II SA/Ke 236/13
WyrokWSA w Kielcach2013-05-31
Skład orzekający: Dorota Chobian, Renata Detka, Sylwester Miziołek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki w charakterze domownika, przypadający na czas nauki w szkole średniej, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta w celu wzrostu uposażenia zasadniczego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji błędnie oceniły materiał dowodowy, przyjmując, że nauka w szkole średniej wyklucza możliwość stałego świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym. Zgodnie z orzecznictwem, stała praca domownika w gospodarstwie rolnym nie wymaga nieustannej obecności, a jedynie wykonywania wszystkich niezbędnych zabiegów agrotechnicznych w rozmiarze dyktowanym potrzebami gospodarstwa. W związku z tym, zaskarżona decyzja i decyzja organu I instancji zostały uchylone.Stan faktyczny
Skarżący, M. D., policjant, domagał się zaliczenia okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki w latach 2002-2005 do wysługi lat w celu wzrostu uposażenia zasadniczego. Organy administracji odmówiły, uznając, że praca ta nie miała charakteru stałego, głównie z uwagi na fakt jednoczesnego uczęszczania przez skarżącego do szkoły średniej. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym błędną wykładnię pojęcia stałej pracy domownika.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji i utrzymaną nią w mocy decyzję Komendanta Powiatowego Policji; stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Chobian, Sędziowie Sędzia WSA Renata Detka, Sędzia WSA Sylwester Miziołek (spr.), Protokolant Starszy sekretarz sądowy Sebastian Styczeń, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 31 maja 2013r. sprawy ze skargi M. D. na decyzję – rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego I. uchyla zaskarżoną decyzję i utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji; II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.
Rozkazem personalnym nr [...] Komendant Wojewódzki Policji po rozpatrzeniu odwołania M. D. utrzymał w mocy rozkaz personalny nr [...] Komendanta Powiatowego Policji w z [...] na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 2 kpa.
W uzasadnieniu organ podał, że dnia 21 czerwca 2012r. skarżący zwrócił się do Komendanta Powiatowego Policji o zaliczenie okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki w charakterze domownika w okresie od 27 lutego 2002 r. do 1 czerwca 2005 r. Do raportu przedłożył zeznania dwóch świadków, zaświadczenie z Urzędu Gminy potwierdzające zameldowanie na pobyt stały, zaświadczenie ze Starostwa Powiatowego o posiadaniu przez matkę gospodarstwa rolnego. Dodatkowo skarżący złożył postanowienie o odmowie wydania zaświadczenia z urzędu gminy potwierdzającego okres pracy w gospodarstwie rolnym, postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia praw do spadku przez matkę w części dotyczącej gospodarstwa rolnego, akt własności ziemi oraz zaświadczenie z urzędu pracy o statucie bezrobotnego.
Rozkazem personalnym z [...] Komendant Powiatowy Policji
odmówił przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego
z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.
W odwołaniu od tej decyzji skarżący zarzucił naruszenie art. 7, 8, 9 i 77 kpa poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego, braku ustaleń wymogów czasowych oraz rodzaju wykonywanych prac, pominięcie charakteru przedmiotowego gospodarstwa rolnego oraz błędną wykładnię przepisów prawa materialnego tj. art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, polegającą na przyjęciu, że w realiach niniejszej sprawy świadczona przez niego praca w gospodarstwie rolnym matki nie miała charakteru stałego.
Rozpatrując sprawę w trybie odwoławczym organ II instancji przytoczył na wstępie stosowne przepisy rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych
i Administracji z 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania
i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalenia wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, ustawy z 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz wskazał na definicję "domownika" z art. 6 pkt 2 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Organ stwierdził, że w okresie od 27 lutego 2002 r. do 1 czerwca 2005 r. st. post. M. D. nie spełnił wszystkich warunków uzasadniających uznanie go za domownika w myśl przepisów ubezpieczeniowych. Pomimo, że we wskazanym okresie miał ukończone 16 lat, był osobą bliską rolnikowi i nie był związany z rolnikiem stosunkiem pracy, to nie można uznać, że praca w tym gospodarstwie miała charakter stały.
W ocenie Komendanta w podanym przez skarżącego okresie praca w gospodarstwie rolnym rodziców była dla niego jedynie zajęciem dodatkowym
i stanowiła zwyczajową pomoc udzielaną rodzicom. Zdaniem organu, nie da się w tym samym czasie połączyć zajęć związanych z nauką i świadczeniem stałej pracy
w gospodarstwie rolnym, a więc skarżący nie mógł pracy na roli poświęcać dziennie 4-5 godzin, bowiem nie pozwalały mu na to obowiązki szkolne i pozaszkolne, a także długotrwałe dojazdy do szkoły i z powrotem zajmujące około 2 godzin dziennie.
Organ ustalił, że w okresie od 27 lutego 2002 r. do 1 czerwca 2005 r. M. D. był uczniem szkoły dziennej – Liceum, oddalonej od miejsca zamieszkania o ok. 42 km. Codzienne pokonywanie przez skarżącego trasy 84 km, uczestniczenie w zajęciach lekcyjnych oraz dopełnienie wszystkich obowiązków wynikających z nauki w domu nie mogło, w ocenie organu, pozwalać na wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym albowiem głównym zadaniem strony w tym okresie było pobieranie nauki w szkole ponad podstawowej. Wobec tego, przy uwzględnieniu ograniczonej liczby połączeń na trasie dom-szkoła oraz faktu, że zajęcia lekcyjne zaczynają się o różnych godzinach organ wskazał, że czas dotarcia skarżącego do szkoły i powrotu do domu sukcesywnie się wydłużał.
Komendant w dalszej części uzasadnienia odtworzył przykładowy przebieg dnia M. D. z uwzględnieniem czasu spędzonego w szkole, dojazdu. Organ wskazał również, że w ww. okresie w prowadzeniu gospodarstwa o powierzchni 1,5 ha, matce M. D. systematycznie pomagało jeszcze kilka osób (mąż, rodzeństwo jego) co, w ocenie Komendanta, wątpliwym czyni fakt, że praca w nim była aż tak czasochłonna jak wskazał skarżący. Organ zwrócił też uwagę na ograniczoną dyspozycyjność M. D. do pracy w gospodarstwie z powodu przygotowań do egzaminu dojrzałości, który zdawał w 2005 roku.
Oceniając załączone do podania zeznania dwóch świadków tj. A. B. i J. B. potwierdzone przez zastępcę wójta, Komendant wskazał, że są one mało obiektywne, lakoniczne i tożsame co do treści. Zdaniem organu wynika z nich, że we wnioskowanym okresie skarżący jedynie pomagał w gospodarstwie rodziców przy pracach związanych z jego prowadzeniem. W ocenie Komendanta na ich podstawie nie można było ustalić ile godzin dziennie M. D. pracował na roli i jaki był w jego rodzinie zwyczajowy podział obowiązków. Wskazał, iż zeznania złożone po wezwaniu przez organ I instancji na tle innych dowodów nie uwiarygodniają, że skarżący stale pracował w gospodarstwie rolnym, a same w sobie nie są równoważne w zakresie wartości dowodowej z informacjami zawartymi w świadectwach służby czy pracy, które stanowią podstawowy dowód w niniejszym postępowaniu.
Reasumując organ stwierdził, że czas pozostawania skarżącego poza domem wynosił około 9-10 godzin dziennie co przy uwzględnieniu czasu poświęconego na przygotowanie się do obowiązków szkolnych, czasu koniecznego do odpoczynków, oraz kontaktów ze znajomymi prowadzi do wniosku, iż nie było możliwe, aby M. D. pracował w gospodarstwie rolnym we wskazanym przez siebie wymiarze czasowym. Dorywcza praca wykonywana przez skarżącego popołudniami, w weekendy oraz wakacje nie spełnia warunku pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, bowiem nie jest pracą świadczoną stale. Tymczasem, w ocenie organu, pojęcie domownika powiązane jest ze stałym świadczeniem pracy, a nie dorywczą, choć systematyczną pomocą.
Komendant zauważył również, że M. D., ubiegając się o przyjęcie do służby w Policji, w złożonej dokumentacji nie wspomniał o pracy
w gospodarstwie rolnym, co świadczy o tym, iż albo takiej pracy w ogóle nie wykonywał, albo udzielanej pomocy sam nie traktował jako stałej pracy.
Powyższe, zdaniem organu, prowadzi do wniosku, iż brak jest podstaw do uwzględnienia okresu pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym matki od 27 lutego 2002 r. do 1 czerwca 2005 r. jako podstawy do wzrostu jego uposażenia zasadniczego o 4%. Komendant nie podzielił też zarzutu naruszenia przez organ
I instancji art. 7, 8, 9 i 77 kpa albowiem, jak stwierdził, ten podjął wszelkie niezbędne kroki dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy poprzez wyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego. Dokonana przez niego ocena dowodów nie budzi zastrzeżeń w świetle art. 80 kpa.
Skargę na decyzję Komendanta do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach złożył M. D. zaskarżając ją w całości i zarzucając jej:
- naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że w realiach niniejszej sprawy świadczona przez niego praca w gospodarstwie rolnym jego matki, w okresie 27 luty 2002 r. do 1 czerwca 2005 r. nie miała charakteru stałego;
- naruszenie przepisów postępowania poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, poprzez braki w uzasadnieniu faktycznym decyzji polegające na pominięciu charakteru przedmiotowego gospodarstwa, braku ustaleń wymogów czasowych jeśli chodzi o pracę w przedmiotowym gospodarstwie, rodzaju prac wykonywanych przez niego w tym gospodarstwie.
Skarżący podniósł, iż zgodnie ze stanowiskiem organu okolicznością uzasadniającą, że jego praca w gospodarstwie rolnym rodziców nie miała charakteru stałego był fakt uczęszczania przez niego do szkoły średniej i wskazał jednocześnie, że każdy przypadek odnoszenia się do pracy w gospodarstwie rolnym powinien być oceniany indywidualnie, z uwzględnieniem wszelkich towarzyszących okoliczności. Skarżący wskazał, że w gospodarstwie rodziców w latach 2002-2005 były dwie krowy kury a grunty rolne wykorzystywane były głownie pod uprawę ziemniaków, stąd nie było potrzeby angażowania dużej ilości osób czy sprzętu.
Skarżący wyjaśnił, że uczęszczał do szkoły w K. oddalonego od miejsca jego zamieszkania o 29 km a nie jak organ wskazuje 42 km.
W ocenie skarżącego wykonywał on w sposób stały pracę w gospodarstwie rodziców we wskazanym przez siebie okresie i niewątpliwie był domownikiem
w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.
M. D. podniósł, że był jedyną osobą, która mogła wykonywać stałą pracę w gospodarstwie rolnym, ponieważ matka jego zaangażowana była w opiekę nad niepełnosprawnym bratem skarżącego D. D., który z powodu porażenia mózgowego wymaga całkowitej opieki osób drugich, natomiast ojciec w 1996 r. był hospitalizowany i z uwagi na zły stan zdrowia przeszedł na wcześniejszą emeryturę w 2004 r. a z uwagi na bóle kręgosłupa nie był w stanie wykonywać prac w gospodarstwie. Zdaniem skarżącego w niniejszej sprawie postępowanie nie zostało przeprowadzone w sposób wnikliwy i wszechstronny. W szczególności organy nie wyjaśniły, rodzaju gospodarstwa, stopnia zmechanizowania, konieczności pracy określonej liczby osób w gospodarstwie, dopiero te ustalenia pozwoliłyby na właściwą ocenę że w sposób stały wykonywał on pracę w gospodarstwie rolnym matki i co za tym idzie - przysługuje mu prawo zaliczenia tego okresu do stażu pracy. Ponadto, w jego ocenie, rozkazy personalne wydane przez organy obu instancji, nie spełniają wymogów z art. 107 § 3 kpa.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna.
Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego
i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że oba przeprowadzające postępowanie organy dopuściły się naruszeń prawa procesowego poprzez dokonanie niewłaściwej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, co skutkuje koniecznością uchylenia decyzji objętych skargą (art. 145 § 1 pkt 1c p.p.s.a.).
Zgodnie z art. 99 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011r. nr 287, poz. 1687 ze zm.), zwanej dalej ustawą, prawo do uposażenia powstaje
z dniem mianowania policjanta na stanowisko służbowe. Uposażenie policjanta składa się z uposażenia zasadniczego i z dodatków do uposażenia (art. 100). Wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat (art. 101 ust. 1).
Na podstawie art. 101 ust. 2 ustawy zostało wydane rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2005 r., nr 152, poz. 1732 ze zm.). W niniejszej sprawie zastosowanie znalazł § 4 ust. 1 pkt 5 tego rozporządzenia, zgodnie z którym do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Takim odrębnym unormowaniem, o którym mowa w powołanym przepisie, jest ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310), gdzie w art. 1 ust. 1 pkt 3 wskazano, że ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów
o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Z kolei
w świetle art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r., nr 50, poz. 291 ze zm.), ilekroć w ustawie jest mowa
o domowniku - rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która:
a) ukończyła 16 lat,
b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie,
c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
W niniejszej sprawie bezspornym jest, że dwie z powyższych przesłanek, tj. ukończenie przez skarżącego 16 lat oraz zamieszkiwanie na terenie gospodarstwa rolnego rodziców nie były kwestionowane przez organ. Spór natomiast dotyczył tego, czy wykonywane przez skarżącego obowiązki w gospodarstwie rolnym rodziców mogą być uznane za stałą pracę w tym gospodarstwie.
Zdaniem Komendanta Wojewódzkiego Policji zebrany materiał dowodowy prowadzi do wniosku, iż w okresie od 27 lutego 2002 r. do 1 czerwca 2005 r. praca wykonywana przez M. D. w gospodarstwie rodziców nie miała charakteru stałego.
Jakkolwiek – co wymaga podkreślenia - organ przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób nie budzący zastrzeżeń, to jednak, zdaniem Sądu, ocena tego materiału nastąpiła z naruszeniem art. 80 kpa, w efekcie czego doszło do sformułowania wniosków i wydania rozstrzygnięcia, z którymi nie można się zgodzić.
Uzasadnienie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji wskazuje na to, że oba organy przyjmują jako zasadę założenie, iż nie da się połączyć zajęć związanych z nauką w szkole ponadpodstawowej z równoległym świadczeniem stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Tymczasem każdy przypadek oceny charakteru pracy w gospodarstwie rolnym powinien być oceniany indywidualnie, tzn. z uwzględnieniem wszelkich towarzyszących okoliczności, m.in. wieku osoby powołującej się na taką pracę, zakresu wykonywanych czynności, charakteru i wielkości gospodarstwa, liczby domowników czy odległości miejsca położenia gospodarstwa i szkoły. Jeśli dana osoba po ukończeniu 16 roku życia zamieszkiwała wraz z rodzicami, dojeżdżając jednocześnie do szkoły średniej w sąsiedniej miejscowości - a poza godzinami pracy spędzonymi w szkole stale pracowała w ich gospodarstwie, to okres jej pracy w gospodarstwie powinien być zaliczony do pracowniczego stażu pracy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 21 lutego 1995 r., III AUr 3/95, OSA 1997, nr 10, s. 70, LEX nr 29420. Podobne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 28 czerwca 1991 r., III AUr 23/91, OSAiSN 1992, nr 10, s. 37, LEX nr 13667, uznając, że dla zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym po 16 roku życia do okresów ubezpieczenia bez znaczenia pozostaje fakt jednoczesnego uczęszczania do szkoły ponadpodstawowej,
o ile oczywiście z całokształtu okoliczności sprawy wynika, że nauka nie wykluczała możliwości stałej pracy w gospodarstwie).
Wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie podejmował się Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4 października 2006 r. o sygn. akt II UK 42/2006 (publ. OSNP 2007/19-20/292) wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Podkreślił, iż mając na względzie cel i funkcje omawianej ustawy, ustanowienie obowiązku ubezpieczenia społecznego domownika dotyczy osób niebędących posiadaczami gospodarstwa rolnego, a powiązanych z gospodarstwem rolnym tylko szczególnym stosunkiem, cechującym domownika. Nieodzowne jest zatem sięgnięcie do specjalnego znaczenia jego roli w społeczno – gospodarczych stosunkach wiejskich, której specyfikę uwypukla porównanie określenia "domownika" w art. 6 pkt 2 i definicji "rolnika", sformułowanej
w art. 6 pkt 1 ustawy. Zestawienie tych przepisów pokazuje, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących
w zakresie jego decyzji gospodarczych. Mając to na względzie, należy zaaprobować stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Stanowisko to nawiązuje do wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r. o sygn. akt II UKN 3/98 (niepublikowanego), w którym Sąd Najwyższy przyjął, że praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana
w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób, jest pracą stałą.
Przy uwzględnieniu przytoczonego wyżej orzecznictwa, zebrane w sprawie dowody pozwalają - w ocenie Sądu – na przyjęcie, że obowiązki szkolne
i pozaszkolne skarżącego nie wykluczały ustalenia, że wykonywał we wnioskowanym okresie stałą pracę w należącym do matki gospodarstwie rolnym w charakterze domownika.
Podstawowym trybem uzyskania potwierdzenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jest zaświadczenie właściwego organu, wydawane na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, zgodnie z którym na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy jest obowiązany stwierdzić, zgodnie z art. 1 wskazanej ustawy, okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. Jeżeli organ nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, zawiadamia ją o tej okoliczności na piśmie. Dopiero wyczerpanie powyższej procedury pozwala na skorzystanie z określonej w ustępie 3 art. 3 cytowanej ustawy możliwości udowodnienia okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne.
W niniejszej sprawie Wójt Gminy wydał w dniu 27 kwietnia 2012 r. postanowienie o odmowie wydania zaświadczenia o żądanej treści potwierdzającego okres pracy w gospodarstwie rolnym B. D.. Z treści tego postanowienia trudno zrozumieć czy organowi chodziło o pracę B. D. (jej samej) w gospodarstwie rolnym rodziców czy też o pracę w gospodarstwie B. D. (M. D.). Wprawdzie skarżący nie składał zażalenia od przedmiotowego postanowienia to jednak treść jego nie do końca jest jasna i zrozumiała i nie może przesądzać o negatywnym rozstrzygnięciu wniosku skarżącego.
W przedmiotowej sprawie M. D. wskazał dwóch świadków, którzy potwierdzili, że w okresie od 27 lutego 2002 r. do 1 czerwca 2005 r. wykonywał on pracę w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Zarówno A. B. jak
i J. B. złożyli pisemne zeznania, w których podali, że byli bezpośrednimi sąsiadami gospodarstwa matki M. D., ich zabudowania gospodarcze znajdują się "po sąsiedzku", czyli obok posesji świadków, a niektóre pola uprawne mieli w "niedalekiej odległości od siebie". Oboje świadkowie przyznali, że widzieli osobiście codzienną pracę skarżącego zarówno "w polu, przy uprawie owoców, warzyw, zbóż i innych. Przy pielęgnowaniu tych upraw czyli plewieniu, pryskaniu jak również zbiorach i żniwach". M. D. pracował także przy obrządku, gdyż w gospodarstwie były krowy, kury, króliki oraz wykonywał wszelkie inne prace jak zbiór zboża, wykopki ziemniaków, sianokosy. Praca była świadczona popołudniami, a w dni wolne od szkoły czyli w weekendy, święta, ferie i wakacje w różnych porach dnia, oprócz tych robót, które wymagały stałych godzin jak obrządek hodowanych zwierząt.
Odnosząc się do powyższych wyjaśnień złożonych przez świadków Komendant podkreślił, że "na tle innych dowodów nie uwiarygodniają, iż st. post. M. D. stale pracował w gospodarstwie rolnym. Ponadto trudno też potraktować takie wyjaśnienia jako równoważne w zakresie wartości dowodowej z informacjami zawartymi w świadectwach służby czy pracy, które co do zasady stanowią podstawowy dowód w postępowaniu w przedmiocie ustalenia prawa do procentowego wzrostu uposażenia." W dalszej części uzasadnienia organ podkreśla, że kwalifikuje zeznania świadków jako "niewiarygodne", a "zasady logiki i doświadczenia życiowego oraz poczynione w sprawie ustalenia nie pozwalają na akceptację (..) twierdzeń" skarżącego, że "mógł on rzeczywiście pogodzić naukę i wynikające z tego obowiązki ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym". Owe doświadczenie życiowe i logika, stanowiące podstawowe kryterium negatywnej oceny wyjaśnień złożonych przez świadków i skarżącego, zdają się jednak sprowadzać do założenia, że fakt codziennych dojazdów do szkoły oddalonej o 29 km od miejsca zamieszkania i położenia gospodarstwa rolnego, połączony z koniecznością nauki i potrzebą realizacji własnych potrzeb młodego człowieka, wykluczają stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Organ podkreślił przy tym, że czas pozostawania M. D. poza domem wynosił 9-10 godzin dziennie, tak więc nie było możliwe, aby skarżący pracował w gospodarstwie rolnym rodziców we wskazanym przez siebie wymiarze czasowym tj. 4-5 godzin dziennie.
Podkreślić należy, że w świetle przytoczonego na wstępie orzecznictwa, sprowadzanie spełnienia wymogu stałej pracy w gospodarstwie rolnym świadczonej przez domownika do jakiegokolwiek dziennego, z góry ustalonego wymiaru czasowego jest nieporozumieniem. Przypomnienia wymaga, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Dlatego wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Chodzi o taką pracę domownika, która wykonywana jest w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób.
Bezspornym jest, że gospodarstwo matki skarżącego było niewielkie
i z tych powodów utrzymanie go w dobrej kulturze rolnej i wykonywanie wszystkich niezbędnych zabiegów agrotechnicznych nie było tak czasochłonne jak w przypadku gospodarstw o większym areale. W tej sytuacji skarżący mógł pogodzić uczęszczanie do szkoły ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym matki.
Na ocenę przeprowadzonych dowodów nie może mieć także wpływu fakt, że M. D. ubiegając się o przyjęcie do służby w Policji, w złożonej dokumentacji nie wspomniał o pracy w gospodarstwie rolnym, co - w ocenie organu - świadczyć ma o tym, że albo takiej pracy w ogóle nie wykonywał, albo udzielanej pomocy sam nie traktował jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Taką argumentację należy uznać za nietrafną, skoro fakt wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nie rzutował na możliwość przyjęcia do służby.
Podkreślenia wymaga także, że doświadczenie życiowe uczy, iż taka sytuacja jaka miała miejsce w rodzinie skarżącego występuje w stosunkach wiejskich niezwykle często. Rolnicy prowadzący na własny rachunek gospodarstwo rolne – zwłaszcza przy niewielkim areale – pracują jednocześnie poza rolnictwem, podobnie jak i domownicy. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że ich praca w gospodarstwie rolnym ma charakter stały i prowadzi do realizowania wszystkich zabiegów agrotechnicznych niezbędnych do utrzymania tego gospodarstwa w dobrej kulturze rolnej. Podobnie sam fakt pobierania nauki w szkole, o ile nie jest połączony z zakwaterowaniem poza domem np. w internacie, nie może dyskwalifikować charakteru pracy domownika
w gospodarstwie rolnym jako stałej, pod warunkiem że praca taka związana jest
z wykonywaniem wszelkich czynności typowych dla pracy w gospodarstwie rolnym.
Wszystkie przeprowadzone w sprawie dowody świadczą o tym, że taką właśnie pracę wykonywał w gospodarstwie rolnym swojej matki M. D. Mimo to, organ dowody te ocenił negatywnie naruszając zasadę swobody wyrażoną w art. 80 kpa. Ocena jaką zaprezentował organ jest bowiem – zdaniem Sądu – mało przekonująca i jednostronna, a przez to dowolna.
W świetle powyższego jako błędne należy zatem uznać ustalenie, iż praca skarżącego w gospodarstwie rolnym matki nie miała charakteru stałego,
a stanowiła jedynie dorywczą, okazjonalną, wykonywaną popołudniami, w weekendy oraz w wakacje pomoc, przez co nie spełniała warunku pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. Ustalenie to dokonane zostało z naruszeniem art. 80 kpa, mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co powoduje konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 p.p.s.a.
Rozpoznając sprawę ponownie organ wyda stosowne rozstrzygnięcie mając na uwadze poczynione wyżej uwagi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło