I OSK 123/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-06-24
Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Izabella Kulig-Maciszewska, Jolanta Sikorska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej może stwierdzić nieważność decyzji o zaliczeniu okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do stażu pracy, jeśli organ ten dokonuje odmiennej oceny tego samego materiału dowodowego, co organ wydający pierwotną decyzję?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że odmienna ocena tego samego materiału dowodowego przez organ nadzoru, w ramach postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji, nie może stanowić o rażącym naruszeniu prawa. Rażące naruszenie prawa wymaga oczywistej sprzeczności treści decyzji z przepisem prawa, a nie jedynie odmiennej wykładni lub oceny stanu faktycznego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła rozkazu personalnego Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II, który stwierdził nieważność wcześniejszego rozkazu personalnego zaliczającego S.Ł. okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat. Komendant Stołeczny Policji utrzymał w mocy tę decyzję, uznając, że praca w gospodarstwie rolnym nie miała charakteru stałego z uwagi na naukę S.Ł. w technikum. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił obie decyzje, uznając, że organ nadzoru błędnie zinterpretował pojęcie 'domownika' i że odmienna ocena materiału dowodowego nie stanowi rażącego naruszenia prawa. Komendant Główny Policji wniósł skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji i zasądzono od niego na rzecz S.Ł. zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Rajewska Sędziowie: Sędzia NSA Izabella Kulig-Maciszewska (spr.) Sędzia del. NSA Jolanta Sikorska Protokolant starszy asystent sędziego Joanna Ukalska po rozpoznaniu w dniu 24 czerwca 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 października 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 1285/13 w sprawie ze skargi S.Ł. na decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności rozkazu personalnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Komendanta Głównego Policji na rzecz S. Ł. kwotę 120 (słownie: sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 2 października 2013 r., sygn. akt II SA/Wa 1285/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu skargi S. Ł. uchylił decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] oraz utrzymany nią w mocy rozkaz personalny nr [...] z dnia [...] lutego 2013 r. Komendanta Stołecznego Policji w przedmiocie stwierdzenia z urzędu nieważności rozkazu personalnego oraz stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości.
Wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych.
Komendant Stołeczny Policji rozkazem personalnym nr 1326 z dnia 28 lutego 2013 r., na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 w związku z art. 157 § 1 i 2 oraz art. 158 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), stwierdził z urzędu nieważność rozkazu personalnego Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II nr [...] z dnia [...] lipca 2012 r. w przedmiocie ustalenia S. Ł. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat na dzień 18 maja 2012 r. w wysokości 16%.
W uzasadnieniu podał, że wymienionym rozkazem personalnym Komendant Rejonowy Policji Warszawa II zaliczył policjantowi m.in. pracę w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w wymiarze 4 lat 7 miesięcy i 9 dni, obejmującym okres od 3 września 1995 r. do 11 kwietnia 2000 r. Tymczasem zainteresowany w latach 1994-1999 uczył się w Technikum Mechanicznym w Elblągu oddalonym ok. 20 km od jego miejsca zamieszkania w m. S., co wiązało się z dojazdami do i ze szkoły. Organ nie ustalił, ile czasu zajmował dojazd do szkoły i z powrotem oraz ile czasu dziennie poświęcał na przygotowanie się do zajęć szkolnych. Wskazał też, że nauka w szkole ponadpodstawowej oraz związane z nią obowiązki szkolne, wykluczają stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Zwrócił ponadto uwagę na okoliczność, że matka policjanta Krystyna Ł. była współwłaścicielem w udziale 21/24 gospodarstwa rolnego położonego we wsi S. gm. P. od 26 marca 1992 r. do 17 kwietnia 1996 r. o pow. 0,40 ha, natomiast od 17 kwietnia 1996 r. do chwili obecnej jest właścicielem gospodarstwa rolnego o pow. 1,05 ha położonego w m. S.. Zatem w okresie od 3 września 1995 r. do 16 kwietnia 1996 r. S. Ł. nie mógł świadczyć pracy w gospodarstwie rolnym, gdyż grunt rolny o pow. 0,40 ha nie mógł być uznany za gospodarstwo rolne. Zgodnie bowiem z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym (Dz.U. z 2006 r. Nr 136, poz. 969 ze zm.), za gospodarstwo rolne uważa się obszar użytków rolnych, gruntów zadrzewionych i zakrzewionych na użytkach rolnych o łącznej powierzchni przekraczającej 1 ha lub 1 ha przeliczeniowy.
W ocenie organu Komendant Rejonowy Policji Warszawa II oparł swoje rozstrzygnięcie na niepełnym materiale dowodowym, a okoliczności istotne w sprawie wywiódł z dowodu, który w sposób jednoznaczny takiej okoliczności nie potwierdza, czym naruszył rażąco art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Ponadto dopuścił się rażącego naruszenia art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz.U. Nr 54, poz. 310) w związku z § 4 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz.U. Nr 152, poz. 1732 ze zm.).
W odwołaniu od powyższego rozkazu personalnego S. Ł. wniósł o jego uchylenie w całości.
Komendant Główny Policji decyzją nr [...] z dnia [...] kwietnia 2013 r. utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny.
Zdaniem organu rażące naruszenie art. 80 k.p.a., które niewątpliwie miało miejsce w przedmiotowej sprawie, mogło stanowić podstawę stwierdzenia nieważności decyzji, jako że przepis ten stanowi integralny element zasady prawdy materialnej (art. 7 k.p.a.). Za rażące naruszenie art. 80 k.p.a. należy z pewnością uznać ustalenie przez organ okoliczności istotnych w sprawie na podstawie dowodów, które w sposób oczywisty i jednoznaczny takiej okoliczności nie potwierdzają. Uchybienie, jakiego dopuścił się Komendant Rejonowy Policji Warszawa II, polegające na uznaniu policjanta za domownika w okresie od 3 września 1995 r. do 11 kwietnia 2000 r. w sytuacji, gdy jedynie świadczył on w chwilach wolnych doraźną pomoc przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego, zaś głównym jego zadaniem i celem była w tym czasie jedynie nauka w szkole ponadpodstawowej, w tym także realizacja zainteresowań, a nie świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym, należało traktować jako wypełnienie przesłanki z art. 156 § 1 pkt 2 in fine k.p.a.
Organ stwierdził następnie, że w myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczeniu pracy w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stanu pracy, do stażu pracy wliczane są pracownikowi przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. "okresy pracy" w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, a nie "okresy pomocy" świadczonej sporadycznie w gospodarstwie rolnym. "Stała praca" w gospodarstwie rolnym nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż ze względu na rodzaj produkcji niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego psychicznego nastawienia, polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem. Organ odniósł się też do treści art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, stosownie do którego za domownika może być uznana osoba, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związany z rolnikiem stosunkiem pracy. W ocenie organu zainteresowany nie udowodnił faktycznego wykonywania stałej pracy w gospodarstwie, bowiem zeznania świadków nie są w tej kwestii wiarygodne, skoro wskazują na jego pracę po 8 godzin dziennie. Nie bez znaczenia, pozostaje okoliczność, że na stałe w gospodarstwie rolnym mieszkało 6 osób, a jego powierzchnia wynosiła najpierw 0,40 ha, następnie zaś 1,05 ha wraz z zabudowaniami mieszkalnymi i gospodarczymi.
Natomiast w myśl art. 2 ust. 1 ustawy o podatku rolnym, za gospodarstwo rolne uważa się obszar gruntów (...) o łącznej powierzchni przekraczającej 1 ha lub 1ha przeliczeniowy, stanowiących własność lub znajdujących się w posiadaniu osoby fizycznej, osoby prawnej albo jednostki organizacyjnej, w tym spółki nieposiadającej osobowości prawnej. Za działalność rolniczą uważa się natomiast produkcję roślinną i zwierzęcą, w tym również produkcję materiału siewnego, szkółkarskiego, hodowlanego oraz reprodukcyjnego, produkcję warzywną, roślin ozdobnych, grzybów uprawnych, sadownictwa, hodowlę i produkcję materiału zarodowego zwierząt, ptactwa i owadów użytkowych, produkcję zwierzęcą typu przemysłowego termowego oraz chów i hodowlę ryb (art. 2 ust. 2 cyt. ustawy). Oznacza to, że gospodarstwem rolnym jest jednostka gospodarcza zorganizowana na nieruchomości rolnej o takim obszarze, że możliwe jest prowadzenie działalności wytwórczej przeznaczonej na zbyt. Warunku tego nie spełnia więc grunt stanowiący obszar o pow. 0,40 ha, bowiem może spełniać jedynie funkcje estetyczne. To samo dotyczy obszaru o pow. 1,05 ha, nie jest to obszar, na którym w racjonalny sposób i stale można prowadzić wytwórczość. W związku z tym, że kwestionowany rozkaz personalny komendanta Rejonowego Policji Warszawa II został wydany z rażącym naruszeniem prawa, gdyż czynności zmierzające do wydania decyzji administracyjnej oraz treść załatwienia sprawy w niej wyrażona, stanowią zaprzeczenie stanu prawnego sprawy w całości lub w części.
W skardze na powyższą decyzję S. Ł. wniósł o jej uchylenie i uchylenie utrzymanego nią w mocy rozkazu personalnego Komendanta Stołecznego Policji z dnia 28 lutego 2013 r., orzeczenie, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie z argumentacją faktyczną i prawną przedstawioną w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności Sąd podniósł, że postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji jest samodzielnym postępowaniem administracyjnym, którego istotą jest ustalenie, czy dana decyzja jest dotknięta jedną z kwalifikowanych wad, wymienionych w art. 156 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r. poz. 267). Stwierdzenie nieważności decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. wymaga wykazania, że decyzja ostateczna wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Rażące naruszenie prawa oznacza wadliwość decyzji, czego skutkiem jest naruszenie norm prawnych regulujących działania administracji publicznej w indywidualnych sprawach, w szczególności przepisów prawa procesowego oraz materialnego, o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym. Zachodzi zatem w przypadku, gdy czynności zmierzające do wydania decyzji administracyjnej oraz treść załatwienia sprawy w niej wyrażona, stanowią zaprzeczenie stanu prawnego sprawy w całości lub w części. Podkreślenia wymaga również, że postępowanie w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji jest postępowaniem w nowej sprawie, w której zadaniem organu jest wyłącznie wyjaśnienie kwestii, czy w sprawie wystąpiły, określone enumeratywnie w przepisie art. 156 § 1 k.p.a., przesłanki nieważności. Nie jest on natomiast władny rozstrzygać o innych kwestiach dotyczących istoty sprawy.
Sąd I instancji uznał, że Komendant Stołeczny Policji swoje twierdzenie o istnieniu podstaw do zastosowania nadzwyczajnego trybu wzruszenia decyzji ostatecznej, jakim jest stwierdzenie nieważności przedmiotowego rozkazu personalnego z dnia 18 lipca 2012 r., wywodzi z odmiennej oceny stanu faktycznego, w oparciu o który doszło do jego wydania.
Tymczasem tryb stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej uruchamiany winien być wówczas, gdy istnieje kwalifikowana wada decyzji – wada prawna, pozwalająca, jak w rozpoznawanej sprawie przyjęto, uznać, że zachodzi rażące naruszenie prawa, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Jednak w przypadku odmiennej oceny tych samych ustaleń faktycznych, nie można mówić o rażącym naruszeniu prawa, bowiem rzecz w istocie sprowadza się do nowej kwalifikacji stanu faktycznego w oparciu o te same normy prawne, które stanowiły podstawę pierwotnego orzekania przez organ i nawet jeśli ich wykładnia doprowadziła organ do innych wniosków, niż przy wydaniu decyzji w trybie zwykłym, to – zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądowym – błędy wykładni nie mogą być kwalifikowane w kategoriach rażącego naruszenia prawa.
Sąd wskazał, że stosownie do treści art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Z kolei w świetle art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku – rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat; b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie; c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. W tym miejscu warto zaznaczyć, iż wyżej powołana ustawa – mocą jej art. 122 – uchyliła poprzednio regulującą przedmiotową materię ustawę z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zgodnie z art. 2 pkt 2 obowiązującej do dnia 31 grudnia 1990 r. ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r., przez domownika rozumiało się członków rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawały we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegały obowiązkowymi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a ponadto praca w gospodarstwie rolnym stanowiła ich głównie źródło utrzymania.
Zdaniem Sądu, analiza obowiązujących w przedmiotowej materii przepisów prowadzi do wniosku, iż aby zaliczyć skarżącemu do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego, wnioskowane przez niego okresy pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, należało ustalić, czy w podanych okresach wnioskodawca miał ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy. Innych przesłanek niż wyżej wymienione skarżący spełniać nie musi, bowiem nie wymienia ich zarówno przepis art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, jak i przepis art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, definiujący pojęcie "domownika".
W ocenie Sądu organ błędnie zinterpretował przepis art. 6 pkt 2 lit. c/ ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, przyjmując, iż sam fakt kształcenia się osoby pozostającej z rolnikiem w gospodarstwie rolnym w szkole ponadpodstawowej, wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie.
Sąd podkreślił, że w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje zresztą już sam fakt rozróżniania przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji rolnika i domownika. Gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjąć, że skoro osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego.
W świetle przedstawionej wykładni definicji domownika w rozumieniu przepisu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników Sąd stwierdził, że dopuszczalne było zaliczenie skarżącemu wnioskowanego czasu pracy w gospodarstwie rolnym do stażu służby. Z akt sprawy wynika bowiem, że w tym okresie skarżący kształcił się w Technikum Mechanicznym w Elblągu, co wiązało się z dojazdami z miejscowości S. do Elbląga i z powrotem (ok. 20 km w jedną stronę). Zarówno odległość do szkoły, jak i sam fakt pobierania nauki oraz związane z tym obowiązki, nie mogły wykluczyć, że pomoc świadczona przez niego w gospodarstwie rolnym miała charakter stałej pracy. Pojęcia stałej pracy nie można utożsamić z koniecznością ciągłego jej wykonywania, lecz wykonywania jej w zależności od aktualnych w danym okresie potrzeb. Jeśli bowiem ustawodawca wprowadza zarówno pojęcie "rolnika", jak i pojęcie "domownika", to czyni to zapewne w celu odróżnienia charakteru świadczonej przez każdego z nich pracy w gospodarstwie rolnym. Zatem okoliczność uczęszczania przez skarżącego do szkoły ponadpodstawowej, znajdującej się w bliskiej odległości od jego miejsca zamieszkania i położenia gospodarstwa rolnego, nie stoi na przeszkodzie do świadczenia przez niego stałej pracy na rzecz gospodarstwa i tym samym uznania go za domownika w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Nie do zaakceptowania jest stanowisko organów Policji, kwestionujące istnienie gospodarstwa rolnego położonego w m. S., gm. P., w którym pracował skarżący, bowiem jego matka w okresie od 26 marca 1992 r. do 17 kwietnia 1996 r., była współwłaścicielem w udziale 21/24 (pow. 0,40 ha) gospodarstwa rolnego, zaś dopiero od 17 kwietnia 1996 r. jest właścicielem gospodarstwa rolnego o pow. 1,05 ha. Z akt sprawy wynika, że we wskazanym okresie takie gospodarstwo rolne istniało, natomiast jego współwłaścicielami byli rodzice matki skarżącego, czyli jego dziadkowie. Definicja domownika zawarta w przepisie art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia o ubezpieczeniu społecznym rolników nie wprowadza wymogu, że gospodarstwo rolne, o którym w nim mowa, musi prowadzić rodzic domownika. Ponadto, zgodnie z przepisem art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym (tekst jedn. Dz.U. z 2006 r. Nr 136, poz. 969 ze zm.), za gospodarstwo rolne uważa się obszar gruntów, o których mowa w art. 1, o łącznej powierzchni przeliczeniowej 1 ha lub 1 ha przeliczeniowy, stanowiących własność lub znajdujących się w posiadaniu osoby fizycznej, osoby prawnej albo jednostki organizacyjnej, w tym spółki, nieposiadającej osobowości prawnej.
Niewątpliwie gospodarstwo rolne, w którym pracował skarżący, w całym wnioskowanym okresie, spełniało powyższe kryteria.
Konkludując Sąd stwierdził, że zarówno zaskarżony rozkaz personalny, jak i utrzymany w mocy rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji w przedmiocie stwierdzenia nieważności rozkazu personalnego Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II z dnia 18 lipca 2012 r., zostały podjęte z naruszeniem art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresu pracy w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 lit. c/ ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Organ dokonał błędnej wykładni pojęcia "domownik" i nieprawidłowo uznał, że decyzja, zaliczająca okres pracy skarżącego w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego, rażąco narusza prawo. Sąd podkreślił, że rażące naruszenie prawa, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., będące podstawą stwierdzenia nieważności decyzji, stanowi kwalifikowaną postać naruszenia prawa i nie może być interpretowane w sposób rozszerzający. Cechą rażącego naruszenia prawa jest bowiem to, że treść decyzji pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią przepisu przez proste ich zestawienie ze sobą, a charakter naruszenia prawa powoduje, że decyzja taka nie może być zaakceptowana jako akt wydany przez organ praworządnego państwa i powinna ulec wyeliminowaniu z obrotu prawnego. Nie chodzi tu bowiem o błędy w wykładni prawa, ale o przekroczenie prawa w sposób jasny i niedwuznaczny (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 września 2000 r. o sygn. akt V SA 2998/99, publ. Lex nr 51249).
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Główny Policji.
Wyrok zaskarżono w całości, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie zasadniczego motywu uzasadnienia, tj. przyczyny z powodu, której Sąd uznał za nieuprawnione stanowisko Komendanta Głównego Policji polegające na przyjęciu, że w postępowaniu prowadzonym przez Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II doszło do rażącego naruszenia przepisów postępowania poprzez nienależyte zebranie materiału dowodowego oraz niedokonanie prawidłowej oceny dowodów i okoliczności faktycznych.
W oparciu o powyższe wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W tym stanie sprawy Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionej podstawy, a podniesiony zarzut nie jest zasadny.
Przede wszystkim stwierdzić należy, że uzasadnienie wyroku zawiera wszystkie elementy określone w art. 141 § 4 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej Sąd I instancji w sposób szczegółowy przedstawił swoje stanowisko, wnikliwie motywując rozstrzygnięcie. Jak słusznie podniósł Sąd, niniejsze postępowanie jest prowadzone w trybie nadzwyczajnym, w związku z tym rażące naruszenie prawa zachodzi wtedy, gdy w sposób jednoznaczny i oczywisty zostały naruszone określone przepisy prawa. Już od szeregu lat ugruntowany jest w orzecznictwie pogląd, że naruszenie to może dotyczyć zarówno przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania.
W ocenie skarżącego zostały naruszone przepisy dot. należytego zebrania materiału dowodowego i nieprawidłowej jego oceny. Stanowisko to nie jest zasadne. Słusznie Sąd I instancji uznał, że organ dysponował stosownym materiałem dowodowym pozwalającym na właściwe zastosowanie prawa materialnego. Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej w aktach sprawy znajdują się stosowne dokumenty dot. prowadzenia gospodarstwa rolnego przez matkę S. Ł.. Ponadto celem ustalenia przesłanki "stałej pracy w gospodarstwie rolnym" w charakterze domownika stosownie do art. 1 ust. 1 pkt 3 ww. ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. w zw. z art. 6 pkt 2 cyt. ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, został przeprowadzony dowód z zeznań świadków, którzy wskazywali zarówno w jakich okresach S. Ł. pracował w gospodarstwie rolnym, jakie prace wykonywał i ile czasu temu poświęcał. Tak zgromadzony materiał dowodowy pozwalał organowi na podjecie stosownej decyzji. Jak słusznie wskazał Sąd I instancji dokonana przez organ nadzoru w ramach niniejszego postępowania odmienna ocena tego materiału nie może stanowić o rażącym naruszeniu prawa. Należy całkowicie zgodzić się z rozważaniami Sądu I instancji odnośnie charakteru takiego naruszenia. Wskazać przy tym trzeba, że rażące naruszenie przepisu dot. oceny zebranego materiału dowodowego polega na dokonaniu takiej oceny m.in. w sytuacji gdy jest on niekompletny i nie budzi wątpliwości, że nie pozwala na dokonanie prawidłowych ustaleń, czy też w przypadku gdy dokonana ocena jest jednoznacznie sprzeczna ze zgromadzonym materiałem dowodowym.
W niniejszej sprawie, jak to słusznie podniósł Sąd I instancji taka sytuacja nie zachodzi.
Z tych wszystkich względów uznając, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionej podstawy, Naczelny Sąd Administracyjny na mocy art. 184 oraz art. 204 pkt 2 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło