II SA/Łd 127/13
WyrokWSA w Łodzi2013-04-19
Skład orzekający: Barbara Rymaszewska, Sławomir Wojciechowski, Arkadiusz Blewązka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy działalność polegająca na pełnieniu funkcji łącznika i przenoszeniu meldunków w polskiej organizacji podziemnej w okresie II wojny światowej, przy braku formalnego złożenia przysięgi wojskowej, może być uznana za "pełnienie służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach, uprawniającej do przyznania uprawnień kombatanckich?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdzając naruszenie przepisów postępowania (art. 7, 77 § 1 i 80 K.p.a.) przez organ. Organ nie przeprowadził wystarczającego postępowania wyjaśniającego w celu ustalenia, czy skarżący faktycznie pełnił służbę w oddziale partyzanckim, a nie jedynie współpracował z ruchem oporu. Organ przedwcześnie odrzucił twierdzenia skarżącego dotyczące złożenia "przyrzeczenia" i jego roli, nie badając dokładnie okoliczności sprawy, wieku skarżącego oraz charakteru jego działań.Stan faktyczny
Skarżący S. Z. ubiegał się o przyznanie uprawnień kombatanckich, wskazując na swoją działalność w polskim podziemiu w latach 1943-1945 jako łącznik, punkt kontaktowy i informacyjny, a także udział w akcjach dywersyjnych. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając jego działalność za pomocniczą i współpracę z ruchem oporu, a nie "pełnienie służby", głównie z powodu braku formalnego złożenia przysięgi wojskowej i młodego wieku skarżącego w okresie działań. Po utrzymaniu decyzji w mocy przez organ II instancji, skarżący wniósł skargę do WSA.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 19 kwietnia 2013 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Barbara Rymaszewska Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Wojciechowski Sędzia WSA Arkadiusz Blewązka (spr.) Protokolant specjalista Dominika Janicka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 kwietnia 2013 roku przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Ł. K. G. sprawy ze skargi S. Z. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich uchyla zaskarżoną decyzję. LS
Decyzją z dnia [...], Nr [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, po rozpatrzeniu wniosku S. Z. o ponowne rozpatrzenie sprawy, na podstawie art. 138 §1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. Nr 98, poz. 1071 ze zm. – w dalszej części uzasadnienia jako K.p.a.), art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2012r., poz. 400 – w dalszej części uzasadnienia jako: ustawa o kombatantach), utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...], Nr [...] o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich.
Jak wynika ze zgromadzonych dokumentów w dniu [...] S. Z. wystąpił o przyznanie uprawnień kombatanckich wskazując m.in. na to, że w okresie sierpień 1943r. – listopad 1944r. pełnił służbę na placówce jako punkt kontaktowy i informacyjny, w okresie maj – listopad 1944r. przekazywał meldunki o ruchach wojsk okupacyjnych, w okresie sierpień – październik 1944r. przewoził meldunki z OP do dowódcy okręgu [...], w okresie sierpień 1944r. – maj 1945r. brał udział w zasadzce na patrol ukraiński, został pobity przez funkcjonariuszy UB i aresztowany na 20 godzin. Wnioskodawca załączył życiorys, oświadczenie świadków, z których wynika m.in., iż od połowy 1943r. do 1945r. jako łącznik miał kontakt z dowództwem i żołnierzami AK, przewoził meldunki o ruchach żandarmerii niemieckiej.
Ponadto z akt postępowania administracyjnego wynika, że w dniu 6 listopada 2012r. wnioskodawca został przesłuchany, na którą to okoliczność spisany został protokół, z którego wynika, iż w trakcie służby mieszkał w miejscowości J.; po złożeniu przysięgi, która nie była sensu stricte przysięgą ale przyrzeczeniem lojalności i zachowania tajemnicy, był łącznikiem, który przekazywał meldunki; rozkazy otrzymywał od szefa oddziału; uczestniczył w akcji zbrojnej – zasadzce na patrol ukraiński. Wnioskodawca oświadczył, iż rodzina wiedziała o jego działalności i wyrażała na nią zgodę.
Decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił przyznania stronie uprawnień kombatanckich. Wyjaśnił, iż stosownie do art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy, za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939 – 1945. Kierownik stwierdził, po analizie zgromadzonych dokumentów, iż pseudonim "S." oraz młody wiek strony w chwili podjęcia działań w konspiracji wskazują, iż strona pełniła funkcje pomocnicze w konspiracji, nie kwestionując, że były one chwalebne dla niepodległości Polski, to jednakże tego rodzaju działalność nie kwalifikuje się, jako opisana w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy.
Następnie organ przywołał stanowisko NSA z dnia 10 kwietnia 2002r., wyrażone w sprawie sygn. akt V SA 2157/01, gdzie Sąd stwierdził, iż współpraca z organizacją podziemną nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. I dalej, iż pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi, było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową, mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych np. zaopatrzeniowych, zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności. Reasumując organ stwierdził, iż brak podstaw prawnych do orzeczenia zgodnie z wnioskiem strony.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy S. Z. nie zgadzając się z krzywdzącym i niesprawiedliwym orzeczeniem organu wskazał, iż mimo młodego wieku aktywnie działał, chociażby z tego względu, iż młody człowiek często może zdziałać więcej. Oświadczył, iż aktywnie, mimo wieku, współpracował z oddziałami partyzanckimi AK, co potwierdzić mogą świadkowie, których zeznania zostały załączone do wniosku.
Przywołaną na wstępie decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podzielił swoje dotychczasowe stanowisko i utrzymał w mocy decyzję własną dnia [...]. Przywołując ustalony w sprawie stan faktyczny oraz treść przepisów stanowiących podstawę rozstrzygnięcia oraz obszerne fragmenty orzeczeń sądów administracyjnych organ wskazał, iż działalności strony nie można utożsamiać z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy. Podkreślił, iż również z oświadczeń świadków wynika, iż działalność strony miała charakter pomocniczy, jeden ze świadków zeznał, iż był łącznikiem w AK i wnioskodawca pomagał mu przenosić informacje. Na taki charakter działalności strony, w ocenie organu, wskazują także zapisy protokołu przesłuchania, w toku którego strona jednoznacznie wskazała, iż nie składała przysięgi a jedynie przyrzeczenie zachowania tajemnicy i lojalności.
Na poparcie swojej argumentacji organ wskazał na obszerne orzecznictwo sądów administracyjnych, z którego wywiódł, iż w obliczu zasad regulaminowych AK, będącej kontynuacją przedwojennych sił zbrojnych, decydujące znaczenie dla przyjęcia pełnienia służby w tej organizacji ma ustalenie złożenia przysięgi. W braku przysięgi uprawnione jest przyjęcie, że dana osoba nie należała do AK lub innej organizacji, lecz co najwyżej z nią współpracowała, Przysięgi takiej nie mogło zastąpić przyrzeczenie złożone wobec rodziców lub innych osób.
Dalej organ wskazywał, iż służba w organizacji podziemnej jest sformalizowanym stosunkiem łączącym uczestnika organizacji konspiracyjnej z tą organizacją. Wymagane jest zatem złożenie przysięgi, uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego i stałego przydziału mobilizacyjnego oraz podleganie rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy.
Kierownik Urzędu dodatkowo wskazał, w ślad za kolejnymi orzeczeniami, iż na podstawie dostępnej wiedzy zostało ustalone, że do omawianej działalności były dopuszczone osoby dorosłe i młodociani, lecz w wieku co najmniej 16 lat. Podziemne organizacje były zorganizowane na wzór wojskowy, członkowie ich działali na rozkaz, byli związani dyscypliną wojskową i składali uroczystą przysięgę, dlatego do organizacji tej były przyjmowane osoby nie młodsze niż mające 16 lub 17 lat. W świetle powyższego, w ocenie organu, trudno podzielić stanowisko strony, już chociażby z uwagi na jej ówczesny wiek i brak przysięgi.
Kierownik Urzędu dodał, iż nawet gdyby uznać zeznania strony, to opisanych działań nie można uznać za służbę. Wprawdzie działania strony uznać trzeba za zasługujące na szacunek ale nie stanowią one podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między uczestnikami ruchu oporu, a osobami działającymi na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim przypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc, która nie była wymuszana, ani rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Kończąc organ stwierdził, iż działalność strony niewątpliwie chwalebna, jednakże nie kwalifikuje jej do przyznania wnioskowanych uprawnień.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi S. Z. wskazał na argumenty wniosku i fakty opisane w życiorysie. Wyjaśnił, iż przysięgę, którą nazwał przyrzeczeniem, złożył szefowi OP G. pseudonim "Z.", który był uprawniony przez dowódcę jako, że był jego zastępcą. Ponadto wskazał, iż nikt nie pytał go o wiek, ani o zgodę matki, gdyż zarówno dowódca, jak i jego zastępca znali stronę. Skarżący sprecyzował, że przyrzekł wierność idei, zachowanie tajemnicy, lojalność, wykonywanie wszystkich rozkazów i jednocześnie pouczony został o konsekwencjach. Oświadczył, iż pełnił służbę jako łącznik na punkcie kontaktowo – obserwacyjno – informacyjnym, utrzymując kontakt z dowództwem poprzez "Z." i "S.". Podkreślił, iż był członkiem organizacji partyzanckiej nie współpracownikiem i uczestnikiem współdziałającym między innymi w akcjach dywersyjnych.
Skarżący zarzucił nieprawidłowości w trakcie przesłuchania, twierdząc, iż podpisał protokół z przesłuchania "in blanco", wskazał, iż osoba przesłuchująca spóźniła się, bardzo się spieszyła i w ciągu 5 minut zanotowała dane i zadała dwa pytania, po czym zadzwoniła po taksówkę.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wywodząc jak w zaskarżonej decyzji wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę administracji publicznej. Kontrola działalności organów administracyjnych, o której mowa, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, iż sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej.
W myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012r., nr 270, powoływana dalej jako P.p.s.a.) sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Z kolei przepis art. 135 P.p.s.a. stanowi, iż sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia.
Sąd uwzględniając skargę na decyzję uchyla ten akt w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o czym stanowi art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a..
Biorąc pod uwagę tak zakreśloną kognicję oraz przyczyny wzruszenia decyzji, należało stwierdzić, że zaskarżone orzeczenie narusza przepisy postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy.
Materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowiły przepisy ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2012r., poz. 400) stanowiące, iż kombatantami są osoby, które brały udział w wojnach, działaniach zbrojnych i powstaniach narodowych, wchodząc w skład formacji wojskowych lub organizacji walczących o suwerenność i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej, zaś za działalność kombatancką uznaje się między innymi pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939 – 1945 (art. 1 ust. 1 i 2 pkt 3 ustawy).
Na wstępie należy wskazać, iż nie wzbudzą wątpliwości Sądu zaprezentowane przez organ rozumienie użytego w ustawie określenia "pełnienie służby". Sformułowanie to zakłada prowadzenie działalności przeciwko okupantowi w sposób stały, zorganizowany i po formalnym przyjęciu w skład podziemnej czy partyzanckiej organizacji, utworzonej na wzór wojskowy i stosującej dyscyplinę wojskową – ze wszystkimi konsekwencjami wobec osób ją naruszających. Zasadnie także organ przeciwstawił pojęcie "pełnienia służby" od działań na rzecz organizacji ruchu oporu i szeroko rozumianej współpracy z tymi organizacjami. Kwestie te doczekały się bardzo bogatego omówienia w orzecznictwie sądów administracyjnych, z którego należy wyprowadzić jednoznaczny wniosek o braku możliwości utożsamienia formalnego pełnienia służby w polskich podziemnych organizacjach, w tym w oddziałach partyzanckich, z działalnością polegającą na wspieraniu tych organizacji czy też na okazjonalnej współpracy z nimi. Zagadnie powyższe nie jest także sporne w niniejszej sprawie. Skarżący bowiem nie ubiega się o uprawnienia kombatanckie z tego powodu, że wspierał i współpracował okazjonalnie z oddziałami partyzanckimi lecz dlatego, że należał do oddziału partyzanckiego.
Dla możliwości precyzyjnego wskazania czy skarżący pełnił służbę w oddziale partyzanckim, czy jedynie okazjonalnie go wspierał konieczne było przeprowadzenie wnikliwego postępowania wyjaśniającego, którego w toku analizowanego postępowania administracyjnego zabrakło. Nie ulega wątpliwości, iż rozstrzygnięcie wydane przez organ w niniejszej sprawie winno być poprzedzone postępowaniem wyjaśniającym przeprowadzonym z poszanowaniem zasad ogólnych K.p.a.. Lektura dokumentów zgromadzonych w aktach niniejszej sprawy, a w szczególności treść wydanych rozstrzygnięć uzasadnia natomiast stwierdzenie, iż w toku postępowania doszło do naruszenia przepisów rządzących gromadzeniem i oceną materiału dowodowego, w szczególności art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Z uwagi na charakter stwierdzonych naruszeń należy wyraźnie wskazać, iż organy administracji stojąc na straży praworządności winny podejmować wszelkie niezbędne kroki do dokładnego ustalenia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli (art. 7 K.p.a.). Obowiązane są w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzeć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 K.p.a.), gdyż dopiero całokształt materiału dowodowego daje organowi możliwość oceny, czy dana okoliczność została udowodniona. W ten sposób realizowana jest zasada swobodnej oceny dowodów (art. 80 K.p.a.), zgodnie z którą ocena ta winna opierać się na materiale zebranym przez organ i winna być oparta na wszechstronnej analizie całokształtu materiału. Jednocześnie w toku całego postępowania organ obowiązany jest do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Nadto organy winny prowadzić postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej i czuwać nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa i w tym celu winny udzielać im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek (art. 8 i 9 K.p.a.).
W toku prowadzonego postępowania skarżący wskazywał na określone wydarzenia mające uzasadniać tezę o pełnieniu służby w oddziale partyzanckim. Wydarzenia te były przez organ dezawuowane, jednak nie poprzez wskazanie okoliczności im przeciwstawnych wynikających z przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego, lecz przez prostą negację, często nie popartą jakimkolwiek argumentem. Dostrzegając potrzebę przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w zdecydowanie szerszym zakresie niż dokonał tego dotychczas organ administracji, na kilka kwestii należy zwrócić uwagę.
Skarżący podaje, iż służbę w oddziale partyzanckim jako punkt kontaktowy i informacyjny rozpoczął w sierpniu 1943r., miał wówczas 14 lat. Gdy w maju 1945r. służbę tą kończył osiągnął już 16 rok życia. Powyższe winno być przez organ uwzględnione przy ustalaniu okoliczności związanych z ewentualnym pełnieniem przez skarżącego służby w oddziale partyzanckim. Jeśli bowiem organ do kwestii wieku skarżącego przywiązuje taką wagę, że uważa ową okoliczność za przesądzającą o możliwości pełnienia służby w oddziale partyzanckim, to winien mieć na uwadze, iż skarżący osiągnął w czasie wojny wiek graniczny, uważany za wystarczający do pełnienia służby w formacjach ruchu oporu.
W powyższej kwestii należy jednakże wskazać, iż przepisy ustawy o kombatantach nie wprowadzają kryterium wieku, jeżeli chodzi o możliwość przyznania uprawnień z tytułu służby w organizacjach i formacjach ruchu oporu. Sądownictwo administracyjne wskazuje natomiast, iż kwestia wieku powinna być brana pod uwagę w połączeniu z innymi okolicznościami sprawy, takimi jak rodzaj wykonywanych czynności w kontekście ustalenia czy mamy do czynienia z pełnieniem służby, czy jedynie z czynnościami pomocniczymi adekwatnymi do możliwości psychofizycznych wnioskodawcy w okresie deklarowanej przez niego działalności (vide chociażby: wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 1 czerwca 2001r., w sprawie sygn. akt II SA/Go 264/11, Lex nr 821544).
Kolejną okolicznością, którą organ ustalił z pominięciem zasady wszechstronnej oceny wyczerpująco zebranego materiału dowodowego jest kwestia złożonego przez skarżącego "przyrzeczenia". Zasadnie organ wskazuje, iż na gruncie ustawy o kombatantach "pełnienie służby" w organizacjach ruchu oporu związane było z formalnym przystąpieniem do takiej organizacji. Z tym wiąże się złożenie przysięgi, uzyskanie pseudonimu, ewentualnego stopnia wojskowego, jak też pozostawanie w podporządkowaniu zasadom dyscypliny ukształtowanym na wzór wojskowej. Skarżący w toku postępowania administracyjnego opisując podjęcie służby w oddziale partyzanckim używa określenia "przyrzeczenie" w miejsce słowa "przysięga". Proste zestawienie obu pojęć pozwoliło organowi dojść do wniosku, że "przyrzeczenie", to nie "przysięga", a to z kolei dało asumpt do konkluzji o niespełnieniu warunku formalnego przystąpienia do formacji ruchu oporu. Taki zabieg wydaje się zbytnim uproszczeniem i zupełnie pomija specyfikę sytuacji, w jakiej znajdował się skarżący. Brak analizy treści złożonego "przyrzeczenia" i porównania z tym co w realiach konspiracji stanowiło, bądź winno stanowić treść "przysięgi" wojskowej, nie pozwala stanowiska organu w powyższej kwestii uznać za przekonywujące. Ponadto wątpliwości Sądu budzi kwestia tego czy skarżący w ogóle odróżnia oba pojęcia. Wiele wskazuje na to, że utożsamia je. Kwestia ta również wymagała wyjaśnienia. Ponadto wskazane przez skarżącego okoliczności składania "przyrzeczenia", takie jak złożenie przed zastępcą dowódcy oddziału, podniosły charakter aktu i sama treść "przyrzeczenia", wymagały od organu co najmniej weryfikacji uzyskanych informacji w innych źródłach oraz wnikliwej analizy zgromadzonego materiału dowodowego. Nic takiego nie miało miejsca i deprecjonuje to wnioski wyprowadzone w tym zakresie przez organ.
Wątpliwości wzbudza także ustalenie organu tyczące zakresu działań podejmowanych przez skarżącego w okresie okupacji i zakwalifikowanie ich jako współpracy z ruchem oporu, nie zaś jako udziału w ruchu oporu. Materiał dowodowy uzasadniający powyższe stanowisko organu jest bardzo ubogi i bazuje raczej na niedomówieniach wynikających z zeznań świadka E. C. i samego skarżącego, niż na rzetelnie wyjaśnionych okolicznościach. Skarżący w toku postępowania administracyjnego wskazywał na okoliczności związane z: dostarczaniem informacji i przenoszeniem meldunków, udziałem w akcji dywersyjnej przeciwko patrolowi ukraińskiemu, zatrzymaniem przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, a także z posiadaniem karabinu maszynowego otrzymanego od żołnierza OP AK "G." pseudonim "P.". Powyższe okoliczności nie spotkały się z jakimkolwiek zainteresowaniem ze strony organu. Przesłuchanie skarżącego w charakterze strony postępowania jednie sygnalizuje powyższe okoliczności, nie podejmując nawet próby ich przybliżenia i wyjaśnienia związku z prowadzonym postępowaniem. Niewątpliwie narusza to zasady rządzące gromadzeniem i oceną materiału dowodowego w postępowaniu administracyjnym.
W większości postępowań prowadzonych w tożsamych rodzajowo sprawach materiał dowodowy jest ubogi, wiek samych wnioskodawców ale i potencjalnych świadków również wpływa na możliwości uzyskania wyczerpujących wyjaśnień. Okoliczności te jednak nie powinny mieć wpływu na aktywność dowodową organu, a wręcz winny determinować organ od podejmowania z urzędu czynności dowodowych w celu wszechstronnego wyjaśnienia sprawy. Jak już była o tym mowa organ przeprowadzając dowód z przesłuchania strony w istocie nie wyjaśnił żadnej z okoliczności, która w ocenie skarżącego wskazywała na pełnienie służby w oddziale partyzanckim. Ponadto organ dysponując wiedzą o świadkach zaniechał ich przesłuchania, poprzestając na złożonych przez nich skrótowych i ogólnych oświadczeniach. Takie zachowanie organu nie odpowiada regułom rządzącym zbieraniem i oceną materiału dowodowego w toku postępowania administracyjnego i nie mogło pozostać bez wpływu na prawidłowość stosowania przez organ przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a.
Reasumując należy wskazać, iż w toku ponownie prowadzonego postępowania organ winien uwzględnić wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności ustalając, czy spełniona została przesłanka pełnienia przez skarżącego służby w oddziale partyzanckim. Ustalenie to winno nastąpić przy zastosowaniu powyższych wskazówek i przedstawionej oceny prawnej oraz w oparciu o wszelkie dostępne środki dowodowe.
Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
LP
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło