I FZ 88/14

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2014-04-11

Skład orzekający: Grażyna Jarmasz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd administracyjny jest zobowiązany do ponownego wzywania strony o uzupełnienie wniosku o przyznanie prawa pomocy, jeśli strona nie wykonała w pełni wcześniejszego wezwania?
Ratio decidendi
Sąd administracyjny nie jest zobowiązany do ponownego wzywania strony o uzupełnienie wniosku o przyznanie prawa pomocy, jeśli strona nie wykonała w pełni wcześniejszego wezwania. Ciężar wykazania przesłanek do przyznania prawa pomocy spoczywa na wnioskodawcy, a jego uchylanie się od współpracy z sądem uniemożliwia ocenę jego sytuacji majątkowej, co przemawia za oddaleniem wniosku.
Stan faktyczny
Skarżący J. M. złożył skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w P. dotyczącą podatku VAT. W trakcie postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Poznaniu złożył wniosek o przyznanie prawa pomocy. Sąd pierwszej instancji oddalił wniosek, uznając złożone oświadczenia za niewystarczające i sprzeczne, a także wskazując na niewykonanie przez skarżącego wezwania do uzupełnienia wniosku. Skarżący wniósł zażalenie na postanowienie sądu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Grażyna Jarmasz, , , po rozpoznaniu w dniu 11 kwietnia 2014 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia J. M. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 7 lutego 2014 r. sygn. akt I SA/Po 995/13 w zakresie oddalenia wniosku o przyznanie prawa pomocy w sprawie ze skargi J. M. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w P. z dnia 31 lipca 2013 r., nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od września do grudnia 2006 r. oraz od stycznia do grudnia 2007 r. postanawia oddalić zażalenie. Zaskarżonym postanowieniem z dnia 7 lutego 2014 r., sygn. akt I SA/Po 995/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił wniosek J. M. o przyznanie mu prawa pomocy w sprawie z jego skargi na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w P. z dnia 31 lipca 2013 r. w przedmiocie podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od września do grudnia 2006 r. oraz od stycznia do grudnia 2007 r. W uzasadnieniu postanowienia Sąd pierwszej instancji, podkreślając, iż to rzeczą wnioskodawcy jest wykazanie, że jego sytuacja materialna jest na tyle trudna, że uzasadnia wyjątkowe traktowanie, o którym mowa w przepisach regulujących instytucję przyznania prawa pomocy, a sąd nie jest zobowiązany do prowadzenia w tym zakresie dochodzeń, wskazał, że w przedmiotowej sprawie treść oświadczenia złożonego przez skarżącego na urzędowym formularzu była niewystarczająca do oceny jego rzeczywistego stanu majątkowego i możliwości płatniczych. Sąd zaznaczył, że wezwanie skarżącego przez referendarza do uzupełnienia wniosku zmierzało do umożliwienia skarżącemu należytego udokumentowania wniosku o przyznanie prawa pomocy, a zakres żądanych dokumentów i informacji miał istotne znaczenie dla oceny zasadności wniosku, stąd skarżący winien był z należytą starannością wypełnić treść wezwania. Tymczasem skarżący nie podał wszystkich informacji, o których przedłożenie został wezwany. Zdaniem Sądu znając powody rozstrzygnięcia referendarza skarżący powinien był dołączyć do sprzeciwu żądane wcześniej przez referendarza dokumenty i wyjaśnienia, czego nie uczynił. Te dokumenty i informacje były zdaniem Sądu niezbędne do oceny rzeczywistego stanu majątkowego, możliwości płatniczych oraz stanu rodzinnego skarżącego. W tych okolicznościach Sąd wyraził stanowisko, że niecelowe było ponowne wzywanie skarżącego o złożenie żądanych przez referendarza dokumentów i wyjaśnień. Sąd wskazał, że skarżący we wniosku o przyznanie prawa pomocy oświadczył, że korzysta z pomocy finansowej rodziny w wysokości od 600 do 800 zł, zwłaszcza rodziców, natomiast w odpowiedzi na wezwanie do uzupełnienia wniosku podał, że łącznie dochody rodziców z tytułu emerytury wynoszą 2 600 zł i kwota ta często nie wystarcza na zaspokojenie potrzeb życiowych, jednocześnie oświadczając, że nie otrzymuje od żadnego z członków rodziny pomocy finansowej. W sprzeciwie z kolei skarżący oświadczył, że utrzymuje się głównie z pomocy rodziny, zwłaszcza rodziców. W ocenie Sądu pierwszej instancji zmienność twierdzeń w kwestii pomocy uzyskiwanej od rodziny nie daje podstaw do uznania ich za wiarygodne. Wątpliwości Sądu wzbudziło też to, że skoro skarżący z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej nie uzyskuje dochodów, a nie uzyskuje też dochodów z innych źródeł, to nawet przy przyjęciu, że od członków rodziny uzyskuje od 800 do 1000 zł (co wynika z PPF), nie jest jasne, z jakich środków ponosi koszty miesięcznego utrzymania, które skarżący określił na poziomie 4 400 zł (z czego 3 600 zł przeznacza na spłatę kredytów), dodatkowo będąc zobowiązanym do płacenia alimentów w wysokości po 400 zł na każdą z córek. Sąd zaznaczył też, że z uwagi na pozostawanie we wspólnym gospodarstwie domowym z córkami skarżący potrzebuje też środków na ich utrzymanie, o których nawet nie wspomniał. Z załączonych przez skarżącego dokumentów nie wynika, z jakich środków i w jakiej kwocie ponosi on koszty utrzymania, kiedy i w jakiej wysokości zaciągnął kredyty, jaki jest harmonogram ich spłat. Mimo wezwania wnioskodawca nie przedłożył też dokumentów o zajęciu rachunków bankowych, a ze złożonych wyciągów z rachunków bankowych nie wynika, by było z nich realizowane zajęcie egzekucyjne. Za okoliczność bez znaczenia Sąd uznał obowiązek spłacania przez skarżącego zobowiązań z tytułu umów kredytowych, gdyż obowiązek ten nie może mieć priorytetu przed ponoszeniem kosztów sądowych. Sąd zaznaczył przy tym, że choć w sprzeciwie skarżący podał, iż toczy się przeciwko niemu sprawa o zapłatę będąca konsekwencją wypowiedzenia mu kredytu, to nie nadesłał on żadnego dokumentu, z którego wynikałoby, kiedy kredyt został zaciągnięty, jaki jest harmonogram spłat rat, czy pisma informującego o wypowiedzeniu kredytu i zobowiązaniu skarżącego do zwrotu kwoty ponad 100 000 zł. Nadto ze złożonych przez skarżącego wyciągów z rachunków bankowych wynika, że kredyty są spłacane. Odnosząc się do podnoszonej przez skarżącego straty w działalności gospodarczej Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że strata jest wynikiem bilansowym kosztów nad przychodami i nie uzasadnia potrzeby kredytowania skarżącemu należnych opłat sądowych. Nie bez znaczenia jest też w ocenie Sądu to, że skarżący – pomimo ponoszonej w latach 2011-2013 straty – nadal prowadzi działalność gospodarczą, zatrudnia pracowników, a z uzyskiwanych przychodów ponosi koszty utrzymania i spłaty rat kredytów. Podsumowując swoje stanowisko w sprawie Sąd pierwszej instancji uznał, że skarżący nie wykazał w sposób niebudzący wątpliwości, że nie jest w stanie ponieść nawet częściowo kosztów postępowania. W zażaleniu na powyższe postanowienie skarżący wskazał, że w sytuacji, gdy wbrew żądaniu nie przedłożył wszystkich dokumentów, Sąd winien był go wezwać ponownie do ich przedłożenia, a nie poprzestawać na stwierdzeniu, że nie jest zobowiązany do prowadzenia w tym zakresie dochodzeń. Takie działanie stoi w sprzeczności z postulatem szczególnie wnikliwego i dokładnego rozpoznania wniosku o przyznanie prawa pomocy, zwłaszcza że sąd rozpoznaje wniosek od nowa, a zatem nie powinien poprzestać na czynnościach dokonanych przez referendarza sądowego. Zdaniem strony nietrafny był wniosek Sądu wyciągnięty z faktu ponoszenia przez skarżącego strat z tytułu działalności gospodarczej w okresie ostatnich trzech lat. Strata oznacza, że skarżący nie posiada źródła dochodów, które mógłby przeznaczyć na własne utrzymanie, czy na inne koszty niezwiązane z działalnością gospodarczą. Nadto w ocenie skarżącego bezsporne winno być, że skoro działalność gospodarcza przynosi straty, a z działalnością tą związane są stałe koszty, to właśnie na ich pokrycie zostały zaciągnięte kredyty. Skarżący podkreślił, że Sąd w ogóle nie odniósł się do obowiązków alimentacyjnych skarżącego, choć z pewnością mają one pierwszeństwo przed należnościami Skarbu Państwa z tytułu kosztów sądowych. Niezrozumiałe dla skarżącego jest też akcentowanie, że z historii rachunku bankowego nie wynika, by były z niego dokonywane z tego tytułu potrącenia na rzecz komornika – skarżący podkreślił, że to rzeczą sądowego organu egzekucyjnego jest zajęcie wierzytelności z tytułu rachunku bankowego i trudno wymagać, by dłużnik wskazywał środki egzekucji. Natomiast sam fakt zadłużenia skarżącego wobec Funduszu Alimentacyjnego jest bezsporny – zadłużenia tego skarżący nie jest w stanie obsłużyć, a Sąd nie przywiązał do tej kwestii wagi. Podobnie bezsporna zdaniem skarżącego winna być kwestia toczącego się przeciwko niemu postępowania z powództwa banku o zapłatę – na dowód tego zostało załączone wezwanie do sądu prowadzącego sprawę celem przesłuchania, a już z samej okoliczności, że sprawa toczy się przed sądem okręgowym wynika, że wartość przedmiotu sporu wynosi powyżej 75 000 zł. Nie jest zatem prawdą, że skarżący terminowo obsługuje wszystkie kredyty. Skarżący wskazał także, że wpływy na jego rachunku bankowym są konsekwencją przychodów z działalności gospodarczej, które w całości pochłaniają koszty działalności gospodarczej i część kredytów. Niezrozumiałe są według skarżącego w związku z tym wątpliwości Sądu co do źródeł kosztów miesięcznego utrzymania. Skarżący zwrócił również uwagę, że Sąd w ogóle nie odniósł wysokości żądanej opłaty od skargi w kwocie 2 205 zł do jego możliwości finansowych, a kwestia ta winna być kluczowa i znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu Sądu. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Należy przede wszystkim zaznaczyć, że celem instytucji prawa pomocy jest zagwarantowanie dostępu do sądu podmiotom, których wyjątkowo trudna sytuacja materialna nie pozwala na poniesienie kosztów postępowania. Przyznanie prawa pomocy w jakimkolwiek zakresie musi być jednak postrzegane jako wyjątek od zasady ponoszenia kosztów postępowania (por. art. 199 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej jako "P.p.s.a."), co należy mieć na uwadze przy rozstrzyganiu o zastosowaniu tej instytucji. W związku z tym strona występująca na drogę postępowania sądowego winna mieć świadomość obowiązku ponoszenia kosztów tego postępowania oraz wyjątkowości zwolnienia z tego obowiązku, czego konsekwencją powinno być wykazanie w sposób wiarygodny i rzetelny, że zachodzą przesłanki do uwzględnienia wniosku o przyznanie prawa pomocy. Z art. 246 § 1 P.p.s.a., w którym mowa o przyznaniu prawa pomocy osobie fizycznej (zarówno w zakresie całkowitym, jak i częściowym), wynika w sposób jednoznaczny, że ciężar dowodu spoczywa na stronie, która ubiega się o przyznanie jej prawa pomocy. Z zawartego w tym przepisie określenia "gdy wykaże" wynika, że to strona ma przekonać Sąd, że znajduje się w sytuacji, która została uznana przez ustawodawcę za usprawiedliwiającą przyznanie prawa pomocy. Z kolei z art. 255 P.p.s.a. wynika, że przy rozpatrywaniu wniosku o przyznanie prawa pomocy Sąd nie jest ograniczony do analizy złożonego na formularzu PPF wniosku i zawartych w nim oświadczeń, lecz jest uprawniony – w przypadku uznania tychże oświadczeń za niewystarczające do oceny rzeczywistego stanu majątkowego i możliwości oraz stanu rodzinnego strony, a także w przypadku, gdy oświadczenia te budzą wątpliwości – do zobowiązania wnioskodawcy do złożenia na wezwanie, w zakreślonym terminie, dodatkowego oświadczenia lub przedłożenia dokumentów źródłowych dotyczących stanu majątkowego, dochodów lub stanu rodzinnego strony. Uchylenie się wnioskodawcy od obowiązków nałożonych w toku takiego postępowania uniemożliwia przeprowadzenie oceny jego stanu majątkowego w taki sposób, by można było jednoznacznie stwierdzić, że sytuacja, w której strona się znalazła, wypełnia przesłanki z art. 246 § 1 pkt 1 lub 2 P.p.s.a., co z kolei należy interpretować na niekorzyść wnioskodawcy. Odnosząc powyższe rozważania do rozpatrywanej sprawy należy wskazać, że Wojewódzki Sąd Administracyjny zasadnie odmówił skarżącemu prawa pomocy, gdyż nie wykazał on, że spełnia przesłanki konieczne do skorzystania z tej instytucji. Wynika to z tego, że skarżący nie wykazał w sposób niebudzący wątpliwości, jaka jest jego sytuacja majątkowa. Należy przede wszystkim wskazać, że w przedmiotowej sprawie bez wątpienia został zastosowany tryb, o którym mowa w art. 255 P.p.s.a., niewątpliwie też ciążącego na wnioskodawcy na mocy tego przepisu zobowiązania skarżący nie wykonał w całości. Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekał więc na podstawie materiału, w którym dane co do sytuacji majątkowej wnioskodawcy są niepełne (np. co do zaciągniętych kredytów) bądź wzajemnie ze sobą sprzeczne (przede wszystkim co do pomocy uzyskiwanej od członków rodziny). W takiej sytuacji ocena oświadczeń skarżącego i złożonych przez niego dokumentów nie mogła być miarodajna, a w konsekwencji rzeczywisty stan możliwości płatniczych skarżącego w dalszym ciągu budzi wątpliwości. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika, że powodem oddalenia wniosku strony były następujące okoliczności: niewypełnienie wezwania, zmienność twierdzeń co do korzystania z pomocy rodziny, brak pełnych informacji co do źródeł utrzymania, spłacanych kredytów i zajęć rachunków bankowych. Nadto Sąd zwrócił uwagę na niemożność przyznania priorytetu spłacie zobowiązań kredytowych wobec obowiązku uiszczenia kosztów sądowych i braku decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia kwestii ponoszenia straty z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej (zwłaszcza przy dalszym jej prowadzeniu). Analizując zażalenie pod kątem odniesienia się przez stronę do argumentów podniesionych przez Sąd pierwszej instancji należy zauważyć przede wszystkim, że skarżący nie zaprzecza temu, iż nie wykonał w pełni wezwania skierowanego do niego w trybie z art. 255 P.p.s.a., jak i temu, że podane przez niego informacje były wzajemnie sprzeczne bądź niepełne. Skarżący uważa jednak, że w sytuacji, gdy nie wypełnia on wezwania, Sąd miał obowiązek ponowienia tego wezwania, a niepełność danych uzupełniać za skarżącego we własnym zakresie przez wyciąganie wniosków z jego zdawkowej argumentacji i wybiórczo dobranej dokumentacji (np. przeznaczenie kredytów na pokrycie stałych kosztów działalności gospodarczej, niezajęcie rachunków bankowych, wielkość dochodzonych przez bank roszczeń z uwagi na właściwość sądu okręgowego, źródło miesięcznego utrzymania). Stanowisko to nie zasługuje w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego na podzielenie. Należy przede wszystkim ponownie podkreślić, że ciężar wykazania wystąpienia przesłanek prawa pomocy obciąża skarżącego. Referendarz sądowy podjął kroki zmierzające do pełniejszego przedstawienia kwestii, które w jego ocenie nie były wystarczająco wyjaśnione, a nie wypełniając skierowanego do siebie wezwania skarżący powinien był mieć świadomość, że kwestie, których nie wyjaśnił, w dalszym ciągu będą budzić wątpliwości i mogą zostać uznane za przemawiające za oddaleniem wniosku. Nie sposób nie zauważyć, że mimo wskazania na niekompletność danych dotyczących np. spłacanych kredytów zarówno w postanowieniu referendarza, jak i postanowieniu WSA, skarżący nie uznał za zasadne wyjaśnienia wątpliwości (np. w sprzeciwie, zażaleniu), na które wskazywały składy orzekające. Domaganie się w takiej sytuacji, by mimo wyraźnego uchylania się od współpracy z sądem w celu pełnego zobrazowania stanu majątkowego i możliwości płatniczych skarżącego, ponawiane były wezwania o przedstawienie przez niego dodatkowych oświadczeń i dokumentów, nie może zostać uznane za usprawiedliwione. Bez znaczenia jest przy tym to, że po skutecznym wniesieniu sprzeciwu wniosek o przyznanie prawa pomocy rozpoznawany jest od nowa. Treść art. 260 P.p.s.a. wskazuje jasno, że w razie skutecznego wniesienia sprzeciwu traci moc zarządzenie lub postanowienie, przeciwko któremu sprzeciw został wniesiony – oznacza to, że moc traci samo rozstrzygnięcie przez referendarza sądowego wniosku o przyznanie prawa pomocy (w sprawie – postanowienie z 17 stycznia 2014 r.), lecz przepis nie przewiduje podobnego skutku dla innych czynności podjętych przez referendarza sądowego, w tym działań podjętych na podstawie art. 255 P.p.s.a. Wskazuje na to też fakt, że sprzeciw dotyczy tylko tych czynności referendarza sądowego, które zostały wymienione w art. 258 § 2 pkt 6-8 P.p.s.a. (por. art. 259 § 1 tej ustawy), a upoważnienie referendarzy sądowych do korzystania z trybu, o którym mowa w art. 255 P.p.s.a., przewidziane zostało w art. 258 § 2 pkt 5 P.p.s.a. Brak jest zatem regulacji prawnych zobowiązujących sąd administracyjny do ponowienia wobec wnioskodawcy wezwania do złożenia dodatkowych oświadczeń i dokumentów, zwłaszcza w sytuacji, gdy wezwanie referendarza sądowego w tym zakresie było wystarczająco jasne i precyzyjne, by nie było wątpliwości, że skarżący w sposób nieuprawniony uchylił się od jego wypełnienia w danej części. Z takim właśnie przypadkiem mamy natomiast do czynienia w sprawie. Bezpodstawnie strona zarzuca też, że nieponowienie takiego wezwania jest sprzeczne z postulatem wnikliwego i dokładnego rozpoznania wniosku. Skoro to strona unika przedłożenia żądanych informacji, to wynikiem jej działań/zaniechań – a nie Sądu – jest niemożność dokonania miarodajnej oceny jej sytuacji materialnej. Trudno w świetle przesłanek z art. 246 § 1 P.p.s.a. oczekiwać, by Sądowi - bardziej niż ubiegającej się o przyznanie prawa pomocy stronie - zależało na wykazaniu, że poniesienie kosztów postępowania nie jest w jej przypadku możliwe. Ustawodawca wyraźnie obciążył obowiązkiem w tym zakresie wnioskodawcę, nie Sąd. Nie świadczy o spełnieniu przesłanek do skorzystania z instytucji prawa pomocy powoływanie się przez stronę na ponoszoną w prowadzonej działalności gospodarczej stratę. Argumentacja zażalenia wskazuje na to, że w ocenie skarżącego usprawiedliwione jest przeznaczanie uzyskanych z tego tytułu przychodów przede wszystkim na cele związane z tą działalnością, i że działanie takie ma pierwszeństwo przed konstytucyjnym obowiązkiem ponoszenia danin publicznych, do których należą m.in. koszty sądowe. Ten tok rozumowania potwierdzają złożone do akt sprawy deklaracje VAT-7, z których wynika, że skarżący co miesiąc nabywa towary o wartości przewyższającej koszty sądowe, do których uiszczenia jest obecnie zobowiązany. Wystarczy wskazać, że skarga została złożona do organu 30 sierpnia 2013 r. (tj. od tego momentu strona powinna sobie zdawać sprawę z konieczności jej opłacenia), a we wrześniu 2013 r. wartość netto zakupionych towarów i usług wyniosła 19 983 zł, w październiku 2013 r. 7 221 zł, a w listopadzie 2013 r. 10 238 zł. W grudniu 2013 r. skarżący wniósł o przyznanie mu prawa pomocy w zakresie całkowitym, mimo że w ramach prowadzonej przez siebie działalności przeznaczył w okresie od złożenia skargi do wniesienia o prawo pomocy środki w kwocie powyżej 37 000 zł netto na nabycie towarów i usług (niezaliczanych do środków trwałych). Mając to na uwadze należy zwrócić uwagę, że wyjątkowość instytucji prawa pomocy wymaga przyjęcia, że strona ubiegająca się o przyznanie jej prawa pomocy powinna uprzednio podjąć wszelkie niezbędne działania, aby we własnym zakresie (bądź z pomocą np. bliskich) zdobyć fundusze na pokrycie wydatków wiążących się z wszczętym przez siebie postępowaniem sądowym. Z akt sprawy nie wynika, by niemożliwe było zdobycie takich funduszy przez skarżącego, np. przez czasowe ograniczenie nabywanych towarów i usług. W zażaleniu skarżący potwierdził, że jego rachunki bankowe nie są zajęte z uwagi na toczące się egzekucje, co oznacza, że ma on pełną kontrolę nad znajdującymi się na nich środkami i przemawia przeciwko postrzeganiu jego sytuacji jako wyjątkowo trudnej z punktu widzenia przesłanek z art. 246 § 1 P.p.s.a. Należy też podkreślić, że tym samym skarżący zaprzeczył własnemu oświadczeniu z 27 grudnia 2013 r. (k. 40), gdzie wyraźnie stwierdził, że "zostały zajęte rachunki bankowe". Sprzeczność oświadczeń skarżącego w tym zakresie wywołuje dalsze wątpliwości co do wiarygodności podawanych przez niego informacji. W odniesieniu do zadłużenia alimentacyjnego wskazać należy, że przedłożenie do akt sprawy "zajęcia wierzytelności z tytułu egzekucji należności alimentacyjnych" z 2 maja 2013 r., przy braku oświadczenia, czy kwota wskazana w tym zajęciu została wyegzekwowana, i niewskazaniu na rosnące zadłużenie z tego tytułu, nie pozwala na stwierdzenie, czy istotnie zobowiązania alimentacyjne skarżącego są tak istotne, że uniemożliwiają mu pokrycie kosztów przedmiotowego postępowania. Sam fakt skierowania przeciwko skarżącemu powództwa przez bank, mimo swej bezsporności, nie świadczy o wypowiedzeniu kredytu i obowiązku zapłaty kwoty 100 000 zł, jak zdaje się uważać skarżący. Ponownie zauważyć trzeba, że od początku postępowania o przyznanie prawa pomocy skarżący unika przedłożenia jakichkolwiek dokumentów dotyczących ciążących na nim kredytów, stąd Sąd pierwszej instancji nie miał obowiązku domniemywania na podstawie przedłożonego ze sprzeciwem wezwania strony do osobistego stawiennictwa w sądzie okręgowym, że roszczenia banku dotyczą wypowiedzianej umowy kredytu na kwotę 100 000 zł (z pisma tego dane takie nie wynikają). Niewątpliwie obowiązek zwrotu takiej kwoty na rzecz banku strona mogła wykazać za pomocą dokumentów dotyczących bezpośrednio tego kredytu (np. pismo informujące o jego wypowiedzeniu, wezwanie do zapłaty, itp.) – ich nieprzedłożenie nie powoduje obowiązku poszukiwania przez Sąd takich analogicznych informacji w pismach ich niezawierających. W dalszym ciągu nie jest znane źródło, z którego ponoszone są koszty utrzymania skarżącego czy jego córek. W zażaleniu skarżący podniósł, że wpływy z działalności gospodarczej pochłaniają koszty tej działalności i część kredytów, stąd nieczytelna jest jego konkluzja, że niezrozumiałe są wątpliwości sądu co do tego, z jakich środków się on utrzymuje. Odnosząc się do argumentu, zgodnie z którym Sąd pierwszej instancji powinien był porównać kwotę żądanej opłaty sądowej od skargi (2 205 zł) z możliwościami finansowymi skarżącego, należy podnieść, że porównanie takie wymaga posiadania przez Sąd wiarygodnej wiedzy o dochodach i wydatkach wnioskodawcy, tylko bowiem ich zestawienie z kosztami postępowania, do których poniesienia zobowiązany jest (lub może być) wnioskodawca, pozwala na miarodajną ocenę, czy wnioskodawca w istocie nie jest w stanie ponieść tych kosztów (w jakimkolwiek stopniu, bądź bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny). Wyjątkowość instytucji prawa pomocy oznacza, że jeśli wnioskodawca ma możliwość – bądź we własnym zakresie, bądź przy pomocy osób bliskich – poniesienia kosztów postępowania, koszty te nie powinny być przerzucane na budżet państwa, a w konsekwencji na ogół obywateli. Skoro natomiast w przedmiotowej sprawie wnioskodawca nie wykazał się wolą pełnej współpracy z Sądem w zobrazowaniu uzyskiwanych dochodów i ponoszonych wydatków, w dalszym ciągu nie wiadomo, jakie w istocie są jego możliwości finansowe, a tym samym niemożliwe jest stwierdzenie, czy rzeczywiście koszty niniejszego postępowania pozostają poza zakresem tych możliwości. Skoro to do strony ubiegającej się o przyznanie prawa pomocy należy wykazanie, że znajduje się ona w sytuacji uprawniającej do skorzystania z tej instytucji, a skarżący z tego zadania się nie wywiązał w sposób rzetelny, prawidłowa jest konkluzja Sądu pierwszej instancji o niewykazaniu spełnienia przesłanek z art. 246 § 1 P.p.s.a. Mając powyższe na względzie Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 P.p.s.a. postanowił jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło