II SA/Wa 1305/12

WyrokWSA w Warszawie2012-10-11

Skład orzekający: Ewa Grochowska-Jung, Ewa Marcinkowska, Sławomir Fularski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, świadczonej przez policjanta w czasie nauki w szkole średniej, może zostać zaliczony do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego?
Ratio decidendi
Okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, świadczonej przez policjanta w czasie nauki w szkole średniej, może zostać zaliczony do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego, pod warunkiem spełnienia przesłanek definicji domownika zawartej w przepisach o ubezpieczeniu społecznym rolników. Sam fakt pobierania nauki w szkole, nawet w systemie dziennym i w innej miejscowości, nie wyklucza możliwości uznania pracy za stałą, jeśli jest ona wykonywana w wymiarze dyktowanym potrzebami gospodarstwa i umożliwia prawidłowe jego funkcjonowanie.
Stan faktyczny
Skarżący, policjant R.S., domagał się zaliczenia do wysługi lat okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w latach 1992-1995. Organy Policji odmówiły przyznania prawa do wzrostu uposażenia, uznając, że skarżący nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie, gdyż w tym okresie uczęszczał do liceum ogólnokształcącego. Skarżący wniósł skargę do sądu administracyjnego, kwestionując ocenę wiarygodności świadków i błędną interpretację pojęcia stałej pracy.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji oraz poprzedzający go rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji, stwierdzając, że zaskarżony rozkaz personalny nie podlega wykonaniu w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Grochowska-Jung Sędziowie WSA Ewa Marcinkowska Sławomir Fularski (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Dorota Kwiatkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 października 2012 r. sprawy ze skargi R.S. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego 1. uchyla zaskarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji nr [...] z dnia [...] marca 2012 r.; 2. stwierdza, że zaskarżony rozkaz personalny nie podlega wykonaniu w całości. [...] Komendant Wojewódzki Policji rozkazem personalnym z dnia [...] marca 2012 r., nr [...], działając na podstawie art. 6f i art. 101 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. nr 287, poz. 1687 ze zm.) oraz § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2001 r. nr 152, poz. 1732 ze zm.) w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990 r. nr 54, poz. 310), odmówił [...] R.S. przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego za okres od dnia [...] sierpnia 1992 r. do dnia [...] października 1995 r. W motywach rozstrzygnięcia organ podał, że zainteresowany domaga się zaliczenia do stażu służby pracy w charakterze domownika w powyższym okresie w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców – M. i J.S., położonym we wsi [...], na terenie gminy [...]. Policjant przedstawił na potwierdzenie powyższego m. in. zeznania świadków. Zdaniem organu, w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego trudno jednak uznać zeznania świadków, którzy zostali przesłuchani w niniejszej sprawie, za wiarygodne. Zawarte w nich stwierdzenie, że świadczona przez zainteresowanego praca w gospodarstwie wykonywana była stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, tj. przez co najmniej 8 godzin - oznaczałoby, że świadkowie musieliby przez dany okres (np. kilku lat) prowadzić swego rodzaju ewidencję czasu pracy zainteresowanego, z uwzględnieniem jego nieobecności spowodowanych chorobą, wyjazdami, wakacjami czy feriami szkolnymi. Nieprawdopodobne jest więc, że świadkowie przez dany okres stale mogli obserwować policjanta w czasie codziennych prac w gospodarstwie rolnym, a tym bardziej po upływie kilkunastu lat doskonale pamiętać w jakim okresie i o jakich porach dnia świadczył lub też nie świadczył pracy w gospodarstwie każdego dnia. Wątpliwości budzą również stwierdzenia świadków, według których małoletni uczęszczający do szkoły dziennej w pełnym zakresie (w przedmiotowym okresie uczęszczał bowiem do Liceum Ogólnokształcącego im. [...] w [...]) wykonywał prace polowe i inwentarskie. Wątpliwości budzi też zbieżność terminologiczna zeznań świadków oraz to, że po upływie kilkunastu lat precyzyjnie wskazują daty pracy zainteresowanego w gospodarstwie rolnym. Treść zeznań świadków sporządziła inna osoba, o czym świadczy inny charakter pisma składającego podpis. Nadto treść zeznań Z.B. oraz J.K. jest zupełnie zbieżna, ponieważ występują w nich te same zwroty językowe. Podkreślenia wymaga również fakt, iż świadek Z.B. mieszka w innej miejscowości niż zainteresowany, co poddaje w wątpliwość możliwość obserwacji przez nią czynności gospodarskich zainteresowanego. Jak wynika z zeznania [...] R.S., które złożył w dniu [...] stycznia 2012 r., J.K. mieszka ok. 80 metrów od gospodarstwa rolnego jego rodziców, natomiast Z.B. ok. 200 metrów. Z uwagi na powyższe, zwrócono się do świadków z prośbą o złożenie uzupełniających zeznań, które pozwoliłyby na wyjaśnienie powstałych wątpliwości. Świadkowie przesłali do Wydziału Kadr i Szkolenia KWP w K. swoje oświadczenia, w których ponownie zaświadczyli, że zainteresowany codziennie pracował w gospodarstwie rodziców, pomagając w czynnościach na roli oraz w obejściu gospodarczym. Następnie organ wskazał, że jak wynika z dokumentacji zgromadzonej w aktach osobowych zainteresowanego, przez większość czasu, o którego zaliczenie się ubiega, uczęszczał on do liceum ogólnokształcącego. Odległość między gospodarstwem rolnym a miejscem nauki wynosiła ok. 10 km. Organ dodał, że zainteresowany uczęszczał do klasy o profilu [...] i był finalistą konkursu [...]. Zajęcia w szkole odbywały się w godzinach rannych, tj. od godz. 8.00 do 14.25, trwały więc ok. 6 godzin dziennie - przez 5 dni w tygodniu. Organ podkreślił, że jedną z istotnych kwestii branych pod uwagę przy ustalaniu statusu domownika jest warunek stałego świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym. Jest to jeden z determinantów, których łączne wystąpienie upoważnia do uznania określonej osoby jako domownika. Brak wypełnienia tego warunku, czyli stałego świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym, nie pozwala zaś na uznanie określonej działalności wykonywanej na rzecz rolnika w gospodarstwie rolnym za pracę w charakterze domownika. Jedną z okoliczności mogących mieć wpływ na możliwość stałego świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym jest pobieranie nauki w szkole średniej. Dlatego też organ przyjął, że nauka w szkole znajdującej się w innej miejscowości niż miejsce zamieszkania, odbywana w systemie dziennym, uniemożliwia podjęcie stałej pracy w gospodarstwie rolnym, w rozmiarze pozwalającym na jej zaliczenie do okresu zatrudnienia. W okresie, o zaliczenie którego ubiega się policjant, uczęszczał on bowiem do liceum ogólnokształcącego. Uczestnicząc w zajęciach szkolnych, dojeżdżał do szkoły i z powrotem do miejsca zamieszkania (ok. 20 km w obie strony), a także musiał poświęcić czas w domu na przygotowywanie się do zajęć szkolnych. Trwające więc ok. 5 - 7 godzin lekcyjnych zajęcia w szkole średniej, łącznie z dojazdami do i ze szkoły, do których należy doliczyć konieczność domowego przygotowania się do obowiązków szkolnych, nie pozwalały mu na wykonywanie stałych czynności w gospodarstwie rolnym rodziców, rozumianą jako wykonywanie stałych czynności jak sianokosy, żniwa, omłoty zbóż, sadzenie i wykopki ziemniaków, plewienie chwastów bądź prace przy zwierzętach gospodarskich. Praca w gospodarstwie rolnym rodziców, na którą powołuje się wymieniony, mogła być faktycznie pomocą w prowadzeniu gospodarstwa, a nie stałą pracą świadczoną z pozycji domownika. Tradycyjnie świadczona w chwilach wolnych, doraźna pomoc przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego rodziców nie pozwala na uwzględnienie tego okresu do stażu wymaganego przy wzroście uposażenia z tytułu wysługi lat, bowiem głównym zadaniem i celem strony w tym okresie było odbywanie zajęć szkolnych, a nie świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym, której z uwagi na szkolne wymagania czasowe nie mógł wykonywać w wymiarze mającym znaczenie dla funkcjonowania tego gospodarstwa. Zatem należy uznać, że w przedmiotowej sprawie nie zostało spełnione kryterium stałej pracy w gospodarstwie rolnym, bowiem taki pogląd ukształtował się w orzecznictwie, że stałą pracą w gospodarstwie nie jest doraźna pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodzin rolnika, praca w czasie ferii lub wakacji. Odwołanie od powyższego rozkazu personalnego wniósł R.S. zaskarżając go w całości, wnosząc o jego uchylenie i wydanie orzeczenia na podstawie ustalonego stanu faktycznego mającego umocowanie w zgromadzonym materiale dowodowym. W uzasadnieniu odwołania zainteresowany podniósł, że podważanie wiarygodności świadków nawiązuje wyłącznie do protokołów - przed podjęciem decyzji organ nie zdecydował się na osobiste przesłuchanie świadków, co w naturalny sposób mogło rozwiać podnoszone wątpliwości. Przesłuchanie świadków dotyczy okresu, o którego zaliczenie wniosła strona, stąd adnotacja w treści dokumentu. Różnica w charakterze pisma sporządzającego zeznanie i podpisu świadka w żaden sposób nie wpływa na wiarygodność ostatniego, brak jest bowiem przepisów nakładających na świadka obowiązek osobistego sporządzania protokołów, a podobne zwroty językowe w naturalny sposób odnoszą się do zadawanych pytań, tak podobnych dla obydwu świadków. Odwołujący nadmienił również, że w trakcie trwania postępowania świadkowie otrzymali od prowadzącego identyczne zestawy pytań, celem przedstawienia swojego stanowiska, stąd nie powinny dziwić podobne zwroty. Niezrozumiałym jest więc zdziwienie organu który uzasadniając swoją decyzję wskazał, że "treść zeznań Z.B. i J.K. jest zupełnie zbieżna". Zaskakującym byłoby bowiem, gdyby zeznania były rozbieżne, a mimo to strona wnosiłaby o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym. Odwołujący podniósł, że przed podjęciem decyzji nie dokonano ustaleń na miejscu, gdzie świadczona była praca, w zakresie odległości zabudowań gospodarczych strony i świadków (są to wciąż te same zabudowania), a mimo to podniesiono, że "(...) świadek Z.B. mieszka w innej miejscowości niż zainteresowany, co poddaje w wątpliwość możliwość obserwacji przez niego czynności gospodarskich R.S.". Tymczasem odległości te nie są większe niż podane, natomiast - co równie ważne - pola uprawne, na których pracowała strona i świadkowie, przylegają do siebie w wielu miejscach. Bliskości zamieszkania strony i świadka Z.B. nie wyklucza rozgraniczenie administracyjne miejscowości [...] i [...]. Zainteresowany podniósł nadto, że wyliczenia matematyczne wskazują, że poświęcając w skrajnych przypadkach około ośmiu godzin przez pięć dni w tygodniu na naukę szkolną wraz z dojazdem, pozostawało mu wciąż osiem godzin w każdym z dni roboczych oraz szesnaście godzin w sobotę i takież szesnaście godzin w niedzielę. Nie wzięto również pod uwagę osobistych warunków odwołującego, posiadanej wiedzy i wymagań ze strony szkoły - domowe przygotowanie do zajęć szkolnych było szczątkowe i odbywało się bez naruszenia obowiązków gospodarskich. Reasumując, odwołujący się zarzucił organowi pierwszej instancji naruszenie podstawowych zasad postępowania administracyjnego, tj. podjęcie wszelkich kroków do wyjaśnienia sprawy zgodnie ze słusznym interesem strony, pogłębiania zaufania do organów państwa, jak również szybkości postępowania. Zdaniem odwołującego głównym jednak zarzutem jest stworzenie przez organ błędnych założeń, które legły u podstaw wydanej decyzji, bowiem wiarygodność świadków i strony podważa zbieżność ich zeznań, zaś nauka szkolna w miejscowości pobliskiej kategorycznie wyklucza możliwość świadczenia stałej pracy w gospodarstwie domowym. Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] maja 2012 r., nr [...] działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm.) utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wskazał, że dokumentację postępowania w przedmiocie wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym stanowiły akta osobowe policjanta zawierające między innymi dokumenty zgromadzone podczas postępowania kwalifikacyjnego prowadzonego dla kandydatów ubiegających się o przyjęcie do służby w Policji, złożone przez funkcjonariusza pisma, oświadczenia, zaświadczenia, protokół przesłuchania strony oraz zeznania dwóch świadków – J.K. i Z.B. Organ podniósł, że we wnioskowanym okresie odwołujący pobierał naukę w szkole ponadpodstawowej, uczestniczył więc w zajęciach szkolnych, dojeżdżał z miejscowości [...] do [...] i z [...] do miejscowości [...] (ok. 10 km w jedną stronę) oraz przygotowywał się do zajęć szkolnych. Powyższe, zdaniem organu, nie pozwalało na wykonywanie przez stronę stałych czynności w gospodarstwie rolnym rodziców. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że odwołujący się był finalistą konkursu [...] szkół województwa [...], co świadczy o konieczności wywiązywania się przez niego nie tylko z podstawowych obowiązków szkolnych, ale także pogłębiania zainteresowań i umiejętności z dodatkowymi zajęciami szkolnymi. Mając powyższe na uwadze trudno zdaniem organu odwoławczego uznać, że spełnione zostało w tym przypadku kryterium stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Praca w gospodarstwie rolnym rodziców, na którą powoływał się wymieniony była to faktycznie pomoc w prowadzeniu gospodarstwa, ale nie stała praca świadczona z pozycji domownika. Tradycyjnie więc świadczona w chwilach wolnych doraźna pomoc zainteresowanego przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego rodziców nie pozwalała na uwzględnienie tego okresu do stażu wymaganego przy wzroście uposażenia z tytułu wysługi lat. Głównym bowiem zadaniem i celem strony w tym okresie było odbywanie zajęć szkolnych, a nie świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym, której z uwagi na szkolne wymagania czasowe nie mogła wykonywać w rozmiarze mającym znaczenie dla funkcjonowania tego gospodarstwa. Zatem w przedmiotowej sprawie prawidłowo uznano, że nie zostało spełnione kryterium stałej pracy w gospodarstwie rolnym, bowiem stałą pracą w gospodarstwie nie jest doraźna pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika. Ponadto organ odwoławczy wskazał, że w kwestionariuszu osobowym kandydata do służby z dnia [...] czerwca 2004 r., składanym w związku z ubieganiem się przez zainteresowanego o przyjęcie do służby, wymieniony nie wskazał, że kiedykolwiek pracował w gospodarstwie rolnym rodziców. W tym stanie sprawy uznanie przez organ pierwszej instancji przedłożonych przez stronę dokumentów oraz zeznań świadków za niewystarczające do zaliczenia okresu od dnia [...] sierpnia 1992 r. do dnia [...] października 1995 r. do wysługi lat i procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tego tytułu, należy uznać za w pełni uzasadnione. Takie stanowisko jest tym bardziej zasadne, że świadkowie ci, zgodnie z informacją przekazaną przez zainteresowanego, z uwagi na "zły stan zdrowia, podeszły wiek" nie byli zainteresowani stawieniem się w organie pierwszej instancji w celu złożenia dodatkowych wyjaśnień w tej sprawie. Reasumując, organ odwoławczy wskazał, że o zaliczeniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat, od której zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie można mówić w sytuacji wykonywania jedynie incydentalnych, drobnych świadczeń na rzecz rolnika. Zainteresowany w kwestionariuszu osobowym kandydata do służby składanym w związku z ubieganiem się o przyjęcie do służby nie oświadczył, że kiedykolwiek pracował w gospodarstwie rolnym rodziców. Powyższe prowadzi więc do wniosku, że wymieniony pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w ogóle nie wykonywał, a udzielanej pomocy sam nie traktował jako pracy stałej. Skargę na ww. rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł R.S. (dalej jako skarżący), wnosząc o jego uchylenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Skarżący stwierdził, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem podstawowych zasad, na których opiera się prawo administracyjne. Postępowanie przeprowadzono bowiem jednostronnie, nie uwzględniając oczywistych racji strony, z przedstawionych i pozyskanych dowodów uwzględniając i podnosząc do rangi niepodważalnych jedynie te, które mogły stanowić poparcie dla błędnie przyjętych założeń. Skarżący podniósł, że w uzasadnieniu rozkazu personalnego organu odwoławczego brak jest jakiegokolwiek odniesienia do zarzutów podniesionych w odwołaniu, tj. braku wszechstronnego rozpatrzenia sprawy, rozstrzygania wątpliwości na niekorzyść strony (przy jednoczesnej możliwości ich usunięcia w toku postępowania). Nadto zarzucił organowi narażanie świadków na niepotrzebne niedogodności w sytuacji, gdy brak było niezbędności ich stawiennictwa w Komendzie Wojewódzkiej Policji w K. (świadkowie nie otrzymali "wezwań" w myśl przepisów prawa, ale "zaproszenia"), przewlekłości postępowania - data złożenia raportu to [...] października 2011 r., natomiast data wydania decyzji – [...] marca 2012 r. oraz brak logicznego rozumowania - wyciąganie błędnych wniosków na podstawie posiadanych dowodów (wiarygodność świadków i strony podważa zbieżność ich zeznań, nauka szkolna w miejscowości pobliskiej kategorycznie wyklucza możliwość świadczenia stałej pracy w gospodarstwie domowym). W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o oddalenie skargi powtarzając wcześniej prezentowaną argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego. Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie. Podstawę odmowy zaliczenia R.S. okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego funkcjonariuszy Policji, organy orzekające w sprawie oparły na uznaniu, że skarżący nie wykonywał stałej pracy w podanym okresie w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, w rozumieniu ustawy regulującej materię ubezpieczenia społecznego rolników, a tylko w takim przypadku jego wniosek byłby zasadny. Zatem kluczowe znaczenie dla rozpoznania przedmiotowej sprawy ma dokonanie wykładni przepisów wskazujących na możliwość wliczania okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat funkcjonariusza Policji. Zgodnie z brzmieniem art. 99 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. nr 287, poz. 1687 ze zm.), prawo do uposażenia powstaje z dniem mianowania policjanta na stanowisko służbowe. Uposażenie policjanta składa się z uposażenia zasadniczego i z dodatków do uposażenia (art. 100). Wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat (art. 101 ust. 1). Zmiana uposażenia następuje z dniem zaistnienia okoliczności uzasadniających tę zmianę (art. 106 ust. 1). Na podstawie art. 101 ust. 2 cyt. ustawy zostało wydane rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. nr 152, poz. 1732 ze zm.), które w § 4 ust. 1 pkt 5 stanowi, że do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Komendant Główny Policji prawidłowo przyjął, że tymi odrębnymi przepisami są art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. nr 54, poz. 310) oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 1998 r. nr 7, poz. 25 ze zm.), jednakże, stosując je w zaistniałym stanie faktycznym niniejszej sprawy, błędnie uznał, że wnioskowane okresy pracy skarżącego w indywidualnym gospodarstwie rolnym jego rodziców nie mogą być mu w całości wliczone do stażu służby, celem ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat. W myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Stosownie do postanowień art. 3 ust. 1 i 3 tej ustawy, na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy jest obowiązany stwierdzić, zgodnie z art. 1, okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. W przypadku, jeżeli organ gminy nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Z kolei w świetle art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku - rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Analiza obowiązujących w przedmiotowej materii przepisów prowadzi do wniosku, że aby zaliczyć skarżącemu do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego wnioskowane przez niego okresy pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, należało ustalić, czy w podanych okresach wnioskodawca miał ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy. Innych przesłanek, niż wyżej wymienione, skarżący spełniać nie musi, bowiem nie wymienia ich zarówno przepis art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 20 lica 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, jak i przepis art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, definiujący pojęcie "domownika". W ocenie Sądu, Komendant Główny Policji błędnie zinterpretował przepis art. 6 pkt 2 lit. "c" ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, przyjmując, że sam fakt kształcenia się osoby pozostającej z rolnikiem w gospodarstwie rolnym w szkole ponadpodstawowej, wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie, bezzasadnie odmawiając wiarygodności zeznaniom świadków. Wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie podejmował się Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4 października 2006 r. o sygn. akt II UK 42/2006 (publ. OSNP 2007/19-20/292) Sąd Najwyższy wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Podkreślił, iż mając na względzie cel i funkcje omawianej ustawy, ustanowienie obowiązku ubezpieczenia społecznego domownika dotyczy osób niebędących posiadaczami gospodarstwa rolnego, a powiązanych z gospodarstwem rolnym tylko szczególnym stosunkiem, cechującym domownika. Nieodzowne jest zatem sięgnięcie do specjalnego znaczenia jego roli w społeczno - gospodarczych stosunkach wiejskich, której specyfikę uwypukla porównanie określenia domownika w art. 6 pkt 2 i definicji rolnika sformułowanej w art. 6 pkt 1 ustawy. Zestawienie tych przepisów pokazuje, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Mając to na względzie, należy zaaprobować stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją (tu: roślinną) w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Stanowisko to nawiązuje do wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r. o sygn. akt II UKN 3/98 (niepublikowanego), w którym Sąd Najwyższy przyjął, że praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób, jest pracą stałą. Wartym również powołania jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 1998 r. o sygn. akt II UKN 299/98 (publ. OSNP 1999/24/799, OSNP - wkł. 1999/3/2), przedstawiający pogląd, iż dopuszczalność uwzględnienia pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze stałym należy co najmniej oceniać poprzez jej wykonywanie w wymiarze nie niższym niż połowa normalnie wymaganego czasu pracy w rolnictwie. "Wykonywanie niektórych czynności rolniczych w gospodarstwie rolnym, w okresie odbywania nauki w szkole średniej, wymagającej codziennych kilkusetkilometrowych dojazdów do niej, nie podlega uwzględnieniu przy ustalaniu okresów składkowych jako okresów pracy w gospodarstwie rolnym (...)". Zauważyć należy, że SN nie zastrzegł w tym wyroku, iż pobieranie nauki w szkole średniej wyłącza możliwości uznania pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, lecz wyłącza takie uznanie tylko pobieranie nauki w miejscowości znacznie oddalonej od gospodarstwa rolnego, uniemożliwiające wykonywanie w nim pracy w wymiarze ponad połowy wymaganego czasu pracy w rolnictwie. Podkreślenia wymaga, że w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik, i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje zresztą już sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji "rolnika" i "domownika". Gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjąć, że skoro osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego. Powyższe stanowisko znajduje również odzwierciedlenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. W wyroku z dnia 29 lipca 2011 r. o sygn. akt I OSK 321/11 (publ. https://cbois.nsa.gov.pl) NSA stwierdził, że przykładowo nauka w szkole w systemie zaocznym, niepołączona z wykonywaniem dodatkowych zajęć zarobkowych, nie stanowi przeszkody do uznania tego okresu jako pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym. Wskazał też, że obecnie w orzecznictwie bardziej liberalnie podchodzi się do przesłanki "stałej pracy" i przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. W związku z tym ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy. Sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy zaliczaniu do przedmiotowego stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Stała praca w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż - na przykład ze względu na rodzaj produkcji - niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo. Ten element dyspozycyjności domownika potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w jego pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej pracy w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego psychicznego nastawienia polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Ten aspekt jest bardzo istotny, ponieważ stały charakter pomocy w gospodarstwie rolnym może być pojmowany w sposób o wiele bardziej racjonalny, przy rozumieniu "stałości" jako pozostawania w tym samym miejscu, trwałemu związaniu się z jakimś miejscem lub jakąś osobą, nieuleganiu zmianom (por. wyrok Sądu Najwyższego o sygn. akt II UK 42/06, publ. OSNP 2007/19-20/292). Pojmowana w ten sposób cecha "stałości" świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. Dokonując wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym", należy również zwrócić uwagę na fakt, że omawiana definicja domownika może być wykorzystywana zarówno dla celów ubezpieczeniowych, jak też uzyskania uprawnień pracowniczych, w tym - jak w niniejszym przypadku - określonych profitów finansowych, poprzez możliwość podwyższenia dodatku za wysługę lat. W pierwszej grupie spraw chodzi o zapewnienie ubezpieczenia społecznego szerszej grupie osób współpracujących z rolnikiem przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Z inną natomiast sytuacją mamy do czynienia w drugiej grupie spraw, gdy chodzi o domownika, który ubiega się o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego czy stażu służby, co niewątpliwie powinno mieć w takim przypadku wpływ na mniej rygorystyczny sposób odkodowania znaczenia pojęcia "wykonywania przez domownika pracy o charakterze stałym", w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Dodać bowiem warto, że zaliczenie funkcjonariuszowi Policji do stażu służby, przypadającego po dniu [...] grudnia 1982 r. okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika nie wywołuje żadnych konsekwencji w zakresie uprawnień emerytalnych. Tak więc porównanie ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy z regulacją emerytalną, dotyczącą funkcjonariuszy Policji, przynosi efekt w postaci rozróżnienia statusu domownika jako osoby wykonującej pracę w gospodarstwie oraz domownika jako osoby podlegającej ubezpieczeniu społecznemu rolników. Nie ma podstaw, przy braku wyraźnego odesłania w tym zakresie, do utożsamiania obu konstrukcji podmiotowych z zakresu prawa pracy i prawa ubezpieczeń społecznych (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 maja 2009 r. o sygn. akt I OSK 730/08 - publ. https://cbois.nsa.gov.pl). Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, należy zatem stwierdzić, że R.S. spełnia przesłanki do uznania go za domownika, w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, a w konsekwencji okres jego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, od dnia [...] sierpnia 1992 r. do dnia [...] października 1995 r., powinien zostać przez organ Policji zaliczony do stażu służby (wysługi lat), skoro skarżący w ww. okresie w gospodarstwie tym pracował. Szkoła, do której uczęszczał skarżący, znajdowała się niedaleko gospodarstwa rolnego jego rodziców, zatem fakt pobierania w niej nauki przez skarżącego nie mógł wpływać negatywnie na udzielaną rodzicom pomoc przy prowadzeniu gospodarstwa, zważywszy że świadkowie zgodnie zeznają, że zainteresowany pracę tę wykonywał. Jak już wspomniano, pojęcia "stałej pracy" nie należy utożsamiać z koniecznością ciągłego jej wykonywania i nie zawsze praca ta musi polegać na nieustannym podejmowaniu czynności rolniczych. Jeśli bowiem prawodawca wprowadza zarówno pojęcie "rolnika", jak i "domownika", to zapewne czyni to po to, by odróżnić charakter świadczonej przez każdego z nich pracy w gospodarstwie rolnym. Zatem sam fakt pobierania przez skarżącego nauki w szkole - co istotne - pobliskiej z racji jego miejsca zamieszkania, przy jednoczesnym wykonywaniu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, nie może stanowić przeszkody do uznania go za domownika, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Mając powyższe na uwadze, należy stwierdzić, iż obie decyzje zostały wydane z naruszeniem przepisów prawa materialnego, tj. § 4 ust. 1 pkt 5 ww. rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, art. 1 ust. 1 pkt 3 ww. ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ww. ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, co bez wątpienia miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, dlatego też Sąd wyeliminował je z obrotu prawnego. Ponownie rozpoznając sprawę, organ pierwszej instancji przeprowadzi postępowanie i wyda decyzję z uwzględnieniem poczynionej przez Sąd oceny prawnej. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a w związku z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku. W oparciu o art. 152 ww. ustawy, Sąd wstrzymał wykonanie zaskarżonej decyzji w całości.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło