VI SA/Wa 470/12

WyrokWSA w Warszawie2012-09-27

Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Magdalena Maliszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy "INOXA" jest podobny do wcześniejszych znaków towarowych skarżącego (INOX-PLUS, INOX+, inox) w stopniu mogącym wywołać ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, a tym samym czy jego rejestracja narusza przepisy Prawa własności przemysłowej dotyczące podobieństwa znaków, naruszenia praw do firmy, zgłoszenia w złej wierze lub sprzeczności z dobrymi obyczajami?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że mimo podobieństwa towarów i usług oznaczanych przez porównywane znaki, nie zachodzi między nimi takie podobieństwo, które prowadziłoby do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że dodanie litery "a" do słowa "inox" w znaku "INOXA", w połączeniu z jego specyficzną grafiką i kolorystyką, wystarczająco odróżnia go od wcześniejszych znaków skarżącego, minimalizując ryzyko skojarzenia. Sąd podzielił stanowisko Urzędu Patentowego co do braku naruszenia innych przepisów Prawa własności przemysłowej, w tym dotyczących prawa do firmy, złej wiary czy sprzeczności z dobrymi obyczajami.
Stan faktyczny
Skarżący wniósł sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "INOXA". Skarżący powołał się na swoje wcześniejsze znaki towarowe (INOX-PLUS, INOX+, inox) i zarzucił naruszenie przepisów Prawa własności przemysłowej, w tym podobieństwo znaków, naruszenie prawa do firmy, zgłoszenie w złej wierze oraz sprzeczność z dobrymi obyczajami, wskazując na wieloletnią współpracę handlową z uprawnionym. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając brak podstaw do unieważnienia prawa ochronnego. Skarga do WSA została oddalona.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 września 2012 r. sprawy ze skargi I. Sp. j. z siedzibą w S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] w przedmiocie sprzeciwu w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy [...] oddala skargę Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (zwany dalej: urzędem/organem) decyzją z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] po rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy INOXA o numerze [...], udzielonego na rzecz I. Sp. z o.o. z siedzibą w C. (zwany dalej: uprawnionym), na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny wniesionego przez I.. Sp. j. z siedzibą w S. (zwany dalej: wnioskodawcą/skarżącym), na podstawie art. 246, art. 247 ust. 2 oraz art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 2 pkt 1 i art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 z późn. zm. dalej p.w.p.) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 ustawy p.w.p. oddalił sprzeciw i przyznał uprawionemu zwrot kosztów postępowania. Ustalono, że wnioskodawca złożył sprzeciw wobec prawomocnej decyzji urzędu z dnia [...] kwietnia 2009 r. o udzieleniu prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy INOXA, [...] na rzecz uprawnionego. Powyższy znak został przeznaczony do oznaczania usług w klasie 35 klasyfikacji nicejskiej ("zgrupowanie na rzecz osób trzecich różnych towarów pozwalające nabywcy wygodnie oglądać i kupować te towary u hurtownika i w sklepie z elementami złącznymi, w tym śrubowymi"). Wnioskodawca powołał się na przepisy p.w.p. i wskazał, że doszło do naruszenia: art. 132 ust. 2 pkt 2: jego zdaniem sporny znak towarowy uzyskał ochronę mimo zaistnienia negatywnych przesłanek wskazanych w tym przepisie; - art. 131 ust. 2 pkt 1: zarzucił, że zgłoszenie znaku zostało dokonane w złej wierze; - art. 131 ust. 1 pkt 1: wskazał, że wykorzystywanie (używanie) spornego oznaczenia narusza prawa majątkowe osób trzecich; - art. 131 ust. 1 pkt 2: podniósł, że oznaczenie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami. Wskazał, że funkcjonuje na rynku od 1998 r. pod nazwą N. swoje produkty oraz usługi oznacza znakami INOX oraz INOX+, a jego działalność pokrywa się z przedmiotem wyznaczonym do ochrony przez znaki towarowe o numerach [...],[...],[...]. Podniósł, że uprawniony do spornego prawa prowadził do 2006 r. działalność gospodarczą pod firmą D. którą zmienił pod koniec 2006 r. na I. Zmiana firmy uprawnionego nie wiązała się ze zmianą profilu działalności. Uprawniony do końca 2007 r. był partnerem handlowym wnoszącego sprzeciw i nabywając całą gamę oferowanych przez wnioskodawcę produktów, wiedział, że ten działa pod firmą N. O współpracy obu podmiotów i ich wieloletnich relacjach gospodarczych świadczą faktury z lat 2000-2005. Zdaniem wnioskodawcy oba przedsiębiorstwa znajdują się od siebie w odległości niespełna 20 km. Jego zdaniem niedopuszczalna jest sytuacja, w której współpracujący gospodarczo podmiot zawłaszcza oznaczenie lub oznaczenia podobne, chronione uprzednio dla tożsamych produktów co towary/usługi konkurenta rejestruje niemal identyczny znak dla identycznych usług. Wnioskodawca uznał, że uprawniony zagroził bezpośrednio interesom i jego klientom, którzy w wyniku takiego postępowania mogli być wprowadzeni w błąd co do źródła pochodzenia oferty oznaczanej spornym znakiem. W przedmiotowej sprawie znak sporny w pełni skonsumował wyróżniający element firmy wnioskodawcy, czym uprawniony korzystał z jego wiarygodność, reputacji i wieloletnich kosztownych wysiłków. Jego zdaniem, zakres przedmiotowy ochrony jego znaków pokrywa się z przedmiotem wyznaczonym do ochrony spornego znaku. Towary z klasy 6 jego znaków są komplementarne w stosunku do usług z klasy 35 spornego prawa. Znak wnoszącego sprzeciw został całkowicie przejęty do znaku spornego, a identyczności oznaczeń nie niweluje dodanie litery "a" ani zastosowanie mało wyróżniającej grafiki. Wskazał, że pomiędzy przeciwstawionymi znakami słowno-graficznymi istnieje podobieństwo w aspekcie kolorystycznym, a zbudowane są one na bazie dwóch kontrastowych kolorów: w znaku wnoszącego sprzeciw w czerwonym okręgu umieszczono symbol "+', to w znaku drugiej strony kolorem czerwonym wykonano literkę "o", którą charakterystycznie "przerwano" w dwóch miejscach. W odpowiedzi na sprzeciw uprawniony, wniósł o jego oddalenie jako bezzasadnego. Podniósł, że w Polsce nie istnieją przepisy i możliwości techniczne pozwalające na uniknięcie rejestracji firm o nazwach identycznych lub podobnych. Zakwestionował, by przez fakt rozpoczęcia działalności gospodarczej w 1998 r. pod nazwą zawierającą słowo INOX wnoszący sprzeciw nabył wyłączne prawo do takiego oznaczania swojej firmy oraz twierdzenia, że nazwa ta stanowi jego dobra osobiste i majątkowe. Wskazał, że obecnie w KRS zarejestrowanych jest 56 podmiotów, które w swej nazwie zawierają słowo INOX, a zakres ich działalności pokrywa się z zakresem działalności wnioskodawcy. Podniósł, że słowo INOX jest terminem pochodzenia francuskiego oznaczającym stal nierdzewną zatem stanowi nazwę rodzajową towaru i należy do domeny publicznej. Zakwestionował ponadto, by z wnoszącym sprzeciw łączyły go szczególne więzy - strony nie były związane jakąkolwiek umową w tym handlową. Wskazał, że istnieją faktury poświadczające zakupy u wnoszącego sprzeciw, lecz zakupy te miały charakter incydentalny, marginalny w całości obrotów uprawnionego. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy p.w.p., podniósł, że to znaki wnoszącego sprzeciw zostały udzielone z naruszeniem tego przepisu. Co więcej, zarzucił, że wnoszący sprzeciw nie był i nie jest producentem towarów wymienionych w klasie 6 ani nie świadczył i nie świadczy usług wymienionych w klasie 40. W ocenie uprawnionego kolory w porównywanych oznaczeniach są inne niż wskazał to wnoszący sprzeciw. Jego zdaniem, dodanie zaś litery "a" do słowa INOX powoduje fundamentalną zmianę tego oznaczenia pod względem językowym. Na rozprawie przeprowadzonej w dniu [...] marca 2011 r. strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska. Wnioskodawca wskazał, że podstawą jego zarzutów są trzy znaki towarowe zarejestrowane na jego rzecz: słowny INOX PLUS, słowno-graficzny INOX+ (oba chronione od 2000 r.) oraz słowny znak inox (chroniony od 2005 r.). Znaki te przeznaczone są do oznaczania towarów z klasy 6 oraz usług z klasy 35 i 40. Wszystkie związane są z elementami złącznymi. Podniósł naruszenie jego praw osobistych i majątkowych związane z wykorzystaniem zasadniczego elementu firmy. Podtrzymał inne argumenty przedstawione w sprzeciwie. Uprawniony podniósł, że przed datą zgłoszenia do ochrony znaków INOX-PLUS, INOX+ oraz inox istniał co najmniej jeden podmiot, który używał w swej firmie oznaczenia INOX. Wskazał, że zarówno przed tą datą jak i później istniał szereg znaków zawierających to słowo (m.in. udzielono ochrony dla znaku INOX DESIGN pod numerem [...] dla oznaczania towarów z klasy 6). Uprawniony podtrzymał swoje twierdzenie, że słowo INOX jest to używana od wielu lat nazwa stali nierdzewnej, kwasoodpornej. Co do samych oznaczeń, uprawniony podniósł, że przysługujący wnoszącemu sprzeciw znak INOX jest oznaczeniem jednosylabowym rodzaju męskiego, tymczasem słowo inoxa jest słowem fantazyjnym, dwusylabowym rodzaju żeńskiego. Jego zdaniem z uwagi na to, że są to znaki krótkie, dodanie do jednego z nich litery "a" ma znaczenie przy ocenie podobieństwa. Ponadto podtrzymał wcześniejsze argumenty. Urząd Patentowy wskazał, że postępowanie o unieważnienie prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy "INOXA" o numerze [...] zostało wszczęte na skutek sprzeciwu uznanego przez uprawnionego z prawa ochronnego na sporny znak towarowy za bezzasadny. Wskazał, że zakwestionowano prawidłowość udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "INOXA" [...] dla usług zawartych w klasie 35 klasyfikacji nicejskiej: "zgrupowania na rzecz osób trzecich różnych towarów pozwalającego nabywcy wygodnie oglądać i kupować te towary u hurtownika i w sklepie z elementami złącznymi, w tym śrubowymi". Wskazał, że znakowi towarowemu uprawnionego przeciwstawiono zgłoszone z wcześniejszą datą następujące znaki towarowe: - INOX-PLUS [...], chroniony od [...] września 2000 r. ("06: elementy złączne, kształtki metalowe, nakrętki metalowe, śruby, artykuły gwoździarskie, nity, czopy, haki, drobnica metalowa, wkręty, klucze, nakładki, kołnierze metalowe, pierścienie, zaciski, zatrzaski, złączki metalowe; 35: pośrednictwo handlowe w zakresie elementów złącznych; 40: obróbka elementów metalowych, kształtowanie, frezowanie, gwintowanie, cięcie"), - INOX+ [...], chroniony od [...] września 2000 r. ("06: elementy złączne, kształtki metalowe, nakrętki metalowe, śruby, artykuły gwoździarskie, nity, czopy, haki - drobnica metalowa, wkręty, klucze, nakładki, kołnierze metalowe, pierścienie, zaciski, zatrzaski, złączki metalowe; 35: doradztwo handlowe w zakresie elementów złącznych; 40: obróbka elementów metalowych, kształtowanie, frezowanie, gwintowanie, cięcie"), - inox [...], chroniony od [...] września 2005 r. (06: elementy złączne, kształtki metalowe, nakrętki metalowe, śruby, artykuły gwoździarskie, nity, czopy, haki - drobnica metalowa, wkręty, klucze, nakładki, kołnierze metalowe, pierścienie, zaciski, zatrzaski, złączki metalowe; 35: doradztwo handlowe w zakresie elementów złącznych, pośrednictwo w zakresie sprzedaży artykułów metalowych, a w szczególności elementów złącznych, kształtek metalowych, nakrętek metalowych, śrub, artykułów gwoździarskich, nitów, czopów, haków - drobnicy metalowej, wkrętów, kluczy, nakładek, kołnierzy metalowych, pierścieni, zacisków, zatrzasków, złączek metalowych; 40: obróbka elementów metalowych, kształtowanie, frezowanie, gwintowanie, cięcie). Urząd powołując się na art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., wskazał, że nie udziela się prawa ochronnego na znak identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zdaniem organu, dla wypełnienia dyspozycji tego przepisu konieczne jest spełnienie łącznie identyczność lub podobieństwa towarów, do oznaczania których znaki są przeznaczone. Jego zdaniem, przy ocenie podobieństwa towarów lub usług należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki, które określają relacje między towarami lub usługami. Czynniki te obejmują między innymi charakter, przeznaczenie, sposób używania, konkurencyjność oraz komplementarność towarów lub usług. Stwierdzono, że porównywane znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania podobnych towarów i usług, tj. elementy złączne, z tym, że w wykazie spornego znaku są przedmiotem oferty w ramach prowadzonej sprzedaży detalicznej i hurtowej. Dodatkowo znaki towarowe wnoszącego sprzeciw przeznaczono również do sygnowania usług w zakresie doradztwa/pośrednictwa handlowego w zakresie elementów złącznych. Odbiorcami porównywanych towarów i usług są najczęściej fachowcy, ale nie należy wykluczać również osób bez specjalistycznej wiedzy. Powołując się na drugą przesłankę wskazaną w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. tj. identyczność lub podobieństwo oznaczeń stwierdzono, że oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. W rozpatrywanej sprawie warstwę graficzną spornego znaku stanowi zapis słowa "inoxa" za pomocą małych liter przedstawionych grubą czcionką o charakterystycznym fantazyjnym kroju, nasuwającym skojarzenie z prostym pismem technicznym. W oznaczeniu dominuje kolor ciemnoszary wypełniający dwie pierwsze i dwie ostatnie litery, zaś środkowa litera "o" przedstawiona jest w kolorze pomarańczowym, co sprawia, że właśnie ta litera wyróżnia się w kontekście całego wyrazu. Z kolei słowno-graficzny znak wnoszącego sprzeciw zbudowany jest ze słowa "inox", zapisanego wielkimi literami, z użyciem standardowej czcionki w kolorze białym i zielonym obramowaniem poszczególnych liter. W linii prostej po prawej stronie wyrazu umieszczono graficzny element w postaci czerwonego koła z wpisanym w środku białym krzyżykiem. Zdaniem organu, właśnie ten ostatni element wydaje się być najbardziej charakterystyczną częścią znaku, skupiającą uwagę odbiorcy. Z tych względów, w ocenie organu, w różny sposób kształtuje się też sposób wizualnego odbioru całości oznaczeń. Jak podał urząd, na płaszczyźnie fonetycznej przeciwstawione znaki towarowe łączy wspólny element w postaci słowa INOX, niemniej jednak wyraz ten stanowi jedynie część znaku spornego, który uzupełnia dodatkowo końcowa litera "a". Oba elementy słowne należą do kategorii znaków krótkich, których wymowa dla przeciętnego odbiorcy jest oczywista i nie powinna rodzić trudności. Podstawową różnicę między porównywanymi oznaczeniami stanowi przede wszystkim liczba sylab - znak sporny liczy ich trzy (I-NO-XA), a znak mu przeciwstawiony dwie (I-NOX), przy czym w obu znakach występuje tylko jedna identyczna sylaba, tj. początkowa sylaba "i". Z uwagi na krótki charakter obu znaków, dodanie litery "a" bez trudu zostanie dostrzeżone i usłyszane przez odbiorcę w wymowie słowa INOXA. Litera ta wpływa zatem na odmienne postrzeganie znaków INOX i INOXA w warstwie wizualnej i fonetycznej. Uznano, że o braku podobieństwa przesądza fakt, że w znakach krótkich (do 5 liter) wystarcza na ogół różnica jednej litery, by wyłączyć podobieństwo. Dokonując porównawczej oceny znaków towarowych w płaszczyźnie znaczeniowej organ wskazał, że oznaczenie INOX, nie posiada w języku polskim żadnego znaczenia. Stanowi skrót pochodzących m.in. z języka angielskiego (inoxidizable), francuskiego (inoxydable) czy hiszpańskiego (inoxidable) słów tłumaczonych jako "nierdzewność" lub "nierdzewny". Skrót ten przyjął się w powszechnym użyciu dla oznaczania produktów wykonanych ze stali lub wykonanych w kolorze stalowym. Zdaniem organu, nie można w chwili obecnej stwierdzić, by słowo "inox" stało się nazwą rodzajową niemniej jednak u przeciętnego odbiorcy może wywoływać bezpośrednie skojarzenie z produktami wykonanymi ze stali. Zdaniem organu należy liczyć się z tym, iż znak słaby (tj. zawierający konotację /skojarzenie/ dotyczące przeznaczenia, właściwości, czy też funkcji towaru nim oznaczonego), musi często tolerować współistnienie znaków bliskich w zakresie udzielania praw ochronnych. Wskazano, że oznaczenia zawierające element INOX dla towarów z klasy 6 i usług z nimi związanych potwierdza tę tezę. Wśród zarejestrowanych znaków towarowych znajdują się zatem takie oznaczenia jak: INOX DESIGN, INOXDESIGNERS, BENE INOX, EKINOX, INOX, INOXService, IX Inoxcra, oscainox, INOXwave. Zdaniem organu, ocena co do braku podobieństwa spornego znaku towarowego do znaku towarowego INOX+ w płaszczyźnie fonetycznej, znaczeniowej, a także wizualnej dotyczy pozostałych znaków towarowych przeciwstawionych spornemu znakowi, tj. znaków wnoszącego sprzeciw: INOX-PLUS i inox, z uwzględnieniem ich słownej natury. Dodatkowo zauważono, że oznaczenie INOX-PLUS, jako że zbudowane z dwóch członów słownych połączonych myślnikiem, w większym stopniu różni się od spornego oznaczenia w obu powyższych warstwach postrzegania znaków. W rozpatrywanej sprawie organ uznał, że choć oznaczania podobnych towarów i usług, to jednak nie występuje między nimi takie podobieństwo, które prowadziłoby do następstw określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., tj. ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Wskazano, że w spornym znaku towarowym występuje człon INOX, stanowiący element znaków należących do wnoszącego sprzeciw, lecz fakt ten nie może przesądzać o mylącym podobieństwie tych znaków, bowiem ma ono znikomą moc odróżniającą, a sporne oznaczenie zakończone jest dodatkową literą "a", która jest wyraźnie słyszalna w wymowie tego znaku. Podobnie oceniono symbol "plus" zapisany słownie, jak i w formie symbolu matematycznego. Ponadto wskazano, że sporny znak towarowy, podobnie jak jeden ze znaków wnioskodawcy, posiada grafikę i kolorystykę, która powoduje, że znak ma inną formę przedstawieniową niż przeciwstawione mu znaki. Różnice te, w ocenie urzędu, są wystarczające do wykluczenia, w ramach całościowej oceny porównywanych znaków, ryzyka wprowadzenia w błąd ich docelowego kręgu odbiorców, w tym ryzyka skojarzenia znaku ze znakami wnoszącego sprzeciw ze względu na użycie wspólnego elementu słownego, "inox". Organ odniósł się również do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. zgodnie z którym, nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Zdaniem organu, sporny znak towarowy składa się ze słowa INOXA, które nie jest tożsame z żadnym z kilku elementów słownych, z których składa się firma wnoszącego sprzeciw, która brzmi "I. Spółka jawna". Zdaniem organu, wyrazu INOX, nie można uznać za element jednoznacznie identyfikujący wnoszącego sprzeciw i odróżniający go w obrocie gospodarczym, a tym samym, sporny znak towarowy nie jest tożsamy z tym słowem i nie narusza prawa wnioskodawcy do jego firmy, która brzmi "I. Spółka jawna". Podano, że zawarte w firmie wnoszącego sprzeciw słowo "inox" jest elementem nazw wielu firm działających w Polsce. Organ uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., który zakazuje udzielania praw ochronnych na oznaczenia, jeśli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego RP w celu uzyskania ochrony. Jego zdaniem, nie sposób uznać, żeby podmiot, który zgłasza do ochrony fantazyjny słowno- graficzny znak towarowy, który nie jest tożsamy z żadnym z elementów, z których składa się zarówno firma wnoszącego sprzeciw, jak i należące do niego znaki towarowe działał w złej wierze, nawet jeśli strony łączyły kontakty handlowe. Organ nie podzielił również zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. stanowiącego, iż nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Zdaniem organu, z treści tego przepisu wynika, że odnosi się on do samoistnych cech znaku towarowego, a nie do okoliczności związanych z działaniem podmiotu ubiegającego się o ochronę dla znaku towarowego. Uznał, że w rozpatrywanej sprawie wnoszący sprzeciw nie wykazał, żeby sam znak towarowy (jego treść, forma przedstawieniowa) był sprzeczny z porządkiem publicznym lub przyjętymi dobrymi obyczajami, a tym samym brak jest podstaw do uznania, aby prawo ochronne na sporny znak towarowy zostało udzielone z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Skargę na powyższą decyzję wniósł skarżący wnosząc o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Urząd Patentowy RP oraz zasądzenie kosztów postępowania. Zarzucił zaskarżonej decyzji naruszenie przepisów prawa w tym w szczególności: 1. naruszenie prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię, czyli mylne zrozumienie przez Sąd normy prawnej wypływającej z przepisu prawa materialnego i niewłaściwe zastosowanie, czyli dokonanie błędnej subsumcji stanu faktycznego pod określoną normę prawną. Naruszenie prawa materialnego dotyczy: -art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., poprzez przyjęcie, iż znak towarowy słowno-graficzny [...] nie jest podobny do znaków towarowych skarżącego zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby w stopniu mogącym wywołać ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, - art. 131 ust 1 pkt 1 p.w.p., poprzez błędne przyjęcie, że treść wskazanego artykułu odnosi się tylko do praw majątkowych/osobistych w postaci prawa do firmy, - art. 131 ust 1 pkt 2 p.w.p., poprzez błędne przyjęcie, iż sprzeczność znaku towarowego z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami odnosi się do samoistnych cech znaku towarowego nie mając nic wspólnego z okolicznościami działań podmiotu, który ubiega się o prawo wyłączne dla swojego oznaczenia, -art. 131 ust 2 pkt 1 p.w.p., poprzez błędne przyjęcie, iż w złej wierze nie może pozostawać ten, który rejestruje podobny znak towarowy, mimo iż wie, że prawo mu nie służy bowiem pozostawał z uprawnionym do oznaczeń wcześniejszych w ścisłych kontaktach handlowych. 2. naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 3 oraz art. 80 w zw. z art. 75 § 1 k.p.a. poprzez: a) przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów przez zaniechanie dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego a w szczególności nieustosunkowanie się do powołanych przez uprawnionego faktur wskazujących na jego długotrwałą współpracę ze skarżącym. Skarżący wskazał, że w trakcie postępowania spornego przed organem przedstawiono szereg dowodów, m.in. w postaci licznych faktur i zestawień transakcji świadczących o kilkuletnich, wzajemnych relacjach handlowych skarżącego oraz uprawnionego ze zgłoszenia znaku [...]. Żadne z tych dowodów nie były kwestionowane przez żadną ze stron sporu, a także organ orzekający, co znajduje swe odzwierciedlenie w aktach sprawy. Wskazywano, iż skarżący funkcjonuje na rynku od 1998 roku, a jego działalność pokrywa się z przedmiotem wyznaczanym do ochrony przez znaki towarowe [...],[...],[...]. Oznacza on swoje towary i usługi znakami INOX oraz INOX+. Wykazano, że uprawniony do 2006 roku prowadził działalność gospodarczą pod firmą D., którą końcem 2006 roku zmienił na I.. Dnia [...] listopada 2006 roku dokonano kolejnej zmiany nazwy na I. Sp. z o.o. Uprawniony (działając pod firmą D. Sp. z o.o.) do 2007 roku był partnerem handlowym Skarżącego, nabywając całą gamę oferowanych przez niego produktów, co dokumentowały dołączone faktury sprzedaży i zestawienie operacji handlowych (vide; załączniki 2 oraz 3 dołączone do Sprzeciwu). Sporny znak towarowy słowno-graficzny [...] "inoxa" został zgłoszony do UP RP w dniu [...] grudnia 2006 r. Przedmiot ochrony to usługi z klasy "35": "zgrupowanie na rzecz osób trzecich różnych towarów pozwalające nabywcy wygodnie oglądać i kupować te towary u hurtownika i w sklepie z elementami złącznymi, w tym śrubowymi", czyli usługi sprzedaży elementów złącznych, w tym śrubowych Skarżący wskazał, że zgodnie z postanowieniami art. 7 k.p.a. organ administracji prowadzący postępowanie powinien podejmować wszelkie kroki niezbędne do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Zasada ogólna prawdy obiektywnej, wyrażona w art. 7 k.p.a. nakłada na organ odwoławczy obowiązek podjęcia wszelkich kroków niezbędnych "do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego" sprawy. Z zasady praworządności wypływa natomiast obowiązek czuwania nad zgodnym z prawem rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej. Organ administracji winien również, zgodnie z dyspozycją art. 77 k.p.a. w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, a zatem nie może pominąć jakiegokolwiek przeprowadzonego dowodu, może natomiast zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów odmówić dowodowi wiarygodności, ale wówczas obowiązany jest uzasadnić, z jakiej robi to przyczyny. Jak podał skarżący zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a. uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Zdaniem skarżącego decyzją organu z dnia [...] marca 2011 r. nie spełnia wskazanych w petitum skargi zasad kodeksu postępowania administracyjnego. Skarżący podnosi, że organ nie odniósł się do dołączonego do sprzeciwu materiału dowodowego, dotyczącego wieloletniej współpracy stron sporu i okoliczności zmiany firmy uprawnionego D. na I. (co zdaniem skarżącego uzasadniało zarzut dokonania zgłoszenia znaku w złej wierze oraz naruszenia dobrych obyczajów). Nieujawnianie skarżącemu stanowiska urzędu, z którego mogłoby wynikać, iż zgromadzone dowody są niewystarczające, aby uznać złą wiarę uprawnionego lub fakt naruszenia przez niego dobrych obyczajów i praw majątkowych, uniemożliwiło powołanie dodatkowej argumentacji, która być może przekonałaby organ. Zdaniem skarżącego, uchybienie proceduralne dotyczy braku uzasadnienia dla sformułowania przez organ tezy o braku w działaniach uprawnionego złej wiary i pominięciu przy tym analizy stanu faktycznego sprawy. Brak również uzasadnienia dla zignorowania dowodów dołączonych przez skarżącego na uzasadnienie twierdzenia o naruszeniu dobrych obyczajów. W decyzji organu z [...] marca 2011 r. nie znalazło się wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym odmówił mocy dowodowej. Skarżący uznał za zasadne podkreślenie, że organ bezkrytycznie przyjął, uznając je za jedynie właściwe, zeznania Prezesa Zarządu I. SA, który definicję relacji handlowych pomiędzy stronami zawęził do bezpośrednich znajomości personalnych. Zdaniem skarżącego nie podjęto próby przeanalizowania dołączonych przez skarżącego faktur z lat 2000 – 2005 (stanowiących dowód kilkuletniej współpracy), oraz zestawień operacji handlowych stron, co uniemożliwiło jego zdaniem, właściwie przeanalizowanie i ustalenie stanu faktycznego, a tym samym właściwe wnioskowanie o istnieniu lub nie określonych okoliczności. Jego zdaniem, nie wskazano dlaczego organ uznał, że sporny znak inoxa jest fantazyjnym znakiem towarowym natomiast np. znak inox+ oraz inox zdolności takiej nieposiadają mimo, że (zdaniem organu) w języku polskim słowo inox nie ma żadnego znaczenia. Skarżący nie zgadzał się z uogólnieniem jakie organ zastosował porównując warstwę fonetyczną znaków, z pominięciem istotnej warstwy wizualnej i semantycznej. Jego zdaniem błędna ocena doprowadziła w konsekwencji do zniekształcenia stanu faktycznego, na gruncie którego organ formułował swą decyzję. Ponadto jego zdaniem, organ administracji pozostaje ze sobą samym w sprzeczności, bowiem najpierw ocenia oznaczenia zawierające słowo inox w oderwaniu od towarzyszącej mu grafiki, by w innym fragmencie uzasadnienia powołać się na stanowisko doktryny i wyrok ESP Sygn.T-162/01, zgodnie z którymi oznaczenia należy porównywać całościowo. Wskazał na błędne ustalenia zostały dokonane przez organ w przypadku zdefiniowania docelowego odbiorcy. Organ ustalił, iż docelowym odbiorcą będą robotnicy budowlani i rzemieślnicy, pozostawił jednak poza sferą oceny "przeciętnego Kowalskiego", który może dokonać zakupu np. młotka, gwoździ, czy też złączek, które są mu potrzebne do dokonania niezbędnych, drobnych, domowych napraw. Organ pozostawił poza sferą swojej oceny, jakimi kanałami dystrybucji docierają produkty dystrybuowane przez strony sporu i że mogą nimi być również kanały sprzedaży detalicznej, a prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd należy oceniać całościowo, z uwzględnieniem jego postrzegania przez właściwy krąg odbiorców. Wskazano na naruszenia prawa materialnego, poprzez niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zdaniem bezspornym skarżącego jest, że znaki ocenia się w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. W takich też płaszczyznach urząd dokonał oceny przeciwstawionych oznaczeń, jednakże w oderwaniu od analizy stanu faktycznego towarzyszącego rozstrzygnięciu, ale także w sposób zupełnie dowolny. Zdaniem skarżącego mamy do czynienia z tożsamością towarów i usług wyznaczonych do ochrony w ramach przeciwstawionych znaków towarowych. Nie kwestionował tego uprawniony a organ orzekający stwierdził to jednoznacznie (na stronie 6 oraz stronie 7 Decyzji z [...] marca 2011 r.). Zdaniem skarżącego organ błędnie przyjął, że mimo tożsamości przedmiotu ochrony przeciwstawionych w sprzeciwie oznaczeń, znaki nie są do siebie podobne w stopniu mogącym wywołać ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Wskazał, że organ pominął zupełnie, że sporne oznaczenie w całości skonsumowało znaki skarżącego oraz zignorowało powszechnie uznawaną w doktrynie i orzecznictwie zasadę, iż w ocenie podobieństwa oznaczeń zasadnicze znaczenie mają pierwsze litery i pierwsze fragmenty wyrazów. Zdaniem skarżącego w niniejszej sprawie istotne jest powszechnie uznawane stanowisko doktryny, zgodnie z którym, by uznać podobieństwo znaków towarowych skutkujące niebezpieczeństwem konfuzji - nie jest konieczne, aby porównywane znaki były podobne na wszystkich trzech płaszczyznach, wystarczy, że zostanie stwierdzone podobieństwo na jednej z ocenianych płaszczyzn oraz podobieństwo przedmiotowe. Powołując się na orzecznictwo wskazał, że nabywca zachowuje w pamięci ogólny zarys oznaczenia, stąd większe znaczenie mają pierwsze człony znaków, pierwsze litery w wyrazach, one przyciągają jego największą uwagę i są zapamiętywane. Skarżący wskazał, że w sprawie zachodzi podobieństwo pierwszych czterech liter ocenianych oznaczeń: "inox" (znak skarżący) oraz "inoxa" (sporny znak), co organ administracji dostrzega, twierdzi jednak, że dodatkowa litera "a", cyt: "wpływa na odmienne postrzeganie znaków inox i inoxa w warstwie fonetycznej i wizualnej". Z takim stanowiskiem skarżący nie zgadza się, bowiem niedopuszczalne jest sankcjonowanie praktyki, w której podmiot, dokonując kosmetycznych zmian zawłaszcza na cudzy znak i otrzymuje niezależne prawo ochronne, którego istnienie w obrocie gospodarczym prowadzi w konsekwencji do rozwodnienia znaku zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem i wykorzystania jego dobrego wizerunku rynkowego. Stanowisko organu wskazuje, że jest możliwe zastosowanie przez konkurenta rynkowego bardzo prostego zabiegu polegającego na dodaniu do znaku - chronionego wcześniej na rzecz innego podmiotu - dowolnych elementów, na które następnie będzie się wskazywać jako na "odróżniające", ale przy jednoczesnym zachowaniu istoty znaków wcześniejszych. Jego zdaniem błąd subsumcji polega na tym, że kolizyjność przeciwstawionych oznaczeń, w pierwszej kolejności należało rozpatrywać przez pryzmat elementów podobnych, a nie różnic. Przeciwnie jak to uczynił organ. Zdaniem skarżącego, uwzględniając orzecznictwo ETS, znak uprawnionego oraz znaki skarżącego są podobne do siebie w stopniu powodującym możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd. Przede wszystkim, zasada zgodnie z którą im bardziej podobne towary, tym bardziej same oznaczenia powinny się różnić, aby uniknąć ryzyka konfuzji, przemawia na korzyść skarżącego, skoro w niniejszej sprawie towary są identyczne. Ponadto, element słowny "inox" w najmniejszym nawet stopniu nie ma charakteru opisowego w stosunku do usług sprzedaży lub obróbki elementów metalowych przez np. kształtowanie, frezowanie, cięcie. Jest to znak o pewnej sile oddziaływania oraz dużym stopniu zdolności odróżniającej. Nie ma więc żadnego znaczenia okoliczność, że wyraz "inox" może wywoływać skojarzenie ze stalą zwłaszcza w odniesieniu do sprzętu AGD. Zdaniem skarżącego organ dokonał błędnej wykładni oraz i w konsekwencji niewłaściwie zastosował ww. przepis bowiem uznał, że prawo ochronne na znaki towarowe nie jest prawem majątkowym, które mogłoby być naruszone w wyniku używania spornego oznaczenia, co w konsekwencji doprowadziło do błędnej subsumcji stanu faktycznego pod określoną normę prawną. Skarżący wskazał, że pomiędzy stronami bezspornym jest, że prawo do znaków towarowych "inox", "inox+" oraz "inox-plus" przysługuje skarżącemu. Prawo do tych oznaczeń nie było nigdy kwestionowane przez uprawnionego a organ udzielił praw wyłącznych z pierwszeństwem od 2000 oraz 2005 roku, uznając je za posiadające dostateczną zdolność odróżniającą. Bezspornym jest, że dominującym elementem w słowie "inoxa" jest skonsumowane w całości oznaczenie skarżącego "inox", tymczasem decyzja organu usankcjonowała stan, zgodnie z którym wystarczy skorzystać z prostego zabiegu polegającego na dodaniu do znaku - chronionego wcześniej na rzecz innego podmiotu - jednej litery i niewielkiej grafiki (którą następnie wskazuje się jako odróżniającą), aby twierdzić, że mamy do czynienia z zupełnie odmiennym oznaczeniem. Wskazano na błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Odnosząc się do art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. skarżący podkreślił, że niezgodność znaku towarowego z dobrymi obyczajami nie może się wiązać jedynie z samoistnymi cechami znaku towarowego (tak jak to błędnie uznał organ administracji w uzasadnieniu swojej decyzji), ale jest również skutkiem określonych działań strony, wynikających między innymi z naganności zachowań rynkowych i naruszeń dobrych obyczajów kupieckich. Jego zdaniem, wykazano, że organ dokonał błędnej wykładni normy art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., a także niewłaściwie ją zastosował. Błąd wykładni polega między innymi na mylnym rozumieniu treści normy, co doprowadziło do uznania, że jedynie właściwa jest ocena postaci znaku związanego z określonymi towarami, by móc wyrokować o jego sprzeczności z dobrymi obyczajami. Niewłaściwe zastosowanie polega natomiast na błędzie subsumcji wynikającej ze złej oceny stanu faktycznego i w konsekwencji błędu w ocenie zachowania się uprawnionego (który pozostawał ze skarżącym w kilkuletnich, stałych kontaktach handlowych, a po zakończeniu współpracy dokonał zmiany nazwy firmy z D. na I.) w konkretnym przypadku określonym przez wskazaną normę prawną. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia, 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – tekst jednolity: Dz. U. z 2012, poz. 270 ; dalej także: p.p.s.a.). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem rozpoznania jest decyzja Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] oddalająca sprzeciw wniesiony przez I. Sp. j. z siedzibą w S. w związku udzieleniem prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny INOXA o numerze [...], udzielonego na rzecz I. Sp. z o.o. z siedzibą w C.. Zgodnie z art. 246 ust. 1 ustawy Prawo własności przemysłowej każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. W świetle wyżej cytowanego przepisu sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, która nie musi wykazywać interesu prawnego we wszczęciu tego postępowania. Natomiast zgodnie z art. 246 ust. 2 powyższej ustawy podstawę sprzeciwu stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie prawa ochronnego. Na mocy art. 247 ust. 2 ustawy p.w.p., w sytuacji gdy uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie Urzędu podniesie zarzut bezzasadności sprzeciwu, sprawa zostaje przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. Skarżący zarzucał organowi naruszenie przepisów prawa materialnego, przez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, czyli dokonanie błędnej subsumcji stanu faktycznego pod określoną normę prawną. Naruszenie dotyczy: - art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., poprzez przyjęcie, że znak towarowy słowno-graficzny Z-319001 nie jest podobny do znaków towarowych skarżącej zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby w stopniu mogącym wywołać ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, - art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., poprzez błędne przyjęcie, że treść wskazanego artykułu odnosi się tylko do praw majątkowych/osobistych w postaci prawa do firmy, - art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., poprzez błędne przyjęcie, iż sprzeczność znaku towarowego z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami odnosi się do samoistnych cech znaku towarowego nie mając nic wspólnego z okolicznościami działań podmiotu, który ubiega się o prawo wyłączne dla swojego oznaczenia, - art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., poprzez błędne przyjęcie, iż w złej wierze nie może pozostawać ten, który rejestruje podobny znak towarowy, mimo iż wie, że prawo mu nie służy, bowiem pozostawał z uprawnionym do oznaczeń wcześniejszych w ścisłych kontaktach handlowych. Skarżący zarzuca również organowi naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 3 oraz art. 80 w zw. z art. 75 § 1 k.p.a., poprzez: - przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów przez zaniechanie dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a w szczególności nieustosunkowanie się do powołanych przez uprawnionego faktur wskazujących na długotrwałą współpracę uprawnionego oraz skarżącego, - niewłaściwą ocenę podobieństwa oznaczeń w warstwie słownej i graficznej oraz zaniechanie oceny podobieństwa spornego oznaczenia względem oznaczenia słownego "inox" przy tożsamym przedmiocie wyznaczonym do ochrony, a także nieuznanie dowodów w postaci przedstawionego przez uprawnionego orzecznictwa krajowego i wspólnotowego, - brak szczegółowego uzasadnienia dla tezy o braku dystynktywności słowa "inox", w szczególności dla elementów złącznych oraz sprzedaży artykułów metalowych, czy usług frezowania, gwintowania, cięcia, - niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy i niedokonanie w konsekwencji całościowej oceny tych elementów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, które mogły mieć znaczenie dla oceny legalności zastosowania prawa materialnego. Postępowanie o unieważnienie prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy "INOXA" o numerze [...] zostało wszczęte na skutek sprzeciwu uznanego przez uprawnionego z prawa ochronnego na sporny znak towarowy za bezzasadny. Zakwestionowano prawidłowość udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "INOXA" [...] dla usług zawartych w klasie 35 klasyfikacji nicejskiej: "zgrupowania na rzecz osób trzecich różnych towarów pozwalającego nabywcy wygodnie oglądać i kupować te towary u hurtownika i w sklepie z elementami złącznymi, w tym śrubowymi". Znakowi towarowemu uprawnionego przeciwstawiono zgłoszone z wcześniejszą datą następujące znaki towarowe: - INOX-PLUS [...], chroniony od [...] września 2000 r. ("06: elementy złączne, kształtki metalowe, nakrętki metalowe, śruby, artykuły gwoździarskie, nity, czopy, haki, drobnica metalowa, wkręty, klucze, nakładki, kołnierze metalowe, pierścienie, zaciski, zatrzaski, złączki metalowe; 35: pośrednictwo handlowe w zakresie elementów złącznych; 40: obróbka elementów metalowych, kształtowanie, frezowanie, gwintowanie, cięcie"), - INOX+ [...], chroniony od [...] września 2000 r. ("06: elementy złączne, kształtki metalowe, nakrętki metalowe, śruby, artykuły gwoździarskie, nity, czopy, haki - drobnica metalowa, wkręty, klucze, nakładki, kołnierze metalowe, pierścienie, zaciski, zatrzaski, złączki metalowe; 35: doradztwo handlowe w zakresie elementów złącznych; 40: obróbka elementów metalowych, kształtowanie, frezowanie, gwintowanie, cięcie"), - inox [...], chroniony od [...] września 2005 r. (06: elementy złączne, kształtki metalowe, nakrętki metalowe, śruby, artykuły gwoździarskie, nity, czopy, haki - drobnica metalowa, wkręty, klucze, nakładki, kołnierze metalowe, pierścienie, zaciski, zatrzaski, złączki metalowe; 35: doradztwo handlowe w zakresie elementów złącznych, pośrednictwo w zakresie sprzedaży artykułów metalowych, a w szczególności elementów złącznych, kształtek metalowych, nakrętek metalowych, śrub, artykułów gwoździarskich, nitów, czopów, haków - drobnicy metalowej, wkrętów, kluczy, nakładek, kołnierzy metalowych, pierścieni, zacisków, zatrzasków, złączek metalowych; 40: obróbka elementów metalowych, kształtowanie, frezowanie, gwintowanie, cięcie). Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zdaniem Sądu, niezasadny jest zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W zaskarżonej decyzji urząd dokonał wszechstronnej analizy podobieństwa znaków w ich całokształcie. Dokonując analizy podobieństwa porównywanych znaków, urząd, zdaniem Sądu wziął pod uwagę wszelkie możliwe aspekty. Zarzut zupełnego pominięcia, iż sporne oznaczenie w całości skonsumowało znaki skarżącego jest niezasadny, bowiem należące do skarżącego znaki towarowe mają różnoraki charakter: słowny (INOX PLUS, inox) oraz słowno-graficzny (INOX+), zatem nieuprawnione jest twierdzenie skarżącego; jakoby znak sporny konsumował wszystkie te znaki. Ponadto zauważyć należy, że urząd wskazał w uzasadnieniu decyzji, iż w spornym znaku towarowym występuje człon "inox" stanowiący element znaków należących do skarżącego, lecz fakt ten nie przesądza o mylącym podobieństwie tych znaków. W tym wypadku końcowa głoska "a" w znaku spornym jest wyraźnie słyszalna i jej obecność znacząco wpływa na brzmienie całego słowa, zaś zastosowana w znaku kolorystyka i graficzne przedstawienie środkowej litery "o" nadaje znakowi oryginalny i wyróżniający charakter, który minimalizuje podobieństwo oznaczenia ze znakami skarżącego. Element słowny "inox", ze względu na jego znaczeniowe odniesienie do wyrobów stalowych lub koloru stalowego, wpływa na osłabienie siły oddziaływania znaków zbudowanych na jego bazie względem produktów wymienionych w wykazach towarów i usług, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe. Na płaszczyźnie fonetycznej przeciwstawione znaki towarowe łączy wspólny element w postaci słowa INOX, niemniej jednak wyraz ten stanowi jedynie część znaku spornego, który uzupełnia dodatkowo końcowa litera "a". Oba elementy słowne należą do kategorii znaków krótkich, których wymowa dla przeciętnego odbiorcy jest oczywista. Podstawową różnicę między porównywanymi oznaczeniami stanowi przede wszystkim liczba sylab - znak sporny liczy ich trzy (I-NO-XA), a znak mu przeciwstawiony dwie (I-NOX), przy czym w obu znakach występuje tylko jedna identyczna sylaba, tj. początkowa sylaba "i". Z uwagi na krótki charakter obu znaków, dodanie litery "a" zostanie dostrzeżone i usłyszane przez odbiorcę w wymowie słowa INOXA. Litera ta wpływa zatem na odmienne postrzeganie znaków INOX i INOXA w warstwie wizualnej i fonetycznej. W płaszczyźnie znaczeniowej oznaczenie INOX, nie posiada w języku polskim żadnego znaczenia. Stanowi skrót pochodzących m.in. z języka angielskiego (inoxidizable), francuskiego (inoxydable] czy hiszpańskiego (inoxidable) słów tłumaczonych jako "nierdzewność" lub "nierdzewny". Skrót ten przyjął się w powszechnym użyciu dla oznaczania produktów wykonanych ze stali lub wykonanych w kolorze stalowym. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem oraz poglądami doktryny prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje wówczas, gdy odbiorcy mogą uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo. Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd należy oceniać całościowo, zgodnie ze sposobem postrzegania danych oznaczeń i towarów lub usług przez właściwy krąg odbiorców i przy uwzględnieniu wszystkich właściwych dla danego przypadku czynników, a w szczególności współzależności między podobieństwem oznaczeń a podobieństwem oznaczonych nimi towarów lub usług (wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 9 lipca 2003 r. w sprawie T-162/01 Laboratorios RTB przeciwko OHIM - Giorgio Beverly Hills (GIORGIO BEVERLY HILLS), pkt 31-33 i przytoczone tam orzecznictwo). Odmowa udzielenia prawa na znak następuje wtedy, gdy istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, będące następstwem podobieństwa znaków i towarów/usług. Podobieństwo między znakami jest tym większe, im większa jest możliwość skojarzenia znaku zgłoszonego ze znakiem z wcześniejszym pierwszeństwem ze względu na siłę odróżniającą drugiego z wymienionych znaków (por. Urszula Promińska [w:] E. Nowińska, U. Promińska, M. du Valf, Prawo własności przemysłowej, Wydawnictwo Prawnicze LewisNexis, Warszawa 2003). W toku ustalania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd nie jest konieczne wykazanie, że doszło do rzeczywistych pomyłek nabywców towarów. Określenie "ryzyko wprowadzenia w błąd" należy rozumieć jako możliwość wywołania pomyłek, co do pochodzenia towarów. Należy zauważyć, że oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd (tak: wyrok NSA z 12 maja 2003 r. Sygn. akt II SA 1486/02). Przeciwstawione znaki przeznaczone są do oznaczania podobnych towarów i usług, jednakże nie występuje między znakami takie podobieństwo, które prowadziłoby do następstw określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., tj. ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Wprawdzie w spornym znaku towarowym występuje człon INOX, stanowiący element znaków należących do wnoszącego sprzeciw, lecz fakt ten nie może przesądzać o mylącym podobieństwie tych znaków, jeśli zważyć na znikomą moc odróżniającą tego członu, a także na to, że sporne oznaczenie zakończone jest dodatkową literą "a", która jest wyraźnie słyszalna w wymowie tego znaku. Podobnie należy ocenić symbol "plus" zapisany słownie jak i w formie symbolu matematycznego. Ponadto sporny znak towarowy, podobnie jak jeden ze znaków wnoszącego sprzeciw, posiada grafikę i kolorystykę, która powoduje, że znak ten ma zupełnie inną formę przedstawieniową niż przeciwstawione mu znaki. Prawidłowe jest stanowisko organu, że w przypadku znaku słabego (tj. zawierającego skojarzenie dotyczące przeznaczenia, właściwości, czy też funkcji towaru nim oznaczonego) należy liczyć się z tym, że musi często tolerować współistnienie znaków bliskich. Słowo to u przeciętnego odbiorcy może wywoływać bezpośrednie skojarzenie z produktami wykonanymi ze stali. Jak ustalono, oznaczenia zawierające element INOX dla towarów z klasy 6 i usług z nimi związanych potwierdza tę tezę. Wśród zarejestrowanych znaków towarowych znajdują się zatem takie oznaczenia jak: INOX DESIGN, INOXDESIGNERS, BENE INOX, EKINOX, INOX, INOXService, IX Inoxcra, oscainox, INOXwave. Prawidłowo organ uznał, że ocena co do braku podobieństwa spornego znaku towarowego do znaku towarowego INOX+ w płaszczyźnie fonetycznej, znaczeniowej, a także wizualnej dotyczy pozostałych znaków towarowych przeciwstawionych spornemu znakowi, tj. znaków wnoszącego sprzeciw: INOX-PLUS i INOX, z uwzględnieniem ich słownej natury. Pomimo tego, że przeciwstawione znaki przeznaczone są do oznaczania podobnych towarów i usług, to nie występuje między znakami takie podobieństwo, które prowadziłoby do następstw określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., tj. ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. W spornym znaku towarowym występuje człon INOX, stanowiący element znaków należących do wnoszącego sprzeciw, lecz fakt ten nie może przesądzać o mylącym podobieństwie tych znaków, bowiem ma ono znikomą moc odróżniającą a sporne oznaczenie zakończone jest dodatkową literą "a", która jest wyraźnie słyszalna w wymowie tego znaku. Podobnie należy oceniać symbol "plus" zapisany słownie, jak i w formie symbolu matematycznego. Sporny znak towarowy, podobnie jak jeden ze znaków skarżącego posiada grafikę i kolorystykę, która powoduje, że znak ma inną formę przedstawieniową niż przeciwstawione mu znaki. Różnice te, są wystarczające do wykluczenia, w ramach całościowej oceny porównywanych znaków, ryzyka wprowadzenia w błąd ich docelowego kręgu odbiorców, w tym ryzyka skojarzenia znaku ze znakami wnoszącego sprzeciw ze względu na użycie wspólnego elementu słownego "inox". Zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. zgodnie z którym, nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich również nie znajduje uzasadnienia. Zdaniem Sądu, sporny znak towarowy składa się ze słowa INOXA, które nie jest tożsame z żadnym z kilku elementów słownych, z których składa się firma skarżącego, która brzmi "I. Spółka jawna". Zdaniem Sądu, organ prawidłowo uznał, że wyrazu INOX, nie można uznać za element jednoznacznie identyfikujący wnoszącego sprzeciw i odróżniający go w obrocie gospodarczym, a tym samym, sporny znak towarowy nie jest tożsamy z tym słowem i nie narusza prawa wnioskodawcy do jego firmy, która brzmi "I. Spółka jawna". Podano, zawarte w firmie wnoszącego sprzeciw słowo "inox" jest elementem nazw wielu firm działających w Polsce. Zdaniem Sądu, organ prawidłowo uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., który zakazuje udzielania praw ochronnych na oznaczenia, jeśli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego RP w celu uzyskania ochrony. Nie można podzielić stanowiska, że podmiot, który zgłasza do ochrony fantazyjny słowno- graficzny znak towarowy, który nie jest tożsamy z żadnym z elementów, z których składa się zarówno firma wnoszącego sprzeciw, jak i należące do niego znaki towarowe działa w złej wierze, nawet jeśli strony łączyły kontakty handlowe. Także bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. stanowiącego, iż nie udziela się praw ochronnym na oznaczenia, które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Z treści tego przepisu wynika, że odnosi się on do samoistnych cech znaku towarowego, a nie do okoliczności związanych z działaniem podmiotu ubiegającego się o ochronę dla znaku towarowego. W rozpatrywanej sprawie wnoszący sprzeciw nie wykazał, żeby sam znak towarowy (jego treść, forma przedstawieniowa) był sprzeczny z porządkiem publicznym lub przyjętymi dobrymi obyczajami, a tym samym brak jest podstaw do uznania, aby prawo ochronne na sporny znak towarowy zostało udzielone z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Zdaniem Sądu należy jednocześnie uznać, iż organ wyczerpująco zbadał wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie organ administracji - rozstrzygając sprawę - oparł się na materiale prawidłowo zebranym w toku postępowania, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ponadto należy uznać, iż stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji, organ uzasadnił w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Z przytoczonych wyżej powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło