II GSK 1271/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-10-21

Skład orzekający: Stanisław Gronowski, Magdalena Bosakirska, Inga Gołowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oznaczenie słowne "GRZANIEC" może być zarejestrowane jako znak towarowy dla napojów bezalkoholowych, niskoalkoholowych oraz napoju piwno-miodowego, jeśli ma charakter opisowy i potencjalnie wprowadza w błąd?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że oznaczenie słowne "GRZANIEC" ma charakter opisowy dla napojów niskoalkoholowych i piwno-miodowych, ponieważ informuje o ich charakterze (napój grzany, zazwyczaj alkoholowy) i nie posiada zdolności odróżniającej. Ponadto, w odniesieniu do napojów bezalkoholowych, znak ten wprowadza w błąd, sugerując zawartość alkoholu. Sąd podkreślił, że znaczenie słowa "grzaniec" jako napoju alkoholowego było ustalone przed datą zgłoszenia znaku i potwierdzone przez opinie językoznawców oraz słowniki.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na słowny znak towarowy "GRZANIEC", udzielonego dla napojów bezalkoholowych, niskoalkoholowych oraz napoju piwno-miodowego. Wnioskodawca argumentował, że oznaczenie jest rodzajowe, ogólnoinformacyjne, a w odniesieniu do napojów bezalkoholowych zawiera dane niezgodne z prawdą. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne, uznając znak za opisowy i wprowadzający w błąd. WSA oddalił skargę spółki, a NSA oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Stanisław Gronowski Sędzia NSA Magdalena Bosakirska (spr.) Sędzia del. WSA Inga Gołowska Protokolant Magdalena Sagan po rozpoznaniu w dniu 21 października 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P. W. I. V. Spółki z o.o. w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 20 lutego 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 2164/12 w sprawie ze skargi P. W. I. V. Spółki z o.o. w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 20 lutego 2013r., sygn. akt VI SA/Wa 2164/12, oddalił skargę P. W. I. V. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] stycznia 2012 r., nr [...] o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy "GRZANIEC". I Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji przyjął za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia. W dniu 17 sierpnia 1998 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej udzielił na rzecz P. W. I. V. Sp. z o.o. z siedzibą w K. prawo ochronne na słowny znak towarowy "GRZANIEC" o numerze R-104697 z pierwszeństwem od 4 listopada 1993 r. W dniu [...] listopada 2007 r. do Urzędu Patentowego w trybie postępowania spornego, wpłynął wniosek [...] Spółki z o.o. z siedzibą w W. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "GRZANIEC", przeznaczonego do oznaczania: napojów bezalkoholowych, napojów niskoalkoholowych oraz napoju piwno-miodowego w klasach 32 i 33. Jako podstawę prawną żądania unieważnienia wskazano art. 7 ust. 2 oraz art. 8 pkt 1 i 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm.; powoływanej dalej jako: u.z.t.). W uzasadnieniu wniosku podniesiono, że oznaczenie słowne "GRZANIEC" ma charakter rodzajowy i ogólnoinformacyjny w stosunku do napojów niskoalkoholowych oraz napojów piwno-miodowych, bowiem informuje o rodzaju trunków nim oznaczonych, wskazując jednocześnie na ich właściwości. W odniesieniu do napojów bezalkoholowych (klasa 32) słowo to zawiera dane niezgodne z prawdą, wobec czego jego rejestracja narusza art. 8 p. 3 u.z.t. bowiem słowo "grzaniec" jest w języku potocznym oraz powszechnym używane dla oznaczania napojów alkoholowych. Rejestracja spornego znaku naruszyła interes wnioskodawcy i innych konkurentów skarżącej oraz klientów, a zatem była ona sprzeczna z obowiązującym prawem i zasadami współżycia społecznego, w związku z czym uczestnik zarzucił naruszenie art. 8 p. 1 u.z.t. W kwestii złej wiary wnioskodawca podniósł, że zgłoszenie spornego oznaczenia miało na celu dążenie do monopolizacji obrotu napojami alkoholowymi typu grzaniec. Wnioskodawca wskazał, że prowadzi działalność na rynku napojów alkoholowych, a swój interes prawny upatruje w zapewnieniu możliwości oznaczania oferowanych przez siebie napojów za pomocą powszechnie używanego słowa "grzaniec", które wskazuje na rodzaj towarów i ich właściwości, zaś uprawniona do znaku wystąpiła z żądaniem zaprzestania używania spornej nazwy. W toku postępowania wnioskodawca powołał się na wpisanie grzańca o nazwie "Grzaniec Marcina z Urzędowa" na Listę Produktów Tradycyjnych w 1996 r. i podkreśliła, że zgodnie z art. 47 ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 10, poz. 68 ze zm.) na listę produktów tradycyjnych mogą być wpisane produkty, wytwarzane metodami tradycyjnymi, za które ustawa uznaje metody wykorzystywane od co najmniej 25 lat. V. sp. z o.o. wniosła o oddalenie wniosku. Zakwestionowała interes prawny wnioskodawcy oraz stwierdziła, że nie przedstawiono dowodów na potwierdzenie zarzutów odnośnie opisowego charakteru słowa "grzaniec". Jej zdaniem większość przedłożonych dowodów dotyczy okresu po zgłoszeniu spornego znaku, czyli po dniu 4 listopada 1993 r. Incydentalne występowanie słowa "grzaniec" w publikacjach o wąskim zasięgu lub w żargonie nie świadczy o tym, że słowo to stanowi nazwę rodzajową. Podniosła również, że wniosek został złożony po terminie określonym w art. 31 u.z.t. Zdaniem uprawnionej sporny znak stał się znakiem renomowanym w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., na potwierdzenie czego przedstawiła wyniki badań rynkowych z lat 2006-2010 oraz kilka wyróżnień i certyfikatów przyznanych "Grzańcowi Galicyjskiemu". Podniosła przy tym, że sporny znak towarowy spełnia kryteria wtórnej zdolności odróżniającej, tym samym wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na ten znak powinien być oddalony. Urząd Patentowy dopuścił m.in. dowody z opinii prof. [...] i prof. [...] oraz etykiet świadczących o opisowym charakterze słowa "grzaniec", a także z opinii prof. [...] i prof. [...]. Decyzją z [...] stycznia 2012 r. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak słowny "GRZANIEC" o numerze R-104697 udzielone na rzecz P. W. I. V. Sp. z o.o. Jako podstawę prawną decyzji wskazał art. 7 oraz art. 8 pkt 3 u.z.t. w zw. z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.w.p.). W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, że uczestnik postępowania wykazał interes prawny w domaganiu się unieważnienia spornego prawa, który to interes prawny wynika z art.20 i 22 Konstytucji RP oraz art.6 ustawy z dnia 2 lipca 2004r. o swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej. Urząd przyjął, że wniosek o unieważnienie spornego prawa ochronnego jest dopuszczalny pomimo tego, że wpłynął po upływie pięciu lat od daty jego udzielenia. Upływ pięcioletniego terminu od dnia udzielenia spornego prawa ochronnego nastąpił dnia 17 sierpnia 2003 r., czyli już po wejściu w życie przepisów ustawy p.w.p., zatem to przepisy tej ustawy mają zastosowanie w rozpatrywanej sprawie w kwestii dopuszczalności wniosku nie zaś art.31 u.z.t. Urząd Patentowy stwierdził, że uprawniona nie przedłożyła jakichkolwiek dowodów świadczących o używaniu przez nią oznaczenia słownego GRZANIEC samodzielnie w funkcji znaku towarowego w obrocie gospodarczym. Nie przedstawiła również materiałów, z których wynikałoby, że oznaczenie słowne GRZANIEC kojarzone jest przez odbiorców tylko i wyłącznie z towarami pochodzącymi od skarżącej. Tym samym brak jest podstaw do uznania, aby oznaczenie to nabyło wtórną zdolność odróżniającą w wyniku używania w odniesieniu do ww. towarów. Skarżąca przedłożyła jedynie materiały dotyczące słowno-graficznego znaku towarowego "Grzaniec galicyjski" R-115252. Wobec powyższego, zdaniem organu, sporny znak nie mógł uzyskać odróżniającego charakteru na skutek używania go, ponieważ nie ma żadnych dowodów na jego obecność na rynku. Za zasadny Urząd Patentowy uznał zarzut udzielenia spornego prawa z naruszeniem art. 7 u.z.t. w części, w jakiej jest on przeznaczony do sygnowania napojów niskoalkoholowych oraz napoju piwno-miodowego. W świetle całokształtu materiału dowodowego organ stwierdził, że słowo "grzaniec", stanowiące jedyny element spornego znaku towarowego, ma określone znaczenie w języku polskim. Słowo to stanowi bowiem nazwę określającą napój na bazie wina lub piwo z dodatkiem przypraw korzennych spożywany po uprzednim podgrzaniu. Słowo to funkcjonowało w takim znaczeniu przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego, a także funkcjonuje w dalszym ciągu zarówno w języku potocznym, jak również ogólnym, o czym świadczą materiały dowodowe, tj. wyciągi ze słowników języka polskiego; opinia językowa prof. dr hab. [...], dotycząca znaczenia i charakteru słowa "grzaniec"; dziennik "Słowo Polskie" z 31 marca 1988 r. Za niesłuszne organ uznał stanowisko uprawnionej, jakoby wszystkie materiały pochodzące z okresu po dacie zgłoszenia spornego znaku były bez znaczenia w rozpoznawanej sprawie, bowiem dokumenty te potwierdzają ciągłość używania słowa "grzaniec". Organ stwierdził przy tym, że niewystępowanie danego słowa w słownikach i encyklopediach nie ma wpływu na ocenę jego zdolności odróżniającej. Na ocenę tę nie wpływa również istnienie innych określeń, takich jak "grzane wino" czy "gluhwein", które mogą informować o tych samych właściwościach towarów, co sporne oznaczenie. Organ nie podzielił stanowiska uprawnionej, że brak występowania słowa "grzaniec" w obrocie gospodarczym przed zgłoszeniem spornego znaku wyklucza jego opisowy charakter. Odnośnie oceny zdolności odróżniającej spornego znaku, nie ma znaczenia okoliczność, iż towary oznaczane tym znakiem nie są sprzedawane w formie podgrzanej. Nie wyklucza to bowiem opisowego charakteru znaku GRZANIEC, który informuje, że dany towar należy spożyć po podgrzaniu, nie zaś że jest on sprzedawany w formie podgrzanej. Sporny znak towarowy został zgłoszony w celu oznaczania napojów bezalkoholowych, napojów niskoalkoholowych oraz napoju piwno-miodowego, bez wskazania sposobu spożycia tych napojów. Znak towarowy ma charakter opisowy w przypadku, gdy wskazuje na chociaż jeden z możliwych sposobów zastosowania towarów, do oznaczania których jest przeznaczony. Mając na uwadze powyższe Urząd stwierdził, że oznaczenie słowne GRZANIEC nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do napojów zawierających alkohol, stanowiąc jedynie informację o charakterze i cechach towarów, do sygnowania których został przeznaczony. Sporny znak towarowy informuje, że chodzi o napój na bazie wina lub piwa, przeznaczony do spożycia po podgrzaniu zazwyczaj z przyprawami korzennymi. Słowo "grzaniec" jest jedynym elementem słownym spornego znaku pozbawionym szaty graficznej, wobec czego organ uznał, że znak ten nie posiada żadnego odróżniającego elementu słownego lub graficznego, który umożliwiałby przyznanie mu ochrony. Urząd nie podzielił również stanowiska skarżącej, co do renomowanego charakteru znaku towarowego GRZANIEC, uznając, że twierdzenia w tym zakresie nie zostały poparte żadnymi dowodami, zaś przedstawione materiały dotyczą innego znaku towarowego - Grzaniec Galicyjski. Nieuzasadnione jest stanowisko, jakoby domniemana popularność i renoma znaku Grzaniec Galicyjski przenosiła się również na renomę znaku spornego. Za uzasadniony organ uznał zarzut wnioskodawcy, iż sporny znak zawiera dane niezgodne z prawdą, a tym samym prawo ochronne na ten znak zostało udzielone z naruszeniem art. 8 pkt 3 u.z.t. Słowo "grzaniec" odnosi się do napoju na bazie wina lub piwa z dodatkiem przypraw korzennych (a więc napojów alkoholowych), a zatem w odniesieniu do napojów bezalkoholowych objętych zakresem ochrony spornego znaku towarowego w klasie 32, zawiera dane niezgodne z prawdą. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. P. W. I. V. Sp. z o.o. wniosła o uchylenie powyższej decyzji. Zarzuciła błędną wykładnię art.7 u.z.t. zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. i związaną z tym błędną ocenę zdolności odróżniającej znaku GRZANIEC, a także błędną ocenę jego wtórnej zdolności odróżniającej, błędną wykładnię art. 8 p.3 u.z.t. i błędną ocenę zdolności rejestrowej spornego znaku oraz naruszenie przepisów postępowania tj. art.7, 8, 77 § 1 i 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez całkowicie swobodne ustalenie znaczenia słowa "grzaniec". Wyrokiem z dnia 20 lutego 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę. Sąd I instancji stwierdził, że Urząd Patentowy trafnie przyjął, że podstawą badania wniosku o unieważnienie jest ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, obowiązująca w dniu zgłoszenia do ochrony znaku towarowego, słownego GRZANIEC, co jest zgodne z art. 315 ust. 3 p.w.p. W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego art. 7 ust. 2 u.z.t. Problem prawny w sprawie sprowadza się do pytania, czy znak towarowy GRZANIEC R-104697 miał w momencie zgłoszenia wyłącznie charakter ogólnoinformacyjny, opisowy, co oznacza, że był pozbawiony zdolności odróżniającej i nie mógł być zarejestrowany. Ocena zdolności odróżniającej jest wypadkową dwóch elementów. Z jednej strony forma przedstawieniowa znaku musi być "sama w sobie" na tyle charakterystyczna, aby mogła identyfikować towar. Z drugiej musi zapewnić kupującemu możliwość dokonania wyboru według niej, bez konieczności ustalania pochodzenia towaru drogą okrężną. Za znaki opisowe należy uznać takie znaki towarowe, które składają się wyłącznie z oznaczeń mogących służyć w obrocie do przekazywania informacji o cechach towarów. Sąd wskazał ponadto, że znak ma charakter opisowy, jeżeli odpowiada trzem regułom: aktualnej, konkretnej i bezpośredniej opisowości. Aktualność, podlegająca ocenie obiektywnej, jest równoznaczna z ustaleniem, że z punktu widzenia aktualnych warunków rynku oznaczenie jest przydatne do opisu towaru i jako takie powinno pozostać dostępne dla wszystkich jego uczestników. Reguła konkretnej opisowości wskazuje z kolei, że wyłączony od rejestracji jako opisowy może być tylko taki znak, który wskazuje na konkretne cechy tego towaru, dla którego oznaczania jest przeznaczony. W pewnej zależności z tą regułą pozostaje zasada bezpośredniości opisu. Znak wykazuje cechę bezpośredniości opisu wówczas, gdy informacja o cechach konkretnego towaru jest przekazywana wyraźnie i jednoznacznie, a więc możliwa do odczytania wprost, a nie drogą skojarzeń. Ponadto znak towarowy trzeba oceniać w całości. Powołując się na orzecznictwo WSA podniósł, że opinii sądów europejskich za znaki opisowe można uznać tylko takie znaki, które umożliwiają przeciętnemu konsumentowi natychmiastowe, konkretne i bezpośrednie skojarzenie z towarami objętymi zgłoszeniem do rejestracji. Wyłączenie spod rejestracji oznaczeń opisowych stanowi wyraz przyjętej w prawie znaków towarowych zasady swobody informowania w interesie uczestników obrotu o istotnych cechach produktów i usług a w konsekwencji zapobiega możliwości zmonopolizowania przez jednego przedsiębiorcę określonego oznaczenia. Interes konkurentów zgłaszającego znak stanowi przeszkodę rejestracji znaków opisowych wówczas, gdy można oczekiwać w sposób rozsądny, że w przyszłości określone oznaczenie będzie mogło służyć do opisu konkretnych towarów lub usług. WSA podzielił ustalenia Urzędu Patentowego co do opisowego charakteru znaku towarowego GRZANIEC R- 104697 w odniesieniu do napojów niskoalkoholowych oraz napoju piwno-miodowego. W ocenie Sądu, organ zasadnie przyjął definicję, że słowo "grzaniec" oznacza napój na bazie wina lub piwo z dodatkiem przypraw korzennych spożywany po uprzednim podgrzaniu. Na podstawie dowodów przedstawionych przez uczestnika postępowania organ ustalił, że słowo to funkcjonowało w takim znaczeniu przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego, a także funkcjonuje w dalszym ciągu zarówno w języku potocznym, jak również ogólnym, o czym świadczą dowody w postaci słowników, opinii językowej prof. dr hab. [...] dotyczącej znaczenia i charakteru słowa "grzaniec", dziennik "Słowo Polskie" z 31 marca 1988 r., czasopismo "Łabuź" z maja 1993 r. Niewystępowanie słowa "grzaniec" w innych słownikach przedstawionych przez skarżącą nie wyklucza, że słowo to ma swoje źródło w literaturze staropolskiej skoro na Listę Produktów Tradycyjnych został wpisany grzaniec o nazwie "Grzaniec Marcina z Urzędowa", którego receptura pochodzi z XVI wieku. Zdaniem Sądu I instancji, słuszne jest stanowisko organu, że materiały pochodzące z okresu po dacie zgłoszenia jedynie wzmacniają argumentację uczestnika postępowania, bowiem potwierdzają ciągłość wcześniejszego (sprzed daty rejestracji) używania słowa "grzaniec". Niewystępowanie danego słowa w słownikach i encyklopediach przedłożonych przez skarżącą nie mogło być elementem przeważającym. Uwagi te dotyczą również powoływanej przez skarżącą okoliczności istnienia innych określeń, takich jak "grzane wino" czy "gluhwein". W ocenie Sądu występowanie tych określeń pozostaje bez wpływu na ocenę spornego oznaczenia jako takiego. WSA podniósł, że organ dokonał właściwej analizy spornego oznaczenia z punktu widzenia kryteriów oceny opisowości. Sąd nie podzielił stanowiska uprawnionej, że wywody organu są abstrakcyjne, bowiem organ wyraźnie wskazał, że bierze pod uwagę przydatność spornego oznaczenia także na przyszłość, z uwagi na interes pozostałych podmiotów uczestniczących w obrocie. Cecha konkretnej opisowości realizuje się w spornym oznaczeniu GRZANIEC poprzez wskazanie, iż napój należy spożywać po podgrzaniu, a zatem ma tu miejsce powołanie się na konkretne cechy towaru. Rozumienie to wzmacnia także fakt, że napój zawiera przyprawy korzenne, używane ze względu na ich rozgrzewające właściwości. Nazwa GRZANIEC nie może być zatem uznana za aluzyjną, bowiem informacja o cechach towaru jest przekazywana jednoznacznie. Mając na uwadze powyższe Sąd I instancji uznał, że zarzuty dotyczące błędnej wykładni art. 7 u.z.t. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. i błędnej oceny zdolności rejestrowej znaku towarowego GRZANIEC oraz zarzuty naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez całkowicie swobodne ustalenie znaczenia słowa "grzaniec" nie zasługują na uwzględnienie. Odnośnie zarzutu błędnej wykładni zakazu z art. 8 pkt. 3 u.z.t. i błędnej oceny zdolności rejestrowej słowa "grzaniec" dla napojów bezalkoholowych, Sąd podzielił stanowisko organu, iż skoro oznaczenie GRZANIEC informuje odbiorców m.in. o tym, że napój jest sporządzany na bazie piwa lub wina, to w stosunku do napojów bezalkoholowych takie oznaczenie można uznać mylące. WSA podzielił stanowisko wnioskodawcy, że oznaczenie słowne GRZANIEC ma opisowy charakter wobec obu kategorii towarów, dla których zostało zarejestrowane gdyż napój na bazie piwa lub wina z dodatkiem przypraw korzennych spożywany po podgrzaniu może stanowić i napój niskoalkoholowy i napój piwno - miodowy. Potwierdzeniem ogólnoinformacyjnego charakteru napoju typu grzaniec jest wielość występujących na rynku produktów tego typu, pochodzących od różnych producentów, np. Grzaniec Staropolski, Grzaniec Królewski, Grzaniec Alpejski, Grzaniec Kresowy. W odniesieniu zaś do zarzutu błędnej wykładni poglądów doktryny, co do wtórnej zdolności odróżniającej znaku towarowego i w konsekwencji błędnej oceny wtórnej zdolności odróżniającej unieważnionego znaku towarowego na gruncie art. 7 u.z.t. Sąd podniósł, że organ zasadnie przyjął, iż używania oznaczenia słownego GRZANIEC nie można w żaden sposób utożsamiać z wprowadzaniem do obrotu produktu o nazwie Grzaniec Galicyjski. WSA zaakceptował stanowisko Urzędu Patentowego, że złożone przez skarżącą dowody dotyczące używania znaku towarowego Grzaniec Galicyjski nie mogły być traktowane jako dowody na okoliczność nabycia wtórnej zdolności odróżniającej przez sporne oznaczenie słowne GRZANIEC. W ocenie Sądu I instancji, zasadnie organ nie podzielił stanowiska skarżącej co do renomowanego charakteru spornego znaku towarowego bowiem twierdzenia w tym zakresie nie zostały poparte żadnymi dowodami, zaś materiały przedstawione na tę okoliczność dotyczyły innego znaku towarowego "Grzaniec Galicyjski" R-115252. Nieuzasadnione jest stanowisko, jakoby domniemana popularność i renoma znaku "Grzaniec Galicyjski" przenosiła się również na renomę znaku spornego. II Skargę kasacyjną złożyła P. W. I. V. Sp. z o.o. Wyrok zaskarżyła w całości. Wniosła o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Powołując się na art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.) zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: I. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1. naruszenie art. 3 § 1 p.p.s.a. i art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.; dalej: p.u.s.a.) oraz art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1 oraz 107 § 1 k.p.a., przejawiające się w tym, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie dostrzegł naruszenia przepisów postępowania administracyjnego przez Urząd Patentowy RP, przejawiającego się w szczególności w całkowicie swobodnym i niemającym oparcia w materiale dowodowym ustaleniu znaczenia słowa "grzaniec", pominięciu braku odniesienia się do innych definicji stojących w sprzeczności z definicją przyjętą przez Urząd Patentowy, w konsekwencji - WSA akceptując definicję słowa "grzaniec" ustaloną przez Urząd Patentowy oparł swoje rozstrzygnięcie na błędnych ustaleniach faktycznych; 2. naruszenie art. 3 § 1 i art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez oparcie rozstrzygnięcia w odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 7 i art. 8 pkt 3 ustawy o znakach towarowych na wadliwych ustaleniach faktycznych odnośnie znaczenia słowa "grzaniec", zaniechaniu odniesienia się do różnic w przedstawianych definicjach tego słowa, jak również nieodniesieniu się do zarzutu braku w decyzji Urzędu uzasadnienia, dlaczego Urząd uznał oznaczenie "grzaniec" za opisowe dla pozostałych towarów z klasy 33 (napoje niskoalkoholowe i napoje piwno-miodowe inne niż napój na bazie wina lub piwo z dodatkiem przypraw korzennych spożywany po uprzednim podgrzaniu), przyjęcie przez WSA jako podstawy rozstrzygnięcia stanu faktycznego, który Urząd Patentowy RP ustalił bez wyczerpującego zebrania, rozpatrzenia całego materiału dowodowego i bez jego właściwej oceny; 3. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) p.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie skargi pomimo naruszenia przepisów postępowania przez Urząd Patentowy RP w toku postępowania administracyjnego i nieuwzględnienia całego materiału dowodowego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy; co mogło mieć istotny wpływ na wynik oceny dokonanej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny i skutkować błędnym uznaniem, że Urząd Patentowy RP nie naruszył art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a., w szczególności poprzez całkowicie swobodne ustalenie znaczenia słowa "grzaniec", a w konsekwencji skutkowało nieustaleniem przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, że ocena jego zdolności ochronnej była przedwczesna wobec naruszeń przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. II. naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, tj.: - naruszenie art. 48 w zw. z art. 47 ust. 1 i 1a ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 10, poz. 68 ze zm.), poprzez błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że wpis wyrobu na listę produktów tradycyjnych potwierdza stosowanie dla tego wyrobu nazwy pod jaką został wpisany na listę, pomimo iż podstawą wpisu jest wyłącznie posiadanie przez wyrób jakości lub wyjątkowych cech i właściwości wynikających ze stosowania tradycyjnych metod produkcji, stanowiących element dziedzictwa kulturowego regionu, w którym są wytwarzane, oraz będących elementem tożsamości społeczności lokalnej, a nie tradycyjnej nazwy (art. 47 ust. 1), jak również niezastosowanie - nieuwzględnienie, że nazwa produktu tradycyjnego umieszczona na liście produktów tradycyjnych nie podlega ochronie wynikającej z tej ustawy (art. 48). W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że ocena zdolności rejestrowej znaku towarowego powinna być dokonywana według stanu na dzień 4 listopada 1993 r., a więc w świetle stanu faktycznego, który istniał prawie 20 lat przed wydaniem zaskarżonego wyroku Sądu I instancji. W sytuacji unieważnienia znaku towarowego po takim okresie, należy wymagać niezbitych dowodów zaistnienia przed 20 latami okoliczności uzasadniających takie unieważnienie. Sąd I instancji przyjął za organem, iż definicja słowa "grzaniec" jako "napój na bazie wina lub piwo z dodatkiem przypraw korzennych spożywany po uprzednim podgrzaniu" znajduje oparcie w dowodach w postaci: słowników, opinii językowej prof. dr hab. [...] dotyczącej znaczenia i charakteru słowa "grzaniec", w dzienniku "Słowo Polskie" z 31 marca 1998 r., w czasopiśmie "Łabuź" z maja 1993 r., zaś żaden ze słowników, ani też powołana opinia nie pochodzą sprzed daty zgłoszenia przedmiotowego znaku. Sąd I instancji nie odniósł się i nie ocenił rozbieżności w definiowaniu słowa "grzaniec". Bez precyzyjnego ustalenia, czy słowo "grzaniec" miało jakieś znaczenie w dacie zgłoszenia znaku i jakie to znaczenie było, a także bez wskazania na podstawie jakich konkretnie dowodów organ i Sąd I instancji je ustaliły i dlaczego nie uwzględniły innych dowodów, które wskazywały na inne znaczenie tego słowa, nie można było merytorycznie ocenić zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego, a w konsekwencji niedopuszczalne było potwierdzenie tej oceny przez WSA. Dokonana ocena zdolności ochronnej przedmiotowego znaku towarowego była zatem przedwczesna z uwagi na wady postępowania i decyzji organu. Również wpis na Listę Produktów Tradycyjnych "Grzańca Marcina z Urzędowa" nie ma znaczenia w sprawie, gdyż wpis taki chroni recepturę a nie nazwę i dokonany został w 2006 r. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, zatem podlega oddaleniu. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach zakreślonych zarzutami skargi kasacyjnej. W sprawie niniejszej mimo sformułowania aż trzech zarzutów kasacyjnych, w istocie rzeczy kasator kwestionuje prawidłowość ustalenia znaczenia słowa "grzaniec" i przypisania mu znaczenia opisowego, co do innych niż wino lub piwo napojów niskoalkoholowych i napojów piwno-miodowych. Oceniając omawiane zarzuty kasacyjne wskazać należy, że w aktach znajdują się dwie opinie językoznawców prof. [...] z 2004 r. oraz prof. [...] z 2003 r. w przedmiocie znaczenia i charakteru słowa "grzaniec". Z obu niezależnych od siebie opinii wynika, że "grzaniec" jest zwyczajową nazwą przede wszystkim napojów z grzanego wina lub grzanego piwa. Słowo to w słownikach pojawiło się w 1996 r. ("Słownik polszczyzny potocznej" PWN J. Anusiewicza i J. Skawińskiego, "Słownik współczesnego języka polskiego" red. B. Dunaja, Warszawa 1996), a następnie w kolejnych późniejszych słownikach, np. "Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny" red. H. Zgółkowej, Poznań 1997, "Inny słownik języka polskiego" PWN red. M. Bańko Warszawa 2003. We wszystkich podanych słownikach grzaniec definiowany jest jako napój z grzanego wina lub piwa z dodatkiem przypraw korzennych. Prof. [...] wyjaśniła, że zanim słowo "grzaniec" zostało odnotowane w słownikach musiało upowszechnić się jego używanie, co zdaniem opiniującej miało miejsce w latach siedemdziesiątych. Anusiewicz i Skawiński umieszczając je w swoim słowniku powołali się na użycie słowa "grzaniec" w publikacji prasowej z 1988 r. oraz z maja 1993 r. Z powołanego materiału dowodowego wynika ponadto, że słowo "grzaniec" pojawiło się najpierw w języku potocznym w latach siedemdziesiątych, a następnie trafiło do języka pisanego w latach osiemdziesiątych, zaś w ślad za tym, w latach dziewięćdziesiątych trafiło do różnych słowników języka polskiego, zawsze oznaczając napój alkoholowy, grzany z dodatkiem przypraw rozgrzewających (korzennych), najczęściej przygotowany z wina, rzadziej z piwa. Z opinii językoznawcy wynika, że słowo "grzaniec" zawiera treść informacyjną, iż chodzi o napój grzany, podobnie jak słowo "parowiec" zawiera treść informacyjną, że chodzi o statek parowy. W świetle powyższego materiału dowodowego Naczelny Sąd Administracyjny uznał za całkowicie nieuzasadnione zarzuty kasacyjne dotyczące dowolnego i wadliwego ustalenia znaczenia słowa "grzaniec". Organ trafnie ustalił, a Sąd I instancji zasadnie ustalenie to zaakceptował, że "grzaniec" jest określeniem opisowym dla napojów alkoholowych (niskoalkoholowych) przede wszystkim na bazie wina lub piwa, lub napojów piwno-miodowych. Słowo "grzaniec" informuje, że chodzi o napój alkoholowy spożywany po uprzednim podgrzaniu. Kwestionowanie powyższego znaczenia słowa "grzaniec" przez uprawnionego jest całkowicie gołosłowne. W tym stanie rzeczy uznać należy, że zarzuty kasacyjne dotyczące naruszenia art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 8, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. są nieuzasadnione, gdyż Sąd I instancji prawidłowo przeprowadził kontrolę działalności Urzędu Patentowego i nie naruszył prawa uznając, że organ w sposób właściwy zgromadził i ocenił materiał dowodowy oraz poczynił na jego podstawie prawidłowe ustalenia, co do opisowego charakteru oznaczenia słowa "grzaniec" dla wszelkich napojów niskoalkoholowych i piwno-miodowych. Zauważyć należy, że dokładna receptura grzańca, tj. okoliczność czy jest on zrobiony z wina, piwa czy innego napoju niskoalkoholowego nie ma żadnego znaczenia, bowiem słowo "grzaniec" zawiera w sobie informację, że chodzi o napój zawierający alkohol, podawany po podgrzaniu i dla takich właśnie napojów został zarejestrowany sporny znak towarowy GRZANIEC. Nietrafny jest także zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 48 w zw. z art. 47 ust. 1 i 1a ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych, polegającą na uznaniu, że wpis wyrobu na Listę Produktów Tradycyjnych potwierdza stosowanie dla tego wyrobu od 25 lat nazwy, pod jaką został wpisany na listę. Wnioskodawczyni faktycznie, jako jeden z argumentów wskazujących na używanie od wielu lat słowa "grzaniec" jako nazwy rodzajowej, wskazała na wpisanie "Grzańca Marcina z Urzędowa" na Listę Produktów Tradycyjnych. Jednak organ w ogóle nie oparł na tym fakcie swojej argumentacji, co do opisowego charakteru słowa "grzaniec". Sąd I instancji nie dokonywał wykładni art. 47 ust. 1 i 1a oraz art. 48 ustawy o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych, natomiast w swej argumentacji zawartej w uzasadnieniu wyroku niezbyt fortunnie odwołał się do wpisu "Grzańca Marcina z Urzędowa" na Listę Produktów Tradycyjnych, stwierdzając, że wpis "nie wyklucza" staropolskiego źródła słowa "grzaniec". WSA nie stwierdził jednak, co zdaje się zarzucać kasator, że w świetle treści powołanych przepisów, wpis produktu o określonej nazwie świadczy o długotrwałym używaniu tej nazwy. Zauważyć należy, że kwestionowana argumentacja WSA nie miała żadnego wpływu na wynik sprawy, bowiem Sąd obszernie, wnikliwie i prawidłowo wyjaśnił, dlaczego słowo "grzaniec", jako oznaczenie o charakterze opisowym, nie ma zdolności odróżniającej dla napojów niskoalkoholowych i piwno-miodowych oraz wprowadza w błąd, gdy chodzi o napoje bezalkoholowe. Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło