I OZ 136/15
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2015-02-24
Skład orzekający: Jan Paweł Tarno
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia skargi administracyjnej, spowodowane zaniedbaniami organizacyjnymi pełnomocnika strony (np. nieprawidłowościami w obiegu korespondencji w kancelarii prawnej), może stanowić podstawę do przywrócenia terminu?Ratio decidendi
Uchybienie terminu do wniesienia skargi administracyjnej, spowodowane zaniedbaniami organizacyjnymi pełnomocnika strony, w tym nieprawidłowościami w obiegu korespondencji w kancelarii prawnej, nie może stanowić podstawy do przywrócenia terminu. Profesjonalni pełnomocnicy, jako osoby wykonujące zawód zaufania publicznego, podlegają wyższym standardom działania, a kwestie organizacyjne nie mogą usprawiedliwiać ich niedbalstwa. Brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć jedynie wtedy, gdy przeszkoda była obiektywna i niemożliwa do przezwyciężenia nawet przy największym wysiłku.Stan faktyczny
Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie wniosła skargę na decyzję Wojewody Małopolskiego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie odrzucił skargę z powodu uchybienia terminu. Pełnomocnik skarżącej złożył wniosek o przywrócenie terminu, argumentując, że przesyłki były doręczane na błędny adres, a osoby odbierające je nie były do tego umocowane. Sąd pierwszej instancji oddalił wniosek, uznając, że zaniedbania pełnomocnika i pracowników kancelarii obciążają stronę i świadczą o jej winie w uchybieniu terminu. Akademia wniosła zażalenie na postanowienie o odmowie przywrócenia terminu.Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie odmawiające przywrócenia terminu.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Jan Paweł Tarno po rozpoznaniu w dniu 24 lutego 2015 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 20 stycznia 2014 r., sygn. akt II SA/Kr 1425/13 o odmowie przywrócenia terminu w sprawie ze skargi Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie na decyzję Wojewody Małopolskiego z [...] lipca 2013 r., nr [...] w przedmiocie odmowy zwrotu nieruchomości postanawia: oddalić zażalenie.
Postanowieniem z 28 listopada 2013 r. (sygn. akt II SA/Kr 1425/13) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie odrzucił skargę Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie na decyzję Wojewody Małopolskiego z [...] lipca 2013 r., znak [...] z uwagi na uchybienie terminu określonego w art. 53 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; dalej: p.p.s.a.).
W piśmie z 10 grudnia 2013 r. pełnomocnik skarżącej r. pr. M. Ż. nadał do sądu wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. W uzasadnieniu wniosku wskazał, że nie ponosi winy za uchybienie terminu do wniesienia skargi, bowiem r. pr. A. Ż. reprezentująca Akademię Górniczo-Hutniczą im. Stanisława Staszica w Krakowie nigdy nie wskazywała adresu dla doręczeń, a przesyłki dokonywane przez organ następowały na dowolnie i błędnie przyjęty adres. Ponadto, osoby, które dokonywały odbioru tych przesyłek czyniły to grzecznościowo i nigdy nie były do tego umocowane.
Postanowieniem z 20 stycznia 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił wniosek o przywrócenie terminu.
W uzasadnieniu postanowienia Sąd pierwszej instancji stwierdził, że jako usprawiedliwienie dla uchybienia terminu we wniesieniu skargi pełnomocnik skarżącego podaje, że decyzja została przesłana pełnomocnikowi r. pr. A. Ż. na adres, który nie został przez nią wskazany dla doręczeń w przedmiotowej sprawie. "Pełnomocnik nie podał również nigdy tego adresu jako właściwego w toku całego postępowania". Zdaniem wnioskodawcy "adres ten został przyjęty przez organ administracji w sposób dowolny, a jednocześnie błędny". Szczególnie ta ostatnia konkluzja budzi wątpliwości.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stwierdził, że r. pr. A. Ż. w toku prowadzonego postępowania nigdy nie kwestionowała sposobu, a przede wszystkim adresu, na jaki doręczane były jej przesyłki przez organy administracyjne. Nie zwracała uwagi organom administracyjnym na niewłaściwy adres doręczeń kierowanych do niej przesyłek, ani też innym osobom by takich przesyłek w jej imieniu nie odbierały. Również inne osoby nie odmawiały przyjęcia tych przesyłek wskazując na błędny adres, nieznajomość adresata przesyłki lub odmawiając jej przekazania adresatce. Wręcz przeciwnie, przyjmowały one te przesyłki, potwierdzając ich odbiór i zobowiązując się do ich przekazania adresatce. Doręczeń takich było 8 na przestrzeni ponad półtora roku. Co więcej, jak przyznaje to sam wnioskodawca na str. 4 uzasadnienia swojego wniosku o przywrócenie terminu, przesyłki te były następnie faktycznie przekazywane r. pr. A. Ż. Organy administracyjne ani razu nie otrzymały, czy to bezpośrednio od r. pr. A. Ż., czy to za pośrednictwem poczty, informacji, że adres, na który przesyłana jest korespondencja, jest błędny bądź niewłaściwy. Zasadnie zatem utwierdzało to organ w przekonaniu, że korespondencja jest doręczana prawidłowo. Pełnomocnik Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie r. pr. A. Ż. w ciągu ponad półtora roku nie wniosła również do organów administracyjnych żądania przekazywania jej korespondencji pod inny adres. W konsekwencji, trudno przyjąć, że adres, na który organy administracyjne doręczały korespondencję dla r. pr. A. Ż., był błędny.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, dopóki więc taki sposób doręczania korespondencji dla r. pr. A. Ż. nie prowadził do negatywnych dla mocodawcy i pełnomocnika skutków, okoliczności te nie były przez nią podnoszone. Co więcej, nawet w skardze okoliczność prawidłowości adresu na jaki były kierowane przesyłki nie była kwestionowana, a tym samym nigdy by nie była podnoszona gdyby skarga była przez Sąd rozpoznana, a nie odrzucona ze względu na uchybienie terminu do jej wniesienia. Nastąpiło to dopiero po odrzuceniu skargi przez Sąd. A były to okoliczności niewątpliwie znane r. pr. A. Ż., jak również obecnemu pełnomocnikowi, r. pr. M. Ż.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie dodał, że we wszystkich przypadkach doręczenia, korespondencję podejmował pracownik kancelarii prawnej. Nie sposób uwierzyć, aby pracownicy kancelarii prawnej adwokata lub radcy prawnego nie byli odpowiednio przeszkoleni, a tym bardziej nie posiadali podstawowej wiedzy co do sposobu i skutków odbioru przesyłek urzędowych kierowanych do kancelarii. Zwłaszcza takich przesyłek urzędowych, które nie są kierowane na adres kancelarii, a tym bardziej do osób, które nie pracują w tej kancelarii, ani nie są z nią związani. Skoro zatem przesyłki te były odbierane przez pracowników kancelarii prawnej, a następnie przekazywano je adresatce (nawet jeżeli to czyniono "grzecznościowo" – jak napisano w uzasadnieniu wniosku o przywrócenie terminu), a ta nie kwestionowała takiego sposobu doręczenia przesyłek urzędowych (w szczególności adresu na jakie je kierowano i miejsca ich faktycznego doręczenia), to należy przyjąć, że per facta concludentia nastąpiła akceptacja przez r. pr. A. Ż. takiego sposobu doręczeń przesyłek i umocowanie przez nią pracowników tej kancelarii do odbioru tych przesyłek.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, strona, a w konsekwencji jej pełnomocnik obowiązana jest do zachowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, bowiem istotą postępowania zmierzającego do przywrócenia terminu do dokonania czynności sądowej jest wykazanie, że miały miejsce okoliczności o charakterze obiektywnym, utrudniające lub uniemożliwiające dokonanie takiej czynności w prawem zakreślonym terminie, i których przy dołożeniu należytej staranności nie można było przezwyciężyć, a więc wyłączające winę strony skarżącej (lub jej pełnomocnika) w zaniechaniu dokonania tych czynności. Brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć tylko wtedy, gdy strona skarżąca (lub jej pełnomocnik) nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, sprawy związane z wykonywaniem zawodu radcy prawnego, pracą kancelarii, jej organizacją, powierzeniem zadań poszczególnym pracownikom sekretariatu, nadzorem nad prawidłowym ich wykonywaniem są wewnętrznymi kwestiami organizacyjnymi tej kancelarii i pełnomocnika. W tych właśnie kategoriach kwalifikować należy zachowanie się r. pr. A. Ż. w toku postępowania administracyjnego oraz błędne umieszczenie przez K. O. (z domu M.) – pracownika kancelarii - na przyjętej przesyłce adnotacji o jej odbiorze w dniu 21 sierpnia 2013 r., zamiast 12 sierpnia 2013 r. To oraz fakt, że przesyłkę tę przekazano r. pr. A. Ż. "dopiero na początku września 2013 r., bowiem do końca sierpnia 2013 r. A. Ż. pozostając na urlopie wychowawczym nie wykonywała obowiązków zawodowych" w pełni obciążają pełnomocnika. Zaniechanie przez r. pr. A. Ż. jakichkolwiek działań przez ponad półtora roku (wskazania innego adresu dla doręczania przesyłek, zgłoszenia organom prowadzącym postępowanie, że w związku z urlopem macierzyńskim i wychowawczym we wskazanym okresie nie będzie wykonywała obowiązków zawodowych, udzieleniu w związku z tym substytucji innemu pełnomocnikowi do występowania w sprawie, albo spowodowania, aby inna osoba z Zespołu Radców Prawnych AGH zgłosiła swój udział w niniejszej sprawie jako pełnomocnik AGH) świadczy o niewłaściwym wykonywaniu roli pełnomocnika, co wprost przyczyniło się do negatywnych skutków dla mocodawcy.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że standardy, których spełnienia oczekuje się od fachowych pełnomocników – a wiec osób wykonujących zawód zaufania publicznego – są i muszą być ustawione znacznie wyżej niż względem innych podmiotów występujących w postępowaniu administracyjnym lub sądowoadministracyjnym, a które nie mają wiedzy prawniczej.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, zaniedbania po stronie pełnomocnika Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie oraz pracownika kancelarii K. O. (z d. M.) trudno ocenić inaczej, niż jako niedbalstwo, co obciąża w całości pełnomocnika skarżącej. Przytoczone wyżej okoliczności i przedstawiona przez pełnomocnika skarżącej argumentacja nie mogą stanowić pozytywnej przesłanki, pozwalającej na przywrócenie uchybionego terminu. W ocenie Sądu pierwszej instancji jednemu z pełnomocników skarżącej można przypisać co najmniej niedbalstwo wyrażające się w niestarannym prowadzeniu spraw mocodawczyni. Sąd ponownie podkreślił, że w świetle orzecznictwa uchybienia w organizacji przyjmowania i obiegu korespondencji przez pełnomocnika strony skarżącej spoczywają na tym podmiocie, co oznacza, że uchybienia te nie mogą stanowić wystarczającej podstawy do przywrócenia uchybienia terminu. Należy podkreślić, że w przypadku, gdy strona zleca wykonanie określonej czynności lub prowadzeniu określonych spraw zatrudnionemu przez siebie pracownikowi, wina pracownika, którego działanie lub zaniechanie stało się przyczyną uchybienia terminu, jest tożsama z winą jednostki organizacyjnej go zatrudniającej. Niezachowanie więc należytej staranności przez pracownika pociąga za sobą również konsekwencje dla podmiotu, w którym jest on zatrudniony, czy też dla mocodawcy.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie przytoczona we wniosku o przywrócenie terminu argumentacja nie uprawdopodabnia braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi na decyzję z [...] lipca 2013 r. Obowiązkiem pełnomocnika jest takie zorganizowanie odbioru korespondencji, aby zapewnić skuteczne dotarcie jej do adresata.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że zarówno w nauce prawa, jak i orzecznictwie usprawiedliwione przyczyny uchybienia terminu do dokonania czynności są ograniczone do okoliczności, które nie tyle utrudniają, ale faktyczne uniemożliwiają dokonanie czynności nawet przy zachowaniu największej możliwej staranności takich jak: przerwa w komunikacji, powódź, pożar, inna katastrofa, nagła choroba strony przy równoczesnej niemożliwości wyręczenia się inną osobą, mylne poinformowanie strony o sposobie i terminie wniesienia środka zaskarżenia.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, powołane we wniosku o przywrócenie terminu fakty nie są okolicznością nagłą, usprawiedliwiającą brak winy, uzasadniającą przywrócenie terminu. Nie sposób bowiem twierdzić by pełnomocnik strony skarżącej nie mógł podjąć stosownych działań i czynności ze względu na obiektywne (niezależne od niego okoliczności) lub błędne pouczenie. Odwołując się bowiem jeszcze raz do ugruntowanego w orzecznictwie poglądu, Sąd stwierdził, że zaniedbania osób, którymi posłużyła się strona (pełnomocników, pracowników) powodują, że nie można uznać braku winy strony w uchybieniu. Strona skarżąca i jej pełnomocnik są zobowiązani do zachowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, bowiem istotą postępowania zmierzającego do przywrócenia terminu do dokonania czynności sądowej jest wykazanie, że miały miejsce okoliczności o charakterze obiektywnym, utrudniające lub uniemożliwiające dokonanie takiej czynności w prawem zakreślonym terminie, i których przy dołożeniu należytej staranności nie można było przezwyciężyć, a więc wyłączające winę strony skarżącej (lub jej pełnomocnika) w zaniechaniu dokonania tych czynności. Brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć tylko wtedy, gdy strona skarżąca (lub jej pełnomocnik) nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Natomiast sprawy związane z funkcjonowaniem skarżącej, jej organizacją, ustanowieniem pełnomocników, powierzeniem zadań poszczególnym pracownikom, przekazywaniem poczty, nadzorem nad prawidłowym ich wykonywaniem są wewnętrznymi kwestiami organizacyjnymi tego podmiotu.
Jak wskazał Sąd pierwszej instancji, strona nie może ponadto wywodzić korzystnych skutków prawnych ze swoich zaniedbań. O braku winy można mówić, gdy strona dołoży szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, przy czym bierze się pod uwagę obiektywny miernik staranności należycie dbającego o swoje interesy. Ocenia się, czy zachodziły przeszkody nie po pokonania nawet znaczącym nakładem sił i środków. W rozpatrywanej sprawie pełnomocnik skarżącego nie wykazał się należytą dbałością o działania podejmowane w toczącym się postępowaniu administracyjnym.
Zażalenie na postanowienie z 20 stycznia 2014 r. wniosła Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzuciła naruszenie art. 86 § 1 oraz art. 87 § 1 i 2 p.p.s.a. w związku z art. 39 oraz art. 41, art. 42 § 1, art. 43 i art. 44 § 1-4 k.p.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 86 § 1 zd. 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu.
W myśl art. 86 § 2 p.p.s.a. w piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu.
Przy ocenie czy uchybienie terminu było zawinione należy brać pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Skoro art. 86 § 2 p.p.s.a. stanowi, że we wniosku o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy po stronie zainteresowanego przywróceniem terminu, to należy uznać, że jakikolwiek stopień zawinienia strony w uchybieniu terminu (nawet lekkie niedbalstwo) powoduje niedopuszczalność jego przywrócenia. Przywrócenie terminu może więc mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu jest więc dopuszczalne wyłącznie w przypadku zaistnienia obiektywnych, występujących bez woli strony, okoliczności, które mimo dołożenia przez stronę odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw, udaremniły dokonanie czynności w terminie.
Sąd pierwszej instancji zasadnie stwierdził, że terminu do wniesienia skargi nie należało przywracać. Uchybienie tego terminu zostało bowiem zawinione przez pełnomocnika wnoszącej skargę kasacyjną.
Nie sposób uznać, że doręczenie decyzji z [...] lipca 2013 r. było dokonane w sposób niewłaściwy. Co prawda, zostało ono dokonane na adres inny, niż wskazany w skardze kasacyjnej jako prawidłowy, ale było to już kolejne doręczenie w sprawie dokonane w ten sposób. Doręczeń tych nigdy nie kwestionowano. Nie kwestionowano nawet faktu odbioru awizowanych pism w urzędzie pocztowym przez osobę rzekomo nieuprawnioną. Co więcej, budynek przy ul. [...], w którym znajdowała się uprzednio kancelaria r. pr. A. Ż., znajduje w bezpośrednim sąsiedztwie kancelarii r. pr. M. Ż. (również pełnomocnika Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie, ustanowionego później). Obie kancelarie są więc powiązane organizacyjnie. W żaden sposób nie został więc wykazany fakt, że doręczenie decyzji z [...] lipca 2013 r. było nieprawidłowe.
Istotny jest również fakt, że sposób doręczania pism w postępowaniu administracyjnym został zakwestionowany dopiero wtedy, kiedy skarga została odrzucona. Jak wynika z treści skargi kasacyjnej, przekazanie przesyłki osobiście r. pr. A. Ż. nastąpiło na początku września 2013 r., ponieważ do końca sierpnia 2013 r. A. Ż. pozostawała na urlopie wychowawczym. Uprawdopodabnia to przyjęcie, że stanowisko podane w skardze kasacyjnej ma na celu jedynie obronę przed negatywnymi skutkami procesowymi, wywołanymi przez zaniechania profesjonalnego pełnomocnika.
W konsekwencji, skoro decyzja z [...] lipca 2013 r. została prawidłowo doręczona w dniu 12 sierpnia 2013 r., a skarga została nadana w dniu 20 września 2013 r., to uchybiono terminowi do jej wniesienia – i Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się powodów, aby przyjąć, że to uchybienie było niezawinione.
Trafnie przyjął Sąd pierwszej instancji, że radców prawnych, jako profesjonalnych pełnomocników wykonujących zawód zaufania publicznego, obowiązują wysokie standardy działania, a kwestie organizacyjne nie mogą usprawiedliwiać ich niedbalstwa.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło