II OSK 1037/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-11-18

Skład orzekający: Jerzy Stelmasiak, Grzegorz Czerwiński, Mariola Kowalska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy działalność polegająca na przenoszeniu wiadomości dla ojca współpracującego z Armią Krajową, prowadzona przez 7-8 letnie dziecko, może być uznana za "pełnienie służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach i osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, stanowiące podstawę do przyznania uprawnień kombatanckich?
Ratio decidendi
Działalność polegająca na przenoszeniu wiadomości dla ojca współpracującego z Armią Krajową, prowadzona przez 7-8 letnie dziecko, nie może być uznana za "pełnienie służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach. "Pełnienie służby" wymaga stałego, zorganizowanego działania w strukturze wojskowej, z zachowaniem dyscypliny, złożenia przysięgi, posiadania stopnia wojskowego i podporządkowania przełożonym. Sama pomoc organizacjom ruchu oporu, zwłaszcza udzielana przez dziecko, nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich.
Stan faktyczny
Skarżący ubiegał się o przyznanie uprawnień kombatanckich, twierdząc, że w latach 1943-1944 działał jako łącznik, przenosząc wiadomości dla swojego ojca, który współpracował z Armią Krajową. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że działalność skarżącego, prowadzona w wieku 7-8 lat, nie spełniała kryteriów "pełnienia służby" określonych w ustawie o kombatantach. WSA oddalił skargę, podzielając stanowisko organu. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię prawa materialnego i naruszenie przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jerzy Stelmasiak (spr.) sędzia NSA Grzegorz Czerwiński sędzia del. WSA Mariola Kowalska Protokolant starszy asystent sędziego Tomasz Godlewski po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 2014 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Z.J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 28 grudnia 2012 r. sygn. akt II SA/Op 485/12 w sprawie ze skargi Z.J. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] sierpnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z 28 grudnia 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu oddalił skargę Z.J. (dalej jako "skarżący") na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie z [...] sierpnia 2012 r., w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że skarżący wystąpił o przyznanie uprawnień, o których mowa w ustawie z 24 stycznia 1991 r. o kombatantach i osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 – dalej jako "ustawa o kombatantach"). Skarżący wyjaśnił, że od marca 1943 r. do grudnia 1944 r. działał jako łącznik. W latach 1941-1945 mieszkał w kolonii Nieborzka koło Kiwerc, a jego ojciec zbierał wiadomości o ruchach wojsk niemieckich i band ukraińskich oraz kontaktował się z partyzantką rosyjską i polską. Działalność wnioskodawcy polegała na przenoszeniu we wskazane miejsce wiadomości przekazanych mu przez ojca, których treści nie znał, ale często przekazywał je oficerowi Armii Radzieckiej – A.U., który wówczas był mężem I.U. (obecnie S.). Podczas przekazywania jednej z wiadomości został ranny w nogę, a Aleksander Ulianow udzielił mu pomocy. Do wniosku dołączony został życiorys wnioskodawcy, oświadczenia świadków, tj. I.S., S.C., E.B. oraz M.L., a także opinia Środowiska Żołnierzy 27 Dywizji Wołyńskiej Armii Krajowej w Niemodlinie popierającą wniosek o przyjęcie do "Środowiska Kombatantów". Decyzją z [...] lipca 2012 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił przyznania skarżącemu uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu organ wskazał, że przeprowadził dowód z przesłuchania wnioskodawcy, który potwierdził, że nie składał przysięgi i nie miał stopnia wojskowego, a działalność w konspiracji miała formę pomocy zaprzysiężonym członkom Armii Krajowej. Pomocy tej udzielał wraz z ojcem. Pomoc ta była udzielana w formie ciągłej, jednak nie nosiła znamion pełnej służby w konspiracji. Sam skarżący podkreślił przy tym, że był za młody na złożenie normalnej przysięgi. Skarżący złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Decyzją z [...] sierpnia 2012 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z [...] lipca 2012 r. Organ uznał, że skarżący nie przedstawił dowodów potwierdzających jego działalność kombatancką w latach okupacji. W okresie wojny pomagał ojcu w działalności konspiracyjnej przy przenoszeniu meldunków. Skarżący nie został zaprzysiężony i nie miał stopnia wojskowego. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący stwierdził, że złożył przysięgę przed ojcem, jednak w świetle wcześniejszych zeznań, a także źródeł historycznych dotyczących sposobów składania przysięgi i wstępowania do oddziałów partyzanckich, organ nie uznał tego oświadczenia za wiarygodne. Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu wniósł skarżący. Oddalając skargę Sąd I instancji podkreślił, że ustalając stan faktyczny organ nie poprzestał na dowodach przedłożonych przez stronę, lecz przeprowadził dowód z przesłuchania strony. Sąd I instancji nie podzielił zarzutów skargi dotyczących braku przeprowadzenia dowodów z przesłuchania świadków powoływanych przez skarżącego. W ocenie Sądu I instancji, organ nie kwestionował tych dowodów. Przeciwnie, uwzględnił okoliczności wskazywane przez skarżącego i potwierdzone w oświadczeniach świadków. Okoliczności te dotyczyły działalności prowadzonej przez skarżącego w okresie okupacji. Brak więc było podstaw do przeprowadzania kolejnych dowodów na ich potwierdzenie. Organ uznał jednak, że przedstawione dowody nie potwierdzają, że skarżący prowadził działalność, która mogłaby stanowić przesłankę przyznania uprawnień kombatanckich. Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, uznając, że działania skarżącego nie były prowadzone w warunkach, które pozwalałby na przyznanie uprawnień kombatanckich. Sąd I instancji wyjaśnił, że zgodnie z art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, działalnością kombatancką stanowiącą tytuł do uprawnień kombatanckich jest pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia "pełnienie służby". Uwzględniając utrwalone orzecznictwo sądów administracyjnych, Sąd I instancji wyjaśnił, że pełnienie służby oznacza prowadzenie działalności w sposób stały, zorganizowany, w ściśle określonej strukturze organizacyjnej ukształtowanej na sposób wojskowy, z zachowaniem wojskowej dyscypliny i takiego podporządkowania, przy założeniu pełnej tajemnicy działania organizacji. Powinno mieć ono postać systematycznej działalności skierowanej przeciwko okupantowi w ramach polskich podziemnych formacji i organizacji. W zasadniczej postaci działalność taka stanowiła zorganizowaną formę walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogła ona sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych, np. zaopatrzeniowych lub związanych ze zbieraniem informacji, zawsze jednak była uzależniona od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu określonych czynności. Za nieodzowny element, pozwalający na stwierdzenie pełnienia służby w ramach zorganizowanej struktury, uznaje się jednak uprzednie złożenie przysięgi, uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego i stałego przydziału mobilizacyjnego, jak również wykonywanie obowiązków wynikających z rozkazów przełożonych i podleganie regułom odpowiedzialności ukształtowanej na wzór wojskowy. Samo natomiast pomaganie partyzantom, bez przynależności do określonej formacji, uznać należy za działanie, które wprawdzie zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między uczestnikiem ruchu oporu, a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o cenną, ale wiadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Sąd I instancji podkreślił, że skarżący pełnił funkcję kuriera – łącznika pomiędzy ojcem a oddziałami partyzanckimi, z którymi ojciec współpracował. Nie zostało jednak potwierdzone, żeby skarżącego łączył sformalizowany stosunek z jakąkolwiek organizacją partyzancką. Faktyczna przynależność do określonej formacji stanowi natomiast konieczną przesłankę przyznania uprawnień kombatanckich. Sąd I instancji wskazał, że zarówno skarżący, jak i powołani przez niego świadkowie, bardzo ogólnikowo podają okoliczności współpracy skarżącego z organizacjami partyzanckimi. Dowody te nie potwierdzają bezpośredniej przynależności skarżącego do jakiejkolwiek organizacji, jak również złożenia przez niego przysięgi. Skarżący podał, że nie został zaprzysiężony w ramach określonej formacji, zaś we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy wskazał jedynie, że złożył przysięgę przed ojcem, który - jak wynika z zeznań świadków - był członkiem AK. W ocenie Sądu I instancji, okoliczność ta nie może jednak świadczyć o przyjęciu skarżącego do tej organizacji i potwierdzać pełnienia przez niego służby w jej szeregach. Z dokumentacji nie wynika, żeby ojciec skarżącego był dowódcą oddziału albo osobą uprawnioną do odbierania przysięgi i przyjmowania nowych członków w szeregi organizacji partyzanckiej. Nie mógł zatem skutecznie zaprzysiężyć syna i wcielić go do organizacji, zwłaszcza, że sam do niej jeszcze nie należał. Jak bowiem wynika z informacji wskazanych przez skarżącego we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy, jego ojciec miał dopiero zostać zaprzysiężony przed uprawnioną osobą. Nie jest również możliwe skuteczne złożenie przysięgi w cudzym imieniu, zwłaszcza w imieniu małoletniego dziecka. Także nadanie skarżącemu przez ojca pseudonimu nie mogło spowodować przyjęcia go do organizacji. Skarżący pełnił więc funkcję pomocniczą, której nie można utożsamiać z "pełnieniem służby" w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Sąd I instancji wskazał ponadto, że skarżący w czasie prowadzenia wskazywanej przez niego działalności, miał zaledwie 7-8 lat. Możliwość pełnienia przez niego służby należało zatem wykluczyć także z uwagi na jego wiek. Ustawodawca nie wprowadził granicy wieku jako warunku przyznania uprawnień kombatanckich, jednak formacje i organizacje podziemne wprowadzały dla swych członków granicę wiekową. W świetle Instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z 4 grudnia 1939 r., obowiązującej w Armii Krajowej, z wyłączeniem okresu Powstania Warszawskiego, członkiem ZWZ-AK mógł być Polak lub Polka, którzy ukończyli 17 rok życia. Ta granica wiekowa została w późniejszym okresie obniżona, ale tylko do 16 lat. Sąd I instancji podkreślił, że również w przedłożonej rekomendacji Opolskiego Zarządu Wojewódzkiego ZKRPiBWP wskazano, że ośmioletni chłopiec nie mógł być zaprzysiężony i działać w 27 Wołyńskiej Dywizji AK. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący. W pierwszej kolejności zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, przez jego błędną wykładnię i zawężające rozumienie terminu "pełnienie służby", który w okolicznościach nieusystematyzowanych działań wojennych doraźnego organizowania się ludności w organizacjach partyzanckich lub niepodległościowych, nie może wiązać się wyłącznie ze sformalizowanym poborem do armii bądź pochodnej organizacji. W ocenie skarżącego, w konsekwencji za służbę uznać również należy trwałe zaangażowanie w lokalnej organizacji, które przyczyniało się do zrealizowania podjętych przez nią działań militarnych i konspiracyjnych. Ponadto skarżący zarzucił naruszenie przepisu postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt. 1 lit c) ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. - dalej jako "p.p.s.a.") w związku z art. 77 k.p.a. W ocenie skarżącego, Sąd I instancji dokonał dowolnej i wybiórczej oceny materiału dowodowego sprawy. Skarżący wskazał, że Sąd I instancji nie dostrzegł uchybienia przepisów postępowania przez organ i pomimo sygnalizowania przez stronę w skardze braku przesłuchania przez organ świadków wskazanych przez skarżącego, oddalił skargę. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Opolu do ponownego rozpoznania, a także przyznanie kosztów pomocy prawnej udzielonej stronie z urzędu, składając przy tym oświadczenie, że nie zostały one uiszczone w całości ani w części. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej. Po pierwsze, jeżeli w skardze kasacyjnej podniesiono jednocześnie zarzuty naruszenia prawa materialnego i prawa procesowego to w pierwszej kolejności należy rozpatrzyć te ostatnie zarzuty w celu oceny prawidłowości ustalenia stanu faktycznego, w którym zostały zastosowane oraz następnie poddane wykładni odpowiednie przepisy prawa materialnego. W tej sprawie wbrew zarzutom kasacyjnym nie nastąpiło naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 145 § 1 pkt. 1 lit c) p.p.s.a. w związku z art. 77 k.p.a., przy czym ten ostatni przepis został błędnie powołany, bez wskazana właściwej jednostki redakcyjnej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, stan faktyczny sprawy został właściwie ustalony zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów w świetle dyspozycji art. 75 § 1 k.p.a. w związku z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. W świetle jego ustaleń skarżący jako dziecko 8-letnie nie mógł pełnić służby w AK, lecz mógł pomagać tej organizacji podziemnej. Natomiast nie był członkiem AK co wymagałoby potwierdzenia – złożenia stosownej przysięgi, podporządkowania służbowego, wyznaczenia służbowego stanowiska i wykonywania określonych obowiązków wynikających z rozkazów przełożonych. Ponadto tego rodzaju służba wymagała także posiadania przez skarżącego stosownego pseudonimu oraz stopnia wojskowego, ze stałym przydziałem mobilizacyjnym oraz poddaniem rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Dlatego też tylko osoby w określonym wieku, ze względu na osiągnięty poziom rozwoju psychofizycznego mogły taką służbę pełnić. Ponadto z wyłączeniem okresu Powstania Warszawskiego w świetle obowiązującej w Armii Krajowej Instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z 4 grudnia 1939 r., członkiem ZWZ-AK mógł być Polak (Polka), którzy ukończyli 17 rok życia, przy czym później granicę wieku dla osób wstępujących do organizacji obniżono do 16 lat. Oznacza to, że powinna to być służba w ruchu oporu prowadzona w sposób zorganizowany jak i systematyczny i skierowana przeciw okupantowi, a nie tylko dobrowolna i okazjonalna pomoc realizowana przez 8-letnie dziecko. Ustalenia faktyczne organu były więc wystarczające i bez wpływu na ich ocenę pozostaje ewentualny brak przesłuchania dodatkowych, wskazywanych przez skarżącego świadków. Należy podzielić stanowisko Sądu I instancji odnośnie przysięgi składanej przez skarżącego. We wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy skarżący wskazał jedynie, że złożył przysięgę przed ojcem. Z akt sprawy nie wynika, że ojciec skarżącego był dowódcą oddziału albo osobą uprawnioną do odbierania przysięgi i przyjmowania nowych członków w szeregi organizacji partyzanckiej. Nie mógł zatem skutecznie wcielić syna do organizacji. Ponadto, jak wynika z wyjaśnień skarżącego, jego ojciec miał dopiero zostać zaprzysiężony przed uprawnioną osobą. Nie jest możliwe skuteczne złożenie przysięgi w cudzym imieniu, zwłaszcza w imieniu małoletniego dziecka. Oznacza to, że nie można mówić o w świadomym, sformalizowanym i odpowiedzialnym pełnieniu służby przez skarżącego jako żołnierza – członka Armii Krajowej. Stąd też uznać należało, że Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podjął wszelkie niezbędne działania służące do wyjaśnienia stanu faktycznego i ustalenia prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). Oznacza to, że Sąd I instancji dokonał prawidłowej kontroli działania organu administracji publicznej i oddalił skargę, na podstawie motywów wskazanych szczegółowo w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Brak więc było podstaw do zastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i uchylenia zaskarżonej decyzji. Po drugie, uwzględniając wskazane wyżej ustalenia stanu faktycznego, nie można skutecznie zarzucić Sądowi I instancji błędnej wykładni art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, polegającej na przyjęciu "zawężonego" rozumienia pojęcia służby, a więc uznaniu, że skarżący z uwagi na wiek, nie spełnia przesłanek wynikających z powyższych przepisów oraz, że jego działalność nie stanowiła służby w AK. Zarzut naruszenia prawa materialnego opiera się na stwierdzeniu, że ustawa o kombatantach nie wprowadza ograniczeń w uznaniu działalności kombatanckiej z powodu wieku. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający niniejszą skargę kasacyjną podziela oczywiście ten pogląd. Ograniczenie takie wynika natomiast z przedstawionej wyżej (i dokonanej prawidłowo przez Sąd I instancji) interpretacji pojęcia "pełnić służbę", która to interpretacja wymaga uwzględnienia instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z 4 grudnia 1939 r. oraz warunków, w jakich dopuszczalne było pełnienie służby w Armii Krajowej podczas II wojny światowej. Nie można podzielić stanowiska wyrażonego w skardze kasacyjnej, że wykładnia tego przepisu ma charakter zawężający. Wykładnia ta opiera się zarówno na językowym rozumieniu pojęcia "pełnić służbę", jak również na wiedzy historycznej dotyczącej tego okresu, ale przede wszystkim na celowościowej i systemowej wykładni przepisów ustawy o kombatantach. Stosownie do art. 1 ust. 1 tej ustawy, kombatantami są osoby, które brały udział w wojnach, działaniach zbrojnych i powstaniach narodowych, wchodząc w skład formacji wojskowych lub organizacji walczących o suwerenność́ i niepodległość́ Rzeczypospolitej Polskiej. Przepis ten (podobnie zresztą jak preambuła ustawy) w sposób wyraźny wyznacza granice podmiotowe, w których mogą być stosowane przepisy ustawy. Ustawa o kombatantach jest wyrazem uznania i formą rekompensaty dla osób, które w sposób szczególny zasłużyły się w walce o suwerenność i niepodległość Rzeczypospolitej. Nie dotyczy więc wszystkich osób, które w jakikolwiek sposób walczyły o te wartości, ale tylko tych, których walka przybrała określoną, przewidzianą w ustawie formę. Dotyczy to między innymi pełnienia służby w polskich organizacjach podziemnych, którą to służbę należy oceniać zgodnie ze wskazanymi wyżej przesłankami. Z tych względów i na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekał w wyroku o przyznaniu pełnomocnikowi skarżącego wynagrodzenia na zasadzie prawa pomocy, bowiem wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za wykonaną pomoc prawną, należne od Skarbu Państwa (art. 250 p.p.s.a.) przyznawane jest przez wojewódzki sąd administracyjny w postępowaniu określonym w przepisach art. 258-261 p.p.s.a. Stosownie do § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. z 2013 r., poz. 461), pełnomocnik powinien złożyć wojewódzkiemu sądowi administracyjnemu stosowne oświadczenie, o jakim mowa w tym przepisie. ----------------------- 6 6

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło