II GSK 1584/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-12-02

Skład orzekający: Krystyna Anna Stec, Stanisław Gronowski, Gabriela Jyż

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy prawo ochronne na znak towarowy może zostać unieważnione z powodu naruszenia prawa do firmy skarżącej, jeśli firma ta nie była faktycznie używana na terytorium Polski przed datą zgłoszenia znaku, mimo jej wpisu do rejestru?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że prawo ochronne na znak towarowy nie narusza prawa do firmy skarżącej, jeśli firma ta nie była faktycznie używana na rynku polskim przed datą zgłoszenia znaku. Samo ujawnienie firmy w rejestrze nie jest wystarczające do wykazania jej używania i znajomości na rynku, co jest warunkiem koniecznym do stwierdzenia naruszenia prawa do firmy i ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd.
Stan faktyczny
Skarżąca J. L. A. P. złożyła wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy L. A., argumentując naruszenie prawa do firmy oraz innych przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając brak dowodów na używanie firmy skarżącej na terenie Polski przed datą zgłoszenia znaku. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie prawa materialnego, w tym błędną wykładnię przepisów dotyczących prawa do firmy i pochodzenia geograficznego towarów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Krystyna Anna Stec Sędziowie NSA Stanisław Gronowski Gabriela Jyż (spr.) Protokolant Karol Sienkiewicz po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej J. L. A. P. w Ł., Federacja Rosyjska od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 21 marca 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 1924/12 w sprawie ze skargi J. L. A. P. w Ł., Federacja Rosyjska na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2011 r. nr Sp. [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 21 marca 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę J. L. A. P. w Ł. (Federacja Rosyjska) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2011 r. w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Stan sprawy przyjęty przez Sąd I instancji przedstawiał się następująco: skarżąca J. L. A. P. w Ł., w dniu 30 marca 2009 r. złożyła do Urzędu Patentowego RP wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na słowny znak towarowy L. A. nr [...] udzielonego na rzecz M. B. i M. S., B. S.C., S. N. z pierwszeństwem od dnia 6 sierpnia 2006 r. Sporny znak towarowy przeznaczony został do oznaczenia towarów: tarcze do cięcia (części maszyn) (kl. 07), tarcze do cięcia ręcznie sterowane (kl. 08) oraz usług – zgrupowanie na rzecz osób trzecich towarów w postaci tarcz do cięcia w celu umożliwienia nabywcom wygodnego oglądania tarcz i ich zakupu (kl. 35). Skarżąca w podstawie żądania podała art. 131 ust. 1 pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 1 i art. 129 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 ze zm., dalej: ustawa prawo własności przemysłowej; p.w.p.) oraz art. 23, art. 24, art. 43 i art. 431 – 4310 Kodeksu cywilnego, związku z art. 10 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r., Nr 153, poz. 1503 ze zm., dalej: ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji). W uzasadnieniu wniosku skarżąca podniosła, że w dniu 20 lipca 2007 r. uzyskała międzynarodową rejestracją słowno - graficznego znaku towarowego L. A. nr [...] dla towarów w klasach 3, 7, 8, 9 i 11, która wśród wyznaczonych państw wymieniała Polskę. W dniu 17 września 2008 r. do Biura WIPO wpłynęła wstępna częściowa odmowa uznania ochrony znaku towarowego skarżącej na terytorium Polski dla wszystkich towarów w klasach 7 i 8., której podstawą było przyjęcie, że znak towarowy skarżącej jest podobny do spornego znaku towarowego L. A. nr [...]., a towary objęte rejestracjami obu znaków w klasach 7 i 8 są identyczne lub podobne, w związku z czym spełnione zostały przesłanki odmowy rejestracji, o których mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy prawo własności przemysłowej. W ocenie skarżącej towary objęte rejestracją spornego znaku, w klasach 7 i 8, są identyczne z towarami produkowanymi i wprowadzonymi do obrotu przez skarżącą. Również usługi objęte rejestracją spornego znaku są podobne do towarów produkowanych przez skarżącą, szczególnie, że usługi sprzedaży tarcz objęte rejestracją spornego znaku są komplementarne w stosunku do towarów objętych zakresem jej działalności. Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] września 2011 r. oddalił wniosek skarżącej o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy L. A. nr [...] udzielonego na rzecz M. B. i M. S., B. S.C., S. N.. W uzasadnieniu decyzji organ wskazała, że rozważenia wymagały zarzuty podniesione przez skarżącą o naruszeniu sporną rejestracją art. 129 ust. 2 pkt 2, art. 131 ust. 1 pkt 1 i pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy prawo własności przemysłowej. Odnosząc się do naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 powołanej ustawy organ wskazał, że w jego ocenie brak było podstaw do uznania, iż udzielenie ochrony na sporny znak towarowy nastąpiło z naruszeniem prawa do firmy skarżącej spółki. Zdaniem organu nie przedstawiono dowodów wskazujących na funkcjonowanie na rynku polskim przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego firmy skarżącej – J. L. A. P.. Przedłożony przez stronę materiał dowodowy wskazywał, że na terenie Polski nie używano przywołanej firmy skarżącej lecz nazwę w transkrypcji – Ł. A. Z.. Organ zauważył, że jedynym dowodem zawierającym nazwę skarżącej spółki, w postaci pieczęci, była umowa zawarta przez nią z przedsiębiorstwem A. w Z.. Dokumenty te nie mogły, w ocenie organu, świadczyć o używaniu omawianej nazwy na terenie Polski, gdyż umowa ta zawarta została pomiędzy dwoma podmiotami a więc nie mogła dotrzeć w sposób swobodny do świadomości innych podmiotów. Za znajomością firmy skarżącej nie przemawiały również etykiety umieszczone na tarczach ściernych, albowiem nie zawierały one jakiejkolwiek informacji o dacie ich umieszczenia, a przede wszystkim o dacie wprowadzenia towarów w takiej formie do obrotu na terenie Polski. Strona internetowa skarżącej spółki, sporządzona w języku obcym, nie mogła również stanowić wiarygodnego dowodu o wcześniejszym używaniu nazwy L. A.. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 ustawy prawo własności przemysłowej, organ wskazał, że i w tym zakresie strona nie przedstawiła wiarygodnych dowodów na okoliczności, iż w Polsce rosyjskie miasto Ł./L. znane było, przed dniem zgłoszenia spornego znaku, z produkcji tarcz do cięcia, tarcz do cięcia ręcznie sterowanych czy też z usług zgrupowania na rzecz podmiotów trzecich towarów w postaci tarcz do cięcia w celu umożliwienia nabywcom wygodnego ich oglądania i zakupu. Skarżąca nie wykazała zatem, że zainteresowany krąg polskich odbiorców wiąże bądź wiązał przed zgłoszeniem wymienione towary z miastem w Rosji. Organ stwierdził także brak podstaw do uznania, że udzielenie ochrony na sporny znak towarowy nastąpiło z naruszeniem art. 129 ust. 2 pkt 2 ustawy prawo własności przemysłowej. w jego ocenie słowo a. stanowi element fantazyjny w języku polskim dla towarów i usług dla których przeznaczony został sporny znak. Skarżąca nie wykazała natomiast by służyło ono jako opisowe do oznaczenia powyższych towarów i usług. Za równie niezasadny organu uznał zarzut naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy prawo własności przemysłowej w ramach, którego skarżąca twierdziła, że znak sporny został zgłoszony mimo, iż uprawniony musiał wiedzieć, że postępuje nieuczciwie zgłaszając do rejestracji znak towarowy stworzony i używany w obrocie międzynarodowym przez inny podmiot. W ocenie organu skarżąca nie wykazała aby uprawieni zgłosili znak wyłącznie w celu zablokowania używania oznaczenia przez inny podmiot przy jednoczesnym braku zamiaru używania go w uczciwych praktykach rynkowych. Nie wykazano również, że uprawnieni jako podmioty działające na rynku polskim mogli wiedzieć lub wiedzieli, iż w Federacji Rosyjskiej inny podmiot gospodarczy używa oznaczenia zbliżonego do znaku który zgłosili, co przy braku wykazania innych okoliczności, świadczyło o normalnym działaniu uprawnionych. Wskazanie przez skarżącą na uprawnienie do znaku towarowego "L. A." w Federacji Rosyjskiej, jako uprawnienia terytorialnego, nie mogło stanowić uzasadnienia zarzutu o zgłoszeniu znaku w warunkach w art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy prawo własności przemysłowej bez wykazania innych okoliczności świadczących o złej wierze uprawnionych. Zdaniem organu, zgromadzony materiał dowodowy nie wskazywał na fakt, że wnioskodawca przed dniem 6 sierpnia 2003 r. wprowadzał do obrotu na terenie Polski towary oznaczane spornym znakiem "L. A.", tym samym zainteresowany krąg polskich odbiorców i producentów, w tym uprawnieni, nie mógł wiązać oznaczenia L. A. z rosyjską firmą "Ł. A. Z.". Sąd I instancji oddalając skargę na tę decyzję stwierdził w pierwszej kolejności, że organ w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny sprawy i zasadnie uznał, że sporna rejestracja nie naruszała art. 129 ust.2 pkt 2, art. 131 ust 1 pkt 1 i pkt 3, a także art.131 ust 2 pkt 1 ustawy prawo własności przemysłowej. W ocenie Sądu I instancji organ zasadnie ocenił, że przedłożony przez skarżącą materiał dowodowy wskazywał na używanie na terenie Polski jej nazwy w transkrypcji nie zaś w formie L. A. P.. Sąd zgodził się ze stanowiskiem organu, że umowy zawartej przez skarżącą z przedsiębiorstwem A. w Z., opatrzonej pieczęcią z napisem L. A. P., nie można było uznać za dokument podany do wiadomości innych podmiotów wobec czego nie mógł stanowić dowodu używania i znajomości na terenie Polski oznaczenia, firmy bądź nazwy L. A. P.. Sąd zauważył, że skarżąca zawarła przywołaną umowę jako strona (firma) używając na swoje określenie transkrypcji nazwy. Sąd I instancji zgodził się ze skarżącą, że organ pominął w swoich rozważaniach dowód w postaci odpisu z rejestru handlowego, z którego wynikało, że angielskojęzyczna firma skarżącej ma brzmienie: L. A. P.. Pominięcie tego dowodu, w ocenie Sądu, nie miało jednak istotnego wpływu na wynik sprawy, albowiem ujawnienie firmy we właściwym rejestrze nie stanowi samo w sobie o tym, że firma rozpoczęła używanie tej nazwy na terenie Polski jak również nie świadczy o tym, że w sposób konkretny, rzeczywisty, firma ta zaistniała na rynku polskim. Sąd wskazał w tym zakresie, że bez używania firmy/nazwy na rynku krajowym nie może dojść do wytworzenia wymaganego stopnia znajomości a bez znajomości nazwy/firmy nie zachodzi ryzyko pomyłki, skojarzenia z nią podobnego oznaczenia odróżniającego (znaku lub innej nazwy). Za niezasadny Sądu I instancji uznał zarzut naruszenia art. 129 ust.2 pkt 2 i art. 131 ust. 1 pkt 3 ustawy prawo własności przemysłowej. Sąd wskazał, że zgodnie z treścią pierwszego z wymienionych przepisów nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Natomiast zgodnie z art. 131 ust. 1 pkt 3 powołanej ustawy nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenia, które ze swojej istoty mogą wprowadzać odbiorców w błąd, w szczególności co do charakteru, właściwości lub, z uwzględnieniem ust. 3, pochodzenia geograficznego towaru. Wskazał w tym zakresie, że oceny charakteru opisowego oznaczenia należy dokonać wyłącznie w stosunku do danych towarów lub usług oraz w odniesieniu do sposobu postrzegania ich przez właściwy krąg odbiorców. W jej ramach organ ma obowiązek ustalenia, czy nazwa geograficzna jest znana zainteresowanym kręgom jako oznaczenie miejsca. Ponadto wzmiankowane miejsce musi w odczuciu zainteresowanych kręgów wykazywać w danym momencie związek z kategorią wnioskowanych towarów lub usług lub też można w uzasadniony sposób przypuszczać, że w odczuciu tych odbiorców taka nazwa mogłaby oznaczać pochodzenie geograficzne wspomnianej kategorii towarów lub usług. W niniejszej sprawie opisana ocena powinna zostać przeprowadzona na dzień zgłoszenia spornego znaku towarowego, a więc na dzień 6 sierpnia 2003 r. Sąd I instancji stwierdził, że organ przeprowadził tę ocenę w sposób prawidłowy. Bezspornym, bowiem jedynie było, że miasto Ł./L. położone jest w Federacji Rosyjskiej. Skarżąca natomiast nie wykazała, w sposób wystarczający, żeby w odczuciu zainteresowanego kręgu odbiorców na terenie Polski, pomiędzy miastem Ł. a kategorią omawianych towarów i usług istniał związek lub można było w uzasadniony sposób przypuszczać, że słowo Ł. mogłoby w odczuciu tych odbiorców oznaczać pochodzenie geograficzne kategorii omawianych towarów i usług. Mając na uwadze, że w postępowaniu o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy ciężar dowodu spoczywał na wnioskującej, która nie wykazała, że słowo A. służyło jako opisowe do oznaczania towarów i usług dla jakich zostało zgłoszone a także nie wykazała, że miasto Ł. było znane z produkcji towarów i usług, do oznaczania których przeznaczony został sporny znak, organ prawidłowo, w ocenie Sądu, oddalił wniosek na podstawie art. 129 ust.2 pkt 2 ustawy prawo własności przemysłowej. Sąd I instancji stwierdził, że sporna rejestracja nie naruszała art. 131 ust. 1 pkt 3 ustawy, gdyż skarżąca nie wykazała, że na dzień zgłoszenia miasto Ł. było znane właściwemu kręgowi polskich odbiorców z produkcji omawianych towarów lub usług. Zdaniem Sądu I instancji organ prawidłowo wyłożył również normę zawartą w art.132 ust. 2 pkt 1 ustawy prawo własności przemysłowej, zgodnie z którym nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze, w celu uzyskania ochrony. Również w tym zakresie skarżąca nie przedstawił dowodu, że zgłoszenie spornego oznaczenia nastąpiło w złej wierze. Nie wykazywała ani renomy ani powszechnej znajomości znaku L. A., nie przedstawiła także żadnego dowodu, iż zarówno ona jak i jej produkty mogły być szerzej znane osobom trzecim na terenie Polski przed dniem zgłoszenia. Skarżąca nie wykazała w szczególności, że uprawnieni uzyskali korzyść (zarejestrowanie spornego oznaczenia) w wyniku niewłaściwego postępowania noszącego znamiona nadużycia prawa. Brak wykazania innych okoliczności świadczących o złej wierze uczestników postępowania w postaci współpracy ze skarżącym, czy też znajomości na terenie Polski oznaczenia L. A. lub towarów opatrzonych takim oznaczeniem uzasadniało, zdaniem Sądu, przyjęcie przez organ tezy, że skarżąca nie wykazała złej wiary po stronie uprawnionych. W podstawie wyroku Sąd I instancji podał art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej: p.p.s.a.). J. L. A. P. w Ł. skargą kasacyjną zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu naruszenie prawa materialnego: 1. art. 4310 kodeksu cywilnego, poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że: a) przedsiębiorcy przysługuje ochrona prawa do firmy wyłącznie pod warunkiem jej używania, podczas gdy dla potrzeb prawa firmowego używanie bądź nieużywanie firmy w obrocie gospodarczym nie jest przesłanką warunkującą istnienie ochrony prawa do firmy, a prawo przedsiębiorcy do formy, a tym samym możliwość żądania jego ochrony na podstawie art. 4310 kodeksu cywilnego, powstaje z chwilą wpisu firmy do właściwego rejestru, nie później jednak niż z chwilą jej pierwszego faktycznego użycia w obrocie gospodarczym, b) naruszenie prawa przedsiębiorcy do firmy może wystąpić wyłącznie wtedy, gdy używanie podobnego do firmy oznaczenia może wprowadzić odbiorców w błąd, gdy tymczasem prawo firmowe nie zna takiego warunku udzielenia ochrony prawa do firmy; 2. art. 131 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo własności przemysłowej w zw. z art. 4310 kodeksu cywilnego, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie (niezastosowanie), z powodu przyjęcia, że prawo skarżącego do firmy J. L. A. P. nie zostało naruszone, gdyż firma ta nie była używana na terytorium Polski, a zatem nie może być podstawą unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy nr [...] – pomimo ustalenia w trakcie postępowania dowodowego, ze skarżąca co najmniej raz posłużyła się ta firmą w obrocie gospodarczym na terytorium Polski oraz ujawnienia tej firmy we właściwym rejestrze, a zatem istnienia prawa skarżącego do firmy w rozumieniu art. 4310 kodeksu cywilnego, stanowiącego zarówno prawo osobiste i majątkowe skarżącej, o którym mowa w art. 131 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo własności przemysłowej; 3. art. 131 ust. 1 pkt 3 ustawy prawo własności przemysłowej poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że przepis ten może, w zakresie wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia geograficznego towaru, znaleźć zastosowanie tylko wtedy gdy zostanie wykazane, że stanowiące przesłankę zastosowania tego przepisu oznaczenie pochodzenia było znane przed złożeniem podania o udzielenie prawa ochronnego właściwemu kręgowi odbiorców w Polsce i związane prze tych odbiorców towarami i usługami objętymi prawem ochronnym – i w konsekwencji niezastosowanie tego przepisu, podczas gdy na jego podstawie powinny być udzielone również prawa ochronne na oznaczenia zawierające elementy, które w przyszłości mogą być używane jako oznaczenia miejsca pochodzenia towarów, a zatem powinny być swobodnie dostępne do korzystania przez wszystkich przedsiębiorców. Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia 8 września 2011 r., w trybie art. 188 p.p.s.a. poprzez uwzględnienie skargi, względnie o jej przekazanie Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z przepisem art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Oznacza to jego związanie zarzutami i wnioskami skargi kasacyjnej, które mogą dotyczyć wyłącznie ocenianego wyroku, a nie postępowania administracyjnego i wydanych w nim rozstrzygnięć. Zatem, do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów procesowych naruszonych przez Sąd I instancji i wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja - w odniesieniu do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd - w odniesieniu do przepisów procesowych. Z omawianych względów Naczelny Sąd Administracyjny nie może samodzielnie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, ani uściślać bądź w inny sposób ich korygować. W sytuacji, kiedy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zarzut naruszenia przepisów postępowania. Do kontroli subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przepis prawa materialnego można przejść dopiero wówczas, gdy okaże się, że stan faktyczny przyjęty w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony. W analizowanej skardze kasacyjnej sformułowano wyłącznie zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez ich błędną wykładnię (art. 4310 kodeksu cywilnego, art. 131 ust. 1 pkt 3 ustawy prawo własności przemysłowej) oraz poprzez niezastosowanie (art. 131 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo własności przemysłowej w zw. z art. 4310 kodeksu cywilnego). Zatem strona wnosząca skargę kasacyjna nie podważa stanu faktycznego sprawy ustalonego przez organ patentowy i zaakceptowanego przez Sąd I instancji. Przypomnieć należy, iż naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię polega na mylnym rozumieniu treści określonej normy prawnej. Natomiast uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwe zastosowanie (lub niezastosowanie) polega na tzw. błędzie w subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej albo że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej. Naruszenie prawa materialnego (administracyjnego) może stanowić podstawę kasacji wniesionej do Naczelnego Sądu Administracyjnego, jeżeli pozostaje w bezpośrednim związku z wynikiem sprawy. W niniejszej sprawie błędna wykładnia art. 4310 kodeksu cywilnego, art. 131 ust. 1 pkt 3 ustawy prawo własności przemysłowej oraz niezastosowanie art. 131 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo własności przemysłowej w zw. z art. 4310 kodeksu cywilnego, w ocenie autora skargi kasacyjnej, polegało na tym, iż z powodu przyjęcia przez organ patentowy i Sąd I instancji: "że prawo skarżącego do firmy J. L. A. P. nie zostało naruszone, gdyż firma ta nie była używana na terytorium Polski, a zatem nie może być podstawą unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy nr [...] – pomimo ustalenia w trakcie postępowania dowodowego, ze skarżąca co najmniej raz posłużyła się ta firmą w obrocie gospodarczym na terytorium Polski oraz ujawnienia tej firmy we właściwym rejestrze, a zatem istnienia prawa skarżącego do firmy w rozumieniu art. 4310 kodeksu cywilnego, stanowiącego zarówno prawo osobiste i majątkowe skarżącej, o którym mowa w art. 131 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo własności przemysłowej". Naczelny Sąd Administracyjny tego zarzutu nie podzielił. Art. 131 ust. 1 pkt 1 i pkt 3 p.w.p. stanowi, iż nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia: "których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich" (pkt 1) i "które ze swej istoty mogą wprowadzać odbiorców w błąd, w szczególności co do charakteru, właściwości lub, z uwzględnieniem ust. 3, pochodzenia geograficznego towaru." (pkt 3). W kontekście treści tych norm prawnych nie należy także tracić z pola widzenia, brzmienia art. 131 ust. 5 p.w.p., który stanowi, że: "Zgłoszenie w charakterze znaku towarowego oznaczenia, którym inna osoba posługuje się jako nazwą, pod którą prowadzi działalność gospodarczą, w szczególności jeżeli jest ona wyrazem pospolitym, nie stanowi samoistnej podstawy do odmowy udzielenia prawa ochronnego, jeżeli zgłaszający działał w dobrej wierze, a: 1) nazwa ta nie jest używana jako znak towarowy powszechnie znany na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej dla towarów tego samego rodzaju lub 2) w chwili zgłoszenia znaku nie było konfliktu interesów, w szczególności ze względu na różny profil działalności, lokalny zasięg lub odmienne formy używania obu oznaczeń." Podkreślić należy, iż zarówno w doktrynie jak i w judykaturze akcentuje się, iż art. 131 ust. 5 p.w.p. stanowi swoiste uzupełnienie, czy też dopełnienie myśli ustawodawczej wyrażonej w art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Z tego ostatniego bowiem wynika, iż nie podlega rejestracji znak towarowy, którego używanie narusza prawo do nazwy, natomiast pierwszy z wymienionych artykułów określa w jakich sytuacjach prawo to nie zostaje naruszone pomimo tego, że znak towarowy zawiera nazwę innego przedsiębiorstwa (por. J.Sitko: Dopuszczalność rejestracji znaku towarowego zawierającego nazwę innego przedsiębiorstwa w świetle ustawy prawo własności przemysłowej. PUG 2001, nr 10, s. 23 i nast.). Art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. zakazuje udzielania prawa ochronnego na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Do zakresu tej przeszkody należą więc wszystkie prawa osobiste lub majątkowe, które mogłyby być naruszone przez wykonywanie prawa ochronnego na znak towarowy, w tym również prawo do firmy. W niniejszej sprawie Sąd I instancji słusznie stwierdził, iż skarżący nie ma racji stawiając zarzut, że organ (UP RP) zdaje się zrównywać prawo do firmy przedsiębiorstwa z prawem do jego nazwy. Tymczasem wniosek ten w świetle treści decyzji UP RP nie jest uprawniony. Zarówno organ patentowy jak i Sąd I instancji podkreśliły, iż terminy: prawo do firmy przedsiębiorstwa i prawo do jego nazwy nie są synonimami, aczkolwiek firma przedsiębiorcy, której obecnie konstytutywną funkcją jest wyłącznie indywidualizacja przedsiębiorcy, może faktycznie pełnić jednocześnie rolę identyfikacji przedsiębiorstwa. Firma wskazuje jednocześnie na uprawniony do niej podmiot i prowadzone przez niego przedsiębiorstwo. Firmą osoby prawnej jest jej nazwa (art. 435 § 1 k.c.). Nazwa indywidualizująca przedsiębiorstwo osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nie posiadającej osobowości prawnej, a którym ustawa przyznaje zdolność prawną, może mieć takie same brzmienie jak firma. "Wcześniejsze prawo do firmy stanowi skuteczną przeszkodę dla późniejszej rejestracji znaku towarowego i w sytuacji, gdy występuje kolizja między prawem do ochrony nazwy przedsiębiorstwa, działającego na rynku przed uzyskaniem przez drugi podmiot rejestracji znaku towarowego o identycznym brzmieniu z nazwą przedsiębiorstwa, priorytet należy przyznać ochronie prawa podmiotowego do nazwy przedsiębiorstwa istniejącego w chwili zgłoszenia lub rejestracji znaku towarowego. Nazwa handlowa może być uznana za prawo "istniejące" wcześniej jedynie wówczas, gdy jest ona używana w charakterze znaku towarowego." (s. 22 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Sąd I instancji podzielił pogląd wyrażony w orzecznictwie Sądu Najwyższego, iż podstawowym kryterium oceny kolizji nazwy i znaku jest faktyczne używanie nazwy w obrocie a nie tylko spełnienie formalności związanych z podjęciem (rozpoczęciem) takiego używania, bowiem tylko wówczas nazwa rzeczywiście a zarazem ciągle i długotrwale używana w obrocie może realizować funkcje indywidualizującą. Rację ma Sąd I instancji, iż błędne jest utożsamianie wpisu nazwy do ewidencji czy rejestru z rozpoczęciem używania tej nazwy i że podobnie należy ocenić kwestie związane z ochroną firmy, rozumianej jak wyżej. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w tej sprawie podziela pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w wyroku z dnia 3 kwietnia 2014 r. (sygn. akt II GSK 244/13; LEX nr 1485527), iż: "O naruszeniu prawa do nazwy (firmy) przedsiębiorstwa jako przesłanki unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy - nie przesądza samo zarejestrowanie identycznego lub podobnego znaku towarowego na rzecz innego przedsiębiorstwa. Istotnym elementem jest niebezpieczeństwo wprowadzenia klienta w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa." Zatem słusznie Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego tu wyroku podkreślił, że warunkiem zaistnienia aktu naruszenia prawa do firmy jest powstanie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do tożsamości z innym przedsiębiorstwem, jak również co do związków organizacyjnych, gospodarczych i prawnych łączących obydwa przedsiębiorstwa. W konsekwencji przedsiębiorca, który domaga się ochrony swej firmy/nazwy wchodzącej w konflikt ze znakiem towarowym, winien wykazać, że jego firma/nazwa jest znana krajowym odbiorcom określonych towarów. Następnie dopiero jest możliwy dowód, że używanie znaku towarowego, zbieżnego z ta nazwą może wprowadzać w błąd relewantnych odbiorców co do tożsamości i w ten sposób szkodzić firmie/nazwie. Prawidłowo uznał Sąd I instancji, że: "Powyższe zasady odnoszą się również do problematyki ochrony firm przedsiębiorców zagranicznych. Dla uzyskania ochrony oznaczeń przedsiębiorstwa przedsiębiorca zagraniczny musi wykazać pierwszeństwo rzeczywistego używania tego oznaczenia na rynku polskim i oczywiście ryzyko pomyłki. Objęcie ochroną nieużywanych w Polsce oznaczeń przedsiębiorstw zagranicznych przeczyłoby zasadzie asymilacji z art. 2 Konwencji Paryskiej z dnia 20 marca 1883r. o ochronie własności przemysłowej. Według Sądu, nie ma również podstaw do przyjmowania łagodniejszych kryteriów oceny w zakresie pierwszeństwa i rzeczywistego używania oznaczenia." (s. 23 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w niniejszej sprawie Sąd I instancji zasadnie podzielił zdanie organu, że skarżący (wnioskodawca) nie wykazał, iż udzielenie ochrony na sporny znak towarowy nastąpiło z naruszeniem prawa do firmy wnioskodawcy. "W decyzji wskazano na dowody, które podlegały ocenie organu, podano argumenty przemawiające za przyjęciem stanowiska, że przedłożony przez skarżącego materiał dowodowy nie wskazuje na rzeczywiste funkcjonowanie na rynku polskim przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego L. A. (6 sierpnia 2003r), firmy wnioskodawcy "J. L. A. P..". Zdaniem Sądu I instancji UP RP prawidłowo ocenił, że przedłożony przez skarżącego materiał dowodowy wskazuje na używanie na terenie Polski nazwy firmy w transkrypcji :"Ł. A. Z." a nie L. A. P.. Naczelny Sąd Administracyjny podzielił zdanie Sądu I instancji, iż: "Należy zgodzić się z organem, że umowy zawartej przez skarżącego w dniu 27 maja 2003 r. z przedsiębiorstwem A. w Z. opatrzonej pieczęcią z napisem "L. A. P." nie można uznać za dokument podany do wiadomości innych podmiotów a zatem nie może on stanowić dowodu używania i znajomości na terenie Polski oznaczenia czy to firmy czy nazwy "L. A. P.". W podobny sposób należy ocenić stanowisko organu co do pozostałych wymienionych w decyzji dowodów." (s. 24 zaskarżonego wyroku WSA). Również fakt, iż UP RP pominął w swoich rozważaniach dowód w postaci odpisu z rejestru handlowego skarżącego, z którego wynika, że angielskojęzyczna firma skarżącego ma brzmienie: L. A. P., aczkolwiek to pominięcie świadczy o naruszeniu art. 80 k.p.a., jednak nie może prowadzić do uwzględnienia skargi, gdyż naruszenie to nie mogło mieć istotnego wpływu na wynik sprawy, ponieważ jak zaakcentowano wyżej, okoliczność ujawnienia firmy we właściwym rejestrze nie stanowi sama w sobie o tym, że firma rozpoczęła używanie tej nazwy na terenie Polski. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego niezasadny jest także, pomieszczony w skardze kasacyjnej, zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Rację ma Sąd I instancji, iż UP RP prawidłowo ocenił, że skarżący nie wykazał, w wystarczający sposób, ażeby na dzień zgłoszenia do rejestracji, w odczuciu zainteresowanego kręgu odbiorców na terenie Polski pomiędzy miastem Ł., a kategorią omawianych towarów i usług istniał związek lub można było w uzasadniony sposób przypuszczać, że słowo "Ł." mogłoby w odczuciu tych odbiorców oznaczać pochodzenie geograficzne kategorii omawianych towarów i usług. Podkreślić przy tym należy, że w postępowaniu o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy ciężar dowodu spoczywa na wnioskującym. Reasumując stwierdzić należy, iż wbrew zarzutom skargi kasacyjnej Sąd I instancji nie naruszył wskazanych w tej skardze przepisów prawa materialnego. Mając to na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, w oparciu o art. 184 p.p.s.a., skargę kasacyjna oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło