VI SA/Wa 1570/12
WyrokWSA w Warszawie2013-03-15
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Małgorzata Grzelak, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy rejestracja znaku towarowego Vm VERA MONI narusza prawa wyłączne do wcześniejszego znaku towarowego Vera Mont, ze względu na podobieństwo oznaczeń i jednorodzajowość towarów, co może wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Urząd Patentowy prawidłowo stwierdził jednorodzajowość towarów (ubrania i wyroby przemysłu odzieżowego) oraz podobieństwo znaków towarowych Vera Mont i Vm VERA MONI w płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej. Podobieństwo to, w połączeniu z jednorodzajowością towarów, stwarza ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów, co uzasadnia unieważnienie prawa z rejestracji późniejszego znaku.Stan faktyczny
Wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego Vm VERA MONI złożono z powodu jego podobieństwa do wcześniejszego znaku Vera Mont, używanego do oznaczania odzieży. Wnioskodawca twierdził, że oba znaki są podobne wizualnie i fonetycznie, a towary, które oznaczają, są jednorodzajowe, co może wprowadzać w błąd konsumentów. Urząd Patentowy uznał te argumenty i unieważnił prawo do znaku Vm VERA MONI. Skarżący T. L. (uprawniony do znaku Vm VERA MONI) kwestionował tę decyzję, zarzucając błędy w ocenie podobieństwa znaków i towarów oraz wadliwość postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę T. L. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] grudnia 2003 r.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant ref. staż. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 marca 2013 r. sprawy ze skargi T. L. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2003 r. nr Sp. [...] w przedmiocie unieważnienia prawa z rejestracji znaku towarowego oddala skargę
W dniu [...] stycznia 2000 r. Urząd Patentowy RP zarejestrował na rzecz Firmy Konfekcyjnej L. T. słowno-graficzny znak towarowy [...], z pierwszeństwem od dnia [...] stycznia 1997 r. przeznaczony do oznaczania towarów w klasie 25, mianowicie "wyrobów przemysłu odzieżowego – bluzek, spodni, sukienek, kostiumów damskich, spódnic, szortów, kurtek".
Pismem z dnia 12 kwietnia 2002 r. W. H. Niemcy złożył do Urzędu Patentowego RP wniosek o unieważnienie ww. prawa z rejestracji znaku towarowego VERA MONI (dalej powoływanego także jako: sporny znak) na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5 z 1985 r., poz. 17 ze zm.) w związku z art. 164 i art. 315 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. prawo własności przemysłowej (Dz. U. Nr 49 z 2001 r., poz. 508 p.w.p.).
W uzasadnieniu wniosku wskazano, że decyzja z dnia [...] stycznia 2000 r. o zarejestrowaniu spornego znaku zapadła mimo przyznania firmie W. H. od dnia [...] października 1986 r. praw wyłącznych do znaku towarowego słowno-graficznego Vera Mont na mocy decyzji o jego rejestracji za numerem [...], w odniesieniu do "ubrań", w klasie 25. Zdaniem wnioskodawcy rejestracja znaku towarowego [...] nastąpiła z naruszeniem przepisów art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, a więc z naruszeniem jego praw wyłącznych, z czego wywodzi swój interes prawny wymagany przy składaniu wniosku o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego.
Zdaniem wnioskodawcy bezsporne jest, że znak towarowy Vm VERA MONI przeznaczony został do oznaczania takich samych, bądź tego samego rodzaju towarów co znak towarowy Vera Mont zarejestrowany z wcześniejszym pierwszeństwem, tj. ubrań.
Firma W. H. uważa również, że bezsporne jest podobieństwo oznaczeń Vera Mont i Vm VERA MONI, przy czym podobieństwo to jest tego rodzaju, że grozi wprowadzeniem w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
Obydwa porównywane znaki towarowe to jedynie napisy wykonane niestandardową czcionką, pozbawione odrębnych elementów graficznych, które zazwyczaj stanowią dodatkowe wyróżniki znaków. Zatem w tym przypadku o odróżnialności oznaczeń decydują przede wszystkim słowa, a następnie sposób ich rozmieszczenia na etykiecie, w tym przypadku na metce na ubraniu.
Wnioskodawca akcentuje, że jego znak to dwa słowa, Vera Mont (dalej powoływany też jako: znak przeciwstawiony), zapisane pogrubioną czcionką w kolorze czarnym, w jednej linii poziomej. Dla polskiego odbiorcy oznaczenie Vera Mont jest z pewnością oznaczeniem o charakterze fantazyjnym, pochodzenia zagranicznego co w płaszczyźnie wizualnej dodatkowo podkreśla niepolska litera "V" w pierwszym słowie znaku.
Znak towarowy Firmy Konfekcyjnej L. T. to również dwa słowa, VERA MONI, oraz litery Vm stanowiące monogram właściwego oznaczenia, ale także oznaczenia przeciwstawionego. Pierwsze słowo znaku VERA MONI, tj. VERA, jest identyczne jak w znaku wnioskodawcy, natomiast drugie słowo, MONI, różni się od słowa Mont jedynie ostatnią literą. Tak niewielka różnica, zwłaszcza w płaszczyźnie wizualnej, może być przez nabywcę nawet niedostrzeżona. Mało czytelne są także litery Vm w kolorze srebrnym nałożone na wyraźnie wyeksponowane w kolorze czarnym pogrubione słowa VERA MONI, które tak jak i w znaku wnioskodawcy tworzą linię poziomą.
Wyroby opatrzone znakiem towarowym Vera Mont są od lat obecne na polskim rynku odzieżowym i osoba prowadząca firmę konfekcyjną, tworząca nowy znak towarowy, powinna przeprowadzić odpowiednie rozpoznanie, aby swoimi działaniami nie naruszyć praw przysługujących osobom trzecim. Zdaniem wnioskodawcy zbieżność nazwy VERA MONI z nazwą Vera Mont jest zbyt duża, aby mogła być przypadkowa, zwłaszcza że nazwa VERA MONI sugeruje jej niepolskie pochodzenie, natomiast właścicielem znaku towarowego jest firma polska z siedzibą w K.
Wnioskodawca uważa ponadto, że znak towarowy Vm VERA MONI może być uznany za nową odmianę jego znanego już znaku, a co za tym idzie istnieje dodatkowe realne zagrożenie, że nabywca produktów mylnie oceni ich źródło pochodzenia.
Zdaniem wnioskodawcy dopuszczenie do funkcjonowania w obrocie na polskim rynku oprócz ubrań opatrzonych jego znakiem towarowym Vera Mont także ubrań opatrzonych znakiem Vm VERA MONI zaprzecza istocie instytucji znaku towarowego, wnosi zatem o zmianę tego stanu.
W związku z powyższym strona uważa, że rejestracja znaku towarowego [...] nastąpiła z naruszeniem przepisów art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (u.z.t.) ponieważ zachodziły kumulatywnie wszystkie trzy przesłanki niezbędne do jego zastosowania, tj. jednorodzajowość towarów, podobieństwo znaków towarowych oraz niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
W odpowiedzi na powyższy wniosek uprawniony ze spornego znaku nie zgodził się z zarzutem, iż prawa z rejestracji zostały udzielone z naruszeniem art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Wskazał, że Urząd Patentowy, podczas procedury badawczej przed rejestracją podmiotowego znaku, dokonał analizy zgłoszonych i zarejestrowanych wcześniej znaków. Jest pewnym, że dokonał również studium porównawczego znaku zgłoszonego do zarejestrowanego znaku [...] i słusznie nie dostrzegł kolizji.
Znak słowno-graficzny Vera Mont, pisany jest pismem stylizowanym o grafice zbliżonej do "antykwa z szeryfami", gdzie litery inicjałowe są majuskułami, zaś pozostałe litery są minuskułami. Znak słowno-graficzny Vm VERA MONI składa się z dominującego symbolu "Vm" pisanego pismem o grafice zbliżonej do "platin", przy czym litera "V" jest majuskułą, zaś litera "m" jest minuskułą. W tej dominancie znaku wkomponowane są słowa "VERA MONI" pisane pismem o kroju zbliżonym do "microgramma rozciągnista", literami majuskułowymi. Dominanta znaku całkowicie wyróżnia się od zawartych słów, co szczególnie uwypukla kompozycje barw: srebrny popiel, błyszczący, zwracający uwagę odbiorcy, i czarna barwa wypełniająca zarys słów "VERA MONI".
Reasumując uprawniony stwierdził, iż porównanie grafiki obu znaków wykazuje zasadnicze różnice w odbiorze, i w sposób nie mylący pozwala odróżnić pochodzenie towarów.
Zatem, zgodnie z praktyką Urzędu, mogą być zarejestrowane dwa znaki zawierające człon wspólny (w tym przypadku jest to słowo: "VERA") brzmiące identycznie, lecz inne pojęciowo.
Znak wnioskodawcy określa pojęcie "prawdziwa góra, prawdziwy szczyt" w odniesieniu zapewne do reklamowanych w ten sposób szczytowych zaletach wytworu. Z kolei sporny znak stanowi zestawienie inicjałów i skrótów imion żeńskich "V-VERA" - Weronika i "M-MONI" - Monika, imion w grupie odbiorczyń, dla których skierowane są wyroby, doskonale znanych.
Inne też są akustyczne odczucia przy słuchowym odbiorze znaków. Trzysylabowy znak Vera Mont, ma twarde zgłoski, dźwięczne, skierowane raczej dla męskiego odbiorcy. Natomiast sześciosylabowy znak Vm VERA MONI, ma bardzo miękki, melodyjny wydźwięk, kojarzący się raczej z damskim odbiorcą i z damskimi towarami.
Przechodząc zatem do porównania towarów, dla oznaczenia których przeznaczone są oba znaki, to znak wnioskodawcy przeznaczony jest do oznaczania "ubrań". W pojęciu powszechnego odbiorcy "ubraniem" jest męski garnitur, nawet nie zestaw: spodnie-marynarka. Domniemywać należy, że tylko takie towary, a więc męskie garnitury, są oznakowane przedmiotowym znakiem. Oznakowywanie innych wyrobów branży odzieżowej tym znakiem wychodzi poza zakres ochrony.
Uprawniony ma znak towarowy zarejestrowany dla oznakowania wyrobów przemysłu odzieżowego tzn. bluzek, spodni, sukienek, kostiumów damskich, spódnic, szortów, kurtek, a więc wyłącznie dla konfekcji damskiej. W warunkach polskich rynek "ubrań" męskich oraz konfekcji damskiej jest wyraźnie rozdzielony, nawet w jednym sklepie.
Reasumując powyższe argumenty uprawniony stwierdził, że znak towarowy [...] został zarejestrowany zgodnie z wymaganiami ustawy o znakach towarowych a więc wniosek o unieważnienie jego rejestracji jest bezzasadny.
Decyzją z dnia [...] grudnia 2003 r. Nr [...]Urząd Patentowy RP w trybie postępowania spornego na podstawie art. 164 p.w.p., art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. w związku z art. 315 ust. 3 oraz z art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej unieważnił prawo z rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego Vm VERA MONI nr [...] oraz przyznał W. H.. Niemcy od T. L. Firma Konfekcyjna, K. zwrot kosztów postępowania w kwocie 900 zł (słownie: dziewięćset złotych).
W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że wnioskodawca wywodzi interes prawny z faktu rejestracji na rzecz uprawnionej znaku towarowego Vm VERA MONI do oznaczania w kl. 25 wyrobów przemysłu odzieżowego - bluzek, spodni, sukienek, kostiumów damskich, spódnic, szortów, kurtek, mimo wcześniejszej rejestracji na rzecz wnioskodawcy znaku Vera Mont nr [...] do oznaczania ubrań w kl. 25, zatem rejestracja znaku Vm VERA MONI narusza prawa wyłączne wnioskodawcy do znaku VERA MONT.
Zdaniem organu, interes prawny po stronie wnioskodawcy, o którym mowa w art. 164 p.w.p. niewątpliwie istnieje, ponieważ na jego rzecz został zarejestrowany wcześniejszy znak Vera Mont a następnie na rzecz uprawnionej znak Vm VERA MONI, natomiast art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. stanowi, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Ponieważ zdaniem wnioskodawcy rejestracja późniejszego znaku nastąpiła z naruszeniem art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., dlatego, w ocenie urzędu wnioskodawca ma interes do weryfikacji w trybie spornym zasadności rejestracji znaku z późniejszym pierwszeństwem.
Zdaniem Urzędu Patentowego RP, w niniejszej sprawie do oceny zdolności rejestracyjnej znaku towarowego Vm VERA MONI mają zastosowanie na mocy art. 315 ust. 3 p.w.p. przepisy ustawy o znakach towarowych z 1985 r. ponieważ ten znak został zgłoszony do rejestracji pod rządami ustawy u.z.t.
W ocenie organu towary do oznaczania których służą oba znaki są jednorodzajowe w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t.
W tym zakresie Urząd Patentowy wskazał, iż znak wnioskodawcy Vera Mont został zarejestrowany do oznaczania ubrań.
Według słownika języka polskiego, PWN, Warszawa 1981 r. "ubranie" to obok garnituru męskiego wszystko to co służy do okrycia ludzkiego ciała, czyli odzież. Jest to więc pojecie ogólne, które zawiera w sobie towary, do oznaczania których został zarejestrowany sporny znak tj.: bluzki, spodnie, sukienki, kostiumy damskie, spódnice, szorty, kurtki itp.
W odniesieniu do oceny podobieństwa obu znaków Urząd stwierdził, że podobieństwo należy ocenić w trzech płaszczyznach: fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej. Oba porównywane znaki są słowno-graficzne, przy czym grafika obu znaków przejawia się w kroju i wielkości liter. Napis Vera Mont zawiera duże, drukowane litery V i M pozostałe litery są małe.
Z kolei znak Vm VERA MONI zapisany jest pogrubionymi, dużymi, drukowanymi, czarnymi literami VERA MONI a na ten napis nałożony jest monogram/inicjały Vm w postaci dużej drukowanej litery V i małej drukowanej litery m, obie litery w kolorze srebrzysto - popielatym.
Ponieważ krój czcionek w obu znakach jest standardowy, oba znaki są podobne w płaszczyźnie wizualnej a to podobieństwo pogłębia fakt, że w znaku wnioskodawcy litery V i M są bardziej widoczne ze względu na wielkość czcionki a w spornym znaku widnieje monogram/inicjał Vm.
Porównywane znaki Vera Mont i Vm VERA MONI są podobne w płaszczyźnie fonetycznej, ponieważ monogram Vm jest nałożony na pogrubiony napis VERA MONI, przy czym ten napis różni się od napisu Vera Mont ostatnią literą drugiego słowa - i/t.
Dla większości polskich odbiorców znaki Vera Mont i Vm VERA MONI nie posiadają płaszczyzny znaczeniowej - są fantazyjne, teza uprawnionej, że jej znak Vm VERA MONI będzie się kojarzyć odbiorcom z imionami Weronika, Monika a znak wnioskodawcy Vera Mont z określeniami "prawdziwa góra / prawdziwy szczyt" nie została przez uprawnioną uprawdopodobnioną.
Zdaniem Urzędu Patentowego RP, jednorodzajowość towarów porównywanych znaków oraz ich podobieństwo wizualne i fonetyczne powodują, że te znaki są podobne do siebie w takim stopniu, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego znak uprawnionej mógłby wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, zatem rejestracja tego znaku nastąpiła z naruszeniem art. 9 ust. 1 pkt. 1 u.z.t.
Przedstawiony przez uprawnioną wydruk z bazy komputerowej zarejestrowanych znaków towarowych mających świadczyć o rejestracji znaków podobnych do siebie jest nieprzydatny do rozważań na temat podobieństwa znaków Vera Mont i Vm VERA MONI, ponieważ np. w kl. 25 obok towarów jednorodzajowych są towary niejednorodzajowe np.: pieluszki dla dzieci z materiałów tekstylnych i buty piłkarskie a niezależnie od tego każdy przypadek należy traktować indywidualnie uwzględniając wszelkie okoliczności mające wpływ na ocenę podobieństwa / braku podobieństwa porównywanych znaków i przy uwzględnieniu doktryny oraz orzecznictwa.
Również podniesiona przez uprawnioną okoliczność, że jej znak jest nakładany na odzież dla szerokiej publiczności a znak wnioskodawcy na odzież ekskluzywną / drogą (pełnomocnik wnioskodawcy potwierdził tę okoliczność na rozprawie) nie może w rozważającym tutaj przypadku świadczyć o braku podobieństwa porównywanych znaków w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., ponieważ znak wnioskodawcy nie został zarejestrowany tylko do oznaczenia ubrań EKSKLUZYWNYCH lecz ubrań w ogólności, zatem prawo z rejestracji rozciąga się również na ubrania tańsze i nie można niejako z góry wykluczyć możliwość wprowadzania na polski rynek pod znakiem wnioskodawcy odzieży tańszej a z drugiej strony klienci zamożni odwiedzają również sklepy z tańszą odzieżą i odwrotnie, zatem obecność na rynku odzieży tańszej oznaczonej spornym znakiem może szkodzić wizerunkowi / renomie znaku wnioskodawcy.
Wysokość kwoty zwrotu kosztów postępowania dla wnioskodawcy od uprawnionej ustalono na podstawie rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz opłat za czynności radców prawnych z dnia 12 grudnia 1997 r. (Dz. U. Nr 154 poz. 1013 ze zm.)
W skardze do Sądu na powyższą decyzję T. L. zarzucił ww. rozstrzygnięciu naruszenie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. W uzasadnieniu wskazał, że uzasadniając podobieństwo grafiki znaków Urząd wykazał, zasadnicze właśnie różnice w grafice tych znaków. Uznano, że krój czcionek w obu znakach jest standardowy. Zdaniem strony, można się z tym zgodzić, jeśli za standard uznać znormalizowanie krojów czcionki. Natomiast według wydawnictwa "Litery -173 kroje pisma" Wyd. Le Petit Cafe. Kołobrzeg, znak towarowy Vera Mont pisany jest pismem o kroju liter nazwanym jako "antykwa", przy czym V i M są majuskułami, pozostałe minuskułami, zaś w znaku towarowym Vm VERA MONI litery Vm pisane są pismem fantazyjnym, nie znormalizowanym, przy czym "V" jest majuskułą, a "m" minuskułą, zaś litery słowa "VERA MONI" pisane są majuskułowymi literami o kroju "Grotesk". Podręcznik ten, skoro wyróżnia krój liter, udowadnia, że napisy w obu znakach są różne.
Zdaniem skarżącego, nie do przyjęcia jest teza Urzędu, uznająca podobieństwo znaków w płaszczyźnie fonetycznej: "monogram Vm jest nałożony na pogrubiony napis VERA MONI, przy czym ten napis różni się od napisu Vera Mont ostatnią literą słowa i/t".
W ocenie skarżącego Urząd wyraźnie pomylił płaszczyznę graficzną znaku z płaszczyzną fonetyczną. Wykazując różnice w płaszczyźnie fonetycznej należy przyjąć melodykę tego znaku, ilość sylab i akcenty.
Dla znaku "Vm VERA MONI" płaszczyzna fonetyczna to: fáł/ém/wéra/móni. Jest to sześć sylab, z których cztery są akcentowane z miękką końcówką zdania. Natomiast znak wnioskodawcy "Vera Mont" w płaszczyźnie fonetycznej brzmi: wéra/mónt. Są to trzy sylaby z dwoma akcentami, brzmiące twardo.
Z powyższego wynika, w ocenie strony, że oba te znaki również w sferze fonetycznej są różne, niewprowadzające odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów.
Podczas rozprawy wykazano, że istnieje wiele podobnie brzmiących znaków towarowych, różniących się jedną literą, do oznakowania tych samych towarów.
Stwierdzenie Urzędu, że przy rejestracji bardzo podobnych znaków dla oznakowania towarów tego samego rodzaju należy każdy przypadek traktować indywidualnie, jest zdaniem skarżącego, odrzuceniem tej tezy jako niewygodnej dla umotywowania własnej decyzji. Przykładem takiej rejestracji są znaki ZARA i ZAPA, gdzie mimo różnicy jednej litery w znaku zarejestrowano te znaki dla tych samych towarów.
Zdaniem skarżącego, przyznany w pkt 2 orzeczenia zwrot kosztów postępowania od skarżącego, na rzecz W. H. narusza prawa osobiste skarżącego, gdyż nabył prawo do spornego znaku w dobrej wierze i nie ma podstaw do ponoszenia przez niego kosztów niniejszego postępowania spornego.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
W toku niniejszego postępowania sądowoadministracyjnego, postanowieniem z dnia 22 września 2005 r. Sąd zawiesił postępowanie na podstawie art. 125 § 1 p.p.s.a. Następnie po ustaniu przesłanek zawieszenia, postanowieniem z 8 sierpnia 2012 r. Sąd podjął zawieszone postępowanie (K.219).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga T. L. nie zasługuje na uwzględnienie.
Przed przystąpieniem do merytorycznej oceny prawidłowości zaskarżonej decyzji w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów i wniosków skarżącego zgłoszonych w piśmie z dnia 11 marca 2013 r. a także sformułowanych w załączniku do protokołu rozprawy, która odbyła się przed tutejszym Sądem w dniu 15 marca 2013 r.
T. L. zarzuca, że Sąd nie doręczył mu odpisu postanowienia o podjęciu zawieszonego postępowania sądowego a o podjęciu niniejszego postępowania skarżący dowiedział się dopiero na rozprawie w dniu 15 marca 2013 r. Ponadto skarżący zarzuca wadliwość zawiadomienia o terminie rozprawy wyznaczonej na 15 marca 2013 r. gdyż - jak wskazuje - Sąd nie podał dokładnie celu posiedzenia. Zdaniem skarżącego, powyższe okoliczności przeczą standardom demokratycznego państwa prawa oraz pozbawiają skarżącego możliwości skutecznej obrony. W związku z powyższym wniósł o odroczenie rozprawy.
Odnosząc się do powyższych zarzutów należy stwierdzić, że nie są one zasadne gdyż opierają się na nieprawdziwych założeniach poczynionych przez skarżącego. Skarżącemu umknęło, że w dniu 22 sierpnia 2012 r. (z.p.o. - k. 229 akt sądowych) pracownik skarżącego B. W. pokwitowała odbiór odpisu postanowienia tutejszego Sądu z dnia 8 sierpnia 2012 r. o podjęciu niniejszego postępowania sądowego (postanowienie k. 219 akt sądowych) wraz z pismem informującym o prowadzeniu sprawy pod nową sygnaturą tj. VI SA/Wa 1570/12 zamiast dotychczasowej VI SA/Wa 1075/05 (v. pismo przewodnie k. 223). Według Sądu, każde z zawiadomień o wyznaczeniu terminu rozprawy - w tym zawiadomienie na dzień 15 marca 2013 r. - zostały sporządzone z uwzględnieniem art. 93 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym gdyż oznaczono w nich: imię i nazwisko zawiadamianego przedsiębiorcy T. L. (będącego jednocześnie skarżącym w niniejszej sprawie) oraz adres zawiadamianego, sąd oraz miejsce i czas posiedzenia, przedmiot sprawy, cel posiedzenia oraz skutki niestawiennictwa (v. zawiadomienie z dnia 19 lutego 2013 r. na rozprawę wyznaczoną na dzień 15 marca 2013 r. - k. 289 akt sądowych). W związku z powyższym brak było podstaw do uwzględnienia wniosku skarżącego o odroczenie rozprawy.
Sąd nie uwzględnił także wniosku skarżącego o zawieszenie niniejszego postępowania sądowego do czasu prawomocnego zakończenia postępowań toczących się przed Urzędem Patentowym w sprawach: [...] (sprawa w przedmiocie wygaśnięcia prawa do znaku Vera Mont) oraz [...] (sprawa w przedmiocie unieważnienia prawa do znaku Vera Mont). Kwestia braku podstaw do zawieszenia niniejszego postępowania sądowego ze względu na toczące się postępowanie w sprawie [...] została przesądzona na gruncie rozpoznawanej sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu tego Sądu z dnia 16 maja 2005 r. sygn. akt II Gz 33/05 - k.116 akt sądowych. Z kolei postępowanie administracyjne w sprawie [...] nie stanowi podstawy do zawieszenia postępowania w sprawie niniejszej gdyż Sąd ocenia legalność decyzji Urzędu Patentowego z dnia [...] grudnia 2003 r. która została wydana na skutek wniosku o unieważnienie złożonego w dniu 12 kwietnia 2002 r., natomiast wniosek o unieważnienie znaku przeciwstawionego został złożony do organu w dniu 7 stycznia 2005 r. Tak więc w chwili złożenia wniosku wszczynającego niniejsze postępowanie administracyjne wnioskodawca mógł powoływać się na swoje prawo do znaku Vera Mont i wywodzić swój interes prawny w postępowaniu w którym domaga się unieważnienia prawa z rejestracji spornego (późniejszego) znaku Vm VERA MONI. Złożenie wniosku do Urzędu Patentowego o unieważnienie znaku przeciwstawionego dopiero po wydaniu zaskarżonej w niniejszym postępowaniu sądowym decyzji nie ma wpływu na ocenę legalności zakwestionowanego rozstrzygnięcia - w tym przypadku decyzji z dnia [...] grudnia 2003 r.
Przechodząc do merytorycznej oceny zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego w pierwszej kolejności przypomnienia wymaga, że przedmiotem rozpoznania jest skarga T. L. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] grudnia 2003 r. nr [...] wydana na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych (u.z.t.) w związku z art. 315 p.w.p. o unieważnieniu prawa z rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego Vm VERA MONI nr [...] udzielonego na rzecz skarżącego z pierwszeństwem od [...] stycznia 1997 r. z uwagi na konfuzyjne podobieństwo ze znakiem towarowym przeciwstawionym słowno - graficznym Vera Mont nr [...], udzielonym z pierwszeństwem od [...] października 1986 r. na rzecz wnoszącej o unieważnienie spornego znaku tj. spółki W. H.. Jednocześnie Urząd uznał, że wnioskodawca wykazał, iż posiada interes prawny w niniejszym postępowaniu administracyjnym.
W myśl art. 315 ust. 1 i 3 ustawy Prawo własności przemysłowej prawa m.in. w zakresie znaków towarowych istniejące w dniu wejścia w życie ustawy (22 sierpnia 2001 r.) pozostają w mocy, a ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa z rejestracji znaku towarowego ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia tego znaku do zarejestrowania. W niniejszej sprawie znak towarowy Vm VERA MONI nr [...] został zgłoszony w dniu od [...] stycznia 1997 r. tj. w okresie obowiązywania ustawy o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5 poz. 17 z 1985 r., dalej "u.z.t." ).
Organ słusznie zatem uznał, że ustawa ta (u.z.t.) będzie stanowić podstawę prawną oceny zdolności rejestrowej przedmiotowego znaku.
Na gruncie rozpatrywanej sprawy wystąpienie w dniu 12 kwietnia 2002 r. przez spółkę W. H. z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy było uzależnione od wykazania interesu prawnego wnioskodawcy, gdyż nastąpiło po upływie 6 miesięcy od ogłoszenia o udzieleniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy [...] - v. art. 164 p.w.p.
Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy w przedmiotowej sprawie zasadnie przyjął, że podmiot składający wniosek o unieważnienie spornego znaku towarowego legitymuje się interesem prawnym we wszczęciu niniejszego postępowania administracyjnego. Interes prawny dotyczy szeroko rozumianej sytuacji prawnej podmiotu prawa, wyznaczonej normami prawnymi różnego rodzaju, z których wynikają jego uprawnienia, obowiązki, korzyści czy wolności prawnie chronione. Zdaniem Sądu, uzasadnienia dla uwzględnienia interesu wnioskodawcy należy upatrywać w przepisach regulujących wolność gospodarczą (art. 20 Konstytucji RP i art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej). Należy podzielić pogląd organu, że późniejsza rejestracja konfuzyjnie podobnego znaku spornego zgłoszonego dla towarów jednorodzajowych znaku spornego i przeciwstawionego powoduje zagrożenie dla interesów wnioskodawcy na rynku.
W niniejszej sprawie, jako podstawę unieważnienia spornego prawa ochronnego wskazano art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Organ był związany tą podstawą, gdyż w postępowaniu spornym Urząd Patentowy RP nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określające na tym etapie sprawę administracyjną (v. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego dnia 18 kwietnia 2007 r. sygn. akt II GSK 350/06 lex nr 322819).
Zgodnie z przywołanym przepisem "niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów".
Zdaniem Sądu, organ prawidłowo przyjął jednorodzajowość towarów oznaczonych spornym i przeciwstawionym znakiem towarowym.
Znak wnioskodawcy Vera Mont został zarejestrowany do oznaczania ubrań natomiast znak sporny Vm VERA MONI do oznaczania w kl. 25 wyrobów przemysłu odzieżowego - bluzek, spodni, sukienek, kostiumów damskich, spódnic, szortów, kurtek. Niewątpliwie "ubranie" to obok garnituru męskiego wszystko to, co służy do okrycia ludzkiego ciała, czyli odzież a więc także bluzki, spodnie , spódnice etc czyli towary dla których został zarejestrowany sporny znak. Nie ma przy tym znaczenia podział na ubrania "męskie" i "damskie". Aby dokonać oceny podobieństwa omawianych towarów należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek tych towarów. Czynniki te obejmują w szczególności charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób używania, podobnie jak to, czy towary te konkurują ze sobą czy też się uzupełniają. Dlatego argumentacja skarżącego, że ubrania dotyczą garniturów męskich, natomiast towary uprawnionej dotyczą konfekcji damskiej nie może być uznana za zasadną dla poparcia stanowiska o braku podobieństwa towarów dla których zarejestrowano znak sporny i przeciwstawiony.
Jeśli chodzi o końcowych konsumentów, dla których przeznaczone są sporne towary, stwierdzić należy, że okoliczność ta nie znajduje się wśród istotnych czynników, gdyż istotnym czynnikiem jest przeznaczenie towarów. Miarodajny krąg odbiorców nie jest więc ograniczony ale obejmuje potencjalnie wszystkich konsumentów.
W literaturze przedmiotu przeważa pogląd, iż ocena czy niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd istnieje, musi być dokonywana w zależności od obu czynników
tj. podobieństwa oznaczeń i jednorodzajowości (podobieństwa) towarów (tak np. U. Promińska, Ustawa o znakach towarowych. Komentarz, Warszawa 1998, M. 'Kępiński, Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe UJ 28/1982). Za łączną oceną całokształtu okoliczności składających się na niebezpieczeństwo omyłek wśród odbiorców (podobieństwo towarów i podobieństwo oznaczeń) przemawia zwłaszcza konieczność uwzględnienia wspólnego dla obu analizowanych pojęć elementu. Elementem tym jest punkt widzenia odbiorcy towaru wyróżnionego znakiem, który to punkt widzenia przesądza zarówno o rozstrzygnięciu w sprawie podobieństwa oznaczeń, jak i podobieństwa towarów. Odbiorca nie rozdziela bowiem obu aspektów zagadnienia dokonując wyboru. Sytuacja jest jasna gdy towary są całkowicie innego rodzaju. Natomiast gdy nie są one całkowicie innego rodzaju tzn. gdy różnice nie są tak duże, aby wykluczały same przez się możliwość wprowadzenia odbiorcy w błąd, to ryzyko pomyłek nie jest wykluczone i dlatego też obok podobieństwa towarów należy badać również podobieństwo oznaczeń. Tylko gdy oba porównywane oznaczenia są takie same, organ może zastanawiać się wyłącznie nad podobieństwem towarów. Jednorodzajowość towarów o której mowa w ustawie o znakach towarowych, nie może być interpretowana jako ich "identyczność". O jednorodzajowości towarów decyduje przede wszystkim to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary wytwarzane są przez to samo przedsiębiorstwo, a jednym z istotnych kryteriów określania przynależności towarów do jednego rodzaju są warunki zbytu towarów (wyrok NSA z 18 listopada 2002 r., sygn. akt II SA 4031/01, M. Prawn. 2003/1/5).
W wyrokach z dnia 1 marca 2005 r. w sprawie T-169/03 oraz z 13 lipca 2004 r. w sprawie T-115/02, Sąd ten wskazał, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje wtedy, gdy odbiorcy mogliby uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo. Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd co do handlowego pochodzenia towarów powinno być oceniane całościowo zgodnie ze sposobem postrzegania danych oznaczeń i towarów lub usług przez właściwy krąg odbiorców oraz przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników występujących w danym przypadku, a zwłaszcza współzależności miedzy podobieństwem oznaczeń a podobieństwem oznaczonych towarów lub usług.
W obu cytowanych orzeczeniach Sąd oceniał zarówno podobieństwo towarów, jak i podobieństwo oznaczeń, uznając że nawet przewaga różnic nad podobieństwami w ocenie podobieństwa towarów nie wyłącza istnienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Jednocześnie Sąd uznał, że nawet niewielkie podobieństwo towarów winno skutkować uznaniem ich za podobne.
W świetle przepisu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść kolizji praw z rejestracji, czy obydwa znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak (tak również: R Skubisz /w:/ Prawo znaków towarowych. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997 r., s. 83). Zgodnie z utrwalonym poglądem doktryny przyjmuje się, iż oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Niemniej dokonując powyższych ustaleń organ nie może nie wziąć pod uwagę - przy ocenie obydwu oznaczeń – siły oddziaływania znaku towarowego na przeciętnego odbiorcę, mając na uwadze to, że im większa zdolność odróżniania (pierwotna lub wtórna), im bardziej znany znak towarowy, tym większy zakres ochrony i tym łatwiej przyjąć, że zachodzi podobieństwo obydwu znaków towarowych.
W świetle orzecznictwa wspólnotowego całościowa ocena podobieństwa na płaszczyźnie wizualnej i znaczeniowej musi być oparta na całościowym oddziaływaniu tych znaków, przy uwzględnieniu, w szczególności ich odróżniających i dominujących elementów (vide: wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C - 251/95, SAB EL BV v. Puma AG, Rudolf Dassler Sport).
Tak więc dokonując oceny ryzyka wprowadzenia w błąd, zawsze musi być ono oceniane całościowo, biorąc pod uwagę wszelkie właściwe dla danej sprawy okoliczności. Ogólna i całościowa analiza ryzyka wprowadzenia w błąd uwarunkowana jest szeregiem współzależności występujących pomiędzy wszystkimi elementami, które należy wziąć pod uwagę w danej sprawie. Niewątpliwie przyjąć należy, iż kwestię wstępną rozstrzyganą przed badaniem podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń winna stanowić ocena jednorodzajowości (podobieństwa) towarów (podobnie: R Skubisz /w:/ Prawo znaków towarów. Komentarz, s. 84).
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają (tak m.in. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T- 388/00 Institut für Lernsysteme v. OHIM, Rec. Str. II 4301, pkt 51). Jak już wspomniano organ prawidłowo ustalił jednorodzajowość towarów. Ponadto; w ocenie Sądu, wbrew zarzutom strony skarżące - Urząd Patentowy RP dokonał prawidłowej oceny podobieństwa porównanych znaków towarowych, oceniając je zarówno w sferze wizualnej, fonetycznej, jak i znaczeniowej. Zgodnie z niekwestionowanym w orzecznictwie i w doktrynie poglądem, przy ocenie podobieństwa przeciwstawionych sobie oznaczeń należy kierować się ogólnym wrażeniem wywoływanym przez porównane znaki, z uwzględnieniem wszystkich elementów podobnych, które zostają utrwalone w pamięci odbiorcy. Znaki towarowe porównuje się całościowo, ze szczególnym uwzględnieniem elementów o charakterze dystynktywnym i dominującym (por. wyrok NSA z 28 marca 2002 r., sygn. akt II SA 2778/01). Jednocześnie w doktrynie podkreśla się, że w przypadku znaków kombinowanych konieczne jest rozważenie podobieństwa wszystkich elementów porównywanych oznaczeń, ale elementy słowne mają charakter decydujący (por. R. Skubisz, Prawo znaków towarowych, Komentarz, Wydawnictwo Prawne 1997 r.)
Obydwa oznaczenia (sporne i przeciwstawione) są fantazyjne.
Są to oznaczenia słowno-graficzne, przy czym grafika obydwu oznaczeń sprowadza się do zastosowania prostej czcionki. Obydwa znaki nie są zapisywane w sposób stylizowany na potrzeby oceny ich podobieństwa graficznego. Ponadto "Vm" w znaku spornym jest napisane jasną czcionką a ponadto stanowi skrót pierwszych liter obydwu słów w obydwu oznaczeniach. Z kolei słowo Vera jest wspólne obu oznaczeniom. Wyraz ten nie jest dominujący w każdym z tych oznaczeń, należy uznać za element równorzędny z drugim z wyrazów składających się na znak sporny i przeciwstawiony.
Różnica wymowy równorzędnych elementów w obu znakach (Vera Mont, VERA MONI) nie jest w stanie znieść wrażenia dużego podobieństwa wizualnego i fonetycznego tych znaków. Podobieństwo to wynika z faktu, iż znaki te mają identyczną długość, jak i z tego, że poza różnicą ostatniej litery są absolutnie identyczne pod względem wizualnym (siedem liter umieszczonych w jednakowej kolejności).
Uwzględniając powyższe należy uznać, że różnica jednej litery (ostatniej) nie wystarcza by wyłączyć podobieństwo znaków: spornego i przeciwstawionego.
Z kolei zarzut skarżącego, który akcentuje, że dokonał spornej rejestracji w dobrej wierze dlatego prawo do znaku nie powinno zostać unieważnione a on nie powinien ponosić kosztów postępowania należy wskazać, że postępowanie o unieważnienie prawa ochronnego czy to na skutek wniosku o unieważnienie czy sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego ma służyć eliminacji z obrotu gospodarczego oznaczeń które uzyskały ochronę wbrew ustawowym przesłankom. W tej sprawie nie był podnoszony zarzut zgłoszenia spornego oznaczenia w złej wierze a zatem poza rozważaniami wcześniej organu (a obecnie Sądu) musi pozostać kwestia istnienia po stronie skarżącego dobrej wiary przy dokonywaniu spornego zgłoszenia. Procedura unieważnienia prawa ochronnego do znaku towarowego dopuszcza możliwość kwestionowania prawidłowości udzielonego prawa, z czego (skutecznie) skorzystał wnioskujący o unieważnienie. Z kolei zasady ponoszenia kosztów w toku postępowania przed Urzędem Patentowym są uregulowane poprzez art. 256 ust. 2 p.w.p. w art. 98 k.p.c. Zasadą jest, że strona przegrywająca - w tym przypadku skarżący, ma ponieść koszty postępowania na które składa się m.in. wynagrodzenie pełnomocnika strony, która wygrywa.
W niniejszej sprawie organ prawidłowo zastosował omawiany przepis i zasadnie obciążył kosztami T. L..
Mając na uwadze powyższe skargę należało oddalić na podstawie art. 151 p.p.s.a., jako że nie miała usprawiedliwionych podstaw.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło