VI SA/Wa 971/13

WyrokWSA w Warszawie2013-08-29

Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o dzieło zawarte z wykładowcami przez uczelnię wyższą, dotyczące przygotowania i wygłoszenia cyklu wykładów, mogą być uznane za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy zawarte przez uczelnię z wykładowcami, dotyczące przygotowania i wygłoszenia cyklu wykładów, nie miały charakteru umowy o dzieło, lecz umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe było stwierdzenie, że przedmiotem tych umów był proces dydaktyczny, a nie konkretny, sprawdzalny rezultat, co wyklucza kwalifikację jako umowy o dzieło. W konsekwencji, osoby wykonujące te umowy podlegały obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na zasadach właściwych dla umów zlecenia.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora WOW NFZ, która stwierdzała, że osoba fizyczna (A. H.) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, zawartych z uczelnią (W. [...] W.) i nazwanych "umowami o dzieło". Uczelnia wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i proceduralnego, w tym błędną wykładnię przepisów dotyczących umów o dzieło i umów zlecenia oraz naruszenie zasady czynnego udziału strony w postępowaniu. Sąd oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 sierpnia 2013 r. sprawy ze skargi W. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym oddala skargę Decyzją nr [...] Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) z dnia [...] stycznia 2013 r., wydaną na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, z późn. zm.; dalej "K.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego pisemnie przez płatnika: W. [...] W., reprezentowaną przez pełnomocnika, od decyzji nr [...], wydanej przez Dyrektora W. Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej WOW NFZ) w dniu [...] listopada 2012 r. stwierdzającej, że p. A. H. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartych z W. [...] W., nazwanych "umowami o dzieło", w okresie od dnia [...] września 2002 r. do dnia [...] stycznia 2003 r., utrzymano w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu przypomniano, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) Oddział [...] W. pismem z dnia [...] lipca 2012 r. zwrócił się do dyrektora W. Oddziału Wojewódzkiego NFZ o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym p. A. H. z tytułu zatrudnienia na podstawie umów cywilnoprawnych o świadczenie usług przez płatnika: W. [...] W. Dyrektor W. Oddziału Wojewódzkiego NFZ, po analizie zgromadzonych dokumentów, w dniu [...] listopada 2012 r. wydał decyzję nr [...] stwierdzającą, że p. A. H. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartych z W. [...] W., nazwanych "umowami o dzieło", w okresie od dnia [...] września 2002 r. do dnia [...] stycznia 2003 r. Powyższa decyzja została skutecznie doręczona p. A. H. zgodnie z art. 44 K.p.a. Ubezpieczona nie wniosła odwołania. Ponadto płatnik składek: W. [...] W., reprezentowany przez pełnomocnika, odebrał decyzję w dniu [...] grudnia 2012 r. i wniósł odwołanie w dniu [...] grudnia 2012 r. Odwołanie zostało wniesione w ustawowym terminie. Jednocześnie pismem z dnia [...] lipca 2012 r. zwrócił się do ubezpieczonej z prośbą o potwierdzenie, czy była zatrudniona na podstawie umów dotyczących niniejszego postępowania oraz o wskazanie co należało do jej obowiązków. W dniu [,,,] sierpnia 2012 r. wpłynęło do WOW NFZ pismo pełnomocnika skarżącej, w którym poinformował, że do obowiązków z tytułu zakwestionowanych przez ZUS, a zawartych z płatnikiem umów należało między innymi opracowywanie i wygłaszanie cyklu wykładów z przeniesieniem praw autorskich na zamawiającego. Do pisma nie zostały dołączone żadne z dokumentów, o których doręczenie wnosił dyrektor WOW NFZ. W piśmie wskazywano jednak, że dokumenty z którymi dyrektor WOW NFZ chce się zapoznać znajdują się w aktach ZUS. Do pisma zostało dołączone tylko pismo zatytułowane "pełnomocnictwo", na podstawie którego nie można było przyjąć, że p. (...) jest pełnomocnikiem W. Dyrektor W, OW NFZ nie mając skutecznie złożonego pełnomocnictwa działając na podstawie art. 8 i art. 12 K.p.a. wysłał w dniu [,,,] sierpnia 2012 r. odpowiedź na to pismo bezpośrednio do W,, którą poinformowano o przyczynie dokonanego doręczenia prosząc o potwierdzenie udzielenia pełnomocnictwa. Płatnik pismem z dnia [,,,] sierpnia 2012 r., potwierdził udzielenie pełnomocnictwa i oświadczył, że zobowiązał pełnomocnika do przedłożenia oryginału pełnomocnictwa (przesłano pełnomocnictwo pismem z dnia [,,,] sierpnia 2012 r.). Płatnik przedłożył również kserokopie umów dotyczących niniejszego postępowania, protokół kontroli ZUS z dnia [,,,] lipca 2011 r. wraz z wezwaniem do złożenia dokumentów korygujących zgodnych z protokołem kontroli, zastrzeżenia do protokołu kontroli z dnia [,,,] sierpnia 2011 r., opinię prawną z dnia [,,,] maja 2011 r. dotyczącą zatrudnienia wykładowców na podstawie umowy o dzieło. Ubezpieczona nie skorzystała z prawa do złożenia jakichkolwiek dodatkowych wyjaśnień. Natomiast płatnik stanowczo nie zgadza się z wykładnią prawną ZUS i wskazuje, że: • istotą zawieranej umowy jest przede wszystkim wola stron (zgodnie z art. 65 k.c.) oraz jej swoboda zawierania (art. 353' k.c.); • cel oraz treść umowy nie sprzeciwia się ustawie, ani zasadom współżycia społecznego; • ZUS nie zbadał woli stron, okoliczności zawierania umów oraz nie uwzględniono zasad współżycia społecznego panujących w jednostkach edukacyjnych szkolnictwa wyższego jakimi są wyższe uczelnie, akademickie czy uniwersytety. • umowy o dzieło zawierane z wykładowcami zakładają w szczególności: - o osobiste przygotowanie materiałów do wykładów lub podobnych zajęć (płatnik wyjaśnia, że przejawia się to w tym, że wykładowcy mają obowiązek przygotowania materiału wykładowego lub szkoleniowego, co najmniej w formie sylabusa lub przekazu elektronicznego bądź audiowizualnego, a nawet w określonych sytuacjach skryptu szkoleniowego - treść wykładu jest zgodna z realizowanym programem uzależnionym od rodzaju kierunku, prowadzonego przez Płatnika); - o wygłoszenie osobiście przygotowanych wykładów (płatnik wyjaśnia, że za każdym razem jest to indywidualne ujęcie dzieła uzyskującego oryginalną i niepowtarzalną postać. Każdorazowe wykonanie wykładu, szkolenia odbywa się samodzielnie, bez podporządkowania służbowego organom płatnika); - o osiągnięcie rezultatu w postaci zapoznania studentów (słuchaczy studiów podyplomowych) z wiedzą właściwą dla danego przedmiotu zajęć lub osiągnięcie rezultatu w postaci nauczenia studenta obsługi i pracy na komputerze, nauczenia operacji bankowych, nauczania języka obcego na określonym poziomie nauczania itp. Wykłady były przeprowadzane według ustalonego harmonogramu, wynikającego z organizacji pracy uczelni); - o wykonawca umowy przenosi majątkowe prawa autorskie na płatnika we wszystkich przewidzianych ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych polach eksploracji. Płatnik w odwołaniu wskazał również, że wielu wykładowców nie jest zainteresowanych innym zatrudnieniem, niż zatrudnieniem na podstawie umowy o dzieło, albowiem ze względu na podjęte zobowiązania, czy też ze względu na treść norm prawnych, czy też zaciągniętych zobowiązań nie mogą oni zostać zatrudnieni na podstawie umowy o pracę (np. policjanci, prokuratorzy), bądź też może być to dla nich niekorzystne ze względu na status emerytalny, czy też ze względu na brak chęci podporządkowania się reżimowi umowy o pracę. Płatnik zaznaczył, że w jego ocenie wykonawcy zadań dydaktycznych uczelni mogą być zaliczani do twórców w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Jest to zgodne z linią orzecznictwa Sądu Najwyższego, który już rozważał kwestię zatrudnienia nauczyciela w niepublicznej uczelni i wskazał, że: "Przedmiotem umowy o dzieło może być osiągniecie rezultatu niematerialnego, nieucieleśnionego, a za taki uznaje się przygotowanie i wygłoszenie cyklu specjalistycznych wykładów." (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2001 r. sygn. akt IPKN 429/00)." Z przedłożonych kopii umów o dzieło wynika, że ubezpieczona zobowiązała się opracować i wygłosić dzieło w postaci cyklu wykładów na temat: "psychologia-marketing". Dzieło to miało być utworem w rozumieniu przepisów prawa autorskiego i zostać wykonane osobiście w sposób rzetelny i z dołożeniem najwyższej staranności. Wykonanie dzieła miało nastąpić częściami w terminach i w sposób określony harmonogramem zajęć opracowanym przez płatnika. Wynagrodzenie miało się ubezpieczonej należeć częściami za każdą godzinę, w której wykonywała umowę (tzn. wygłaszała dzieło). Na poparcie swoich wywodów płatnik przytoczył w szczególności wyrok Sądu Apelacyjnego [,,,] z dnia [,,,] czerwca 2012 r., sygn. akt [,,,] W ocenie organu odwoławczego, argumenty, z których wynika, że ze względu na treść ustawy art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych Dz. U. z 2006 r., Nr 90, poz. 631 z późn. zm. zawarte umowy były umowami o dzieło są chybione. Stanowisko to potwierdza linia orzecznicza Sądu Apelacyjnego [,,,], który w ostatnim czasie wydał szereg orzeczeń dotyczących zatrudnienia wykładowców na umowy o dzieło (m.in. [,,,], [,,,], [,,,]). Według Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63) jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taka możliwość w przypadku spornych umów nie istnieje. Mając powyższe na względzie stwierdzić należy, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z ubezpieczoną nie miały charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Przedmiotem działania ubezpieczonej był bowiem cały proces, na który składał się wykład, a przygotowane materiały (chociażby w formie sylabusów, konspektów, prezentacji elektronicznych) stanowiły jedynie pomoc naukową dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu. Nadto zauważyć trzeba, iż opracowane materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie wykładu. Mając na względzie zadania niepublicznej uczelni wyższej, które przedstawił pełnomocnik płatnika nie ma wątpliwości, iż celem zawartych umów było przekazanie wiedzy studentom/kursantom i ich wyedukowanie. Sam wykład stanowił jedynie "środek do celu" jakim była edukacja studentów/kursantów. Zgodnie z treścią art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług, jak i zlecenia, jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a umowa o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy wykonywanie przez ubezpieczoną umów było ciągiem określonych czynności starannego, działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci nauczenia/wytłumaczeni a zagadnień związanych z wykładaną materią. Innymi słowy zawarte umowy były umowami o świadczenia usług dydaktycznych polegających na prowadzeniu wykładów bądź seminariów. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona co do tożsamości, powstała jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). Umowy zawarte pomiędzy p. A. H. a W. [...] W., nie noszą znamion umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywały zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Ponadto należy zauważyć, że nauczanie w szkole ma zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła, tym samym przedmiotowe umowy, zawarte pomiędzy p. A. H. a W. [...] W. były umowami starannego działania. Na poparcie swoich wywodów organ odwołał się do niedawnego orzeczenia Sądu Apelacyjnego [...] z dnia [...] kwietnia 2012r. (sygn. akt: [...]), Ponadto organ wskazał należy, iż zdaniem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 3 listopada 2000 r. (sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63), jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taka możliwość w przypadku spornych umów nie istnieje, tym samym nie ma możliwości zakwalifikowania zawartych umów z ubezpieczoną – p. A. H., jako umów rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło. Decyzja nr [...] wydana przez Dyrektora WOW NFZ w dniu [...] listopada 2012 r. stwierdza jedynie, iż p. A. H. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu zawartych z W. [...] W. (...), nazwanych "umowami o dzieło", w okresie od dnia [...] września 2002 r. do dnia [...] stycznia 2003 r. Zgodnie z art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach, sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Oznacza to, iż organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne dla p. A. H. jest ZUS. Prezes NFZ podziela stanowisko organu pierwszej instancji i nie znajduje podstaw do jego zmiany. Skargę na powyższą decyzję wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie W. [...] W., reprezentowana przez pełnomocnika. Zaskarżonej decyzji zarzucono: - naruszenie przepisów prawa materialnego mające wpływ na treść przedmiotowej decyzji, tj.: 1) art. 65 pkt. 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e art. 69 ust. 1, oraz art. 107 ust. 5 pkt. 16 i art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o dzieło podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę zlecenia; 2) art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez błędną ich wykładnię, a mianowicie poprzez to, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło; 3) art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 Kodeks cywilny poprzez jego zastosowanie oraz art. 627 K.c. poprzez jego niezastosowanie przy stwierdzaniu przez organ administracji rodzaju umowy cywilnoprawnej, z tytułu zawarcia której płatnik dokonuje zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło; oraz 4) naruszeniem prawa proceduralnego poprzez wydanie decyzji z naruszeniem art. 10 K.p.a. poprzez brak zapewnienia stronie możliwości wypowiedzenia się w przedmiotowej sprawie co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszenia żądania. W oparciu o tak sformułowane zarzuty na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz art. 145 § 3 ustawy prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.), skarżący wniósł o uwzględnienie skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji w całości a także poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Ponadto wniesiono o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych. W ocenie pełnomocnika skarżącej pierwszym i podstawowym zarzutem kierowanym w zakresie przedmiotowej decyzji jest fakt wydania jej przez Prezesa NFZ z rażącym naruszeniem prawa wynikającego z art. 10 § 1 K.p.a., który wskazuje, iż organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Naruszenie zasady ogólnej czynnego udziału strony w postępowaniu, której bez wątpienia dopuścił się Prezes NFZ jest kwalifikowaną wadą procesową i stanowi podstawę do uchylenia przedmiotowej decyzji. Przedmiotowa decyzja sprowadza jej przedmiot do sporu co do kwestii charakteru zawieranych przez W. [...] W. jako zamawiającego z wykonawcami umów o dzieło, które to zdaniem zarówno rganu rentowego, jak i Prezesa NFZ, są umowami określonymi w art. 750 K.c. stanowiącymi umowy, co do których nie mają zastosowania regulacje prawne wynikające z art. 627 kodeksu cywilnego określonego jako umowy o dzieło. Tymczasem, w ocenie skarżącego, zgromadzone w sprawie dowody - wskazują w sposób jednoznaczny, iż umowy zawarte z zainteresowaną mają charakter umowy o dzieło. O takim charakterze umowy zarówno zainteresowana jak i strona postępowania zawierając umowę wykazała, iż taki był zgodny zamiar stron jak i charakter i cel umowy. Podobne stanowisko w sprawie wydane w postaci decyzji nr [...] z dnia [...].10.2012 r. zajął Dyrektor Z. Oddziału Wojewódzkiego w S. - stwierdzając ,że zainteresowana z tytułu zawartych umów z W. [...] W. nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. ( sprawa w zakresie stanu faktycznego identyczna jak przedmiotowe zaskarżenie). Zdaniem skarżącego, w wydanym orzeczeniu zabrakło zrozumienia co do specyfiki przedmiotu dzieła jakim jest proces dydaktyczny w nauczaniu szkolnictwa wyższego, jak również zabrakło zrozumienia w sposobie postrzegania specyfiki zwyczaju akademickiego, który to w sposób bezwzględny jest oparty o przeniesieniu praw autorskich związanych z wykonywaniem dzieła jakim jest wykład, ćwiczenie, konwersatorium, odczyt, i inne prelekcje wykonane przez nauczyciela akademickiego. Prezes NFZ w ogóle w uzasadnieniu decyzji nie odniósł się do powyższych kwestii, mimo iż strona w sposób bezwzględny akcentowała powyższe w dołączonym materiale dowodowym prezentowanym w dokumentach ZUS [...] W. Powyższy błąd wynika z braku dokonania właściwego zebrania materiału dowodowego oraz jego oceny. Ocenę w zasadzie oparto o analizę wniosku ZUS [...] W. oraz o stan prezentowanych orzeczeń. Prezes NFZ dokonując rozstrzygnięcia w przedmiocie decyzji nie brał pod uwagę okoliczności związanych z kwestią dokonywanych wykładów. Ponadto w przedmiotowej sprawie nie ulega wątpliwości, że wykłady przeprowadzone przez zainteresowaną na uczelni wyższej były dziełem w rozumieniu art. 627 k.c. Zgodnie z w/w przepisem przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Jak podkreśla doktryna prawa, przedmiotem świadczenia przyjmującego zamówienie jest wykonanie dzieła, które może polegać na stworzeniu dzieła lub przetworzeniu dzieła do takiej postaci, w jakiej poprzednio nie istniało (por. G. Kozieł, komentarz do art. 627 k.c. , [w:] Z. Gawlik, A. Janiak, A. Kidyba, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, kodeks cywilny. Komentarz Tom III . Zobowiązania - cześć szczególna LEX 2010). W konsekwencji wykonanie określonego dzieła jest zwykle określonym procesem pracy o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu ( rezultatu) przyjętego przez strony w momencie zawierania umowy. Od umowy zlecenia umowę o dzieło odróżnia jej sfinalizowanie konkretnym i sprawdzalnym rezultatem. Umowy nazwane w W. [...] W. umowami o dzieło, są umowami o dzieło, ponieważ są umowami rezultatu, a ich przedmiotem jest dzieło odpowiadające wszystkim pięciu konstytutywnym cechom dzieła. Przedmiotem tych umów jest: 1) dzieło jako zjawisko przyszłe, 2) rezultat dzieła jest z góry określony poprzez wskazanie rodzaju zadania dydaktycznego, 3) rezultat dzieła ma byt samoistny i nie jest zależny od dalszego istnienia wykonawcy dzieła, 4) rezultat dzieła jest ucieleśniony materialnie poprzez wprowadzenie obowiązku sporządzania i przedstawiania przez wykładowców programów i sylabusów, konspektów, skryptów i innych form przekazu elektronicznego lub audiowizualnego, 5) rezultat dzieła jest obiektywnie osiągalny, nie zaś jedynie możliwy lub prawdopodobny bądź zależny od przypadku bądź wydarzeń losowych. Reasumując, w odniesieniu do umów o dzieło stosowanych przez płatnika (W. [...] W.), należy uwzględniać wyraźną specyfikę okoliczności i warunków zawierania takich umów. Na podkreślenie zasługują zarówno regulacje prawne dotyczące zatrudniania i stosunków pracy pracowników uczelni (art. 118-136 Prawa o szkolnictwie wyższym), jak i swoboda uczelni w powierzaniu realizacji zadań dydaktycznych osobom nie będących pracownikami uczelni. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, powtarzając w zasadzie argumentację podniesioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutów przedstawionych w skardze organ stwierdził, co następuje. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonej i odprowadza zamawiający. W ocenie organu odwoławczego, umowy zawarte z ubezpieczoną nie miały charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Przedmiotem działania ubezpieczonej był bowiem cały proces, na który składał się wykład, a przygotowane materiały (chociażby w formie sylabusów, konspektów, prezentacji elektronicznych) stanowiły jedynie pomoc naukową dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu. Nadto zauważyć trzeba, iż opracowane materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie wykładu. Mając na względzie zadania niepublicznej uczelni wyższej, które przedstawił pełnomocnik płatnika, nie ma wątpliwości, iż celem zawartych umów było przekazanie wiedzy studentom/kursantom i ich wyedukowanie. Sam wykład stanowił jedynie "środek do celu" jakim była edukacja studentów/kursantów. Osoby wykonujące pracę na umowę, co do której stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia, są objęte ubezpieczeniem zdrowotnym wtedy i tylko wtedy, gdy spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, co wynika w tej konkretnej sprawie z art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach . Stosownie do treści art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. 2009 r., Nr 205, poz. 1585 z późn. zm.), osoby które wykonują pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania umowy. Jednocześnie odnosząc się do zarzutu skarżącego, dotyczącego naruszenia prawa wynikającego z art. 10 K.p.a., Prezes NFZ zauważył, iż nawet poinformowanie strony o możliwości zapoznania się z aktami sprawy nie zmieniłoby rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie. Ponadto Dyrektor WOW NFZ pismem z dnia [...] września 2012 r., zawiadomił pełnomocnika reprezentującego W. [...] W. na podstawie art. 10 § 1 K.p.a. o możliwości zapoznania się ze zgromadzoną dokumentacją dotyczącą objęcia m.in. p. A. H. ubezpieczeniem zdrowotnym. Poinformowano także o prawie do czynnego udziału w toczącym się postępowaniu po przez m.in. zgłaszanie nowych dowodów, wniosków bądź zastrzeżeń oraz do uzyskania wszem kich wyjaśnień związanych ze sprawą. Odnosząc się do podniesionego w skardze zarzutu dotyczącego wydania przez Dyrektora Z. OW NFZ w S. decyzji nr [...] z dnia [...] października 2012 r., w której orzeczono nieobjęcie zainteresowanej z tytułu zawartych umów z W. [...] W. poprzez stwierdzenie, że nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, organ odwoławczy stwierdził, że każda sprawa rozpatrywana przez dyrektora OW NFZ ma charakter indywidualny i podlega indywidualnej ocenie w danej sprawie. Ponadto należy zauważyć, że nauczanie w szkole ma zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła, tym samym przedmiotowe umowy, zawarte pomiędzy p. A. H. a W. [...] W. były umowami starannego działania. Decyzje wydane przez organ I i II instancji, stwierdzają jedynie, iż p. A. H. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu zawartych z W. [...] W., nazwanych "umowami o dzieło", w okresie od dnia [...] września 2002 r. do dnia [...] stycznia 2003 r. Zgodnie z art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach, sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Oznacza to, iż organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne dla p. A. H. jest ZUS. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2012 r., poz. 270 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a."). Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję nr [...] Prezesa NFZ z dnia [...] stycznia 2013 r., którą po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego przez płatnika: Wyższą Szkołę Bankową we Wrocławiu, od decyzji nr [...], wydanej przez Dyrektora WOW NFZ w dniu [...] listopada 2012 r. stwierdzającej, że p. A. H. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartych z W. [...] W., nazwanych "umowami o dzieło", w okresie od dnia [...] września 2002 r. do dnia [...] stycznia 2003 r., utrzymano w mocy zaskarżoną decyzję. Zaskarżonej decyzji zarzucono – w tej właśnie kolejności - naruszenie przepisów prawa materialnego mające wpływ na treść przedmiotowej decyzji, tj.: 1) art. 65 pkt. 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e art. 69 ust. 1, oraz art. 107 ust. 5 pkt. 16 i art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej poprzez ich błędną wykładnię; art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez błędną ich wykładnię; art. 750 K.c. poprzez jego zastosowanie oraz art. 627 K.c. poprzez jego niezastosowanie, a także naruszeniem prawa proceduralnego poprzez wydanie decyzji z naruszeniem art. 10 K.p.a. poprzez brak zapewnienia stronie możliwości wypowiedzenia się w przedmiotowej sprawie co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszenia żądania. Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga W. [...] W. nie zasługuje na uwzględnienie. Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja Prezesa NFZ nie narusza przepisów postępowania ani prawa materialnego w stopniu, który powodowałby jej uchylenie. Co do naruszenia przepisów postępowania, szczególnie art. 10 § 1 K.p.a., Sąd nie podzielił stanowiska skarżącego. Przepis ten gwarantuje stronom postępowania prawo czynnego udziału w każdym stadium postępowania, także w postępowaniu odwoławczym. Nie jest kwestionowane, że w postępowaniu odwoławczym należy stronę pouczyć o uprawnieniach, jeżeli było przeprowadzone postępowanie wyjaśniające. W niniejszej sprawie, zdaniem Sądu, strona miała zagwarantowane prawo przyznane art. 10 § 1 K.p.a. W postępowaniu przed organem I instancji została jego pismem z dnia [...] lipca 2012 r. pouczona o przysługujących uprawnieniach. Także A. H. została pouczona o przysługujących jej uprawnieniach w trakcie postępowania pismem Dyrektora WOW NFZ z dnia [...] lipca 2012 r. Pouczenia te zostały przypomniane stronom przez organ I instancji w pismach z dnia [...] września 2012 r. Skarżący przedstawił pisemnie obszerną argumentację. Po tym piśmie płatnika organ I instancji nie prowadził już czynności wyjaśniających i wydał w dniu [...] listopada 2012 r. decyzję. Płatnik wniósł odwołanie do Prezesa NFZ, który nie przeprowadzał żadnych czynności wyjaśniających. W tej sytuacji organ odwoławczy nie miał obowiązku przypominania o treści art. 10 § 1 K.p.a., skoro oparł się na ustaleniach organu I instancji. Nadto skarżący nie wykazał, jakie negatywne konsekwencje procesowe wywołał dla niego brak pouczenia na etapie postępowania odwoławczego. W ocenie Sądu nie doszło więc do naruszenia przez Prezesa NFZ art. 10 § 1 K.p.a. Co do zarzutów naruszenia prawa materialnego organy obu instancji stanęły na stanowisku, że A. H. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie art. 8 pkt 1 lit. e), art. 11 ust. 1 w zw. z art. 1a pkt 1 ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz. U. Nr 28, poz. 153 z późn. zm.) z uwagi na datę i okres zawarcia umów. Zatem do oceny, czy zawarte przez skarżącego z A. H. umowy rodziły podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu należało stosować przepisy ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (do zdarzeń zaistniałych do dnia 31 marca 2003 r. - art.. 224 tej ustawy). Według art. 8 ust. 1 pkt 1 lit. e) obowiązującej między dniem 1 stycznia 1999 r. a dniem 31 marca 2003 r. ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegały osoby objęte ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powyższych osób powstawał i wygasał w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniu społecznym lub ubezpieczeniu społecznym rolników, w myśl art. 11 ust. 1 ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. Ponadto, zgodnie z art. 22 ust. 1 tej ustawy jeżeli spełnione zostały przesłanki do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia z więcej niż jednego tytułu, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana była z każdego z tych tytułów odrębnie. Zauważyć należy, że powołana ustawa dotycząca obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego w zakresie powstawania i wygasania terminów tegoż obowiązku odwoływały się do terminów określonych w przepisach o ubezpieczeniu społecznym. Zagadnienie to reguluje art. 13 pkt 2 u.s.u.s., który przez cały okres, w którym obowiązywały umowy z A.H. (do chwili obecnej) ma brzmienie: "osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy". Mając na uwadze powyższe uregulowania, należy zgodzić się ze skarżącym, że z tytułu zawarcia i wykonywania umowy o dzieło nie powstawał obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Obowiązkowe podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu powstawało w przypadku zawarcia i wykonywania umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Jednakże kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje, czy umowy zawarte przez płatnika z A. H. były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zarówno organ, jak i skarżący, powołali na uzasadnienie swoich stanowisk nie tylko treść przepisów, ale i szereg orzeczeń sądowych. Przede wszystkim należy zauważyć, że w rozpatrywanej sprawie organy orzekające poczyniły wyczerpujące ustalenia. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, należało podzielić stanowisko organu odwoławczego. Nie budzi wątpliwości, że zawarte umowy miały charakter cywilnoprawny i dlatego do ich oceny prawidłowo strony odwoływały się do ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm., dalej: "k.c."). Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Umowę zlecenia definiuje w art. 734 § 1 k.c.: "Przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.". Zgodnie z art. 738 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie może powierzyć wykonanie zlecenia osobie trzeciej tylko wtedy, gdy to wynika z umowy lub ze zwyczaju albo gdy jest do tego zmuszony przez okoliczności. W wypadku takim obowiązany jest zawiadomić niezwłocznie dającego zlecenie o osobie i o miejscu zamieszkania swego zastępcy i w razie zawiadomienia odpowiedzialny jest tylko za brak należytej staranności w wyborze zastępcy. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Podobne stanowisko zajęły także Sądy Apelacyjne, np. w [...] w wyroku z dnia [...] lutego 2013 r., sygn. akt [...] (opubl. Lex nr 1314708): "Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Powyższego z całą pewnością nie można powiedzieć o przedmiocie umów zawartych przez skarżącą z zainteresowaną. W przypadku przeprowadzenia zajęć szkoleniowych z języka obcego, nawet w oparciu o samodzielnie przygotowany program i pomoce naukowe, nie występuje rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać kursantom.", [...] W. w wyroku z dnia z dnia [...] sierpnia 2012 r., sygn. akt [...] (opubl. Lex nr 1217818): "W przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów/zajęć dydaktycznych, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom, w wyroku z dnia [...] lipca 2012 r., sygn. akt [...] (opubl. LEX nr 1217838,): "Na podstawie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania określonego dzieła. Efektem końcowym jest więc pewien rezultat w postaci materialnej lub niematerialnej. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występuje żaden rezultat w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać studentom. Poziom wiedzy studentów po takich wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem, nadto liczba wykonywanych godzin wykładów nadaje im charakter powtarzalnych czynności, nawet jeżeli wykład podzielono na części. Oczywiste jest, że na każdym wykładzie dobór słów, przykładów może być inny, ale nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt. Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania." Czy w wyroku z dnia [...] września 2012 r., sygn. akt [...] (opubl. orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl): "Jakkolwiek na gruncie obowiązujących przepisów prawa wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa kwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, tak z taką sytuacją nie mamy do czynienia w sprawie. Zauważyć bowiem należy, że niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet, gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem.". Mając na uwadze powyższe interpretacje, Sąd nie podzielił argumentacji przedstawionej w orzeczeniach powoływanych przez skarżącego. Co do cytowanego wyroku SN z dnia 30 maja 2001 r., sygn. akt I PKN 429/01 dotyczył on zupełnie innego stanu czy zatrudnienie nauczyciela w niepublicznej szkole artystycznej może być wykonywane na podstawie umowy cywilnoprawnej. Kwestią charakteru łączącej strony umowy SN nie zajmował się: "Z tych względów traci na znaczeniu dalsza polemika skarżącej z poglądem Sądu pierwszej instancji, że łącząca strony umowa była w istocie umową o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło może być osiągnięcie rezultatu niematerialnego, nieucieleśnionego, a za taki uznaje się przygotowanie i wygłoszenie cyklu specjalistycznych wykładów.". Należy także zauważyć, że wyrok ten nie pozostaje w sprzeczności z powołanymi wyrokami, szczególnie wyrokiem SA [...] W. w sprawie [...]. Także pozostałe cytowane przez skarżącego wyroki należy uznać jako wyjątkowe od przeważającej linii orzeczniczej. W niniejszej zaś sprawie Prezes NFZ prawidłowo wskazał, które z elementów umów łączących skarżącego z A. H. zadecydowały o uznaniu ich za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu: żadne konkretne dzieło nie zostało oznaczone, bo chodziło o zajęcia dydaktyczne (nie mogło dziełem być tylko samo przeprowadzenie wykładów, nawet gdy zostały przeprowadzone w bardzo ograniczonym zakresie, czasie). Przedmiotem umowy był cały proces, na który składał się wykład, do którego zostały przygotowane materiały, stanowiące jedynie pomoc naukową i dydaktyczną (zatem była to dodatkowa czynność mieszcząca się w zakresie opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów - § 1 umów, w aktach adm.), mając także na uwadze zadania płatnika jako niepublicznej uczelni wyższej. Były to wykłady przygotowywane dla studentów czyli mieszczące się w ramach programu studiów, przeprowadzone cyklicznie (§ 1 i 2 umowy) i jak sam skarżący służące przygotowaniu studentów do wykonywania pracy zawodowej (zatem nie mogły obejmować tak specjalistycznego zakresu, aby można było je potraktować jako umowy o dzieło). Zatem zadaniem było staranne, osobiste działanie wykonawcy, który miał przekazać wiedzę studentom w postaci wykładów, a nie rezultat w jakiejkolwiek postaci. Z ustaleń faktycznych poczynionych w niniejszej sprawie wynikało, że przedmiotem każdej z umów zawartych przez skarżącego z wykładowcą było przeprowadzenie cyklu wykładów wygłaszanych w częściach. Treścią tych umów nie było zatem osiągnięcie materialnego rezultatu, czy też pomyślnego wyniku podejmowanych czynności, bo przy tego rodzaju usługach nie jest to możliwe. Przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności niezbędnych do przeprowadzenia wykładów, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, a oczekiwania stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umów nazywanych przez nich umowami o dzieło, mogły się zrealizować wyłącznie jako elementy innej umowy - umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, regulowane w art. 750 k.c. Ponadto oceniając zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.u. Nr 153, poz. 127, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło