II GSK 1022/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-09-04

Skład orzekający: Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Jan Bała, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podobieństwo słownych znaków towarowych "Fior ella" i "Flora" dla towarów z klasy 30 (wyroby cukiernicze i słodycze) uzasadnia odmowę udzielenia prawa ochronnego na nowszy znak ze względu na ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd co do pochodzenia towarów?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że podobieństwo towarów (wyroby cukiernicze i słodycze) oraz podobieństwo znaków towarowych "Fior ella" i "Flora" w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, przy uwzględnieniu ich słownego charakteru i powszechnego spożycia, stwarza ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd co do pochodzenia towarów. W związku z tym, odmowa udzielenia prawa ochronnego na nowszy znak była uzasadniona na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej.
Stan faktyczny
Zgłoszono słowny znak towarowy "Fior ella" dla wyrobów cukierniczych i słodyczy. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego w części, uznając znak za podobny do zarejestrowanego wcześniej znaku "Flora" dla podobnych towarów, co mogło wprowadzić konsumentów w błąd. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na tę decyzję. Skarżący kasacyjnie zarzucił błędy w ocenie podobieństwa towarów i znaków oraz naruszenie przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz (spr.) Sędzia NSA Jan Bała Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant Szymon Janik po rozpoznaniu w dniu 4 września 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 lutego 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 2555/12 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia w części prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 6 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2555/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oddalił skargę [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia w części prawa ochronnego na znak towarowy [...] Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia. I W dniu [...] kwietnia 2010 r. pod numerem [...], został zgłoszony w celu udzielenia prawa ochronnego przez [...] prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą [...]" (dalej: zgłaszający lub skarżący) słowny znak towarowy "[...]". Przeznaczony został do oznaczania następujących towarów: wyroby cukiernicze i czekoladowe, słodycze, czekolady, bombonierki, ciastka, cukierki, pastylki, wiśnie w czekoladzie, wafle i wafelki, batony, chałwa, napoje na bazie czekolady, napoje na bazie kakao, napoje na bazie kawy, galaretki owocowe, mleczna pianka, lody (kl. 30). Po przeprowadzeniu badań Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: organ lub UPRP) stwierdził, że zgłoszony znak towarowy jest podobny - w rozumieniu art. 132 ust 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.; dalej: p.w.p.) - do wspólnotowego znaku towarowego słownego [...] zarejestrowanego z pierwszeństwem od dnia [...] czerwca 2007 r. pod numerem [...]. Przeciwstawiony znak jest przeznaczony do oznaczania następujących towarów z klasy 30: cukierki, wyroby cukiernicze, wyroby cukiernicze niezawierające cukru, lukrecja (wyroby cukiernicze), słodycze, lizaki (wyroby cukiernicze), pasta migdałowa (wyroby cukiernicze), karmelki (cukierki), kremy (wyroby cukiernicze), galaretki owocowe (wyroby cukiernicze), pastylki (wyroby cukiernicze), drażetki (wyroby cukiernicze) (kl. 30). W związku z powyższym decyzją z [...] stycznia 2012 r. Urząd Patentowy – działając na podstawie art. 132 ust 2 pkt 2 w związku z art. 145 ust 3 p.w.p. -– odmówił udzielenia prawa ochronnego w części dotyczącej następujących towarów z klasy 30: "wyroby cukiernicze i czekoladowe, słodycze, czekolady, bombonierki, ciastka, cukierki, pastylki, wiśnie w czekoladzie, wafle i wafelki, batony, chałwa, napoje na bazie czekolady, napoje na bazie kakao, galaretki owocowe, mleczna pianka, lody na znak towarowy [...] zgłoszony dnia [...] kwietnia 2010 r. przez skarżącego pod numerem [...] Zgłaszający złożył do Urzędu Patentowego RP wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej w/w decyzją z dnia [...] stycznia 2012 r. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zgłaszający zarzucił, że początek znaku przeciwstawionego [...] pochodzi od terminu "flora", który jest nazwą rzymskiej bogini kwiatów, a ponadto wykazem gatunków roślin. Ponadto "flor" w języku hiszpańskim oznacza kwiat. Te okoliczności wskazują, iż przeciętny konsument będzie postrzegał całość oznaczenia przez pryzmat terminu "flora". Tymczasem oznaczenie [...] jest włoskojęzycznym imieniem żeńskim. Zatem brak jest podobieństwa w warstwie koncepcyjnej pomiędzy oboma znakami. Decyzją z dnia [...] września 2012 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej - działając na podstawie art. 245 w związku 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. - utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia [...] stycznia 2012 r. W uzasadnieniu organ wskazał, że fakt jednorodzajowości i komplementarności towarów z klasy 30 jest bezsporny. W obu przeciwstawionych oznaczeniach w klasie 30 występują szeroko pojęte "wyroby cukiernicze i słodycze". Wszystkie te towary należą do jednej, ogólnie pojętej kategorii słodyczy, które z reguły, niezależnie od rodzaju (np. ciastka, czekolady) wyłożone są w tych samych rzędach, a w przypadku mnogości asortymentu przynajmniej w tej samej alejce. Producenci nie ograniczają się tylko do jednego rodzaju asortymentu, lecz oferują całą gamę innych towarów. Analiza rynku jednoznacznie wskazuje, że producenci słodyczy niejednokrotnie oferują pełną gamę asortymentu zaczynając od czekolad, przez ciastka, a na lodach kończąc. Zatem towary należą do jednej branży cukierniczej tzw. grupy produktów powszechnego użytku kierowanych do potencjalnie nieograniczonej liczby klientów wszystkich grup, bez względu na wiek, płeć czy też wykształcenie. Można je określić jako produkty impulsowe, czyli, takie, których zakup odbywa się pod wpływem nagłego bodźca. Według Urzędu Patentowego RP porównywane znaki są podobne w warstwie słownej, mimo innej warstwy znaczeniowej obu oznaczeń: [...]. Znaki te składają się z tej samej liczby sylab (3) oraz ilości zbieżnych liter wykorzystanych do ich utworzenia (6: f,o,r,e,l,a), które dodatkowo umiejscowione są w tej samej kolejności i na tych samych miejscach w słowach tworzących oznaczenia ("f" -1 litera w wyrazie; "o" - 3; "r" - 4; "e" - 5; "1" - 6 i przedostatnia; "a" - ostatnia). Dodatkowo posiadają tą samą charakterystyczną cechę, tj. zaczynają się tą samą literą ,,f" i kończą identycznym zbitkiem "orel(l)a". Jedyną zaś różnicą są występujące jako drugie w wyrazach litery "i" w przedmiotowym i "l" w opozycyjnym, oraz użycie podwójnego "l" w rozpatrywanym znaku. Jednakże odmienności ta wkomponowane w całość przedmiotowych znaków ulegają zatarciu i dla mniej wprawnego obserwatora są praktycznie nie do odróżnienia, w szczególności, gdy oznaczenia te mają daleko idącą zbieżność fonetyczną. Może on uznać, że każdy ze znaków jest rozwinięciem lub inną wersją wcześniejszego. Stan ten związany jest z faktem, iż odbiorca chcąc nabyć jakiś towar, w większości przypadków nie dokonuje jego dogłębnej analizy. Organ podkreślił, że zarówno zgłoszony znak towarowy, jak i znak przeciwstawiony są oznaczeniami słownymi, nie posiadającymi żadnej charakterystycznej grafiki, która pozwoliłaby je wyróżniać w obrocie. Znaczenie tych wyrażeń jest wprawdzie inne, jednakże stopień znajomości języka hiszpańskiego, czy włoskiego nie jest znaczny i odbiorcy niekoniecznie wiedzą co dokładnie znak zarejestrowany oznacza, zatem fakt, że początkowy człon znaku [...], czyli "flor" w języku hiszpańskim oznacza kwiat, natomiast słowo [...] jest włoskojęzycznym imieniem żeńskim nie ma pierwszorzędnego znaczenia przy porównaniu podobieństwa oznaczeń. Być może, znak [...] pochodzi od słowa "flora", który jest nazwą rzymskiej bogini kwiatów, czy wykazem gatunków roślin, jednakże nie będzie to miało znaczenia przy wyborze produktu opatrzonego takim znakiem. Litery "i" i "l" posiadają także bardzo zbliżoną prezentację graficzną w postaci pionowej kreski, która w przypadku małej litery "i" opatrzona jest dodatkowo kropką, a w przypadku dużej "L" poziomą dolną kreską. Natomiast w przypadku porównania dużej litery "I" i małej "l" mamy do czynienia wyłącznie ze wspomnianą pojedynczą pionową kreską. Dlatego też w sytuacji, gdy mamy do czynienia z wyłącznie słownymi oznaczeniami, które nie posiadają żadnego zastrzeżenia graficznego, zbieżność w ich budowie powodować będzie, że przeciętny konsument może nie zauważyć żadnej różnicy i odczytywać je w zbliżony sposób w zależności od tego, z którą konkretnie literą skojarzy mu się jej sposób przedstawieniowy wykorzystany w znaku. Organ podkreślił, że w warstwie słownej znaki te są podobne w stopniu stwarzającym ryzyko wystąpienia pomyłki u między nimi. Pojawienie się w obrocie znaku, w którym współistnieje słowo kojarzone z różnymi producentami tych samych towarów, może wprowadzić w błąd odbiorców do ich faktycznego pochodzenia. Tym samym znak zgłoszony w zestawieniu ze znakiem chronionym może zostać odebrany jako odmiana znaku z wcześniejszym pierwszeństwem W ten sposób nie zostaje wyeliminowana możliwości pomyłki wśród odbiorców, którzy mogą czuć się zdezorientowani, z której firmy pochodzi dany towar i odebrać inaczej zapisany znak jako element serii znaków tego samego przedsiębiorstwa, czy też nową wersję dotychczasowego oznaczenia. Często stanowi to popularny chwyt marketingowy i klasyczne "odświeżenie" marki na rynku. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 6 lutego 2013 oddalił skargę [...]na powyższą decyzję. W uzasadnieniu Sąd I instancji podkreślił, że zgłoszonemu przez skarżącego znakowi [...]przeciwstawiony został znak z wcześniejszym pierwszeństwem [...]. Organ badając, czy nie zachodzi przeszkoda do udzielenia prawa ochronnego przewidziana w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. dokonał wnikliwej analizy podobieństwa towarów i oznaczeń w obu znakach. Ocenił także ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi. Sąd podzielił stanowisko Urzędu Patentowego RP, że "wyroby czekoladowe" widniejące w znaku skarżącego są pojęciem bardzo ogólnym i szerokim i zawierają w sobie szereg różnego rodzaju towarów. Mając na uwadze to, że w znaku [...] widnieją "słodycze, cukierki" prawidłowo organ uznał, że są to towary podobne, gdyż słodycze lub cukierki mogą być traktowane jako "wyroby czekoladowe". Tak samo "wiśnie w czekoladzie oraz bombonierki" wskazane w znaku skarżącego należą do ogólnego pojęcia "słodyczy" widniejącego w znaku uprawnionego w rejestracji. "Drażetki" widniejące w znaku uprawnionego z rejestracji mogą być rozumiane jako "pastylki" ze znaku skarżącego. Zdaniem Sądu I instancji, istnieje prawdopodobieństwo towarów oznaczonych przeciwstawionymi sobie znakami towarowymi. Są to bowiem szeroko pojęte "wyroby cukiernicze i czekoladowe oraz słodycze", należące do grupy produktów powszechnego użytku, które są kierowane do szerokiego grona odbiorców bez względu na wiek i płeć, które nabywa się prawie codziennie bez głębszego zastanowienia. Powyższe okoliczności determinują podobieństwo tych towarów. W sklepach samoobsługowych znajdują się blisko siebie jako wyodrębniona grupa wyrobów cukierniczych i słodyczy. Jedynie lody są przechowywane w lodówkach, jednakże okoliczność ta nie wyklucza możliwości pomyłki, gdyż lody jako zamrożony deser należą także do grupy słodyczy. Podobnie jest z napojami na bazie czekolady czy też kakao, które są jednorodzajowe z cukierkami, pastylkami, ciastkami, bowiem wszystkie te wyroby zawierają cukier. Sąd I instancji stwierdził, że organ dokonał całościowej oceny spornych znaków (ich oznaczeń), mając na uwadze płaszczyzny: znaczeniową, fonetyczną i wizualną, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zdaniem WSA, z uwagi na podobieństwo towarów i oznaczeń w znaku [...] istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczonych przeciwstawionymi sobie znakami towarowymi. Wyroby branży cukierniczej należą do towarów powszechnego użytku i są nabywane bez głębszego zastanowienia. Powoduje to, że nawet rozważny i dobrze poinformowany konsument dokonując wyboru zakupu nie będzie analizował dokładnie szczegółów znaku towarowego, którym opatrzony jest dany towar, ale będzie kierował się ogólnym wrażeniem, skupiając się na elementach najbardziej charakterystycznych i wyróżniających. Zbieżności jakie występują w analizowanych znakach są na tyle duże, że konsument może uznać "nowy" znak jako odmianę znaku funkcjonującego na rynku od lat i pochodzącego od tego samego podmiotu lub podmiotu związanego z nim więzami organizacyjnymi. Sąd I instancji stwierdził, że Urząd Patentowy przeprowadził wnikliwie postępowanie dowodowe w sprawie i do ustalonego stanu faktycznego właściwie zastosował przepisy prawa materialnego. Tym samym organ nie naruszył art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.; dalej: k.p.a.) II Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł [...], zaskarżając go w całości domagając się jego uchylenia w całości oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Ponadto wniósł o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: I. Naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej: p.p.s.a.) w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p, polegające na nieuchyleniu decyzji Urzędu Patentowego i oddaleniu skargi na ww. decyzję Urzędu Patentowego, pomimo iż decyzja Urzędu Patentowego naruszała przepisy art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p., poprzez: 1. błędną ocenę rodzaju i charakteru towarów, dla których zarejestrowany został znak [...], tj. przyjęcie, że rejestracja ta obejmuje towary identyczne jak zgłoszenie znaku towarowego [...], w tym wyroby czekoladowe, wiśnie w likierze i bombonierki, podczas gdy znak towarowy [...] został zarejestrowany z pominięciem tych towarów; 2. błędne przyjęcie, nieznajdujące oparcia w materiale dowodowym, że cukierki określane jako karmelki występujące w wykazie towarów znaku towarowego [...] świadczą o tym, że rejestracja tego znaku obejmuje również wyroby czekoladowe, podczas gdy w rzeczywistości towary te należą do różnych kategorii produktów; 3.wadliwą ocenę, że wszystkie wskazane w wykazach spornych znaków towary należą do "jednej, ogólnie pojętej kategorii słodyczy", podczas gdy już tylko na gruncie Klasyfikacji Nicejskiej produkty te są traktowane jako oddzielne kategorie wyrobów; 4. wadliwą ocenę, niepopartą żądnymi dowodami, że towary takie jak czekolady i ciastka "wyłożone są w tych samych rzędach, a w przypadku mnogości asortymentu przynajmniej w tej samej alejce", podczas gdy taka okoliczność powinna mieć w oparcie w jakimkolwiek materiale dowodowym, którego brak w niniejszej sprawie, a ponadto podczas gdy z doświadczenia życiowego wynika, iż tak różne towary jak ciastka i czekolady najczęściej wystawiane są w taki sposób, iż okoliczność czy jest to ta sama alejka, czy inna, nie powinna mieć istotnego znaczenia przy ocenie podobieństwa towarów; 5. błędne przyjęcie, iż dla rozpoznawanej sprawy decydujące znaczenie ma profil działalności i charakter działań marketingowych innych producentów, podczas gdy znaczenie dla rozpoznawanej sprawy może mieć ewentualnie oferta skarżącego i uprawnionego ze znaku towarowego [...], której Urząd nie oceniał; 6. dokonanie ustaleń bez oparcia w materiale dowodowym, jakoby rzekomo producenci rozpoczynając działalność oferowali konsumentom czekolady, następnie ciastka oraz lody, w tym bezpodstawne powołanie się na analizę rynku, której Urząd nie poparł żadnymi dowodami; 7. błędną ocenę, nieznajdującą oparcia w materiale dowodowym, że zgłoszony przez skarżącego znak towarowy jest podobny do znaku [...], podczas gdy w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego jest oczywiste, że znaki te różnią się wystarczająco w warstwie wizualnej, fonetycznej i koncepcyjnej; 8. błędne przyjęcie, że elementy znaków takie jak początkowa litera "f" i zakończenie "orella" mają charakter dominujący, podczas gdy z doświadczenia życiowego i w świetle utrwalonej praktyki sądowej wynika, że dominujący i odróżniający charakter w znakach towarowych mają ich początkowe elementy, a więc różne od siebie "Fior-" i "Flor-", które - czego Urząd Patentowy nie neguje - są najlepiej zapamiętywane przez konsumentów i przez to mają największe znaczenie z punktu widzenia ryzyka wprowadzenia konsumenta w błąd, a więc im powinien zostać nadany charakter dominujący; 9. wadliwe, wynikające z nierozpoznania wszystkich okoliczności sprawy, przyjęcie, że brak ryzyka wprowadzenia konsumenta w błąd zależy od znajomości przez konsumenta języka hiszpańskiego i włoskiego, podczas gdy znajomość języków obcych nie wpływa na zmianę okoliczności sprawy, skoro element znaku towarowego skarżącego "flor-" występuje również w języku polskim w wyrazach o znaczeniu analogicznym jak w języku włoskim i hiszpańskim; 10. błędne przyjęcie, że element znaku towarowego skarżącego "flor" nawiązujący znaczeniowo do kwiatów i gatunków roślin "nie będzie miał znaczenia przy wyborze produktu opatrzonego takim znakiem", oraz że "odbiorca zapamiętuje znajdujące się w znakach wyrazy bądź powtarzające się elementy, niekoniecznie skupiając się na ich znaczeniu" podczas gdy w świetle utrwalonego orzecznictwa powstałego na skutek rozpoznania wielu analogicznych spraw konsument lepiej zapamiętuje elementy oznaczeń, które posiadają dla niego konkretne znaczenie albo kojarzą mu się z rzeczami, zjawiskami, etc. znajomymi; 11. sprzeczność w treści zaskarżonej decyzji przejawiającą się w stwierdzeniu, z jednej strony, że sporne znaki towarowe są znakami słownymi, a z drugiej strony, że występujące w znakach litery "I" oraz "L" "posiadają bardzo zbliżoną prezentację graficzną", podczas gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie jasno wynika, że oba znaki towarowe są znakami słownymi, a więc nie posiadają żadnych elementów graficznych, a ponadto błędne przyjęcie, że ze względu na występujące litery "I" oraz "L" znaki towarowe posiadają podobną prezentację graficzną, podczas gdy różnorodność dostępnych czcionek pozwala na całkowicie odmienny zapis liter "I" oraz "L"; 12.wadliwe stwierdzenie, niepoparte żadnymi dowodami, że konsumenci mogą uznać, że znak skarżącego przynależy do "rodziny znaków" (serii znaków) uprawnionego do znaku [...], podczas gdy Urząd Patentowy nie przedstawił żadnych dowodów na okoliczność, że uprawniony posiada rejestracje innych znaków stanowiących łącznie tzw. "rodzinę znaków towarowych", a ponadto, że w rozpoznawanej sprawie istnieje jakiekolwiek ryzyko, że znak towarowy skarżącego będzie postrzegany przez konsumentów jako "odświeżona marka" uprawnionego do znaku [...]; 13.sprzeczność w treści zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego przejawiająca się w stwierdzeniu, że - z jednej strony - zgłoszony znak może zostać uznany przez odbiorcę za tzw. "rodzinę znaków towarowych" uprawnionego, a więc że znak ten będzie odróżniany przez odbiorcę od przeciwstawionego znaku uprawnionego i traktowany jako kolejny, różny znak choć z tej samej "rodziny", a - z drugiej strony - że zgłoszony i przeciwstawiony znak towarowy są podobne w takim stopniu, iż wywołają ryzyko konfuzji u odbiorcy, który nie wychwyci pomiędzy nimi różnic i będzie uważał, że jest to ten sam znak towarowy; 14.sprzeczność w treści zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego przejawiającą się w stwierdzeniu, że - z jednej strony - produkty takie jak ciastka i czekolady i bombonierki umieszczane są obok siebie, w tych samych alejkach sklepowych, a z drugiej strony - że kupujący nie ma możliwości porównania w tym samym czasie znajdujących się na opakowaniach znaków towarowych, a więc że w praktyce nie będą umieszczane obok siebie w tych samych alejkach sklepowych; 15. sprzeczność w treści zaskarżonej decyzji wyrażającą się w tym, że z jednej strony Urząd Patentowy przyjmuje, iż w rozpoznawanej sprawie istnieje podobieństwo towarów i znaków towarowych powodujące ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd, a z drugiej strony Urząd Patentowy przyjmuje, że wydał decyzję mając w tym zakresie wątpliwości, które rozstrzygnął na korzyść uprawnionego do znaku wcześniejszego; 16. wadliwe przyjęcie, bez oparcia w jakimkolwiek materiale dowodowym, że w rozpoznawanej sprawie istnieje podobieństwo towarów oferowanych przez skarżącego i uprawnionego do wcześniejszego znaku [...] oraz podobieństwo samych oznaczeń, które w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego wprowadza w błąd kupującego, podczas gdy w niniejszej sprawie niedopuszczalne jest takie stwierdzenie, jako że produkty opatrzone znakiem towarowym [...] nie są dostępne na rynku. 2) naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez nieuchylenie wadliwej decyzji Urzędu Patentowego z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia w części prawa ochronnego na znak towarowy [...], a w konsekwencji naruszenie przepisu art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi na ww. decyzję Urzędu Patentowego. II. Naruszenie prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. (w istocie chodzi o naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. – jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej) poprzez jego zastosowanie w sytuacji, gdy materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, sprzeczności w treści decyzji Urzędu Patentowego, a także wyrażane przez Urząd Patentowy wątpliwości co do okoliczności istotnych, nie dawały podstaw do przyjęcia, iż znak towarowy skarżącego jest podobny do wcześniejszego znaku towarowego, ani że towary wskazane dla obu znaków są identyczne lub podobne, a tym bardziej iż podobieństwo jest tego rodzaju, że może wywołać wprowadzenie odbiorcy w błąd. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zawarte w niej zarzuty okazały się nieusprawiedliwione. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji. Wniesiona skarga kasacyjna powołuje obydwie podstawy kasacyjne przewidziane w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., jednakże z uwagi na to, że zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego ściśle wiążą się z zarzutami naruszenia przepisów prawa procesowego, zasadne i celowe jest łączne odniesienie się do tych zarzutów. Na wstępie stwierdzić należy, że przedmiotem kontroli Sądu I instancji była zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego utrzymująca w mocy decyzję o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy [...] w części dotyczącej: "wyroby cukiernicze i czekoladowe, słodycze, czekolady, bombonierki, ciastka, cukierki, pastylki, wiśnie w czekoladzie, wafle i wafelki, batony, chałwa, napoje na bazie czekolady, napoje na bazie kakao, galaretki owocowe, mleczna pianka, lody" - kl. 30 na zgłoszony znak towarowy [...]. Podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego w części na zgłoszony przez skarżącego znak towarowy [...] stanowił art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Przepis ten statuuje jedną z tzw. względnych przeszkód rejestracji znaku towarowego. Przeszkoda ta zachodzi w przypadku identyczności lub podobieństwa do znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego (o ile zostanie zarejestrowany) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby, zgłoszonego dla towarów takich samych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest wypadkową podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń. Podobieństwo zachodzi wówczas, gdy w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, wprowadza w błąd kupującego. Możliwość wprowadzenia w błąd należy rozumieć jako istnienie ryzyka pomyłki. O niebezpieczeństwie wprowadzenia w błąd, a więc o istnieniu ryzyka konfuzji można mówić wtedy, gdy podobieństwo towarów i znaków sprzyja mylnemu wyobrażeniu odbiorców o źródle ich pochodzenia. Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w rozpoznawanej sprawie - wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie - podziela stanowisko Sądu I instancji, że Urząd Patentowy RP dokonał prawidłowej oceny porównawczej przeciwstawionych znaków towarowych stwierdzając istnienie podobieństwa znaków na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Organ dokonał całościowej oceny powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd – w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. – która wymagała ustalenia: 1) identyczności lub podobieństwa towarów (usług) objętych przeciwstawionymi znakami; 2) identyczności lub podobieństwa samych przeciwstawionych znaków, którą należy badać w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, przy czym dokonując porównania należy wziąć pod uwagę rodzaj porównywanych znaków towarowych; 3) istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Za niezasadne należy uznać zarzuty naruszenia przepisów postępowania zawarte w punkcie I ppkt 1-6 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p, polegające na nieuchyleniu decyzji Urzędu Patentowego i oddaleniu skargi na ww. decyzję Urzędu Patentowego, pomimo iż decyzja Urzędu Patentowego naruszała przepisy art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p. Autor skargi kasacyjnej w istocie nie zgadza się z oceną dokonaną przez Urząd Patentowy, a zaakceptowaną przez Sąd I instancji odnoszącą się do stwierdzenia przez organ faktu jednorodzajowości i komplementarności towarów w przeciwstawionych znakach towarowych z klasy 30 klasyfikacji nicejskiej. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, że ocena porównania towarów w przeciwstawionych znakach towarowych dokonana przez organ jest prawidłowa. Stosownie do orzecznictwa Sądu Pierwszej Instancji (SPI) dokonując oceny podobieństwa towarów należy brać pod uwagę wszystkie czynniki charakteryzujące zachodzące miedzy nimi relacje (zależności), szczególnie rodzaj towarów lub usług, ich przeznaczenie, sposób używania lub korzystania z nich, warunki w jakich są sprzedawane, a także ich wzajemny konkurencyjny lub komplementarny charakter (wyrok SPI z 23X2002 r. w sprawie T-388/00 ELS, wyrok SPI z 4.V.2005 r. w sprawie T-359/02 Star TV). Należy stwierdzić, że - wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, zawartych w punkcie I ppkt 1-3 petitum skargi kasacyjnej - zgłoszony do rejestracji słowny znak towarowy [...] oraz przeciwstawiony zarejestrowany słowny znak towarowy [...] dotyczą towarów z klasy 30, przy czym w obu przeciwstawionych oznaczeniach w klasie 30 występują towary należące do kategorii ogólnej, tj. wyroby cukiernicze i słodycze. W wykazach towarów dotyczących obu znaków widnieją identyczne towary, takie jak: wyroby cukiernicze, słodycze, cukierki, galaretki owocowe. Pozostałe zaś to towary należące do szerokiej kategorii wskazanej w opisie klasy 30 klasyfikacji nicejskiej, a mianowicie wyroby cukiernicze i słodycze. W wykazie towarów dla znaku zgłoszonego do rejestracji zostały również zamieszczone wyroby czekoladowe, bombonierki i wiśnie w czekoladzie, których to produktów nie ma w wykazie towarów dla przeciwstawionego znaku towarowego. Z uwagi na to, że klasyfikacja nicejska w wykazie towarów dla klasy 30 nie wymienia takich produktów, a jedynie czekoladę, należy podzielić stanowisko organu, że towary te należy zaliczyć do słodyczy. Podobnie - jak trafnie stwierdził organ - również lody wskazane w znaku zgłoszonym do rejestracji należą do grupy słodyczy, podobnie jak napoje na bazie czekolady, napoje na bazie kakao ponieważ zawierają w sobie między innymi cukier. Należy wziąć pod uwagę, że Sąd Pierwszej Instancji stwierdził w orzecznictwie, że towary mogą być uznane za identyczne, jeśli towary oznaczone wcześniejszym znakiem należą do kategorii bardziej ogólnej, objętej wnioskiem o rejestrację znaku towarowego lub jeśli towary objęte wnioskiem o rejestrację znaku towarowego należą do bardziej ogólnej kategorii objętej wcześniejszym znakiem towarowym (por. m. in. wyrok SPI z 7 września 2006 r. w sprawie T-133/05). Właśnie z taką ogólną kategorią, wskazaną w klasie 30 jako wyroby cukiernicze i słodycze mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Są to bowiem – jak słusznie stwierdził organ – bardzo ogólne pojęcia, które mieszczą w sobie bardzo różnych produktów. Nie są również trafne twierdzenia skarżącego kasacyjnie zawarte w punkcie I ppkt 4-6 oraz 14 i 16 petitum skargi kasacyjnej. Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, organ nie miał obowiązku przeprowadzać postępowania dowodowego dla stwierdzenia faktów powszechnie znanych - stosownie do art. 77 § 4 k.p.a. – a mianowicie, że towary odnoszące się do przeciwstawionych znaków, należące do jednej, ogólnie pojętej kategorii wyrobów cukierniczych i słodyczy wyłożone są w tych samych rzędach, a w przypadku mnogości asortymentu przynajmniej w tej samej alejce. Zaznaczyć należy, że w obu przeciwstawionych znakach mamy do czynienia z towarami należącymi go ogólnej kategorii wyrobów cukierniczych i słodyczy, które należą do grupy tzw. produktów powszechnego użytku i produktów impulsowych, czyli takich, których zakup odbywa się pod wpływem nagłego bodźca i które są kierowane do szerokiego grona odbiorców bez względu na wiek i płeć, które nabywa się prawie codziennie bez głębszego zastanowienia. Zatem towary w przeciwstawionych znakach - jak trafnie przyjął organ - dostępne będą w tych samych punktach sprzedaży, na tych samych półkach oraz kierowane będą do tego samego odbiorcy, tym łatwiej o ryzyko pomyłki oraz wprowadzenia w błąd konsumenta co do ich pochodzenia. Nietrafne są także zarzuty naruszenia przepisów postępowania zawarte w punkcie I ppkt 7-11 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p, polegające na nieuchyleniu decyzji Urzędu Patentowego i oddaleniu skargi na ww. decyzję Urzędu Patentowego, pomimo iż decyzja Urzędu Patentowego naruszała przepisy art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p. Autor skargi kasacyjnej w istocie nie zgadza się z oceną dokonaną przez Urząd Patentowy, a zaakceptowaną przez Sąd I instancji odnoszącą się do stwierdzenia przez organ podobieństwa przeciwstawionych znaków w płaszczyźnie słownej (wizualnej i fonetycznej). Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko organu, zaakceptowane przez Sąd I instancji, że w warstwie słownej przeciwstawione znaki, tj. znak zgłoszony "[...]" oraz wcześniejszy znak zarejestrowany "[...]" są podobne w stopniu stwarzającym ryzyko wystąpienia pomyłki między nimi. Ponadto, oznaczenia te mają znaczącą zbieżność fonetyczną. Pojawienie się w obrocie znaku, w którym współistnieje słowo kojarzone z różnymi producentami tych samych towarów, może wprowadzić w błąd odbiorców, co do ich faktycznego pochodzenia. Tym samym znak zgłoszony w zestawieniu ze znakiem chronionym może zostać odebrany jako odmiana znaku z wcześniejszym pierwszeństwem pochodzącego od tego samego podmiotu lub podmiotu związanego z nim więzami organizacyjnymi. Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie - jak wynika z orzecznictwa ETS - dla konsumenta podstawowe znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń, co jest usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca z reguły zapamiętuję jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Porównując przeciwstawione znaki w warstwie słownej należy stwierdzić, że oba zaczynają się tą samą literą "f" i kończą identycznym zbitkiem "orel(l)a". Jedyną zaś różnicą są występujące jako drugie w wyrazach litery "i" w zgłoszonym i "l" w przeciwstawionym, oraz użycie podwójnego "l" w zgłoszonym znaku. Ponadto, w obu znakach mamy do czynienia z literami, które mają bardzo zbieżny sposób zapisu, co powoduje, że istnieje możliwość ich pomylenia, a w rezultacie utożsamienia obu porównywanych oznaczeń. Podobny pogląd zaprezentował w orzecznictwie Sąd Pierwszej Instancji, który w wyroku z dnia 17 listopada 2005 r. w sprawie T-154/03 stwierdził, porównując różniące się jedną literą znaki ALREX i ARTEX, że poza tą różnicą cztery z pięciu liter są identyczne i zostały umieszczone w tym samym porządku: "arex". Wizualne podobieństwo oznaczeń jest zatem bardzo duże. Należy poprzeć również stanowisko organu, że - pomimo odmiennego stanowiska skarżącego kasacyjnie - w ocenie podobieństwa oznaczeń decydujące znaczenie mają zbieżne elementy znaków, a nie ich znaczenie. Albowiem organ nie zakwestionował tego, że znak [...] pochodzi od słowa "flora", który jest nazwą rzymskiej bogini kwiatów, czy wykazem gatunków roślin, jednakże organ słusznie przyjął, że nie będzie miało to znaczenia przy wyborze przez konsumenta produktu opatrzonego takim znakiem. Konsument bowiem zapamiętuje znajdujące się w znakach wyrazy i wyrażenia bądź powtarzające się w nich elementy jakie składają się na dany znak, niekoniecznie skupiając się na ich znaczeniu. Ponadto, wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, organ zasadnie stwierdził, że występujące w znakach różne litery "i" i "l" posiadają także bardzo zbliżoną prezentację graficzną w postaci pionowej kreski, która w przypadku małej litery "i" opatrzona jest dodatkowo kropką, a w przypadku dużej "L" poziomą dolną kreską. Natomiast w przypadku porównania dużej litery "I" i małej "l" mamy do czynienia wyłącznie ze wspomnianą pojedynczą pionową kreską. Dlatego też w sytuacji, gdy mamy do czynienia z wyłącznie słownymi oznaczeniami, które nie posiadają żadnego zastrzeżenia graficznego, zbieżność w ich budowie powodować będzie, iż przeciętny konsument może nie zauważyć żadnej różnicy i odczytywać je w zbliżony sposób w zależności od tego, z którą konkretnie literą skojarzy mu się jej sposób przedstawieniowy wykorzystany w znaku. Przechodząc do naruszenia prawa materialnego, za niezasadny należy uznać wskazany w punkcie II petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia prawa materialnego. Autor skargi kasacyjnej wskazał omyłkowo art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p., podczas gdy - jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej - w istocie chodziło mu o naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Podkreślenia wymaga, że Sąd Najwyższy stwierdził w orzecznictwie, że dla oceny wystąpienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, czy wręcz prawdopodobieństwa skojarzenia ze znakiem towarowym, istotne znaczenie ma jednorodzajowość towarów, która wręcz wzmaga ryzyko pomyłki podobnych znaków. W piśmiennictwie podkreślono, że im większe podobieństwo między towarami, tym surowiej trzeba oceniać wymagania co do koniecznych cech odróżniających konkurujące znaki. Używanie podobnych oznaczeń dla tożsamych rodzajowo towarów wzmaga ryzyko przypisania im wspólnego pochodzenia, którego nie eliminuje nawet zamieszczanie na towarach dodatkowych elementów, np. oznaczenia firmy. Zabieg taki może bowiem w odczuciu klienteli wskazywać jedynie na istnienie między przedsiębiorcami związków prawnych, gospodarczych lub organizacyjnych (por. wyrok SN z 13 kwietnia 2007 r., sygn. akt I CSK 16/07). Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że w przypadku przeciwstawionych znaków mamy do czynienia ze zbieżnymi, jednorodzajowymi towarami (wyroby cukiernicze, słodycze), w styczności z którymi konsument z reguły nie analizuje bliżej znaku i może być stosunkowo łatwo wprowadzony w błąd co do ich pochodzenia. Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie należy podzielić stanowisko UP, zaakceptowane przez Sąd I instancji, że w przypadku towarów jednorodzajowych, jak to ma miejsce odnośnie podmiotowego znaku, niebezpieczeństwo pomylenia produktów opatrzonych porównywanymi znakami, nie zostaje wyeliminowane, a przedmiotowy znak może być potraktowany jako kolejny z serii chronionych znaków innego przedsiębiorcy. Ponadto przy tak podobnych oznaczeniach nawet uważny i dobrze poinformowany odbiorca może zostać wprowadzony w błąd co do pochodzenia towarów. Jak przyjęto w orzecznictwie sądów administracyjnych, w przypadku tzw. produktów impulsowych czyli takich, których zakup odbywa się pod wpływem nagłego impulsu (jak np. wyroby cukiernicze, słodycze) gdy odbiorca najczęściej nie analizuje bliżej znaku może być łatwiej wprowadzony w błąd co do pochodzenia. Biorąc powyższe pod uwagę należy uznać, iż przy tak podobnych oznaczeniach i zbieżnych towarach - ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd jest znaczne. Należy zatem uznać za nieusprawiedliwione zarzuty podniesione przez skarżącego kasacyjnie w punkcie I ppkt 13 i 15 petitum skargi kasacyjnej. Ponadto, nie są zatem zasadne zarzuty wskazane w punkcie I ppkt 2 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. poprzez nieuchylenie wadliwej zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego w przedmiocie odmowy udzielenia w części prawa ochronnego na znak towarowy [...], a w konsekwencji naruszenie art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi na ww. decyzję Urzędu Patentowego. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie, Sąd I instancji dokonał prawidłowej kontroli zaskarżonej decyzji UP i oddalił skargę [...]. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło