II SA/Wa 1929/12

WyrokWSA w Warszawie2013-01-09

Skład orzekający: Andrzej Góraj, Adam Lipiński, Eugeniusz Wasilewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o udostępnienie odpisów orzeczeń Sądu Dyscyplinarnego, zawierający żądanie ujawnienia imion i nazwisk sędziów, których dotyczyły postępowania, w których zarzuty nie znalazły potwierdzenia, podlega ograniczeniu na podstawie przepisów o ochronie danych osobowych i prywatności, czy też powinien zostać udostępniony jako informacja publiczna?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że odmowa udostępnienia informacji publicznej w postaci imion i nazwisk sędziów, których dotyczyły postępowania dyscyplinarne, w których zarzuty nie znalazły potwierdzenia, jest nieuprawniona. Prawo do informacji publicznej, wynikające z art. 61 Konstytucji RP, ma pierwszeństwo przed ochroną prywatności osób pełniących funkcje publiczne w zakresie, w jakim informacje te są związane z pełnieniem tych funkcji. Udostępnienie danych sędziów, nawet w sprawach, gdzie zarzuty nie zostały potwierdzone, nie wykracza poza uzasadnione zainteresowanie opinii publicznej i nie stanowi naruszenia ich dóbr osobistych.
Stan faktyczny
D. P. zwrócił się o udostępnienie odpisów orzeczeń Sądu Dyscyplinarnego z lat 2011-2012, w tym żądając ujawnienia imion i nazwisk sędziów, których dotyczyły postępowania. Prezes Sądu Apelacyjnego odmówił udostępnienia danych sędziów w sprawach, w których zarzuty nie znalazły potwierdzenia, powołując się na ochronę danych osobowych i prywatności. Minister Sprawiedliwości utrzymał tę decyzję w mocy. D. P. złożył skargę do WSA w Warszawie.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Ministra Sprawiedliwości oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Prezesa Sądu Apelacyjnego, stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości, i zasądził od Ministra Sprawiedliwości na rzecz D. P. zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Góraj, Sędziowie WSA Adam Lipiński, Eugeniusz Wasilewski (sprawozdawca), Protokolant, referent stażysta Katarzyna Skurzyńska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 stycznia 2013 r. sprawy ze skargi D. P. na decyzję Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] sierpnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej 1. uchyla zaskarżoną decyzję i utrzymaną nią w mocy decyzję Prezesa Sądu Apelacyjnego [...] z dnia [...] lipca 2012 r. nr [...]; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości; 3. zasądza od Ministra Sprawiedliwości na rzecz D. P. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. We wniosku z dnia [...] czerwca 2012 r. skierowanym do Prezesa Sądu Apelacyjnego [...] za pośrednictwem poczty elektronicznej, D. P. zwrócił się o przesłanie, w ramach dostępu do informacji publicznej, m.in. "odpisów wszystkich orzeczeń Sądu Dyscyplinarnego z 2012 r. i 2011 r. po anonimizacji (bez anonimizacji danych sędziego, którego sprawa dotyczyła)" (pkt 2 wniosku). W dniu [...] lipca 2012 r. pracownik Oddziału Administracyjnego Sądu Apelacyjnego [...], za pośrednictwem poczty elektronicznej przekazał D. P. skany [...] orzeczeń Sądu Dyscyplinarnego w pełnym brzmieniu (tj. [...]) oraz skany [...] orzeczeń Sądu Dyscyplinarnego poddanych anonimizacji (tj. [...]). Jednocześnie w dniu [...] lipca 2012 r. Prezes Sądu Apelacyjnego [...] wydał decyzję o odmowie udostępnienia D. P. danych obejmujących imiona i nazwiska sędziów, których dotyczyło postępowanie przed Sądem Apelacyjnym [...] - Sądem Dyscyplinarnym w sprawach o sygn. akt [...]. Jako podstawę prawną decyzji powołano art. 16 ust. 2 w zw. z art. 5 ust. 2 i 3 ustawy - dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. nr 112, poz. 1198 ze zm.) w zw. z art. 1, art. 3, art. 6 ust. 1 i 2, art. 7 pkt 1, 2, 4, 5, 6, art. 23 ust. 1 oraz art. 26 pkt 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. nr 101, poz. 926 ze zm.). W uzasadnieniu decyzji podano, iż w sprawach [...], Sąd Apelacyjny [...] Sąd Dyscyplinarny podjął uchwały o uchyleniu uwag Prezesów Sądów udzielonych w trybie art. 37 § 4 ustawy z 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. nr 98, poz. 1070 ze zm., dalej jako u.s.p.). W sprawie [...] Sąd Apelacyjny [...] Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z [...] maja 2011 r. uniewinnił obwinionego od popełnienia zarzucanego mu przewinienia. Podobnie w sprawie [...], w której Sąd Apelacyjny [...] Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z [...] stycznia 2012 r. uniewinnił obwinionego od popełnienia zarzucanego mu przewinienia. W sprawach [...] Sąd Apelacyjny [...] Sąd Dyscyplinarny podjął uchwały o odmowie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej. W ocenie Prezesa Sądu Apelacyjnego [...], dla spełnienia obowiązku udostępnienia informacji o orzeczeniu Sądu Dyscyplinarnego w wyżej wymienionych sprawach nie jest niezbędne ujawnienie danych osobowych sędziego. W wymienionych sprawach zarzuty nie znalazły potwierdzenia w orzeczeniu Sądu Dyscyplinarnego, zetem nie ma podstaw do przyjęcia, że ujawnienie danych osobowych sędziów w ww. sprawach służy realizacji zadania realizowanego dla dobra. Wręcz przeciwnie, udostępnienie informacji, przy braku zgody osoby, której dane dotyczą, bez zanonimizowania danych osobowych jest niezgodne z interesem publicznym, albowiem postawione zarzuty okazały się niezasadne. Organ uznał, iż fakt pełnienia funkcji publicznej w rozumieniu art. 5 ust. 2 i 3 u.d.i.p. nie może pozbawiać takiej osoby ochrony wynikającej z art. 47 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, jak i przepisów ustawy o ochronie danych osobowych. Interes publiczny wskazuje na obowiązek nieposzerzania, niewątpliwie dolegliwych, skutków postępowania dyscyplinarnego dla osoby, co do której zarzuty nie potwierdziły się. Zdaniem Prezesa Sądu Apelacyjnego, upublicznienie ww. orzeczeń, bez anonimizacji danych osobowych, stanowiłoby niczym nieuzasadnioną karę, zbliżoną do przewidzianego w art. 39 pkt 8 k.k. i art. 50 k.k. podania wyroku do publicznej wiadomości, środka karnego stosowanego przez sąd wobec osób skazanych za popełnienie przestępstw. Upublicznienie danych osobowych prowadziłoby do zakwestionowania dobrego imienia sędziego, co do którego zarzuty nie potwierdziły się, a więc nie stanowiłoby dobra publicznego, o którym mowa w art. 23 ust 1 pkt 4 ustawy o ochronie danych osobowych. Podkreślił przy tym, że nie wynika z wniosku realizacji jakiego dobra publicznego miałoby służyć wskazanie danych osobowych sędziów. Reasumując, pomimo tego, że postępowania dotyczą osób pełniących funkcję publiczną, brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku w tej części. Pełnienie funkcji publicznej pozbawia prawa do ochrony prywatności osobę, której dane dotyczą, z uwagi na konieczność zachowania równowagi pomiędzy prawami i wolnościami jednostki (nawet osoby pełniącej funkcję publiczną), a prawem do dostępu do informacji publicznej. Nie stoi w sprzeczności z przyjęciem tego stanowiska art. 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, gwarantujący obywatelom prawo do informacji o działalności organów władzy publicznej, ponieważ prawo do informacji może, zgodnie z ust. 3 art. 61 Konstytucji, być ograniczone ze względu na określoną w ustawach ochronę wolności i praw innych osób. Udostępnienie żądanych danych nie ma obiektywnego wpływu na świadomy udział obywateli w życiu społeczeństwa i Państwa. Ochrona, o której mowa w art. 5 ust. 1 u.d.i.p. nie służy tylko wtedy, gdy spełnione zostaną łącznie dwie przesłanki. Informacja dotyczy postępowania dotyczącego osoby pełniącej funkcję publiczną, mającego związek z zadaniami lub funkcjami tej osoby. Odmowa udzielania informacji w sprawie [...] wynika z braku podstaw do przyjęcia, iż żądana informacja dotyczy zadań lub funkcji w rozumieniu art. 5 ust 3 u.d.i.p. W sprawie tej nie ma bezpośredniego związku pomiędzy zarzutem dotyczącym zachowania sędziego, niezwiązanym ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości, zarówno w rozumieniu przepisów Konstytucji RP jak i u.s.p. Zachowanie sędziego, skutkujące postawieniem zarzutów w postępowaniu dyscyplinarnym, nie było bowiem bezpośrednio związane z wykonywaniem obowiązków w zakresie sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Natomiast orzeczenia Sądu Apelacyjnego [...] Sądu Dyscyplinarnego w sprawach [...] dotyczą kwestii incydentalnych (przywrócenia terminu, wystąpienia do Sądu Najwyższego w przedmiocie przekazania sprawy do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi) i nie mają bezpośredniego związku ze wskazanym wyżej sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości. W odwołaniu do powyższej decyzji skierowanym do Ministra Sprawiedliwości D. P. wniósł o jej uchylenie i umorzenie postępowania w sprawie oraz wydanie informacji publicznej, o której mowa w zaskarżonej decyzji. Skarżący podniósł, iż zgodnie z ustawą - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (art. 116 § 1) postępowanie dyscyplinarne jest jawne i dotyczy to zarówno postępowania wyjaśniającego i przygotowawczego prowadzonego przez rzecznika dyscyplinarnego, jak też postępowania dyscyplinarnego prowadzonego przez sąd dyscyplinarny i to niezależnie od wyniku postępowania. Minister Sprawiedliwości decyzją z dnia [...] sierpnia 2012 r. nr [...], mając za podstawę art. 16 ust. 2 ustawy z dnia 6 sierpnia 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. nr 112, poz. 1198 ze zm.) w związku z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Minister Sprawiedliwości nie zgodził się z tezą, iż przepis art. 116 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych w sposób ostateczny przesądza o nieograniczonym dostępie do orzeczeń dyscyplinarnych. Wskazał, iż jest to przepis o charakterze generalnym, zgodnie z którym, co do zasady, postępowanie dyscyplinarne jest jawne. Interpretacja tego przepisu nie może jednak abstrahować od całokształtu regulacji związanej z odpowiedzialnością dyscyplinarną sędziów, w szczególności od przepisu art. 109 § 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych, zgodnie z którym "sąd może podać prawomocne orzeczenie dyscyplinarne do wiadomości publicznej". Zapis ten poprzedza katalog kar dyscyplinarnych, co prowadzi do wniosku, iż intencją ustawodawcy było wprowadzenie dodatkowej uciążliwości związanej z orzeczeniem kary dyscyplinarnej, a przynajmniej poddanie decyzji o upublicznieniu orzeczenia dyscyplinarnego rozwadze sadu dyscyplinarnego. Nie jest zatem tak, jak przedstawił to skarżący, iż skoro postępowanie dyscyplinarne jest jawne, to możliwość podania do publicznej wiadomości każdego orzeczenia w każdej sytuacji jest nieograniczona. W ocenie organu odwoławczego stanowisko organu I instancji zasługuje na aprobatę. Obszerne uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest wyrazem skutecznego poszukiwania kompromisu pomiędzy "szerokim" prawem do informacji publicznej z jednej strony, a prawem do prywatności osób pełniących funkcje publiczne, z drugiej. Podzielając argumentację organu I instancji i przyjmując ją za własną, organ odwoławczy wskazał, iż w niniejszej sprawie istotnie mamy do czynienia z kolizją dwóch dóbr. Tego rodzaju kolizja była niejednokrotnie przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego, który w jednym ze swych orzeczeń stwierdził, iż w ramach zderzenia się dwu wartości — z jednej strony konstytucyjnego prawa do informacji, z drugiej prawa do prywatności — nie można bezwzględnie przyznać priorytetu temu pierwszemu (wyrok z dnia 19 czerwca 2002 r., sygn. akt K 11/02, OTK ZU nr 4/A/20002, poz. 43). Wskazane wyżej prawa nie stanowią jednak swojego przeciwieństwa, prawo dostępu do informacji nie ma bowiem charakteru bezwzględnego. Jego granice wyznaczone są m.in. przez konieczność respektowania praw i wolności innych podmiotów, w tym przez konstytucyjnie gwarantowane prawo do ochrony życia prywatnego (art. 31 ust. 3 i art. 61 ust. 3 Konstytucji RP). Dodatkowo wskazał, iż ograniczenie konstytucyjnego prawa do prywatności nie może i nie jest, w ocenie organu odwoławczego, zrównoważone prawem do uzyskania informacji publicznej, zwłaszcza przy uwzględnieniu celu prawa do informacji publicznej, to jest, w szczególności, przejrzystości systemu sprawowania władzy publicznej, w tym także władzy sądowniczej. Ramy ingerencji w sferę życia prywatnego są ograniczone nakazem respektowania ochrony godności człowieka i właśnie tę godność sędziów, prawomocnie uwolnionych od wszelkich zarzutów w postępowaniach o sygn. akt [...], organ odwoławczy ma w szczególności na względzie podtrzymując decyzję Prezesa Sądu Apelacyjnego [...]. Organ II instancji podzielił stanowisko, zgodnie z którym dla zadośćuczynienia żądaniu skarżącego, dotyczącego przekazania informacji o orzeczeniach Sądu Dyscyplinarnego, nie jest niezbędne ujawnienie danych osobowych sędziego w sytuacji, gdy sformułowane wobec niego zarzuty nie zostały potwierdzone. Wskazał, iż interes publiczny w istocie wskazuje na obowiązek nieposzerzania dolegliwych skutków postępowania dyscyplinarnego w takiej sytuacji. Natomiast inaczej oceniać należy przypadki, gdy w postępowaniu dyscyplinarnym sędziemu została wymierzona kara dyscyplinarna. Fakt ukarania pozostaje w związku z pełnioną funkcją i opinia publiczna (w szczególności strona postępowania) ma prawo do uzyskania takiej wiedzy. Organ odwoławczy nie znalazł również podstaw do zanegowania stanowiska organu I instancji w zakresie odmowy dostępu do danych sędziów – obwinionych, co do których postępowanie dyscyplinarne nie miało związku z pełnioną funkcją. Uznał, że takie przypadki nie podlegają wyłączeniu spod ochrony, przewidzianemu w art. 5 ust. 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie D. P. wniósł o uchylenie decyzji Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] sierpnia 2012 r. oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Prezesa Sądu Apelacyjnego [...] z dnia [...] lipca 2012 r. oraz zasądzenie kosztów procesu. Jako argument na rzecz udostępnienia danych osobowych sędziów, wobec których nie wydano orzeczenia o ukaraniu w postępowaniu dyscyplinarnym, skarżący przywołał przykład jawności ksiąg wieczystych i ujawnionych w nich danych osobowych. Ponadto, powołując się na art. 116 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, skarżący powtórzył swoją argumentację podniesioną w odwołaniu i stwierdził, że niezależnie od wyniku postępowania czynności w postępowaniu dyscyplinarnym są jawne, jawne jest zatem także nazwisko sędziego, wobec którego postępowanie było prowadzone. Minister Sprawiedliwości w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego. Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 61 ust. 1 stanowi, że obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu (ust. 2). Ograniczenie prawa, o którym mowa w ust. 1 i 2, może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego Państwa (ust. 3). Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. nr 112, poz. 1198 ze zm.), służy realizacji konstytucyjnego prawa dostępu do wiedzy na temat funkcjonowania organów władzy publicznej. Używając w art. 2 ust. 1 pojęcia "każdemu", ustawodawca precyzuje zastrzeżone w Konstytucji obywatelskie uprawnienie, wskazując, że każdy może z niego skorzystać na określonych w tej ustawie zasadach. Przy czym owo "każdy" należy rozumieć, jako każdy człowiek (osoba fizyczna) lub podmiot prawa prywatnego. Ustawa ta reguluje zasady i tryb dostępu do informacji, mających walor informacji publicznych, wskazuje, w jakich przypadkach dostęp do informacji publicznej podlega ograniczeniu oraz kiedy żądane przez wnioskodawcę informacje nie mogą zostać udostępnione. Oczywiście ustawa znajduje zastosowanie jedynie w sytuacjach, gdy spełniony jest jej zakres podmiotowy i przedmiotowy. W rozpoznawanej sprawie został spełniony zakres podmiotowy i przedmiotowy stosowania ustawy, co zresztą nie budzi wątpliwości stron. Sporna natomiast jest kwestia zasadności odmowy udostępnienia skarżącemu informacji publicznej w postaci danych obejmujących imiona i nazwiska sędziów, których dotyczyło postępowanie przed Sądem Apelacyjnym [...] – Sądem Dyscyplinarnym w wymienionych w decyzji Prezesa Sądu Apelacyjnego [...] sprawach. W ocenie Prezesa Sądu Apelacyjnego, w sprawach [...], dla spełnienia obowiązku udostępnienia informacji o orzeczeniu Sądu Dyscyplinarnego, nie jest niezbędne ujawnienie danych osobowych sędziego. W sprawach tych, jak podano, zarzuty nie znalazły potwierdzenia w orzeczeniu Sądu Dyscyplinarnego. Natomiast w sprawie [...] brak jest podstaw do przyjęcia bezpośredniego związku pomiędzy zarzutem dotyczącym zachowania się sędziego, niezwiązanym ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości. W wymienionych sprawach przekazano skarżącemu skany orzeczenia poddane anonimizacji. Jednocześnie wskazano, że przekazano D. P. skany siedmiu orzeczeń Sądu Dyscyplinarnego w pełnym brzmieniu w sprawach, w których postawione sędziemu zarzuty potwierdziły się. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w przedmiotowej sprawie nie znajduje zastosowania ograniczenie prawa do informacji publicznej przewidziane w art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. W myśl tego przepisu prywatność osoby fizycznej nie jest chroniona wówczas, gdy chodzi o informacje o osobach pełniących funkcje publiczne, mające związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji albo gdy osoba rezygnuje z tego prawa. Wobec takich regulacji prawnych, w ocenie Sądu, nieuprawnione jest powoływanie się przez organ na przepisy ustawy o ochronie danych osobowych i brak zgody sędziów na ujawnienie danych dotyczących nazwiska i imienia, i w oparciu o te przepisy uzasadnianie decyzji odmawiającej udzielenia informacji publicznej. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 13 września 2012 r., sygn. akt II SA/Wa 1002/12, którego stanowisko podziela Sąd w niniejszej sprawie, ustawa o ochronie danych osobowych nie odnosi się do udostępnienia informacji publicznych, nie określa zatem zasad i trybu dostępu do nich. W odniesieniu do osób ubiegających się lub pełniących funkcje publiczne prawo do ochrony prywatności podlega istotnemu ograniczeniu. O ile sfera życia intymnego (w znaczeniu szerszym niż potocznie przyjęte) objęta jest pełną prawną ochroną, o tyle ochrona sfery życia prywatnego podlega pewnym ograniczeniom, uzasadnionym "usprawiedliwionym zainteresowaniem". Jest oczywiste, że osoba pełniąca funkcję publiczną godzić się musi z takim zainteresowaniem opinii publicznej. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 28 września 2000 r., sygn. akt V KKN 171/98 (OSNKW 2001, nr 3–4, poz. 31), stwierdził, że każdy kto podejmuje działalność publiczną musi się liczyć z tym, że przedmiotem ich legitymowanego zainteresowania są także i takie okoliczności ze sfery jego życia prywatnego, które mają wpływ na wykonywanie przyjętej roli społecznej. Z tego rodzaju usprawiedliwionym zainteresowaniem opinii publicznej musi również godzić się osoba kandydująca do pełnienia funkcji publicznej (por. wyrok TK z 21 października 1998 r., sygn. akt K 24/98, OTK 1998, nr 6, poz. 97). Trybunał Konstytucyjny natomiast w wyroku z dnia 20 marca 2006 r., sygn. akt K 17/05, (OTK-A 2006, nr 3, poz. 30), orzekając, że art. 5 ust. 2 zdanie 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej jest zgodny z art. 31 ust. 3, art. 47 i art. 61 ust. 3 Konstytucji RP oraz nie jest niezgodny z art. 61 ust. 4 Konstytucji RP, stwierdził m.in., że prywatność osób pełniących funkcje publiczne, pozostając pod ochroną gwarancji konwencyjnych (zwłaszcza art. 8 europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 r., Dz. U. z 1993 r. nr 61, poz. 284 ze zm.), może podlegać ograniczeniom, które co do zasady znajdować mogą usprawiedliwienie ze względu na wartość, jaką jest jawność i dostępność informacji o funkcjonowaniu instytucji publicznych w państwie demokratycznym. Wartość ta, związana z transparentnością życia publicznego, nie może prowadzić do całkowitego przekreślenia i zanegowania ochrony związanej z życiem prywatnych osób wykonujących funkcje publiczne. Osoby wykonujące takie funkcje z momentem ich podjęcia muszą zaakceptować szerszy zakres ingerencji w sferze ich prywatności niż w wypadku innych osób. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, regulacja zawarta w art. 5 ust. 2 zdanie 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej tylko wtedy naruszałaby normy konstytucyjne, jeśli jej stosowanie wykraczałoby poza niezbędność określoną potrzebą transparentności życia publicznego, ocenianą zgodnie ze standardami przyjętymi w demokratycznym państwie. Kluczowym problemem związanym z zagadnieniem konstytucyjności wyłączenia, o którym mowa w ust. 2 art. 5 ustawy, jest więc określenie związku między życiem prywatnym a działalnością publiczną. Jego istnienie oznacza, że informacja powinna się wiązać z funkcjonowaniem instytucji, w szczególności mogłaby mieć znaczenie dla ukształtowania się poglądu o sposobie jej funkcjonowania. Trybunał wyraził pogląd, że w każdym wypadku musi być wyraźne powiązanie określonych faktów z życia prywatnego z funkcjonowaniem osoby, której dotyczą, w instytucji publicznej. Pewne informacje istotne np. z punktu widzenia interesu społecznego, a dotyczące sfery życia prywatnego osoby publicznej, mogą być bowiem ujawnione także wtedy, kiedy nie pozostają w związku z pełnieniem funkcji, ale mają znaczenie dla oceny tego związku. Wskazując na powyższe stwierdzić należy, że w przedmiotowej sprawie nie znajduje zastosowania ograniczenie prawa do informacji publicznej przewidziane w art. 5 ust. 2 i 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Informacja w zakresie przekazania danych obejmujących imiona i nazwiska sędziów, których dotyczyło postępowanie przed sądem dyscyplinarnym powinna zostać udostępniona na wniosek, bez względu na treść wydanego orzeczenia. Udostępnione dane nie wykraczają poza wiadomości mające związek z pełnieniem przez sędziego funkcji publicznych. Nie można zgodzić się z organem, że ujawnienie danych sędziego w sprawach, w których zarzuty nie znalazły potwierdzenia w orzeczeniu sądu dyscyplinarnego, byłoby niezgodne z interesem publicznym i stanowiłoby dodatkową karę dla sędziego. Należy bowiem wskazać, że udostępnienie orzeczenia z danymi sędziego nie oznacza jego upublicznienia prowadzącego, jak przyjmuje to organ, do podania wyroku do publicznej wiadomości. W przedmiotowej sprawie przekazano wnioskującemu skany orzeczeń Sądu Dyscyplinarnego w pełnym brzmieniu w sprawach, w których postawione sędziemu zarzuty potwierdziły się. W ocenie Sądu brak jest racjonalnego uzasadnienia dla odmowy udostępnienia orzeczeń, w których zarzuty nie potwierdziły się. Sędzia jest osobą publiczną, realizuje bowiem zadania pozostające w kognicji sądów, jako organów władzy publicznej. Zgodnie z art. 107 § ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa i uchybienia godności (przewinienia dyscyplinarne) sędzia odpowiada dyscyplinarnie. Orzecznictwu sądów dyscyplinarnych podlegają również sędziowie w stanie spoczynku. Sędzia w stanie spoczynku pozostaje bowiem w służbie, a jedynie dochodzi do zmiany stosunku służbowego. Jak wyjaśniają autorzy Komentarza Prawa o ustroju sądów powszechnych pod redakcją Jacka Gudowskiego (str. 315), do sędziego w stanie spoczynku mają zastosowanie wszystkie przepisy dotyczące sędziów w stanie czynnym, które dają się pogodzić ze statusem sędziego w stanie spoczynku – lub inaczej, których stosowaniu nie sprzeciwia się szczególna pozycja sędziego w stanie spoczynku. Powyższe oznacza, że orzeczenie dyscyplinarne dotyczące sędziego w stanie spoczynku jest informacją o osobie publicznej w stanie spoczynku i nie podlega ograniczeniu, o którym mowa w art. 5 ust. 2 i 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 lit. "a" i "c" ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł, jak w wyroku. Wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji nastąpiło w oparciu o przepis art. 152 cyt. ustawy, zaś o zwrocie kosztów postępowania obejmującymi uiszczony wpis sądowy, orzeczono w trybie art. 200 tej ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło