VI SA/Wa 738/12

WyrokWSA w Warszawie2012-11-08

Skład orzekający: Jolanta Królikowska-Przewłoka, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Magdalena Maliszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czynności wykonywane przez osobę na podstawie pełnomocnictwa udzielonego przez syndyka, umów menedżerskich lub umów o pracę mogą być uznane za 'zarządzanie majątkiem upadłego, przedsiębiorstwem lub jego wyodrębnioną częścią' w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o licencji syndyka, co jest warunkiem uzyskania licencji syndyka?
Ratio decidendi
Czynności wykonywane przez osobę na podstawie pełnomocnictwa udzielonego przez syndyka nie są równoznaczne z 'zarządzaniem majątkiem upadłego, przedsiębiorstwem lub jego wyodrębnioną częścią' w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o licencji syndyka. Pełnomocnictwo pozwala jedynie na dokonywanie określonych czynności prawnych, a nie na przejęcie całokształtu zarządu. Podobnie, umowy o pracę czy umowy menedżerskie, zwłaszcza jeśli ich zakres nie jest jasno określony lub zostały zmienione w trakcie postępowania, nie dowodzą samodzielnego i faktycznego zarządzania majątkiem upadłego. Kluczowe jest rzeczywiste wykonywanie zarządu, a nie tylko posiadanie formalnych uprawnień.
Stan faktyczny
Skarżąca A. B. ubiegała się o licencję syndyka. Minister Sprawiedliwości odmówił jej przyznania, uznając, że skarżąca nie wykazała spełnienia warunku co najmniej 3-letniego zarządzania majątkiem upadłego, przedsiębiorstwem lub jego wyodrębnioną częścią w okresie 15 lat przed złożeniem wniosku. Skarżąca argumentowała, że wykonywała czynności zarządcze na podstawie pełnomocnictw udzielonych przez syndyka, umów menedżerskich oraz umów o pracę. Minister Sprawiedliwości uznał, że przedstawione dokumenty nie dowodzą rzeczywistego zarządzania majątkiem upadłego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 listopada 2012 r. sprawy ze skargi A. B. na decyzję Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] lutego 2012 r. nr [...] w przedmiocie przyznania licencji syndyka oddala skargę Minister Sprawiedliwości decyzją z dnia [...] lutego 2012 r., nr [...], po rozpoznaniu wniosku A. B. (nazywanej też: wnioskodawczynią, skarżącą) o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją tego samego organu z dnia [...] grudnia 2011 r., nr [...] odmawiającą przyznania wnioskodawczyni licencji syndyka, na mocy art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.), dalej: "k.p.a.", utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. Do wydania decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia: Minister Sprawiedliwości decyzją z dnia [...] grudnia 2011 r. odmówił przyznania licencji syndyka skarżącej w związku z niespełnieniem przez kandydatkę warunku określonego w art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 15 czerwca 2007 r. o licencji syndyka (Dz. U. Nr 123, poz. 850, z późn. zm.), dalej "u.l.s.", będącego warunkiem sine qua non pozytywnego rozpatrzenia wniosku o przyznanie licencji, to jest nie zarządzała, w okresie 15 lat przed złożeniem wniosku o licencję syndyka, przez co najmniej 3 lata majątkiem upadłego, przedsiębiorstwem lub jego wyodrębnioną częścią w Rzeczypospolitej Polskiej lub państwie, o którym mowa w pkt 1 cytowanego ustępu. Minister Sprawiedliwości wskazał, iż załączone przez skarżącą do wniosku o wydanie licencji syndyka oraz uzupełnione w trakcie postępowania administracyjnego dokumenty nie dowodziły spełnienia powyższej przesłanki. Obejmowały one pełnomocnictwa wystawione przez syndyka masy upadłości trzech przedsiębiorstw, w szczególności do zarządzania majątkiem trwałym tych podmiotów, bieżącej ich obsługi oraz stałego nadzoru. Jak zaś wskazano w skarżonej decyzji, czynności zarządcze, stosownie do postanowień ustawy z dnia 28 lutego 2003 r.- Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. z 2009 r., Nr 175, poz. 1361, z późn. zm.), dalej "p.u.n.", mogą być wykonane wyłącznie przez syndyka bądź jego zastępcę. Zakres ustanowienia pełnomocnika, w ujęciu materialnoprawnym, ogranicza się zaś wyłącznie do poszczególnych czynności prawnych. Nie istnieje możliwość przekazania osobie trzeciej, do wykonywania w imieniu syndyka i na jego rzecz, całokształtu czynności związanych z kierowaniem upadłym przedsiębiorstwem. Minister Sprawiedliwości zauważył ponadto, że obok pełnomocnictwa nie istniał żaden stosunek podstawowy, z którego wynikałby obowiązek działania skarżącej jako pełnomocnika syndyka. Samo pełnomocnictwo stanowi zaś jedynie uprawnienie do podejmowania określonych w nim czynności, nie obliguje jednak umocowanego do ich wykonywania. W zakresie dotyczącym zatrudnienia skarżącej w charakterze specjalisty ds. obsługi majątku i dokumentacji Z. Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej wskazał, że stanowisko to nie pozwala na zakwalifikowanie go jako wiążącego się z zarządem majątkiem upadłego. Treść zaświadczenia syndyka upadłej spółki wskazującego, że skarżąca była zatrudniona w tym podmiocie na samodzielnym stanowisku zarządzającego, nie znajduje potwierdzenia w treści zawartej umowy o pracę. Wnioskiem z dnia [...] stycznia grudnia 2012 r. skarżąca zwróciła się do Ministra Sprawiedliwości o ponowne rozpatrzenie sprawy. W uzasadnieniu podniosła w szczególności, iż syndyk – M. L., przyjął ją "na praktykę" powierzając w ramach współpracy coraz szerszy zakres obowiązków. Wobec tego, iż odwołująca była w tym czasie zatrudniona w innym miejscu, nie została zawarta z syndykiem jakakolwiek umowa, obok udzielonych pełnomocnictw. Skarżąca wskazała jednocześnie, iż w jej ocenie pełnomocnictwa, dla swej ważności, nie muszą być poparte dodatkowo umowami cywilnoprawnymi. Syndyk posiada zaś, wynikającą z przepisów Prawa upadłościowego i naprawczego kompetencję do udzielania pełnomocnictw do dokonywania czynności prawnych. Kolejno, skarżąca przedstawiła nową wersję umowy o pracę zawartej z syndykiem reprezentującym Z. Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej z siedzibą w K., w dniu [...] marca 2011 r., wskazującą jako rodzaj umówionej pracy funkcję dyrektora zarządzającego. Skarżąca oświadczyła, iż syndyk "podjął decyzję o zmianie nazwy stanowiska odpowiadającej moim rzeczywistym obowiązkom". Dodatkowo załączyła umowę o pracę łączącą ją z tą samą Spółką zawartą na czas określony: od dnia [...] stycznia 2011 r. do dnia [...] marca 2011 r. Niezależnie od powyższego skarżąca przedstawiła kopie dwóch umów menadżerskich zawartych z W. Sp. z o.o., z siedzibą w R. na mocy których zobowiązana była do wykonywania obowiązków dyrektora ds. organizacji i zarządzania spółki, w okresie od dnia [...] stycznia 2009 r. do dnia [...] grudnia 2010 r. Minister Sprawiedliwości uznając, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie, zauważył, iż w myśl art. 3 ust. 1 pkt 6 u.l.s., warunkiem koniecznym uzyskania licencji syndyka jest zarządzanie majątkiem upadłego, przedsiębiorstwem lub jego wyodrębnioną częścią przez co najmniej 3 lata, w okresie 15 lat przed złożeniem wniosku o licencję syndyka. Wskazał, że pojęcie "zarządzania" nie zostało zdefiniowane w ustawie o licencji syndyka ani innym akcie prawnym. Należało je zatem interpretować jako całość czynności faktycznych i prawnych związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa, w tym, podejmowanie decyzji strategicznych i dotyczących bieżącej działalności przedsiębiorstwa oraz jego organizacji, a także reprezentację przedsiębiorstwa. W przypadku zarządu majątkiem upadłego, w świetle przepisów ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze nie budzi wątpliwości, iż zarząd majątkiem upadłego, w przypadku upadłości likwidacyjnej, powierzany jest syndykowi, ewentualnie także jego zastępcy, w zakresie oznaczonym przez sędziego-komisarza (art. 173 oraz art. 159 p.u.n.). Powyższe, w ocenie Ministra Sprawiedliwości, przesądzało o fakcie, że upoważnienie przez syndyka innej osoby, na podstawie pełnomocnictwa, do dokonywania czynności prawnych, stosownie do treści art. 161 ust. 1 p.u.n., nie było jednoznaczne z przekazaniem jej zarządu majątkiem upadłego. Stałoby to bowiem nie tylko w sprzeczności z literalnym brzmieniem przepisu, umożliwiającym jedynie udzielenie upoważnienia do poszczególnych czynności prawnych, lecz także z wykładnią celowościową przepisów regulujących funkcjonowanie instytucji syndyka jako kwalifikowanego podmiotu powołanego do zarządzania majątkiem upadłego i ponoszącego z tego tytułu odpowiedzialność. Z tego względu nie znalazł podstaw do zaakceptowania stanowiska skarżącej, że upoważnienie jej przez syndyka do zarządzania majątkiem powierzonych mu spółek, oznaczało przejęcie przez nią faktycznego ciężaru zarządzania tymi spółkami. Jednocześnie, odnosząc się do zarzutów podniesionych we wniosku wskazał, że Minister Sprawiedliwości nie kwestionuje ważności udzielonych pełnomocnictw w oparciu o twierdzenie, iż nie istniał stosunek cywilnoprawny bądź umowa o pracę, która łączyłaby mocodawcę z pełnomocnikiem. W zaskarżonej decyzji jedynie akcesoryjnie wskazano, że niezależnie od opisanej wyżej argumentacji, brak występowania obok pełnomocnictwa stosunku podstawowego pozwala kwestionować rzeczywiste wykonywanie uprawnień płynących z aktu pełnomocnictwa. Stanowiło ono bowiem wyłącznie dokument upoważniający do realizacji oznaczonych w nim czynności, nie obligowało zaś do tego. Obowiązek działania umocowanego wynikać może dopiero z istniejących obok pełnomocnictwa stosunków - umów cywilnoprawnych bądź umowy o pracę. Odnosząc się do treści przedłożonych, wraz z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, umów o pracę zawartych z Z. Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej z siedzibą w K. zauważył, że umowa o pracę z dnia [...] marca 2011 r. została przedstawiona w analogicznym brzmieniu, jak dołączona do wniosku o wydanie licencji syndyka z tą tylko zmianą, iż w miejsce dotychczasowego określenia rodzaju pracy "specjalista ds. obsługi majątku i dokumentacji" wskazano "dyrektor zarządzający". Według wyjaśnień A. B., - zmiany nazwy stanowiska dokonał pracodawca po zapoznaniu się z oceną treści umowy dokonaną w skarżonej decyzji, uznając, iż obecnie odpowiada ona bardziej rzeczywistym obowiązkom odwołującej. W ocenie Ministra Sprawiedliwości, powyższa zmiana dokonana została wyłącznie na potrzeby toczącego się postępowania w przedmiocie przyznania licencji syndyka i nie zasługiwała na uwzględnienie. Nie do zaaprobowania była sytuacja, w której zamiast ewentualnej zmiany treści umowy, dokonywane jest jej antydatowanie w takim brzmieniu, które w ocenie odwołującej spowoduje odmienne potraktowanie zakresu realizowanych przez nią w przeszłości czynności. W tym stanie rzeczy, zdaniem Ministra Sprawiedliwości należało uznać, że strony umowy łączył stosunek prawny, którego treścią było powierzenie skarżącej wykonywania czynności związanych z obsługą majątku i dokumentacji upadłej spółki. Pozostawało to również w zgodności z wyrażoną wcześniej argumentacją, iż zarząd majątkiem upadłego sprawuje syndyk - nie zaś ustanowiony przez niego pełnomocnik, bądź pracownik zatrudniony przez syndyka działającego w imieniu upadłego. Analogicznie co do możliwości zarządzania Z. Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej Minister ocenił umowę o pracę z dnia [...] stycznia 2011 r. zawartą z tym podmiotem, przedstawioną po raz pierwszy w toku postępowania odwoławczego. Doświadczenie w zarządzaniu majątkiem upadłego, wywodzone z zajmowanego na podstawie tej umowy stanowiska dyrektora zarządzającego, nie dawało się bowiem pogodzić z faktem pozostawania przez spółkę w upadłości i wykonywaniem czynności z zakresu zarządu przez syndyka. Nadto, okres pracy na podstawie wymienionej umowy wynosił wyłącznie trzy miesiące. W tym stanie rzeczy, nie było konieczności dokonywania wnikliwej analizy czynności wykonywanych przez skarżącą na podstawie umów menadżerskich z W. Sp. z o.o. z siedzibą w R. Okres pełnienia funkcji dyrektora ds. organizacji i zarządzania wynosił bowiem jedynie 2 lata i nie spełniał warunku określonego w art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o licencji syndyka. Zakres zadań na powierzonym stanowisku, mającym niewątpliwe kierowniczy charakter, również budził wątpliwości w zakresie możliwości zakwalifikowania go jako wiążącego się z zarządzaniem przedsiębiorstwem. Opisane w umowie kompetencje, m.in.: nadzór nad zabezpieczeniem majątku spółki i ewidencją finansowo księgową prowadzenie rozliczeń i dokumentacji związanych z najmem i dzierżawą, realizacja najważniejszych zadań firmy określonych przez organ zarządzający, współudział w wyborze partnerów strategicznych, obmyślanie i realizowanie, po zaakceptowaniu przez radę nadzorczą, planów poprawy kondycji firmy nie pozwalały bowiem w sposób jednoznaczny przyjąć, iż odwołująca posiadała uprawnienia do samodzielnego wykonywania czynności faktycznych i prawnych związanych z bieżącą działalnością przedsiębiorstwa i jego reprezentacją. Pismem z dnia [...] marca 2012 r. skarżąca wniosła do WSA w Warszawie skargę na decyzję Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] lutego 2012 r. Skarżąca wniosła o uchylenie decyzji w całości. W uzasadnieniu skargi podała, że dokumenty wskazujące na doświadczenie w zarządzaniu majątkiem zostały przedłożone wraz z wnioskiem o wydanie licencji syndyka. Wśród przedłożonych dokumentów znajdowały się pełnomocnictwa, z których wynikało, iż w okresie od października 2006 r. do chwili obecnej pełniła funkcję pełnomocnika syndyka masy upadłości w zakresie zarządzania majątkiem masy upadłości w trzech różnych postępowaniach upadłościowych. Ponadto, zostały dołączone dwie umowy menedżerskie, które wskazywały, iż w okresie od dnia [...] stycznia 2009 r. do dnia [...] grudnia 2010 r. pełniła funkcję dyrektora ds. organizacji i zarządzania. W przedłożonej dokumentacji znalazła się także umowa o pracę zawarta na czas nieokreślony przez syndyka masy upadłości M. L. na stanowisku dyrektora zarządzającego w postępowaniu upadłościowym Z. Sp. z o.o. z siedzibą w K. od dnia [...] stycznia 2011 r. Minister Sprawiedliwości podważył kompetencje strony dotyczące zarządzania majątkiem wskazując na niewłaściwy tytuł prawny, na podstawie którego czynności te były wykonywane. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zdaniem skarżącej, o faktycznym podejmowaniu czynności nie decyduje tytuł prawny, z którego owe kompetencje wynikają, tylko fakt rzeczywistego ich wykonywania. Jeżeli na skutek udzielonych pełnomocnictw czy umów menedżerskich czynności zarządzające były wykonywane zarówno w trakcie trwania postępowań upadłościowych, jak i poza nimi, za niewłaściwe należało, uznać podważanie w ogóle istnienia takich uprawnień, powołując się na okoliczność, że do swojej skuteczności wymagane są umowy cywilnoprawne lub umowy o pracę. Stanowisko Ministra Sprawiedliwości skutkuje wnioskiem, że każde pełnomocnictwo czy umowa menedżerska (kontrakt), która nie jest poparta umową o pracę nie spełnia wymogu określonego w art. 3 ust. 1 pkt 6 u.l.s. Organ skoncentrował się bowiem na tym, że strona posiada pełnomocnictwa, które stanowią uprawnienia do reprezentowania syndyka w postępowaniu upadłościowym oraz umowy menedżerskie a także umowy o pracę, które w zaskarżonej decyzji zostały wyeksponowane jako obowiązek wykonywania określonych uprawnień. Tym samym z punktu widzenia faktycznie wykonywanych przez skarżącą czynności obojętne było przecież czy wykonywała je w formie uprawnienia (pełnomocnictwo), czy też obowiązku (umowa zlecenia, umowa o pracę). Zdaniem skarżącej, upoważnienie do realizacji oznaczonych czynności zarządczych zawarte w dokumencie oraz potwierdzenie ich wykonania jest wystarczające do spełnienia cytowanego wyżej wymogu. Wobec czego decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia decyzji o wpisie skarżącej na listę syndyków powinny mieć wyłącznie faktycznie wykonywane czynności, bez określenia umocowania do ich wykonywania. Zdaniem skarżącej, o doświadczeniu zawodowym nie decyduje tytuł prawny, z którego doświadczenia te mogą zostać uzyskane, ale ich nabycie przez wykonywanie. Skarżąca zauważyła, że w obowiązujących przepisach pojęcie "zarządzania" nie zostało w żaden sposób zdefiniowane, Sytuacja ta ma miejsce w zapisach ustawy o licencji syndyka oraz innych aktach prawnych, na co wskazuje także Minister Sprawiedliwości w piśmie z dnia [...] lutego 2012 r. Taka konstrukcja przepisu oznacza, że ustawodawca pozostawił organowi uznaniową swobodę decyzyjną. Organ ma pewną swobodę w zakresie dowolności kształtowania przesłanek obligujących do przyznania licencji syndyka. Brak jednoznacznej definicji pojęcia zarządzania nie wyklucza jednak faktu, iż w ocenie Ministra Sprawiedliwości czynności wykonywane w niniejszej sprawie przez skarżącą nie mieszczą się w pojęciu "zarządzania" a tym samym podlegają wykluczeniu. W całym więc procesie decyzyjnym nie można bowiem pomijać żadnej z przesłanek, które mogą zostać zakwalifikowane w tym pojęciu. W nauce i orzecznictwie przyjmuje się fakt, iż pojęcie "zarządu" należy interpretować jako całość czynności prawnych, ale i faktycznych, związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa podjęte zarówno w postępowaniu sądowym jak i administarcyjnym oraz związane bieżącym utrzymywaniem majątku upadłego, jak również prowadzeniem jego przedsiębiorstwa. Zdaniem skarżącej wykonywanie czynności na stanowisku dyrektora ds. zarządzania i organizacji polegających na sprawowaniu nadzoru nad zabezpieczeniem majątku spółki, decydowaniu w sprawach wyborów partnerów strategicznych czy realizacja najważniejszych zadań świadczy o rzeczywistym i faktycznym wykonywaniu uprawnień, płynących zarówno z aktu pełnomocnictwa, jak i umów menedżerskich (kontraktów). Umowy menedżerskie są przecież niczym innym jak umową cywilnoprawną na mocy, której przyjmujący zlecenie (zarządca) zobowiązuje się za wynagrodzeniem, do stałego wykonywania czynności zarządu przedsiębiorstwem zleceniodawcy (przedsiębiorcy) w jego imieniu i na jego rzecz. Jest umową mieszaną zawierającą elementy różnych umów nazwanych. Często występują w nim zarówno zobowiązania starannego działania, jak i rezultatu. Kontrakty menedżerskie mogą zawierać elementy charakterystyczne dla umowy o pracę, co może sugerować prawno - pracowniczy stosunek zatrudnienia. W kontrakcie menedżerskim strony same mogą decydować, jak określić swoje prawa i obowiązki. Cechy "klasycznego" kontraktu menedżerskiego to przede wszystkim samodzielność menedżera (zarządcy) oraz cel umowy, jakim jest przeniesienie prowadzenia przedsiębiorstwa na menedżera z przyznaniem mu samodzielności działania w zakresie zarządzania przedsiębiorstwem. Dodatkowo od menedżera oczekuje się, iż wniesie on własne wartości niematerialne w postaci nowego sposobu zarządzania przedsiębiorstwem, swojego doświadczenia zawodowego, wiedzy handlowej i organizacyjnej, wyrobionych kontaktów handlowych, a także nawet w postaci swojego wizerunku (image) i reputacji. Taka postać kontraktu niewątpliwie przybiera postać umowy cywilnoprawnej Wobec powyższych okoliczności, że czynności podejmowane przez skarżącą były rzeczywiście sprawowane, nie może decydować tytuł prawny, z którego wynikają owe uprawnienia. Wskazała, że art. 161 ani też żaden inny przepis Prawa upadłościowego i naprawczego nie określa kwalifikacji pełnomocników ani nie wyłącza zakresu udzielonych pełnomocnictw. Brak umów cywilnoprawnych nie podważa także ważności i skuteczności udzielonych pełnomocnictw. W tym zakresie powinny obowiązywać zasady ogólne. Zgodnie z art. 161 §1 p.u.n. syndyk może udzielać pełnomocnictw do dokonywania czynności prawnych. Wobec powyższego w świetle obowiązujących przepisów nie ma obowiązku ani żadnej podstawy prawnej, która obligowałaby go zarówno do zgłaszania udzielenia pełnomocnictwa jak również do uzyskiwania zgody sędziego komisarza na ustanawianie przez niego pełnomocnika do spraw zarządzania masą upadłości. W odpowiedzi na skargę, Minister Sprawiedliwości wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji pod kątem jej zgodności z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Rolą sądu administracyjnego nie jest zatem zastępowanie organów administracji publicznej w merytorycznym rozstrzyganiu spraw. Dokonując oceny zasadności skargi A. B. na decyzję Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] lutego 2012 r. Sąd doszedł do przekonania, że skarga ta nie zasługuje na uwzględnienie. Organ - wbrew zarzutom skargi - wyczerpująco zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy, dokładnie wyjaśnił stan faktyczny sprawy, a wniosek skarżącej załatwił działając na podstawie przepisów prawa oraz mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Zasady uzyskiwania i tryb przyznawania licencji syndyka, odmowy jej przyznania, cofania i zawieszania praw wynikających z tej licencji uregulowane są w ustawie. o licencji syndyka. Przepis art. 3 ust. 1 u.l.s. określa, jakie warunki łącznie trzeba spełnić, aby można było uzyskać licencję syndyka. Przepis ten jest skorelowany z art. 13 tej ustawy, zgodnie, z którym Minister Sprawiedliwości odmawia przyznania licencji syndyka w przypadku, gdy osoba ubiegająca się o jej przyznanie nie spełnia wymogów, o których mowa w art. 3 ust. 1 tego aktu. Taka konstrukcja przepisu oznacza, że ustawodawca nie pozostawił organowi luzu decyzyjnego w zakresie uznania. Inaczej mówiąc, organ nie może dowolnie kształtować przesłanek obligujących do przyznania licencji syndyka. W procesie decyzyjnym nie może też pomijać żadnej z tych, które enumeratywnie określił ustawodawca. Wyjątek przewidziany został jedynie w art. 26 ustawy, ale nie ma on zastosowania w rozpoznawanej sprawie. Jednym z warunków uzyskania licencji syndyka, określonym w art. 3 ust. 1 pkt 6 u.l.s. jest, aby osoba fizyczna ubiegająca się licencję syndyka w okresie 15 lat przed złożeniem wniosku o taką licencję, przez co najmniej 3 lata zarządzała majątkiem upadłego, przedsiębiorstwem lub jego wyodrębnioną częścią w Rzeczypospolitej lub państwie, o którym mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy. We wniosku z dnia [...] października 2011 r. (data złożenia w urzędzie pocztowym) o przyznanie licencji syndyka, uzupełnionym w dniu [...] listopada 2011 r., wnioskodawczyni przedstawiła na okoliczność spełnienia powyższego wymogu: zaświadczenie z dnia [...] października 2011 r. wystawione przez syndyka M. L. o pełnieniu przez wnioskodawczynię funkcji pełnomocnika tego syndyka w zakresie zarządzania majątkiem masy upadłości, umowę o pracę zawartą w dniu [...] marca 2011 r. z syndykiem masy upadłości Z. – M. L., dotyczącą zatrudnienia skarżącej na stanowisku specjalisty ds. obsługi majątku i dokumentacji, kopie pełnomocnictw udzielonych skarżącej przez M. L. jako syndyka masy upadłości: P. w likwidacji w upadłości z siedzibą w J., M. Sp. z o.o. w upadłości z siedzibą R., S. Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej z siedzibą w G. i kopie cofnięcia tychże pełnomocnictw, kopie postanowień sądowych o wyznaczeniu M. L. syndykiem masy upadłości w/w podmiotów. Następnie do wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy A. B. dołączyła kolejne dokumenty, które miały wykazać spełnienie przez nią kryterium z art. 3 ust. 1 pkt 6 u.l.s., jak: umowy o pracę zawarte w dniu [...] stycznia 2011 r. (na okres próbny od dnia [...] stycznia 2011 r. do dnia [...] marca 2011 r.) i z dnia [...] marca 2011 r. (zawarta na czas nieokreślony) z syndykiem masy upadłości Z. – M. L., dotyczące zatrudnienia skarżącej na stanowisku dyrektora zarządzającego, kopie umów dwóch menedżerskich zawartych na łączny okres od [...] stycznia 2009 r. do dnia [...] grudnia 2010 r. przez wnioskodawczynię z W. Sp. z o.o. z siedzibą w R. Jednocześnie we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy A. B. stwierdziła, że została zatrudniona przez syndyka M. L. na praktykę (aplikację), gdyż odbycie realnej aplikacji jej zdaniem było warunkiem zdania egzaminu dla osób ubiegających się o licencję syndyka (skarżąca zdała ten egzamin w dniu [...] września 2011 r.), a także uzyskania licencji syndyka. W ocenie Sądu, decyzja Ministra Sprawiedliwości odmawiająca przyznania skarżącej licencji syndyka w tych okolicznościach faktycznych odpowiada prawu. Istota sporu pomiędzy stronami sprowadza się do rozbieżności w ocenie skutków czynności podejmowanych przez skarżącą w okresie współpracy z syndykiem M. L. oraz na podstawie kontraktu menedżerskiego, czy mogą być uznane jako zarządzanie majątkiem upadłego, przedsiębiorstwem lub jego wyodrębnioną częścią w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 u. l.s. Sąd w pełni podzielił argumentację organu dotyczącą zakresu pojęcia "zarządzanie majątkiem upadłego, przedsiębiorstwem lub jego wyodrębnioną częścią". Skarżąca nie wykazała, aby podejmowane przez nią czynności w ramach współpracy z syndykiem można było uznać jako zarządzanie majątkiem upadłego, przedsiębiorstwem lub jego wyodrębnioną częścią. Co do umów o pracę, sama skarżąca we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wyjaśniła, że została zmieniona wcześniejsza umowa o pracę z dnia [...] marca 2011 r. w zakresie zajmowanego stanowiska (ze specjalisty ds. obsługi majątku i dokumentacji na dyrektora zarządzającego), ale nie wskazała, aby za tą zmianą uległ rozszerzeniu zakres jej obowiązków i nie wyjaśniła, dlaczego uległa zmianie umowa od daty jej początkowego obowiązywania, chociaż wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy został złożony w styczniu 2012 r. czyli po 10 miesiącach od daty zawarcia umowy. Ponadto w świetle opisanych zmian umowy o pracę z dnia [...] marca 2011 r. należy podejść z dużą ostrożnością do przedstawionej przy wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy umowy o pracę z dnia [...] stycznia 2011 r. Umowa ta została zawarta na okres próbny do dnia [...] marca 2011 r. i na jej podstawie skarżąca miała zajmować stanowisko dyrektora zarządzającego, podczas gdy w pierwotnej wersji umowy późniejszej z dnia [...] marca 2011 r., będącej przecież kontynuacją umowy z dnia [...] stycznia 2011 r. i do tego na czas nieokreślony, wnioskodawczyni miała zajmować stanowisko niższe - specjalisty ds. obsługi majątku i dokumentacji, by potem powrócić do stanowiska dyrektora zarządzającego. A. B. nie wskazywała, jakie konkretnie czynności w ramach stanowiska dyrektora zarządzającego wykonywała. Czynności te nie mogły kolidować z obowiązkami syndyka, który z mocy art. 173 p.u.n. jest zobowiązany m.in. do niezwłocznego objęcia majątku upadłego i zarządzania nim. "Czynności zarządu syndyka" obejmują tylko czynności faktyczne i prawne oraz czynności postępowania związane z bieżącym utrzymywaniem majątku upadłego, jak również prowadzeniem jego przedsiębiorstwa (art. 312 p.u.n.). Czynności te syndyk wykonuje w granicach swych uprawnień (tak F. Zedler, Komentarz do art. 173 ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze, LEX). Gdy zachodzą obiektywne przyczyny może zostać powołany zastępca syndyka w trybie art. 159 p.u.n. Jednakże zastępca ten, w myśl art. 159 ust. 3 p.u.n. musi posiadać licencje syndyka. Skarżąca takiej licencji nie posiadała. Zatem czynności związanych z zarządem w ramach stanowiska dyrektora zarządzającego (jeżeli takowe realizowała) nie mogła wykonywać w swoim imieniu, a w imieniu syndyka czyli podejmowała je niesamodzielnie. Z kolei odnośnie przedstawionych pełnomocnictw, art. 161 p.u.n. dopuszcza możliwość udzielania przez syndyka pełnomocnictw do dokonywania czynności prawnych oraz pełnomocnictw procesowych w postępowaniach sądowych i administracyjnych. Wobec pełnomocników nie ma wymogu legitymowania się przez nich licencją syndyka. Jednakże pełnomocnictwa nie mogą dotyczyć czynności faktycznych, a contrario z art. 161 p.u.n. A. B. nie wykazała jakich czynności prawnych w ramach uzyskanych pełnomocnictw dokonała. Nie chodzi bowiem o samo udzielenie pełnomocnictw, ale w świetle art. 3 ust. 1 pkt 6 u.l.s. należy wykazać realne zarządzanie majątkiem upadłego, przedsiębiorstwem lub jego częścią. Ponadto jeżeli ustanowienie pełnomocnictwa wiąże się z wydatkami (co przecież jest regułą), wówczas koszty ustanowienia pełnomocnika wchodzą w skład kosztów postępowania, jeżeli zostaną uznane przez sędziego-komisarza (art. 230 p.u.n.). Dlatego też na ustanowienie pełnomocnika, które łączy się z wydatkami, syndyk, nadzorca sądowy lub zarządca winni uzyskać zgodę sędziego- komisarza. Niezależnie od tego sędzia-komisarz, działając na podstawie art. 152 ust. 1 p.u.n., może wcześniej postanowić, że na ustanowienie pełnomocnika wymagana będzie jego zgoda lub zgoda rady wierzycieli. Sędzia-komisarz, działając w tym trybie, może też postanowić, by wspomniana zgoda wymagana była na ustanowienie konkretnego pełnomocnika (tak F. Zedler, Komentarz do art. 161 ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze, LEX). Skarżąca nie wykazała, aby wystąpiła którakolwiek z sytuacji wyżej opisanych w związku z udzieleniem jej pełnomocnictw przez syndyka M. L. Zaprezentowane podejście do obowiązków syndyka, możliwości ich realizacji przy udziale innych osób znajduje potwierdzenie w opracowaniu M. Koennera, Likwidacja upadłościowa, Zakamycze, LEX, gdzie stwierdza: "wyłania się zagadnienie, które z czynności dokonywanych przez syndyka winien wykonać on osobiście, które zaś może wykonać posługując się innymi osobami. Czynności, które stanowią o istocie syndyka jako organu postępowania upadłościowego syndyk musi wykonać osobiście. Przykładowo należy do nich niewątpliwie wypełnianie obowiązków sprawozdawczych wobec sędziego-komisarza, składanie wyjaśnień w radzie wierzycieli czy zgromadzeniu wierzycieli, ale także sporządzenie planu likwidacyjnego. Nie oznacza to jednak, aby na etapie przygotowywania do dokonania wskazanych czynności niedopuszczalne było korzystanie przez syndyka z pomocy osób posiadających specjalistyczną wiedzę i przygotowanie w danej dziedzinie. W konkretnej sytuacji konieczne będzie rozstrzygnięcie, czy możliwe jest udzielenie przez syndyka pełnomocnictwa stosownie do treści art. 161 ust. 1 p.u.n., zgodnie z którym syndyk może udzielać pełnomocnictw do dokonywania czynności prawnych, a także pełnomocnictw procesowych w postępowaniach sądowych i administracyjnych. Poza udzielaniem pełnomocnictw syndyk winien rozważyć dalsze zatrudnianie osób pracujących w przedsiębiorstwie upadłego, o ile może je obdarzyć zaufaniem (...) Osobami tymi syndyk może się posługiwać wyłącznie jako pomocnikami, nie wolno mu bowiem przenosić na nie swoich funkcji. Specjalności, jakimi winne wykazywać się te osoby, zależą od cech szczególnych działalności upadłego przedsiębiorcy, jednak wydaje się, że w każdej upadłości niezbędna będzie pomoc prawników i ekonomistów, w tym księgowych. Dokonanie bowiem w każdym konkretnym przypadku analizy ekonomicznej i prawnej niezbędne jest dla prawidłowego wykonania wstępnych czynności zarówno w zakresie zarządu, jak i likwidacji, w tym sporządzenia oszacowania masy upadłości, planu likwidacyjnego, preliminarza wydatków, a także podjęcia ewentualnej decyzji dotyczącej składania wniosku o dalsze prowadzenie przedsiębiorstwa upadłego. We wszystkich wyżej wskazanych wypadkach niezbędne jest uzyskanie zgody sędziego-komisarza na zatrudnienie danej osoby.". Należy bowiem zauważyć, że z mocy art. 179 p.u.n. syndyk jest obowiązany podejmować działania z należytą starannością, w sposób umożliwiający optymalne wykorzystanie majątku upadłego w celu zaspokojenia wierzycieli w jak najwyższym stopniu, w szczególności przez minimalizację kosztów postępowania. W tej sytuacji, nawet przy przyjęciu, że kontrakty menedżerskie mieściły się w kategorii czynności zarządzania według art. 3 ust. 1 pkt 6 u.l.s., to i tak nie został spełniony warunek co najmniej 3 - letniego zarządu. Reasumując, Sąd nie dopatrzył się przy wydawaniu decyzji ani błędnej oceny stanu faktycznego w sprawie, ani też niewłaściwej interpretacji art. 3 ust. 1 pkt 6 u.l.s. Nie doszło też do naruszenia przepisów postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik rozstrzygnięcia sprawy. Mając powyższe względy na uwadze, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270) orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło