VI SA/Wa 244/13

WyrokWSA w Warszawie2013-10-28

Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Elżbieta Olechniewicz, Zdzisław Romanowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem jest wprowadzanie danych do systemu komputerowego, mogą być uznane za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a tym samym rodzić obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było wprowadzanie danych do systemu komputerowego, nie nosiły znamion umowy o dzieło, ponieważ nie zobowiązywały do wykonania ściśle określonego wytworu, lecz do wykonywania ciągu określonych czynności. W związku z tym, umowy te zostały zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, co skutkowało obowiązkiem objęcia wykonawcy ubezpieczeniem zdrowotnym.
Stan faktyczny
Spółka "J." Sp. z o.o. zawierała z J. Z. umowy nazwane umowami o dzieło w okresie od kwietnia do grudnia 2009 r., których przedmiotem było wprowadzanie danych do systemu komputerowego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych ustalił, że Spółka nie zgłosiła J. Z. do ubezpieczenia zdrowotnego. Organy Narodowego Funduszu Zdrowia (Dyrektor OW NFZ, Prezes NFZ) uznały, że umowy te są w rzeczywistości umowami zlecenia, a J. Z. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka wniosła skargę do WSA, twierdząc, że umowy były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia, i w związku z tym nie podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Olechniewicz (spr.) Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 października 2013 r. sprawy ze skargi "J." Spółka z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (zwany dalej "Prezesem NFZ") decyzją z dnia [...] grudnia 2012r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (zwanego dalej "Dyrektorem [...] OW NFZ") z dnia [...] września 2012r., w której, na podstawie art. 109 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1) lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008r. Nr 164, poz. 1027 ze zm., zwanej dalej "ustawą o świadczeniach") oraz art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., zwanej dalej "K.p.a."), stwierdzono, że J. Z.w okresie od [...] kwietnia 2009r. do [...] grudnia 2009r. objęta była obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm., zwanej dalej "K.c.") stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Powyższe decyzje zapadły w następującym stanie faktycznym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (zwany dalej "ZUS w [...]") postanowieniem z dnia [...] lipca 2010r. przekazał zgodnie z właściwością rzeczową materiał dowodowy, dotyczący przeprowadzonej kontroli u płatnika "J" sp. z o.o. z siedzibą w [...] (zwanej dalej "Spółką" lub "Skarżącą") - na podstawie art. 109 ustawy o świadczeniach. ZUS w [...] poinformował, iż w toku kontroli ustalono, że Spółka nie dokonała zgłoszenia do powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego osób, z którymi zawierała umowy cywilnoprawne, w tym J.Z. ZUS w [...] przesłał ponadto kserokopie umów o dzieło zawieranych przez J. Z. co miesiąc ze Spółką w okresie od [...] kwietnia 2009r. do [...] grudnia 2009r. Dyrektor [...] OW NFZ w decyzji z dnia [...] kwietnia 2011r. stwierdził, że J. Z. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zlecenia, w okresie od [...] kwietnia 2009r. do [...] grudnia 2009r. Prezes NFZ, po rozpoznaniu odwołania J. Z., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Na ww. decyzję Prezesa NFZ J.Z. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z dnia 22 listopada 2011r. uchylił powyższą decyzję Prezesa NFZ z dnia [...] maja 2011r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] OW NFZ z dnia [...] kwietnia 2011r. W ocenie Sądu organy wadliwie oceniły, że płatnik składek J. Z. – Spółka nie miała interesu prawnego do występowania w charakterze strony w postępowaniu dotyczącym objęcia ww. ubezpieczeniem zdrowotnym. Dyrektor [...] OW NFZ, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, w decyzji z dnia [...] września 2012r. stwierdził, że J. Z., w okresie od [...] kwietnia 2009r. do [...] grudnia 2009r. była objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami K.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W odwołaniu Spółka wniosła o uchylenie powyższej decyzji Dyrektora [...] OW NFZ decyzji w całości i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie ww. decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Decyzji zarzucono: 1) niewłaściwe zastosowanie art. 734 § 1 K.c. oraz niezastosowanie art. 627 K.c., poprzez uznanie, iż umowy zawarte przez Spółkę z J. Z.w okresie od [...] kwietnia 2009r. do [...] grudnia 2009r. stanowiły umowy zlecenia, podczas, gdy umowy te były umowami o dzieło, 2) niewłaściwe zastosowanie art. 109 i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez uznanie, iż w okresie od [...] kwietnia 2009r. do [...] grudnia 2009r. J. Z. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Według Spółki przedmiotem omawianych umów nie było świadczenie usług, lecz dzieło w postaci wprowadzenia danych do programu komputerowego. W ramach umów J. Z. otrzymywała bowiem od Spółki komplet dokumentów księgowych z danego miesiąca i jej zadaniem było ich zaksięgowanie w księgach rachunkowych tj. wprowadzenie do systemu komputerowego. Księgowanie dokumentów (wprowadzanie danych) w systemie komputerowym było konieczne do późniejszego sporządzenia bilansu, a więc była to czynność przygotowawcza. W tym stanie rzeczy w ocenie Spółki wprowadzanie danych do komputera, będące przedmiotem spornych umów, nie tylko nie stanowi usługi, ale nie ma również charakteru odrębnego, lecz jest elementem wykonanych przez uczestniczkę dzieł w postaci corocznych bilansów płatnika. Według Skarżącej skoro zatem przedmiotem spornych umów był przyszły, z góry określony, samoistny, niematerialny (lecz ucieleśniony), a przy tym obiektywnie osiągalny, rezultat pracy J. Z. , polegający na zaksięgowaniu dokumentów (wprowadzeniu danych), to umowy te były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług. Stanowisko takie ma też jej zdaniem potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Wobec powyższego w ocenie Spółki J. Z. nie podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawarcia spornych umów. Prezes NFZ decyzją z dnia [...] grudnia 2012r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] OW NFZ z dnia [...] września 2012r. Prezes NFZ odwołał się do art. 66 ust 1 pkt 1 lit. E i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 627 i art. 734 § 1 K.c. i stwierdził, że zgodnie z zawartymi w przepisach K.c. definicjami umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Ponadto nie nazwa umowy, lecz jej cel decyduje o charakterze współpracy. Prezes NFZ wskazał, że strony umów o dzieło, zawieranych w okresie od [...] kwietnia 2009r. do [...] grudnia 2009r. ustaliły, że Spółka powierza wykonanie, a J. Z. zobowiązuje się wykonać na zamówienie dzieło polegające na wprowadzaniu danych do komputera. W ocenie organu odwoławczego prawidłowo wskazano w decyzji organu I instancji, iż treść powyższych zapisów stanowi o charakterze tych umów, tj. umów starannego działania i wykonywania określonych czynności na rzecz zamawiającego trwających w czasie, zaś J. Z. nie wykonywała żadnego dzieła, a jedynie ściśle określone czynności. Od ww. zainteresowanej wymagano wykonania czynności starannie. W opinii organu odwoławczego określony w spornych umowach rezultat nie może być uznany za dzieło w rozumieniu umowy o dzieło, albowiem nie sposób uznać go za konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat, który zamawiający chce osiągnąć. Stanowisko takie ma potwierdzenie w wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 21 grudnia 1993r. o sygn. akt III AUr 357/93 W ocenie Prezesa NFZ w decyzji organu I instancji prawidłowo uznano, że działania podejmowane przez J. Z. nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego rezultatu, lecz był to ciąg staranie wykonywanych czynności, zadań. Organ odwołał się przy tym do do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011r. o sygn. akt II UK 315/10 i stwierdził, że sporna umowa łącząca J. Z. oraz Spółkę posiadała znamiona charakteryzujące umowę zlecenia, a nie umowę o dzieło, zatem zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa płatnik powinien dopełnić obowiązków ubezpieczeniowych i rozliczeniowych, ciążących na płatniku składek. Taki pogląd ma zdaniem organu odwoławczego oparcie w wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 10 stycznia 2012r. o sygn. akt III AUa 1447/11. W konkluzji Prezes NFZ podzielił stanowisko Dyrektora [...]OW NFZ, nie znajdując podstaw do jego zmiany. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Spółka wniosła o uchylenie powyższej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora [...]OW NFZ, zarzucając naruszenie prawa materialnego, poprzez: 1) niewłaściwe zastosowanie art. 734 § 1 K.c. oraz niezastosowanie art. 627 K.c. z uwagi na uznanie, iż umowy zawarte pomiędzy Spółką a J. Z. w okresie od [...] kwietnia 2009r. do [...] grudnia 2009r. stanowiły umowy zlecenia, podczas gdy umowy te były umowami o dzieło, 2) niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach z uwagi na uznanie, iż w okresie od [...] kwietnia 2009r. do [...] grudnia 2009r. J. Z. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka ponownie przedstawiła i w całości podtrzymała argumentację prezentowaną w odwołaniu od decyzji organu I instancji, iż przedmiotem omawianych umów nie było świadczenie usług, lecz dzieło w postaci wprowadzenia danych do programu komputerowego. Wobec powyższego w ocenie Spółki J. Z. nie podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawarcia spornych umów. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. ), dalej "p.p.s.a." W ocenie Sądu, skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, ani ją poprzedzająca, nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W działaniu organów administracji Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy przyjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. W niniejszej sprawie Sąd dokonał kontroli zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ z dnia [...] grudnia 2012 r. oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2012 r. stwierdzającej, że J. Z. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru umów zawartych między Skarżącą (płatnikiem) a J. Z. (ubezpieczoną): czy są to, jak twierdzi Skarżąca, umowy o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia zleceniobiorcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są to, zgodnie z art. 66 ust. 1 lit e ustawy o świadczeniach i poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawców obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podkreślenia wymaga, że organy Narodowego Funduszu Zdrowia, rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym J. Z. były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących ją ze Skarżącą. Innymi słowy, organy NFZ były zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno - prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno - prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz.1585, ze zm., zwana dalej "ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych"). Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, do których należą m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie natomiast z art. 82 ust. 2 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy w ramach jednego z tytułów do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego wymienionych w art. 66 ust. 1 ubezpieczony uzyskuje więcej niż jeden przychód, składka na ubezpieczenie zdrowotne jest opłacana od każdego z uzyskanych przychodów odrębnie. Taka też sytuacja miała miejsce w rozpatrywanej sprawie. Natomiast art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowi, że w przypadku, gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Ustalając obowiązek podlegania przez J. Z. ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanej umowy cywilnoprawnej zawartej ze Skarżącą, Prezes NFZ - mając na względzie przepisy art. 627 - 646 K.c. oraz art. 734 - 750 K.c. - utrzymując decyzję wydaną w I instancji uznał, że przedmiotowe umowy były umowami zlecenia, nie zaś - jak twierdzą jej strony - umowami o dzieło. Zdaniem Prezesa NFZ, czynności wykonywane przez zleceniobiorcę (ubezpieczoną) nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat, lecz miały charakter czynności faktycznych realizowanych w ramach umowy starannego działania. Zgodnie z art. 627 K.c., elementem przedmiotowo istotnym umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., określenie wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest tzw. umową o "rezultat", przy czym rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem o coś więcej niż zachowanie należytej staranności w działaniu/zaniechaniu strony, lecz o osiągnięcie określonego rezultatu (wyniku działania), niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągniecia uzgodnionego przez strony celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności przy realizacji umowy. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy ze względu na umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (vide: A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck -Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Podkreślenia także wymaga, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło, co oznacza, że z zakresu art. 750 K.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Istota umowy zlecenia w świetle art. 734 K.c. i nast. wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej - to jednak w razie jego nieosiągnięcia, ale jednocześnie przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie tylko wówczas, gdy przy wykonywaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Decyduje zatem dołożenie przez przyjmującego zlecenie owej wymaganej dla danego stosunku prawnego staranność, a nie osiągnięcie zamierzonego przez strony umowy celu (rezultatu). Zdaniem Sądu, uprawniona zatem była ocena organu II instancji, który badając obowiązki J. Z. z tytułu zawartych ze Skarżącą umów, mając na względzie przepisy art. 627 K.c. i nast. oraz art. 734-750 K.c., stwierdził, że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów, nazwanych wprawdzie "umowami o dzieło", nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegały one na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Umowy te były nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie przez zleceniobiorcę określonych czynności, gdy przedmiotem umowy o dzieło może być określony, zindywidualizowany rezultat. Powyższe potwierdza niesporny między stronami stan faktyczny. Oznacza to, że organ odwoławczy prawidłowo ocenił, że umowy zawarte przez Skarżącą z J. Z. nie noszą znamion umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywały zleceniobiorczyni do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Zobowiązywały natomiast do wykonywania ciągu określonych czynności, które polegały na wprowadzaniu danych do komputera. Niezasadne są zatem twierdzenia Skarżącej, że umowy zawarte z J. Z., zgodnie z ich nazwą stanowiły umowy o dzieło. Niezasadne jest również twierdzenie Skarżącej, że czynności wykonywane przez J. Z. były czynnościami przygotowawczymi do późniejszego sporządzenia bilansu, który ma charakter dzieła. Twierdzenie to nie znajduje poparcia w zgromadzonym materiale dowodowym, a ponadto z zeznań J. Z. wynika, iż jej praca polegała na przygotowywaniu dokumentów, rozliczaniu kasy, raportów kasowych, wystawianiu faktur, przygotowywaniu dokumentów do księgowego, wysyłaniu płatności do urzędu skarbowego, odbieraniu korespondencji i czynnościach biurowych. Były to więc czynności powtarzalne, związane z rozliczeniami finansowymi i pracami biurowymi. Zgodnie z art. 65 § 1 K.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, gdyż w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jeżeli umowa została zawarta na piśmie, wykładnia nie może pomijać jej zwerbalizowanej treści ani prowadzić do wyników z nią sprzecznych. Napisane sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy są bowiem jednym z istotnych wykładników woli stron, które powinny rozumieć tekst umowy zgodnie z zasadami składniowymi i znaczeniowymi języka, w którym ten dokument został sporządzony. Interpretując umowę na podstawie reguł językowych należy brać pod uwagę nie tylko kontrowersyjny fragment tekstu, lecz także inne związane z nim postanowienia umowy, czyli tzw. kontekst językowy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 r. wydany w sprawie o sygn. akt III CSK 179/11, Lex nr 1165079). Jak podkreślał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2012 r. w sprawie o sygn. akt II PK 170/11, Lex nr 1211150 – "Gdy umowa jest przez strony wykonywana, nie może być mowy o pozorności, co jednak nie wyklucza możliwości badania, czy zawarcie umowy nie zmierzało do obejścia prawa, w szczególności przepisów o czasie pracy lub o ubezpieczeniu społecznym". Organy Narodowego Funduszu Zdrowia trafnie zatem ustaliły pozorny charakter umowy, zmierzającej do obejścia prawa, w szczególności przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym. W ocenie Sądu, Prezes NFZ dokonał prawidłowej wykładni powołanych wyżej przepisów k.c. dotyczących umów o dzieło oraz umów zlecenia, a odwołując się do zaskarżonej decyzji organu I instancji odwołał się do prawidłowej subsumcji postanowień zawartych umów. W ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że J. Z. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Mając na względzie powyższe na mocy art. 151 p.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł jak w sentencji

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło