VI SA/Wa 1311/12
WyrokWSA w Warszawie2012-11-19
Skład orzekający: Jolanta Królikowska – Przewłoka, Izabela Głowacka – Klimas, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka będąca odbiorcą kruszywa, która zleciła jego transport profesjonalnym przewoźnikom, może ponosić odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia?Ratio decidendi
Spółka będąca odbiorcą i jednocześnie załadowcą towaru, który był transportowany pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, ponosi odpowiedzialność administracyjną, nawet jeśli zleciła transport profesjonalnym przewoźnikom. Zasady prawa cywilnego dotyczące swobody umów nie mogą wyłączać odpowiedzialności administracyjnoprawnej ukształtowanej przepisami prawa publicznego, w tym ustawy o drogach publicznych, która przewiduje odpowiedzialność załadowcy, jeśli miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia.Stan faktyczny
Spółka B. S.A. została obciążona karą pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, który przekroczył dopuszczalne naciski osi i masę całkowitą. Spółka, będąca odbiorcą i załadowcą kruszywa, twierdziła, że nie ponosi odpowiedzialności, ponieważ zleciła transport profesjonalnym przewoźnikom i nie miała wpływu na załadunek. Organy administracji uznały, że spółka miała wpływ na powstanie naruszenia, ponieważ organizowała proces transportu i kontrolowała wagę przewożonego towaru.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jolanta Królikowska – Przewłoka Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka – Klimas Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. sek. sąd. Jadwiga Rytych po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 listopada 2012 r. sprawy ze skargi B. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oddala skargę
B. S.A. z siedzibą w [...] (dalej też jako skarżąca, spółka) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] utrzymującą w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2012 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Podstawę faktyczną niniejszego rozstrzygnięcia stanowiło przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, dla podwójnej osi napędowej pojazdów silnikowych, podwójnej osi napędowej przyczep i naczep, przy odległości pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 m i mniejszej niż 1,8 m oraz przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwiema osiami kierowanymi. Przewoźnik nie miał przy tym zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Fakt ten został ujawniony w trakcie kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] września 2011 r. na drodze wojewódzkiej nr [...] w miejscowości [...]. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] września 2011 r. Zatrzymanym do kontroli pojazdem marki [...] o nr rej. [...] kierował P. S. Wykonywał on przewóz drogowy piasku w imieniu przedsiębiorcy D. R. Wyniki ważenia wykazały, iż miały miejsce następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
- nacisk 14,75 t na pojedynczej osi nie napędowej pojazdu - przekroczenie o 0,25 t,
- nacisk 29,05 na podwójnej osi napędowej pojazdu - przekroczenie o 14,55 t,
- masa całkowita pojazdu 43,80 t - przekroczenie dmc o 11,80 t.
W związku z powyższym [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wszczął postępowanie administracyjne wobec skarżącej spółki, wskazanej w protokole kontroli jako załadowca. W toku postępowania skarżąca zaprzeczyła, iż jest jednym z podmiotów, na których - oprócz przewoźnika - spoczywa odpowiedzialność z powodu przekroczenia dopuszczalnych nacisków na osie a więc nadawcą, spedytorom lub załadowcą. Wyjaśniła, iż w ramach realizowanej inwestycji w zakresie budowy autostrady, posiada koncesje na wydobycie kopalin ze złóż lub dzierżawi zakłady górnicze od przedsiębiorców posiadających takie koncesje, w ramach których odbywa się wydobycie i transport kruszywa z zakładów górniczych zlokalizowanych w pobliżu realizowanej inwestycji do terenu budowy. Skarżąca podkreśliła, iż w tym przedsięwzięciu udział bierze wiele podmiotów, a tym samym nie jest możliwe prowadzenie kontroli nad każdym z profesjonalnych przedsiębiorców prowadzących działalność na własny rachunek i ryzyko. Zdaniem skarżącej nie byłoby racjonalne gospodarczo zorganizowanie punktów wagowych w każdym z zakładów górniczych. Skutkowałoby to bowiem poważnym ograniczeniem przepustowości zakładu górniczego, na co skarżąca jako generalny wykonawca wspomnianej inwestycji nie może sobie pozwolić ze względu na napięte terminy jej realizacji. Skarżąca zaznaczyła, że jest jedynie odbiorcą materiałów, za których transport odpowiadają zatrudnieni przez nią przedsiębiorcy. Na poparcie przywołała treść umów zawieranych z kontrahentami, w ramach których znajdują się postanowienia, przenoszące na nich odpowiedzialność za załadunek przewożonych towarów. Kluczowym fragmentem takiej standardowej umowy jest jej § 1 pkt 2, w myśl którego to przewoźnik własnym staraniem oraz w ramach wynagrodzenia wynikającego z umowy dokona załadunku, odbioru, dostarczenia i rozładunku towarów. Tym samym skarżąca spółka nie może zostać obciążona odpowiedzialnością za spowodowanie naruszenia przez przewoźnika. Jednocześnie skarżąca zaznaczyła, iż nie jest w stanie ustalić, który z przedsiębiorców wykonał konkretny załadunek.
W zaistniałym stanie faktycznym [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego uznał, iż B. S.A. z siedzibą w [...] ponosi odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie i nałożył na nią karę pieniężną w wysokości 22 740 złotych. W ocenie organu pierwszej instancji nie można się zgodzić się z twierdzeniem strony skarżącej, że nie miała wpływu na powstanie naruszeń. Skarżąca będąc przedsiębiorcą podejmującym się tak dużego przedsięwzięcia, określonego przez nią samą jako inwestycja o strategicznym znaczeniu, powinna w taki sposób zorganizować eksploatację złóż będących w jej posiadaniu, aby pojazdy opuszczające kopalnie nie były załadowane w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków oraz dopuszczalnej masy całkowitej. Organ wskazał nadto, iż w materiale dowodowym zgromadzonym w trakcie kontroli znajdują się dowody ważeń dokonanych na wadze zainstalowanej na budowie autostrady w okolicy [...], z których wynika, że kontrolowany pojazd był załadowywany wielokrotnie z przekroczeniem dopuszczalnych parametrów. W opinii organu kontrolnego dopuszczenie do poruszania się po drogach publicznych pojazdu załadowanego towarem którego masa jest znacznie większa od dopuszczalnej, wynika z niewłaściwej organizacji załadunku na terenie zakładu górniczego eksploatowanego przez B. S.A. oraz brakiem odpowiedniego nadzoru z jej strony, na co strona skarżąca miała wpływ.
W odwołaniu od decyzji skarżąca wniosła o uchylenie decyzji pierwszoinstancyjnej oraz umorzenie postępowania administracyjnego. W uzasadnieniu podniosła, iż zleca wykonywanie załadunków oraz transport swoim podwykonawcom zobowiązując i nakładając na nich odpowiedzialność za prawidłowe i zgodne z prawem wykonanie powierzonych zadań. Ponownie podkreśliła, iż w przedmiotowej sprawie jest odbiorcą przewożonego towaru, czego potwierdzeniem jest m.in. treść załączonej umowy o usługi transportowe zawartej z przewoźnikiem, a odpowiedzialność za powstałe naruszenia powinna być skierowana w stosunku do podmiotu wykonującego przejazd.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] kwietnia 2012 r. wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego – dalej też jako k.p.a. (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, z późn. zm.), art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13 g ust. 1, art. 13 g ust. 1 b pkt 2, art. 40 c, art. 41 ust. 4, 5, 6 ustawy o drogach publicznych oraz lp. 6 pkt 4 lit. b), lp. 6 pkt 9 lit. d) i e), lp. 9 pkt 15 lit. d) załącznika nr 2 do ww. ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm., Dz. U. z 2011 r. Nr 222, poz. 1321), utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2012 r. nakładającą na skarżącą spółkę karę pieniężną. Ustosunkowując się do zarzutów odwołania stwierdził, że przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, przewiduje szerszy krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów; co więcej - decydującą rolę w tych czynnościach, które wszak nie są obojętne dla kwestii wykonywania transportu drogowego, odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu. Nie sposób zatem przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Wszak to nie przewoźnik ustala warunki transakcji - ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony - o tym decydują przecież strony transakcji. Organ podkreślił, że art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń. Ocenił, że materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż B. S.A. jako załadowca towaru miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita pojazdu czteroosiowego może wynosić 32 t. Kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu (43,80 t po odjęciu błędów pomiarów w wysokości 200 kg i 2% dla każdej osi), co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. Mimo to załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. Wartości dmc są jednakowe dla wszystkich rodzajów dróg. Odnosząc się natomiast do umowy zawartej pomiędzy B. S.A. a przewoźnikiem organ podkreślił, że jej treść jednoznacznie wskazuje, że to B. S.A. był zobowiązany do kierownictwa i dozoru nad czynnościami związanymi z realizacją zamówienia.
Od powyższej decyzji skarżąca wniosła, za pośrednictwem Głównego Inspektora Transportu Drogowego, skargę, w której zarzuciła:
- naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na treść zaskarżonej decyzji - to jest art. 7 i 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że istnieje podstawa faktyczna do nałożenia na nią kary pieniężnej pomimo, że ze stanu faktycznego istniejącego w niniejszej sprawie taka odpowiedzialność nie wynika,
- naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na treść zaskarżonej decyzji - to jest art. 80 k.p.a. w związku z art. 107 § 1 k.p.a. poprzez przekroczenie przez organ odwoławczy granic swobodnej oceny dowodów, polegające na wyprowadzeniu z oceny całokształtu materiału dowodowego błędnych wniosków odnośnie przyjęcia, że skarżąca spółka miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego przez swojego kontrahenta, wykonującego usługę transportu/dostawy towarów. Powyższy wniosek jest sprzeczny z doświadczeniem życiowym w zakresie realiów prowadzenia działalności gospodarczej, ponieważ skarżąca nie specjalizuje się w działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego. Oznacza to, że nie jest specjalistą w zakresie uregulowań w powyższym zakresie, tylko korzysta z usług profesjonalnych podmiotów prowadzących taką działalność. Obciążanie skarżącej wysoką karą pieniężną za niedochowanie wszystkich wymagań stawianych przez prawo profesjonalnemu przedsiębiorcy, z którym została zawarta stosowana umowa dostawy, stanowi naruszenie pewności gospodarczej. Jest to niezgodne z zasadami współżycia społecznego i stanowi naruszenie zasad logicznego rozumowania w powiązaniu z doświadczeniem zawodowym w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej w ramach wzajemnych relacji między profesjonalnymi przedsiębiorcami. Organ nie uwzględnił w ustalaniu stanu faktycznego postanowień przedłożonej umowy zawartej przez skarżącą z przewoźnikiem, w powiązaniu z ich właściwą interpretacją w oparciu o normę wynikającą z przepisu art. 65 § 2 k.c. Organ a priori przyjął błędne i bezpodstawne domniemanie, że miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego przez swojego kontrahenta/podwykonawcy, nie udowadniając powyższej gołosłownej tezy. Z błędnie przyjętego założenia stanowiącego element stanu faktycznego sprawy uczynił podstawę faktyczną swojego rozstrzygnięcia,
- naruszenie normy wynikającej z przepisu art. 65 § 2 k.c. (regulującego wykładnię oświadczeń woli) w związku z § 1 ust. 2 i ust. 6 oraz § 3 ust. 1 pkt 3 umowy z przewoźnikiem poprzez niezastosowanie cytowanego powyżej przepisu do interpretacji jej postanowień,
- naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na treść zaskarżonej decyzji - to jest art. 10 § 1 k.p.a. poprzez ograniczenie, a na niektórych etapach postępowania nie zapewnienia skarżącej czynnego udziału w każdym stadium postępowania,
- naruszenia normy wynikającej z przepisu art. 138 § 1 pkt 1) k.p.a. poprzez jej błędne zastosowanie do istniejącego stanu faktycznego w niniejszej sprawie,
- naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, art. 40c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz. U. z 2007 r., Nr 19, poz. 115 z późn. zm.), art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.) poprzez ich błędną (czyt. niewłaściwą) wykładnię polegającą na błędnym przyjęciu, że istnieje podstawa prawa jak i faktyczna do nałożenia na skarżącą kary pieniężnej.
Wskazując na powyższe zarzuty na podstawie normy wynikającej z przepisu art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. skarżąca wniosła o:
uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z siedzibą w [...] oraz poprzedzającej ją decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego,
zasądzenie od Głównego Inspektora Transportu Drogowego w [...] na rzecz skarżącej kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego;
stwierdzenie, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu,
wstrzymanie rygoru natychmiastowej wykonalności w/w decyzji.
Główny Inspektor Transportu Drogowego w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Powołując się na ustalone w toku postępowania okoliczności wskazał, że skarżąca ze względu na wskazania wyników ważenia kontrolowanego samochodu musiała być świadoma powstałego naruszenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu, kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Oznacza to, że sądy administracyjne sprawują kontrolę aktów i czynności z zakresu administracji publicznej pod względem ich zgodności z prawem materialnym i procesowym.
Ponadto, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. dalej też jako p.p.s.a.) Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi i powołaną podstawą prawną.
Rozpoznając sprawę pod tym kątem Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja pierwszoinstancyjna nie naruszają prawa.
Dla oceny prawidłowości nałożenia na skarżącą kary pieniężnej niezbędna jest odpowiedź na pytanie, czy zgromadzony materiał dowodowy dawał organom inspekcji transportu drogowego podstawę dla stwierdzenia, że po pierwsze: możliwe jest uznanie skarżącej za załadowcę, a po drugie że, miała ona wpływ na powstanie naruszenia.
Skarżąca stoi bowiem na stanowisku, iż była jedynie odbiorcą przewożonego ładunku kruszywa nie mając przy tym żadnego wpływu na czynności związane z jego załadunkiem. Podkreśliła, że dochowała wymaganej staranności odnośnie wyboru kontrahentów, którzy mają wykonywać poszczególne czynności w ramach realizacji kompleksowego projektu budowy odcinka autostrady, a w konsekwencji cała odpowiedzialność spoczywa na nich.
W ocenie Sądu postępowanie administracyjne w rozpoznawanej sprawie zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego a zebrany materiał dowodowy został zasadnie oceniony jako wskazujący na wpływ skarżącego na stwierdzone naruszenia.
W pierwszej kolejności zauważyć należy, iż w myśl art. 4 pkt 25 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm.) pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach niniejszej ustawy, albo którego wymiary i masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym, z wyłączeniem autobusów w zakresie nacisków osi. W myśl art. 61 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 108, poz. 908 ze zm.) ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdów na drogę (ust. 2 pkt 1). Jeżeli masa, naciski osi lub wymiary pojazdu wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych przewidzianych dla danej drogi, przejazd pojazdu jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia (art. 61 ust. 1).
Zgodnie z art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych (w brzmieniu obowiązującym na dzień wydania zaskarżonej decyzji) za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Z kolei w myśl art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Jak wynika z powołanego wyżej przepisu, przesłanką odpowiedzialności nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu jest jednoznaczne wykazanie – poprzez wskazanie okoliczności sprawy bądź odpowiednich dowodów – że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odpowiedzialność tych podmiotów jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz; jest to odpowiedzialność równoległa w stosunku do przewoźnika. Warunkiem jej poniesienia jest spełnienie przesłanek wymienionych w tym przepisie. Warto w tym miejscu podkreślić, iż z uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej ustawę o drogach publicznych poprzez rozszerzenie katalogu podmiotów podlegających odpowiedzialności również o załadowców, nadawców lub spedytorów wynika, że zaproponowana zmiana przepisów miała na celu m.in. zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy (druk sejmowy nr 2106). Właśnie środkiem do realizacji tego celu jest prawna możliwość nakładania kar za przejazd pojazdem przeciążonym zarówno na podmiot wykonujący przejazd, jak i na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
Tym samym niedopuszczalnym jest przyjęcie zasadności argumentacji skarżącej, iż wskutek zawarcia szeregu umów cywilnoprawnych z podmiotami zewnętrznymi możliwe jest uwolnienie się przez nią od odpowiedzialności administracyjnej w zakresie objętym dyspozycją art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych. Taka bowiem próba konstrukcji funkcjonowania skarżącej na płaszczyźnie wydobywania i transportu kruszywa rysuje się już z samych jej twierdzeń, zarówno na etapie postępowania administracyjnego jak i sądowego. Jak podkreśla skarżąca: skutkiem zawarcia umów cywilnoprawnych ma prawo "czuć się" zabezpieczona i wolna od jakiejkolwiek odpowiedzialności. Wywodzi bowiem, że przyjęcie powyższych rozwiązań determinuje przedmiot jej działalności, który nie jest związany z transportem.
W ocenie Sądu, z punktu widzenia unormowań przepisów statuujących odpowiedzialność podmiotów za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, kwestia profilu działalności podmiotu dopuszczającego się naruszeń jest dla nałożenia kary indyferentna. Skarżąca nie kwestionowała, że to z należącej do niej kopalni transportowano w dniu kontroli kruszywo. Co więcej, nie ulega wątpliwości, iż kruszywo to trafiało na budowę prowadzoną przez skarżącą, która kontrolowała także ilość przewożonego towaru, a co za tym idzie wagę samochodów. Ewidentnie była więc organizatorem całego procesu transportu. Oznacza to prawidłowe przypisanie jej przez organ statusu załadowcy towaru, którego była także odbiorcą. Nie można jednocześnie przychylić się do prezentowanego w skardze stanowiska, że o wyłączeniu odpowiedzialności administracyjnoprawnej skarżącej decydować miałyby zapisy umowy z przewoźnikiem. Istotnie w myśl art. 3531 Kodeksu cywilnego, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zasada swobody umów, odnosząca się do prawa prywatnego (cywilnego) nie może jednakże służyć obejściu ustawowych przepisów prawa publicznego, a w szczególności szeroko rozumianego prawa transportu drogowego, określającego również zasady odpowiedzialności stron w relacjach uregulowanych tymi przepisami. Sąd nie wypowiada się przy tym o ważności takiej umowy, gdyż nie stanowi to przedmiotu sprawy. Stwierdza jedynie, że w drodze przedstawionej tutaj umowy cywilno-prawnej między skarżąca oznaczoną jako "zamawiający" a przewoźnikiem nie można wyłączyć odpowiedzialności administracyjno-prawnej skarżącej jako załadowcy, ukształtowanej m.in. przez przepisy art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych, art. 64 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz art. 93 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, dającego formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem.
W istocie przyjęcie takiego rozumowania prowadziłoby do niemożności zastosowania wobec załadowcy, nadawcy lub spedytora sankcji z art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych. Skoro ustawodawca w powołanym przepisie wprowadził możliwość nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia na załadowcę lub nadawcę to uznać należy, że jego rzeczą jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem powołanego przepisu tj. w tym przypadku załadunkiem towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków na oś i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Sam profil prowadzonego przez spółkę przedsiębiorstwa nie ma znaczenia, skoro podejmuje się czynności objętych dyspozycją powyższych przepisów ustawy o drogach publicznych. W swej skardze skarżąca opiera swój wywód na próbie wykazania wyłączenia odpowiedzialności za delikt administracyjny wskutek unormowań umownych, nie dostrzegając, że nie mogą one znosić odpowiedzialności załadowcy ukształtowanej przez przepisy szeroko rozumianego prawa transportu drogowego, oczywiście przy spełnieniu przewidzianych w tych przepisach przesłanek odpowiedzialności administracyjno-prawnej.
W konsekwencji słusznie organ przyjął, iż skarżąca była na gruncie niniejszej sprawy załadowcą. Tym samym okoliczność, że wykonując w swoim imieniu ważenie pojazdów, (o czym świadczą znajdujące się w aktach administracyjnych dowody ważenia) przesądza, że miała świadomość lub godziła się na powstanie naruszeń. Wyniki ważenia wskazywały bowiem na ewidentne przeciążenie pojazdów. Umożliwienie zatem przez stronę jako załadowcę, wyjazdu takiego pojazdu na drogę publiczną stanowi spełnienie przesłanek do przyjęcia jego odpowiedzialności za przejazd tym nienormatywnym pojazdem w sytuacji, kiedy wykonujący transport drogowy nie miał zezwolenia na przejazd takim pojazdem. Kierowca, co wynika z protokołu takim zezwoleniem nie dysponował, natomiast skarżąca nie przedstawiła dowodu przeczącego ustaleniom organu, iż wykonywany był przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia.
W konsekwencji uprawniony jest wniosek organu, iż skarżąca spółka miała wpływ na powstanie naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy zespołu pojazdów. Niewątpliwie przekroczenie dopuszczalnej masy zespołu zawsze skutkuje wystąpieniem przekroczenia nacisków na osie, co z kolei znalazło potwierdzenie w wynikach dokonanych pomiarów wzmiankowanych nacisków.
Nie można również podzielić zarzutu strony skarżącej o naruszeniu art. 7, art. 77, art. 10 i art. 81 k.p.a. poprzez uniemożliwienie jej, jako stronie, udziału w każdym stadium postępowania, w tym monitorowanie przebiegu procesu ważenia pojazdu. Miało ono bowiem miejsce w trakcie kontroli drogowej. Postępowanie kontrolne jest bowiem postępowaniem autonomicznym, odrębnie uregulowanym przepisami ustawy o transporcie drogowym, a przepisy kodeksu postępowania administracyjnego znajdują do postępowania kontrolnego zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy ustawa tak stanowi np. w przypadku nieusprawiedliwionego niestawienia się kontrolowanego, świadka lub biegłego na wezwanie inspektora - art. 73 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym. Podejmowane przez uprawnione do tego organy działania i czynności kontrolne, w tym sporządzenie protokołu z kontroli, pozostają poza postępowaniem administracyjnym o nałożenie kary pieniężnej, które to postępowanie w dacie sporządzenia protokołu (art. 74 ust. 1 tej ustawy) jeszcze się nie toczy. Protokół, o którym mowa stanowi dokument urzędowy w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a.. i dowód w przyszłym postępowaniu administracyjnym, którego wszczęcie zależy od zawartego w protokole stwierdzenia naruszenia prawa. Zachodzący między dwoma trybami postępowania związek wyraża się zależnością postępowania administracyjnego od ustaleń jakie zostały poczynione w trakcie kontroli; niekorzystne dla podmiotu kontrolowanego wyniki tej kontroli stanowią podstawę faktyczną do wszczęcia postępowania administracyjnego na podstawie art. 61 § 1 k.p.a., a w razie potwierdzenia ustaleń zawartych w protokole kontroli - do nałożenia kary pieniężnej. Powyższe prowadzi do wniosku, że w znaczeniu materialnym i procesowym postępowanie kontrolne i postępowanie administracyjne, mimo zachodzącego między nimi związku stanowią dwa różne tryby działania organu, niepodlegające jednej regulacji (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 10 czerwca 2008 r. sygn. akt II GSK 153/08). Tym samym przeprowadzenie ważenia pojazdu bez obecności przedstawiciela podmiotu, którego odpowiedzialność na tym etapie nie została jeszcze ustalona, nie stanowi o naruszeniu procedury administracyjnej.
W trakcie przeprowadzonego postępowania nie doszło, zdaniem Sądu, do istotnego naruszenia prawa, które mogłoby uzasadniać uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji a nadto Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło