawne ze swymi kontrahentami i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by normy te były przestrzegane. Nie ma potrzeby, by w systemie gospodarki rynkowej prawo regulowało w jaki sposób kontrahenci działający na rynku mają ukształtować swe stosunki, strony umów mają wszak gwarancję swobody zawierania umów i kształtowania ich według własnego uznania Stosownie do treści art. 353¹ Kodeksu cywilnego, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Jego zdaniem, co do zasady nie jest możliwe wyłączenie wobec sprzedającego obowiązku wydania rzeczy oraz takie jego kształtowanie, którego celem byłoby wyłączenie bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa. Na powyższą decyzję strona wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zarzuca naruszenie przepisów: - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 13 g ust. 1b ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, - naruszenie przepisów postępowania, tj. art., art. 7, 12, 77 § 1 k.p.a. poprzez niedokładne wyjaśnienie sprawy, nie poddanie wnikliwej analizie okoliczności faktycznych występujących w sprawie w celu ustalenia podmiotów odpowiedzialnych za zaistniały stan, nie rozpatrzenie argumentów skarżącego. Podnosiła m.in., że skarżący jest podmiotem gospodarczym, którego przedmiotem działania jest wydobywanie i sprzedaż kruszyw, a odbioru sprzedanych kruszyw dokonują kupujący własnym transportem lub zawierają umowy przewozu z przewoźnikami. Jedyną transakcją zawieraną przez skarżącego jest umowa sprzedaży żądanej przez kupującego ilości kruszywa. Skarżący nie ma wpływu na to jaką ilość i jakim pojazdem kupujący odbierze zakupiony towar. Jeśli kupujący zleci przewóz przewoźnikowi, to umowa przewozu, a zatem i jej warunki uzgadniane są pomiędzy stronami umowy przewozu. Skarżący, jako sprzedawca nie ma uprawnień aby legitymować przewoźnika na okoliczność ładowności jego pojazdu. Nie ma uprawnień żądania do okazania dowodu rejestracyjnego pojazdu, a tylko z tego dokumentu można odczytać warunki techniczne. To przewoźnik jako podmiot gospodarczy powinien być odpowiedzialny za naruszenie przepisów Prawa o ruchu drogowym i w umowie przewozu umawiać się na taką ilość kursów aby przepisów tych nie naruszyć. Ustawa Prawo o ruchu drogowym nie zawiera definicji "załadowcy". Dlatego w tym celu należy posiłkowo posłużyć się definicją zawartą w innych przepisach. Spółka w swojej bogatej już korespondencji w tej sprawie odwoływała się do definicji załadowcy zawartej w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 3.04.2003 r. w sprawie określenia zasad przewozu towarów niebezpiecznych, którego przepisy mogą być stosowane odpowiednio do transportu drogowego. Zgodnie z § 2 pkt 6) tego rozporządzenia - pod pojęciem "załadowcy" rozumie się podmiot, w którego imieniu lub z którego upoważnienia zawarto z przewoźnikiem umowę na przewóz towarów drogą morską. W leksykonie transportowym pojęcie "załadowcy" zdefiniowane zostało jako przedsiębiorstwo zlecające przedsiębiorstwom logistycznym usługi logistyczne. Pojęcie "załadowcy" zawarte ww. źródłach jest znacząco bliższe okoliczności faktycznych występujących w niniejszej sprawie, niż przytoczone przez organ ze słownika języka polskiego, mające wręcz zabarwienie potoczne. Powoływany przez organy przepis art. 13 g ust. 1b w pkt 1 w pierwszym rzędzie, wymienia jako podmiot odpowiedzialny za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych - podmiot wykonujący przejazd. Podniósł, że Inspektor Wojewódzki nie uwzględnia intencji ustawodawcy, który nie przypadkiem wymienił w takiej kolejności podmioty odpowiedzialne za przejazd nienormatywnych pojazdów, gdyż w pierwszym rzędzie wpływ na ilość załadowanego towaru ma podmiot wykonujący przejazd. On ma wiedzę na temat ładowności pojazdu, którym dysponuje, a ponadto ma interes w tym, aby podczas jednego kursu zabrać więcej towaru. Sprzedawca, którym w tym przypadku jest Spółka "P." nie ma interesu aby towar był zabrany jednym kursem czy mniejszą ilością kursów, gdyż to nie ona pokrywa koszty transportu. Zarzucił, że organy rozstrzygające pominęły pierwszoplanową odpowiedzialność wykonującego przejazd, a skupiły się na odpowiedzialności sprzedawcy traktując go jako załadowcę. Tym bardziej, że odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 13g ust. 1b pkt 2) jest odpowiedzialnością subsydiarną, ograniczoną do sytuacji, gdy z okoliczności sprawy wynika jednoznacznie, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. A zatem takiemu podmiotowi trzeba jednoznacznie udowodnić, że ponosi odpowiedzialność, gdy tymczasem w przypadku podmiotu wykonującego przejazd pojazdem nienormatywnym jego odpowiedzialność jest automatyczna, bo oparta na ryzyku. Zdaniem skarżącego organy rozstrzygające nie wykazały, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, by miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków w zakresie załadunku. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego podtrzymał stanowisko wnosząc o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, sąd administracyjny bada akty lub czynności z zakresu administracji publicznej pod kątem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Jednocześnie wymaga podkreślenia, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (p. art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm., dalej też jako p.p.s.a.). Kontrolując zaskarżoną decyzję z punktu widzenia powyższych zasad Sąd uznał skargę za niezasadną. W ocenie Sądu, organ II instancji prawidłowo dokonał analizy stwierdzonego podczas kontroli stanu faktycznego i w związku z tym prawidłowo decyzją z [...] marca 2012 r. utrzymał w mocy nałożoną karę pieniężną w wysokości 600 zł. Na wstępie należy podnieść, ze nie jest kwestionowana wysokość nałożonej kary, a zasada odpowiedzialności skarżącej spółki. Podstawę materialnoprawną nałożenia na skarżącą kary pieniężnej stanowił art. 13g ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. Zgodnie z tym przepisem za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej (ust. 1). Z kolei w ust. 1b cyt. przepisu przewidziano, iż karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Oznacza to, że obowiązujące prawo nakłada również na załadowcę pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych, więc niewątpliwie w jego interesie jest poznanie tych regulacji i zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Konstrukcja analizowanego przepisu wskazuje, że możliwość nałożenia na dany podmiot kary pieniężnej poprzedzać musi ustalenie, czy spełnia on przesłanki umożliwiające zakwalifikowanie go jako jednego z wymienionych enumeratywnie adresatów cytowanej normy prawnej. Następną dopiero kwestią była konieczność wykazania, że okoliczności sprawy i dowody przypisane temu podmiotowi "jednoznacznie wskazują", że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Warto w tym miejscu podkreślić, iż z uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej ustawę o drogach publicznych poprzez rozszerzenie katalogu podmiotów podlegających odpowiedzialności również o załadowców, nadawców lub spedytorów wynika, że zaproponowana zmiana przepisów miała na celu m.in. zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy (druk sejmowy nr 2106). Właśnie środkiem do realizacji tego celu jest prawna możliwość nakładania kar za przejazd pojazdem przeciążonym zarówno na podmiot wykonujący przejazd, jak i na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Obowiązek wynikający z art. 64 ust. 1 prd stanowi, że ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy, jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia. Poza sporem pozostaje, że takiego zezwolenia kierowca nie okazał. Należy podkreślić, że lp. 9 pkt. 15 załącznika nr 2 do udp przewiduje w przypadku czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwoma osiami kierowanymi, jeżeli oś napędowa jest wyposażona w opony bliźniacze i zawieszenie pneumatyczne lub równoważne albo jeżeli każda z osi napędowych jest wyposażona w opony bliźniacze, a maksymalny nacisk każdej z tych osi nie przekracza 9,5 t, że dopuszczalna masa całkowita może wynosić do 32 t włącznie w myśl zapisów Tym samym niedopuszczalnym jest przyjęcie zasadności argumentacji skarżącej, iż to wyłącznie wykonujący transport przedsiębiorca odpowiada za przekroczenie nacisków, bowiem to on powinien decydować jako profesjonalista o tym, jaki towar jest ładowany na samochód. Aprobata dla takiego rozumowania prowadziłoby do niemożności zastosowania wobec załadowcy sankcji z art. 13g ust. 1b udp. Skoro ustawodawca w powołanym przepisie wprowadził możliwość nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia na załadowcę to uznać należy, że ma racje organ administracji w ocenie, że obowiązki dokonującego załadunku nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na jego teren w celu załadunku towaru. Rzeczą załadowcy jest zatem podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem powołanego przepisu tj. w tym przypadku załadunkiem towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków na oś i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Profil prowadzonego przez spółkę przedsiębiorstwa, jest niewątpliwie związany z ciągłością przewozów wydobywanego przez nią kruszywa, a co za tym idzie – z możliwością naruszeń przepisów zabraniających przeładowania pojazdów wykonujących transport drogowy. Załadowca powinien zatem tak zorganizować pracę i relacje z kontrahentami, by zapewnić przestrzeganie przepisów prawa także w powyższym zakresie. Tym samym twierdzenia strony skarżącej, iż nie ma możliwości kontroli załadunku, w żaden sposób nie mogą stanowić uzasadnienia zwolnienia się od odpowiedzialności, o której mowa w art. 13g ust. 1b pkt 2 udp. W ocenie Sądu, skarżąca, jako załadowca, miała przy tym rzeczywisty wpływ na ilość ładunku przewożonego przez przewoźnika, bowiem to ona dokonywała załadunku, zaś dokument WZ, którego treści strona nie podważa, stanowił dowód na to, że nastąpiło przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Także na rozprawie przed Sądem przedstawiciel skarżącej oświadczył, że towar fizycznie ładowany był przez skarżącego. Przyznał, że przewoźnik otrzymuje taką ilość towaru jakiej zażąda. W tych okolicznościach skarżący nie może skutecznie podnosić mających wpływ na wynik sprawy zarzutów naruszenia procedury w zakresie ustaleń faktycznych, jak i niewłaściwej oceny tych ustaleń w świetle przepisów prawa materialnego art. 13g ust. 1b udp stanowiącego podstawę jego odpowiedzialności. Nie podjął bowiem żadnych działań dokonując w własnym zakresie załadunku towaru, które przeciwdziałałyby przeciążeniom ładowanych pojazdów. Przeciwnie: "przewoźnik otrzymuje taką ilość towaru jakiej zażąda". W ocenie Sądu taka organizacja załadunku i ważenia stanowi to o ignorancji obowiązujących norm w zakresie obowiązków jakie ustawodawca nałożył także na załadowcę. Jego odpowiedzialność jest obok odpowiedzialności przewoźnika, a nie zamiast niej, jest niezależna i wynika wprost z art. 13g ust. 1b udp. Oznacza to, że umożliwienie przez załadowcę wyjazdu przeładowanego pojazdu na drogę publiczną stanowi spełnienie przesłanek do przyjęcia jego odpowiedzialności za przejazd tym nienormatywnym pojazdem w sytuacji, kiedy wykonujący transport drogowy nie miał zezwolenia na przejazd takim pojazdem. Kierowca, co wynika z protokołu, takim zezwoleniem nie dysponował, natomiast skarżąca nie przedstawiła dowodu przeczącego ustaleniom organu, iż wykonywany był przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia. Okoliczności tej nie zmienia dołączone do odwołania oświadczenie pracownika załadowcy. W konsekwencji uprawniony jest wniosek organu, iż skarżąca spółka miała wpływ na powstanie naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy zespołu pojazdów. Przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdu znalazło potwierdzenie w wynikach dokonanych pomiarów nacisków. Odnosząc się do zarzutów procesowych naruszenia art. 7, 77 § 1, 80 i 107 §1 k.p.a. wskazać należy, że przepisy p.p.s.a. stanowią, że wyeliminowanie z obrotu decyzji administracyjnej nastąpić może wówczas, gdy naruszenie prawa procesowego może mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W niniejszej sprawie skarżący okoliczności tej nie wykazuje. Protokół kontroli wagi pojazdu załadowanego przez skarżącą jest niejako "koronnym" dowodem w tej sprawie. Kontrola DMC pojazdu wykazała i nie jest to przedmiotem sporu, że naruszenia dopuszczalnych norm dotyczy masy całkowitej pojazdu 34,810 t , bowiem przekroczenie nastąpiło o 2,810 t. Okoliczności ważenia, wpisane od protokołu kontroli drogowej, nie kwestionowane wyniki ważenia, potwierdziły zeznania kierowcy, jako świadka. Wynika z nich, że załadowca nie miał zastrzeżeń do masy załadowanego pojazdu. Fakt ten został co do zasady potwierdzony przez przedstawiciela skarżącego na rozprawie przed Sadem. W tej sytuacji nie ma wątpliwości, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że załadowca co najmniej godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Nie twierdził nawet, a tym samym nie wskazywał w toku całego postępowania żadnych dowodów na to, że poczynił jakiekolwiek ustalenia, choćby z wypytania kierowcy o DMC pojazdu, czy i do jakiej wagi może ładować pojazd, by nie narazić się na odpowiedzialność z art. 13g ust. 1b pkt 2 udp. Ignorancja obowiązków, które nakłada ustawodawca na załadowcę w art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych oznacza, że co najmniej godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, bowiem miał wpływ na to, z jakim obciążeniem przewoźnik wjedzie na drogi publiczne. Ponadto, szukając definicji słowa "załadowca" w przepisach cytowanego w skardze rozporządzenia odnoszącego się do podmiotu, w którego imieniu lub z którego upoważnienia zawarto z przewoźnikiem umowę na przewóz towarów drogą morską, skarżący pominął, że chodzi o podmiot dokonujący załadunku towaru. Ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (Dz.U.2000.50.601 j.t.) w art. 43 i 44 używa terminu "czynności ładunkowe". Nie zatem budzi wątpliwości, że czynności tych dokonuje podmiot dokonujący załadunku towaru. Przepis art. 43 ust. 1 tej ustawy stanowi bowiem, że jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Ust. 2 stanowi, że nadawca, odbiorca lub inny podmiot wykonujący czynności ładunkowe jest obowiązany wykonać je w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi. Ze stanu faktycznego w sposób nie budzący wątpliwości wynika, że skarżący nie wykazał, by miało miejsce umowne wyłączenie jego czynności ładunkowych. Powyższe oznacza, że w działaniu organów Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydających sporne decyzje, Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca i z tego względu na mocy art. 151 p.p.s.a. skargę należało oddalić.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło