VI SA/Wa 1489/13

WyrokWSA w Warszawie2013-12-30

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Ewa Frąckiewicz, Zbigniew Rudnicki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo oddalił sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, nie badając renomy wcześniejszych znaków towarowych skarżącego, mimo ich identyczności z towarem objętym spornym znakiem?
Ratio decidendi
Urząd Patentowy naruszył prawo materialne, tj. art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej, poprzez błędną wykładnię i uznanie, że renoma wcześniejszych znaków towarowych nie podlega badaniu w przypadku stwierdzenia braku podobieństwa między spornymi znakami. W przypadku znaków renomowanych, ocena podobieństwa powinna być dokonywana przy użyciu łagodniejszych kryteriów, uwzględniających ryzyko skojarzenia, a nie tylko podobieństwo konfuzyjne. Organ powinien był zbadać renomę znaków skarżącego jako przesłankę zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
Stan faktyczny
Skarżący wniósł sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "[...]" dla napojów energetycznych, wskazując na podobieństwo do swoich wcześniejszych znaków towarowych: słownego "[...]", słownego "[...]" i słowno-graficznego "[...]". Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając brak podobieństwa między znakami. Skarżący zaskarżył decyzję, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania, w tym brak zbadania renomy jego znaków towarowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał skargę za zasadną.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Protokolant st. ref. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 grudnia 2013 r. sprawy ze skargi R. z siedzibą w [...], Austria na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lipca 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy [...] o numerze [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącego R. z siedzibą w [....], Austria kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. R. z siedzibą w [...] Austria (dalej też jako skarżący lub wnoszący sprzeciw) wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lipca 2012 r. nr [...] oddalającą sprzeciw skarżącego wobec udzielenia na rzecz K. Spółka z o.o. z siedzibą w W. (dalej też jako uczestnik bądź uprawniony) prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny [...] o numerze [...]. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał art. 246 i art. 247 ust. 2 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 ze zm. dalej też jako "p.w.p".). Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym: W dniu [...] października 2010 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw skarżącego wobec decyzji o udzieleniu uczestnikowi prawa ochronnego na znak towarowy słowno- graficzny [...] [...], przeznaczonego do oznaczania napojów energetycznych zawartych w klasie [...]. Jako podstawę prawną swojego żądania skarżący wskazał art. 246 w związku z art. 164 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 ustawy Prawo własności przemysłowej, wskazując, że posiada prawa do następujących znaków towarowych: - słownego [...], przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy [...], tj.: innych napojów bezalkoholowych, w szczególności napojów energetycznych; - słownego [...] o numerze [...], przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy [...], tj.: napoje bezalkoholowe, włączając napoje energetyczne; - słowno-graficznego [...] o numerze [...], przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy [...], tj.: napoje bezalkoholowe, napoje energetyczne. W ocenie wnoszącego sprzeciw znak sporny jest podobny do znaków towarowych wskazanych w sprzeciwie w sposób wywołujący ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmujące w szczególności ryzyko skojarzenia znaków i może przynieść uprawnionemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku towarowego wnoszącego sprzeciw. Znak sporny oraz znaki wnoszącego sprzeciw są łudząco podobne z wizualnego, fonetycznego i koncepcyjnego punktu widzenia. Pierwszym elementem znaku spornego jest słowo [...], które jest jedynym elementem wspólnotowego znaku towarowego słownego wnoszącego sprzeciw [...] o numerze [...] i jednocześnie element ten jest identyczny z pierwszym członem pozostałych dwóch znaków towarowych wnoszącego sprzeciw wskazanych w sprzeciwie jako przeciwstawienie. Stwierdził, że słowo [...] stanowi wysoce odróżniający komponent znaków towarowych [...] co, w jego ocenie, zostało potwierdzone w decyzjach OHIM, krajowych urzędów oraz wyrokach sądów krajowych. Zdaniem wnoszącego sprzeciw element słowny [...] w znaku spornym jest znacznie większy od elementu [...], co wyraźnie wskazuje, że to [...] jest dominującym elementem znaku i dlatego też znak sporny oraz znak towarowy wnoszącego sprzeciw [...] są wysoce podobne. Podniósł, że element [...] odnosi się do silnego stworzenia, tak samo jak słowo [...] w znakach wnoszącego sprzeciw. Także [...] kolorystyka znaku spornego jest podobna do [...] w znaku wnoszącego sprzeciw [...] [...]. Znak słowny [...][...], tak samo jak znak sporny, składa się z dwóch krótkich słów o tej samej długości, z czego pierwszy człon [...] jest identyczny w obu znakach. Natomiast słowa [...] i [...], będące drugimi członami porównywanych znaków, mają wspólną literę [...] w tym samym miejscu. W przypadku obu porównywanych znaków słowo [...] znajduje się na samym początku znaku, stąd jest pierwszym elementem, który jest postrzegany i najszybciej zapamiętywany przez konsumentów. Natomiast słowno-graficzny znak towarowy wnoszącego sprzeciw [...] [...], tak samo jak sporny znak towarowy [...] składa się z czterech słów, zaczyna się od słowa [...], a słowa [...] i [...] składają się z [...] liter, mając tę samą literę [...] w tym samy miejscu. Kolorystykę znaku spornego stanowi m.in. [...], który jest podobny do niebieskiego koloru w znaku wnoszącego sprzeciw [...]. Wizerunek głowy [...] jest w kolorze [...], tak samo jak wizerunki [...] w znaku wnoszącego sprzeciw. Zarówno w znaku spornym, jak w znaku towarowym wnoszącego sprzeciw [...] napis [...] zapisany jest dużymi literami w kolorze [...]. Zdaniem wnoszącego sprzeciw, między znakami [...] i [...] istnieje podobieństwo fonetyczne, gdyż znak [...] mieści się w całości w znaku uprawnionego. Wspólny element porównywanych znaków - [...]- stanowi pierwszy człon znaku spornego i jest pierwszym wyrazem wypowiadanym przez konsumentów zamawiających napoje bezalkoholowe czy energetyczne. Podobieństwo fonetyczne istnieje również w wymowie drugich członów znaku spornego oraz znaków towarowych wnoszącego sprzeciw [...] i [...], z uwagi na pierwsze ich sylaby [...] i [...]. Ponadto, mając na względzie popularność napoju [...], konsumenci mogą zamówić ten napój wypowiadając jedynie: [...] i mylnie otrzymać napój [...]. Wnoszący sprzeciw podkreślił, że napoje energetyczne są powszechnie sprzedawane w barach, klubach nocnych i przy okazji innych wydarzeń organizowanych w porze nocnej, gdzie światło jest przyćmione a atmosfera głośna, co sprzyja pomyleniu znaków. Co istotne, powołał się również podobieństwo koncepcyjne pomiędzy znakami [...] i [...], bowiem oba znaki stanowią kombinację znaku [...] i agresywnego stworzenia, jakim jest [...] czy [...]. W znakach [...] słowo [...] kojarzy się z siłą, wigorem, a słowo [...] - z mocą i agresją, stąd znaki te posiadają silną zdolność odróżniającą. Ta sama idea kryje się za znakiem [...], w którym słowo [...] budzi skojarzenia z siłą, wigorem, a słowo [...] - z agresją. Słowo [...] jest krótkim słowem znanym konsumentom w Polsce. Powołał się na orzeczenia OHIM, w których znaki: [...] oraz [...] zostały uznane za podobne do znaku [...] W ocenie wnoszącego sprzeciw podobieństwo znaków w płaszczyźnie koncepcyjnej jest wystarczające do wystąpienia ryzyka konfuzji. Istniejące wyraźne podobieństwo koncepcyjne między znakiem spornym i znakami wnoszącego sprzeciw powoduje, że konsumenci mogą traktować towary oznaczane tymi znakami jako pochodzące z tego samego przedsiębiorstwa. Przeciętny konsument podejmuje decyzję o zakupie środków spożywczych zwykle w ciągu kilku sekund i dlatego łatwiej niż w przypadku droższych towarów może ulec niebezpieczeństwu wprowadzenia w błąd. Wnoszący sprzeciw zaznaczył, że sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania takich samych towarów w klasie [...] jak znaki towarowe wnoszącego sprzeciw. Zatem dokonanie zgłoszenia łudząco podobnego znaku dla identycznych towarów wyraźnie wskazuje na intencje uprawnionego do wywołania u konsumentów skojarzenia towarów oznaczonych znakami uprawnionego z renomowanymi znakami wnoszącego sprzeciw. Konsumenci będą sądzić, że napoje energetyczne oznaczone znakiem towarowym [...] i [...] pochodzą od tego samego producenta, ponieważ pomysł marketingowy jest ten sam - słowo [...] i agresywne stworzenie. Konsumenci widząc znak uprawnionego mogą błędnie myśleć, że jest to nowy produkt z nowej linii marketingowej napojów bezalkoholowych wnoszącego sprzeciw. Wnoszący sprzeciw stwierdził, że znaki towarowe [...], [...] i [...] są znakami powszechnie znanymi i renomowanymi. Przysługuje im zatem szersza ochrona, mająca na celu zmniejszenie ryzyka konfuzji wśród konsumentów na rynku. Powołał się przy tym na wyrok ETS w sprawie General Motors C-375/97 oraz Intel Corporation Inc. C-252/07, w którym zostało stwierdzone, że wystarczające jest, jeśli pewna część społeczeństwa widzi związek między znakami, nawet jeśli ich nie myli. Wnoszący sprzeciw podkreślił, że konsumenci zauważą związek pomiędzy porównywanymi znakami. Napoje [...] sprzedawane są w Polsce od 1995 r. i od tego czasu marka [...] cieszy się pozycją lidera na rynku. Prowadzona była intensywna kampania reklamowa. Badania świadomości marki wskazują, że w roku 2009, 71 % społeczeństwa w Polsce spontanicznie kojarzyło markę [...] z napojami energetycznymi. W wyniku intensywnych działań marketingowych i reklamowych również znak towarowy [...], który został zarejestrowany jako samodzielny znak towarowy, uzyskał renomę. Wnoszący sprzeciw ponadto podniósł, że również polskie sądy powszechne potwierdziły w wielu wyrokach renomę znaków [...]. Wnoszący sprzeciw wskazał, że nie musi wykazywać rzeczywistej szkody wyrządzonej wnoszącemu sprzeciw z uwagi na naruszenie jego praw do wskazanych w sprzeciwie znaków towarowych. Jego zdaniem wystarczające jest przytoczenie dowodów na przyszłe ryzyko nienależnej korzyści lub wyrządzenia szkody wnoszącemu sprzeciw. Używanie znaków bardzo podobnych do znaków towarowych wnoszącego sprzeciw może przynieść nienależną korzyść uprawnionemu lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru i renomy tych znaków, a także pozytywnych skojarzeń konsumentów ze znakami renomowanymi. Zdaniem wnoszącego sprzeciw uprawniony zgłosił do rejestracji znak towarowy [...], ponieważ zamierzał zapewnić swoim towarom powodzenie na koszt [...], chcąc zdobyć klientów bez ponoszenia jakichkolwiek wydatków na reklamę swojego produktu. Towar oznaczony znakiem towarowym podobnym do renomowanego znaku towarowego jest łatwo zauważalny na rynku i przykuwa uwagę nabywców. W ocenie wnoszącego sprzeciw uprawniony zna produkty i znaki towarowe [...] i oparł swój znak towarowy na tej samej idei, upodabniając go do znaków towarowych [...] i [...]. Okoliczność, że znaki towarowe wnoszącego sprzeciw są od wielu lat powszechnie znane i renomowane oraz zarejestrowane dla identycznych jak znak uprawnionego towarów, zwiększa ryzyko wyrządzenia szkody dla odróżniającego charakteru i renomy znaków wnoszącego sprzeciw. Występowanie na rynku tych samych towarów oznaczonych podobnymi znakami może w rezultacie spowodować z czasem rozwodnienie renomowanego znaku. Uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny, stwierdzając, że między porównywanymi znakami istnieją poważne różnice, które wykluczają wprowadzenie w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów, a sprzeciw ma na celu bezpodstawne usunięcie konkurencji z rynku i jego zmonopolizowanie. Uprawniony zaznaczył, że liczba zarejestrowanych znaków towarowych posiadających w treści element [...] jest nieporównanie liczniejsza niż wspomniane w sprzeciwie przypadki odmowy rejestracji. Uprawniony wskazał przykłady rejestracji znaków towarowych w klasie [...], które posiadają w treści element słowny [...]. Ponadto uprawniony stwierdził, że pomimo istnienia jednej, tożsamej części składowej porównywanych oznaczeń w postaci słowa [...], pozostałe części znaku różnią się w sposób znaczny i nie pozostawiający przeciętnemu konsumentowi żadnych wątpliwości co do pochodzenia produktu. W ocenie uprawnionego słowo [...] składa się w całości z głosek dźwięcznych, dlatego też nie będzie kojarzone ze słowem rozpoczynającym się bezdźwięcznym [...] jak w wyrazie [...]. Zarówno brzmienie jak i wygląd tych słów jest zupełnie odmienny i nie będzie mylony w obrocie. Argument wnoszącego sprzeciw, zgodnie z którym napoje energetyzujące są zamawiane głównie w porze nocnej, uprawniony uważa za irrelewantny i znoszący uwagę przy ocenie podobieństwa na okoliczności niemające żadnego znaczenia dla porównania obydwu oznaczeń. Jego zdaniem równie dobrze można twierdzić, że napoje energetyzujące mogą być przedmiotem sprzedaży głównie w porze porannej, kiedy to istnieje duże zapotrzebowanie na produkty spożywcze dostarczające odpowiedniej dawki substancji energetyzujących. Uprawniony stwierdził, że tym co zapewnia w sposób najszerszy odpowiedni odstęp między spornymi oznaczeniami, to przede wszystkim bardzo wyrazista i zupełnie odmienna grafika, nieposiadająca w zasadzie żadnych elementów wspólnych. Uprawniony podniósł, że ze względu na zastosowanie w obydwu oznaczeniach kolorowego tła, uważa, że właśnie tło będzie miało przy ocenie decydujące znaczenie. Tło znaku spornego jest jednobarwne, niezwykle dominujące w jego odbiorze, i w opinii uprawnionego wyklucza wszelkie ryzyko pomyłki z produktem [...]. Tło opakowania napoju [...] jest żywe i w zasadzie zastępuje funkcję samego oznaczenia produktu jakim jest nazwa [...] Kupujący w sklepach będą sięgali po puszkę czy butelkę w niebiesko-srebrne pola z przekonaniem i bez potrzeby dalszego namysłu, że jest to właśnie napój [...] Zdaniem uprawnionego, ta bardzo daleko idąca dystynktywność opisanego elementu kolorystycznego, oraz brak w opakowaniu uprawnionego jakichkolwiek elementów mogących wywołać mylne skojarzenie z tym odróżniającym elementem, wyklucza w sposób zdecydowany jakiekolwiek ryzyko konfuzji wśród konsumentów. Uprawniony zwrócił również uwagę na zupełnie inne położenie obydwu haseł. Hasło [...] jest położone centralnie, w jednej linii, ale jego czcionka, w kolorze czerwonym, jest niedominująca, w taki sposób, że ponownie elementem dominującym staje się niebiesko-srebrne tło. Natomiast wyrażenie [...] zastosowane przez uprawnionego jest napisane dużą czcionką w kolorze szarym, jego położenie nie jest centralne, a słowa nie są pisane w jednej linii, lecz następują jedno pod drugim, stanowiąc jednolitą kompozycję z umieszczonym powyżej wizerunkiem głowy kota. Również rodzaj i wygląd czcionki nie wywołuje żadnych skojarzeń między spornymi oznaczeniami. W opinii uprawnionego niemożliwe jest również stwierdzenie podobieństwa między rysunkiem dwóch byków na tle koła oraz głowy kota. Uprawniony stwierdził, że między porównywanymi znakami nie występuje podobieństwo i nie występuje ryzyko pomyłki co do pochodzenia towarów. Oznaczenie [...] składa się z dwóch wyrażeń języka angielskiego - [...] oznaczającego kolor [...] oraz [...] oznaczającego [...]. Zdaniem uprawnionego, nie można z góry stwierdzić, że społeczeństwo polskie, do którego jest skierowany produkt [...] włada językiem angielskim w stopniu zapewniającym mu znajomość znaczenia tych dwóch słów. Dla większości odbiorców będzie to oznaczenie o charakterze fantazyjnym i nie będzie kojarzone z żadnym zwierzęciem. Natomiast słowo [...] występuje w języku polskim i jest wprost kojarzone z dużym, [...]. Skojarzenie to dodatkowo pogłębia widoczny wizerunek [...], znajdujący się nad nazwą produktu. W związku z powyższym, uprawniony uznał, że nie istnieje ryzyko skojarzenia oznaczeń pod względem koncepcyjnym. Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] lipca 2012 r. nr [...] oddalił sprzeciw skarżącego wobec udzielenia na rzecz [...] Spółka z o.o. z siedzibą w W. prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny [...] o numerze [...]. Organ zaznaczył, że w rozpatrywanej sprawie wnoszący sprzeciw podniósł, że sporne prawo ochronne na znak towarowy zostało udzielone wbrew ustawowym warunkom wymaganym do uzyskania ochrony określonym w art. 132 ust. 2 pkt 2 i 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Swoją ocenę rozpoczął od analizy przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. , który – zgodnie z jego definicją - ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy następujące przesłanki: po pierwsze podobieństwa lub identyczności oznaczeń, po drugie - podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz po trzecie - istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Stwierdził, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów lub usług oznaczanych tymi znakami jest konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów, a zatem nie każde podobieństwo znaków powoduje niedopuszczalność rejestracji, lecz tylko takie, które mogłoby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów lub usług. Ocenił, że sporny znak towarowy oraz znaki towarowe wnoszącego sprzeciw przeznaczone są w klasie [...] do oznaczania towarów identycznych - do oznaczania napojów energetycznych. Uznał, że wobec stwierdzenia identyczności towarów kluczowa jest analiza porównawcza znaków towarowych, a ta prowadzi do wniosku, że porównywane znaki nie są podobne. Dokonując analizy porównawczej znaku spornego ze znakiem słownym [...] stwierdził, że wspólny element [...] nie przemawia za uznaniem znaków za podobne. Słowo [...], posiadające konkretne znaczenie, często występuje jako element znaków towarowych. Występując samodzielnie oznacza jedynie kolor, natomiast w połączeniu z innymi wyrazami tworzy nowe znaczenie. Wyrażenie [...] oznacza [...], a nie jedynie sam kolor czerwony i na tej podstawie stwierdził, że znak sporny i znak towarowy wnoszącego sprzeciw słowny [...] nie wykazują podobieństwa w warstwie znaczeniowej. Analizując podobieństwo znaku spornego i znaku towarowego słownego [...] w warstwie fonetycznej organ stwierdził, że znak sporny składa się z czterech elementów słownych: [...] a znak towarowy wnoszącego sprzeciw [...] składa się z jednego elementu słownego [...]. Pozostałe elementy zawarte w znaku spornym wpływają na jego odmienne brzmienie, zważywszy, że jednym z tych elementów jest równie odróżniające słowo [...]. Porównując oznaczenia w warstwie wizualnej na uwagę zasługuje w ocenie organu okoliczność, że znak sporny to etykieta o charakterystycznej szacie graficznej, a znak towarowy wnoszącego sprzeciw [...] jest oznaczeniem słownym pozbawionym grafiki. Porównywane oznaczenia nie wykazują zatem podobieństwa w warstwie wizualnej. Różnią w płaszczyźnie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej. Jedynym powtarzającym się elementem jest słowo [...], jednakże w znaku spornym słowo to łączy się ze słowem [...], a w znaku towarowym wnoszącego sprzeciw ze słowem [...]. Tym samym w porównywanych oznaczeniach wspólny element słowny [...], przez połączenie go z różnymi wyrazami, tworzy wyrażenia o innych znaczeniach. Ponadto różne człony porównywanych oznaczeń: [...] i [...] wpływają na ich odmienne brzmienie. Natomiast wizualna odmienność porównywanych oznaczeń wynika z faktu, że sporny znak to barwna, charakterystyczna etykieta, a znak towarowy wnoszącego sprzeciw [...] to słowne oznaczenie pozbawione szaty graficznej. Porównując natomiast znak sporny do znaku towarowego słowno-graficznego [...] o numerze [...], organ stwierdził, że znak sporny to oznaczenie o charakterystycznej szacie graficznej i kolorystyce, daleko odbiegającej od grafiki słowno- graficznego znaku [...] o numerze [...]. Znak sporny bowiem przedstawiony jest w kolorach: [...]. Natomiast znak wnoszącego sprzeciw o numerze [...], zgodnie z opisem widniejącym na wydruku z bazy WIPO chroniony jest w barwach [...]. Jedyny powtarzający się w znaku spornym i przeciwstawionych kolor to kolor [...], który nie może przemawiać za uznaniem oznaczeń za podobne. Jego zdaniem elementy graficzne, [...] i [...], mimo, że obydwa kojarzą się z siłą i agresją, to jednak przedstawiają różne zwierzęta, pomiędzy którymi nie zachodzi podobieństwo. W znaku spornym widnieje wizerunek głowy [...] na [...] tle. Natomiast znak przeciwstawiony przedstawia dwa walczące [...] w kolorze [...] na tle koła w kolorze [...]. Organ uznał zatem, że porównywane oznaczenia różnią się w warstwie wizualnej w sposób zasadniczy. Porównywane oznaczenia są odmienne również w warstwie fonetycznej, mimo, że analizowane znaki mają tę samą liczbę liter, oraz trzy słowa z czterech w obydwu oznaczeniach są identyczne, to z uwagi na odmienne drugie człony porównywanych oznaczeń: [...] i [...], ich brzmienie jest różne. Ponadto dwa ostatnie elementy słowne, identyczne dla obu oznaczeń, to zwrot informacyjny [...]. Analizując znaki w warstwie znaczeniowej organ dokonał tłumaczenia angielskich wyrażeń na język polski. [...] oznacza w tłumaczeniu na język polski [...], natomiast [...] oznacza [...]. Organ uznał, że te mało skomplikowane i popularne słowa będą zrozumiałe i właściwie odczytywane mimo że przyjmuje się, że przeciętny polski odbiorca nie zna języka angielskiego. Słowa [...] są zwrotem informacyjnym oznaczającym napój energetyczny. Biorąc pod uwagę znaczenie wyrażeń składających się na porównywane oznaczenia, organ uznał, że znaki nie wykazują podobieństwa również w warstwie znaczeniowej. Również nie zachodzi podobieństwo koncepcyjne. Znak sporny zawiera wizerunek głowy [...] w kolorze [...] na [...] tle. Natomiast oznaczenia przeciwstawione to dwa słowne znaki: [...] i [...] pozbawione szaty graficznej oraz słowno-graficzny [...] przedstawiający dwa walczące [...] w kolorze [...] na tle koła w kolorze [...] - całość umieszczona na tle [...]. Odnosząc się do kwestii, że skarżący wywodził podobieństwo z użycia w porównywanych oznaczeniach wizerunku agresywnego zwierzęcia organ stwierdził, że porównywane znaki różnią się w tej warstwie zasadniczo: byki o bardzo wyraźnie zarysowanej muskulaturze w znaku słowno-graficznym wnoszącego sprzeciw umieszczone są naprzeciwko siebie w pozycji walczącej, natomiast głowa [...] w kolorze [...] w spornym znaku jest odwrócona profilem. Organ uznał zatem, że samo umieszczenie w porównywanych oznaczeniach wizerunku lub oznaczenia słownego wskazującego na agresywne zwierzę nie jest wystarczające do uznania podobieństwa oznaczeń w stopniu wywołującym wprowadzenie odbiorców w błąd. Na podstawie powyższej analizy Urząd Patentowy stwierdził, że porównywane oznaczenia nie wykazują podobieństwa, które powodowałoby ryzyko wprowadzania odbiorców w błąd, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Różnią się bowiem na wszystkich płaszczyznach ich postrzegania. Znak sporny jest tak dalece odmienny od znaków wnoszącego sprzeciw, że nie zachodzi obawa, że nastąpi przeniesienie na niego pozytywnych wyobrażeń ze znaków wnoszącego sprzeciw. Oznaczenia różni kolorystyka, zastosowane motywy graficzne oraz warstwa słowna. Organ nie dostrzegł między porównywanymi znakami związku koncepcyjnego wskazanego przez wnoszącego sprzeciw, chociaż przyznał, że [...] i [...] to dwa silne agresywne zwierzęta, ale tak dalece odmienne, że trudno dostrzec między nimi jakiekolwiek podobieństwo. Ponadto [...] i [...] przedstawione są w odmiennych pozycjach. Uznając za wystarczające porównanie znaków na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Urząd Patentowy uznał za bezcelową ocenę renomy powołanych przez skarżącego znaków towarowych z uwagi na nie spełnienie niezbędnej przesłanki do zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Wskazał, że takie stanowisko wynika z wyroku WSA w Warszawie z dnia 20 kwietnia 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 2623/10, w którym wskazano, iż jako, że wszystkie ww. przesłanki muszą być spełnione łącznie, niespełnienie jednej z nich wystarcza dla stwierdzenia braku możliwości zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Uznał za zbędne ustalenie, czy wcześniejszym znakom towarowym wnoszącego sprzeciw można przypisać walory renomy oraz badanie szkodliwości dla odróżniającego charakteru lub renomy znaków z wcześniejszym pierwszeństwem lub uzyskanie przez uprawnionego ze spornego znaku towarowego nienależnej korzyści. Nawet gdyby przyznać wnoszącemu sprzeciw, że jego twierdzenie o renomie znaków jest prawdziwe, porównywane znaki, jak wskazano powyżej, nie są do siebie podobne. Tymczasem dopiero ustalenie, że sporny znak jest podobny do renomowanego chociaż w takim stopniu, że może powodować skojarzenia potencjalnych odbiorców, warunkuje kolejny etap badania zmierzający do ustalenia przynajmniej hipotetycznej możliwości naruszenia praw do znaku renomowanego. Na powyższą decyzję skarżący wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając naruszenie: 1. przepisów prawa materialnego, tj.: a) art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy, zdaniem skarżącego, podobieństwo znaku [...] do znaków towarowych [...],[...] i [...], na które udzielono prawa ochronne z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz [...] dla towarów identycznych jest tego typu, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które Obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym; b) art. 132 ust. 2 pkt 3 pwp poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, iż renoma znaków wcześniejszych nie podlega badaniu w przypadku stwierdzenia braku podobieństwa między spornymi znakami, podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu wskazuje na konieczność w pierwszej kolejności ustalenia czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego; 2. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, 77 § 1, 80 oraz 107 § 3 KPA poprzez: - brak wszechstronnego zbadania okoliczności faktycznych poprzez nieprzeprowadzenie badania w zakresie rejestracji znaków towarowych zawierających element słowny [...] w klasie [...] oraz rozpoznawalności wcześniejszych znaków [...] i zmniejszonego poziomu spostrzegawczości konsumenta przy nabywaniu towarów szybko zbywalnych, co skutkowało błędnym uznaniem braku podobieństwa między spornymi znakami i braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd; - błędne uznanie, iż znak towarowy [...] nie jest podobny do znaków [...], na które udzielono prawa ochronne z wcześniejszym pierwszeństwem dla towarów identycznych oraz że nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, podczas gdy dla przeciętnego konsumenta podobieństwo pomiędzy znakami jest na tyle duże, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym; - pominięcie okoliczności rozpoznawalności wcześniejszych znaków [...] i faktu przynależności znaków [...] do "serii" znaków skarżącego przy ocenie niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, co skutkowało błędnym ustaleniem, iż niebezpieczeństwo to nie zachodzi; - nie rozważenie okoliczności renomy znaków [...] będących przedmiotem sprawy, podczas gdy prawidłowo przeprowadzone badanie podobieństwa znaków z uwzględnieniem wpływu renomy znaków [...] prowadziłoby do przyjęcia przez Urząd zasadności żądań skarżącego. Skarżący w uzasadnieniu podkreślił między innymi, że w toku postępowania spornego przed Urzędem Patentowym wykazał, iż znaki [...] są znakami renomowanymi. Przedstawił na tę okoliczność szereg dowodów: materiały marketingowe, badania opinii społecznej, opinie, a także trzy wyroki sądów w Polsce, które uznały znak towarowy [...] za renomowany. Organ tymczasem błędnie pominął kwestię renomy znaków [...] przy rozpatrywaniu sprawy, nie rozważył kwestii renomy tych znaków i jej wpływu zasadność roszczeń skarżącego. Bezzasadnie ograniczył się jedynie do przeprowadzenia ponownej analizy podobieństwa między znakami i stwierdzając brak podobieństwa znaków uznał, że nie ma podstaw do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 pwp, co - w ocenie organu - uzasadnia pominięcie kwestii renomy. Takie działanie organu skarżący uznał za nieuprawnione. Zgodnie bowiem z najnowszym orzecznictwem krajowym i wspólnotowym stopień podobieństwa znaków jako przesłanka naruszenia znaku renomowanego jest usytuowany na niskim poziomie, wyznaczanym przez takie określenia jak łączenie, kojarzenie, przywodzenie na myśl. Skarżący powołał się między innymi na wyrok wydany przez Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie [...] (wyrok z dnia 16 października 2012 r., sygn. akt II GSK 1379/11), w myśl którego w każdym przypadku ustalenie związku między znakami musi być wynikiem całościowej oceny, a jego badanie nie ogranicza się wyłącznie do badania podobieństwa znaków, ale wymaga uwzględnienia innych kryteriów, takich jak np. stopień znajomości znaku renomowanego, charakter towarów lub usług oraz ewentualna niepowtarzalność znaku wcześniejszego. Organ niezasadnie pominął w konsekwencji kwestię renomy znaków [...] przy rozpatrywaniu sprawy, co skutkowało błędnym uznaniem, iż przesłanki zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 pwp nie zostały spełnione. Brak ustaleń w zakresie renomy znaków [...] spowodowany był uznaniem przez Urząd braku podobieństwa spornych znaków. Jednak z analizą porównawczą znaków przeprowadzoną przez Urząd nie sposób się zgodzić. Nie bierze ona jednak zdaniem skarżącego pod uwagę stopnia znajomości renomowanych znaków skarżącego, ich niepowtarzalności oraz charakteru towarów, jaki mają być oznaczane spornymi znakami. Podobieństwo między spornymi znakami występuje. Świadczy o tym m.in. taki sam pierwszy człon słowny znaków [...],[...] i [...] oraz jego znaczenie dla odbioru znaku, odwołanie się do silnego stworzenia, jakim jest zarówno [...], jak i [...] [podobieństwo koncepcyjne]. W przedmiotowej sprawie konsument zauważy związek pomiędzy znakami [...] oraz [...]. Konsument będzie przekonany, że [...] stanowi nową linię napojów [...]. Organ nie rozważył nadto ani kwestii szkodliwego wpływu rejestracji spornego znaku na znaki [...], ani czerpania przez uprawnionego ze spornego znaku nienależnych korzyści. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U.2012.270 tekst jednolity) – zwanego dalej p.p.s.a. Mając powyższe kryteria na uwadze Sąd uznał, że skarga jest zasadna, albowiem zaskarżona decyzja narusza prawo w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lipca 2012 r. nr [...] Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw skarżącej wniesiony wobec decyzji oddalającą sprzeciw skarżącej spółki wobec udzielenia na rzecz [...] Spółka z o.o. z siedzibą w W. prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny [...] o numerze [...] wobec braku podstaw do unieważnienia z art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej. Skarżąca zakwestionowała rozstrzygnięcie Urzędu Patentowego RP w zakresie, w jakim nie znalazł podstaw do unieważnienia spornego znaku towarowego z uwagi na przeszkody z art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. Zarzuty skarżącej sprowadzają się do wykazania, iż organ dopuścił się naruszenia przepisów postępowania a to art. 7, 77 i 80 k.p.a., 107 § 3 k.p.a. m.in. poprzez nieprzeprowadzenie badania w zakresie rejestracji znaków towarowych zawierających element [...] w klasie [...] oraz rozpoznawalności wcześniejszych znaków [...] i fakt przynależności znaków [...] do "serii" znaków skarżącego przy ocenie wprowadzenia w błąd odbiorców jak i nie rozważenie okoliczności renomy znaków [...]. Sąd w pierwszej kolejności rozpoznał zarzuty naruszenia przepisów postępowania, albowiem dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez organ w zaskarżonej decyzji jest prawidłowy można przejść do skontrolowania właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego. Ustosunkowując się do zarzutów procesowych, Sąd uznał je za uzasadnione. Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 261/08 "kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego a nie prawa", czego konsekwencją procesową jest to, że dopiero zakwestionowanie ustaleń faktycznych umożliwi zasadne postanowienie błędnej oceny podobieństwa znaków (opubl. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Zdaniem Sądu, skarżąca trafnie zarzuca, że organ uchylił się od wnikliwego rozpatrzenia jej wniosku w granicach żądania, ze względu na wskazane w nim obie podstawy prawne tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p. oraz przeciwstawienie spornemu znakowi trzech znaków – służących do oznaczania identycznych towarów w klasie [...]: słownego [...] o numerze [...], jak na wstępie wskazano, przeznaczonego do oznaczania innych napojów bezalkoholowych, w szczególności napojów energetycznych; słownego "[...]" o numerze [...], przeznaczonego do oznaczania napojów bezalkoholowych, włączając napoje energetyczne oraz słowno-graficznego "[...]" o numerze [...], przeznaczonego do oznaczania napojów bezalkoholowych i energetycznych. W ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP badając, czy w sprawie zachodzi podstawa do unieważnienia, sformułowana w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wprawdzie uwzględnił i ustalił okoliczność, że znaki towarowe skarżącej i uczestnika postępowania służą do oznaczania tych samych towarów, tzn. napojów bezalkoholowych i energetycznych, ale z okoliczności tej nie wyciągnął należytych wniosków. Okoliczność identyczności towarów determinuje dalsze postępowanie, bowiem w przypadku stwierdzenia jednorodzajowości towarów stosuje się surowe kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami. Powyższa teza została potwierdzona w orzecznictwie sądów europejskich (wyrok Sądu WE z dnia 17 lutego 2011 r. w sprawie T – 385/09). Z mocy art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wynika bowiem wola ustawodawcy szczególnej ochrony znaków renomowanych i dlatego, przystępując do badania zarzutów objętych podstawą z art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p. kwestia renomy na wstępie powinna być przez organ ustalona i oceniona. W przypadku bowiem przyjęcia renomy znaku towarowego inaczej zachodzi proces przeprowadzania analizy porównawczej znaku spornego ze znakiem renomowanym , bowiem inaczej zachodzi proces kojarzenia znaku rozpoznawalnego na rynku ze znakiem nierozpoznawalnym. Należy zatem przyznać rację skarżącej, że Urząd Patentowy uchylając się od zbadania zasadniczej okoliczności, podnoszonej w podstawie prawnej i faktycznej sprzeciwu: renomy znaków skarżącej i dopuścił się uchybienia, które może mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, co uzasadnia uwzględnienie skargi. Tymczasem, jak słusznie wywodzi strona skarżąca okoliczność, że wcześniejsze znaki towarowe mają status znaków renomowanych ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takich znaków do oznaczenia późniejszego. W judykaturze i w orzecznictwie sądów krajowych i europejskich wypracowany został pogląd, że w przypadku znaków towarowych renomowanych nie chodzi o podobieństwo konfuzyjne towarów, ale podobieństwo polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim innego znaku, to w odniesieniu do jakichkolwiek towarów a nie tylko podobnych czy identycznych. Powyższe stanowisko, co istotne, zostało wypracowane w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 października 2012 r. w sprawie sygn. akt II GSK 1379/11 zapadłym na skutek sprzeciwu wniesionego przez obecną skarżącą, w którym przeciwstawiając objęte ochroną znaki towarowe [...],[...],[...],[...] i wskazując ku temu podstawę w art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., domagała się unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy [...]. Naczelny Sąd Administracyjny dokonując wykładni przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. stwierdził, że "można posłużyć się wykładnią art. 296 ust. 2 pkt 3 p.w.p. dotyczącego naruszenia renomowanego znaku towarowego, bowiem przepis ten posługuje się takimi samymi kryteriami naruszenia znaku towarowego jak art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., co do istnienia względnych przesłanek odmowy rejestracji znaku towarowego. Stosownie do treści art. 296 ust. 2 pkt 3 p.w.p. naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy polega na bezprawnym używaniu w obrocie gospodarczym znaku identycznego lub podobnego do renomowanego znaku towarowego, zarejestrowanego w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, jeżeli takie używanie może przynieść używającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Art. 132 ust.2 pkt 3 i art. 296 ust. 2 pkt 3 p.w.p. stanowią implementację odpowiednio art. 4 ust. 3 i ust. 4 lit a i art. 5 ust. 2 Pierwszej Dyrektywy WE nr 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych – Dz. Urz. WE z dnia 11 lutego 1989 r. Nr L 40, s. 1 z późn. zm.; polskie wydaniu specjalne – rozdział 1, t. 01, s. 92-98 (obecnie art. 4 ust. 4 lit. a oraz art. 5 ust. 2 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mająca na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych – Dz. Urz. UE L 299 z 8 listopada 2008 r., s. 25). Zgodnie z jednolitym stanowiskiem doktryny i judykatury sprawy sporne rozpatrywane są przez UP RP w granicach wniosku. Urząd jest związany granicami wniosku i podstawą prawną wskazana przez wnioskodawcę. Oznacza to, że z jednej strony to wnioskodawca określa zakres wniosku, a więc wskazuje przedmiot swego żądania, którego zasadność jest rozpatrywana w toku postępowania spornego. Zakres ten jest wiążący dla organu patentowego, przy czym nie zwalnia to tego organu od obowiązku wszechstronnego wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy. (por.: M. Rzążewska [w]: Prawo własności przemysłowej. Komentarz. Red. P. Kostański. Warszawa 2010, s. 1064 i wskazane tam orzecznictwo)". W obszernym uzasadnieniu ww. sprawy, które jest adekwatne na gruncie niniejszej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że okoliczność, że "wcześniejszy znak towarowy ma status znaku renomowanego, ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia późniejszego. Prawidłowa wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wymaga na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, a jeśli tak – ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie łagodniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W judykaturze podkreśla się, iż w przypadku znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim innego znaku, i to w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, a nie tylko do podobnych czy identycznych (tak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 października 2008 r., sygn. akt V CSK 109/08, LEX nr 479328). Podobnie Sąd Najwyższy w innym wyroku z dnia 4 marca 2009 r. (sygn. akt IV CSK 335/2008, OSNC 2009, nr 3, poz. 85) wskazał, że: "w odniesieniu do znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, gdyż do jego stwierdzenia wystarczy niebezpieczeństwo, że inny znak może być z nim skojarzony (łączony)". Zdaniem SN: "w orzecznictwie wspólnotowym i krajowym stopień podobieństwa znaków, jako przesłanka naruszenia znaku renomowanego, jest sytuowany na niskim poziomie, wyznaczanym przez takie określenia jak łączenie, kojarzenie, przywodzenie na myśl. Tak subtelne kryteria prawdopodobieństwa mają zastosowanie tylko do znaków renomowanych." Na temat istoty podobieństwa znaku renomowanego wypowiedział się ETS w wyroku z dnia 23 października 2003 r. w sprawie C-408/01 (Adidas-Salomon), stwierdzając, że chociaż podobieństwo znaczeń jest przesłanką zastosowania tego przepisu, to wystarczający jest taki stopień podobieństwa, który prowadzi do łączenia oznaczenia ze znakiem renomowanym przez relewantnych odbiorców. W uzasadnieniu wskazanego wyroku ETS nawiązując do swego wcześniejszego wyroku z dnia 14 września 1999 r. w sprawie C-375/97 (Chevy) Trybunał ten wskazał, że naruszenia znaku renomowanego są konsekwencją pewnego stopnia podobieństwa między tym znakiem a spornym oznaczeniem, z powodu którego odbiorcy wiążą oznaczenie ze znakiem (łączą ze sobą oba oznaczenia, nawet jeśli ich nie mylą). W wyroku z dnia 27 listopada 2008 r. w sprawie C-252/07 (Intel) ETS stwierdził, że okoliczność, iż późniejszy znak towarowy przywodzi konsumentowi na myśl wcześniejszy znak towarowy jest jednoznaczna z istnieniem między kolidującymi ze sobą związku w rozumieniu przyjętym w wyroku w sprawie [...]. Zgodnie ze stanowiskiem ETS w każdym przypadku ustalenie takiego związku musi być wynikiem całościowej oceny, a jego badanie nie ogranicza się wyłącznie do badania podobieństwa, ale wymaga uwzględnienia innych kryteriów, takich jak np.: stopień znajomości znaku renomowanego, charakter towarów lub usług oraz ewentualna niepowtarzalność znaku wcześniejszego. Ochrona renomowanych znaków towarowych na gruncie tej regulacji odnosi się do jakichkolwiek towarów – podobnych i niepodobnych, pod warunkiem spełnienia pozostałych przesłanek rozszerzonej ochrony, tj. uzyskania nienależnej korzyści z używania znaku renomowanego lub wyrządzenia szkody odróżniającemu charakterowi lub renomie znaku (por. wyrok ETS z 9 stycznia 2003 r., w sprawie C-292/00, Davidoff & Cie SA, Zino Davidoff SA przeciwko Gofkid Ltd, Zb. Orz. 2003, s. I-389; por. też A. Tischner: [w:] Prawo własności przemysłowej. Komentarz. Red. P. Kostański Warszawa 2010, s. 1205 i nast. oraz wskazane tam orzecznictwo; Własność przemysłowa. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami. Red. R. Skubisz. Warszawa 2008, s. 600 i nast.)." Z powyższych względów nie można zaakceptować zaprezentowanego w niniejszej sprawie przez Urząd Patentowy poglądu, że wystarczające jest porównanie znaków na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., bo dopiero ustalenie, że sporny znak jest podobny do renomowanego chociaż w takim stopniu, że może powodować skojarzenia potencjalnych odbiorców - warunkuje kolejny etap badania zmierzający do ustalenia przynajmniej hipotetycznej możliwości naruszenia praw do znaku renomowanego. Z tego względu Urząd Patentowy wadliwie uznał za bezcelową ocenę renomy powołanych przez skarżącego znaków towarowych, z uwagi na nie spełnienie niezbędnej przesłanki do zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. powołując się na stanowisko wynikające z wyroku WSA w Warszawie z dnia 20 kwietnia 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 2623/10. Wskazano w nim, że skoro wszystkie ww. przesłanki muszą być spełnione łącznie, niespełnienie jednej z nich wystarcza dla stwierdzenia braku możliwości zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Po pierwsze, organ wydając zaskarżoną decyzję [...] lipca 2012 r. nie sprawdził, że powołał się na pogląd WSA, który nie został zaakceptowany przez Naczelny Sąd Administracyjny, który uchylił go do ponownego rozpoznania wyrokiem z dnia 4 grudnia 2012 r. wydanym w sprawie II GSK 1793/11 i w tej dacie był już dostępny na stronie internetowej. W sprawie dotyczącej znaków towarowych [...]. i [...].stwierdził m.in., że u podstaw konstrukcji obu znaków legł ten sam zamysł koncepcyjny, składający się na czytelny i jednoznaczny dla uważnego odbiorcy odbiór całościowy tych oznaczeń. Znaczeniowo rozpoznawalny termin [...] (spastyczny – skurczowy) poprzedzony przeczeniem w postaci czy to słowa "przeciw" czy słowa "nie" powoduje, że efekt takiego połączenia jest jednoznaczny i w istocie ten sam znaczeniowo. Porównanie słownych znaków towarowych na płaszczyźnie znaczeniowej - równoważnej z wizualną i wyobrażeniową – prowadzi do wniosku, że znaki te sugerują odbiorcom tę samą treść lub inaczej, niosą ten sam przekaz, znaki należy uznać za podobne. W sytuacji stwierdzenia wadliwej oceny podobieństwa znaków na płaszczyźnie znaczeniowej, uznał zatem za konieczne zbadanie, czy zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem ze względu na przepis art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Reasumując, należy stwierdzić że oprócz obrazy przepisów postępowania Urzad Patentowy także naruszył prawo materialne tzn. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na dowolnym uznaniu, że samo porównanie znaków z pominięciem wszystkich okoliczności sprawy (takich jak wysoka zdolność odróżniająca znaków wcześniejszych, warunki zbytu towarów, dla których znaki są przeznaczone), wystarczy do przyjęcia braku ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Urząd Patentowy błędnie uznał, że przeciwstawione znaki towarowe, pomimo identycznego elementu słownego [...]. postrzegane jako całość różnią się na wszystkich płaszczyznach tak, iż wywołują całkowicie odmienne wrażenie na przeciętnym odbiorcy. Tymczasem nie można odmówić racji stronie skarżącej, która odnosząc się do podobieństwa słowno-graficznego znaku [...] do słownych i słowno-graficznych znaków towarowych [...], [...] zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz skarżącego należy wskazać, iż pierwsze słowo w znaku towarowym [...] jest identyczne z pierwszym słownym członem pozostałych znaków [...], w których elementy słowne mają charakter dominujący. Tak samo jak w przedmiotowym znaku spornym, drugie słowo [...] odnosi się do silnego stworzenia tak jak słowo [...] w znakach skarżącego (koncepcyjne podobieństwo). Zdaniem Naczelnego Sadu Administracyjnego to pierwszy element znaku skupia uwagę konsumentów, a w tym przypadku jest on identyczny w porównywanych znakach, co może prowadzić do konfuzji. (wizualne podobieństwo). Nadto, znak towarowy [...] został zarejestrowany dla identycznych towarów, co ren Orzekający ponownie – w tej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 21 marca 2013 r. sygn.. akt 189/13 uchylił decyzję Urzędu Patentowego oddalająca sprzeciw skarżącej spółki w tamtej sprawie. Wykazane wyżej wadliwości w postępowaniu organy skutkowały uchyleniem zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 a i c) p.p.s.a. Rozstrzygnięcie jak w pkt 2 i 3 wyroku Sąd oparł na art. 152 i 200 p.p.s.a. Ponownie rozpoznając sprawę, organ przeprowadzi postępowanie dowodowe w kierunku wskazanym przez Sąd, a następnie po ustaleniu stanu faktycznego w sprawie dokona oceny zasadności sprzeciwu strony skarżącej pod kątem istnienia przesłanek przewidzianych w art. 132 ust. 2 pkt 2 i 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej. Z powyższych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł jak wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło